jk3377
22.05.14, 21:04
ok 15 dzis, stoje sobie i mieszam w kuchni przyslowiowa zupe. zerkam co rusz przez okno, parter blok, wiec odruch mam

w odleglosci15m gimnazjum jest, pod moim oknem 2 chlopakow stoi i dziwnie sie zachowuje. mam nosa do takich gagatkow. rozgladaja sie co chwila, na cos czekają. zauwazaja mnie tez w oknie co chwile. nic mi w sumie nie robia wiec rzadziej sie pokazuje ale z dala ich obserwuje nadal. doskonale zapamietuje ich twarze, no mam pamiec fotograficzna i juz. i w pewnym momencie znow zerkam i co widze? jeden bierze rozped i trzema susami ląduje na fiacie seincento-maska maska dach i hop-juz po wszystkim. drugi to filmowal komorka. zerkneli jeszcze w moje okno, widzieli ze wiem. teraz juz wiem na co tak czekali-zeby nikt nie szedł, nikt nie patrzyl, nie jechal zaden samochod. kurcze to byl moment, ja w szoku, bo nie wierzylam w sumie w to co widze..
wiem czyj samochod, sasiadki z gory, nasze dzieci sie koleguja. zadzwonilam, upewnilam sie czy to jej wóz, powiedzilam by sprawdzila szkody no i zaproponowalam,ze jak chce mozemy z tym cos zrobic bo widzialam gowniarzy, rozpoznam, mozemy isc do gimnazjum, gdzie znam dyr-moja wychow z podstawowki na marginesie, zeby choc nauczke dostali, nagane, nie czuli sie bezkarni. umowilysmy sie na jutro,ze pojdziemy zglosic.
chyba dobrze zrobilam, nie wiem czy ktos w innej syt tez by mi powiedzial,ale to tez mogl byc moj samochod. nie za bardzo sie udzielilam, wtracilam, aktywistka ze mnie, tak teraz rozmyslam.. swiadek zawsze ma najgorzej przecie...a gowniarze wiedza gdzie mieszkam...no ale jak tu sie nie odezwac, nie zauwazyc...?
co myslicie o tym wszystkim?