Dodaj do ulubionych

ehhh. malarz ze mnie żaden...:(

09.09.14, 17:00
nie wiem jak będzie wyglądała moja nowa stara kuchnia a w zasadzie dodatki do niej- sotlik, stołek....na razie efekt jest powalający czyt. gorzej niż źle...suspicious farba się źle rozprowadza, nie wiem czy za gęsta, czy pędzel zły czy ujowa po prostu...
dekupażowanie wychodzi nieźle, żebym tylko nie przesadziła..
dzisiaj znowu 100srok za ogon-malowanie, dekupaż, zdobienie gałek meblowych...heheh
mała próbka-
https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10659454_842615769106491_5220224616348753813_n.jpg?oh=0431a0c2340a4c643ef6e64ab63eaec7&oe=5489CA8F

https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10703584_842934719074596_7422995783230137194_n.jpg?oh=1c9a2900c76a13064d29a0cf0c483838&oe=54A2083B&__gda__=1422991491_befd08b11cb9a3e3653cdee228903846
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 09.09.14, 21:28
      To jest kuchnia czy łazienka?
      • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 07:37
        czy pralka wzbudziła Twoje wątpliwości??
        big_grinbig_grin
        kuchnia
        https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10450732_843069115727823_1540746888026718526_n.jpg?oh=f6b71ef7b0990c146847db3a7e38aa74&oe=54D02063&__gda__=1418368521_f85839cfe9feafc444187492b8e4d7e6


        https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/1609722_843069102394491_5675010889778377326_n.jpg?oh=a5aadcbc0f790a1b94c41806a34ada82&oe=5485C55D&__gda__=1418854342_3af19948a2bab1ecb5bf4a85c6eb6e97

        https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/14213_843069099061158_3836836700849732707_n.jpg?oh=b4bd909a64854a4184a2510b1054077c&oe=549DADBE&__gda__=1419552451_10b9d07a9cf03d6fe447abe597d09f31

        reszta jeszcze się maluje/schnie/szyje
        • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 19:31
          Tak, pralka i te kafelki łazienkowe.
          Sorry, że pytam - czy ty wynajmujesz mieszkanie? Czy sama to sobie zrobiłaś?
          Kuchnia jest do uratowania, ale po generalnym remoncie wink

          p.s.
          Nie ma miejsca na pralkę w łazience?
          Sorry, że pytam, nie znam twojej sytuacji mieszkaniowej...
          • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 19:32
            Acha, łubianki (boshe, ja całe życie myślałam, że to łuPianki suspicious) są bardzo fajne. Też mi ciotka walnęła podobny dekupaż na blaszanych pudełkach po cukierkach.
            • dlania Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 19:37
              Grave, czy beata prosiła o opinię na temat jej płytek???
              • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 19:58
                a gdzie ja wyraziłam opinię na ich temat?
                • dlania Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:13
                  Dwa posty wyżej, wprost (łazienkowe), a także w treści presuponowanej i implikowanej (że kuchnia do remontu).
                  W ramach pokuty daj zdjęcie swojej kuchni, bedziem jechaćwink
                  • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:21
                    Mogę dać, chętnie. Jak posprzątam wink Możecie jechać, bo ja tej kuchni w ogóle nie robiłam tylko ją już taką zastałam wink
                  • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:22
                    i co to znaczy presuponowanej?
                    co do reszty to patrz 2 posty niżej.
                    • dlania Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:26
                      www.autohipnoza.pl/art/48-hipnoza-konwersacyjna/80-prezupozycje-ukryte-sugestie
                      No to czekam na sobotnie porządki i zdjęcie. jak jest tam jakiś Obcy na ścianie to będzie polewkawink
                      • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:29
                        obcy jest w salonie.
                        kuchnię mąż sprząta nie tylko w soboty tongue_out
                        • dlania Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:32
                          No i znowu się mężem chwali, cholera jednawink
                          • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:44
                            Jak dziś wróciłam z pracy, miałam kanapeczki zrobione pod przykryciem (wie, że nie jadam śniadań a obiad jest ponad jego siły). Ma drugą zmianę i na przerwie dzwonił, że sorry, że domu przed pracą nie ruszył, ale jutro na pewno to zrobi. Sam tak od siebie. tongue_out
                            • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:43
                              Znalazłam zdjęcie części mojej kuchni, z kiedyś. Zaprawdę nic się od tamtego momentu nie zmieniło wink
                              https://images67.fotosik.pl/169/2d8b44ffbcc05b5amed.jpg

                              a takie mam blaty wink
                              https://images66.fotosik.pl/168/9cf7483f460e9109med.jpg

                              • olinka20 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:46
                                Grave, rzygam tęczą big_grinbig_grinbig_grin
                                • dlania Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:48
                                  Własnie, ja też, a jednorożec mnie w żebra bodziewink
                                  Ale płytki ładne, mam trochę podobnewink
                                  • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:54
                                    Podobno już takie płytki są niemodne, bo teraz się kładzie takie ogromne płaty/kafle wink
                                    • olinka20 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:55
                                      Ja mam takie niemodne, identyko.
                                      Z 15 lat mają, jak nic.
                                      Brudu na nich nie widac wink
                                      • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:58
                                        To prawda big_grin
                                        • dlania Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 22:06
                                          Tylko popryskany tłuszcz widac, ale tez nie bardzo, jak sie ktos natrętnie nie przyglądawink A natrętnym przyglądaczom mówimy nie!
                                • totorotot Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 22:24
                                  O,jej maż umi pisać smileMój nie bałdzo, ale powoli uczy sie sylabować smile
                                  Kuchnia b. ładna!
                                  • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 13:48
                                    zołza wink
                              • olinka20 Grave 11.09.14, 09:42
                                Albo ktos kto wie w co włozony jest ten "chłopek" z ziemniaka??
                                Bo nie wiem, a mnie to męczy wink
                                • beata985 Re: Grave 11.09.14, 10:48
                                  olinka20 napisała:

                                  > Albo ktos kto wie w co włozony jest ten "chłopek" z ziemniaka??
                                  ja myślałam, że to z sera...big_grin
                                  to jest taki urząd do krojenia ziemniaków na frytki...
                                  znany już za czasów mojej młodości czyli jakieś 100lat temutongue_out

                                  > Bo nie wiem, a mnie to męczy wink
                                • grave_digger Re: Grave 11.09.14, 13:53
                                  boshe, co za niedoświadczone dziecko tongue_out
                                  to jest krajalnica do ziemniaków na frytki. podobno można i do innych warzyw - nie próbowałam wink
                                  https://kuchnia.deante.pl/wp-content/uploads/2010/02/krajalnica-do-frytek-2.jpg
                                  • olinka20 Re: Grave 11.09.14, 18:50
                                    Tak rzadko jem frytki, ze byłam nieswiadoma istnienia takiego ustrojstwa wink
                  • totorotot Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 22:20
                    Łojeny, ile sylab smile Tez bym te kafle wyebała albo chociaz całosc scian dała na biało (u gory) i schowała pralkę za gustowną (białą, nie w rzucik) ściereczką (taki styl angielski). Firanka biała, kobiałki do spalenia, gałki też. Gałki bym kupiła białe porcelanowe i pomalowała ręcznie w te cwietuszki, albowiem materiałowe natychmiast się ujebią i odkleją.

                    Piękne, drewniane okno. Widzę też drewniane meble. Meble bym ojechała polerką ręczną i zbieliła. WÓWCZAS można kombinować z dekupażem, ale nie na kobiałkach na truskawki!! Toć to nie będzie trwałe. Pomysł super, ale na doniczkę toto sie nie nada, pierwsze przecieknięcie i po kobiałkach. Beata idzie w fajnym stylu smile
                    • totorotot Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 22:34
                      Masz tu lamberkin

                      allegro.pl/haftowany-lambrekin-i4577371423.html
                      https://img1.aukcjoner.pl/gallery/017767056/1_f.jpg?1409840593


                      Tu masz jak schować pralkę (przytnij ten karnisz z ikei za 9,9 piłką do metalu i włala.Możesz użyć do tego kawałka kupionego lamberkinu)

                      nabiegunach-art.blogspot.com/2013/06/zasonka.html
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/qe/pj/b2dz/JPStSKVLo6PnL6U5eX.jpg
                      • jan.kran Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 09:22
                        Pralka w kuchni to dla mnie żaden szok widziałam i w DE i w Paryżu , mnie nie prezszkadza ale jak masz w przyszłości możliwość piwnicy bym to zrobiła a na razie zostawiła bez stresu w kuchni.
                        Firanki przed pralką to dla mnei masakra , brzydko i niepraktycznie.
                        Nie znosę tego typu szmat w kuchni.
                        Kabel zauważyłam po dłuższej chwili bo troche niedowidzę ale rzeczywiście przeszkadza. Albo schować go pod parapetem albo gniazdko nad pralką.
                        Masz piękne okno i zauważyłam fragment podłogi w kuchni , fajna.Pewnei w całości te kafelki na ścianie nie rzucają się tak w oczy akurat tak wyszło na zdjęciu.
                        Łubianki sa supersmile
                        • totorotot Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 09:42
                          E, to może być ładne. Widziałam u koleżanki, miała pięknie to wszystko w kuchni zrobione i, co najważniejsze, niewielkim kosztem. Moja kuchnia zrobiona większym nakładem finansowym jest, nie ma co ukrywać, mocno banalna.

                          Tutaj przykład jak ładnie można zagospodarować "szmatkę" by stanowiła ozdobę.
                          https://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/38/68/92/386892a98222791330828a234b1ca3a3.jpg
                          • totorotot Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 09:49
                            https://3.bp.blogspot.com/-AH3qdmdMFjo/Ujj_KA2PbHI/AAAAAAAAYUE/WyVsCpbnLEQ/s640/Hide+washer+dryer+cafe+curtain.jpg
                            https://2.bp.blogspot.com/-xllIJCALnsE/UjkFk8idiuI/AAAAAAAAYUY/GP2xzn2PVro/s640/Laundry+room+washer+dryer+hidden+drape.jpg
                            https://www.atticmag.com/wp-content/uploads/2011/10/kit-fea-hidden13-435.jpg


                            i last but not least - jak ukryc schody smile

                            https://wwwdesignspongecom.c.presscdn.com/wp-content/uploads/2013/06/7DouglasRiccardi-500x750.jpg
                            • olinka20 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 10:07
                              Kot podschodowy mię sie podobię wink
                              A co do ukrycia schodów to baardzo mi sie takie cuś podoba, ale juz nie przepchnę, niestety:
                              https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQzXksmwsMkQ4lUoir0EmlBGVmp1NpZFPk70fc-9x3YKyhI_ATtZg
                              • jan.kran Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 10:11
                                Kot supersmile I biblioteczka takożsmile
                                A czemu nie przepchniesz?
                                • olinka20 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 10:15
                                  Bo juz mam wylane, betonowe schody smile
                                  Wiec podejrzewam, ze wykonawca by mi odgryzł głowe wink Architekt takoz.
                                  Tak samo jak nie przepchne okna naroznego w kuchni ( moje niedawne odkrycie).
                                  • nowi-jka Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 10:38
                                    ale pod żelbetowymi schodami tez mozna bibliteczke zrobić
                                    • olinka20 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 10:56
                                      Pewnie ryć by trzeba w nich?
                                      No trudno, ale chyba za duzo roboty.
                          • jan.kran Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 11.09.14, 09:50
                            Rzecz gustu.
                            Mnie się szmata w kuchni kojarzy z kielecką wsia gdzie za taką osłoną była schowana miednica do mycia bo nie było łazienki.
                            Poza tym wkuchni zaraz sie pobrudzića zdejmowanie pranie i prasowanie nie dla mneie.
                            Ale wierzę że się może komuś podobaćsmile
          • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:03
            nie, no ja wiem, że teraz moda jest inna ale nie bede co 5-10 lat zmieniała kafelek, nie po to je kładłam..
            rozkład mieszkania jaki jest taki jest-na to nie poradzę nic, musiałabym od nowa budować....
            pralka-w łazience miejsca nie ma, mogłaby stać w piwnicy ale w czasach dzieciowych postawienie jej w kuchni było najlepszym pomysłem, teraz dzieci się zestarzały pralka też- a starych drzew się nie przesadza, obawiam się, że nie przeżyłaby przeprowadzki do piwnicy, jak padnie to nowa juz wyląduje w suszarni..mam nadzieję, bom leniwa i ta opcja naprawdę bardzo mi odpowiada..
            a czemu kafelki łazienkowe??
            nie ma na nich przeznaczenia, chyba, że wzór wyraźnie wskazuje a te są raczej neutralne-no ale może ja sie nie znam, architektem nie jestem.
            • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:14
              Wiesz co, nie o wzór mi w sumie chodziło (kwestia gustu), ale o kafelki w ogóle. Mnie się kojarzy, że tak położone kafelki - od podłogi - są tylko w łazience. To miała na myśli. Jeśli kafelki w kuchni to tylko w miejscu nad blatem, pas kafelek nad blatem.
              • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:27
                no cóż...20 lat temu nie miałam ano doświadczenia ani innych możliwości, dzisiaj pewnie zrobiłabym inaczej w ogóle
                no i one są nad batem
                a w miejscu gdzie jest zlewozmywak, kuchnia do dołu-lepiej umyć kafelki niż ścianę, wysokość do głowy
                Wiosna, cieplejszy wieje wiatr
                Wiosna, znów nam ubyło lat.......big_grin
                czym się zajmuję w wolnych chwilach...
                mojafilcowabiżu
                • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:40
                  20 lat temu... to jesteś usprawiedliwiona wink
    • dlania Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 08:24
      Strasznie długo szukałam na tym pierwszym zdjęciu obiektu, na który mam patrze, tyle na nim ciekawych obiektów - po 5 minutach dopiero zauważyłam łubiankiwink
      Łubianki bardzo ładne, gałki do mebli - kwestia gustuwink
      • nowi-jka Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 08:45
        aaaa czyli malowane były koszyczki - bo jakos z postu wynikało ze kuchnia
        po co ci ta szmatka na kaloryferze?
        • nowi-jka Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 08:53
          a te gałki to juz zakonczone?
          • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 08:57
            szmatka w sumie jeszcze nie wiem po co,
            gałek zostało jedynie 34 i pewnie ta szmatka się przyda...
        • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 08:59
          malowane były koszyczki łubianki inne popierdółki, stolik oraz stołeczek, jeszcze są kończone...
          a kuchnia swoją drogą też powinna być pomalowana ale temu zadaniu obawiam się, że nie podołam
    • margotka28 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 08:49
      łubianki ładne, reszty nie skomentuję - nie w moim guście.
    • dziennik-niecodziennik Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 09:42
      ładne te łubianeczki!
      a w środku coś mają? jakąś wyściółkę?
    • next_exit Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 10:43
      Gałki wyglądają źle, strasznie niestarannie zrobione.
      • nowi-jka Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 10:46
        te gałki sa obszyte prawda? a nie dekupazem zrobione
        tez pomyslałam ze sa bardzo niestarannie zrobione dlatego pytałam czy sa skonczone ale potem ta szmatka niekierunkowała mnie ze sa obszyte i [pewnei na zywo wygladaja lepiej niz na tm zdjeciu gdzie kazda zmarszczka wyglada na niedoróbke
        • dziennik-niecodziennik Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 11:24
          beatka a zrób zdjecia gałkom z wiekszej odległosci i pokaż smile
          • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 11:28
            zrobię,
            w sumie to jeszcze może się okazać, że będą wyglądał źle i je pościągam-wtedy to dopiero będzie jazda,...na razie mam dwie i jeszcze nie potrafię ocenić czy będzie dobrze czy źle, nie mam na nie lepszego sposobu, narazie je poprostu przyklejam....
            • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 11:29
              swoją drogą macie oko, że widzicie te niedoróbki...big_grin
              ja nie widzę a na żywo to już w ogóle....może czas na okulary??
              • fajtek_kot Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 20:25
                a mi podobaja sie łubianki (zwane u mnie kobialkami) i okno,w sensie kolor ramy.te zaslonki i szmatke z parapetu bym zdjela.ale ja mam wszystkie okna gole smile.a kabelek moze po scianie i po podlodze?przepraszam,przeciez nie prosilas o rady,ale innym to sie bardzo latwo radzi,trudniej ze zmianami na wlasnym podworku.ogolnie to podziwiam cie ze chce ci sie bawic w odnawianie,szycie etc.dla mnie to kosmos narazie smile
    • aniuta75 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 10:51
      Strasznie jakos dołująco, przytłaczająca jest tak kuchnia. Nie wiem, może dlatego, że wieczorem zdjęcia robione. Ściany lepiej na biało pomaluj, to rozświetli wnętrze. Te zasłonki, ściereczki, gałki w różnie nie widzą mi się wcale sad.
    • dziennik-niecodziennik Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 11:20
      a sluchaj, a jakby tak z tej jednej kobiałki zdjąć tę tasiemkę w kratkę? moim oczom ona przeszkadza, gryzie się z tymi różami namalowanymi. wolę same róże smile
      a myslałaś moze żeby na oknie jakąś zazdrostkę zamontowac?... ja jakos nie lubie takich gołych okien...
      • nowi-jka Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 11:25
        a ten kabel z innego gniazdka przeprowadzić

        ale ty tu (u)rządzisz
        big_grin
        • dlania Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 11:29
          Zaraz Ci magiel całą chałupę przemeblujewink
          Mnie razi ta szmatka na kaloryferze i obokwink
          • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:15
            dlania napisała:

            > Zaraz Ci magiel całą chałupę przemeblujewink

            big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            ale wiesz taka burza mozgów to dobra rzecz, co 20 głó to nie jedna... ja potem ide spać, rano wstaję i znowu patrzę innym okiem...a może faktycznie to tak a nie inaczej...


            > Mnie razi ta szmatka na kaloryferze i obokwink
            >
          • totorotot Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 22:15
            Szmatka na kaloryferze pewno dla kota.


            Ja bym sie pozbyła tych kabli i kuchnie przemalowałana biało.
        • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 12:52
          wiem wiem wiem,....no kurde nie da się, gdzie bym nie poprowadziła to go widać, czy tu czy tam...
          ale obiecuję, ze efekt będzie nieco inny niż na załączonym filmie....suspicious

          www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=HkI0NSYsPE0#t=13
          • dlania Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 13:00
            Ożeż, pojechał ktoś!
          • dziennik-niecodziennik Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 13:01
            a kabel pionowo w dół i reszte poziomo przy listwie?
      • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:20
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > a sluchaj, a jakby tak z tej jednej kobiałki zdjąć tę tasiemkę w kratkę? moim o
        > czom ona przeszkadza, gryzie się z tymi różami namalowanymi. wolę same róże smile

        też mi nie pasuje ale cóż zrobić jak już pisałam to moja pierwsza robota, próba bardziej, jtro może zamaluję.

        > a myslałaś moze żeby na oknie jakąś zazdrostkę zamontowac?... ja jakos nie lubi
        > e takich gołych okien...
        firNY W OKNAch już miałam.....też nie lubię gołych okien ale jeszcze bardziej prać tego dziadostwa, poza tym kuchnia to moje okno na świat i światło do kuchni...no i jaką do tego różanego ogrodu miałabym założyć?? kompletnie nic nie pasuje...mi w sensie.
        • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 21:23
          Firanka w kuchni nie, ale zazdrostka jak najbardziej. Próbowałaś?
          • beata985 Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 22:01
            ale, że jak??
            do tego zestawu???
            no nijak nie widzę....
            jakieś zdjęcie instruktażowe, bo chyba nie myślesz, że będę to wszystko znowu zmieniaćsuspicious
            big_grin
            dobra dę spać.
            • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 22:07
              No ba.
              Są przeróżne. Jakie sobie zechcesz.
              www.dekoria.pl/offer/product/3835/0/4655
              • grave_digger Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 22:08
                Ja bym sie pozbyła lambrekina i zamontowała zazdrostkę.
                Dobranoc wink
            • bei Re: ehhh. malarz ze mnie żaden...:( 10.09.14, 22:11
              Skoro dałas sobie radę z tą trudną francuską techniką zdobienia, to dasz sobie radę ze wszystkim! smile
              Będziesz jeszcze cieniować? Czy zostawiasz w ostrzejszym konturze?
              Masz śliczne zasłonki, co to za tkanina?


              A jeśli nie zadawalają Cię płytki to mozesz je przemalować farbą ceramiczną ( wiele osob je przetestowalo i są bardzo zadowolone)
    • beata985 po przemyśleniach 11.09.14, 16:26
      i burzy mózgów...
      wstałam dzisiaj podminowana i tak....
      1. zazdroski-odpadają
      okno częstoootwierane-zaraz by to pourywali,
      parapet często używany, często gęsto gary wiec jak by te tiule zaraz wyglądały
      pozatym albo zazdroski albo durnostojki na parapecie-jedno wyklucza drugie
      mogłabym powiesić ew. białe tiule zamiast tej szmaty suspicious-co być może nastąpi ale o tym zaraz-ale jak te bielusienkie będą w kuchni wyglądały??
      2. szmata na pralkę odpada-powód jw.
      3. będzie malowanie-no popatrzałam na tą moją ścianę i zawyłam do księżyca....pytanie, kiedy przyjdzie malarz??
      w desperacji już się rzuciłam na nie sama ale szybko zrezygnowałam bo przecież malaż ze mnie żaden a na te ściany przyjdzie mi patrzeć przez dłuższy okres czasu....
      w związku z powyższym poszłam się bawić w stolarza i mało paluchów nie straciłam bo mi jebło złożone wczoraj biurko, złożone na słowo honoru przez niedoświadczonego w tej dziedzinie syna....jak to dzisiaj chciałam przestawić to się złożyło jak domek z kart a waży dość trochę...
      wkroczyłam więc do akcji i sama to dziadostwo poskładałam....nie wiem jaki będzie efekt....być może trzeba bedzie kupić drugie biurko...big_grin
      a niby takie proste jest..suspicious
      https://www.bodzio.pl/images/produkty/zdjecia/18986_2.jpg
      to już mniej problemów było z szafką/...
      https://www.bodzio.pl/images/produkty/zdjecia/23896_2.jpg
      -
      Wiosna, cieplejszy wieje wiatr
      Wiosna, znów nam ubyło lat.......big_grin
      czym się zajmuję w wolnych chwilach...
      mojafilcowabiżu
      • grave_digger Re: po przemyśleniach 11.09.14, 18:36
        Zazdrostki przykleja się na pałąkach prosto do okna, więc nie przeszkadza ci to w otwarciu okna suspicious
        • beata985 Re: po przemyśleniach 11.09.14, 19:21
          ja wiem tylko, że one są tak niestabilne jakoś że mam obawy..
          no zobaczę...może dam na górę na zmianę z różyczkami..tongue_out
      • gaga-sie Re: po przemyśleniach 11.09.14, 20:18
        surprised Jak gary na parapecie, to żadna firanka nie pomoże.
        • beata985 Re: po przemyśleniach 11.09.14, 20:21
          no toż właśnie....
          • redlinka Re: po przemyśleniach 11.09.14, 21:02
            A zazdrostki to co to jest?
            • beata985 Re: po przemyśleniach 12.09.14, 09:11
              zazdroska to taka firaneczka od połowy okna w dół
              www.google.pl/search?q=zazdrostka+do+kuchni&newwindow=1&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=cZwSVMioBaaaygON8oHYBw&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1366&bih=643
      • atena12345 Re: po przemyśleniach 12.09.14, 09:14
        olej zazdroski, są do bani jak i wszelkie szmaty wink
      • nowi-jka Re: po przemyśleniach 12.09.14, 09:20
        kuchnie masz węglową czy co ty tam robisz w tej kuchni ze białe "firanki" odpadają?
        zazdroska otwieraniu prze przeszkadza
        to gary na tym oknie czy kobiałki z kwiatami?
        durnostrojki mozna przed zazdroskami ustawić
        • beata985 Re: po przemyśleniach 12.09.14, 10:10
          czasami ja jest więcej gotowania to gary lądują na parapecie, albo jak coś wystudzić muszę....nie na stałe tylko od czasu do czasu....
          kuchni nie mam węglowej ale widzę jaki syf osiada wszędzie, mimo że aż tak bardzo kuchni nie eksploatuję, byc może sprawę załatwiłby pochłaniacz pary.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka