Dodaj do ulubionych

sniadania w formie szwedzkiego stolu...

22.07.14, 15:43

pytanko mam, pewnie glupie ale moze sie z tym spotkalyscie.
otoz od kilku lat jezdze w to samo miejsce i mam wykupione 3 posilki- sniadania , obiad i kolacje.
no i zawsze sniad i kolacje podawano do stolika juz poporcjowane.

a ze my dlugo spimy to sobie nastawialam budzik, wchodzilam do stolowki , zgarnialam wszystko na talerz, zanosilam do pokoju , szlam sie walnąc jeszcze na godzine i pozniej z tego robilam kanapki na plaze. bo my tak pozno jadamy.

a teraz jak jest szwedzki stol to co?
nic juz nie wezme bo chyba zasada szwedz. stolu jest taka "jesz az umrzesz ale na miejscu" wink

to co ja zrobie?
jak ja rano moge tylko kawe a od jedzenia mnie odrzuca ?
i moje dziewczyny tak samo mają.
Obserwuj wątek
      • little_fish Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 22.07.14, 17:23
        duży ośrodek czy mały pensjonat - jak mały to może da się dogadać z szefostwem, że bierzecie do pokoju (kulturalnie, po zwykłej porcji na osobę oczywiście) a jak duży ośrodek to może oferują "lunch boxy" - widywałam takie oferty, co prawda za dodatkową opłata, ale może dałoby się wymienić za śniadania (bo one jakoś tak w cenie śniadań są)? Może przedzwonić i zapytać co oferują w takich wypadkach?
    • prigi Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 22.07.14, 22:20
      e tam, nie bój żaby
      ile razy byłam na wypoczynku (sanatoria, wczasy itp.) ze śniadaniem tzw. szwedzkim stołem, to zawsze brałam dzieciakom do pokoju, bo smacznie spały. No przecież nie będę budzić na siłę, kiedy mają wolne. I tak ich gnębię przez pozostałe dni w roku o 6 rano.
      Nigdy nikt się nie przyczepił, nie pytał, nie krzyczał, chociaż było napisane "Zakaz wynoszenia posiłków ze stołówki". Wychodziłam z talerzem, ale inni byli przygotowani profesjonalnie-mieli ze sobą pojemniki plastykowe wink
      nie martw się na zapas.
      • mearuless Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 22.07.14, 22:36
        ja tez zawsze przygotowana w pojemnik na zupe i talerz big_grin

        i tak!!! to straszne! ale moje dzieci jadaja zimne mleczne zupy wink i bija sie o kożuch big_grin
        i ziemniaki z obiadu stojace juz od 2 godzin.
        i zupy bez podgrzewania.
        i w zasadzie wszystko co normalny czlowiek je na cieplo one jedza w dwoch opcjach big_grin
    • amoreska Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 22.07.14, 23:11
      Będę w opozycji, niestety sad

      Uważam, że jeśli ktoś korzysta ze szwedzkiego stołu, to powinien zaakceptować zasadę, w myśl której gość posila się do woli NA MIEJSCU i nie wynosi posiłków z sali.

      Lubienie "długo pospać" nie jest według mnie wystarczającym argumentem, by do szwedzkiego stołu podchodzić z pojemnikami pod pachą w celu naładowania do nich zapasów na później - wg mnie jest to co najmniej niekulturalne. I nie ma znaczenia, czy jest to czterogwiazdkowy hotel na Teneryfie, czy pensjonat "U Kazika" w Wólce Nadmorskiej.
      Takim argumentem byłaby choroba, niepełnosprawność albo podobnej wagi przyczyna.

      Jeśli ktoś ma swoje widzimisię, powinien je zmodyfikować, albo wybrać taką opcję żywieniową, która nie będzie kłóciła się z zasadami savoir vivre'u ustalonymi przez świat.

      No chyba że uważacie to za dyskryminację śpiochów wink

      Musiałam, wybaczcie.
        • mearuless Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 22.07.14, 23:40
          no to juz odpowiadam.
          na sniadanie zjadam kolo 13 byle co.
          jakas wedline, ser, paste bez pieczywa.
          jak obiad jest o 14 to zjadam zupe plus mieso i surowke.
          z apetytem to ja pozeram kolacje.
          ale moje dzieci musza jesc normalnie nie jak ja.'
          i one jedza wczesniej te sniadania nie czekaja na mnie az wezme i cos zjem, tylko opychaja sie na plazy wczesniej.
          i na obiad sa juz glodne.
          nie moge wszystkiego robic tylko pod siebie bo jezdze tam glownie dla nich.
      • 3-mamuska Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 23.07.14, 01:15
        amoreska napisała:

        > Będę w opozycji, niestety sad
        >
        > Uważam, że jeśli ktoś korzysta ze szwedzkiego stołu, to powinien zaakceptować z
        > asadę, w myśl której gość posila się do woli NA MIEJSCU i nie wynosi posiłków z
        > sali.
        >
        > Lubienie "długo pospać" nie jest według mnie wystarczającym argumentem, by do s
        > zwedzkiego stołu podchodzić z pojemnikami pod pachą w celu naładowania do nich
        > zapasów na później - wg mnie jest to co najmniej niekulturalne. I nie ma znacze
        > nia, czy jest to czterogwiazdkowy hotel na Teneryfie, czy pensjonat "U Kazika"
        > w Wólce Nadmorskiej.
        > Takim argumentem byłaby choroba, niepełnosprawność albo podobnej wagi przyczyna
        > .
        >
        > Jeśli ktoś ma swoje widzimisię, powinien je zmodyfikować, albo wybrać taką opcj
        > ę żywieniową, która nie będzie kłóciła się z zasadami savoir vivre'u ustalonymi
        > przez świat.
        >
        > No chyba że uważacie to za dyskryminację śpiochów wink
        >
        > Musiałam, wybaczcie.

        A moim zdaniem to wcale nie chodzi o kulturę, czy zasady dobrego wychowania, a o ilosc jedzenia jakie musza gospodarze przygotować.
        Jak ktos sobie zje sniadanie , a jeszcze wyniesie ze szwedzkiego stołu, i idąc na wycieczkę czy plaże na cały dzien, posila sie jedzeniem i nie kupują nic na "miescie" np. 2 sniadanie.
        Stratni sa nie tylko gospodarze ale także knajpki.
        I tu o to chodzi zeby nie wynosić.

        Jesli mea zejdzie na dol i 1 dnia wyjaśni ze dzieci pozno wstają i bedzie zabierać im sniadanie do pokoju to mysle ze nie bedzie problemu.
        Byle nie były to podwójne porcje na zaś.
        • opium74 Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 23.07.14, 08:42
          Ja wcześnie wstaje. Maź u syn leżakują nawet do 10-10:30.
          ŻADNYM argumentem nie jest dla mnie to ze powinni wstać bo jest śniadanie.
          Wstawać musza w ciagu roku. Na wakacjach niech śpią ile chcą choćby do 13!
          Zawsze mogłam sie jakoś dogadać z obsługa restauracji i tylko raz w Grecji robili jakieś dąsy i fochy.
          Dlatego tez wiecej do Grecji nie polecę /przynajmniej do tamtego hotelu/
          Wakacje są dla turysty i przeważnie spotykałam sie z podejściem żeby jak najbardziej temu turyście wypoczynek uprzyjemnić.
          Najcześciej tez jak zgłaszałam ze jedziemy gdzieś na wycieczkę i nie będzie nas w porze któregoś posiłku to obsługa sama przygotowywała suchy prowiant.
            • opium74 Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 23.07.14, 09:55
              Ponieważ niestety zasady podawania posiłków i ich godziny podawane są często dopiero na miejscu.
              Rok wcześniej byliśmy w hotelu gdzie:
              - jak przyjechaliśmy o 23 to czekał kucharz z przygotowanym czyms do jedzenia
              - jak mąż zachorował i sama zeszłam na śniadanie to kelner się dopytywał jak on się czuje i czy chcę mu zanieść coś na górę czy może wolę poprosić o to obsłuę hotelu lub on ma poprosić kucharza żeby ten był przygotowany na zrobienie czegoś śniadaniowego jak mąż się już lepiej poczuje
              - jak mówiam że chciałabym posiedzieć dłużej w nocy i że miłobyłoby posiedziec na balkonie z widokiem na hotelowy basen i morze i czy byłaby możliwośc wzięcia na talerz odrobiny serów i wędlin i butelki wina to pan powiedział żebym się nie kłopotała dzwiganiem że oni nam wszystko dostarczą do pokoju.
              - jak jechaliśmy na długą wycieczkę i autobus nas zabierał o 3 w nocy to zapytali czy przed wyjazdem chcemy się napić goracej kawy i coś zjeść a na drogę mieliśmy przygotowane pudełka z prowiantem.
              i wg mnie tak powinien wyglądac porządny all inclusive.

              Rok później wylądowalismy w Grecji /hotel z taką sama liczbą gwiazdek jak poprzedni/
              gdzie jakość wina i innych napojów przyprawiała o dreszcze, gdzie restauracja przypominała stołówkę w dużej szkole a jaedzenie było podobnej jakości.
              Gdzie nie można było wynieść nawet napoczętego owocu: Wziełam brzoskwinie, ugryzłam i kontunuując jej jedzenie zaczełam wychodzić z restauracji uznając że mogę dojeśc ja po drodze. Obsługa zwróciła mi uwagę że nie mogę wynosić jedzenia.
              Okienka jedzeniowe były dośc krótkie ...

              Dla porównania 2 lata temu w innym hotelu w innym państwie jedynym warunkiem zabrania wina do pokoju było to że zabierało się otwartą butelkę. Można było poprosić o dostarczenie wina i innych napojów do pokoju.
              Śniadania były od 7 do 12 /w kilku róznych restauracjach/ póżniej był lunch, późny lunch, podwieczorek, obiad, późny obiad, kolacja itd.

              W Polsce nie wykupuje jedzenia /czasem obiad czy obiadokolacje/ Raz byłam z pełnym wyżywieniem w ośrodku Sandra w Pogorzelicy. Ośrodek typowo nastawiony na rodziny z dziećmi i nikt nie robił problemu ze zrobienia bułki dla dziecka na plaże czy wzięcia odrobiny zupy do termosu dla dzieciaka bo akurat dziecko nie było głodne w godzinie obiadu.

              -
          • 3-mamuska Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 23.07.14, 12:15
            opium74 napisała:

            > Ja wcześnie wstaje. Maź u syn leżakują nawet do 10-10:30.
            > ŻADNYM argumentem nie jest dla mnie to ze powinni wstać bo jest śniadanie.
            > Wstawać musza w ciagu roku. Na wakacjach niech śpią ile chcą choćby do 13!
            > Zawsze mogłam sie jakoś dogadać z obsługa restauracji i tylko raz w Grecji robi
            > li jakieś dąsy i fochy.
            > Dlatego tez wiecej do Grecji nie polecę /przynajmniej do tamtego hotelu/
            > Wakacje są dla turysty i przeważnie spotykałam sie z podejściem żeby jak najbar
            > dziej temu turyście wypoczynek uprzyjemnić.
            > Najcześciej tez jak zgłaszałam ze jedziemy gdzieś na wycieczkę i nie będzie nas
            > w porze któregoś posiłku to obsługa sama przygotowywała suchy prowiant.

            Bo w kazdy cywilizowanym hotelu czy restauracji liczy sie gość, bo zadowolony gość to taki gość co wroci. I znów zostawi swoją kasę.
            Dlatego hotele nastawiają sie zeby zrobic wszystko zeby umilic pobyt.

            To tylko niektórzy maja Polska mentalność ze to gość jest dla hotelu, nie odwrotnie, my dla lekarza i policjanta a nie oni dla nas zeby nam pomoc.
      • przeciwcialo Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 23.07.14, 08:53
        Jeździmy do pensjonatu gdzie śniadanie jest w formie szwedzkiego stołu. Jedzenia ful a do tego dostajemy woreczki lub pojemniki aby przygotować sobie drugie śniadanie bo potem dopiero jest obiadokolacja. dzieci często robią sobie kanapki, naleśniki , owoce czy na co tam maja ochotę. ja poprzestaje na jogurcie i owocach.
        Zależy jak rozwiązywane jest to na miejscu.
      • guderianka Re: Mea, mam pytanie.. 23.07.14, 09:29
        amor, mój punkt widzenia jest taki jak Twój a nawet idzie dalej!
        bo ja sądzę, że taki tryb życia jest bardzo niezdrowy i że to przyzwyczajenie trzeba zmienić. Da się. Bo też tak miałam. Ciąża zmieniła to na dobre i postanowiłam zostać przy tym, mimo że było mi niedobrze, wszystko mi smierdziało
        • grave_digger Re: Mea, mam pytanie.. 23.07.14, 09:43
          Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest nie kupowanie śniadań w hotelu - i po problemie wink

          A jeszcze lepszym rozwiązaniem jest dostosowanie się do zasad, co ułatwia nam życie w społeczeństwie w ogóle. smile

          Ale Ty mea oczywiście rób co chcesz.
          Czy ktoś wynosi jedzenie czy nie, w ogóle mi nie przeszkadza. W ogóle mało mi przeszkadza co robią inni do czasu gdy dotyczy bezpośrednio mnie. smile
      • mearuless Re: Mea, mam pytanie.. 23.07.14, 10:11
        ale ze co?
        w zasadzie rob co chcesz.

        dziekuje za porady porannego jedzenia, nieststy przykro mi od ponad 30 lat nie jadam wczesnie sniadan, w przedszkolu wymiotowalam po sniadankach wiec mi odpuszczano jak panie musialy czyscic stolowke, hol i kibelki.
        od podstawowki mam luzik bo kanapki mialam w plecaku i jadlam jak zglodnialam.
        nie wiem skad pomysl z tym moim wymuszaniem, braku dostosowania sie do ogolu ? suspicious

        ja tylko pytalam bo mnie zaskoczyli tym szwedzkim stolem.

        pasowalo mi w poprzednich latach bo jedzenie maja swietne, smaczne i takie jakie lubimy we 3 smile

        teraz zobaczymy w sobote jak to wyjdzie.
        jak wyjdzie kiepsko to trudno, przeciez sie nie potne i z hotelu nie uciekne.
        na nastepny rok wykupie bez sniadan, chociaz by bylo szkoda bo menu maja urozmaicone.
        • guderianka Re: Mea, mam pytanie.. 23.07.14, 19:47
          , nieststy przykro mi od ponad 30 lat nie
          > jadam wczesnie sniadan, w przedszkolu wymiotowalam po sniadankach wiec mi odpus
          > zczano jak panie musialy czyscic stolowke, hol i kibelki


          dżizass, aż tak ? a od czego to ? taki typ czy coś chorobowego ?
          a dziecię po Tobie w sensie dziedziczenia czy nabyte na drodze obserwacji ?

          p.s. mi się wydaje że skoro jesteście bardziej jak rodzina niż klienci -to przecież można się dogadać ?
          p.s. 2.- mój M rano umiera a odżywa wieczorem-o dziwo, nawet gdy miał ciężki dzień, gdy robi się ciemno często się mu robi 'dyyyń" i oczy szerokie-ja z kolei takie "dyyyn" mam po 6 ej rano a jak pośpię dłużej np. do 8 (rzadkooo) to boli mnie głowa i mam zepsuty cały dzień tongue_out
          • mearuless Re: Mea, mam pytanie.. 23.07.14, 19:54
            tak od zawsze i mocno bardzo zawsze cierpialam z tego powodu.
            do tego stopnia ze jak bylam mała i moja mama wiazala mi czapke albo zapinala fartuszek do szkoly to jak poczulam na jej rekach zapach szynki albo masła [robila nam rano kanapki] to tez potrafilam obfhaftowac pol domu wink

            no tak mam smile
            • guderianka Re: Mea, mam pytanie.. 24.07.14, 07:38
              zaburzenia SI
              (mi tak rano wszystko śmierdzi, z czasem przechodzi-nie zjem warzywa póki nie powącham tongue_out, jabłka i warzywa w sklepie też wącham, a mięsa nie jem bo mi od prawie roku śmierdzi)
    • szarsz Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 23.07.14, 10:59
      Ja to widzę tak: masz wykupione śniadanie, idziesz, jesz i jeszcze dodatkowo robisz sobie drugie śniadanie "na plażę" - słabe.
      Idziesz - pijesz kawę i robisz sobie kanapkę na potem - ok.

      Jeśli hotel nie zgodziłby się na tę drugą opcję, to dla mnie jest nieelastyczny i nie obchodzi mnie powód, ale hotelu nie lubię i do niego nie wrócę.
    • jk3377 Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 23.07.14, 11:53
      taaak, se przeczytalam wszystko tu od deski do deski i...
      po 1-ty sie Mea nie nadajesz na takie wczasy z żarciem! nie ma tu znaczenia czy porcje sa czy szwedzki, wazne sa godziny posilkow.
      po 2- kurcze jechac na wakacje i pol dnia marnowac, bo to sa WAKACJE. rozumiem,ze zycie nocne tez jest ciekawe,ale od 12 funkcjonowac dopiero??? tez lubie pospac jak moge,ale na wyjazdach korzystam, w koncu po to tam jade.
      po 3- i tak Ty decydujeszbig_grin albo sie dogadaj i wymus co chcesz choc to głupie-w koncu placisz, albo zrezygnuj z tych sniadan-nie mozna? to niech ci przynoszą do pokoju porcje dla tej liczby osob -pi razy oko okresl co i ile.

      Tez bywałam juz troche tu i tam, i najbardziej wlasnie odpowidal nam szwedzki stol-czy to sniadania czy obiady, kolacje. Nie masz podane jak 20 lat na koloniach serek topiony, chlebek ogorek i do widzenia, przynajmniej wybierzesz sobie co chcesz i ile chcesz.
      I nie rozumiem takiego podejscia, a przynajmniej bardzo ciezko mi przychodzi zrozumienie.
      Ale powodzenia, mam nadzieje,ze sie w koncu wyspicie i najeciebig_grin
    • iziula1 Re: sniadania w formie szwedzkiego stolu... 24.07.14, 13:07
      Mea, przeczytałam twój watek, może nie w całości ale przeczytałam wpis na ematce.
      Myśle,że obsługa która cie gości z rodziną od wielu lat nie będzie robiła problemu.
      Poproś ich o odłożenia 2-3 porcji sniadania na późniejszą godzinę. Nie powinien to być problem. Talerze ze śniadaniem beda czekąły w lodówce, wy się wyśpicie i zjecie później w samotności.
      A wątek na ematce no cóż , to było do przewidzenia w jaką stronę skręci suspicious
    • iziula1 Re: Guderianka off topic 24.07.14, 22:59
      Nie pierwszy raz piszesz,że odrzuca cię od mięsa.
      Kiedyś w medyku (jak to dawno było wink ) uczono mnie, że czasem początek choroby nowotworowej manifestuje się nagłym wstrętem do mięsa.
      Robiłaś badania?
      Cytologia, zwykła morfologia z rozmazem?
      Sorry za ten wpis ale zbadaj się, ok?
      • guderianka Re: Guderianka off topic 25.07.14, 08:40
        Dzięki iziula
        Tak, badałam się. Jeśli mam nowotwór to nie wiem gdzie on jest - na pewno nie w macicy , jajnikach i głowie i odcinku szyjnym kręgosłupa wink
        Robiłam : badanie ogólne krwi z rozmazem +crp, kreatyninę, mr głowy, 3xlaryngolog, 2xneurolog, 1xokulista, badanie ginekologiczne z cytologią i usg ( cytologię miałam jak dziewica, pierwszy raz w życiu )rtg odcinka szyjnego kręgosłupa, w piątek mam usg dopplera tętnic szyjnych a za dwa tyg vng i at-pewnie coś jeszcze ale nie pamiętam big_grin
          • guderianka Re: Guderianka off topic 25.07.14, 09:24
            Nie dbam-muszę zdiagnozować zawroty głowy uncertain
            Nie mam żadnych objawów ze strony jamy brzusznej i jelit, wypróżnianie jak marzenie, kupki piękne, żadnych bóli poza miesiączkowymi wink- no way bym fundowała sobie kolejne badania-rz (ż)ygam już lekarzami i badaniami.
            p.s. do mnie przemawia opcja hormonalna
            najpierw odstawiłam dziecko od piersi, odstawiłam cerazzete a potem pojawił się wstręt do mięsa ( miałam już tak przy 1 dziecku-nie jadłam wtedy mięsa przez 2lata)
            • iziula1 Re: Guderianka off topic 26.07.14, 13:12
              guderianka napisała:

              > Nie dbam-muszę zdiagnozować zawroty głowy uncertain

              Dno oka badałaś u okulisty?

              > Nie mam żadnych objawów ze strony jamy brzusznej i jelit, wypróżnianie jak marz
              > enie, kupki piękne,

              Pogratulować wink

              żadnych bóli poza miesiączkowymi wink- no way bym fundowała s
              > obie kolejne badania-rz (ż)ygam już lekarzami i badaniami.

              Zastanawiałam się , co ja bym zrobiła i mysle,że USG tak , kolonospkopia....no way tongue_out

              > p.s. do mnie przemawia opcja hormonalna
              > najpierw odstawiłam dziecko od piersi, odstawiłam cerazzete a potem pojawił się
              > wstręt do mięsa ( miałam już tak przy 1 dziecku-nie jadłam wtedy mięsa przez 2
              > lata)
              Może to jest przyczyna. Ja teraz karmię i na mięsa dosłownie się rzucam. Zjadłabym też tatara z wołowiny ale nie wskazany przy kp.
              Hormonów nie przyjmuję od dawna ale pamiętam,że przy tabletkach antykonc. co jakiś czas też miałam takie akcje wstrętu do mięsa szczególnie wędlin.
              • guderianka Re: Guderianka off topic 26.07.14, 13:26
                U okulisty wszystko co było możliwe- dno oka, siatkówkę, widzenie, z zakrapianiem i dziwnymi urządzeniami

                Dla mnie kolonoskopia nie jest straszna suspicious usg tym bardziej- ale już nie chceeeeee rozumiesz ? mam serdecznie dosyć białych kitli, nfz, prywatnych lekarzy, opowiadania wciąż tego samego i słuchania coraz to nowych diagnoz. Poza tym-nie mam podstaw by robić te badania-no bo jakie ? Że nie jem mięsa-a wszystkie inne wyniki i parametry super ?

                Ja tabletki anty brałam od 16 rż-ciągle, z przerwami na ciąże, porody i kp (cerazzete dopiero przy ostatnim brałam). A wstręt do mięsa dziwnym trafem miałam w okresach gdy odstawiałam hormony.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka