beata985
07.06.14, 21:43
nosz w morde...
, sobota, na wylocie poza domem...koledzy nie wiem co w planach.....
posprzątałeś...???
tak...
poszedł.....
no i kurfa wchcodzę do domu, wsio pootwierane, m. in. kuchnia, kot włazi gdzie chce a w kuchni widomon ie wszystko zawsze schowane,
pikuś, że 16789x owtarzam-KUCHNIĘ ZAMYKAĆ......prośbą, groźbą wrzaskiem....nie pomaga
no jak by z obory wychodził....
ale nie....on w kuchni nie był......
no jak nie jak wszystkie znaki na niebie, ziemi i stole wskzują, że był.....
koledzy byli, gościli się......jak myślicie, co zastałam na stole??
w łazience, jak ręcznikiem i ciuchami je.. rypnął tak zostały....no ale on sie teraz nie kąpał....tylko ...UWAGA......5 godz temu.....

wkurw mój sięgnął gwiazd najdalszych, cofnęłam do domu, zabroniłam wyjścia....i mam to w doopie..niech sie foszy........