Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Jak poradzić sobie z imprezowiczami?

    IP: 109.95.200.* 18.03.11, 06:37
    Co za popierdułka zamiast uprościć przepisy administracyjne wszystko zwala sie na lokatorów = władze dopuszczają by uciążliwy lokator skakał nam po głowie = natomiast lokator do niego z kwiatkiem i przeprosinami - interwencja policji śmiechu warte - wnioski do sądu ciekawe kto za tym będzie chodził i lokatorze pamiętaj żeby nic wulgarnego nie powiedzieć pijakom i co najważniejsze ubezpiecz okna i drzwi swego mieszkania = ale najważniejsze jak pisze autor masz ŚWIADOMOŚĆ ty jako lokator tak - a pijak ma to w d*pie
      • demodee Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 18.03.11, 15:48
        No własnie.

        Zakłócanie ciszy nocnej jest wykroczeniem. Od wykroczeń jest policja. Obywatel, który wie o popełnieniu wykroczenia i nie zgłosi tego na policję sam jest winny wykroczenia.

        O ile mi wiadomo, obywatele nie mają prawa zastępować policji w jej pracy.
        Jeśli wiem, że3 sąsiad okradł kiosk, to powinnam sama go zaaresztować i pozbawić wolności?
        Nie. A jeśli wiem, że sąsiad łamie prawo imprezując w środku nocy, to mam się sama z nim użerać? A od czego mam policję?
        • Gość: anonimowo urwać im plomby z licznika elektrycznego IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.11, 11:03
          i zgłosić do zakladu energetycznego, ze podejrzewacie ze kradną prað

          hehehehe
          • Gość: tor Przeczekac , i kolo 8 rano przystawic glosniki do IP: *.7-4.cable.virginmedia.com 19.03.11, 20:34
            sciany i puscic im to www.youtube.com/watch?v=V-A3_4oLiqM
            • Gość: Dawid Sum Re: Przeczekac , i kolo 8 rano przystawic glosnik IP: *.home.aster.pl 19.03.11, 21:33
              rzeźnia. ale budzik niezły
            • jakas-nazwa Re: Przeczekac , i kolo 8 rano przystawic glosnik 12.09.11, 14:16
              Ale cisza nocna kończy się o szóstej. A to jeszcze lepsza pora.
          • forumonline Re: urwać im plomby z licznika elektrycznego 07.10.11, 17:02
            Gość portalu: anonimowo napisał(a):

            > i zgłosić do zakladu energetycznego, ze podejrzewacie ze kradną prað
            >
            > hehehehe
        • Gość: gościu Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.09.11, 23:06
          >obywatele nie mają prawa zastępować policji w jej pracy.
          > Jeśli wiem, że3 sąsiad okradł kiosk, to powinnam sama go zaaresztować i pozbawi
          > ć wolności?
          > Nie.

          Tak. To się nazywa obywatelskie zatrzymanie. I każdy ma prawo zatrzymać osobę która łamie prawo dokonując czynu zabronionego, aż do pojawienia się Policji.
          Jeżeli wiesz że sąsiad okradł kiosk, to nie musisz go aresztować, wystarczy że powiesz Policji kto to zrobił.
        • Gość: wk_poz wspólnota może wymóc sądownie sprzedaż mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 12:33
          jak sąsiad jest uciążliwy, inni współwłaściciele nieruchomości wspólnej (działka), mogą go jednogłośnie wykolegować i wymóc wymóg sądowy, który będzie zobowiązywał go np. do sprzedaży w terminie ... a jak nie sprzeda i się nie wyprowadzi, to skończy się licytacją lokalu.
      • kinas31280 Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 18.03.11, 16:12
        fatalny artykuł! autor chyba imprezowicz :P wykroczeniami zajmuje się policja. Artykuł powinien zostać napisany jeszcze raz. Radzę konsultacje z prawnikiem i policją.
        • Gość: miu Blad w artykule IP: *.fbx.proxad.net 19.03.11, 10:27
          Policja interweniuje takze jesli wezwanie jest anonimowe. Mamy prawo bac sie chamowatego sasiada, a policja ma obowiazek przyjechac, trzeba tylko podac adres mieszkania gdzie jest glosno.
      • Gość: Ann Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.11, 16:18
        Ciekawa jestem,co można by zrobić w moim przypadku.Za ścianą mam sąsiadkę,która regularnie włącza telewizor na cały regulator a komentuje to,co w nim widzi/słyszy jeszcze głośniej.Próby rozmowy nic nie dały,nie wpuszcza nikogo do domu.Ponieważ mamy malutkie dziecko ,staraliśmy się coś z tym zrobić,bo dziecko wyrywane było ze snu niemal noc w noc.Kiedy nie mogliśmy się skontaktować z tą kobietą,zadzwoniliśmy po kilku dniach po pomoc odpowiednich służb.Ale usłyszeliśmy,że ona ma orzeczenie psychiatryczne ,więc nic się nie da zrobić. Zrobić coś musieliśmy my-uciekamy we własnym mieszkaniu do drugiego pokoju w nocy,żeby dziecko nie nabawiło się nerwicy. I aż żałuję,że malucha mamy spokojnego , od urodzenia przesypia noce i ani razu nie płakał ,bo też może zrozumiałaby ,czym jest brak spokoju :/
        • Gość: do Ann Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 19:19
          Wykręcić i wyrzucić korki, raz jeden drugi trzeci. Da sobie spokój
        • Gość: uhuha sposobow jest wiele IP: *.net.stream.pl 18.03.11, 19:41
          Przede wszystkim NIE ROZMAWIAC. Ale ten blad juz popelnilas wiec sasiadka juz wie kto bedzie ja wychowywal. Skuteczne sposoby: przyklejenie dzwi do futryny, uszkodzenie zamka, wpuszczenie gazu pieprzowego/lzawiacego przez szpary w dzwiach lub przez zamek, wykrecenie bezpiecznikow (jesli mamy dostep). Nie sa to jakies ciezkie uszkodzenia, ale na tyle dolegliwe, ze moze zrozumie, ze inni tez potrafia byc zlosliwi.
          • forumonline Re: sposobow jest wiele 07.10.11, 17:08
            Gość portalu: uhuha napisał(a):

            > Przede wszystkim NIE ROZMAWIAC. Ale ten blad juz popelnilas wiec sasiadka juz w
            > ie kto bedzie ja wychowywal. Skuteczne sposoby: przyklejenie dzwi do futryny, u
            > szkodzenie zamka, wpuszczenie gazu pieprzowego/lzawiacego przez szpary w dzwiac
            > h lub przez zamek, wykrecenie bezpiecznikow (jesli mamy dostep). Nie sa to jaki
            > es ciezkie uszkodzenia, ale na tyle dolegliwe, ze moze zrozumie, ze inni tez po
            > trafia byc zlosliwi.

            do zamka wkłada się spinacz w momencie gdy wyjdą z domu, potem muszą wzywać ślusarza. Naturalnie nie mogą wiedzieć, że nam ich muza i oni sami przeszkadzają. Nie można absolutnie poznać po sobie, że coś jest nie tak, niech myślą, że są kochani. Nie idźcie nigdy na policję ani nie rozmawiajcie o tym z nikim !!!
        • Gość: wujek dobra rada współczuję IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.11, 11:46
          miałem takiego sąsiada i koszmar skończył się dopiero z jego śmiercią...
          • stworzenje Re: współczuję 30.08.11, 14:51
            kurna ludzie to są mega gamonie. Też z takim barachłem się użeram w molochu - 10-cio piętrowym. A słuchawki to tak ciężko założyć? Co za kretyni. znam starsze osoby które przygłuche właśnie wkladają sluchawki i nie puszczają tv na full.
            • jakas-nazwa Re: współczuję 12.09.11, 14:35
              Ale to nie chodzi o to, że trudno. Chodzi o to, że oni swoje przeżyli i "mają swoje prawa".
        • Gość: ap Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: 80.68.239.* 21.03.11, 14:29
          a może korki ma na klatce schodowej, zawsze takie mogą wywalić albo co
        • forumonline Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 07.10.11, 17:05
          Gość portalu: Ann napisał(a):

          > Ciekawa jestem,co można by zrobić w moim przypadku.Za ścianą mam sąsiadkę,która
          > regularnie włącza telewizor na cały regulator a komentuje to,co w nim widzi/sł
          > yszy jeszcze głośniej.Próby rozmowy nic nie dały,nie wpuszcza nikogo do domu.Po
          > nieważ mamy malutkie dziecko ,staraliśmy się coś z tym zrobić,bo dziecko wyrywa
          > ne było ze snu niemal noc w noc.Kiedy nie mogliśmy się skontaktować z tą kobiet
          > ą,zadzwoniliśmy po kilku dniach po pomoc odpowiednich służb.Ale usłyszeliśmy,że
          > ona ma orzeczenie psychiatryczne ,więc nic się nie da zrobić. Zrobić coś musie
          > liśmy my-uciekamy we własnym mieszkaniu do drugiego pokoju w nocy,żeby dziecko
          > nie nabawiło się nerwicy. I aż żałuję,że malucha mamy spokojnego , od urodzeni
          > a przesypia noce i ani razu nie płakał ,bo też może zrozumiałaby ,czym jest b
          > rak spokoju :/

          z domu musi jakoś wychodzić, więc proponuję jej to uniemożliwić, zalać odpowiednim klejem całą framugę drzwi, najlepiej na noc, żeby dobrze się skleiło, odciąć jej też linię telefoniczną, komórki pewnie nie ma, no i regularne oddawanie moczu i kupy pod jej drzwi.
        • Gość: misiek Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.dynamic.chello.pl 08.10.11, 00:09
          Moze masz jakiegoś znajomego elektryka albo elektronika. Niech jej wsadzi do bezpiecznika zakładając ze ma jeszcze topikowe diode prostowniczą po jakims czasie (niedługim) tv i inne urzadzenia elektroniczne szlag trafi heheeh
        • jacek31_gazeta Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 09.10.11, 00:04
          Wątpię czy by 'zrozumiała' skoro jest psychicznie chora.
          Zastanawiałbym się też czy próby rozmawiania z nią nie spowodowałyby odwrotnego efektu.
          Ja bym polegał na własnej ocenie sytuacji.
      • Gość: jet Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: 212.160.172.* 18.03.11, 16:36
        Jest na to sposób - choć niezawsze skuteczny ale jednak sprawdzony- bezposredni sąsiedzi takiego imprezowicza muszą poswiecić kilka nieprzespanych poranków (prawie na jedno wyjdzie) i od 6.00 skacowanemu towarzystwu robić jazgot (np głośnym graniem, wiertarką, młotkiem etc) - tak jak Paweł i Gaweł. Ja tak kiedyś zrobiłem pryszczatym studentom (a miałem akurat parę dziur do zrobienia w betonie), poskutkowało.
        • Gość: dres Słonina Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.lodz.msk.pl 18.03.11, 17:31
          Nieźle działają też:
          a) dzwonki domofonu od godziny 6.00 z częstotliwością co 15 minut (wychodząc do pracy dzwonisz do imprezowiczów z pozdrowieniami, w przypadku zaangażowania większej liczby sąsiadów skuteczność gwarantowana)
          b) akompaniament do puszczanej muzyki pod postacią walenia w rury wodociągowe i centralnego ogrzewania.
          c) wezwanie policji- ale nie do imprezy, tylko do płaczącego dziecka lub wyjącego psa (tyle się przecież mówi o znieczulicy społecznej na cierpienie dzieci i zwierząt oraz że lepiej zadzwonić niepotrzebnie niż potem znaleźć kolejne dzieci w beczkach po kapuście, prawda?)
          Niezłą metodą jest też informacja o zapachu palonej marihuany- szansa na trafienie to jakieś 70%, a policjanci lubią mieć wysoką wykrywalność spraw narkotykowych.
          d) ostatecznie można przyjść w odwiedziny z kilkoma napakowanymi kolegami (najlepiej jak między sobą rozmawiają po rosyjsku)- ale pamiętajcie- żadnych gróźb, tylko grzeczna kulturalna rozmowa, koledzy mają zachowywać się tak jakby przechodzili przypadkiem w pobliżu.

          ;)
          • Gość: asd Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 19:20
            wszystko zadziała, do momentu jak Ci ktoś obije mordę bo nie wytrzyma.
            • Gość: problem Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.startdedicated.com 18.03.11, 19:44
              Problem jest w tym, że każdy ma mordę do obicia, także imprezowicz.
              Drugi problem to taki, że za "obicie mordy" można trafić przed sąd,
              jeśli sąsiad nie jest taki głupi by sobie pozwolił obijać mordę bezkarnie.

              W każdym razie w Twoim toku rozumowania widać, że strategia hałaśliwego bydełka
              nie jest wcale bezmyślna, tylko oparta na wybieraniu sobie słabszych do nękania
              i nie podskakiwania silniejszym.
            • Gość: dres Słonina Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.lodz.msk.pl 18.03.11, 20:39
              > wszystko zadziała, do momentu jak Ci ktoś obije mordę bo nie wytrzyma.

              Eee, mój dres i ogolony łeb działają na obijaczy zniechęcająco. A jakby co, to jeszcze mam Pikusia (rasowy bulterier). Pikuś jest bardzo łagodny, póki go coś nie zdrażni.
          • Gość: noisy Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.startdedicated.com 18.03.11, 19:37
            Takie bydełko urządza się sprytnie w ten sposób, że przesuwa swój dobowy rytm względem rytmu sąsiadów, licząc na to, że sąsiedzi pozostaną przy swoim. To błąd. Należy także przesunąć
            swój rytm (choćby chwilowo), żeby nękać ich wtedy gdy u nich jest pora nocna, najlepiej jej środek..
        • Gość: potwierdzam Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.startdedicated.com 18.03.11, 19:33
          Zastosowałem podobny sposób tylko raz i wystarczyło.
          Bydło nie bydło każdy kiedyś spać musi i potrzebuje ciszy.
          I wtedy gdy potrzebuje ciszy daje mu się tak, że mu łeb pęka.
          Niech wie, jakie to uczucie. Hałaśliwe bydło W KAŻDYM PRZYPADKU
          żeruje na braku śmiałości i chęci odwetu u sąsiadów.
          Trzeba się przełamać i bydełko pokornieje.
      • Gość: młodzi.dynamiczni Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 17:12
        Młodym ludziom należy się trochę rozrywki po całym tygodniu pracy w korporacji czy zajęciach na uczelni. Jak wam to tak bardzo przeszkadza i nie jesteście przystosowani do życia w mieście, to przeprowadźcie się do domu na wieś. Będziecie mieć wtedy spokój i ciszę.
        • wymiatator1 Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 18.03.11, 17:30
          A może to "młodzi, dynamiczni, z wielkich miast (ino że przyjezdni)" powinni wrócić do domu na wieś?
          • Gość: kachna Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 19:15
            g****o Wam się należy...
        • Gość: ? Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.50.classcom.pl 18.03.11, 17:30
          Jeżeli ktoś jest nieprzystosowany do życia w mieście, to właśnie Ty :) Chyba coś mało zarabiacie w tych korpo, że Was na kupno domu nie stać i musicie psuć życie sąsiadom.
          • Gość: dres Słonina Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.lodz.msk.pl 18.03.11, 17:33
            Gorzej, nie stać ich nawet na wyjście do klubu. A tradycyjnie przed blokiem nie będą pić, bo przecież sąsiedzi patrzą.
        • Gość: cow Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.startdedicated.com 18.03.11, 19:50
          Naprawdę sądzisz, że ludziom na wsi to nie należy się rozrywka po całym tygodniu
          pracy w polu? Młodzi dynamiczni, skoro lubią hałas, mogą wynieść się na wieś
          by potańczyc w remizie, albo poryczeć gdzieś daleko od wsi na jakiejś pustej łące.

          W ostateczności, skoro są tacy dynamiczni od tańców i zabawy są przecież liczne knajpy,
          dyskoteki, puby etc. Z jakiego powodu sąsiedzi mieliby się godzić by ktoś oszczędzał
          na zagraniczny wyjazd kosztem ich spokoju? Niech ... sp...ją
        • Gość: bonnie Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: 85.222.99.* 21.03.11, 08:46
          To chyba słabo pracują w tych korporacjach czy też uczą się na uczelniach, bo ja w weekendy odsypiam...
          Fakt, że impreza raz na jakiś czas u sąsiadów nie przeszkadza. Co tydzień mogłaby wkurzać. Ale żeby od razu na policję? To co, nie mamy języka i nie umiemy mówić? Jeżeli mi przeszkadza i zwracam uwagę, praktycznie nigdy nie ma problemu.
        • Gość: ap Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: 80.68.239.* 21.03.11, 14:32
          głupi jesteś, od tego są kluby
      • Gość: dres Słonina Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.lodz.msk.pl 18.03.11, 17:23
        Sąsiedzi, możecie mi skoczyć!
        1. Policji można albo nie otworzyć drzwi, albo przyciszyć muzykę, a potem dać ją na cały regulator. Sąsiedzi widząc, że interwencja policji nie pomaga, drugi raz jej nie wezwą. A głośniejsza muzyka po donosie na policję ma spore walory wychowawcze.
        2. Groźby są dla idiotów. Ale nieznani sprawcy zawsze mogą porysować samochód, przeciąć kabel od telewizji albo namalować na drzwiach dorodnego fallusa. Nie słyszałem, żeby naszej policji udało się kiedykolwiek ustalić sprawców.
        3. Polecam zwłaszcza drogę sądową. Podobno kiedyś zdarzyło się, że już po kilku latach regularnych imprez i demolowania otoczenia, zmuszono lokatorów do eksmisji.
        4. Na rozmowy i delegacje dobrze działa mój nowy dresik adidasa, przyjazna morda Pikusia (rasowy bulterier) i moja nowa fryzura na łysą pałę (dodatkowo oszczędzam na szamponie i grzebieniu- rewelacja!)
        • Gość: kachna Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 19:17
          Cwel...
        • Gość: asd Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 19:22
          o matko, ale pierdoły dresie wypisujesz. Popuściłeś wodze fantazji aż się zapomniałeś
        • Gość: muł Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.startdedicated.com 18.03.11, 20:00
          > 2. Groźby są dla idiotów. Ale nieznani sprawcy zawsze mogą porysować samochód,
          > przeciąć kabel od telewizji albo namalować na drzwiach dorodnego fallusa. Nie s
          > łyszałem, żeby naszej policji udało się kiedykolwiek ustalić sprawców.


          Widzicie, hałasowicze robią się odważni tylko wtedy gdy wydaje się im, że są mocniejsi
          i że tylko oni są fallusami.

          Wszystkie samochody da się porysować, na każdych drzwiach namalować fallusa
          a nieznamym sprawcom może się zdarzyć, że jednak będą znani i też mogą czymś
          znienacka oberwać. Tylko, że hałaśliwe bydlę to sobie wybierze do nękania emeryta
          albo małzeństwo z dzieckiem i wtedy się odgraża, że oni to hoho, każdemu przyłozą.

          (przykład tutejszy dres Słonina, który na pewno do słabszych, albo gdy nikt nie widzi
          jest mocny a do silniejszych to uszy po sobie i ogon pod siebie - taki mały wredny kundelek
          sikający w bramie - hauhau)

          Ale gdy zobaczą, że mogą sami po mordzie dostać to spoko, cicho sza, wynoszą się
          w inne miejsce. Takie to pier..lone gieroje, że silnemu albo wrednemu nie podskoczą.
        • Gość: ja Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: 159.41.1.* 21.03.11, 09:43
          > Sąsiedzi, możecie mi skoczyć!
          > 1. Policji można albo nie otworzyć drzwi, albo przyciszyć muzykę, a potem dać j
          > ą na cały regulator. Sąsiedzi widząc, że interwencja policji nie pomaga, drugi
          > raz jej nie wezwą. A głośniejsza muzyka po donosie na policję ma spore walory w
          > ychowawcze.

          Przyjechała policja, nic nie dało. To zadzwoniłam znowu. Nic nie dało? No to znowu. Drugi nie wezwą? Cóż, sprawa w sądzie. Wg. policji nie do przegrania.
        • Gość: wk_poz trzecia interwencja = kolegium i grzywna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 12:44
          ci, którzy drugi raz nie wzywają, robią duuuży błąd.

          wystaczy 3x wezwać policję - a oni mają swoje sposoby - przy 2 i 3 wezwaniu nie wchodzą od razu, tylko się czają i potem wpisują do raportu, że sami stwierdzają hałas.

          przy trzecim razie spisuje się protokół i sprawa kierowana jest do kolegium - grzywna gwarantowana.
          każda taka sprawa jest na niekorzyść hałasującego - po kilku takich sprawach sąsiedzi mogą iść do sądu i wymusić eksmisję, przedstawiając dotychczasową dokumentację - takie sprawy zdarzają się (kilkanaście rocznie w Polsce) i zazwyczaj kończy się eksmisją (tzn. wymuszoną sprzedażą lokalu) - tylko, że mało ludzi o tym wie i jest wystarczająco wytrwałych w walce z chwastem.
      • Gość: jeronimo Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: 31.60.100.* 18.03.11, 19:23
        Jeśli ktoś dysponuje pieniędzmi, czasem itp... Fakt, u nas sprawiedliwość jest tylko dla tych co mają pieniądze. Brawo panie dziennikarz.
      • Gość: uhuha porozmawiac? delegacje wyslac? IP: *.net.stream.pl 18.03.11, 19:36
        Podstawowa zasada: NIE ROZMAWIAC! W ten sposob imprezowicz wie juz komu porysowac samochod, albo nasrac na wycieraczke. Wezwanie policji to jest NAJLAGODNIEJSZY srodek. Jesli ktos jest na tyle bezmyslny, ze nie wie, ze glosna muzyka i wrzaski w srodku nocy przeszkadzaja to nie ma co z nim rozmawiac. Jesli policja nie pomaga, to sa inne sposoby (np przyklejenie dzwi do futryny), ale na pewno nie sad. Sad bedzie sie zastanawial przez 3 lata, a w tym czasie imprezowicz w najlepsze bedzie sie bawil kosztem innych. Na koncu sad uzna, ze jest niska szkodliwosc, a my skonczymy z porysowanym samochodem (idac do sadu popelniamy pierwszy blad) i bez mozliwosci wykorzystania drastycznych, ale skutecznych srodkow.
      • tamin Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 18.03.11, 22:08
        U nas spółdzielnia to załatwia trudnych lokatorów straszy wykluczeniem z członkostwa i pozbawieniem mieszkania.
      • Gość: zaradny Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 02:36
        skuteczne, sprawdzone przeze mnie rozwiazanie: uprzykrzac gnojowi zycie podczas imprez jak tylko sie da. pierwszy z brzegu sposob:

        wy*rac sie konkretnie do gazety, gazete zawinac, polozyc imprezowiczowi na wycieraczce, podpalic i zadzwonic. zniknac. sasiad wyjdzie, zobaczy plonaca gazete i zacznie ja deptac zeby ugasic.

        z chamem trzeba po chamsku.
      • Gość: Kot Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.11, 10:08
        A jak poradzić sobie z psami, które napierdzielają całe noce i naruszają ciszę nocną o wiele skuteczniej niż sąsiedzi? Bo każdy musi mieć w ogródku psa, albo najlepiej kilka. Taniej i zdecydowanie ciszej wyszedłby alarm i ochrona, no ale co kto lubi...
        • Gość: dres Słonina Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 01:00
          Kiełbaska z relanium. Pikuś spał po niej dwa dni (a przecież to rasowy bulterier). No, ale suczka sąsiadów trochę dzięki temu odetchnęła.
      • Gość: Firek Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.xdsl.centertel.pl 19.03.11, 21:53
        Mialem takich imprezowiczów za ściana.O godzinie 1.oo udalem się w szlafroku z siekierą w ręku, zalomotałem w drzwi otworzył facet.Spieniony zagroziłem jak nie będzie spokoju to oni będą dzwonić po policję ale któremuś łeb rozwalę. Było cicho.Póżniej widzialem iz wzięli mnie za wariata i przy mijaniu dziwnie na mnie patrzyli.
      • Gość: ~;) a u mnie było tak: IP: *.play-internet.pl 20.03.11, 21:42
        sąsiadka zgłosiła na SM, że kilka dni wcześniej zrobiłem imprezę. Co ciekawe nie wezwała SM ani Policji w chwili rzekomego zakłócania ciszy nocnej tylko zgłosiła to kilka dni później. SM spisała wtedy jej zeznania i wezwała mnie.
        Oczywiście zeznałem, że żadnej imprezy nie było (zresztą zgodnie z prawdą) i zaproponowałem nawet, żeby przeszli się do pozostałych sąsiadów i sprawdzili czy faktycznie coś takiego miało miejsce.
        I TERAZ NAJCIEKAWSZE:
        Po kilku miesiącach dostałem list polecony z WYROKIEM SĄDOWYM za zakłócanie ciszy nocnej.
        Okazało się, że SM skierowała sprawę do sądu i ten skazał mnie zaocznie na karę grzywny.
        Oczywiście odwołałem się od tego wyroku i teraz sprawa znów jest w sądzie.
        Sąsiadka na rozprawie zeznaje inaczej niż zeznawała na SM, jej córka (którą powołała na świadka) też zeznaje inaczej niż zeznawała na SM i co ciekawe inaczej niż matka. Moi świadkowie zeznają, że nie było żadnej imprezy (okazało się, że w noc gdy ponoć zrobiłem imprezę nikogo nie było u mnie w mieszkaniu- mam na to dowody w postaci zdjęć i zeznań świadków).
        Sprawa ciągnie się już rok (odbyło się kilka rozpraw: 6 czy 7) i jeszcze potrwa gdyż nie wszyscy świadkowie zostali przesłuchani.
        Co ciekawe sędzia kilka razy zwrócił uwagę tym "niby poszkodowanym", że ich zeznania się "rozjeżdżają" ale one idą nadal w zaparte.

        Żeby było jeszcze "śmieszniej" to ponoć tylko ja mogę założyć tej kobiecie sprawę o składanie fałszywych zeznań. Zastanawia mnie tylko po co, SM spisując zeznania informuje o konsekwencjach składania fałszywych zeznań, skoro później tego nie egzekwuje.

        I to by było na tyle w temacie imprez.
      • Gość: mma Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.ip.gronet.pl 21.03.11, 07:15
        świetne porady, tylko chyba nie działają w tym kraju!!!
      • Gość: rysiu Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.gorzow.mm.pl 21.03.11, 11:47
        Zamiast dzwonić po policję polecam młotkiem zniszczyć bezpiecznik koło licznika z prądem muza zamilknie (chyba że rozwalicie nie ten bezpiecznik)- sposób sprawdzony
        • tolep29 Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 21.03.11, 15:52
          Gość portalu: rysiu napisał(a):

          > Zamiast dzwonić po policję polecam młotkiem zniszczyć bezpiecznik koło licznika
          > z prądem muza zamilknie (chyba że rozwalicie nie ten bezpiecznik)- sposób spra
          > wdzony

          tiru riru - słaby pomysł, ale w sumie żaden nie jest dobry na bandę nawalonych jeleni :)
      • Gość: ewa1957 Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.11, 11:45
        Zgłosiłam awanture pijacką / rzadko, ale lubili tam imprezować, ze hoho!/ w mieszkaniu obok na policję - 4 rano. Dyżurny odpowiedział mi, ze jeśli w bloku jest domofon, to policja nie jeździ na takie wezwania.
        • stworzenje Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 30.08.11, 14:53
          Gość portalu: ewa1957 napisał(a):

          > Zgłosiłam awanture pijacką / rzadko, ale lubili tam imprezować, ze hoho!/ w mie
          > szkaniu obok na policję - 4 rano. Dyżurny odpowiedział mi, ze jeśli w bloku jes
          > t domofon, to policja nie jeździ na takie wezwania.

          miałam niestety taką sytuację. Co z tego że policja sprawnie szybko przyjechała pod blok, jak nie mogli wejść na tą ową klatkę bo domofon, godzina 2 rano :-/.A to była inne klatka niż ta z której ja wzywałam. Więc nici z interwencji,poświecili latarkami po oknach i tyle,a debile jak szaleli od 12-w nocy tak szaleli do 4 rano. Na imprezy w blokach mam wręcz alergię. Kurde są kluby, przecież można wynająć lokal i się bawić. Ale niestety w blokach większość to hołota czująca się bezkarnie i anonimowo i tacy nadają ton :-/.
          • Gość: Mieszkaniec Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.11, 22:51
            Kupuje się kilka kart sim.Dzwoni do wszystkich pizzerii itp. lokali z dostawą do domu i zamawia pod adres imprezowiczów po kilka dań.
            Kolejny sposób."Zaprasza" się kilku dużych kolegów na imprezę i podaje adres (owej imprezy)Sprawdzone osobiście oba sposoby.Działają.
      • Gość: myszka ja kocham Kanade IP: 67.68.213.* 07.10.11, 13:58
        tu jest to niemozliwe halas po 11 wieczor,dzwoni sie na policje a nie rozmawia z sasiadem,jezeli ktos policji drzwi nie otworzy to wywala je i zaaresztuja osobnika,jezeli ktos ma wariackie papiery i ludzie sie go boja to jeszcze lepiej bo wtedy wariatkowo mus,kurcze ja juz zapomnialam co to mieszkac obok co imprezuja
        • Gość: asdf piękne teorie, a życie sobie... IP: *.fizyka.amu.edu.pl 07.10.11, 15:19
          Mieszkałem kilka lat obok takiego imprezującego sk...syna. Nie działa nic z rzeczy opisanych w artykule. Interwencje spółdzielni po prostu ignorował, wezwania na spotkania pojednawcze ignorował, o tym żeby jakiś urzędas ze spółdzielni się pofatygował na miejsce zajść to zapomnijcie, czysta fantazja, a nawet jeśli, to takiemu drzwi nie otwierał, tak samo zresztą jak sąsiadom, którzy usiłowali pojednawczo z facetem porozmawiać. To samo dotyczy policji, byli kilka razy, a facet im drzwi nie raczył otworzyć; zapukali grzecznie kilka razy, a potem poszli jak zmyci. Zrobili notatkę i co z tego? Ostatecznie była rozprawa, którą ten gość również zignorował. Zapadł jakiś śmieszny wyrok, upomnienie czy niewielka grzywna, co także zostało zignorowane, gość nadal robił co chciał, w dzień i w nocy. W końcu na szczęście sam się wyprowadził. Ale jak obok mnie wprowadziła się kolejna imprezująca ekipa to już nie próbowałem pokojowych metod. Poszedłem tam i zacząłem tłuc w drzwi butami i pięściami w rytm muzyki. Nie zdecydowali się na ich otwarcie i krwawą konfrontację, na którą byłem gotowy, ściszyli muzykę i od tego czasu jest zasadniczo OK. I to jest niestety jedyny sposób...:(
      • Gość: cop W cywilizowanym swiecie taki problem nie istnieje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.10.11, 15:58
        Skoro ustawowo obowiazuje cisza od godziny do godziny, to JEDYNYMI uprawnionymi do interwencji sa stroze prawa. I na tym koniec. Trzeba byc niespelna rozumu, by doradzac lokatorom inne rozwiazania.
      • forumonline Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 07.10.11, 17:00
        podpala się drzwi, auto gościowi, zawsze pomaga, ostatecznie można podpalić samego delikwenta lub jego laskę
        • the_rapist Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 07.10.11, 18:02
          forumonline napisał:

          > podpala się drzwi, auto gościowi, zawsze pomaga, ostatecznie można podpalić
          > samego delikwenta lub jego laskę
          >
          • mesje Re: Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 07.10.11, 20:45
            I'm gonna get medieval on yo' ... :-) No to jest metoda . Tam chyba była mowa o "karkach" - w tłumaczeniu. ... :-)
      • zmuleksy Jak poradzić sobie z imprezowiczami? 08.10.11, 07:00
        To bzdury nikt na to nie reaguje. Ja mam niezawodny sposób na imprezowiczów. Sprawdzony juz kilka razy w Polsce i za granicą.
        Ilekroć za ścianą jest za głośno, puszczam na cały regulator góralska muzykę. taką oryginalną a nie żadne tam disco polo. Skrzypiącą jeczacą w wykonaniu kapeli specjalizującej się w staroświeckiej muzyce góralskiej. Pomaga jak ręka odjął. Gwarantowane
      • Gość: mg Jak poradzić sobie z imprezowiczami? IP: *.centertel.pl 08.10.11, 10:29
        Kiedyś wpadłem na świetny pomysł. Otworzyłem skrzynkę zbiorczą z bezpiecznikami do wszystkich mieszkań, wyłączając po kolei wszystkie bezpieczniki dotarłem do głośnego mieszkania. Zamknąłem skrzynkę własną kłódką i poszedłem spać.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja