Internet dziś krzyczy

17.07.14, 10:53
Sprawą 29-latka pozywającego swoich rodziców na 200 tys. za zrujnowanie mu życia

Ale wiecie co mnie uderzyło w tej historii - ciągle się przewija "matka daj kasę, ojciec daj kasę". Czy też ciągle żądaliście/żądacie od rodziców pieniędzy a to na spodnie, a to na co innego? Mamo daj mamo daj mamo daj.
Ja bym się wstydziła tego.
    • olinka20 Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 11:03
      Miałam 2 rodzenstwa a rodzice mieli ogroooooooomny kredyt na mieszkanie.
      Wiedziałam jaka jest sytuacja i od chyba 2 klasy ( albo i 1) liceum dorabiałam na swoje potrzeby.
      Nie było to super, zwłaszcza ze siostra płaczem potrafiła wymusic na rodzicach duzo wiecej niz ja, ale teraz ( z perspektywy czasu) nie mam do niej zalu.
      Rodzice w sumie ukrywali przed młodymi, ze rozowo nie jest.
    • dlania Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 11:03
      Artykuł jest pisany w punktu widzenia tego "chłopaczka". Mnie się wydaje - ok, można miec pretensje do rodziców, że nie dbali o niego do, nie wiem, 10 roku życia. No, 14. A tu mamy do czynienia z roszczeniowym nieudacznikiem, któremu rodzice przestali kase dawać, więc chce im pokazać.
      Prawnie to jest tak, że rodzic ma obowiązek zapewnić dziecku życie i edukacjęna takim poziomie, na jakim sam żyje. To nie jest tak, że jak biednej rodzinie chłopskiej się trafi ambitny synuś, który chce studiowac na Harvardzie, to oni maja obowiązek mu te studia sfinansowac.
      Odrażający ten koleś.
      • grave_digger Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 11:37
        Dlania, najśmieszniejsze jest to, że ON SAM przytacza w swojej historii, którą nazwał "Historia" wink to, że ciągle prosił rodziców o pieniądze.
        Raz dostawał, raz nie - też się do tego przyznaje - co uważam, za całkiem normalne.
    • anetchen2306 Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 11:21
      Byl ubezpieczony, wiec do lekarza, jako nastolatek mogl chodzic SAM.
      Do dentysty tez sama chodzilam, jeszcze w podstawowce.
      Wszelakie badania profilaktyczne potrzebne do rekrutacji do szkoly sredniej i na studia tez zalatwialam sama. W liceum dorabialam zbierajac truskawki. W domu bylo nas troje. Rodzice tez koksow nie zarabiali: ojciec w fabryce, mama nauczycielka. Wybuudowali dom, na kredyty. Nowego samochodu dorobili sie na "stare lata", wczesniej tez jezdzilismy 15-20 letnimi. I to dopiero od moich czasow licealnych rodzicow bylo stac na jakiekolwiek Auto. Mieszkala z nami caly czas nasza babcia, bez prawa do emerytury. Po latach przyznano jej bodajze 400 zl. Mieszka z moimi rodzicami do dzis. Moja siostra kelnerowala w pobliskiej restauracji, brat dorabial w skladzie materialow budowlanych (ladowal wegiel, worki z cementem). Wszyscy skonczylismy studia. Ja mieszkalam w bursie szkolnej, w 1 pokoju z 3 kumpelami. 3 lata. Zrobilam licencjat, podjelam prace, za reszte studiow (magisterke jezykowa) zaplacilam juz sama. Pierwszy komputer kupilam na kredyt sama. Prawo jazdy oplacilam sama, zakup pierwszego auta tez. Jedyna, ktora nie pracowala podczas studiow, a jedynie w wakacje, byla najmlodsza siostra i to glownie ja rodzice najdluzej "utrzymywali". Ale dzienne studia na farmacji trudno pogodzic z jakakolwiek praca, przynajmniej przez pierwsze 2-3 lata. Pozniej juz dorabiala 1-2 dni w tygodniu w aptece.
      Ten koles mial oplacane mieszkanie i jeszcze dostawal 150 zl na tydzien.
      Ja dostawalam tyle na miesiac. jedzenie mialam wykupione w stolowce lokalnej bursy miedzyszkolnej. Od zdania matury dorabialam korkami.
      Tez bym sie wstydzila takiego nieudacznictwa i pasozytnictwa.
      Chloptas mial od ukonczenia pelnoletnosci zdaje sie az 11 lat na ogarniecie sie.
      • grave_digger Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 11:39
        Powinnaś pozwać rodziców, bo do wszystkiego musiałaś dojść sama wink
        • anetchen2306 Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 07:16
          No, moze nie do wszystkiego, bo kilka lat po slubie mieszkalam z moja rodzina przy rodzicach: budowalam dom i kazda zlotowka praktycznie szla na budowe (bezkredytowa). Mimo to placilam drobne rachunki: za prad, internet, kupowalam jedzenie, ciuchy, chemie. Ot tyle, co z nauczycielskiej owczesnej pensji (sprzed 12 lat) dalo sie zaplacic.
    • kolibeer2 Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 11:27
      w sumie to trudno jednoznacznie oceniać - wina pewnie jakaś rodziców jest , natomiast nie sądzę , by dało się to przeliczać na peelny ,
      nie przeczytałam do końca , ale moim zdaniem ten pan powinien się zająć bardziej swoją terapią i pójściem do przodu , bo takim międleniem przeszłości niczego nie naprawi ,
      powracając do tematu - u mnie w domu było ciężko , dwoje młodszego rodzeństwa , nigdy mi nie przyszło do głowy by jęczeć o ciuchy rodzicom , największym marzeniem był rower , który dostałam tak koło 6 klasy , w późnej podstawówce i w liceum pracowałam przez całe wakacje , czasem też w roku szkolnym w weekendy w gospodarstwach przy zbiorach warzyw/owoców
    • serei Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 11:51

      Ja nie moge patrzeć na tę jego wstrętna mordę i słuchać jego żądań! Od początku liceum dorabiałam na wakacjach, umiałam powiedziec "mamo coś mi dolega potrzebuję iść do lekarza/dentysty/ginekologa" i jako osoba niepełnoletnia czasami musiałam iść z rodzicem. Po maturze zaczęłam pracować i studiować oraz samodzielnie się utrzymywałam ( nie licząc wałówki z domu podczas wizyt, którą mama mi wpychała). Od 12 lat mam dobrą pracę i miesiąc w miesiąc wpłacam na konto rodziców kwotę potrzebną im nie tylko do opłacenia czynszu i leków, ale dla ich przyjemności aby nie musieli liczyc każdego grosza. Jestem im wdzięczna za miłość, wsparcie za chwile kiedy byłam w dołku a oni kopali mnie w dupę mówiąc ile jestem warta i jak wazne jest aby iść do przodu.
      Wychowałam się mozna powiedzieć w biedzie, ale nigdy nie czułam sie gorsza od innych bo wiem co jest w zyciu ważne. wszystkie zasady wpojone mi przez rodziców staram sie wpoić mojemu dziecku.

      Nie mogę patrzec na wstrętną mordę tego faceta!!!!
    • moonshana Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 12:18
      a ja myślę, że tu nie chodzi o przerwę w finansowaniu synka. może chodzi o tego cukierka, szmatę, o te zęby i buty po robotniku. nie znam sytuacji ale jeśli rzeczywiście rodzina biedna nie była - to coś tam bardzo nie grało. miałam w liceum taką koleżankę: zawsze paskudne, zniszczone buty, włosy obcinane przez mamę ( krzywo że hej), żadnych wycieczek, paskudne ciuchy itd. oraz przerażająco niska samoocena. rodzice biedni nie byli; wychodzili z założenia że jej akurat tyle wystarczy. ciuchy zbierane po rodzinie i absolutne minimum. pamiętam, jaki przeżyłyśmy szok spotykając ją kiedyś na ulicy, szła z siostrą. siostra - wymuskana, wystrojona, pewna siebie małolata. różnica między nimi waliła po oczach. po dwóch latach wszyscy wiedzieli że dla rodziców to ona jest " ta głupia, gorsza" a siostrzyczka "z niej coś będzie" . swoją drogą,mam nadzieję że się jakoś wyrwała z tego zaklętego kręgu - bo to wcale nie jest łatwe. całe życie słyszeć, że jest się g..o wartym niczym. tacy ludzie raczej nie zaczną "pracować jako nastolatka na swoje potrzeby" jak proponujecie, czy nie wezmą się z życiem za bary. do tego stopnia mają wpojone, że są nic nie warci że zwyczajnie nie wierzą w sukces. a jak nawet próbują - to na ogół ponoszą klęskę. aby się dobrze sprzedać, trzeba choć trochę w siebie wierzyć - oni tej wiary nie mają.
      także, nie oceniam. może jest paskudnym gościem co chce wyrwać troche kasy od bidnych rodziców . a może niszczonym, przez wiele lat niszczonym człowiekiem.
    • mathiola Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 12:40
      byłam wyjątkowo mało roszczeniowa, właściwie to nie pamiętam, żebym o coś prosiła oprócz książek. Zawsze wydawało mi się, że rodzice mają za mało pieniędzy by mi dawać.
    • dziennik-niecodziennik Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 12:57
      > Czy też ciągle żądaliście/żądacie od rodziców pieniędzy a to na spodnie, a to na co innego?

      owszem. skąd indziej licealistka czy studentka mialaby wziac kase na swoje potrzeby? akurat moje studia wykluczały pracę.
      • dziennik-niecodziennik Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 13:02
        tzn przepraszam, nie żądałam, prosiłam.
        a nawet nie prosiłam, mowilam ze potrzebuje i dostawalam.
    • mathiola Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 12:58
      nie chce mi się czytać całego, ale z tego co już czytałam, nie widzę tam roszczeniowej postawy. Dentysta, lekarz, jedzenie, bilet na tramwaj - no jeśli to jest zbędny luksus, to ja jednak byłam roszczeniowa
    • mathiola Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 12:59
      czy to niefortunna nadinterpunkcja w zdaniu czy jego matka jest reporterką tvn24?
      • dlania Re: Internet dziś krzyczy 17.07.14, 13:16
        Wiesz math, on takie piedoły wymienia, bo wie, że to ludzi oburzy.
        Zresztą sąd oceni obie strony. Rodziców sie nie wybiera, dzieci w sumie teżwink
        • mathiola Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 08:31
          pewnie tak.
          Ogólnie uważam, że koleś zamiast iść dalej i zająć się budowaniem swojego życia siedzi i pielęgnuje w sobie focha na rodziców. I ten foch rósł i rósł aż dorósł do zrobienia szumu medialnego w imię nienawiści.
          • dlania Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 08:33
            No właśnie tak. Co mu da to odszkodowanie, postawi go na nogi? Inna sprawa, że szanse marne, że je dostanie.
    • guderianka Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 07:56
      NIe wiadomo jaka była prawda-to po pierwsze
      Po drugie- jeśli dziecko czegoś woła/żąda-to albo poprzewracało mu się w dupie albo czegoś potrzebuje. Gdy potrzebowałam spodni, butów itp.- jasno to komunikowałam, bo rodzice nie zawsze, zwłaszcza w wieku nastoletnim zauważali/wiedzieli.
      Jeżeli poprzewracało mu się w dupie-to chyba tez jest jakaś przyczyna, na bezludnej wyspie nie wyrastał-co nie ? Albo coś nie tak było w rodzinie i w relacjach albo facet ma coś po prostu z głową albo jest rozpieszczony , zmanierowany, wychowany bezstresowo -czyli punkt 1-coś nie tak w relacjach w rodzinie
      • dlania Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 08:27
        guderianka napisała:

        > Jeżeli poprzewracało mu się w dupie-to chyba tez jest jakaś przyczyna, na bezlu
        > dnej wyspie nie wyrastał-co nie ? Albo coś nie tak było w rodzinie i w relacjac
        > h albo facet ma coś po prostu z głową albo jest rozpieszczony , zmanierowany, w
        > ychowany bezstresowo -czyli punkt 1-coś nie tak w relacjach w rodzinie


        No jasne, tylko gdyby wszyscy za to żądali odszkodowania, to jedna trzeci populacji (wariant optymistyczny) sądziłaby się z rodzicami.
        • guderianka Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 08:36
          A jednak tego nie robi- dlaczego ?
          Albo u niego było tak źle i widzi krzywdy wyrządzone przez rodziców, o których nie wiemy albo jest po prostu chory
          • dlania Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 08:40
            Zobaczymy, co zobaczy sąd.

            Tu jest jeszcze terapeuta - z tekstu wynika, że ma spory wpływ na decyzje tego chłopaka.
          • olinka20 Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 08:41
            Albo wsrod znajomych miał samych takich, co to ile powiedzieli to dostali i stwierdził, ze tez tak chce.
            No sorry, do pracy na studiach nie poszedł, bo on sie lubi uczyc.
            Rodzice nie dali mu na dzinsy big stara? Itd...
            Owszem, widze tu zaniedbania zębowe, ogromne i tu powinien miec zal.
            • dlania Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 08:49
              Jego rodzice sami nie dbali o zęby - takie środowisko, takie podejście. Głupota, ale czy celowe szkodzenie? Oni po prostu nie uważali tego za ważne. Moi rodzice tez nie nauczyli mnie dbania o zęby, bo w ich środowisku i pokoleniu protezy w wieku 40 lat to była norma. Sama sie musiałam nauczyć, sama wyleczyć skutki zaniedbań.
              • guderianka Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 08:58
                facet może nie ma innej możliwości /nie potrafi - wykrzyczeć swojego bólu, cierpienia, zgorzknienia itd. Nie usprawiedliwiam- aczkolwiek to ciekawa sytuacja. Tyle się mówi o tym, że powinny być kursy przygotowujące do roli rodzica, że dorośli nie potrafią zajmować się dziećmi, nie są odpowiedzialni, nie dają poczucia bezpieczeństwa itd. To tylko słowa- ale w tym przypadku jak widać wszystko poszło dalej- efekt takie traktowania jest świadom swoich "krzywd' i żąda zadośćuczynienia za nieudolność.
                Dziwna sprawa
                • olinka20 Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 09:17
                  Dziwna, zgadzam sie.
                  Ciekawe jakie bedzie rozstrzygniecie.
    • fajnyrobal Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 12:02
      Facet jest obrzydliwą, roszczeniową ciapą która uważa, że wszytko jej się należy. Smutne.
      • 3-mamuska Re: Internet dziś krzyczy 18.07.14, 15:10
        Facet jest kretynem.
        Płacze ze zębów nie leczył, ale jak dostał 5 tys na motor to mogl isc zeby leczyć, a nie kupic "musiałem kupic motor bo juz byłem dogadany" ustnie umowy nie podpisał. Ale po co motorowodne pojezdze a o zeby podam rodziców do sadu.
        Pitoli jak głupi.
        Laptopa tez od rodziców, mieszkanie i kieszonkowe tez.
        Wydaj mi sie ze rodzice zakręciła kurek z pieniędzy moze przepisali dom na inne dziecko i chłopczyk jest zły ze nic nie dostanie.
        Sorry gdyby miał lat 16-i problem z leczeniem zebow ,a rodzice nie chcieli dać kasy to wtedy tak spoko nich płaca, teraz facet jest dorosły .
        Az strach miec dzieci.
Pełna wersja