mój kot wreszcie jest zdrowy :))

17.06.14, 06:44
kocur ma 9 lat.
od ok.2-3 lat były poważne problemy- niewydolna wątroba i nerki.
weterynarz (psia jego mać tongue_out) dawał tylko leki p/wymiotne bo rzygał i coś na osłonę żołądka,mieliśmy mu kupować karmę weterynaryjną-dla nas drogą.
żadnych badań w międzyczasie.
ostatnio przypadkiem trafiłam z kotem do kliniki wet. z prawdziwego zdarzenia i zaopiekowano się nim tak jak na hamerykańskich filmach.
full badań od ręki (200 zł zapłaciłam), kroplówka bo był solidnie odwodniony.
i okazało się,że wątroba i nerki zdrowe jak drut big_grin
może jeść normalne żarcie niskotłuszczowe-nie 150 zł za 1,5 kg tylko 30, dostał pastę na odkłaczanie, założono mu normalną kartę. niby norma-ale my od lat chodziliśmy do tamtego weta i jakoś tak człowiek ufał.
bardzo się cieszymy big_grin
    • olinka20 Re: mój kot wreszcie jest zdrowy :)) 17.06.14, 08:41
      Dobry wet to podstawa!
      Ciesze sie, ze tak sie to skonczyło.
      • dlania Re: mój kot wreszcie jest zdrowy :)) 18.06.14, 10:15
        to co mu było - zakłaczony tylko był?

        przy okazji pytanie - jak często trzeba domowego niewychodzącego kota odrobaczać?
        • olinka20 Re: mój kot wreszcie jest zdrowy :)) 18.06.14, 11:12
          Ja odrobaczam rzadko, teraz planuje po okresie muchowym wink ( bo moje łapią i zjadaja muchy i inne owady, bleh), a ostatnio były odrobaczane w lutym chyba.
          Wychodzacą odrobaczałama co 2,3 miesiace, ale ona polowała na myszy i tez czasami je szamała.
          • woezel_pip Re: mój kot wreszcie jest zdrowy :)) 23.06.14, 21:47
            Ja Kota odrobaczałam co 3 msc.
            A co do wątku założycielki- tak, super weterynarz to podstawa. Może mój Kot by żył gdyby zamiast przeprowadzać zabiegi w narkozie zrobić od razu wymaz z nosa. Eh, mam taki żal do weterynarzy, do siebie też, chociaż bez sensu, przecież nie ja jestem specjalistką...chodziłam, płaciłam sad.

            Teraz mam Kizika i gdyby (tfu tfu) coś się działo poważnego to nie zaufam już jednemu weterynarzowi.
            • olinka20 Re: mój kot wreszcie jest zdrowy :)) 23.06.14, 22:09
              Woezel jak cos to wal na koci zakątek.
              Tam na bank jakiegos weta w Kraku polecą.
              Kizia rozbraja smile
              • woezel_pip Re: mój kot wreszcie jest zdrowy :)) 24.06.14, 18:41
                Dzięki, teraz jakby coś się działo to na pewno tam zajrzę. Ale nie planuję, żeby coś się działo! smile

                Z moim Kotem to tak było, że ufałam weterynarzowi bo lata tam chodziłam, z psami, z Kotem. Nic się nie działo, sprawiał pozytywne wrażenie. No to jak się zaczęło dziać (Kot się dusił, kichał krwią) no to zaufałam. Może, może, może...gdybym wcześniej poszukała kogoś innego...to może Kot by się nie męczył pół roku, może dałoby się tę bakterię, którą miał w nosie wyleczyć.
                Jezu, dlaczego wet nie zlecił wymazu z nosa? Dlaczego ja na to nie wpadłam?!
                Mijają miesiące a ja czasami o tym myślę i taka mnie ZŁOŚĆ ogarnia.

                A Kizia- jest tak inna od Kota, tak uroczo inna smile Kot to był kotopies a Kizia to kocia dama big_grin
                • marta_i_koty Re: mój kot wreszcie jest zdrowy :)) 25.06.14, 22:45
                  Futrzaki odrobaczam rzadko (chociaż mam tez koty wychodzące) , bo wszelkie "odrobaczacze" obciążają watrobę...
Pełna wersja