fajtek_kot
10.06.14, 12:16
kieliszeczka rabnac nie moge bom karmiaca.a czeka mnie powazna,mam nadzieje ostatnia i rozstrzygajaca wazne kwestie rodzinne rozmowa.chce na dobre zamknac temat podzialu majatku moich rodzicow,z ktorego do tej pory wynkaja niejasnosci.chcialabym juz to uciac,powiedziec swoje i miec spokoj wewnetrzny przynajmniej,ale nie chce byc niekulturalna oglednie mowiac.peoblem w tym ze w takich sytuacjach szybko wlacza mi sie placz i nici z powaznych rozmow. nie chce
wyjsc na mazgaja.macie jakies swoje psychologiczne triki?pomozcie