Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Uciążliwy remont sąsiadów

    24.11.10, 14:31
    Sąsiedzi mieszkający nade mną od kilku miesięcy robią remont. Zaczynają walić w ściany i wiercić od 7.30 z przerwami do 16.00. Niby nic w tym niezwykłego, gdyby nie to, ze pracuję zdalnie, w domu, przy komputerze. Nie jestem w stanie w ogóle się skupić. Hałas z piętra wyżej jest taki, ze trzęsa mi sie szyby, o rozmowie przez telefon w ogóle nie ma mowy. Zastanawiam się jaki jest dopuszczalny poziom hałasu w budynku w ciągu dnia i czy mogę jakoś rozwiązac mój problem. Czy ktoś z Was miał podobna sytuację?
    Obserwuj wątek
        • garbusek.pl Re: Uciążliwy remont sąsiadów 30.11.10, 13:48
          jak mieszkasz wśród ludzi trzeba liczyć się z tym że czasem są takie sytuacje. zawsze można przeprowadzić się pod miasto jak nie umie się dostosować. przepraszam za ten ton ale zawsze mnie irytują takie wypowiedzi. każdemu wszystko przeszkadza, jakby ludzie umieli ze sobą żyć w grupie o ile by było łatwiej.

          Wiesz co kupujesz? Nie sądzę! Dowiedz się na czym najczęściej oszukują producenci.
          • Gość: Kazalim Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.10.11, 14:34
            @garbusek:
            No właśnie synek, jak chcesz hałasować to wyprowadź się pod miasto. Blok jest miejscem, gdzie żyje sporo ludzi i obowiązują tutaj inne zasady poszanowania czyjejś prywatności niż w budownictwie indywidualnym. Jeżeli ma się pragnienie hałasować należy zamieszkać np. w domku.
            @efka-81:
            Remont powinien zostać przeprowadzony jak najszybciej i najsprawniej. Skoro trwa to już kilka miesięcy oznacza to, że jesteś narażona na trwała utratę zdrowia na skutek hałasu. Co prawda nie ma żadnego zakazu wprost zakazującego robić remonty, ale czas jego trwania można podciągnąć już pod immisję. Śmiało dzwoń na policję, zgłoś sprawę do urzędu skarbowego (może to jakaś lewa działalność bez lokalu prowadzona w budynku mieszkalnym). Koniecznie weź od policji protokoły z interwencji. Z tym do sądu i jeżeli znajdziesz dodatkowe wsparcie w postaci innych rozgoryczonych sąsiadów wówczas hałaśliwy idiota będzie płacił Ci odszkodowanie. W najgorszym razie jednorazowe w najlepszym wieloratowe.
            Życzę sukcesu - sam wygrałem sprawę z takim kretynem. Był bardzo agresywny i dlatego zdecydowałem się na skierowanie sprawy na drogę prawną.
            • Gość: jolka uciążliwy sąsiad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.12, 15:52
              Może ktoś znajdzie sposób na mojego sąsiada?
              1. szybko rosnący żywopłot posadził tuż przy granicy działki, tak, że przerasta do mnie. Na zwróconą uwagę odpowiedział - możecie sobie ścinać, to pół godziny i po robocie
              2. ma "przelewowe" szambo - tzn sprytnie poprowadzoną rurę kanalizacyjną, wkopaną w ziemię tak, że cały czas sączą się ścieki
              3. aby rurę - której wlot był dobrze widoczny - zamaskować jeszcze bardziej, rzuca wyrwane zielsko, które gnije i śmierdzi. Rura jest w narożniku działki - ścieki leją się również na ulicę (to polna droga) więc nikt nie zwraca uwagi.

              Co mam z tym zrobić?

              Straż miejska odmówiła interwencji - tzn. mam zadzwonić, jak będzie wypompowywał szambo. Czego już nie robi, bo "rura" załatwia całą sprawę.


            • Gość: Kaja Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.icpnet.pl 27.03.14, 11:22
              Współczuję, o umnie niestety to samo. Kretyn z dołu wierci, a w między czasie puszcza techno. Nie było spokojnej nocy od 3 miesięcy. Niestety Policja nie jest pomocna. Ich poszanowanie prawa budzi we mnie śmiech. Jak się komuś mówi, że w ciągu dnia może puszczć głośno muzykę, bo mieszkanie to nie jest miejsce publiczne, to szlag mnie trafia. Prawo do ciszy i spokoju należy się nam bez względu na porę dnia i nocy... Trzymaj się i walcz o to co się Tobie słusznie należy, bowiem przyzwalanie na takie zachowania powodują eskalacje i takich chamów jest coraz więcej. Pozdrawiam
          • Gość: Rafiozo Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.dynamic.chello.pl 20.01.13, 20:14
            Czy zauważyłeś że twórca posta stwierdził że: "remont trwa od kilku miesięcy" co takiego cię irytuje w jego wypowiedzi że nie jest w stanie zrozumieć kilku miesięcznego remontu ? czy że nie jest w stanie zrozumieć remontu bo remont to ludzka rzecz ale jak ktoś go robi kilka miesięcy to i moim zdaniem jest to ewidentne przegięcie jak dla mnie to max miesiąc i muszą się uwinąć ...
        • kotecek321 Re: Uciążliwy remont sąsiadów 02.04.14, 15:06
          Nie zazdroszczę... Wiem jakie to uciążliwe, bo jakiś czas temu mieszkałam w mieszkaniu, gdzie co prawda nie jedni, ale kilku sąsiadów robiło remonty cały czas przez jakieś 1,5 roku. Tak jakby się umówili. Głowa mi pękała, ale co zrobić... nie ma ciszy nocnej to możesz najwyżej podejść i grzecznie zapytać ile to jeszcze potrwa. Może postarają się jakoś to skumulować...
          • jednorazowy3 Re: Uciążliwy remont sąsiadów 20.07.15, 18:32
            Swoją drogą zastanawiający jest fakt, że nie ma w polskim prawie czegoś takiego jak cisza nocna.
            Czy ktoś widzi jakiekolwiek przeciwwskazania przeciwko wprowadzeniu ciszy nocnej?
            Czy ktoś widzi jakiekolwiek przeciwwskazania przeciwko wprowadzeniu możliwości remontów w jakichś sensownych godzinach.
            Ile problemów by to rozwiązało to trudno zliczyć.
        • astbella Re: Uciążliwy remont sąsiadów 16.08.18, 14:49
          Według regulaminu i prawa mieszkaniowego sąsiad taki remont wcześniej winien jest uzgodnić i o nim poinformować sąsiadów i uzgodnić czy nikomu nie przeszkadza ale każdy ma to gdzieś wiec to nie jest praktykowane tylko martwy przepis natomiast żyjemy w świecie hamstwa jak widać co powyżej potwierdza pani która jest tym hałasem torturowana...
      • deszcz.ryb Re: Uciążliwy remont sąsiadów 24.11.10, 18:57
        Ale co sąsiedzi mają zrobić? Kiedy niby mają zrobić ten remont? Przecież nie będą hałasować w nocy. I tak wybrali optymalną porę na remonty - wtedy większość ludzi wychodzi do pracy a dzieci do szkoły. I wątpię żeby rozmowa coś pomogła - sąsiedzi pewnie chcą zrobić remont jak najszybciej i dlatego raczej przerw robić nie będą.

        A ty bądź człowiekiem i okaż trochę zrozumienia - remontu nie robi się co chwilę tylko raz na parę lat. Za to jak ty będziesz robić remont czy będziesz miała małe dziecko, które będzie co chwilę płakało, a jak podrośnie, będzie hałasować, też będziesz mogła liczyć na zrozumienie. Takie są niestety "uroki" życia w bloku - trzeba się dostosować i tyle.

        Chyba nie pozostaje ci nic innego, jak kupno stoperów do uszu i przetrzymanie. Popytaj sąsiadów - może oni już kończą i nie będą już długo hałasować? Poza tym może oni nie wiedzą, że aż tak komuś przeszkadzają; skoro do tej pory z nimi nie rozmawiałaś, to skąd oni mają wiedzieć, że ktoś pracuje w domu? Życzę powodzenia. :)
        • efka-81 Re: Uciążliwy remont sąsiadów 24.11.10, 20:31
          Tak, widzę że komentarze zamiast byc pomocne, raczej mnie oceniają i jad saczą, nie o to chodziło. Uwazam, ze jestem wyrozumiała, remont tak jak mówiłam trwa już kilka miesięcy, nie robiłabym z tego problemu, gdyby to był tydzień, góra dwa. Poza tym dostosowywanie się do życia w bloku moim zdaniem działa w dwie strony - bądź wyrozumiałym, ale też daj żyć innym. Poziom hałasu dochądzacego z góry jest tak wysoki, że muszę wychodzić z domu, zeby odebrac telefon lub zadzwonić. Co do dziecka, to całe szczeście że go nie mam, dostałoby pewnie nerwicy w takim hałasie. Do sąsiadów nie pójdę, ponieważ wiem że to nic nie da. Są to wyjatkowo niemili ludzie, do których zresztą niejednokrotnie była wzywana straz miejska. Raczej nie licza się z tym, że komuś przeszkadzają. Przeczytałam gdzieś, że poziom dopuszczalnego hałasu w bloku w ciągu dnia wynosi 55 db, ten znacznie go przewyższa.
          • deszcz.ryb Re: Uciążliwy remont sąsiadów 24.11.10, 21:19
            Ja tam jednak wychodzę z założenia, że powinnaś najpierw spróbować załatwić sprawę na stopie przyjacielskiej [o ile już nie jesteście pokłóceni, ale wnoszę że nie] - twoi sąsiedzi to przecież ludzie, koło których będziesz mieszkała następne kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat. Nie warto robić sobie z nich wrogów. Więc najpierw spróbuj wypytać, ile czasu jeszcze będzie trwał remont i poproś o to, by byli nieco ciszej [może oni NAPRAWDĘ nie wiedzą, że pracujesz w domu, zwłaszcza, jeśli nie utrzymujecie kontaktów]. Jeżeli się nie poprawią, to zawsze ozstaje policja/straż miejska, ale to ostateczność.
          • efka-81 Re: Uciążliwy remont sąsiadów 24.11.10, 22:44
            jar.os napisał:

            > kilka miesięcy robią remont , to ile oni mają metrów -1200? i jeżeli ci przeszk
            > adza że robią to w dzień to ci też przeszkadza ? a czy życie przypadkiem samo w
            > sobie ci nie przeszkadza ?

            A forumowiczom z takimi komentarzami, którzy najwyrażniej czytać ze zrozumieniem nie umieją, dziekuję za rady, obejdzie się...
      • Gość: ewa Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: 94.75.121.* 24.11.10, 22:17
        ja mam dom (blizniak), robie generalny remont z niewielka przebudowa i wymiana wszystkich instalacji od 5 miesiecy (na szczescie zblizam sie do konca), za kazdym razem kiedy spotykam sasiadke strasznie ja przepraszam prosze o wyrozumialosc, bo co mam zrobic? Staram sie by nie bylo glosnych prac po 17 i przed 8, ale nie moge sobie pozwolic na to by robotnicy pracowali krocej, bo to wydluzy remont jeszcze bardziej, beda wprawdzie mniejsze ale dluzsze tortury dla ucha sasiadki.
        Wyburzenia scian, wymiany instalacji nie da sie zrobic cicho, na szczescie sasiadke mam wyrozumiala. Ona 'grozi' remontem w przyszlym roku tez bede musiala to jakos przezyc.

        • efka-81 Re: Uciążliwy remont sąsiadów 24.11.10, 22:42
          W przypadku domu to czas zrozumiały, ale tu chodzi o mieszkanie 40 m2. Mam swiadomość, ze pewnych rzeczy sie po cichu zrobić nie da, ale żeby zrozumieć w czym problem, trzeba tego posłuchać. Rozumiem, że ludzie robią remont, sama robiłam generalny, ale trwał 10 dni. Ale to nie powód, żebym ja nie mogła normalnie funkcjonować przez kilka miesięcy. To, ze nie podbijam rano karty w fabryce, nie znaczy że nie pracuję, jak to mawiał Adaś Miauczyński :-) Szkoda gadać, dam im szansę do końca tygodnia, potem zgłoszę to do administracji, bo nie widze innego wyjścia niestety...
        • Gość: znerwicowana:) Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 10:55
          Rzeczywiście nieźle się Pani "oberwało" od uroczych Rodaków. A ja Panią doskonale rozumie, także pracuję w domu i mam sąsiada "zrób to sam", który od 3 lat robi wykończenie szeregówki SAM- stuki, puki, wiertareczki i tak bez końca. Jak zapytac to tak tak już kończy:) a poza tym usłyszałam "wolnoc Tomku w swoim domku". NO cóż. Nie pozostaje chyba nic innego tylko zacisnąc zęby - niestety żyjemy w kraju w którym takich działań nie regulują żadne przepisy.
          Pozdrawiam.
          • Gość: hahaha Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: 178.56.149.* 30.11.10, 13:53
            do efka-81
            Zadzwoń na policję!!! :))))))))))))))))

            Gość portalu: znerwicowana:) napisał(a):
            A ja Panią doskon
            > ale rozumie, także pracuję w domu i mam sąsiada "zrób to sam", który od 3 lat r
            > obi wykończenie szeregówki SAM- stuki, puki, wiertareczki i tak bez końca.
            Za to dom ma z pewnością świetną lokalizację. Wszędzie blisko. :)))))))))))))))
      • Gość: k. Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.cdma.centertel.pl 02.12.10, 09:42
        Gość portalu: przemo napisał(a):

        > Wszystko zależy od ludzi. Jak są tacy jak niektóre tutaj wypowiedzi że najlepie
        > j to od razu z buta to bym sam dopierdzielał co wieczór wiertarą i bujaj wory.
        bujaj się przemo, bujaj. Bierz tą wiertare i pruj ścianę ile wlezie. Najlepiej zrób z niej sito.

        Albo przyjdzie paniusia wywali gębę jaka to ona pani i w ogóle na
        > jlepiej jakby cisza trwała 24h i co?
        ano to, że cisza 24h to tylko w grobie
        • stara_dominikowa Bądźmy ludźmi 25.02.11, 13:44
          Przeczytałam wpisy i złapałam się za głowę. Czubek własnego nosa to najdalej dokąd sięga wzrok większości autorów wpisów.
          Problem polega na tym, że ceniona przez niektórych ludzi cisza nie przeszkadza innym. Cudzy hałas przeszkadza natomiast tym, którzy lubią ciszę. Czy tak trudno to zrozumieć?
          "U siebie" możesz robić wszystko, dopóki nie ograniczasz innym ich własnego "u siebie". Jeżeli chwilowo musisz (remont, impreza) - idź, ostrzeż, przeproś, uzgodnij.
      • Gość: Remont Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.03.11, 09:42
        Moim zdaniem możesz im nagwizdać, każdy ma prawo robić remont w mieszkaniu. Twoi sąsiedzi wybrali i tak super godziny 7:30-16, a ze ty masz z tym problem, to jest już twój problem. Twoi sąsiedzi na pewno nie wiercą, czy stukają w ciągu dnia, bo tak im się podoba, tylko pewnie dlatego że wymaga tego remont/przebudowa mieszkania i raczej z twojego powodu bo tobie to przeszkadza, nie zrezygnują z niego. Poza tym normy hałasu o których piszesz 55db - to są jakieś bzdury, bo gdyby tak było w mieszkaniu nie możnaby było włączyćnawet wiertarki. Normy o których piszesz dotyczą zapewne projektów urbanizacyjnych, czyli np: na osiedlu połozonym w jakiejś tam odległości od np: linii kolejowej poziom hałasu w dzień może wynosić max tyle i tye, a w nocy tyle i tyle. Wyobraź sobie np: remont na swoim osidelu, że przyjeźdzają panowie i zrywają nawierzchnie na osiedlowej drodze i kładą nową. Jeśli dopuszczalny poziom byłby 55db, to nikt nic by nie zrobił
        • Gość: Robin76 Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.silesiamultimedia.com.pl 13.12.11, 19:07
          Ale wy wszyscy jesteście oczytani masakra.. Tylko czytając brednie, że każdy ma prawo robić co mu się żywnie podoba mnie śmieszą. Zanim coś napiszecie poczytajcie a nie wciskajcie kobiecie ciemnoty. Każda spółdzielnia czy administracja posiada tzw. REGULAMIN PORZĄDKU DOMOWEGO
          W nim są określone jasno zasady wykonywania robót remontowych i budowlanych. I przeważnie w takim regulaminie jest jasno określone, że roboty związane z użyciem wiertarek, udarów mogą być wykonywane w porach 8.00 – 20.00 jednak nie może to wpływać na jednostajne zakłócenie spokoju mieszkańcom. Każdy ma prawo taki remont przeprowadzać, jednak jeśli zdecydował się na zakup mieszkania w bloku mieszkalnym musi również dostosować się do warunków. Dlaczego sam sobie nie wybudował własnej chatki w lesie ? Więc jeśli macie pisać bzdury, że ma się ktoś wyprowadzić to lepiej wcale się nie udzielajcie. Owszem każdy ma prawo do remontów jednak w takim bloku mieszkają starsi ludzie i dzieci. Ciekawy czy zadowoleni by byli ci co tak się tutaj pocą swoimi wypowiedziami jeśli by w ciągu 365 dni w roku 280 dni mieli w domu zakład remontowy i małe dzieci na utrzymaniu lub schorowanych rodziców. Trochę zrozumienia i wypowiedzi konkretnych co można zrobić a nie napadać na kogoś kto już ma dość kilkumiesięcznych remontów.
          Długotrwałe zakłócenia spokoju również, można podciągnąć pod Art. 51. § 1 kw.
      • yasminuml Re: Uciążliwy remont sąsiadów 14.12.11, 14:32
        Ja doskonale wiem jak to jest, i nie będę głupio pisała niczego w stylu - "mieszkasz w bloku, więc powinnaś się dostosować", tolerancja w bloku powinna iść w obie strony. Moi rodizce mają sąsiada, który reguralnie od paru lat o 6 rano wali młotkiem, ja nie wiem co przytwierdza, ale można nerwicy dostać. Próbowaliśmy z nim porozmawiać - nic, zgłosić do administracji - także. W twoim przypadku próba wpierw załatwienia tego polubownie, a później u administracji może by coś dała. Tylko musisz najpierw jeszcze raz spróbować z nimi porozmawiać, zanim cokolwiek załątwisz w administracji i tak Ciebie spytają czy rozmawiałaś z sąsiadami. Istnieje coś takiego jak dopuszczalny hałas w bloku, skoro trwa już dobre parę miesięcy, można zobligować ich odgórnie do sprężenia się z remontem.
          • Gość: Robin76 Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.silesiamultimedia.com.pl 14.12.11, 15:30
            p. joanka-r z wielkim szacunkiem, Ja nie napisałem, że ktoś ma przerwać remont a jedynie nakreśliłem, że każdy remont powinien być robiony z głową i tak aby druga osoba nie odczuwała dyskomfortu przez 10 - 12 godzin. Na zdrowy rozum każdemu wysiadają nerwy. Jeśli robisz remont zwróć uwagę na to z kim mieszkasz i staraj się w trakcie swoich ciężkich robót robić przerwy. Osobiście posiadam firmę budowlaną i również prowadzimy remonty w mieszkaniach spółdzielczych jednak nie robimy tego miesiącami. Pisze p. o zrozumieniu to dlaczego na tym forum zrobiono sobie jakieś bezsensowne wypady typu jak chcesz mieć spokój to się wyprowadź. I to ma być zrozumienie ?Z tego co wyczytałem remont nie trwa tydzień, dwa czy miesiąc. Jeśli ktoś robi remonty miesiącami to widocznie nie stać go na wynajęcie firmy która by się z tym wszystkim szybko uwinęła. Człowiek do domu z pracy przychodzi odpocząć a nie po to aby miesiącami wysłuchiwać jak ktoś się remontuje bez końca.
            • bereqwa Re: Uciążliwy remont sąsiadów 20.12.15, 10:40
              wszyscy normalni ludzie życzą ci prymitywie 'wolnoć Tomku w swoim domku' aby twoi sąsiedzi zaczęli bez końca, po kolei prowadzić takie remonty. Ciekawe czy będziesz takim tępakiem jak sąsiad odpali wiertarkę udarową o 6 rano nad pokojem dziecka. Znam takich tępaków nie widzących ponad czub własnego nosa, ulegają po pierwszych 5 minutach wiercenia w ścianie, hipokryci. Niemała części polskiego społeczeństwa bliżej do ruskich tępych niż Europy.
      • argentea Re: Uciążliwy remont sąsiadów 16.12.11, 13:34
        O, jak ja Cię rozumiem. Remont w mieszkaniu nade mną trwa od marca. Stukanie i wiercenie trwa od 6.30, dzieci budzą mi się z płaczem. Potem idziemy do przedszkola i do pracy, więc mamy spokój a w sobotę od nowa: 6.30 wiercenie, potem trochę delikatnego stukania, ok. 14, kiedy kładę dzieci spać - ponownie wiercenie. W niedziele raczej spokojnie.
        • Gość: Fachowiec Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.01.12, 13:39
          Po 1. nie ma wolnoć Tomku...,bo jest to zakłócanie spokoju
          Art. 51. § 1. (56) Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
          Prawo do spokoju nie dotyczy jedynie pory nocnej.
          Po 2.Życzę powodzenia i niezłej ekipy remontowej,która zrobi remont w 3 tygodnie.Remont kapitalny to nie odświeżenie.Zapewne u sąsiadów:
          wymiana elektryki = kucie,wiercenie
          wymiana instalacji wod-kan = kucie,wiercenie
          zmiana ścianek lub budowa nowych = wiercenie (mieszanie kleju)
          montaż glazury,terakoty = wiercenie,cięcie
          montaż podłóg = wiercenie (jak deski podłogowe)+szlifowanie,docinanie
          itd.
          Aczkolwiek kilka miesięcy to zaczyna być lekkie przegięcie.Domyślam się, że już mniej jak więcej im zostało:)Pozwodzenia.
          • bereqwa Re: Uciążliwy remont sąsiadów 20.12.15, 10:43
            kolega robił remont mieszkania 50m2 w miesiąc, sam. Zwalanie ścian, kucie ścian, układanie kanalizy, układanie elektryki, budowa ścian, powierzchnie, podłoga itp. Jeszcze kuchnię na koniec zrobił (ale sama kuchnia już po remoncie). Można? Można. I to sam jeden robił. Żeby było jasne nie u siebie tylko u kogoś za kasę.
      • Gość: niebylomnietu Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.play-internet.pl 02.08.12, 10:34
        Czytając CAAŁy temat, dochodzę do wniosku, że większość z "wypowiadaczy" nie skończyła podstawówki, a w domu miała przeje****...
        Remont.. Rozumiem - nawet generalny JEST I BĘDZIE UCIĄŻLIWY, ale!
        Nie rozumiem jak może trwać TAK DŁUGO! ;o
        Mam ojca w budowlance a ostatnio robiłem remont swojego mieszkania i tak na 30-40mkw czas remontu jest taki:
        Kanalizacja: 2-3 dni
        Okablowanie i elektryka: 2-3 dni
        Kładzenie gruntu + gładzi lub tapet: 1-2 dni
        Kafelki to już trochę więcej roboty, ale za to CICHEJ roboty.
        Do tego wiadomo kilka dni (4-5) na inne rzeczy dojdzie, a przed tą całą robotą czyszczenie ścian i pozbywanie się starego gruzu (4-5dni) to wychodzi max 3 tygodnie, ale nie ciąłego wiercenia -,-

        Przeprowadzam się właśnie do większej miejscowości i sam robiłem remont. Trwał on 4 dni i została mi do zrobienia kuchnia i łazienka... A na starym mieszkaniu, w którym na szczęście juz mnie jutro nie będzie jakiś bardzo mądry właściciel wynajął pewnie ekipę remontową płatną na godziny i wiercą w JEDNEJ ŚCIANIE już 5 MCy!!! To jest chore, bo jak zajrzałem do mieszkania sąsiada to ściana wyglądała tak, że jest peeeeełno dziur wywierconych i wszystkie zalepione tynkiem -,- to jest chore... Po jaki CH* robić coś takiego? Bezsens....

        Autorke tematu rozumiem i współczuję, bo wiem co czuje/czuła...
        • Gość: lenon Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.13, 20:20
          Witam
          Tak sobie czytam i poprosi nie mogę w to uwierzyć w to co piszesz, chociaż też robię w budowlance od 15 lat i wspomnę od razu że nie na godziny a płatne od dzieła. Powiem tak napisałeś że remont generalny 40 metrowego mieszkania trwa 3 tygodnie to gratuluje fantazji choć od razu zaznaczę że według mojej wiedzy taki remont powinien trwać nie dłużej niż 7 tygodni a to z racji odpowiedniego schnięcia zapraw klejowych, gruntów, szpachli, farb tak aby później nie trzeba by było wszystkiego robić od nowa bo i takich fachowców też znam tylko że później ktoś musi właśnie przyjechać i wszystko zrywać i zaczynać od nowa. Życzę powodzenie w dalszym remontowaniu swojego mieszkania a tak na przyszłość trochę więcej obiektywizmu bo nie każdy budowlaniec to cwaniak i oszust
      • troms Re: Uciążliwy remont sąsiadów 02.08.12, 13:48
        Niestety - ciszy nocnej nie zakłócają, więc pozostaje Ci wizyta u nich i próba porozmawiania z nimi, może coś wspólnie wymyślicie. Dopuszczalne normy hałasu możesz zobaczyć tu: Normy hałasu ale nie wiem jak można zbadać natężenie hałasu (w sensie czy to takie proste i tanie, że Ci się opłaci).
      • Gość: załamana Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.113.introlan.pl 20.10.12, 14:20
        ŁÓatwo powiedzieć od chwili zamieszkania ciągle ktoś robi remont. Na początku sosiad naed mna mam popękany sufit, a drzwiami wejściowymi trzaska tak cał rodzina, ze u mnie szyby grają. Potem byłą fal wymiany drzwi na klatce, potem sąsiad z naprzeciwka, potem z parteru gdy na chwile ucichło zaczeło się nademno z boku. Własnie wla we dwuch jeden młotem drugi wierci to już trwa od wakacji dostaje szału, mam ochote pujść i jebnać ... nie idzie nic zrobić, ani czytać, ani telewizj pogladać, ani sie przespac, nawet sprzątając jest człowiek tak podminowany, ze chce sie wrzeszczeć, wszystko ma swoje granice, układ nerwowy też. Niestety wynajmuje mieszkanie, gdyby było moje, bym zrobiła sprawę, bo to nie idzie wytrzymać. Wstaje walą, wracam z pracy walą. Jestem tak podenerwowana, ze mam problemy ze spaniem, po takich waleniach nei jestem w stanie sie wyciszyc do spania. Wali nawet w niedzielę. Własciciel mieszkania sie wyprowadził, przychodza z rodzinja podziwiać efekty pracy, a my musimy sie meczyc. Moj układ odpornosciowy, krzyczy dosc, zaczeła mi sie fala chorób na skutek stresu. Wiec niech dobroczyńcy nie krzyczą, ze nie możemy sie dogadać z ludmi. To własnei ja staram sie życ tak w bloku by nie uprzykrzac ludziom życia, to właśnie kołtuny mają w dupie co innym fundują.


        • Gość: jeszcze raz załama Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.113.introlan.pl 20.10.12, 14:35
          Ciekawe co by zrobił ten dobroczynny i łaskawy dla sasiadów gdyby miał takiego jak ja: jak chodzą po domu to jak stato słoni, walą goleniami, po ich ostatnim remoncie mam popękany sufit, w niektórych miejscach farba odlazął, zalał mieszkanie, tak że u mnie na balkonie tynk poodpadał. Drzwi nie zamykają, walą, w łazience popękało mi na suficie, mam położoną płytę, sufit powieszany, boją się ze mi w koncu spadnie na głowę. W nocy chodzą z piskiem na spacery i ja z nimi bo tak walą drzwiami że się budzę. Łóżka rozkładają, walą. Odkuzaja kilka razy dziennie, a ptzy kaloryferach tak walą odkurzaczm, ze mi tylk leci szczelinami od rury. Pozatykałam watą, ale tak walą, zę wata wypada. Odkurzają w nocy, jak im sie ... nie wiem co. Strzela z kapiszonów na balkonie w nocy, bo własnie córce tłumaczył mechanizm działania. Czasami mam wrazenie ze robia to specjalnie, ale moze właśnei są ze wsi i nie mają pomysłu, ze nad nimi z boku i pod nimi mieszkają ludzie, którzy mają prawoo do ciszy. A teraz mam koncert na maksa. Walą młotem, wiercą i sąsiadka odkurza i wali rurą odkurzacza. Ja już nie moge se nad iczym skupic, chetnie wychodze z domu bo tu już sie nie da siedzieć. Ale jak teraz mam trochę rzeczy do napisania, nie dam rady. Robię błedy, nie mogę sie skupić. Stopery w uszach nie pomagają, słychać.
          • Gość: Kamila Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.icpnet.pl 12.12.12, 21:02
            Mam podobny problem! Prawie rok temu sąsiedzi z góry zrobili remont, który trwał prawie 2 miesiące - uciążliwości, które trwały podczas niego pominę. Na chwilę obecną słychać wszystko co dzieje się u nich w domu - nie wiem jak zrobili podłogi ale słychać dosłownie WSZYSTKO. Wiem kiedy idą spać, kiedy rozkładają łózko, kiedy je składają, dzieciak wciąć biega z piłką, walają się jakieś kulki, kobieta biega w szpilkach, trzaskają drzwiami, idzie nawet rozróżnić głos męski i żeński gdy rozmawiają. Najprawdopodobniej zmieniając podłogi położyli panele/deski na nagi cement i dlatego wszystko się tak nosi. Przed remontem tego nie było. Początkowo myślałam, że się czepiam ale to trwa już rok i jest naprawdę uciążliwe - nigdy nie wiadomo kiedy rozlegnie się huk.
            Co można z tym zrobić? Rozmowy nic nie dają, niejednokrotnie prosiliśmy aby nie chodzili w domu w butach, aby dziecko nie grało w piłkę, aby delikatniej rozkładali to FATALNE łóżko z kółkami ale są niereformowalni.
            Czy można im nasłać jakaś inspekcje, która stwierdzi że remont został źle przeprowadzony? COKOLWIEK????
            • Gość: Iwona Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.12, 22:56
              Ja mam tak samo. Parę lat temu sąsiedzi zdjęli wykładziny w całym mieszkaniu. I słyszę każdy ich ruch (na szczęście nie słychać rozmów). Na nasze próby rozmów odpowiadali, że mają taki styl życia i nie powinno nam to przeszkadzać. A jak zdarzyło się, że musieli do nas przyjść bo nas zalali to na górze wszyscy zamierali. To było nawet zabawne :) Myślę, że nic się nie da z tym zrobić. Ja szukam nowego mieszkania dla nas (oczywiście na ostatnim piętrze) ale zastanawiam się jak sprzedać swoje? U nich zawsze ktoś jest. Dopiero wieczorem jest względny spokój, ale przecież nie będę się umawiać z kupcami po 21.00. Ktoś ma jakieś pomysły?
              • Gość: Iwona Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.12, 15:31
                Ja moim też proponowałam pokrycie kosztów wymiany parkietów. Obśmiali mnie! W ubiegłym roku robili 4 m-ce remont generalny mieszkania - ze zmianą układu ścian. A podłogi zostawili
                :( Ale czytając posty na forum i tak uważam, że najgorzej nie mam.

                Co do sprzedaży, też myślałam o muzyce ale wydaje mi się, że nie wypada. Poza tym jeśli dzieci na górze zaczną bawić się z psem to nic tego nie zagłuszy. Pewnie rzezcywiście trzeba liczyć, że kupujący nie będą tak wrażliwi i czujni jak ja. Jak oglądam mieszkania to cały czas nasłuchuję. I proszę o wyłączenie muzyki, jeśli ją słychać.
      • Gość: Karola remont juz 2 lata...... IP: *.centertel.pl 03.09.13, 11:14
        Mój sąsiad robi juz remont 2 LATA !!!!! zaczął jak byłam w ciaży, teraz mam 17 m-c bliźniaki i jest to katorga... zaczyna łupać i wiercić od 7-8 rano i konczy o 21 dzień w dzień (po za niedzielami choć i tu sie zdarza).
        Dla co poniektórych też jest to normalne?
      • merlin1000 Re: Uciążliwy remont sąsiadów 18.09.13, 09:08
        Ja niestety jestem w jeszcze gorszej sytuacji i nie wiem co z tym robic. Mieszkam w bloku oddanym przez developera na poczatku 2012 roku. Wszystkie mieszkania w klatce zostaly pezez lokatorow wyremontowane w ciagu 2-3 miesiecy. W czerwcu tego roku jedyne mieszkanie obok mnie sasiad zaczal remontowac dopiero w czerwcu 2013 r. Dodam, ze wlasnie od czerwca tego roku jestem na L4 ze wzgledu na trudna ciaze. Cale wakacje znosilam burzenie scian i niekonczace sie wiercenie. Dodam, ze Oanowie pracuja ratami np. dwa tygodnie bez przerwy i tydzien ich nie ma. Na poczatku wrzesnia u sasiada byly otwarte drzwi i dopiero wowczas zobaczylam, ze w mieszkaniu praktycznie nic oprocz wyburzobych . Na moje pytanie kiedy zamierzaja skonczyc remont otrzynalam info, ze
        na koniec roku.... Za tydzien rodze mojego ukochanego maluszka , nie wiem co robic. Nie mam gdzie sie na ten czas wyprowadzic... Robotnicy nue wykazuja zrozumienia na infirmacje , ze spodziewam sue dziecka...
        • Gość: weer Re: Uciążliwy remont sąsiadów IP: *.ip.netia.com.pl 19.09.13, 08:51
          dla zdrowia Twojego i dzidzi wynieś się do rodziny lub na stancję na te kilka m-cy. mieszkanie po cichu się nie wykończy, zwłaszcza, że kupa roboty jeszcze.

          u nas w nowym budynku ludzie mieszkają już od roku, a połowa mieszkań jeszcze nie sprzedana - będzie trwało to pewnie latami. mamy takie wewnętrzne ustalenie, że głośne roboty wykonywane są od pon. do sob. w godz. 8-18. niedziele i święta bez głośnych prac. jednak jest to na zasadzie grzeczności i nie każdy bierze to do siebie... nie raz dzieci z rykiem budziły się roztrzęsione np. o g. 21.30... a w nowym wszystko niesie się jak cholera - nawet 5 mieszkań obok i to na innej kondygnacji.
        • 5zet Re: Uciążliwy remont sąsiadów 19.09.13, 20:44
          W kolejności- lokalna telewizja i prasa, policja, straż miejska, program UWAGA, program INterwencja. Trzeba doprowadzić do tego, żeby oni (budowlańcy, sąsiedzi)uważali Ciebie za strasznie upierdliwą osobę, a nie odwrotnie. Niestety tylko to może wywołać jakieś tam pozory szacunku. Jak mawiał w skeczu Kobuszewski- chamstwu należy przeciwstawiać się siłom (itd) Swoją drogą- nowe mieszkania do remontu... zepsucie obyczajów, O tempora, o mores! A nośnych ścian nie wyburzyli niechcący?? Właśnie, przypomniało mi się, naślij na nich kilka razy nadzór budowlany z podejrzeniem wyburzenia nośnych, to szczególnie paskudna kontrola..
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka