Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      kiedy ulga remontowa?

    IP: 217.153.90.* 23.03.04, 08:49
    w połowie kwietnia nabęde spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu i w
    związku z tym mam pytanie: czy robiąc zakupy materiałów budowlanych jeszcze w
    marcu, będe mógł je sobie oliczyć w uldze remontowej za 2004r., chodzi mi o
    to ,że w marcu jeszcze nie posiadam lokalu, a już zakupuje materiały?
    dziekuję za odpowiedzi?
      • vampi_r Re: kiedy ulga remontowa? 23.03.04, 12:54
        Prawo do ulgi remontowej otrzymasz z chwilą odbioru mieszkania. Nie wcześniej.
        Tak więc wstrzymaj się jeszcze z kupowaniem materiaów lub kupuj na kogos kto
        juz ma prawo do lokalu - rodzice, rodzeństwo. Potem oni se odlicza i zwróca ci
        kase.
        A ty kupuj na siebie dopiero po odbiorze mieszkania.

        I biorąc faktury na siebie podawaj adres aktualnego zameldowania, a nie nowego
        mieszkania.
        • Gość: Remi Re: kiedy ulga remontowa? IP: 217.153.63.* 23.03.04, 13:53
          A czy blok musi być oddany do użytku, czy wystarczy prawo własności ze
          spółdzielnii?
          • vampi_r Re: kiedy ulga remontowa? 23.03.04, 14:01
            Blok musi być oddany do użytku - czyli odebrany przez gminę.
            • Gość: x Re: kiedy ulga remontowa? IP: 217.153.63.* 23.03.04, 15:17
              czy istnieje mozliwosc odliczenia kosztow remontu zanim blok bedzie oddany?
              Może jakies użyczenie pokoju od kogoś?
        • pajonkkk Re: kiedy ulga remontowa? 23.03.04, 16:20
          A nie wystarczy umowa przedwstępna?

          --
          Pajonk
          • vampi_r Re: kiedy ulga remontowa? 24.03.04, 11:14
            pajonkkk napisał:

            > A nie wystarczy umowa przedwstępna?

            Na ten temat napisałęm na tym forum już niemały essej.
            Umowa przedwstępana podpisywana jest w momencie, gdy blok jest w budowie.
            Nieraz nie wyłazi jeszcze z fundamentów.

            Aby móc mówić o prawie do lokalu (w więc prawie do ulgi remontowej), to lokal
            musi być zbudowany (w sensie prawnym tez, czyli odebrany przez gminę) i
            przekazany tobie.
            Wiadomo, że nie mozesz miec prawa do lokalu, którego nie ma lub jest w budowie.

            Prawo do lokalu oznacza własnie, że lokalem juz dysponujesz.

            Czyli poza umową przedwstepna musisz posiadac jeszcze protokół przekazania
            lokalu.
            Nie musisz mieć aktu notarialnego
            • Gość: Bombsy Re: kiedy ulga remontowa? IP: 213.208.13.* 24.03.04, 11:28
              Vampi_r,
              ja mam podobną sytuację:
              1. kupiłem mieszkanie w kwietniu (kupione od spółdzielni, ale to lokal
              hipoteczny)
              2. wprowadziłem się do mieszkania w kwietniu
              3. w kwietniu dokonywałem zakupów materiałów budowlanych i mam faktury na nowy
              adres
              4. lokal został oddany do użytku w grudniu (!)
              5. nie mam aktu notarialnego, a tylko umowę o wyodrębnienie własności lokalu
              (data: 30.12.2003)

              Pytania:
              1. czy mogę rozliczyć te faktury? (rok faktur i oddania budynku ten sam)
              2. jeśli nie, to czy będę je mógł rozliczyć za rok, tak jak odsetki od kredytu?
              (to pytanie raczej retoryczne, ale lubię mieć jasność)
              3. jeśli nie, to czy możemy z żoną rozliczyć faktury na jej inne mieszkanie
              (przypominam: faktury są na mnie i na nowy adres).

              Będę wdzięczny za odpowiedź, bo termin zbliża się nieuchronnie, a trochę zwrotu
              by było...
              • vampi_r Re: kiedy ulga remontowa? 24.03.04, 12:53
                Gość portalu: Bombsy napisał(a):

                > Vampi_r,
                > ja mam podobną sytuację:
                > 1. kupiłem mieszkanie w kwietniu (kupione od spółdzielni, ale to lokal
                > hipoteczny)
                > 2. wprowadziłem się do mieszkania w kwietniu
                > 3. w kwietniu dokonywałem zakupów materiałów budowlanych i mam faktury na
                nowy
                > adres
                > 4. lokal został oddany do użytku w grudniu (!)
                > 5. nie mam aktu notarialnego, a tylko umowę o wyodrębnienie własności lokalu
                > (data: 30.12.2003)
                >
                > Pytania:
                > 1. czy mogę rozliczyć te faktury? (rok faktur i oddania budynku ten sam)
                > 2. jeśli nie, to czy będę je mógł rozliczyć za rok, tak jak odsetki od
                kredytu?
                >
                > (to pytanie raczej retoryczne, ale lubię mieć jasność)
                > 3. jeśli nie, to czy możemy z żoną rozliczyć faktury na jej inne mieszkanie
                > (przypominam: faktury są na mnie i na nowy adres).
                >
                > Będę wdzięczny za odpowiedź, bo termin zbliża się nieuchronnie, a trochę
                zwrotu
                >
                > by było...


                Aby mieć prawo do ulgi remontowej, musisz mieć jakiś tytuł prawny do lokalu.
                Możesz mieć kilka mieszań.

                Ty kupowałeś materiały, jak jeszcze twoje mieszkanie nie było oddane.
                Więc do niego nie miałes tytułu prawnego.
                Ale z tego co piszesz, to masz jakies inne mieszkanie (konkretnie twoja żona,
                ale co to za różnica).
                Ważne jest, aby w momencie zakupywania materiałów była jakis tytuł do jakiegos
                lokalu.
                Jako małżeństwo macie jedną ulge budowalną i nie wazne na kogo brane sa faktury.
                Na ciebie, czy żonę to wszystko jedno.

                Niepotrzebnie brałeś faktury na adres nowego mieszkania.
                Tu często podatnicy robią błąd.
                Rozliczasz się z podatków ty, a nie twoje mieszkanie. Ulga jest na ciebie, a
                nie na mieszkanie. Powinieneś podawać adres do faktur swojego zameldowania.

                Pytanie: czy możesz to odliczyć?

                Naputałes nieco kolego. I odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa.
                Bo moim zdaniem, to możesz. Mieliście jako małżeństwo jakieś mieszkanie juz
                wtedy, jak kupowałeś materiały, więc mieliście prawo do ulgi remontowej.
                Ale jak fiskus podejdzie do tego, że faktury są nie na ciebie tego z adresu
                zameldowania, tylko na jakiegoś faceta z tym samym imieniem i nazwiskiem ale o
                innym adresie?
                Na to nie potrafię ci odpowiedzieć.
                • Gość: Bombsy Re: kiedy ulga remontowa? IP: 213.208.13.* 24.03.04, 13:04
                  Naputałeś - świetne słowo.

                  No cóż. Nieznajomość prawa mści się na człowieku. Sprawa jest jeszcze bardziej
                  skomplikowana, bo ja nigdy nie byłem zameldowany pod adresem żony (tego
                  mieszkania, które ma żona). W piątek jadę do mojego starego urzędu skarbowego i
                  będę tam to wszystko wyjaśniał. Najwyżej będę w plecy, a to boli.

                  W każdym razie dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, Vampi_r. Robicie tu z Bebiak
                  niezłą robotę. Pozdrawiam serdecznie,
                  Bombsy.
                  • vampi_r Re: kiedy ulga remontowa? 24.03.04, 14:30
                    Gość portalu: Bombsy napisał(a):

                    > Naputałeś - świetne słowo.

                    No. Pasuje jak ulał do twojej sytuacji

                    >
                    > No cóż. Nieznajomość prawa mści się na człowieku. Sprawa jest jeszcze
                    bardziej
                    > skomplikowana, bo ja nigdy nie byłem zameldowany pod adresem żony (tego
                    > mieszkania, które ma żona).

                    Ależ nie musisz być zameldowany w mieszkaniu, aby miec do niego tytuł prawny i
                    by móc go remontować z ulgą.
                    Ważne jest tylko aby:
                    1. posiadac tytuł do lokalu
                    2. miec udokumentowane fakturami wydatki.

                    Małżeństwo ma i tak jeden limit, więc nie ma znaczenia, na które z małżonków
                    wystawiana jest faktura. Ważne, by faktura identyfikowała człowieka.
                    Jeśli na fakturach, które brałes od kwietnia jest adres twojego nowego
                    mieszknia, a nie twój aktualny adres zamieszkania, to może to być jakis problem.

                    Widzisz chyba róznice między Janem Kowalskim z ul.Warszawskiej 3 m 13
                    a Janem Kowalskim z ul. Krakowskiej 13 m 3.
                    Jeśli zameldowany jestes na Warszawskiej i rozliczasz się w urzędzie skarbowym
                    miejsca zameldowania i w PIT wpisujesz adres z ulicy Warszawskiej, to jak w
                    razie kontroli fiskus stwierdzi, że faktury wystawione na Jana Kowalskiego z
                    ul. Krakowskiej sa na ciebie, że to sa twoje faktury?
                    Chyba, że byłes na tyle dokładny i na tych fakturach jest twój NIP.
                    NIP identyfikuje podatnika jednoznacznie.

                    Ale jak pisałem - nie wiem, jak do tego podejdzie konkretny US.
                    Urzędy fiskalne to panstwo w państwie i czesto proste prawo interpretuja po
                    swojemu.

                    Wiem też, że mozna udac się do sklepu, firmy, z których masz faktury i porosic
                    o korektę danych. Najlepiej, gdyby były wystawionę na twoją żonę z jej adresem
                    zameldowania. Sprobuj.



                    > W piątek jadę do mojego starego urzędu skarbowego i
                    >
                    > będę tam to wszystko wyjaśniał. Najwyżej będę w plecy, a to boli.

                    Własnie to jest dobre wyjście.
                    Ale po zasięgnięciu informacji w US, gdyby była dla ciebie niekorzystna, to
                    radziłbym ci jeszcze zasięgnac porady u prawdziwego doradcy podatkowego.
                    Zwłaszcza jeśli kwota, która bys stracił jest znaczna.

                    >
                    > W każdym razie dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, Vampi_r. Robicie tu z Bebiak
                    > niezłą robotę. Pozdrawiam serdecznie,
                    > Bombsy.

                    EEE tam. Tylko Bebiak jest tu fachowcem.
                    Ja nie pracuję zawodowo w temacie podatków. I często zastrzegam, że to co
                    piszę, to tylko "tak mi się wydaje". Penych rzeczy jestem pewiem z mojego
                    doświadczenia, inne "tak mi sie wydaje" i wtedy sygnalizuję jakies podejście i
                    pisze właśnie, by poradzic sie specjalisty.
                    Co moge, to pomagam, ale lepsza żadna informacja, niz błędna. Mam tego
                    świadomośc.
                  • vampi_r Re: kiedy ulga remontowa? 24.03.04, 14:30
                    Gość portalu: Bombsy napisał(a):

                    > Naputałeś - świetne słowo.

                    No. Pasuje jak ulał do twojej sytuacji

                    >
                    > No cóż. Nieznajomość prawa mści się na człowieku. Sprawa jest jeszcze
                    bardziej
                    > skomplikowana, bo ja nigdy nie byłem zameldowany pod adresem żony (tego
                    > mieszkania, które ma żona).

                    Ależ nie musisz być zameldowany w mieszkaniu, aby miec do niego tytuł prawny i
                    by móc go remontować z ulgą.
                    Ważne jest tylko aby:
                    1. posiadac tytuł do lokalu
                    2. miec udokumentowane fakturami wydatki.

                    Małżeństwo ma i tak jeden limit, więc nie ma znaczenia, na które z małżonków
                    wystawiana jest faktura. Ważne, by faktura identyfikowała człowieka.
                    Jeśli na fakturach, które brałes od kwietnia jest adres twojego nowego
                    mieszknia, a nie twój aktualny adres zamieszkania, to może to być jakis problem.

                    Widzisz chyba róznice między Janem Kowalskim z ul.Warszawskiej 3 m 13
                    a Janem Kowalskim z ul. Krakowskiej 13 m 3.
                    Jeśli zameldowany jestes na Warszawskiej i rozliczasz się w urzędzie skarbowym
                    miejsca zameldowania i w PIT wpisujesz adres z ulicy Warszawskiej, to jak w
                    razie kontroli fiskus stwierdzi, że faktury wystawione na Jana Kowalskiego z
                    ul. Krakowskiej sa na ciebie, że to sa twoje faktury?
                    Chyba, że byłes na tyle dokładny i na tych fakturach jest twój NIP.
                    NIP identyfikuje podatnika jednoznacznie.

                    Ale jak pisałem - nie wiem, jak do tego podejdzie konkretny US.
                    Urzędy fiskalne to panstwo w państwie i czesto proste prawo interpretuja po
                    swojemu.

                    Wiem też, że mozna udac się do sklepu, firmy, z których masz faktury i porosic
                    o korektę danych. Najlepiej, gdyby były wystawionę na twoją żonę z jej adresem
                    zameldowania. Sprobuj.



                    > W piątek jadę do mojego starego urzędu skarbowego i
                    >
                    > będę tam to wszystko wyjaśniał. Najwyżej będę w plecy, a to boli.

                    Własnie to jest dobre wyjście.
                    Ale po zasięgnięciu informacji w US, gdyby była dla ciebie niekorzystna, to
                    radziłbym ci jeszcze zasięgnac porady u prawdziwego doradcy podatkowego.
                    Zwłaszcza jeśli kwota, która bys stracił jest znaczna.

                    >
                    > W każdym razie dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, Vampi_r. Robicie tu z Bebiak
                    > niezłą robotę. Pozdrawiam serdecznie,
                    > Bombsy.

                    EEE tam. Tylko Bebiak jest tu fachowcem.
                    Ja nie pracuję zawodowo w temacie podatków. I często zastrzegam, że to co
                    piszę, to tylko "tak mi się wydaje". Penych rzeczy jestem pewiem z mojego
                    doświadczenia, inne "tak mi sie wydaje" i wtedy sygnalizuję jakies podejście i
                    pisze właśnie, by poradzic sie specjalisty.
                    Co moge, to pomagam, ale lepsza żadna informacja, niz błędna. Mam tego
                    świadomośc.
                    • Gość: Bombsy Re: kiedy ulga remontowa? IP: 213.208.13.* 25.03.04, 08:27
                      Vampi_r,
                      sprawdzałem co nieco w domku i powiem Ci że:
                      1. wszystkie faktury są na moje nazwisko, na mój były adres zameldowania (u
                      rodziców) i (uwaga!) byłem na tyle dokładny, że jest na nich mój NIP. Z
                      wyjątkiem jednej fakturki, która jest na nowy adres i bez NIPu (to śmieszne,
                      ale kupując lodówkę i pralkę w MM dostałem dwie fakturki na dwa różne adresy);
                      2. moja żona została współwłaścicielką mieszkania (z siostrą) jeszcze przed
                      zawarciem związku małżeńskiego;

                      W związku z tym będziemy próbowali udawać, że wszystkie materiały kupowaliśmy w
                      Wawie do starego mieszkania w Pipidówku Dolnym.

                      Pytanie jest takie: czy zawsze muszę brać faktury na mieszkanie, do którego
                      posiadam tytuł prawny (nawet jeśli w nim nie mieszkam)? A co jeśli mam 10
                      mieszkań? Ulga remontowa przysługuje i tak jedna, przypisana jest do osoby
                      (małżeństwa), więc co za różnica, na jaki adres będzie?
                      • vampi_r Re: kiedy ulga remontowa? 25.03.04, 12:50
                        Gość portalu: Bombsy napisał(a):

                        > Vampi_r,
                        > sprawdzałem co nieco w domku i powiem Ci że:
                        > 1. wszystkie faktury są na moje nazwisko, na mój były adres zameldowania (u
                        > rodziców) i (uwaga!) byłem na tyle dokładny, że jest na nich mój NIP. Z
                        > wyjątkiem jednej fakturki, która jest na nowy adres i bez NIPu (to śmieszne,
                        > ale kupując lodówkę i pralkę w MM dostałem dwie fakturki na dwa różne adresy);

                        No chyba nie chcesz odliczać lodówki i pralki!?!?!?!

                        > 2. moja żona została współwłaścicielką mieszkania (z siostrą) jeszcze przed
                        > zawarciem związku małżeńskiego;
                        >
                        > W związku z tym będziemy próbowali udawać, że wszystkie materiały kupowaliśmy
                        w
                        >
                        > Wawie do starego mieszkania w Pipidówku Dolnym.

                        I o to chodzi.

                        >
                        > Pytanie jest takie: czy zawsze muszę brać faktury na mieszkanie, do którego
                        > posiadam tytuł prawny (nawet jeśli w nim nie mieszkam)? A co jeśli mam 10
                        > mieszkań? Ulga remontowa przysługuje i tak jedna, przypisana jest do osoby
                        > (małżeństwa), więc co za różnica, na jaki adres będzie?

                        No przecież pisałem chyba, że faktury są na osobę, a nie na mieszkanie (a może
                        nie pisałem? - pisałem to wczoraj w jakimś wątku, może w innym).
                        Podajesz do faktur adres swojego aktualnego zameldowania.

                        Z podatków rozliczasz sie ty, a nie twoje mieszkanie, to Ty masz ulge, a nie
                        mieszkanie.
                        Mając 10 mieszkań w różnych rejonach Polski, możesz je remontowac, ale w ramach
                        jednego limitu.
                        Natomiast faktury zawsze bierzesz na twój aktualny adres zameldowania (czyli
                        miejsca, w którym US się rozliczasz). Ściślej - rozliczasz się w miejscu
                        zameldowania w dniu 31 grudnia.

                        Kiedyś w forum Pieniądze była dyskusaja, czy rozliczasz się w miejscu
                        zameldowania, czy zamieszkania. Nieraz są to różne miasta i adresy.
                        Ja twierdzę, że w miejscu zameldowania. Bo zgodniez polskim prawem to powinny
                        być te same adresy - nie wolno mieszkać bez meldunku dłużej jak 3 dni.
                        Więc jeśli mieszkasz gdzieś bez meldunku (np. ja mieszkam tak od 4 lat), to
                        nawet przed fiskusem się nie przyznawaj i rozliczaj się w miejscu zameldowania
                        i na taki adres bierz faktury.

                        Jeśli w ciagu jednego roku masz kilka adresów zameldowania, to rozliczasz się w
                        US zameldowania na dzień 31 grudnia,
                        ale faktury bierzesz na aktualne adresy twojego zamelowania w dniu brania
                        faktury.
                        Czyli możesz mieć w ciągu roku kilka faktur na ciebie z róznymi adresami.
                        Fiskus zawsze może sprawdzić gdzie w tym okresie byłes zameldowany i tym samym
                        stwierdzić, że są wystawione na ciebie.
                        Dobrze jest podawć do faktur NIP, bo wtedy on gra główna rolę i adresy zchodzą
                        na drugi plan.
                        • Gość: Bombsy Re: kiedy ulga remontowa? IP: 213.208.13.* 25.03.04, 15:46
                          Vampi_r,

                          nie, nie zamierzam odliczać pralki i lodówki. To były tylko egzample, po nie
                          pamiętam co tam na tej fakturce jest. Chociaż z drugiej strony... lodówki do
                          zabudowy też nie mogę odliczyć?

                          Udaję się jutro do urzędu, będę walczył jak lew. A jak się wszystko uda, to
                          masz u mnie browara ;)

                          Pozdrawiam,
                          Bombsy.
                          • vampi_r Re: kiedy ulga remontowa? 25.03.04, 19:14
                            Gość portalu: Bombsy napisał(a):

                            > nie, nie zamierzam odliczać pralki i lodówki. To były tylko egzample, po nie
                            > pamiętam co tam na tej fakturce jest. Chociaż z drugiej strony... lodówki do
                            > zabudowy też nie mogę odliczyć?

                            No co ty? To jeszcze telewizor do zabodowy i DVD i suszarkę do włosów.

                            >
                            > Udaję się jutro do urzędu, będę walczył jak lew. A jak się wszystko uda, to
                            > masz u mnie browara ;)

                            eeee... tego.... wolę jakąś smakowtą dziewicę....
    Pełna wersja