konieczne oryginalne?

26.06.14, 12:46
nie wiem jak u Was, tzn chodzi mi o dzieci dokładnie; czy buty/ubrania muszą mieć "metkę"? mój syn najstarszy ma "świra" na punkcie oryginalności butów...ja tego nie kumam i tez nie popieram tongue_out i np: dwa razy w roku jak kupujemy buty sportowe, to ja jedynie daję mu 60 pln, bo tyle mniej więcej kosztują "normalne" buty, a resztę on sobie sam dokłada;

jak jest u Was? kiedyś pani psych.w szkole przed zebraniem mówiła, ze rodzic ma obowiązek ubrać dziecko odpowiednio do pogody...ale nie ma obowiązku ubierać go markowo; ja się zgadzam; a Wy?
    • magjug Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 12:51
      ja też się zgadzamsmile z opinią Twoją i pani psychologsmile i zaczynam się bać czasów, kiedy moja biegająca emerytura pójdzie do szkoły. Jakoś w przedszkolu problem markowych rzeczy nie istniał.... albo go zlewałam ciepłym strumyczkiem...
    • niutaki Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 12:52
      U mnie niekoniecznie markowo, ale niestety buty za 60 zl to dla mnie nie buty, lepsze jakosciowo sa z reguly drozsze no i wtedy jest to jakas marka. Za 60 zl to ewentulanie jakies baleriny co to w miesiac - dwa je rozwali.
    • dziewczyna_bosmana Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 13:16
      Ja mam przedszkolaka i niemowlaka więc na razie nie mam takiego problemu. Pewnie za jakiś czas będę tłumaczyć że nie to jest ważne ale nastolatki i tak wiedzą swoje wink
      • asiaiwona_1 Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 13:29
        moja nastolatka nie przywiazuje uwagi do metek. poza tym zaraz po zakupie wszystkie kaze obcinac bo ją gryzą wiec nawet jakby chciala to nue ma jak sie pochwalic metka. poza tym co to znaczy markowe? czy hm c&a i cubus to markowe? ciuchy ma glownie z takich sklepow. ostatnio dostala siatke uzywanych ciuchow noname i po prostu nosi to co jej sie podobalo z tych rzeczy. jesli chodzi o buty to ma i balerinki za 30 zl i new balnce za 200. wybiera te ktore jej sie podobaja no i oczywiscie w naszym zasiegu mozliwosci finansowych. poza tym ja sama nie oszczedzam na butach bo jak starsza wyrosnie to namlodsza poczekaja.
    • mme_marsupilami Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 14:15
      W zakupach ubraniowych zwracam uwage na: jakosc materialu, funkcjonalny kroj i ladne wzornictwo. Duzo kupuje na wyprzedazach , kiedy markowe sklepy dzieciece maja atrakcyjne obnizki. Chyba nie ma takiej rzeczy, za ktora zgodze sie slono przeplacic, tylko ze wzgledu na logo. Wyjatkiem jest sprzet i odziez narciarska: tu prawie wylacznie firmowki i rozumiem "metkowego swira".
      Przyjdzie pewnie taki czas, kiedy bedzie "mamooo, koledzy w szkole maja". Zobaczymy.
    • dziennik-niecodziennik Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 14:34
      ja tez sie zgadzam.
    • beata985 Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 14:40
      u mnie to je tak...
      syn preferuje markę jeżeli chodzi o buty-zaczął od nike, pzerzucił sie na pumę kiedy nike za ileś tam 150 chyba sie szybko rozwaliły-no ale ileż mogą wytrzymać buty jak sie w nich do wody wchodzi....uncertain
      buntowałam się z początku ale jak przeliczyłam ile wydaję na swoje-klapki klapeczki balerineczki i 13 innych na sezon wiosna lato +córa tak samo, to stwierziłam, ze te jego buty to wcale takie drogie nie są i wyskakuję bez zająknięcia...no może czasami mi gula urośnie jak sobie przeliczę ile to bucików by było...tongue_out
      • kowalowa Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 14:55
        chodzi mi konkretnie o buty; bo ciuch nie musi już mieć "metki" tzn być markowy;
        jak mój syn nie ma "mercuriali" czy innych tam; przed kupnem potrafi miesiąc przeszukiwać net czy aby nie ma już nowych, żeby przypadkiem sobie starego modelu nie kupił; i u nas na wiosce można kupić buty za 60; akurat na pół roku; jak synowi memu noga przestanie rosnąć w zastraszającym tempie..będe dawać mu więcej wink
        • asiaiwona_1 Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 15:43
          troche przerazajace to co piszesz o szukaniu modelu. czy twoj syn na serio sadzi ze wszyscy z zapartym tchem sledza czy dana marka wypuscila juz nowy model butow? co by sie takiego stali jak by mial starszy model? przeciez wiekszosc ludzi nie wie czy dany but to z tego sezonu czy z poprzedniego...
          • kowalowa Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 16:18
            może przesadziłam w opisie; bo on i tak nie kupuje najnowszych bo u nas do Good City takowe nie dochodzą wink ale on musi mieć oryginalne i jak najnowsze; ostatnio strzeliłam mu gadkę o tym, ze mam nadzieję, ze w klasie nie ma znaczenia kto jakie ma butytongue_out
            • 25marzka25 Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 16:32
              markowe nie koniecznie, czy to ciuchy czy to buty,maja być porządne.
              natomiast moja 4 latka wybiera postacie z bajek, które chce a które nie, i nie ma zmiłuj
              no i akcje są, bo tylko by w sukienkach chodziła i czasem są sceny przed wyjściem do przedszkola w spódnicy lub dzinsach. A przecież nie dą się ciągle w sukienkach bo ile to by ich trzeba mieć
              • hamerykanka Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 22:46
                Cala garderobesmile. Moja corka tez wylacznie w sukienkach chodzi i raz na jakis czas jade do lumpka dla dzieci, gdzie kupuje narecze. Ma chyba ze 30, wisza rzedem na wieszakach a corka (6l) rano wchodzi i wybiera.
                Nie wyrobilabym, gdybysmy kupoiwali w sklepach, a tak w wiekszosci sa dobrych marek (bo lumpek tylko takie skupuje) i ciuch, za ktory zaplacilabym kilkadziesiat dolarow kosztuje 6-8$ za malo uzywany.
                Buty maja byc wygodne i ladne. O marki nie dbam.
    • anetchen2306 Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 20:07
      Nie, zadne z moich dzieciakow (15 i 6 lat) nie maja odchylow na punkcie marek.
      Warunek jeden: markowe, czy niemarkowe, musi byc cool i sie podobac.
      Starszy faktycznie czesciej ma markowe obuwie, ale ze wzgledu na rozbudowana rozmiarowke (rozmiar 45,5 czasem trudno jest dostac) i wytrzymalosc.
      Humelsy, asicsy sa jednak wytrzymalsze i odporniejze na warunki atmosferyczne niz buty z ccc. Ale nawet te markowe majatku jakiegos nie kosztuja, zazwyczaj do 50€.
      • esofik Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 20:46
        hmm.. pytanie która marka jest "markowa" tongue_out
        Młoda ma 6at więc jeszcze na metki nie zwraca uwagi, ale obecnie ma oryginalne adidasy, wcześniej biegała w nike, puma i lacosta itd. Z tym, że u nas są to zwykłe marki za które płacę tyle ile dostaje za 3-4h pracy
        • anetchen2306 Re: konieczne oryginalne? 26.06.14, 21:09
          No, u nas to tez raczej "zwyczajne" buty, czasem nawet te niemarkowe a drozsze wink
          Tylko ze te markowe nie produkuja raczej butkow z bohaterami bajek, blyskotkami, swiecidelkami itd. Tutaj niemarkowe maja znacznie wiekszy wybor. No chyba, ze cos ze skecherow. Te faktycznie praktycznie niezdzieralne sa.
          Markowe adidasy kosztuja mnie 1,5 - 2 godzin pracy.
          Nike albo adidasy dla malej to wydatek rzedu 20€ (te najprostsze modele).
          Dla starszego od 30€ w zwyz.
          Pol roku temu Starszy kupil sobie fajne buty Fila (czarne sneakery z niebieskimi dodatkami za ... chyba 5-6€ w Deichmannie big_grin).
    • solejrolia Re: konieczne oryginalne? 27.06.14, 06:59
      Dla mnie to nie jest problem.
      po raz pierwszy problem metki pojawił się kilka miesięcy temu (12lat) i córa zachorowała wręcz na Conversy. Uzbierała sobie pieniążki (to urodziny, to święta to coś tam innego) więc skoro kasę ma, chce trampki, to ją wzięłam do sklepu, razem wybrałyśmy, i nosi dumna jak paw. nawet na oficjalne uroczystości jak zakończenie roku szkolnego ma zamiar je załozyć- ok, niech zakłada- następną markową rzecz nie wiem kiedy jej kupię,o ile kupię tongue_out
      tzn. NIE, źle napisałam, ona ma sporo rzeczy markowych, kupionych na jakiś wyprzedażach, czasem z lumpa, czasem po mnie, etc, ale NIEGDY JAK DOTĄD nie były kupowane z myslą o metce, tamte rzeczy są po prostu fajne/wygodne/przydadzą się do szkoły, ale Conversy, no tu była juz całkiem, całkiem inna rozmowa. Nie mogły być Vansy, Nike, Pumy, nie mogły być inne, musiały być Conversy i koniec. Uległam, i nie żałuję- ona się cieszy jak oszalała, chodzi w nich i dba o nie, a ja cieszę się, ze ona się cieszywink
      Myślę, że byłoby gorzej, gdybym zabroniła zakupu, ona by wariowała, wręcz zafiksowała się, a ja zabroniła bo co? bo dla zasady?- e tam bez sensu, w końcu jakąś snobkę metkową bym wychowała, a tak zaspokoiłam jej pragnienie i MAM SPOKÓJ.
      • solejrolia Re: konieczne oryginalne? 27.06.14, 07:06
        Dodam, ze dla siebie tez kupuję jednej konkretnej marki buty
        to znaczy, że jak potrzebuję butów, to idę do sklepu i szukam w tej konkretnej marce, której jestem wierna od ....13lat i spośród ich oferty wybieram- mam od kaloszy, po trzewiki, sandałki, i to nie jedne, a któreś z kolei, córka tez ma tej firmy sandałki.nie czuję się absolutnie zafiksowana na markę, jestem zafiksowana na niezawodność i jakość, buty są wygodne, mają gwarancję na 2lata, a te buty noszę latami (moje sandałki wytrzymują 5lat).
        butów z ccc nie biorę do ręki.
        • talusia Re: konieczne oryginalne? 27.06.14, 08:17
          U nas fiksum dyrdum tylko na punkcie butów, najpierw conversy, potem vansy potem new balancy. Muszę jednak przyznać , że w sumie cenowo nie wychodzą tak drogo, bo wyliczyłam, że w miejsce 3par trampków, które zajeżdżała takich z ccc średnio po 80 zł kupiłam jedne conversy, z którymi nic się nie stało i po wyrośnięciu zostały jeszcze w dobrym stanie dla siostry. Wiadomo tak i tak wychodzi drożej, ale szczęście dzieciaka - bezcenne smile reszta ciuchów ma być ładna i tyle, nie interesuje ją metka.
          • solejrolia Re: konieczne oryginalne? 27.06.14, 09:55
            w ccc młoda wypatrzyła w zeszłym roku trampki, takie cieplejsze na jesień, na futerku, i kurcze, 3razy załozyła, wywaliliśmy do kosza. i co z tego, ze 50-60zł kosztowały, zupełnie stracona kasa. nie nie rozpadły się, to bym zniosła z pokorą (albo zaniosła do reklamacji i niech mi pieniadze oddają) , one nie nadawały się do noszenia, stopa momentalnie przepocona i zaśmierdła, zero wentylacji w tej ceracie. nie warto.
            stąd po poczytaniu opini zgodziłam się na te conversy, nawet jesli młoda chciała dla metki, dla logo, to trudno, widzę, ze jakościowo jednak odbiegają od chińczyka, i ja wierzę, że panienka pochodzi trochę w tych butach.

            na new balance ja się czaję, bo nawet podobają mi sięsmile
            • mamaoskarka18 Re: konieczne oryginalne? 27.06.14, 10:54
              Mój maż kupuje sobie adidasy pumy raz na 3 lata, za cenę do 260 zł po tych trzech latach bierze je do roboty albo do chodzenia przy domu.A buty z bazarku za 60-70zł wytrzymywały góra 2 miesiące. Nie widzę sensu kupowania tanich bucików dla męża. Natomiast mi się zdarza często kupować baleriny, czy klapeczki za 50 zł ale dlatego że jak się rozlecą to w sezonie mam ze 4 pary i zawsze w fajnym i modnym fasonie i kolorze.
Pełna wersja