czarny_dol
15.07.14, 20:36
Kurde laski - mam problem. Co zrobić z pracownikiem, super sympatycznym, z fajnym poczuciem humoru, który średnio radzi sobie w pracy? Mimo, że miał kupę czasu żeby się wdrożyć, nauczyć. Bardzo go lubię, to ciepły, miły i spokojny człowiek. Ale kompetencyjnie....ech! Jak go zatrudnialiśmy to miał braki i kurka, pomimo upływu roku, dalej je ma. Ma też na koncie kilka meeega wpadek. Mi najbardziej przeszkadza ślamazarne tempo pracy.
Cisną na mnie z góry, żeby temat zamknąć, a ja ciągle mam nadzieję, że coś z niego jeszcze będzie. Cholera - co robić? Miękka buła jestem. Poza tym mam poważne wątpliwości czy kogoś lepszego znajdę. Na rynku jest teraz jakaś masakra. Teraz bieda, bo bieda, ale znana... Co począć?