kanga_roo
01.08.14, 09:09
uwielbiam kupować książki dla dzieci, czasem wyszukuję w necie stare za grosze, czasem znajduję na stronie empiku coś, co po prostu koniecznie chcę dzieciakom kupić, bo już z opisu i recenzji widzę, że wartościowe. tyle, że - dla mnie - książki są nietanie, więc nie kupuję tyle, ile bym chciała.
i teraz: dziadkowie kupują dzieciakom naprawdę sporo książek. super, niektóre są fajne. jednak niektóre - bo kupują w marketach - to masakra i tekstowa i graficzna, niektóre się powtarzają (tłumaczenia wydań encyklopedycznych, na przykład - no ile można), generalnie część to badziewie.
czy uważacie, że można porozmawiać, i nakierować na fajne lektury (które są droższe od książek marketowych), czy dać sobie spokój? niezręcznie mi powiedzieć, że wywalają pieniądze w błoto, bo to ich sprawa, i ich kasa, i nawet nie dla mnie są te książki. ale, naprawdę, widzę ogromną różnicę w odbiorze przez dzieci tego, co czytają lub im czytamy.