Mea i jak śniadanka?

26.07.14, 14:58
Napisz proszę, bo ja na przykład strasznie ciekawa jestem big_grin
P.S. Nie musisz pisać, czy kradłaś ze stołówki, daj tylko znać jak sie odniesli do twojej prośby wink
    • jk3377 Re: Mea i jak śniadanka? 26.07.14, 17:33
      hahahha wlasnie pisz,alu ludzi juz zrypałaś hahahh
      • mandziola Re: Mea i jak śniadanka? 27.07.14, 00:27
        Dno i kilo mułu idź się leczyć.
        • jk3377 Re: Mea i jak śniadanka? 27.07.14, 21:41
          ty jestes chyba nienormalna kobieto..nie odrozniasz tekstu lekkiego od powaznego. ty sie nie lecz, ty sie ucz, bo tego ci brakuje.
          tekst nie byl do ciebie to co sie wtracasz? z nudów? zajmij sie czyms pozytecznym.
          • totorotot Re: Mea i jak śniadanka? 27.07.14, 22:29
            Jeśli chodzi o brak umiejętności wyslawiania się w języku polskim to akurat wskazałabym na Ciebie. Wstyd, aby nauczycielka! która ładuje sobie w sygnaturkę zasady pisowni sama była z nimi tak fatalnie na bakier (sprawdź sobie na przykład różnicę między "także" a "tak, że". WSTYD. Pomijam już wpisy, bo skomentowała je już celnie w tym wątku jedna z forumowiczek: dno i kilo mułu.
            Jeszcze bym dorzuciła od siebie: syf, kiła i malaria.
      • fajnyrobal Re: Mea i jak śniadanka? 27.07.14, 11:44
        Jk mam wrażenie że nawet jakbyś się potknęła o ironię to byś jej nie zauważyła.
        • fajnyrobal Re: Mea i jak śniadanka? 27.07.14, 12:35
          Zresztą nie, anuluję swój poprzedni wpis. Wredna jestem, ale pracuję nad sobą, na swoją obronę mam to, że panuje obezwładnający upał i poczucie humoru spadło mi do zera. Jestem Sheldon Cooper dzisiaj.
          Mam tylko nadzieję, że twój post też był w tonie żartobliwym.
          • kowalowa Re: Mea i jak śniadanka? 28.07.14, 16:20
            a ciągle nie wiemy jak śniadanka big_grin
    • mearuless Re: Mea i jak śniadanka? 28.07.14, 20:07
      Hue hue hue dzięki za troskę. Dajemy rade, tylko raz nas aresztowali za probe wyniesienia podgrzewacza z kopytami smile

      A poważnie jest ok. Ja i młodsza nastawiamy budzik na 8.50 i o 9.14 idziemy na śniadanie. Z panią kierownik ustalilam ze dla nieobecnej starszej będę brała jakaś kanapkę najczęściej jedna z pasta jakaś a druga kajzerke z wedlina,serem i warzywami- taką full wypas.

      Jest ok, chociaz ludzie narzekają na ten szwedisz. Tu ci sami ludzie od zawsze i trudno im się przestawić.

      I jedzenia malo. Na kolacje jak zaszlam a musialm się po plaży wykąpać, nabalsamowac, wyklepac starcza twarz i uczesac, nie wspominając o makijażu to juz prawie nic nie byllo prócz żółtego sera i wędliny.

      A spoznilam się z 5 minut' wiec nie jakoś strasznie.

      Pozdrawiam.
      • little_fish Re: Mea i jak śniadanka? 28.07.14, 20:23
        no i fajnie, że udało się dogadać. A jak szwedzki stół wielu osobom nie pasuje to się "namówcie" i sugerujcie kierownictwu powrót do starych dobrych zwyczajów. Udanego wypoczynku big_grin
      • arwena_11 Re: Mea i jak śniadanka? 29.07.14, 15:21
        To chyba przypadłość naszych szwedzkich stołów i czeskichwink
        We Włoszech w hotelu śniadania były wydawane od 8 do 10.30. My szliśmy na śniadanie na 10.
        Nawet jak już niewiele było, to natychmiast dokładano tego co brakuje. Córce podgrzewano mleko do płatków itd.
        Ale kiedyś zanocowaliśmy w Czechach w drodze na narty. Śniadanie wydawane od 8 rano. Byliśmy o 8.15 i przed nami weszła wycieczka emerycka. Na stole nie zostało nic poza 3 plasterkami sera. Wymietli wszystko, mieli talerze tak wyładowane, że im spadało. Kelnerzy nie reagowali na prośbę o doniesienie jedzenia. Dopiero wezwanie kierownika pomogło. Dołożyli coś. Od tamtej pory omijam hotele w Czechach.
        • olinka20 Re: Mea i jak śniadanka? 30.07.14, 13:04
          E tam, zalezy od hotelu.
          Najbardziej wypasione sniadania jadłam w jednym hotelu w Elblągu ( a wcale nie był drogi) i w Łodzi ( tu juz drogawo było), a najgorsze na Węgrzech ( mielonka i zołty ser uncertain, tylko! nawet pomidorow i ogóraskow nie było).
          Aaaaa zapomnialam o Zamosciu! Tam tez była tragedia. I jeszcze dodatkowo płatne sniadanie.
          A co do zagęszczania zup to ja nie zagęszczam niczego, czasem zeby zabielic daję łyzkę jogurtu naturalnego.
        • magjug Re: Mea i jak śniadanka? 11.08.14, 09:31
          W Czechach to chyba zależy od hotelu... swego czasu pojechałam z kumplami do Jicina i tam wyżerka była obłędnie pyszna i obfita w hotelu... tyle, że trzeba było przejść przez ulicę, bo noclegi były naprzeciw żarciodajni. Najgorsze śniadania jadłam we Francji, znacznie lepiej było w Londynie (ta sama sieć hoteli) - 3 rodzaje żółtego sera, kilka rodzajów pieczywa, parówki, kilka rodzajów płatków, wędliny chyba też 3 rodzaje, kakao, melko, jogurty, kawa, herbata. A w Budapeszcie szwedzki stół był ciągle pełen, jajecznica, boczek podsmażony, parówki, różne owoce, warzywa, płatki przeróżne, jogurty, mleko, herbat mnóstwo, kawa, pieczywo tez różnorodne, wędliny tez różne, sałatki warzywne, no po prostu szał ciał i uprzężysmile
      • ladyjane Re: Mea i jak śniadanka? 30.07.14, 10:21
        Miałam dopisać w innym wątku, ale chyba byłaś tam gdzie ja na wakacjach;D
        U nas też po raz 1 szwedzki stół zrobili i kucharza wymienili z tego powodu i jedzenie średnio wyszło...
        Nie mam porównania do wcześniejszych lat, bo sama nie byłam, ale osoba na miejscu poznana uświadomiła nas, że wcześniej było inaczej/lepiej? big_grin

        Cieszę się, że dało się dogadać. My mieliśmy problemy z obiadami, bo młoda nam przesypiała 2 godzinne okienko obiadowe...
        • mearuless Re: Mea i jak śniadanka? 30.07.14, 10:35
          Wiesz po dzisiejszym śniadaniu inwczorajszym obiedzie to jestem po prostu wkurrrrrzona. Zupy wszystkie z mąką- wy tez tak zagesczacie nawet krupnik ?
          Śniadania tak nudne ze chyba się wkrótce porzygam. Codziennie ser żółty, wedlina - mieonka, szynka drobiowa, smalec smile smile , plastry ogora i pomidora plus kulki z białego sera.
          Do tego najtańsze platki- czuć w smaku ze paskudne jekosciowo.

          I jaja!!!jaja w skorupkach do samodzielnego lupania bez sosu fuj.

          Żadnych past, które tak lubimy, monotonna.
          Chrzanów taki szwedzki STOL.
          • 3-mamuska Re: Mea i jak śniadanka? 11.08.14, 12:45
            mearuless napisała:

            > Wiesz po dzisiejszym śniadaniu inwczorajszym obiedzie to jestem po prostu wkurr
            > rrrzona. Zupy wszystkie z mąką- wy tez tak zagesczacie nawet krupnik ?
            > Śniadania tak nudne ze chyba się wkrótce porzygam. Codziennie ser żółty, wedlin
            > a - mieonka, szynka drobiowa, smalec smile smile , plastry ogora i pomidora plus ku
            > lki z białego sera.
            > Do tego najtańsze platki- czuć w smaku ze paskudne jekosciowo.
            >
            > I jaja!!!jaja w skorupkach do samodzielnego lupania bez sosu fuj.
            >
            > Żadnych past, które tak lubimy, monotonna.
            > Chrzanów taki szwedzki STOL.


            To sposob na oszczędność, do tego mało zawsze mozna zwalić na gości ze juz wszystko zjedli.
            I tak dawać minimalna ilosc.
            A dając porcje każdemu trzeba kupic sztuk "x" i tyle wydać.
      • amoreska Re: Mea i jak śniadanka? 06.08.14, 21:27
        CytatI jedzenia malo.
        a to niefajnie uncertain
        Ideą szwedzkiego stołu jest, że jesz DO WOLI, NA MIEJSCU.
        Jeśli wola jest, a np.wędliny brakło, to obsługa powinna tej wędliny dołożyć.
Pełna wersja