dziennik-niecodziennik
21.05.14, 19:06
jestem w miare szczesliwą posiadaczką figury typu klepsydra w rozmiarze krótkim (160cm) acz obszernym (38-40). wiem co mi dobrze robi, wiem co mi robi źle. wydawałoby sie że człowiek mądry...
zostałam jakis czas temu namówiona na zakup dzinsów rurek. bo niby ladny kolor (no tak, kolor ładny, fakt), niby rurki wyszczuplają nogi, niby ładnie wyglądam, niby nie obcisłe (no też fakt, nie obcisłe na maxa, tylko dopasowane)...
i co? - i DUPA! podejmowałam wiele prób ubrania się jakos z sensem do tych rurek i niestety. spodnie typu rurki NIE WYSZCZUPLAJĄ. wyglądam w nich fatalnie, moje rozłożyste uda staja sie centralnym punktem figury, widocznym z daleka i to w zlym sensie. i nie pomagają żadne bluzki, żadne tuniki, czy długie, czy krótsze, czy luźne, czy staliowane, żadne kamizelki, żadne nic.
trudno. bede dalej popierdzielac w niemodnych dzwonach, w ktorych moje nogi sa idealnie zrównowazone, a sylwetka wygląda kształtnie. w nosie mam modę. o.
tak sie chciałam wyżalić.