Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie

    01.03.04, 17:46
    Bardzo proszę o radę!Moja połnoletnia, ale niepracujaca córka sprzedaje swoje
    mieszkanie, które dostała w spadku wiele lat temu i kupuje nowe,
    wieksze.Różnicę, sporą, dopłacają rodzice.Jak unknąc opłat z tym związanych?
    Darowizna? pozyczka? (mogą to zrobić trzy osoby z najblizszej rodziny), a
    może współwłasność? córka nie płaci podatków,ja tak, ale to chyba juz
    nieaktualne)Córka ma też trochę swoich pieniędzy pochodzących z czasów kiedy
    za jej niepełnoletności mieszkanie było wynajmowane.Nominalnie jest to
    niewielka suma, ale pochodzaca zprzed dobrych kilku lat i została pomnożona,
    boję się, że urząd skarbowy będzie to kwestionował. Będe Pani szalenie
    wdzięczna za odpowiedż!
    Obserwuj wątek
      • bebiak Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie 02.03.04, 21:32
        Witam Cię Majko

        majka.j napisała:

        > Moja połnoletnia, ale niepracujaca córka sprzedaje swoje mieszkanie, które
        dostała w spadku wiele lat temu i kupuje nowe, wieksze.Różnicę, sporą,
        >dopłacają rodzice.Jak unknąc opłat z tym związanych?
        > Darowizna? pozyczka? (mogą to zrobić trzy osoby z najblizszej rodziny),

        Wszystko zależy od tego ile tych pieniędzy jej brakuje i ile zdoła uzbierać
        (pamiętaj, że nabywajac mieszkanie musi jeszcze wnieść opłaty od umowy
        sprzedaży i to też należy w rozliczeniach mieć na uwadze - taki niby drobiazg a
        można się łatwo poślizgnąć, bo tych opłat trochę się przecież zbierze).
        Najpierw to co bez podatku (bo najtaniej oczywiście).
        Możesz jej jako matka podarować:
        - kwotę 9.637,-zł jako pierwsza darowiznę w ciągu ostatnich 5-ciu lat (bez
        określania przeznaczenia);
        - kwotę 9.637,-zł z zaznaczeniem, iż ta darowizna przeznaczona jest na nabycie
        mieszkania.
        Mąż Twój, jako jej ojciec, może podarować jej dokładnie to samo (zakładam, że w
        ciągu ostatnich 5-ciu lat nic jej nie podarowaliście - jeśli źle zakładam to
        koniecznie mnie sprostuj!).
        Tych darowizn z przeznaczeniem na nabycie mieszkania to już wszystko - więcej
        ich być po prostu nie może.
        Ale córka może dostać jeszcze ponad to co wyżej:
        - od np. babci jako pierwszą darowiznę w ciągu ostatnich 5-ciu lat kwotę wolną
        czyli 9.637,-zł;
        - od np. swojego brata/siostry jako pierwszą darowiznę w ciągu ostatnich 5-ciu
        lat kwotę 9.637,-zł;
        - od Twojej siostry jako pierwszą darowiznę w ciągu ostatnich 5-ciu lat - kwotę
        7.276,-zł (tu kwota niższa bo to II-ga grupa)
        - od znajomego jako pierwszą darowznę w ciagu ostatnich 5-ciu lat - kwotę
        4.902,-zł (tu jeszcze mniej bo to III-cia grupa)
        i tak dalej (nie pomyl tylko osób w tym sensie, z której grupy są).
        Trochę się napewno z tego uzbiera. Dla umowy darowizny pieniedzy przewidziana
        jest forma pisemna (sami piszecie - każdy swoją - taką umowę).
        Co do zasady US nie chce rejestrować umów darowizn z kwotami wolnymi od
        podatku, ale ja się zawsze upieram, żeby jednak zarejestrować, aby w
        przyszłosci uniknąć zarzutu, ze umowy te zostały sporządzone już po fakcie
        (cyzli wtedy kiedy US wezwał).
        Dodam jesczce (choć moze niem usze, ale dodam), że te umowy muszą byc zawarte
        przed umową sprzedaży mieszkania na rezcz córki - bo na ten moment pieniądze
        muszą być już po jej stronie.
        Umowa pożyczki przy nie pracującej córce wydaje mi sie trochę ... naciągana -
        bo niby z czego będzie zwracać tę pożyczkę?

        >a może współwłasność? córka nie płaci podatków,ja tak, ale to chyba juz
        > nieaktualne)

        Jeśli nie uda się zebrać stosownej brakującej kwoty z darowizn to można zrobić
        tak, że część lokalu nabędzie córka a część rodzice (właśnie współwłasność).
        Zakładam, że rodzice mają pokrycie.
        Jednak trzeba tu zliczyć wszystkie koszty związane z zawarciem w tej sytuacji i
        umowy sprzedaży (w udziałach, więc może być drożej) oraz późniejszej zniesienia
        współwłasności, bo może się okazać, że taniej będzie nawet jeślibyś Ty np.
        podarowała jej jako pierwszą darowiznę w ciągu ostatnich 5-ciu lat kwotę
        15.000,-zł. OK, podatek będzie, ale przy tej kwocie wynosił będzie 160,90,-zł.
        Do pewnej kwoty będzie się nawet opłacało podciągnąć te "zwykłe" darowizny ciut
        w górę, bo koszty zawarcia dwóch umów będą przecież wyższe niż jednej.
        Wszystko to zależy od tego ile jej brakuje i ile jest w stanie zebrac.

        >Córka ma też trochę swoich pieniędzy pochodzących z czasów kiedy
        > za jej niepełnoletności mieszkanie było wynajmowane.Nominalnie jest to
        > niewielka suma, ale pochodzaca zprzed dobrych kilku lat i została pomnożona,
        > boję się, że urząd skarbowy będzie to kwestionował.

        Jesli oficjalnie była zawarta umowa najmu i płacony podatek to US nie może tego
        oczywiście kwestionować. Gorzej pewnie z tym pomnożeniem (to wszystko trzeba
        udokumentować niestety).
        Mam nadzieję, że coś Ci rojaśniłam i jakoś pomogłam. Jeśli masz jakieś pytania
        czy wątpliwości to pytaj oczywiście - lepiej przed przecież pytać niż po bo
        może być za późno. Pozdrawiam Cię cieplutko. B.
        • Gość: majka Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.acn.waw.pl 03.03.04, 23:40
          Serdeczne dzięki! Co do darowizn już sie zorientowałam, ale nie mamy bliższej
          rodziny,a zbieranie po znajomych po 5000zł byłoby dość kłopotliwe, bo potrzeba
          mi dużo więcej. Wymyśliłam chyba tylko jak powiększyć jej własne pieniądze.
          Mogliśmy je przecież dać coś 5 lat temu. To właściwie prawda. Te pieniądze sa
          od dawna ja jej koncie choć zmieniają się formy np obligacje czy lokaty.
          (Właściwie też jak to udokumentowac?.W końcu po obligacjach sprzed 4 lat też
          nie ma śladu) Nie wiem tylko jaka była wtedy kwota wola od podatku? Czy to
          możliwe? I czy to powiększenie darowizny (to na teraz) nie dotyczy przypadkiem
          pierwszego mieszkania?
          Pozostaje współwłasność. Czy to powiększenie kosztów jest rzeczywiście takie
          duże? Mam nadzieję ze za 5 lat będę mogła jej tą połowę mieszkanie podarować
          względnie łatwo, i może wtedy już odetchnę po tym kupnie mieszkania i opłaty
          nie będą mnie tak przerażały. A jesli nie to może coś innego?
          Co do pożyczki to chyba nie ma własciwie kwoty wolnej od opłat tak że nie
          bardzo mi to odpowiada, ale zwracać to córka przecież może jak skończy studia,
          a nawet wcześniej wynajmując to mieszkanie.
          Wyrazy wdzięczności i pozdrowienia!
          • bebiak Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie 05.03.04, 21:11
            Cześć Majko
            Gość portalu: majka napisał(a):

            > Co do darowizn już sie zorientowałam, ale nie mamy bliższej
            > rodziny,a zbieranie po znajomych po 5000zł byłoby dość kłopotliwe, bo
            >potrzeba mi dużo więcej.

            Czyli, ponieważ wcześniej wspominałąś o trzech osobach bliskich (załóżmy, że z
            I-szej grupy) to mogłaby tylko dostać prawie 50.000,-zł, bo:
            - Ty 9.637 (normalna darowizna) i druga taka na nabycie mieszkania;
            - Twój mąż tak samo;
            - i ta trzecia osoba, która może dokonać tylko "zwykłej" darowizny tj. 9.657,-
            zł raz na 5 lat (jeśli jest w I-szej grupie co podkreślam).

            >Wymyśliłam chyba tylko jak powiększyć jej własne pieniądze.
            > Mogliśmy je przecież dać coś 5 lat temu. To właściwie prawda. Te pieniądze sa
            > od dawna ja jej koncie choć zmieniają się formy np obligacje czy lokaty.
            > (Właściwie też jak to udokumentowac?.W końcu po obligacjach sprzed 4 lat też
            > nie ma śladu) Nie wiem tylko jaka była wtedy kwota wola od podatku? Czy to
            > możliwe?

            Jak najbardziej możliwe tylko trzeba mieć umowę darowizny i ustalić w starych
            przepisach jaka wtedy była kwota wolna. I ja tutaj od razu upatruję problem
            (ale i jestem trochę uczulona na rozmowy z US) udowodnienia, że taka umowa
            została zawarta ponad 5 lat temu.
            Wiem, że US nie chcą rejestrować umów darowizn pieniędzy na kwoty wolne a ja
            wciąż z uporem maniaka doradzam klientom jednak zarejestrowanie - właśnie dla
            późniejszych celów dowodowych, kiedy obowiązek przedłożenia tego dowodu
            spoczywa na Tobie. Nie umiem Ci powiedzieć jak US zareaguje na taką umowę
            zawartą ponad 5 lat temu, kiedy z niczego nie wynika, że ona została wówczas
            zawarta. Rozumiesz o co mi tu chodzi? To jest taka sytuacja gdzie ja wciąż
            upatruję późniejsze problemy a US wciąż mówi ludziom: nie trzeba (tylko potem
            podatniku martw sie sam).
            Acha, kwotę wolną od podatku w jakimś tam roku nietrudno ustalić i gdybyś miała
            jakieś z tym problemy to się odezwij - poszperam w starszych przepisach.

            > I czy to powiększenie darowizny (to na teraz) nie dotyczy przypadkiem
            > pierwszego mieszkania?

            Majko, tu napiszę uczciwie: w ogóle nie rozumiem co masz na myśli tutaj.
            Naprawdę nie rozumiem - mogłabyś mi to przybliżyć?

            > Pozostaje współwłasność. Czy to powiększenie kosztów jest rzeczywiście takie
            > duże? Mam nadzieję ze za 5 lat będę mogła jej tą połowę mieszkanie podarować
            > względnie łatwo, i może wtedy już odetchnę po tym kupnie mieszkania i opłaty
            > nie będą mnie tak przerażały.

            Nie, jakieś abstrakcyjnie duże nie jest ale jednak trochę jest, co zawsze
            sygnalizuję (a i to bardzo duże to też bardzo nieostre pojęcie - dla mnie np.
            2.000,-zł to bardzo dużo ale znajdę Ci niejednego dla Pana X , dla ktorego to
            zupełnie nic)) . Gdybyś mi napisała jakie mieszkanie macie zamiar kupić i za
            jaką cenę to jak będe miała któregoś dnia chwilkę mogę Ci te koszty
            przekalkulować.

            >A jesli nie to może coś innego?

            Nic innego już mi nie przychodzi do głowy Majko: darowizna, współwłasność,
            ewentualnie ta pożyczka. Przy czym pamiętaj o czym i pisałam: że czasem opłaca
            się podarować kwotę wyższą niż wolna bo podatek do pewnych kwot będzie niższy
            niż późniejsze ewentualne koszty. Napisz ponadto jesczce ile tej Twojej córce
            brakuje to znaczy ile ponad to co dostanie ze sprzedaży mieszkania musi
            dozbierać (może część tylko pożyczyć).

            > Co do pożyczki to chyba nie ma własciwie kwoty wolnej od opłat tak że nie
            > bardzo mi to odpowiada, ale zwracać to córka przecież może jak skończy
            >studia, a nawet wcześniej wynajmując to mieszkanie.

            O ile niczego nie pomyliłam to przy pożyczce w I-szej grupie (np. rodzice )
            jest kwota wolna taka jak przy darowiznach, ale - pewna nie jestem - wydaje
            misię, że jeśli wykorzysta się ja przy pożyczce to już jej nie ma w darowiźnie
            jako wolnej. To mi się tylko wydaje, ale byłoby to nawet logiczne.
            Czy wszystko w miarę zrozumiałe dla Ciebie Majko? Napisz mi wszystko to o co
            proszę i jakos się do tego w wolnej chwili przymierzę.
            Cieplutko Cię pozdrawiam. B.
            • Gość: majkaj Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.acn.waw.pl 05.03.04, 22:49
              cześć!.Mówiąc konkretnie mam zamiar kupić u dewelopera mieszkanie za 230000 z
              garażem + notariusz itd. Sprzedaję jendopokojowe mieszkanie na peryferiach do
              remontu, nie wiem ile za nie dostanę,ale pewnie nawet nie 100000. To byłyby
              pieniądze córki. Z wynajmu dokładnie pochodzi 12000 ale to było w latach 93-98
              więc to zupełnie inne pieniadze.Tak więc nawet rozmnażając to i ryzykując
              dyskusje z US - też mam fatalne doświadczenia - brakuje mi jesze sporo.
              Musiałabym znaleźć kilkunastu znajomych. Może by się to nawet dało załatwić,
              ale to naprawdę grubymi nićmi szyte. Nie lubię takich sytuacji.
              Przy współwłasności chyba większe byłyby koszty notariusza, a one w znacznym
              stopniu zależą od wartości, a ta się nie zmienia. Ale pewnie nie wiem
              wszystkiego.
              Co do kwoty darowizny z 1998r wolnej od podatku to faktycznie nie bardzo wiem
              gdzie tego szykać chyba że się strasznie uprę. Ale nie chce sprawiac kłopotu. I
              tak jest Pani niezwykłą osobą.Jeśli chodzi o udowadnienie to może fakt że ona
              te pieniadze rzeczywiście miała 5 lat temu, jakieś dane może się zachowały w
              banku, może wystarczy bo niby jak inaczej. Przecież nie będą sprawdzać wieku
              papieru choć to akurat najmniejszy problem.
              Co do pierwszego mieszkanie to ktoś mówił mi, że te udogodnienia z
              darowaniem "mieszkaniowym" dotyczą sytuacji, gdy to ma być pierwsze własne
              mieszkanie obdarowanego, a dla mojej córki to będzie drugie. Ale zeczywiście w
              przepisach nie jest to wyraźnie napisane, ale ja zawsze widywałam jakies
              skróty, a nie pełny tekst.
              Serdecznie pozdrawiam.Majka
            • Gość: Majka Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.acn.waw.pl 07.03.04, 11:14
              Jeszce raz pozdrowienia! W międzyczasie dokonałam następnych przemyśleń i znów
              zmieniłam koncepcję.Po sprzedży mieszkania i tych podstawowych darowiznach
              będzie brakowało bardzo czarno licząc 100000. Podatek od pożyczki to 2%
              czyli 2000zl. Jakaś kwata wolna też chyba jest. Zamieszanie z notariuszem,
              dwama umowami itd.związanymi z współwłasnościa może być droższe, a napewno
              bardziej kłopotliwe. Nie wiem tylko czy taka umowa nie musi być też notarialna
              i czy nie ma żadnych progów podatkowych albo innych opłat. Jak już pisałam
              córka jest niewypłacalna do czasu. Zresztą "zabezpieczenie kredytu" chyba US
              nie powinno obchodzić! Czy dobrze myślę?
              Pan Piotr spisujący kolejną wersję umowy chyba mnie zabije!
              Jeszcze cieplej pozdrawiam! Majka
              • bebiak Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie 08.03.04, 20:59
                Cześć Majko
                Gość portalu: Majka napisał(a):

                > Jeszce raz pozdrowienia! W międzyczasie dokonałam następnych przemyśleń i
                znów zmieniłam koncepcję.Po sprzedży mieszkania i tych podstawowych darowiznach
                > będzie brakowało bardzo czarno licząc 100000. Podatek od pożyczki to 2%
                > czyli 2000zl. Jakaś kwata wolna też chyba jest. Zamieszanie z notariuszem,
                > dwama umowami itd.związanymi z współwłasnościa może być droższe, a napewno
                > bardziej kłopotliwe.

                Kłopotliwe co do zasady nie jakieś bardzo ale fakt: dwa razy musicie iść do
                notariusza - teraz, celem zawarcia umowy sprzedaży, za czas jakiś - celem
                zawarcia umowy zniesienia współasności. Nie jest to aż tak bardzo kłopotliwe
                moim zdaniem natomiast fakt - nieco droższe, bo:
                - już od umowy sprzedaży przez developera notariusz ma prawo pobrać taksę
                notarialna i opłatę sądowa nie od 230.000,-zł a od ceny każdego z udziałów (bo
                w udziałach z córką wówczas byście kupowali), co ma o tyle znaczenie, że o
                taksa notarialna i opłata sądowa ustawione są tak, ze im wyższa kwota tym
                procentowo mniej.
                I tak gdyby przyjąć (tak dla zorientowania Cię w różnicach w opłatach), że
                kupowalibyście po 1/2 (tj. Wy za 115.000 i córka za 115.000) to taksa
                wynosiłaby w sumie 2 x 1.375,-zł = 2.750 + VAT, a gdyby tylko córka kupowała za
                230.000,-zł to taksa wynosiłaby 1.950,-zł + VAT. Już tutaj widać różnicę w
                samej tylko taksie. W sądowej różnica byłaby mniejsza (bo jeśli wspólnie to
                łacznie 2.940, a gdyby córka sama to 2.620,-zł) ale również jawidac.
                - za czas jakiś zniesienie współwłasności. Jeśli przepisy się nie zmienią to
                umowa taka będzie bez podatku, opłata sądowa to drobiazg bo raptem 20,-zł ale
                taksa notarialna to aż 1.950,-zł + VAT (bo taksa w tym przypadku liczona jest
                od wartości całego lokalu). Wniosek jeszcze od tej drugiej umowy 150,-zł + VAT
                oraz wypisy ok. 200,-zł.
                Daje to wszystko różnicę w granicach 1.600,-zł.
                Czy ta różnica jest dla Ciebie widoczna?

                >Nie wiem tylko czy taka umowa nie musi być też notarialna
                > i czy nie ma żadnych progów podatkowych albo innych opłat. Jak już pisałam
                > córka jest niewypłacalna do czasu. Zresztą "zabezpieczenie kredytu" chyba US
                > nie powinno obchodzić! Czy dobrze myślę?

                Dla umowy pożyczki wymagana jest forma pisemna zarejestrowana w US (podatek
                2%). Pisałam Ci w jednym z poprzednich postów, że jest kwota wolna przy umowie
                pożyczki w I-szej grupie (taka sama jak przy darowiżnie) ale wydaje mi się (tu
                podkreślam: wydaje mi się), ze jeśli ta kwota zostanie wykorzystana na
                darowiznę (jako kwoty wolne) to nie ma możliwości odliczenia jej od pożyczki.
                Na to zwróć uwagę. I jeszcze koniecznie Majko miej na uwadze kwestię opłat
                jeśli córka sama miałaby nabywać ten lokal - w akcie będzie z pewnością
                napisane, że ona ponosi koszty umowy (a koszty nie są małe), żeby i na to była
                przygotowana.
                Nigdy nie słyszałam o limitach kwot dla pożyczek i wydaje mi się, że takich nie
                ma. Jedynie strony winny mieć świadomość, że US może pożyczkodawców zapytać
                skąd wzięli środki na tę pożyczkę, oraz przyjrzeć się czy pożyczkobiorca ma
                realne szanse na zwrot tej pożyczki. Niezłym argumentem jest u córki możliwość
                wynajęcia tego lokalu i stąd uzyskiwanie dochodu, ale czy to US wystarczy? Brak
                mi Majko praktyki co do obserwacji jak US podchodzi do tej weryfikacji w
                rozumieniu: na ile to sprawdza, na ile to bada. Rozumiesz mnie tutaj? Dla mnie
                pożyczbiorca powinien mieć realne szanse na zwrot tej pożyczki w ratach i
                terminach w umowie określonych i na to zwróć uwagę.
                Majko, przelicz to wszystko jeszcze raz: czy jej napewno na wszystko wystarczy
                tych pieniędzy. Ta różnica tj. cena tego nowego w rozumieniu wysokości nieco
                mnie zaskoczyła, bo strasznie duża niestety, ale i z tego można wybrnąć.
                Ona może mieć: 100.000 ze sprzedaży mieszkania, prawie 50.000 (5 x 9637,-zł o
                ile ta trzecia osoba to z I-szej grupy) oraz 100.000,-zł z pożyczki.
                Potrzebne jej 230.000 oraz opłaty od umowy nabycia (od umowy pożyczki możecie
                wpisać, że koszty ponoszą pożyczkobiorcy - zawsze mniej dla niej kosztów)
                Majko, bądź z tym bardzo ostrożna - mnie samą zaskoczyła wysokość tego podatku
                od nieujawnionych dochodów, którą tu ktoś kiedyś podał (to aż 80%). Co do
                zasady boję się US bo te rozmowy do przyjemnych nie należa, a wiem, ze US
                potrafi bardzo dokładnie wszystko sprawdzać (stąd uczulam np. na te opłaty -
                ludzie nie zawsze o tym myślą a wiele razy już mówili mi o tym, ze to US też
                bierze pod uwagę).
                Majko czy w miarę jasno ja to napisałam? Jeśli coś nie tak to się odezwij. Ja
                dziękuję za dziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie. B.
                PS. Gdybys zmieniła koncepcję to się również odezwij.
                • Gość: Majka Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.acn.waw.pl 08.03.04, 23:49
                  Cześć ! Chyba zostanę na tej ostatniej opcji. Wcale się nie poczuwam żebym coś
                  kręciła.Potrzebna mi tylko kwota darowizny zwolniona od podatku 5lat temu.Jesli
                  doliczę do tego pieniadze z wymajmu (zapłacone podatki) i normalne lokatowe
                  oprcentowanie z PKO BP to chyba żrodło pieniędzy na jej koncie można uznać za
                  udokumentowane. Muszę sie też dowiedziec co z tą kwota zwolniona od podatku
                  przy pozyczce, ale to mi powiedza w US kiedy będe rejestrowała pozyczkę. To
                  chyba normalne że się liczy na to że człowiek po skończeniu studiów będzie
                  zarabiac.A chyba nie muszę wyznaczać krótkich terminów. W kazdym razie rozumiem
                  że tą umowę rejestruję tylko w US,a nie u notariusza, bo tego chcę uniknąć.Do
                  moich dochodów nie powinni się chyba czepiać. Z punktu widzenia płaconych
                  podatków należymy podobno do 4% najbogatszych Polaków. Tylko czemu na ten jeden
                  pokój idą oszczędności 30 lat pracy.
                  Wywołałam straszliwą burzę. Ale ma pani gorących wielbicieli do których i ja
                  się zaliczam.
                  Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam!Majka
                  • Gość: Majka Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.acn.waw.pl 09.03.04, 16:53
                    Kolejna zmiana.Ostatnie. Umowę przdwstępną zawierają rodzice(u mnie to będzie
                    współwłasność ale na np 1/4 żeby nie było żadnych darowizn 5 lat temu, szukania
                    oprocentowania lokat w PKO z ostatnich 10lat itd. Przed umowa sprzedaży ceduję
                    swoje prawa no córkę Mogę podarować 110m kw. mieszkania.Umowa notarialna jest
                    już tylko na nią. Pan developer powiedział, ze tak wszyscy robią, a US
                    potwierdził.Powiedzieli że jeden akt notarialny będzie regulował obie te
                    sprawy.Koniec,więcej nie myśle o tym.Teraz będę się martwić umową z deweloperem
                    i sprzedażą mieszkania. Kłopoty zawsze się znajdą. Jeszcze raz bardzo
                    dziękuję.Majka
                    • bebiak Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie 09.03.04, 20:49
                      Cześć, Majko, nie bardzo mogę być dziś na forum, ale ta ostatnia zmiana
                      poruszyła mnie tak bardzo, że muszę Ci odpisać i to szybciutko.

                      Gość portalu: Majka napisał(a):

                      > Kolejna zmiana.Ostatnie. Umowę przdwstępną zawierają rodzice(u mnie to będzie
                      > współwłasność ale na np 1/4 żeby nie było żadnych darowizn 5 lat temu,
                      >szukania oprocentowania lokat w PKO z ostatnich 10lat itd.

                      Kto na współwłasność: rodzice 1/4 w przedwstępnej a córka 3/4, czy tak? Napisz
                      szybciutko bo średnio rozumiem.

                      >Przed umowa sprzedaży ceduję swoje prawa no córkę Mogę podarować 110m kw.
                      >mieszkania.Umowa notarialna jest już tylko na nią. Pan developer powiedział,
                      >ze tak wszyscy robią, a US potwierdził.Powiedzieli że jeden akt notarialny
                      >będzie regulował obie te sprawy.Koniec,więcej nie myśle o tym.

                      Majko dobrze przemyśl to co Ci napiszę. Jeśli cedujesz swoje prawa z umowy
                      przedwstępnej na córkę to nie darowujesz jej żadnego mieszkania bo jeszcze go
                      nie masz. Jeśli córka stanie jako jedyna nabywczyni do umowy sprzedaży to
                      oznacza to nic więcej tylko to, że ona kupiła od developera całe to mieszkanie
                      za 230.000,-zł. Czy developer Ci powiedział, że przy takiej konstrukcji przed
                      umową sprzedaży trzeba podpisać aneks do umowy przedwstępnej, gdzie
                      postanowicie, że córka będzie nabywczynią całości, że developer prawnie musi
                      Ci zwrócić wpłaty dokonane przez Ciebie bo skoro nic nie nabywasz to jakim
                      tytułem zatrzymuje Twoje wpłaty, a córka winna mu wpłacić to czego dotąd nie
                      wpłaciła żeby to od niej wpłynęło 230.000,-zł bo ona cały lokal kupuje
                      (najczęściej robi się to poprzez przeksięgowanie wpłat z rachunku Twojego na
                      rzecz córki). Co to jest takie przeksięgowanie? Toż wg mnie jest to darowizna
                      tych pieniędzy na rzecz córki. Umowa sprzedaży na rzecz córki za 230.000
                      wpłynie do urzędu skarbowego i co córka powie jak US zapyta skąd wzięła te
                      230.000,-zł?
                      Majko, przemyśl to dobrze - dla developera to obojętne ale nie jestem pewna czy
                      to dobra koncepcja dla Ciebie.
                      Jeśli zburzyłam Twój spokój to przepraszam, ale musiałam Ci to napisać jak to
                      wygląda od strony prawnej. Zrobisz co zechcesz, to Twój wybór, ale czułabym się
                      źle gdybym Ci o tym nie napisała.
                      Pozdrawiam Cię cieplutko. Pomyśl nad tym, a ja ufam, że jeszcze zajrzysz na
                      forum przed zawarciem umowy i to przeczytasz. B.
                      • Gość: Majka Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.acn.waw.pl 10.03.04, 19:10
                        Witaj! Nie przekazuję pieniędzy tylko mieszkanie Problem polega na tym ze kupno
                        i darowiznę załatwia sie jednym aktem notarialnym. Juz w drugim US to
                        powiedzieli, choć ostrzegli zebym pilnowała notariusza zeby było w odpowiedniej
                        kolejności.Pewno policzy sobie za taki podwójny akt wiecej.Jesli bardzo dużo
                        wiecej to odłożę darowiznę na póżniej. Choć pan deweloper przysięga że nie ma
                        różnicy.Martwiło mnie też to"pierwsze mieszkanie", ale okazało się że to chodzi
                        o "jedyne". Jeżeli w momencie darowizny tamto mieszkanie bedzie już sprzedane
                        to wszystko w porzadku. Tak będzie jak prościej. Jestem zupełnie niedzisiejsza
                        i te karkołomne kombinacje nie dla mnie. Choć moja przyjaciółka powiedziała: Co
                        ty się przejmujesz ! Młoda jest, może dorobiła się na prostytucji.
                        Nieopodatkowane i legalne. Podobno można i tak.
                        Dużo sił i cierpliwości do remontu!!
                        Pozdrowienia ,Majka
                        • bebiak Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie 10.03.04, 22:44
                          Cześć Majko

                          Gość portalu: Majka napisał(a):

                          > Witaj! Nie przekazuję pieniędzy tylko mieszkanie Problem polega na tym ze
                          >kupno i darowiznę załatwia sie jednym aktem notarialnym. Juz w drugim US to
                          > powiedzieli, choć ostrzegli zebym pilnowała notariusza zeby było w
                          >odpowiedniej kolejności.Pewno policzy sobie za taki podwójny akt wiecej.Jesli
                          >bardzo dużo wiecej to odłożę darowiznę na póżniej. Choć pan deweloper
                          >przysięga że nie ma różnicy.

                          Średnio to przyznaję rozumiem, ale spróbuję pójść tym tokiem rozumowania, a Ty
                          mnie kontroluj.
                          Zawierasz z developerem umowę sprzedaży na Twoją rzecz tego lokalu - czy
                          dobrze rozumiem? Czyli Ty jesteś nabywcą i Ty kupujesz, tak?
                          Córka w tym momencie nie będzie miała lokalu (bo sprzeda - to jak wiesz wymóg
                          dla ulgi w podatku od darowizny) i od razu w tym smaym akcie po nabyciu
                          podarujesz jej ten lokal, tak? Czyli jednym aktem obejmiesz dwie umowy: umowę
                          sprzedaży i umowę darowizny, czy tak?
                          Nadal zakładam, że tak. Sa to dwie umowy (to sie nie da ukryć i taksę
                          notarialna notariusz ma prawo pobrać podwójnie: raz za umowę sprzedaży a raz za
                          darowiznę. Z punktu widzenia US jest w oczywiscie w porzadku bo mamy ulgę dla
                          ćórki.
                          Majko, teraz wybierz się do notariusza i zapytaj o taką rzecz: co to oznacza,
                          że odrębna własność lokalu powstaje w momencie wpisu do księgi wieczystej (jest
                          taki przepis w ustawie o własności lokali i notariusz zapewne go świetnie zna).
                          Moim zdaniem taka konstrukcja przy rynku pierwotnym jest niemożliwa z uwagi
                          właśnie na przepis, który Ci przywołałam (nie pamiętam numeru artykułu, ale
                          gdzieś chyba w pierwszej 10-tce). Przepis ten oznacza, że prawo nie powstaje
                          póki nie ma założonej księgi wieczystej a jeśli nie powstało to nie masz czego
                          darować Majko (dwa są takie przypadki w prawie polskim: odrębna własność lokalu
                          oraz wieczyste użytkowanie).
                          Takie konstrukcje robi się często przy rynku wtórnym (bo tu akt przenosi
                          własność) ale nie pierwotnym, z uwagi na przeszkodę prawną: niemożliwość
                          rozporządzania prawem póki nie ma księgi wieczystej (prawo to nie istnieje).
                          Jeśli Wy kupicie (Wy tj. Ty i mąż) to po założeniu księgi dopiero będziecie
                          mogli córce podarować ten lokal, a to podwójna opłata notarialna i sądowa
                          również (obie liczone od wartości całego lokalu).
                          Dlaczego ja w Twoim poście zawsze muszę się czegoś doszukać?

                          >Martwiło mnie też to"pierwsze mieszkanie", ale okazało się że to chodzi
                          > o "jedyne". Jeżeli w momencie darowizny tamto mieszkanie bedzie już sprzedane
                          > to wszystko w porzadku. Tak będzie jak prościej.

                          Nie, to nie ulga z uwagi na pierwsze: córka w momencie pryzjmowania darowizny
                          nie może mieć mieszkania. Jesli tamto zbędzie to w porządku.

                          >Jestem zupełnie niedzisiejsza i te karkołomne kombinacje nie dla mnie. Choć
                          >moja przyjaciółka powiedziała: Co ty się przejmujesz ! Młoda jest, może
                          >dorobiła się na prostytucji. Nieopodatkowane i legalne. Podobno można i tak.

                          Podobno można ale nie praktykowałam i nie zamierzam. Wszystko wydaje się proste
                          póki nie zaczynasz rozmów z US - potem już nic nie jest takie strasznie proste
                          (chyba, że masz zupełnie czystą sytuację).

                          > Dużo sił i cierpliwości do remontu!!

                          Sił mi jakoś nie trzeba - w końcu nic tam nie robię, choć zaglądam codziennie
                          (to niedaleko), ale cierpliwości.. O tak - tej potrzeba mi wiele, choć na
                          firmę nie narzekam, codziennie widzę olbrzymie postępy i to mnie cieszy.
                          Najgorsze będzie przygotowanie podłóg do położenia parkietu, bo musi schnąć i
                          schnąć i schnąć - to się będzie strasznie ślimaczyło:((
                          Ale i tak sie cieszę:))
                          Majko, porozmawiaj z notariuszem w nawiązaniu do przepisu, ktorego brzmienie Ci
                          zacytowałam (o ile ja dobrze rozumiem Twoją koncepcję) czy prawnie jest to
                          możliwe do przeprowadzenia jednym aktem. Moim zdaniem - nie (no ale ja nie
                          jestem notariuszem).
                          Miej się dobrze Majko. Wysyłam w Twoim kierunku cieplutkie pozdrowionka. B.
                          • Gość: Majka Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 18:14
                            Miałam juz dzisiaj siedzieć cicho no ale nie mogę. ż notariuszem mam się
                            (prawie) spotkac, ale chyba wracam do poprzedniej koncepcji. W US powidzieli że
                            darowizn może byc kazda ilość choć też radzili zarejestrować, przynajmniej te
                            większe. Dołożę jeszce rodziców chrzestnych. Kwoty zwolnione od podatku w
                            darowiznach i pożyczkach nie znosza się więc znów trochę do przodu.W PKO
                            dostanę wykaż oprocentowania lokat z ostatnich 10 lat więc część pieniędzy na
                            jej koncie też będzie jakoś udokumentowana. Resztę można darowizną sprzed
                            5lat,tylko ile wtedy mogłam bez podatku i co za tym idzie bez rejestracji???
                            Zostanie do zapłacenia jako podatek od pozyczki niewiele. Ale się strasznie
                            nalatam. Dobrze ze mi uprzytomiłaś fakt, że darowiznę mieszkaniową będę mogła
                            dać dopiero po sprzedazy mieszkania. Trzeba będzie strasznie uważac przy
                            poszczególnych wpłatach żeby miały pokrycie na dany dzień, a to trudne bo
                            pierwsza wpłata największa, a tu ani darowizny, ani pieniędzy za mieszkanie.
                            Poadrowienia wręcz gorące! Majka
                            • bebiak Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie 11.03.04, 20:09
                              Witam Cię Majko serdecznie,

                              Gość portalu: Majka napisał(a):

                              > W US powidzieli że darowizn może byc kazda ilość choć też radzili
                              >zarejestrować, przynajmniej te większe.

                              Rozsądnie - tak wg mnie

                              >Dołożę jeszce rodziców chrzestnych.

                              Ustal stopień pokrewieństwa, bo tacy rodzice jak wiesz to nie zawsze rodzina.

                              > Resztę można darowizną sprzed 5lat,tylko ile wtedy mogłam bez podatku i co za
                              >tym idzie bez rejestracji???

                              Mam Majko przed sobą Dz.U. nr 16 z 21. lutego 1997 roku. Tu, pod poz. 89,
                              znajduje się obwieszczenie Ministra Finansów z dnia 7. lutego 1997 roku w
                              sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o podatków od spadków i darowizn.
                              W art. 9 wymienione są kwoty wolne, i tak:
                              - w I-szej grupie: 6.100,-zł
                              - w II-giej grupie: 4.600,-zł
                              - w III-ciej grupie: 3.100,-zł.
                              I uważaj na te wpłaty: będą przecież fakturowane, a to dokument.
                              Gdyby coś to odezwij się - będziemy myśleć dalej.
                              Cieplutko i wiosennie Cię pozdrawiam. B.
                              • Gość: Majka Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.acn.waw.pl 12.03.04, 22:10
                                Witaj!.Zaczynam być uzalezniona od naszej korespondencji!
                                Rodzice chrzestni żadna rodzina, ale jako III grupa też po ok. 5000zł mogą dać.
                                To tak tylko żeby ładniej wyglądało.
                                Dzięki za kwotę zwolnioną od podatku w 1997r.
                                Teraz czytam umowę z developerem i włos mi się jeży. Ale to coś tak wygląda że
                                jak chce oszukać to umowa mu nie przeszkodzi biorąc pod uwagę nasze sądy.
                                Gorące pozdrowienia,Majka
        • Gość: majkaj Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.acn.waw.pl 03.03.04, 23:57
          Serdeczne dzięki!
          Co do darowizny to się juz zorientowałam, ale nie mamy blizszej rodziny, a
          zbieranie po znajomych po 5000zł byłoby dość kłopotliwe, bo barakuje mi
          strasznie dużo.
          Ale mogłam przecież podarować coś córce 5 lat temu (to praktyczne prawda) i
          dlatego ma pieniądze na swoim koncie, bo ma od dawna choć to się rusza, a to
          obligacje, a to lokaty, czyli też jednego popierka nie ma. Ale baz przesady.
          Nie wiem tylko jaka była wtedy kwota wolna od podatku? Czt mam rację?
          Ale to wszystko mało.
          Pozostaje współwłasność. Czy te opłaty rzeczywiście sa takie duże? Bo np
          podarować jej tą połowkę za 5 lat chyba nie byłoby tak trudno. A może inny
          pomysł?
          Wyrazy wdzięczności i pozdrowienia Majka
        • Gość: Grzegorz Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie IP: *.crowley.pl 06.03.04, 09:06
          Co to za bzdury wypisuje Pani Bebiak????????
          Ustawa wyraźnie mówi, że kwota wolna od podatku to 19 tys z hakiem od wielu
          darczyńców!!!
          Mam interpretacje US, która potwierdza zapis z ustawy.
          Nie róbcie ludziom wody z mózgu, bo możecie ich nieźle wkopać!
          Ustawodawca właśnie dzięki temu zapisowi zabezpieczył się na możliwośc właśnie
          takiego kombinowania, czyli zbierania fikcyjnych darowzin członków rodziny.
          Jedynym wyjątkiem są pieniądze pochodzące z kasy mieszkaniowej - tu ni ema
          ograniczeń pod warunkiem, że pieniądze przeznaczy się na cele mieszkaniowe.
          • bebiak Re: Jak przekazać dziecku pieniądze na mieszkanie 08.03.04, 12:13
            Dzień dobry Panie Grzegorzu
            Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

            > Co to za bzdury wypisuje Pani Bebiak????????
            > Ustawa wyraźnie mówi, że kwota wolna od podatku to 19 tys z hakiem od wielu
            > darczyńców!!!
            > Mam interpretacje US, która potwierdza zapis z ustawy.
            > Nie róbcie ludziom wody z mózgu, bo możecie ich nieźle wkopać!
            > Ustawodawca właśnie dzięki temu zapisowi zabezpieczył się na możliwośc
            właśnie
            > takiego kombinowania, czyli zbierania fikcyjnych darowzin członków rodziny.
            > Jedynym wyjątkiem są pieniądze pochodzące z kasy mieszkaniowej - tu ni ema
            > ograniczeń pod warunkiem, że pieniądze przeznaczy się na cele mieszkaniowe.

            Proponuję Panu bliżej zapoznać się z obowiązującymi przepisami:
            - ograniczenie wolnej darowizny do kwoty ok. 19.000,-zł wynika z art. 4 pkt. 5
            Ustawy i dotyczy darowizn dokonanych przez osoby w I-szej grupy podatkowej z
            określeniem,iż darowizny te przeznaczone są na cele mieszkaniowe;
            takich darowizn nie może być więcej niż ok. 19.000,-zł (co w daje nam w
            przedmiotowym przypadku jedną od ojca w kwocie 9.637,-zł i drugą od matki w
            kwocie 9.637,-zł). Więcej takich darowizn bez podatku dokonać już nie można ;
            - można natomiast poza tymi, o których wyżej, przyjąć dowolną ilość darowizn
            bez określania ich celu i o ile będą to pierwsze darowizny w ciągu ostatnich
            pięciu lat w kwotach wskazanych przez ustawodawcę jako wolne - również
            darowizny te będą nieopodatkowane. Są to darowizny, o których mowa w art. 9
            wiadomej Ustawy.
            Jeśli uważa Pan, że obowiązuje jedynie art. 4 ustawy to proszę wskazać w jakim
            przypadku osoba z III i III grupy podatkowej mogłaby podarować kwotę wolną, a
            przecież takie są określone (art. 4 - podkreślam - dotyczy wyłącznie osób z I-
            szej grupy i darowizn o konkretnie określonym celu.
            Pozdrawiam Pana serdecznie. B.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka