muszę, bo się uduszę

18.07.14, 14:03
Będzie poważnie, zaznaczam.
Przeczytałam wątek guderianki na jematce ,, u nas w Auschwitzu''. Tam nie chcę pisać, napiszę tu.
Mieszkam w Oświęcimiu. Od urodzenia. W obozie byłam dwa razy i więcej nie chcę być, za każdym razem to odchorowałam. Za każdym razem kiedy muszę obok niego przejechać odwracam wzrok, bo coś mnie wewnątrz dławi. Dziwię się ludziom mieszkającym w dawnej willi Hessa, ja znając jej historię i zważywszy bliskość obozu nie byłabym w stanie tam funkcjonować. Ale to są moje odczucia, a ci ludzie muszą gdzieś mieszkać.

Niektórych zdziwiło to, że w okolicy obozu są sklepy, hurtownie, domy a nie powinno być nic, ziema spalona, pas niczyj, nul.
Należało by pamiętać, że Oświęcim to nie tylko obóz, to również, a może przede wszystkim 35 tysięczne miasto w którym usiłują normalnie żyć ludzie pomimo odium rzucanego przez muzeum. W dużej mierze ,, dzięki'' obozowi nie ma tutaj miejc pracy, bo nie można założyć żadnej działalności gospodarczej, bo wszędzie gdzie nie grzebniesz są miejsca związane z męczeństwem więźniów i natychmiast wielki krzyk podnoszą organizacje żydowskie z USA, że nie, nie wolno i już. W ten sposób zamknięto garbarnię zabierając miejsca pracy 300 ludziom, bo tam pracowali więźniowie w czasie wojny, wykończono zakłady chemiczne - pracowało tam 12000 ludzi, teraz 1200- bo budowali je więźniowie, wiele małych zakładów w pobliżu obozu zlikwidowano, no bo w pobliżu obozu. Dziwi mnie, że pozwala się nam jeździć ulicą Dąbrowskiego, bo przecież tamtędy chodziły codziennie odziały więźniów z obozu do zakładów i z powrotem. Mieszkańcy miasta codziennie muszą dojeżdżać d po kilkadziesiąt kilometrów na Śląsk i do Krakowa, bo tu pracy nie ma. Był również projekt by wokół obózu utworzyć 6 kilometrowy pas ciszy gdzie nic się nie dzieje i nikt nie mieszka. Tylko co z nami, wystrzelić w kosmos??? Rozgoryczenie przeze mnie przemawia, bo my codziennie musimy zmagać się z konsekwencjami decyzji nazistów by w tym miejscu założyć fabrykę śmierci. Jakoś nie słyszałam by takie trudności miał Kraków z powodu Płaszowa, Warszawa z powodu getta czy Lublin z powodu Majdanka. Nikt też nie rozdziera szat, że kwitnie handel w Pompejach i ludzie tam mieszkają a stała się tam ogromna tragedia.
Jeszcze pretensje, że w Zatorze oddalonym od Oświęcimia o 17 km powstał park rorywki. To jest 21 km od obozu!
We wszystkim potrzebny jest umiar i zdrowy rozsądek. My nie chcemy bezcześcić miejsc kaźni, chcemy tylko normalnie żyć.
A co do nieumiejętności zachowania się na terenie obozu to prym wiodą wycieczki młodzieży Izraelskiej. Słit focie, śmichy hihy, zaśmiecanie, jedzenie i próby kradzieży eksponatów są na porządku dziennym. No ale o tym przecież głośno mówić nie wolno.

Guderianko to absolutnie nie jest atak na ciebie, to tylko próba pokazania drugiej strony medalu.
    • andziulec Re: muszę, bo się uduszę 18.07.14, 14:24
      Brakło mi słów. Dobrze powiedziane robalu o drugiej stronie medalu.
    • moonshana Re: muszę, bo się uduszę 18.07.14, 14:41
      robalowa, nie łam się. jasne, że dobrze byłoby mieć dookoła obozu pas ciszy. tylko gdyby trzeba było Was wykupić, zapłacić odszkodowania - to naród polski by się zakrzyczał z oburzenia. bo naród jak naród: wymaga. chciałby. uważa że to byłoby słuszne. ale kosztów ponosić nie zamierza. czyli : wystrzelać Was w kosmos. ja tam rozumiem, że żyć trzeba. i tak macie pod górkę, z racji miejsca.
      a w Auschwitz nigdy nie byłam. boję się. naczytałam się za dużo. gdyby teraz do tego dołożyć namacalność obozu - nie. chyba jestem za słaba psychicznie. może kiedyś.
      • 3-mamuska Re: muszę, bo się uduszę 18.07.14, 15:00
        Jakaś masakra.
        Ciekawe czemu maja do powiedzenia jacyś tam ludzie USA moze niech płaca za ten pas ciszy tysiące dolarów zeby nic tam dookoła nie było. Wtedy moze sie opamiętaja.

        Zawsze jest druga strona medalu, i punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
        • fajnyrobal Re: muszę, bo się uduszę 18.07.14, 15:21
          A widzisz. Oni żądają, wymagają, tylko że za nasze państwowe pieniądze. Od siebie nie chcą dać nic, bo to wszystko nasza wina co się stało. Ale o tym też nie wolno mówić.
    • guderianka Re: muszę, bo się uduszę 18.07.14, 16:48
      robal, dzięki, absolutnie nie odbieram tego jako atak!
      dzięki za podzielenie się wiedzą-ja jej nie miałam
      o ile zamykanie miejsc, gdzie pracowali więźniowie uważam za przesadę- o tyle nie uważam za nią bezpośredniego otoczenia obozu. według mnie miejsce to powinno być całkowicie wyłączone z działalności-jako miejsce kaźni.-oddzielone, opustoszałe i tak jak piszesz-zdrowy rozsądek, normalne życie- z szacunkiem do cmentarza i miejsca morderstw i okrucieństwa ale też szansa dla współczesnych

      w Zatorze mieszkaliśmy, koło Zatorlandu, ale tydzień temu otworzony tez został park-energylandia

      • fajnyrobal Re: muszę, bo się uduszę 18.07.14, 17:15
        Gud te sklepy, hotel i co tam jeszcze jest podlega zarządowi muzeum. Ponoć zarabia na utrzymanie obiektu...
        • guderianka Re: muszę, bo się uduszę 18.07.14, 18:25
          to powoduje we mnie jeszcze gorsze w takim razie odczucia..żenua
          • fajnyrobal Re: muszę, bo się uduszę 19.07.14, 22:38
            Nie żenua tylko kilkanaście miejsc pracy, utrzymanie dla kilkunastu rodzin, nie do przecenienia w zagłębiu bezrobocia. My tak na to patrzymy.
            • guderianka Re: muszę, bo się uduszę 20.07.14, 07:37
              A ja patrzę inaczej-po prostu
    • olinka20 Re: muszę, bo się uduszę 18.07.14, 22:29
      Robal tak offtopowo to kopa masz, tak blisko mieszkasz, a na kawe nie zaprosisz tongue_out
      A co do meritum, to strasznie dołujace, to co piszesz, ale nie zdziwiło mnie to.
      Byłam w Oswiecimiu 2 razy, raz w 8 klasie, drugi w 2 liceum, albo 3 ( nie pamietam).
      Ale pamietam, ze w 8 kl niektorzy robili sobie podsmiechujki, z włosów, z okularów i innych, na nastepnej wycieczce wiekszosc płakała ( kilka osob co podsmiechujki w podstawowce robiła ryczała w liceum). Ja wrociłam wstrzasnieta,
      Chłop mnie namawia zeby pojechac, bo nie był, ale ja nie czuje sie na siłach.

      A wg niektorych to pewnie Oswiecim najelpiej wokoło zaorac i zostawic tylko oboz...
      • niutaki Re: muszę, bo się uduszę 18.07.14, 23:39
        Robal fajnie napisalas, nie wypowiadalam sie w watku Guderianki, ale nie mam wiedzy, zeby sie wypowiadac. Dzieki za inne spojrzenie na sprawe, tak latwo jest ferowac wyroki... pozdrawiam.
        • aqua48 Re: muszę, bo się uduszę 20.07.14, 20:43
          Nie pojadę do Auschwitz, dla mnie to ziemia nasiąknięta krwią. I miejsce męczeństwa oraz grób mojego dziadka. Sama idea muzeum jest dla mnie jakoś nieprzystawalna do tego miejsca. Choć słyszałam z pierwszej ręki, że akurat dla wycieczek młodych Niemców to bywa dobre spojrzenie na przeszłość ich narodu. Serdecznie współczuję wszystkim mieszkańcom Oświęcimia. Strefa ciszy wokół obozu - generalnie tak, ale w praktyce nie wyobrażam sobie realizacji. Ludzie mieszkają na terenie getta, obok innych miejsc kaźni.
          • elske Re: muszę, bo się uduszę 21.07.14, 11:55
            Bylam raz. Przerazajace miejsce , ale potrzebne. Zawsze wydawalo mi sie , ze oboz byl ogromny, dopiero na miejscu dotarlo do mnie jak duzo ludzi upchnieto na takiej powierzchni.
            Kiedys pojade tam jeszcze raz z moimi dziecmi , kiedy beda juz nastolatkami. Chyba ze szkola mnie uprzedzi. Norweskie dzieciaki ze szkoly sredniej co rok jezdza na wycieczke do Polski : traas Krakow , Wieliczka , Oswiecim .
    • robbea1 Re: muszę, bo się uduszę 22.07.14, 09:21
      Byłam w muzeum dwa razy.
      Pierwszy jako gówniara ze szkołą w podstawówce. Wtedy to to wszystko jakoś do mnie nie docierało no może oprócz wyczytywanych nazwisk więźniów przez dziewczynę w obozie w Brzezince (do tej pory mam dreszcze).
      Później po latach ze znajomymi z Holandii - wtedy dostałam niezłego kopa, myślałam, że nie przetrwam szczególnie pod ścianą płaczu - masakra.
      Nie wiem czy kiedykolwiek się jeszcze tam wybiorę. Póki co patrząc na moją wrażliwą córkę nie wiem czy chce aby tam kiedykolwiek pojechała.

      Mnie się wydawało, że Oświęcim w sumie to takie opuszczone miasto - takie sprawiało wrażenie, cicho pusto na ulicach.
      • robbea1 Re: muszę, bo się uduszę 22.07.14, 09:30
        robbea1 napisała:

        > Później po latach ze znajomymi z Holandii - wtedy dostałam niezłego kopa, myśla
        > łam, że nie przetrwam szczególnie pod ścianą płaczu - masakra.

        Miałam na myśli ścianę straceń.
Pełna wersja