nigolla
20.08.14, 18:20
Ostatnio byłam na weselu przyjaciółki. Był normalny zespół z fajnie śpiewającym kolesiem, przypominał mi Bruno Marsa :) A w przerwie orkiestra na żywo grała jazz, spokojne muzyczki, my jedliśmy, a oni pitolili w kącie na kontrabasie i trąbce i to było super!
Co sądzicie o takim patencie? Fajny pomysł do wykorzystania na moje własne wesele?