king_of_rats
15.07.14, 22:00
broniłam się przed smartfonem uparcie i zajadle.
wczoraj poległam.
dziś stwierdzam,że nigdy w życiu nie nauczę się tego ścierwa obsługiwać-poza zadzwonieniem i napisaniem sms-a wszystko jest dla mnie czarną magią :p
jak mąż mi dziś demonstrował możliwości to zapytałam go w jakim języku do mnie mówi bo ni cholery nie rozumiem.
uznałam,że jestem tępa,oporna na wiedzę i wracam do swojej starej,poczciwej nokii z klawiaturą

i pomyśleć,że telefon,który zakupiłam to nie jest szczyt zdobyczy techniki i półka raczej niższa niż wyższa..