ula2828 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 27.08.14, 20:38 my mieliśmy Dj i było rewelacyjnie nie widzę problemu./ Goście świetnie się bawili Odpowiedz Link
milakownacka Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 28.08.14, 13:38 To ślub córki, nie pani. Odpowiedz Link
krisdjbielsko Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 28.08.14, 18:03 Człowieku ORKIESTRĘ???? A po co???? Zwariowałeś? Chcesz zepsuć wesele sobie, Córce i wszystkim gościom?? Orkiestra dobra była za czasów (za całym szacunkiem) Twoich. Teraz świat poszedł do przodu. Mógłbym długo wyjaśniać Ci przewagi dj-a nad orkiestrą. DOBREGO Dj-a.. nie chłopaczka który przyjedzie z laptopem i 2 głośnikami i zagra Ci sztukę za 800 zł. Moja rada. Daj córce wybrać, bo dziewczyna ma rację. Dopilnuj tylko aby to był Dj, a nie koleś który na pytanie kim była Anna Jantar odpowie Ci: yyyyyyy.... Odpowiedz Link
aszuelka Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 28.08.14, 18:17 Doprawdy nie mam pojęcia skąd w was ludzie tyle jadu i złości. Robicie ze mnie powaloną rządzącą mamuśkę, która się nie liczy z własną córką... Najłatwiej jest oceniać innych, prawda? Otóż przypominam, że przyszłam na forum się poradzić, a nie zostać zlinczowaną. Kazdy człowiek ma prawo do swojego zdania i tak samo ja mogłam się upierać przy zespole jak córka przy DJ. Dziękuję za opinię Panu który filmuje- dobrze, że choć kilka postów wnosi coś sensownego do tego wątku. A resztę prosze, żeby dała sobie spokój z atakowaniem mojej osoby- to doprawdy zbędne. Odpowiedz Link
liq88 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 28.08.14, 18:35 Skoro piszesz, że "każdy człowiek ma prawo do swojego zdania" to zaakceptuj to, że zadaniem części osób tu jesteś zła, apodyktyczną matką , która nad wolę córki przekłada "co ludzie powiedzą" Odpowiedz Link
novinka1 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 28.08.14, 20:38 Oj, ludzie ludzie, trolla karmicie...: forum.gazeta.pl/forum/w,36464,152599913,152771315,Re_Kulki_gejszy_w_prezencie.html (na początku wątku niechcący napisał pod prawdziwym loginem ;) ) Odpowiedz Link
aszuelka Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 29.08.14, 09:08 Nie rozumiem? Napisałam wyraźnie, że nie przelogowałam się po tym jak syn skorzystał z forum. Nie jestem żadnym trollem. W ogóle co to za wątek z jakimiś kulkami... nie mam pojęcia o czym mowa!? Odpowiedz Link
mylink1 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 29.08.14, 10:21 Tych kulek, twój syn używał do wariacji seksualnych ze swoją byłą kochanką. A tak naprawdę to ma on dużą wyobraźnię, żeby z syna w matkę się zabawiać - kłania się tu teoria Freuda. Płci twojej nie jestem w stanie określić, ponieważ raz przyjmujesz rolę kobiety a raz mężczyzny. Zapewne jesteś jeszcze nie określony/a i kształtujesz swój światopogląd na forach internetowych. Odpowiedz Link
aszuelka Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 29.08.14, 13:15 Ech, wolałabym o tym nie wiedzieć... A co do reszty wypowiedzi to nie wiem skąd ludzie mają taką bogatą wyobraźnię. Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 31.08.14, 17:29 Wybacz, ale nie chciałaś się poradzić, ale upewnić się że TY masz rację. A kiedy ludzie zaczęli Ci udowadniać, że racji nie masz, to się obrażasz. Odpowiedz Link
aneladgam Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 02.09.14, 22:49 aszuelka napisała: > Doprawdy nie mam pojęcia skąd w was ludzie tyle jadu i złości. Robicie ze mnie > powaloną rządzącą mamuśkę, która się nie liczy z własną córką... Najłatwiej jes > t oceniać innych, prawda? > Otóż przypominam, że przyszłam na forum się poradzić, a nie zostać zlinczowaną. > Kazdy człowiek ma prawo do swojego zdania i tak samo ja mogłam się upierać prz > y zespole jak córka przy DJ. > Dziękuję za opinię Panu który filmuje- dobrze, że choć kilka postów wnosi coś s > ensownego do tego wątku. A resztę prosze, żeby dała sobie spokój z atakowaniem > mojej osoby- to doprawdy zbędne. ależ sama się o to prosisz ;D Odpowiedz Link
filipinski-wirus Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 29.08.14, 09:44 Dobry trolling nie jest zly. Nie wierze ze osoba ok 50 bylaby w stanie uzywac emoticon w tekscie. Odpowiedz Link
dorola13 Troll 29.08.14, 10:57 Trolisko jak nic, zawsze mnie zastanawia, czy to ktoś ma taki zryty beret, czy to płatna fucha za robienie ruchu w sieci.... Odpowiedz Link
aszuelka Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 29.08.14, 13:11 Korzystam z internetu nie od wczoraj i nie widzę nic dziwnego w tym, że czasem użyję uśmieszku czy innego emoticona żeby wyrazić emocje, to samo robie w smsach i mój wiek nie ma nic do tego. Odpowiedz Link
baba67 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 29.08.14, 13:17 Ale syn ma zainteresowania prawidlowe te kuleczki prezentowane panienkom. Moze zacznij juz teraz pracowac nad mlodym czlowiekiem zeby wesele bylo jak trza z orkiestra-dlugo czekac nie bedziesz... Odpowiedz Link
trusska Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 31.08.14, 00:26 No patrz, ja się załapuję na wiek podany przez Ciebie i nie dość, że wiem co to emotikonki to jeszcze ich używam! :) :D :/ :( Mało tego, znam też takie skomplikowane: o_O, >:( i wiem co znaczy LOL, IMHO, BTW. Mogę też zaśpiewać piosenkę i powiedzieć wierszyk. Twój post nie był miły. Ogarniają również starsze osoby internety. Odpowiedz Link
boo-boo A córka 29.08.14, 11:15 to niepełnoletnia jest czy niespełna rozumu, że sama nie może zadecydować- i to o własnym przyjęciu weselnym w dodatku.... Od czego jeszcze w życiu będziesz próbowała ją odwieść..... "Wszyscy w okolicy i rodzina mieli"- no naprawdę argument jak się patrzy- jak wszyscy w okolicy jeżdżą po kielichu i nic się nie dzieje to ty też wsiadasz po kilku głębszych za kierownicę ? Odpowiedz Link
czy_zyk Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 29.08.14, 19:33 a po co przekonywać na siłę? skoro chce dja to powinna mieć dja, to w końcu jej wesele. teraz są inne czasy, moda się zmieniła i nie każdy chce mieć zespół. odpuść, zaufaj córce i zobaczysz że będzie wszystko ok. Odpowiedz Link
woophy Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 29.08.14, 21:39 Byłem na weselu z didżejem i świetnie sie bawiłem, puszczał zarówno muzykę młodzieżową jak i szlagiery "weselne" :) Odpowiedz Link
trusska Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 31.08.14, 00:27 Mnie się bardzo podoba jak leci muzyka z płyt. Zespół nie zawsze odda jakiś kawałek tak jak on brzmi, wypada coś blado, mniej energicznie. Niektóre piosenki powinny wręcz być na Liście Piosenek Zakazanych do coverów. Odpowiedz Link
crazyrabbit Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 31.08.14, 17:23 Nie rozumiem, do czego chcesz ją przekonywać? Zespoły to w większości przypadków wieś i żenada. Co chwilę przerwy, zawodząca panienka z fonetycznym zapisem anglojęzycznych piosenek, "zabawy" na poziomie remizy. Byłam na weselach z DJ i były najbardziej udane, muzyka jaką chcesz, dobrze dobrana do wieku gości i ich stanu (mówię tu o zmęczeniu a nie stanie upojenia). Wesele ma być dla Młodych, co Cie obchodzi co ludzie powiedzą? Weźmiesz zespół to też Ci tyłek obrobią. Odpowiedz Link
delfina77 Nie przekonuj!:) 31.08.14, 17:42 To jej wesele, a nie twoje, więc niech ma tak jak chce. Ja też miałam DJa na weselu, orkiestra kojarzy mi się z wiejskim weselem i przaśnymi przyśpiewkami, a my tego nie chcieliśmy. Było bardzo fajnie i wyszło taniej od orkiestry Odpowiedz Link
slowme Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 08:57 Toż to troll.... Się nie przelogowala że swojego normalnego konta, plus ktora ograniczona malomiasteczkowa matka używa słowa 'lipa'... Odpowiedz Link
gzesiolek Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 10:22 To corka przynajmniej ma glowe na karku i odrobine asertywnosci... a nie "bo jak wstyd" i "co inni powiedza"... Takie uzaleznienie od opinii innych powinno sie leczyc... To dzien mlodych, a nie Twoj, czy rodzinki... jak sie nie podoba obowiazku nie ma... Pisze ostro, ale inaczej chyba nie dociera... Odpowiedz Link
a_fan Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 11:09 Nijak nie przekonywać. To jest jej wesele i ma prawo sobie urządzić je tak jej się podoba. Odpowiedz Link
cleopathre Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 13:21 Ja na swoim weselu kwestię rozwiązałam w prosty sposób - zespół grał do 24ej z oczepinami , po oczepinach imprezę prowadziło dwóch wspaniałych djów. Wilk syty i owca cała. Doskonale bawili się i młodzi i starsi. Były hity i klasyka. Oczywiście koszty takiej zabawy znacznie wyższe. Odpowiedz Link
cleopathre Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 13:25 A jeszcze dodając od siebie...zarówno w kwestii i zespołu i dj nie ma znaczenia kto z nich prowadzi imprezę, ale ma znaczenie jaki poziom reprezentuje. Byłam na wielu imprezach gdzie poziom zarówno dj jak i zespołów pozostawiał wiele do życzenia. Także raczej skupiłabym się na wybraniu odpowiedniej osoby ( osób ). A mam wrażenie, że łatwiej znaleźć dobrego dj za normalne pieniądze aniżeli porządny zespół. Odpowiedz Link
cezar85 powinnaś zapytać gości czy wolą dj'a czy kapelę 01.09.14, 14:04 - żebyście później nie gadali Odpowiedz Link
pegaz751 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 14:33 Kto z Was pisze takie głupie posty na forum?? Naprawdę Wam się nudzi na tej Czerskiej... Odpowiedz Link
alik-w-plomieniach Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 15:29 A ja zapytam krótko, rzeczowo i dosadnie: na chuj jej jakichś dwóch czereśniaków z remizy w Bździnie Górnym, fałszujących tak że któryś przedstawiciel młodego pokolenia w końcu nie wytrzyma i ciśnie w nich butelką taniej berbeluchy zwanej szumnie "wódką weselną", jeśli wystarczy jeden człowiek dysponujący nagraniami, których da się słuchać? Odpowiedz Link
akanksha Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 15:48 A może pozwolić córce, by JEJ wesele było takie, jakie ONA chce by było. DO licha, kto ma to wesele wspominbać? Czyj to dzień? Moja matka zrobiła wesele (którego ja w ogóle nie chciałam) za mnie. Po swojemu. Do dziś żałuję, że się zgodziłam. Mój brat zrobił po swojemu nie licząc się z opinią rodziny. I wszyscy ostatecznie byli zadowoleni. Żadnego prymitywnego zespołu, za to fajnie zr=orgznizowana muzyka z PROFESJONALNYCH nagrań., Bez ryzyka, że wyjdzie tandetnie. Ostatecznie o co chodzi: o szczęśliwą w tym jedynym dniu córkę, czy o zadowolenie rodziny? Odpowiedz Link
iszaki Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 16:16 Córka jest dorosłą osobą i ma rację, że to JEJ wesele. Szanowna mama już swoje wesele przeżyła i mogła zdecydować kto poprowadzi zabawę. Słowo POPROWADZI jest tutaj kluczowe, do czego zaraz wrócę. Co do zespołu - być może córka ma obawy, że zespół "pokaleczy" ulubione piosenki, być może obawia się, że członkowie zespołu podczas imprezy "zaniemogą" z powodu nadmiernego spożycia, być może obawia się, że zespół tradycyjnie będzie robił mnóstwo przerw bez muzyki, ponieważ człowiek nie jest stworzony by śpiewać kilka godzin bez przerwy - te rzeczy podczas wesela to "obciach", nie DJ. DJ ma tutaj tę przewagę, że repertuar jest właściwie bez ograniczeń i można wybrać i miksować piosenki, podczas gdy zespół ma ograniczony zasób utworów i umiejętności ich wykonania. Nadmienię jeszcze, że w połączeniu z wodzirejem przewaga nad zespołem jest już miażdząca. Od siebie polecam obowiązkowo zatrudnienie profesjonalnego wodzireja, nieważne czy razem z zespołem, czy z DJ-em. Ważne, by były to odrębne osoby. Miałam okazję być gościem na weselach z zespołami i z DJami. Zespół właściwie zawsze dawał plamę. Ponadto, podczas grania i śpiewania zespół nie jest w stanie prowadzić zabawy, co może robić DJ czy wodzirej. Prowadzenie zabawy jest tu kluczowe. Tragedią jest tańczenie zorby czy kankana, gdzie każda część koła przesuwa się w inną stronę, rozrywa i zderza ze sobą. Wykwalifikowany wodzirej potrafi uporządkować całość imprezy i tak połączyć całość, żeby logistycznie opanować również pory podawania posiłków. Koszmarem jest, gdy zespół odśpiewuje tradycyjne "a teraz idziemy na jednego" przed kolacją bez uzgodnienia tego z kuchnią, w wyniku czego na kolację trzeba czekać jeszcze pół godziny. Na weselu z wodzirejem to wodzirej po ustaleniu z kuchnią, że kolacja jest już podana zachęca do zasiadania do nakrytego już stołu. W trzech słowach: CÓRKA MA RACJĘ Odpowiedz Link
naste91 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 16:28 - wszyscy w okolicy, - wszyscy z rodziny - WSZYSCY, WSZYSCY, WSZYSCY. Ja ci powiem jaki ma argument Twoja córka - NIE CHCE BYĆ JAK WSZYSCY. Ciekaw jestem czy pomysł z weselem na 200(!) osób to czasem też nie był pomysł rodziny - BO WSZYSCY. Parodia polskiego narodu, robić jak to wszyscy na około - jak dobrze, że wymiera powoli to stare społeczeństwo, które nazywa nas - młodych - głupcami. Doświadczenie życiowe - jakie ja się pytam? odchowani po wojnie, szybko robota za komuny, szybko dziecko, szybko ślub i dumanie do śmierci + wtrącanie się w cudze życie, no bo przecież tak trzeba! "Jezzu! co ludzie powiedzą", "matko, jak tak można - sąsiedzi by tak nie zrobili", "o matuchno, jak ona się ubiera, oby tylko moja córka nie była jak tamte potwory!", "ja nie wiem jak tak można tylko Nas obgadują chamy!" Giń stary polski narodzie! Odpowiedz Link
aszuelka Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 17:15 Twoja wypowiedź jest poza jakimikolwiek granicami dobrego smaku. Pozdrawiam Twoich rodziców i dziadków, na pewno ucieszyliby się, że życzysz im śmierci. Odpowiedz Link
alik-w-plomieniach Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 19:38 Natomiast twoje przygłupawe pierdolenie jest poniżej wszelkich granic elementarnego samodzielnego myślenia, więc - ryj, stara klabzdro. Odpowiedz Link
limes1 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 16:56 A czyje to wesele? Twoje czy córki? Daj dziewczynie decydować, w końcu to JEJ dzień i ma być jak ona chce. Odpowiedz Link
aszuelka Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 17:12 Oh, a Wy dalej swoje... Widzę, że wiekszośc za zafiksowała na na tym, że ja na siłę chce córce wcisnąć zespół. Otóż powtarzam po raz kolejny: chciałam ją PRZEKONAĆ do zespołu, a nie NARZUCIĆ jej wybór zespołu. Różnica dla mnie jest zdecydowanie zauważalna, ale nie wszyscy widzę potrafią czytac ze zrozumieniem, lepiej wylewać jad jaka to jestem starą, wredną i upartą matką. Pomijając już całkowicie inne jakieś dziwne dywagacje w tym wątku. Ale ku waszej satysfakcji i żeby było jasne: to córka będzie decydować kto będzie grał na weselu. W przeciwieństwie do większości ludzi, którzy tu najchętniej by mnie ukamienowali z miejsca, moja córka jest dorosłą poważną kobietą i wspólnie DYSKUTOWAŁYŚMY I ROZMAWIAŁYŚMY o tym dlaczego zespół, a dlaczego DJ. Szukałam tutaj wsparcia, a zostałam zlinczowana. Cóż, niektórzy lubią wyładować swoje frustracje anonimowo w internecie. Dziękuję za wszyskie konstuktywne wypowiedzi i pozdrawiam Aszuelka Odpowiedz Link
ocelota przekonywać wg Pani Matki 02.09.14, 00:59 Różnica między przekonać a narzucić jest w sposobie otrzymania tego samego efektu. Ty perfidnie chcesz przekonać dyskutując (te mocne argumenty o co ludzie powiedzą), aby przerzucić na córkę odpowiedzialność za Twój własny wybór. Naprawdę poprawniejsze etycznie jest narzucenie, bo nie robiąc wody z mózgu przekonywanemu, stawia się sprawę jasno. Żałosna pogarda dla inteligencji własnego dziecka, którą deklasuje opinia mało znanej pani Mieci spod piątki. Bo córka "wybierze" oczywiście zespół i to spośród podsuniętych przez Panią Matkę propozycji. Biedne dziecko, chciałoby się powiedzieć, bo obruszasz się, Pani Matko, na zdanie, że się wtrącasz. Oczywiście to nieprawda. Ty się wpierdzielasz tylnymi drzwiami, robisz z dziecka mentalne zombie uzależnione od opinii Pani Matki, niezdolne do samodzielnej egzystencji i samodzielnych sądów. Bo będziesz, Pani Matko, tylko przekonywać tak długo i upierdliwie że córka ulegnie za każdym razem. Brawo. To się nazywa sukces wychowawczy. Odpowiedz Link
pavvka Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 02.09.14, 13:12 aszuelka napisała: > Oh, a Wy dalej swoje... Widzę, że wiekszośc za zafiksowała na na tym, że ja na > siłę chce córce wcisnąć zespół. Otóż powtarzam po raz kolejny: chciałam ją PRZE > KONAĆ do zespołu, a nie NARZUCIĆ jej wybór zespołu. Ale jak ją chciałaś przekonać, skoro nie masz ani jednego rzeczowego argumentu? Odpowiedz Link
marrysienka Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 03.09.14, 08:52 > > Ale jak ją chciałaś przekonać, skoro nie masz ani jednego rzeczowego argumentu? A to "co ludzie powiedzą" nie jest najpotężniejszym argumentem? Albo że mama cię prosi? Albo to, co ja usłyszałam: "to po co tam jest napisane, że z rodzicami zapraszacie?". Odpowiedz Link
aneladgam Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 02.09.14, 22:51 może gdybyś zapytała "czy przekonywać", a nie "jak przekonać", byłoby inaczej. ale z góry założyłaś, że to Ty masz rację. no sorry, nie masz :) Odpowiedz Link
kachaa17 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 16.09.14, 12:08 sorry, ale jeśli w pierwszym poście piszesz, ze córka ubzdurała sobie, że chce mieć DJa na weselu to nie wydaje mi się, żebyś ty traktowała poważnie to co ona uważa i ta wypowiedź świadczy o twoim stosunku do pomysłów córki. A już na pewno nie świadczy o szacunku do zdania córki. Odpowiedz Link
dskoczynski Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 17:10 Może córka woli po prostu oryginalne wykonania zamiast jakichś "piewców"... Też nie lubię zespołów weselnych śpiewających oklepane kawałki, w dodatku często zawodząc... Odpowiedz Link
alex-0_0 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 01.09.14, 22:25 Powiem bardzo, ale to bardzo okrutnie: CO z Pani za matka, która za ważniejsze ma opinie sąsiadów/rodziny/pociotek/itd niż to o czym marzy (w tym szczególnym dla Pani córki dniu) Pani córka? Chce mieć DJ to w czym problem? Odwróćmy sytuację: przykładowo: Pani marzeniem jest pojechać na wycieczkę na wyspę Ibiza (która obecnie jest mekką fanów techno - ale Pani chce tam jechać dla przyrody - na ten przykład). I dzieli się Pani swoim pomysłem na wycieczkę z córką. Chciałaby Pani usłyszec od swojego dziecka: Mamo! Co sąsiedzi powiedzą jak im powiesz że tam jedziesz. Tam jeźdżą tylko młodzi się bawić i tańczyć prawie na golasa. Jesteś za stara! Byłoby przykro? Byłoby. Może Pani powiedzieć co ma wycieczka do wesela. Otóż ma: w jednym i drugim przypadku chodzi o czyjś pomysł na życie/marzenia/plany/potrzeby. Niech pani sobie zada pytanie: Czyje szczęście jest dla Pani ważniejsze: córki czy sąsiadów? Odpowiedz Link
hellusia Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 02.09.14, 10:55 Dla mnie większym obciachem jest wodzirej na weselu i odgrywki - wyciąganie dodatkowych pieniędzy od ludzi. Są różne orkiestry bardziej wiejskie lub młodzieżowe, wszystkim gościom nie dogodzisz a i tak komuś coś nie będzie pasowało jak nie orkiestra to sukienka pani młodej czy chociażby zasłona zupa. Dawno przestałam się przejmować tym co ludzie powiedzą i jestem zdrowsza przez to. Co do DJ byłam na takim weselu i wiem że nie był tani, bylo super, co prawda 80% bylo młodych ludzi. Odpowiedz Link
iszaki Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 03.09.14, 08:38 Co do wodzireja, to po Parze Młodej jest to najistotniejszy uczestnik wesela. Byłam na trzech weselach z wodzirejem i dziesiątkach bez wodzireja. Prawda, ta nazwa jest jakaś staroświecka, ja też tak uważałam dopóki nie zobaczyłam na własne oczy. Ale zadanie poprowadzenia zabawy tak wielu osób jest odpowiedzialne i ważne. I nie mówię tu o wujku Gienku który z każdym pije a paniom wyrywa rączki i ryczy do mikrofonu, tylko o kulturalnej, obytej osobie, która potrafi tańczyć, wie jak zachęcić tłum gości do wspólnej zabawy bez zmuszania kogokolwiek, bez obciachowych konkurencji z jajkiem i balonikiem. Mówię o osobie, która bez specjalnego zmuszania wyciągnie na parkiet nawet babcie i dziadków (fizycznie zrobią to młodzi) i będzie tańczyła razem z gośćmi, a we właściwym czasie zapowie posiłek w porozumieniu z kuchnią. Taki wodzirej kosztuje tyle co zespół czy DJ, ale od pierwszych chwil wesela wiesz za co płacisz. Żeby nie było niejasności - nie jestem wodzirejem i ta nazwa brzmiała dla mnie zawsze wieśniacko. Do czasu. Byłam, widziałam, teraz wiem, że wesele bez dobrego wodzireja to samowolka i chaos. Natomiast dodatkowe opłaty za piosenki wyciągane od gości to już szczyt makabry (słyszałam o takim weselu u znajomych, gdzie goście płacili 10 czy 20zł za piosenkę dwóm zawodzącym starcom). Odpowiedz Link
marrysienka Wodzirej i DJ 03.09.14, 08:58 Niedawno przerabiałam temat. Wodzirej i Dj. Tylko muszą być dobrzy. Mój wodzirej był super i nie żałuję ani złotówki. Ludzie się bawili, ja byłam cała szczęśliwa :) i dużo spokojniejsza Odpowiedz Link
indigos79 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 02.09.14, 13:23 Uważam że jest to krótkowzroczne patrzenie. Nie jest istotne gra tylko jak zabawia gości. U mnie grał ProJack zarezerwowanie go w okresie letnim wesel wymaga często min rok wcześniej kontaktu a nawet dwa lata. Facet ma pasję prowadzi to naprawdę wyjątkowo i zabawnie. To "my" młodzi mamy być zadowoleni z muzyki jaka będzie a nie z tego kto gra czy co powiedzą "ciotki". Jeśli ma sprawdzonego i dobrego DJ to niech się nawet nie zastanawia. Odpowiedz Link
agus-ka1 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 03.09.14, 10:37 Dlaczego uważasz, że to błąd? To dla niej wielki dzień, może warto pozwolić jej, żeby sama zadecydowała, jak go spędzi - a gości uprzedzić :)) są dj-e grający nie tylko na dyskotekach, ale i na weselu, serwujący muzykę, tak by była dopasowana do klimatu uroczystości - . Przeczytaj koniecznie ten artykuł, bo zawsze istnieje wyjście kompromisowe :) www.weselezklasa.pl/poradnik/dj-na-weselu/ aszuelka napisała: > Witajcie, > mam problem z dogadaniem się z Córką. Otóż wychodzi za jakiś czas za mąż i ubzd > urała sobie, że muzyką będzie zajmował się DJ-wodzirej czy coś takiego. Zupełni > e nie umiem sobie tego wyobrazić!? Jak wesele (wcale nie małe) może odbyć się b > ez zespołu? Wszyscy w okolicy, wszyscy w rodzinie mieli na weselach zespoły! A > u nas taka lipa... aż wstyd normalnie. A ona nie chce słuchać moich argumentów > :( Pomóżcie! Jak ją przekonać? Odpowiedz Link
agus-ka1 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 03.09.14, 10:39 Po prostu musicie przeczytać ten artykuł, żeby przekonać się, że nie taki dj na weselicho straszny :) www.weselezklasa.pl/poradnik/dj-na-weselu/ Odpowiedz Link
addelajda70 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 04.09.14, 20:21 Racja,wesele urządza się po to ,zeby się pokazac i zrewanzowac,bo jak goscie dadzą wypasione prezenty to nalezy im sie duzo wodki, mięsa i skoczne umpa umpa do rana; ze by zaden wuj ni szwagier nie narzekal, ewentualnie nie wyniosl wszystkich ,,na kopach,,jak pisze Dj jaro Odpowiedz Link
dj.jaro Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 05.09.14, 06:57 addelajda70 - Twój tok myślenia jest bardzo dobry, poza jednym - jest do niczego. Pisałem już dwukrotnie, napiszę po raz trzeci i ostatni, wszystkie te dyskusje oraz klęski weselne biorą się z braku poszanowania dla tradycji i zwyczajów. Nie daje się Gościom w ramach rewanżu za grube koperty: żarcia, wódy i umpa umpa. Gdyby zagłębić się w całkiem niezbyt odległą historię to okaże się że to bliscy i znajomi dawali Nowożeńcom to co mogli, by ułatwić im na starcie nową wspólna drogę, stąd wzięło się przysłowiowe "wiano" w które uposażona była Panna Młoda. W podziękowaniu, a nie w ramach rewanżu, Młodzi gościli ich jak mogli, a w wieku XVII i kolejnych - sami usługiwali im przy stole. Tyle mówi tradycja. Nikt nie wymaga tego dzisiaj, zwyczaje się zmieniają, ale nie zapominamy że jedno pozostało niezmienne, w dalszym ciągu Ci którzy zapraszają Gości biorą na siebie opowiedzialność za ich dobre samopoczucie i za to by Ci których sami zaprosili czuli się dobrze, nawet jeśli jest to krewny z przysłowiowego Kutna, który lubi tylko disco-polo. No chyba że uwierzyliśmy bez reszty w serwowaną medialną papkę, która mówi że w dniu ślubu można wszystko i Goście przyjdą i będą podziwiać to co wymyślimy. Wielokrotnie przychodzą, bo są w zgodzie z tradycją, że Młodym trzeba pomóc na starcie, może już nie sprzętem gospodarstwa domowego ale przysłowiową kopertą. Ale czy czują się dobrze? Ci którzy czasami kosztem swoich wyrzeczeń dają Młodym tych kilkaset złotych maja jeszcze przyklaskiwać czemuś co im nie pasuje? Postawcie się na ich miejscu. Zresztą chyba każdy z nas był na przyjęciu które nie pasowało. Znajomy kapłan, z którym rozmawiałem (no to teraz się zacznie!!!!) skwitował całą ta dyskusje jednym słowem - egoizm. Moje wesele, moje racje, moje stanowisko, ja chcę ...., a reszta musi się dostosować. Ale świat w dzień po weselu już nie chce się dostosować, kłopoty dopadają szybciej niż myślimy, świat nie dostosuje się tak jak Goście. Ja DJ, pierwszy powinienem zlinczować założycielkę wątku, jak to? Jakaś zawodząca kapela jest lepsza niż ja? Ktoś przedkłada kiepskie wokale ponad moje oryginały? Nie robię tego ani ja, ani moi koledzy których sporo jest na tym forum, bo doskonale rozumiemy że są regiony i grupy ludzi którzy nie zaakceptują nawet najlepszego z nas. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 13.09.14, 22:48 Jakie przysłowia są związane ze słowem "wiano"? Wiesz, jak się wyciera w kółko gębę tradycją, to wypadałoby wiedzieć, o czym konkretnie się mówi. Wiano to nie były żadne prezenty dla młodej pary i w ogóle goście nie mieli z nim absolutnie nic wspólnego. Wiano to majątkowe zabezpieczenie przez męża posagu wnoszonego przez żonę, coś w rodzaju ubezpieczenia na wypadek śmierci męża. Posag tym bardziej nie miał nic wspólnego z gośćmi weselnymi. Nie wiadomo, gdzie konkretnie odbywa się wesele, w jakim środowisku, kto będzie w nim uczestniczył, doprawdy nie ma potrzeby wymachiwania tradycją tylko dlatego, że dziewczyna chce czego innego niż matka. Chyba, że zakładamy, że wesele na 200 osób jest przewidziane w stodole w Podpachowie Dolnym, gdzie "co ludzie powiedzo" i "laboga, ksiundz z ambony nie tak prawi". A i wtedy pewnie należałoby się cofnąć w czasie o kilkadziesiąt lat. Nie wiemy praktycznie nic, dlaczego od razu zakładać, że dj się nie sprawdzi, rzucać medialną papką, egoizmem i tradycjami? Równie dobrze może sprawdzić się doskonale. Ostatecznie to nie jest jakaś totalna egzotyka typu obowiązkowe jedzenie pałeczkami nigiri sushi, od którego babci i cioci może się wesela odechcieć. Odpowiedz Link
dj.jaro Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 14.09.14, 00:23 Eh, zgodnie ze słownikiem języka polskiego "wiano" 1. daw. «posag i wyprawa panny młodej» 2. «w dawnym prawie polskim: suma zapisywana żonie przez męża, równa sumie posagu Wystarczy zajrzeć do słownika, a nie opierać się tylko na wikipedii. Wydaje mi się że nie przeczytałaś całej dyskusji, jako pierwszy, na początku tego wątku jako pierwszy radziłem by siąść do rzeczowej rozmowy. Odpowiedz Link
turzyca Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 16.09.14, 13:01 "wiano" > 1. daw. «posag i wyprawa panny młodej» > 2. «w dawnym prawie polskim: suma zapisywana żonie przez męża, równa sumie > posagu > Wystarczy zajrzeć do słownika, a nie opierać się tylko na wikipedii. I gdzie tu masz, ze na wiano skladaja sie goscie? Wiano to sprawa rodziny, li tylko i wylacznie. Trzeba umiec nie tylko cytowac, ale jeszcze umiec przeczytac, co sie zacytowalo. Odpowiedz Link
ananke666 Re: Jak przekonać córkę, żeby nie brała na wesele 17.09.14, 13:56 Nie opierałam się na wikipedii, tylko na bazgrołach z wykładu koleżanki nt. prawa staropolskiego. To raz. Po drugie, napisałam w przybliżeniu, w sposób dla każdego zrozumiały, nie bawiąc się w szczegóły o przywiankach i innych duperelach. Po trzecie, nie widzę, żebym się gdzieś pomyliła, dzięki wianu żona była w jakiś sposób materialnie zabezpieczona na wypadek śmierci męża i tu też nie zamierzam bawić się w wykłady na temat dziedziczenia w prawie staropolskim. Po czwarte, bez problemu mogłabym to zrobić, podpierając się dokumentami a także scenami z literatury polskiej, tylko nie wiem, po co. Po piąte, czasem wypada przyznać się do błędu, bo Twoje poglądy na temat wiana w tradycji polskiej to czcze wymysły, których bzdurność dokładnie wskazuje słownik, do którego, jak napisałeś, wystarczyło zajrzeć. Acz mniemam, że jeśli chodzi o prawo, są wiarygodniejsze i ściślejsze źródła niż słownik w internecie. W ogóle cały spór ma walory debaty o wyższości pomidorowej nad żurkiem. Państwo młodzi wolą co innego niż mamusia - pech mamusi. To ich ślub, nie jej, litości, to nie jest spór, czy zapewnić gościom egzotyczne/śmierdzące/wybitnie kontrowersyjne przysmaki w menu i mieszankę shamisenu i tam-tamów w tle. Odpowiedz Link