iziula1
25.06.14, 15:22
Czy zdarzają sie wam czasem takie sytuacje,że zebranie szczęki z podlogi jest czasem niemożłiwe

Robiłam dziś zamówienie w kwiaciarni: kwiaty dla nauczycieli na koniec roku, plus odbierałam kwiaty dla katechetek, plus dodatkowo kobieta w kwiaciarni pakowała mi ozdobnie zestaw słodyczy i kaw. Troche to trwało.
Pod sklepem w samochodzi zostawiłam dwoje dzieci (!) .... nie panikować! Z męzem zostawiłam

Wchodzi facet, który podjechał wcześniej dużym busem-dostawca ( chyba ). Widac, że się spieszy bo cały czas mi przeszkadza w uzgodnieniach z panią, wcina się, mówi o zamówieniu.
Ja nie przerywam uzgodnień, przerywając natomiast panu.
I nagle on do mnie: Może pójdzie Pani na spacer? I wróci później?!! Bo ja się śpiesze.
Macie tak? Bo ja do teraz nie moge wyjść z podziwu nad bezczelnością faceta.