kraaaker
26.08.14, 12:41
W najbliższej rodzinie stała sie rzecz przykra- tzn. dokładnie zmarła babcia na niecałe 2 tygodnie przed weselem mojej siostry. W rodzinie wielka dyskusja co robić... ślub na pewno nie będzie przełożony czy odwołany, co do tego wszyscy są zgodni (bo są powody ku temu). Natomiast kwestia czy odwoływać zespół weselny czy nie? No bo tak: w sumie tylko jedna połowa weselników ma żałobę, więc czemu druga ma z tego powodu cierpieć? No ale dziwnie będzie tak, że tylko część się będzie bawić, a reszta co? Siedziec i się patrzeć? Natomiast wesele bez muzyki to wyjdzie pewnie tak, że większość gości zje obiad, posiedzi godzine, dwie i się zmyją, no bo co tu robić... i na pewno będą zawiedzeni (choć myśle, ze zrozumieją suytuację).
Jesteśmy ciekawi co na to osoby z zewnątrz i dlatego pytam? Jak myślicie, żeby to najlepiej rozwiązać?