ankagoz
13.10.09, 10:11
Witam
Mam dylemat.
Mieszkaliśmy siedem lat w mieszkaniu czynszowym prywatnego
właściciela. Wprowadziliśmy się do stanu surowego. Teraz przy
wyprowadzce przeżyliśmy szok - nie pozwala nam dogadać się z osoba
która wchodzi po nas, a sama nie che nic zwrócić. Włożyliśmy w nie
około 20 000 i teraz jesteśmy zdołowani. Nie my pierwsi z tego blogu
się wyprowadzaliśmy i zawsze wprowadzający zwracał jakąś część. Mam
doła - ciekawa jestem czy mam jakieś prawo głosu. Bardzo proszę o
uwagi.