Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy macie jakieś sugestie...?

    10.05.04, 02:13
    Dzień dobry jestem synem Bebiaka i jutro zdaję maturę z języka polskiego.
    Generalnie materiał jest mi znany, ale być może coś ominąłem. Czy macie może
    jakieś sugestie (przeczucia) na co powinienem zwrócić szczególną uwagę. Z
    góry serdecznie dziękuje za wszystkie informacje i pozdrawiam
    Obserwuj wątek
        • Gość: Ada Re: Czy macie jakieś sugestie...? IP: 195.205.44.* 10.05.04, 11:51
          Moja sugestia to dużo spokoju ( adrenalinki w normie), optymizmu. Będzie dobrze.
          Z moich doświadczeń ,zawodowych również,wynika, że takie sugestie bywaja b.
          zawodne,niepotrzebnie wzbudzają panikę, albo poczatkowy optymizm, a potem....
          jest zupełnie coś innego.
          Zawsze jest wybór tematów i cos Ci podpasuje.
          Najlepiej sobie powiedzieć, że przecież nie może być źle, "ktos" te matury od
          wieków przecież zdaje.
          Trzymam kciuki.
          Pozdrowienia dla mamy
          • vampi_r Re: Czy macie jakieś sugestie...? 10.05.04, 12:16

            Synu Bebiaka, jeśli ktoś ma zdac maturę, to chyba tylko Ty.
            Zupełnie nie masz się czym przejmować. "Matura" tylko groźnie brzmi przed
            egzaminem. Potem każdy twierdzi - "eeee, to było trywialne".
            No może nie każdy - tylko ci, którzy zdali. ;-)))=
            --
            Vampi_r
            Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
            • bebiak Re: Dziękujemy serdecznie:)) 10.05.04, 23:24
              Cześć Wam - jestem Bebiak, co podkreślam, bo fakt faktem zezwoliłam synowi na
              zamieszczenie tego wątku pod moim nickiem. Dzięki Wam serdecznie za wszystko, w
              tym również za maile, które dostaliśmy i przede wszystkim chyba za podtrzymanie
              Młodego na duchu:)
              Wczoraj jeszcze panikował, a dziś dzień spędził w miarę rozrywkowo i bardzo
              pogodnie (już się nie uczył).
              I pozostaje tylko wierzyć, że jutro tj. we wtorek wszystko pójdzie gładko, o,
              jak na maturze próbnej (Młody walczy o 5-tki na pisemnej, bo wtedy nie zdawałby
              ustnych i ta walka tak go stresuje, choć wciąż mu niepedagogicznie powtarzam,
              że to akurat nie jest najważniejsze).
              Dzięki Wam wszystkim za... wszystko:) Młody też dziękuje bardzo!
              Pozdrowionka Wam wysyłam. B.
        • maja1000 Bartosz(u) - powodzeniaaaa jutro!!! 11.05.04, 12:04
          Mam nadzieję, że wśród dzisiejszych tematów znalazł się taki, na który byłeś
          najlepiej przygotowany.

          Jutrzejszy dzień, to już dla Ciebie chyba czysta formalność (tylko uważaj jak
          będziesz podpowiadać /podrzucać ściągi kolegom - o ile coś takiego jeszcze się
          praktykuję:-))

          Trzymam mocno zaciśnięte kciuki.
          M.
            • maja1000 Re: Bartosz(u) - powodzeniaaaa jutro!!! 11.05.04, 15:00
              Vampirku, nie siej tu defetyzmu. Nie czas i nie pora po temu....

              Poza tym istnieje inny alternatywny sposób spędzania wolnego czasu. Można np.
              wybrać Anglię albo Cypr, tak popularne ostatnio kierunki.

              Sam widzisz Tygrysie, że zdana matura to chyba najlepsze rozwiązanie.

              Napisz jaki już zdasz wszystko jaki temat wybrałeś z jęż. polskiego.

              • varlaam Re: Bartosz(u) - powodzeniaaaa jutro!!! 11.05.04, 15:06
                Syn Bebiaka, zwany też Bartoszem (teraz pod swoim całkowicie osobistym nickiem) bardzo wszystkim dziękuje za wsparcie duchowe (niestety inne możliwe nie było :] ), jak również zgodnie z pytaniem (chociaż wszystkiego jeszcze nie zdał..)informuje, że wybrał temat numer 1 (kto nie zna, niech poszpera w wiadomościach na gazecie :P ). A czy zdał.... a dlaczego miałby niby nie zdać?? :)
                Pozdrawiam
                • vampi_r Re: Bartosz(u) - powodzeniaaaa jutro!!! 11.05.04, 15:22
                  No ja przecież pewny byłem, że zda.
                  Od początku.
                  A tum mówia, że sieję defetyzm.....

                  Moje gratulacje, synu Bebiaka vel Bartoszu vel Varlaamie.
                  Teraz to chyba masz juz z górki. Matma pisemna, to dla ciebie betka. Nawet
                  powinieneś byc zwolniony (a może jestes?) z tego egzaminu.
                  Bo to tak, jakby Balcerowicza chcieli odpytywac z ekonomii socjalizmu, a
                  Hołowczycowi zrobić egzamin na prawojazdy.
                  --
                  Vampi_r
                  Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                  • varlaam Re: Bartosz(u) - powodzeniaaaa jutro!!! 11.05.04, 15:31
                    hmmmm, ja tam nigdzie nie napisałem, że zdał.... :)

                    A matmy pisemnej to ja niestety boję się nawet bardziej niż polskiego, bo tak jak od dawna wszystkim w koło powtarzam (dlaczego nikt nie chce mi uwierzyć? ), z polskiego to na każdy temat zawsze można coś napisać, natomiast z matematyki może być takie zadanie, którego za cholerę nie da się ruszyć i tu nawet te 5 godzin nie pomoże...
                    • aankaa powodzenia jutro 11.05.04, 18:41
                      varlaam napisał:

                      > natomiast z matematyki może być takie zadanie, którego za cholerę nie da się
                      > ruszyć i tu nawet te 5 godzin nie pomoże...

                      a od czego są nieboracy przy stolikach wokół i przyjazny nauczyciel ???
                      nie, żebym namawiała do "niecnych" czynów ;)

                      ps. wspominki z mojej pisemnej matematyki - jedno z zadań (kombinatoryka, nie
                      wiem czy walczycie z tą cholerą) rozwiązał kolega "z tyłu" i litościwie (z
                      komentarzami !!!) podesłał ...

                      --
                      aankaamałpagazetakropkapeel
                      cuś piknego i niedrogo :))
                      • varlaam Re: powodzenia jutro 11.05.04, 20:03
                        aankaa napisała:

                        > varlaam napisał:
                        >
                        > > natomiast z matematyki może być takie zadanie, którego za cholerę nie da s
                        > ię
                        > > ruszyć i tu nawet te 5 godzin nie pomoże...
                        >
                        > a od czego są nieboracy przy stolikach wokół i przyjazny nauczyciel ???
                        > nie, żebym namawiała do "niecnych" czynów ;)

                        a teraz popisze się wielką skromnością, ale obawiam się, że jak ja nie będę mógl czegoś ruszyć, to nikt tego nie ruszy (oczywiście mam tu na mysli nieboraków), nie jest to jakąś tajemnicą, że na moją grupę, która liczy 17 osób, 12 liczy na to, że to ja zdam za nich maturę... Kurcze, ale ja skromny jestem :]

                        > ps. wspominki z mojej pisemnej matematyki - jedno z zadań (kombinatoryka, nie
                        > wiem czy walczycie z tą cholerą) rozwiązał kolega "z tyłu" i litościwie (z
                        > komentarzami !!!) podesłał ...

                        oczywiście, że walczymy z kombinatoryką, czy może ogólniej z rachunkiem prawdopodobieństwa i to właśnie w nim upatruję swoją szansę
                  • bebiak Re: Bartosz(u) - powodzeniaaaa jutro!!! 12.05.04, 01:24
                    Cześć Wam:)) Ależ tu sympatycznie się zrobiło w takim niezbyt ciekawym temacie
                    a to wszystko dzięki Wam ofkors.
                    Varlaam już śpi od kilkunastu minut, żeby rano móc dzielnie zawalczyć ze swoją
                    matmą. Na koniec roku (i na półrocze) z matmy ma 6-tkę więc gdyby dostał
                    piątkę to ustny z głowy:) a jak będzie to zobaczymy (próbną napisał na 6). Ale
                    to tylko egzamin i niczego nie można być pewnym.
                    Mnie osobiście załamały nieco tematy z polskiego z naszego mazowieckiego -
                    śledziłam dzielnie odkąd się dało z innych województw i nie było źle, natomiast
                    mazowieckie mnie podłamało:((
                    Varlaam - odwrotnie: temat nr 1 mu nawet odpowiadał, ale nie ocenił swojej
                    pracy szczególnie łaskawie:((
                    Mnie oczywiście (brawo Majko!) zauroczył temat nr 2, no, ale matury to ja co do
                    zasady w ogóle już bym pisać nie chciała!
                    Dzięki Wam wszystkim, Wy dobre i przyjazne nam dusze:))
                    Miejcie wszyscy strasznie sympatyczny dzień, znacznie sympatyczniejszy niż my
                    (ja znowu będę się denerwować okrutnie choć staram się myśleć pozytywnie).
                    Ściskam Was mocno strasznie.
                    Czy wiecie swoją drogą co to jest Varlaam?
                      • bebiak Re: No to trzymamy:)) 12.05.04, 09:13
                        annb napisała:

                        > pani Bębiak...kciuki gotowe?
                        > o 9 zaczynamy trzymać znowu :)

                        Jasne, że trzymamy - ależ się stresuję, zwłaszcza, że Varlaam wracał rano już
                        ze szkoły do domu, bo zapomniał tablic matematycznych:((
                        Podobno go to nie zestresowało dodatkowo, ale kto go tam wie.
                        Trzymamy, trzymamy.... Pozdrowionka. B
                    • vampi_r Re: Bartosz(u) - powodzeniaaaa jutro!!! 12.05.04, 10:56
                      bebiak napisała:

                      > Czy wiecie swoją drogą co to jest Varlaam?

                      Nie co, ale kto.
                      Ja wiem - Varlaam to syn Bebiaka.





                      Zdałem?????


                      Jak znam życie, to Varlaam o tej porze rozwalił juz wszystkie zadania i wszyscy
                      wokół niego w promieniu 10 metrów zdadzą na 6, jak on.

                      Co jak co, ale syn, to Bebiakowi sie udał.


                      --
                      Vampi_r
                      Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                        • maja1000 I jak??? 12.05.04, 13:25
                          Można poluzować z tymi zaciśniętymi dłońmi? Już chyba po....

                          P.S.
                          Varlaam - ulubiony (lub jeden z) monastyr rodziny Bebiaków (przyznaję sobie aż
                          5 punktów za odpowiedź)
                          • varlaam Re: I jak??? 12.05.04, 16:13
                            maja1000 napisała:

                            > P.S.
                            > Varlaam - ulubiony (lub jeden z) monastyr rodziny Bebiaków

                            Czy ulubiony, to nie wiem, ma taką fajną nazwę :) No przecież jakby brzmiał nick: Agios Stefanos, albo Great Meteoro The Transfiguration (ciekawy skrót: GMTT :P )

                            (przyznaję sobie aż
                            > 5 punktów za odpowiedź)

                            Ja bym dał góra 3 punkty :]
        • vampi_r Re: Czy macie jakieś sugestie...? 12.05.04, 14:09
          Młody Bebiak chyba w tym momencie oblewa piwkiem zdaną matmę na 6.
          Szybko więc nie odpisze.

          Jak ja pamietam, to po pisemnych maturach jakikolwiek kontakt ze mną był
          dopiero po 3 dniach....
          --
          Vampi_r
          Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
          • varlaam Re: Czy macie jakieś sugestie...? 12.05.04, 16:06
            Hmmmm.... wróciłem i jest jeszcze ze mną kontakt :) Ale musze szczerzy przyznać, że zachwycony to nie jestem. Matematyka ma to do siebie, że już zaraz po egzaminie można mniej więcej stwierdzić, jak się napisało. Spodziewam się 4... Wiem, że dla niektórych to marzenie (z wieloma takimi miałem dzisiaj osobisty kontakt), ale ja jednak miałem większe ambicje i może to one właśnie mnie zżarły... Sam nie wiem, w sumie to to aż takie trudne nie było, ale trochę nietypowe... Tłumaczyć się nie będę, dałem ciała i tyle. Podejrzewam, że jak zobaczę rozwiązania to powiem: "Ale to banalne..." Aj, jakiegoś doła załapałem. Dzisiaj oblewamy maturę, to o wszystkim zapomnę :)

            Chciałbym bardzo serdecznie wszystkim podziękować za wsparcie, którym mnie obdarzyliście w zasadzie świat na maturze się nie kończy, a i sam taki egzamin jest tylko loterią, który absolutnie nie odzwierciedla stanu wiedzy (tak sobie od dziś powtarzam :) ). BTW. Ja im jeszcze pokażę na ustnej, będą musieli się ze mną liczyć, nie mogę opuścić tej szkoły taki niedowartościowany, nie, nie mogę i oni muszą być na to przygotowani
            • vampi_r Nie przejmuj się Varlaamie 12.05.04, 16:46
              varlaam napisał:

              > Hmmmm.... wróciłem i jest jeszcze ze mną kontakt :) Ale musze szczerzy
              przyznać
              > , że zachwycony to nie jestem. Matematyka ma to do siebie, że już zaraz po
              egza
              > minie można mniej więcej stwierdzić, jak się napisało. Spodziewam się 4...

              Co się przejmujesz, ja zdałem na 3- i zobacz do jakich stanowisk doszedłem i
              kim teraz jestem - Wampirem. I bardzo sobie ten stan chwalę.

              Nie ocena na maturze świadczy kim jesteś i jaki jesteś.
              Wiesz, jak ja i Twoja Mama zdawaliśmy matury, to akurat przebojem na fali była
              piosenka LADY PANK "Mniej niż zero". Każdy chyba zna na pamięc jej słowa.


              > Chciałbym bardzo serdecznie wszystkim podziękować za wsparcie, którym mnie
              obda
              > rzyliście w zasadzie świat na maturze się nie kończy, a i sam taki egzamin
              jest
              > tylko loterią, który absolutnie nie odzwierciedla stanu wiedzy (tak sobie od
              d
              > ziś powtarzam :) ).

              Wiesz, syn Bebiaka już z samego faktu bycia synem Bebiaka budzi na tym forum
              szacunek. A Ty dodatkowo jesteś niezwykle inteligentnym i dobrze wychowanym
              młodym człowiekiem.
              Ja i Aanka i Maja mieliśmy przyjemnośc poznac cię osobiście.
              I tu musze przyznac, że jesteś zaprzeczeniem pewnego stereotypu. Do tej pory
              myślałem, że uczniowie osiągajacy wybitne wyniki w nauce, to tzw. typowe
              kujony - zakompeksione w okularach i z zapadniętą klatą.
              Ty jesteś dobrze zbudowanym i wysportowanym typem rockmana. Dodatkowo Bozia
              wyposażyła cię w ponadprzeciętny umysł.
              Tacy jak ty, to największy skarb tego kraju. A takich niestety jest niewielu.

              > BTW. Ja im jeszcze pokażę na ustnej, będą musieli się ze mn
              > ą liczyć, nie mogę opuścić tej szkoły taki niedowartościowany, nie, nie mogę
              i
              > oni muszą być na to przygotowani

              Aha, może uda im się zakonczyć egzamin, nim zaczniesz przepytywać szacowna
              komisję.


              --
              Vampi_r
              Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
              • varlaam Re: Nie przejmuj się Varlaamie 12.05.04, 17:16
                vampi_r napisał:

                > Wiesz, syn Bebiaka już z samego faktu bycia synem Bebiaka budzi na tym forum
                > szacunek. A Ty dodatkowo jesteś niezwykle inteligentnym i dobrze wychowanym
                > młodym człowiekiem.
                > Ja i Aanka i Maja mieliśmy przyjemnośc poznac cię osobiście.
                > I tu musze przyznac, że jesteś zaprzeczeniem pewnego stereotypu. Do tej pory
                > myślałem, że uczniowie osiągajacy wybitne wyniki w nauce, to tzw. typowe
                > kujony - zakompeksione w okularach i z zapadniętą klatą.
                > Ty jesteś dobrze zbudowanym i wysportowanym typem rockmana. Dodatkowo Bozia
                > wyposażyła cię w ponadprzeciętny umysł.

                A ja nigdy nie chiałem się jakoś szczególnie wyróżniać z tłumu, zawsze byłem takim "jednym z wielu", ale coś w tym musi być, bo już cztery lata temu zostałem określony przez moją było (chociaż jeszcze ciągle obecną) wychowawczynię jako taki "wymarły gatunek" , niepasujący zupełnie do czasów teraźniejszych (to miało oczywiście wydźwięk pozytywny)...
                Ja z natury osoba pogodna (bynajmniej takim staram się być) zawsze próbuję dostrzegać pozytywy w swoim otoczeniu i na pewno takie coś, jak matura, nie jest w stanie zakłócić mojego samopoczucia, jest na to za ładna pogoda :)

                > Tacy jak ty, to największy skarb tego kraju. A takich niestety jest niewielu.

                Tylko z tym skarbem to uwaga, bo niektórzy mogą chcieć go zakopać, a mi się tu jeszcze podoba :]
              • maja1000 Re: Nie przejmuj się Varlaamie 12.05.04, 17:29
                Vampirku, ładnie to ująłeś. Mogę się tylko pod tym podpisać.

                BTW, czy 5 z pisemnej zwalnia z ustnej, czy tylko 6? (trochę jestem w tym
                przedmiocie do tyłu)

                Jeśli tak, to duże prawdopodobieństwo, że do ustnych Bebiaczątko nie będzie
                podchodziło. Zazwyczaj (głównie Ci ambitniejsi, a taki "przypadek" właśnie
                rozpatrujemy), podchodzi się zbyt krytycznie do swoich pierwszych poważnych
                prac 'naukowych', a faktyczna ocena jest o stopień wyższa.

                To nie pozostaje nam nic innego, jak tylko dalej trzymać kciuki....
                • varlaam Re: Nie przejmuj się Varlaamie 12.05.04, 17:49
                  maja1000 napisała:

                  > Vampirku, ładnie to ująłeś. Mogę się tylko pod tym podpisać.
                  >
                  > BTW, czy 5 z pisemnej zwalnia z ustnej, czy tylko 6? (trochę jestem w tym
                  > przedmiocie do tyłu)
                  >

                  Z ustnej zwalnia 5, ale pod warunkiem, że co najmniej 5 miało się na zakonczenie roku (ja ten drugi warunek spełniłem)

                  > Jeśli tak, to duże prawdopodobieństwo, że do ustnych Bebiaczątko nie będzie
                  > podchodziło. Zazwyczaj (głównie Ci ambitniejsi, a taki "przypadek" właśnie
                  > rozpatrujemy), podchodzi się zbyt krytycznie do swoich pierwszych poważnych
                  > prac 'naukowych', a faktyczna ocena jest o stopień wyższa.
                  >
                  > To nie pozostaje nam nic innego, jak tylko dalej trzymać kciuki....

                  Wiem jedno. Do przyszłej środy możecie kciuki zwolnić, ponieważ dopiero wtedy czeka mnie najbliższy (ewentualny) egzamin ustny i wtedy kciuki będą potrzebne, a nawet wręcz konieczne :)
      • Gość: Ada Re: Czy macie jakieś sugestie...? IP: 195.205.44.* 12.05.04, 14:39
        To właściwie mature prawie "mamy" zdaną. Został chyba tylko język? Ale
        ostateczne gratulacje zostawiam na koniec. A co dalej....?
        Bo potem wspomnienia i swiadomość, że ta matura to nie taka straszna była, a
        dopiero kolejna niewiadoma, kolejna sesja to jest to. Mam tak właśnie w domu.
        Studenta informatyki + matematyki i studentkę socjologii. Własnie zaczyna się
        powoli gorętszy okres, siedzenie po nocach.Ale najważniejsze to wybrać właściwy
        kierunek.
        Pozdrawiam wszystkich stresujących się.
        • bebiak Re: Varlaamie - gratulacje :)) 12.05.04, 17:34
          A ja się cieszę, okrutnie się cieszę, że już PO:)) Ustne też jakoś przeżyjemy -
          najważniejsze to dobre samopoczucie, nawet jeśli chwilowo nie jest zupełnie OK
          (zresztą teraz jest już pewnie znacznie lepiej). Minie jeszcze sporo czasu
          zanim Cię osobiście uściskam (wszak jeszcze sporo mam pracy), ale chcę żebyś
          wiedział, iż jestem z Ciebie bardzo dumna, bo byłeś bardzo bardzo dzielny:)
          A Wam wszystkim nieustająco serdecznie dziękuję: to takie strasznie
          sympatyczne, że cały czas byliście tak blisko nas, a przede wszystkim blisko
          Varlaama i tak wspaniale mu kibicowaliście.
          Dziękuję i pozdrowionka Wam wysyłam:)
          Wdzięczny Bebiak
          PS. Ustne egzaminy zdajemy w przyszłym tygodniu:( ale dziś o tym nie myślimy!
            • bebiak Re: Varlaamie - gratulacje :)) 12.05.04, 18:14
              varlaam napisał:

              > Mama, Mama przyszła (wirtualnie...), Mamusia :)

              I zobaczcie do czego to prowadzi zdawanie pisemnej matury i stres z tym
              związany: mamą mnie nazwał, ba, nawet mamusią, hi hi:-)))
              A w życiu (przez całe lat 18 i 10 miesięcy) tak do mnie nie powiedział, bo ja
              dla niego to od zawsze "Mała":-))
              Ale mnie zaszczy kopnął
              B.
              • vampi_r Mam pytanie do Bebiaka i Varlaama 12.05.04, 19:17
                Czy wy tak se gadacie przez internet siedząc przed jednym komputerem, czy
                jesteście osobno?

                Bo z tym bywa różnie obecnie - w dobie wirtualizacji.
                Moja siostra, jak do niej przychodzi kolezanka, to siędzą obok siebie i nie
                rozmawiają ze sobą, tylko do siebie sesemesują.

                A propos mojej siostry, Varlaamie - bardzo ładna i tylko roczek od ciebie
                strasza (matura w zeszłym roku). I co Ty na to? Szwagrze. :-))))))=

                --
                Vampi_r
                Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                • bebiak Re: Odpowiadam:)) 12.05.04, 19:27
                  He he he - uśmiałam sie jak dziki z treści Twego postu Vampirku:)

                  vampi_r napisał:

                  > Czy wy tak se gadacie przez internet siedząc przed jednym komputerem, czy
                  > jesteście osobno?
                  > Bo z tym bywa różnie obecnie - w dobie wirtualizacji.

                  Nie, nie, my jeszcze nie jesteśmy na tym etapie:)) Ja nadal pracuję (ale
                  zaglądam do wątku!), a Varlaam po maturze wrócił do domu - teraz go pewnie już
                  nie ma, bo miał przecież wybyć (no to moje duże chłopię samo bawi się w domu,
                  albo i nie samo)

                  > A propos mojej siostry, Varlaamie - bardzo ładna i tylko roczek od ciebie
                  > strasza (matura w zeszłym roku). I co Ty na to? Szwagrze. :-))))))=

                  To się nazywa synowa? Jakoś nieciekawie brzmi - zdecydowanie wolałabym po
                  imieniu (inicjatywa w tym zakresie należy do mnie bom starsza przecie).
                  • vampi_r Re: Odpowiadam:)) 12.05.04, 19:52
                    Ja tak se przypominam teraz, jak moja siostra zdawała mature w zeszłym roku.
                    Denerwowałem się chyba podobnie, jak teraz Ty, Bebiaku. Ona raczej prawie wcale.
                    Chociaż po ustnym angielskim miała byc moze podobnego kaca, jak dziś Varlaam po
                    matmie - dostała TYLKO 4.
                    W sumie czy to nie dziwne? - to obecne pokolenie jakies takie ambitne się
                    zrobiło.

                    Teraz moja siostra studiuje biologię na SGGW i aby miec 5 na koniec roku (bo 4
                    to oczywiście totalna porażka), to lata na jakies korepetycje.
                    A ja jak dostałem 3, to skakałem salta z radochy.
                    Co to sie porobiło......

                    --
                    Vampi_r
                    Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                    • bebiak Re: Moje ambicje:)) 13.05.04, 01:41
                      vampi_r napisał:

                      > W sumie czy to nie dziwne? - to obecne pokolenie jakies takie ambitne się
                      > zrobiło.
                      > Teraz moja siostra studiuje biologię na SGGW i aby miec 5 na koniec roku (bo
                      ɰ to oczywiście totalna porażka), to lata na jakies korepetycje.
                      > A ja jak dostałem 3, to skakałem salta z radochy.
                      > Co to sie porobiło......

                      Wiesz, kiedy czekałam swojego czasu (na II roku) na ustny egzamin z prawa
                      karnego (ciut więcej niż zieloniutka - nie lubię!) nie trzęsłam się specjalnie,
                      choć tak niewiele wiedziałam (zdałam: na 4- nawet; przypadek raczej). Moją
                      pasją było cywilne i zgłębiałam je na tyle na ile mogłam i wiem, że moja
                      wiedza znacznie wykraczała poza zakres wymagany na egzamin (wówczas). Stojąc
                      pod drzwiami (też ustny) trzęsłam się jak galaretka, nogi miałam mięciutkie a
                      znajomi pytali co mi jest, żem taka śmiertelnie blada. Stresowałam się jak
                      diabli i w ostatniej chwili chciałam zwyczajnie zwiać ale kolega otworzył drzwi
                      i brutalnie mnie wepchnął do środka - nie wypadało uciekać z gabinetu
                      profesora, nawet jeśli tam byli jeszcze zdający przede mną!
                      Dostałam 5 i długo nie mogłam zrozumieć dlaczego tak się trzęsłam. Kolega mi
                      wyjaśnił: bo mi zależało na udowodnieniu sobie, że doprawdy materiał mam
                      opanowany a na karnym... cóż, zależało mi na marnej trójczynie i nie chciałam
                      więcej o karnym słyszeć.
                      Gdybym wówczas dostała choćby 4 z cywila (a trójki były marzeniem wielu z tego
                      przedmiotu) - byłoby to dla mnie wewnętrzną porażką i dlatego tak świetnie
                      rozumiem dzisiejsze odczucia Varlaama (ale chyba dobrze się bawi, bo jeszcze
                      go nie ma).
      • aankaa no, Zuch z Ciebie Chłopak :))) 12.05.04, 22:04
        > Ja im jeszcze pokażę na ustnej, będą musieli się ze mną liczyć, nie mogę
        > opuścić tej szkoły taki niedowartościowany, nie, nie mogę i oni muszą być na
        > to przygotowani

        to my tu, sobie, na te kilka dni kciuki poluzujemy
        a w przyszłym tygodniu ... ich niedoczekanie :)))

        a teraz odpocznij, uściskaj Rodziców za ich "współpisanie"
        udanych (i bezpiecznych, hmmm ... takie czasy) imprez

        no i nie zapomnij, w ferworze ww. zajęć, założyć wątku o ustnych :)))

        --
        aankaamałpagazetakropkapeel
        cuś piknego i niedrogo :))
        • bebiak Re: No to jeszcze coś ze studiów:)) 13.05.04, 01:56
          Nie cierpiałam procedury cywilnej (nadal nie lubię - zresztą żadnej procedury)
          i kombinowałam co ja zrobię z egzaminem (zawsze wiedziałam, że muszę się
          prześlizgnąć, bo za nic go nie zdam, i nawet nie strałam się uczyć
          szczególnie). Z wielkim trudem ale udało mi się zapisać na seminarium do
          kogoś, kto miał prawo egzaminować swoich seminarzystów. Lista była sprawdzana,
          przyznam: chodziłam uczciwie (grałam w różne gierki z koleżanką). Poszłam na
          egzamin: hm, raczej zielona.
          Pan zadał mi pierwsze pytanie, a ja w ogóle nie rozumiałam o co on pyta. Zadał
          drugie pytanie: tu coś tam burknęłam ale tak raczej skromnie. Zadał trzecie
          pytanie a ja znowu ledwo burknęłam. W końcu się zdenerwował, walnął pięścią w
          stół i krzyknął:
          "Przecież ja nie mogę seminarzyście postawić trójki! Widzę, że pani jest
          niesamowicie zdenerwowana, ale dam pani jeszcze jedno pytanie jako ostatnią
          pani szansę na czwórkę";
          a ja (nie mając zamiaru doprowadzić go do zupełnego szału co mogło skutkować
          wywaleniem mnie za drzwi z dwóją w indeksie) powiedziałam: "Panie doktorze
          (profesorze - nie pamiętam) szanując pana i mój czas, pana nerwy i moje -
          zostańmy przy tej trójce. Trudno, taki dziś widać dzień".
          Byłam dumna z trójki z procedury cywilnej!
          • bbkk Varlaamie! 13.05.04, 09:40
            Na pewno będzie co najmnniej 5! Ja po swojej matmie wyszłam tak zdołowana
            wszystkim - postawą nauczycieli, swoimi rozwiązaniami itp. że nawet się
            popłakałam z tego całego nieszczęścia. A potem się okazało że i tak dostałam 5.
            Myślę, że w przypadku tego typu egzaminów nasze odczucia są "zaniżone".
            Pozdr.
          • vampi_r Re: No to jeszcze coś ze studiów:)) 13.05.04, 10:52
            hehe

            To ja miałem kiedyś wykłady z architektury. Wykłady były między 8 a 10 rano.
            Ja jako typowy wampir, lubię se pospać w dzień i jakoś nigdy nie miałem tyle
            samozaoarcie, by zerwać się o 7:00, by na wykłady pojechać. Przez cały rok nie
            byłem ani razu.

            Ale nauczony doświadczeniem, poszedłem na zerowy termin egzaminu. U mnie było
            cos takiego, jak zerowy ermin, który odbywał sie jeszcze przed sesją i
            najczęściej prowadzący nie miał czasu i zostawiał delikwentów samych w pokoju i
            wracał po 2 godzinach by zebrać prace. Na zerowy termin chodziły zwykle kujony.

            Wiedziałem, że wykłady prowadziła Pani Dr Maria Łagoda, jak zczytałem na
            początku roku z list wywieszonych przed dziekanatem.

            Polazłem na zerowy termin egzaminu, wchodzę do sali, a tu siedzi jakis facet.
            Pytam się go więc, gdzie jest Pani Doktor Maria Łagoda. On zrobił wielkie oczy:
            - A Pan na egzamin?
            - Tak - odparłem.
            - No to Pan dobrze trafił, tyle,że szula Pan Doktora Mariana Łagody, a to
            właśnie ja.

            W dziekanacie na początku roku zrobili błąd w imieniu, a ja cały rok myslałem,
            że wykłady sa z kobitą.
            Do egzaminu podchodziłem 3 razy, aż w koncu za 3 razem przekonałem Pana Dr
            Mariana, że i tak przeciez nie będę architektem. Ale bardziej przekonało go do
            postawienia mi trójczyny, że w międzyczasie wygrałem konkurs architektoniczny.
            Zupełnie nieswiadomie - okazało się, że projekty semestralne oceniało szacowne
            grono najlepszych architektów w Warszawie i moja praca zajeła I miejsce.

            O mnie zawsze mawiali - zdolny leń.
            --
            Vampi_r
            Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
            • Gość: Ada Re: No to jeszcze coś ze studiów:)) IP: 195.205.44.* 14.05.04, 14:06
              To gratuluję lenistwa. A ja miałam podobny przypadek. Wykłady z pedagogiki były
              bardzo póżno i nudne, byłam raz i walczyłam, żeby nie zasnąć. Poniewaz
              zapisałam sie jeszcze na dodatkowe zajecia z psychologii ( czasowo prawie
              zachodziły na siebie) wiec miałam wytłumaczenie, oczywiście tylko dla siebie. W
              sesji postanowiłam pchnąć ten egazmin też w terminie zerowym ( zapisy na liscie
              w dziekanacie), aby miec więcej czasu na ważniejsze dla mnie przedmioty.
              Wyuczyłam się jak mogłam, zjawiłam się w Instytucie Pedagogiki Jako jedna w tym
              terminie), czekam, czekam,gabinet pani profesor zamkniety. Zobaczyłam jakąs
              kobitke idacą po schodach, podbiegłam i pytam o mozliwośc spotkania z potrzebna
              mi p. profesor.No i okazało sie, że to właśnie ona. Przez ten rok kobieta
              zmieniła uczesanie , zreszta widziałam ja raz i to z pewnej odległosci. Egzamin
              trwałok 3 godz, p. profesor stwierdziła, że może mi poświęcic duzo czasu,
              wiecej niz ja jej wykładom. Ale zdałam na 5. Wyszłam tak wymeczona, że nie
              mogłam trafić do wyjścia. Ot kara.
              • vampi_r Widzisz Varlaamie, co cię czeka? 14.05.04, 14:59
                Ty, z tego co pamiętam, chcesz iść na Informatykę PW.
                Piękny kierunek.

                Jakby co, to u mnie mozesz robić staż i zahaczyc się później po studiach (gdyby
                jakims cudem się okazałe, że takie firmy jak IBM, Microsoft, Siemens, cię nie
                chcą).
                --
                Vampi_r
                Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                • bebiak VARLAAM ZDAŁ MATURĘ :-)))) 18.05.04, 14:37
                  Cześć Wam, właśnie dzwonił ze szkoły: matematyka na 6, a polski na 4 !!!
                  Słuchajcie - nareszcie ulga, zwłaszcza, że ostatnio miał myśli wprost
                  katastroficzne (co i mnie zaczęło się udzielać, ale starałam się zachować
                  spokój).
                  Dzielę się z Wami tą wielką radością,
                  a Varlaama duszę wprost z radości (podduszę osobiście wieczorkiem).
                  Ściskam Was wszystkich strasznie mocno
                  B.
                  • maja1000 Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.05.04, 15:21
                    Varlaamie, więc jednak udowodniłeś wszystkim już na etapie pisemnym na co Cię
                    stać. Zgodnie zresztą z naszymi wstępnymi przewidywaniami.

                    ..... straszny skromniś z ciebie:-))


                    Cieszę się baardzo, szczególnie, że już krew prawie przestała mi płynąć w
                    żyłach (może Vampirek coś doradzi) od tego zaciskania kciuków.

                    To co jeszcze zostało: język i jakiś przedmiot dodatkowy?


                    Pozdrawiam całą pijaną (ze szczęścia ofkors) rodzinę Bebiaków.
                    M.
                    • vampi_r Re: Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.05.04, 16:13
                      To ja własnie dostałem sesemesa od Bebiaka i szybko znalazłem kawiarenkę
                      internetową (dziś mam wychodne z pracy), by jak najsszybciej pogratulować
                      Varlaamowi i Państwu Bebiakom też, bo przecież Varlaam nie wziął swojej
                      inteligencji z kapusty.
                      Nie daleko pada jabłko od jabłoni.
                      --
                      Vampi_r
                      Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                  • Gość: Ada Re: VARLAAM ZDAŁ MATURĘ :-)))) IP: 195.205.44.* 18.05.04, 16:42
                    GRATULACJE, A ta 6!!!!, to ach!. Choc tak właściwie to było oczywiste, że
                    będzie bardzo dobrze. Ustny to pewnie formalność, ale nadal trzymam kciuki( mam
                    jeszcze trzy znajome maturzystki). A tak ogólnie to serce rośnie!!!
                    Oby więcej było takich Bebiaczątek. Gratulacje dla rodziców i rozumiem stres
                    p. Bebiak. Dzieci mają to do siebie,że czesto przekazuja większe zdenerwowanie
                    rodzicom.
                    pozdrawiam wszystkich
      • varlaam BAAAAAAARDZO DZIĘKUUUUUUJEEEEEE!!!!!!!!! 18.05.04, 17:26
        Właśnie wróciłem i jeszcze do siebie nie doszedłem!!! Jestem naprawdę w wielkim szoku, absolutnie sie tego nie spodziewałem. To jest niesamowite uczucie, niby dwie oceny, a jak cieszą :) Staram się nie wpaść w samozachwyt, ale jakoś nie mogę :) Ale tego uczucia jakie we mnie się miotało, gdy szukałem swojego nazwiska na liście nie życzę nikomu, natomiast tego, które miało miejsce gdy już swoje nazwisko odnalazłem, i gdy zobaczyłem swoje oceny - zyczę każdemu :)
        Jeszcze teraz tylko (albo nawet AŻ) w czwartek w okolicach godziny 12 ustny polski, we wtorek angielski (z matematyki jestem zwolniny)i ......... mam pełne średnie wykształcenie!!! Jestem pełen emocji...

        Z góry przepraszam za powyższą składnię i wszelakie błędy, jakie mogły się tam wkraść, ale świeżym maturzystom wszystko się powinno wybaczać :) Jeszcze raz za wszystko dziękuje i POZDRAWIAM
        • aankaa no, kamień z serca ... 18.05.04, 18:03
          szósteczka z matmy - GRATULACJE
          cztery z polskiego - NADTOŻ DOBRY stopień

          robię sobie wolne do 11 we czwartek (bo rozumiem, że angielski to już tylko
          formalność)

          jeszcze raz - Tobie gratuluję wyników, Rodzicom - Syna :)))

          ps. w samozachwyt możesz wpaść nieco później, tuż po ogłoszeniu wyników na
          uczelni :PP

          --
          aankaamałpagazetakropkapeel
          ===
          chcesz dostać wirusa - otwieraj emalie agory
      • varlaam Ogromna Prośba!!! 19.05.04, 14:09
        Witam!
        Mam taką nieśmiałą, aczkolwiek niezwykle ważną dla mnie (jak i dla 33 innych osób...) prośbę. Właśnie zostałem poproszony o to, aby stworzyć jakiś pożegnalny tekst, którym moglibyśmy (jako klasa) pozostawić ślad w pamięci naszej wychowawczyni. Tak mniej więcej zarysuję, na jaki to genialny pomysł wpadli przedstawiciele mojej klasy. Jest idea, aby wręczyć naszej wychowawczyni, na zakończenie roku, jakiś taki talerz (tak to zostało nazwane), dookoła którego wszyscy złożyliby swoje podpisy, a w środku którego miałby się znajdować właśnie taki pożegnalny tekst, mniej więcej 2 do 4 linijek... I właśnie w sprawie tego tekstu chciałby się tu do Was zwrócić, gdyż jako umysł bardziej ukierunkowany ściśle (patrz oceny z matury :) ), absolutnie nie mam żadnego pomysłu, co w takim miejscu można by umieścić. Oczywiście, będę myślał, będę szukał, ale może ktoś z Was był już w takiej sytuacji i pamięta coś ciekawego, albo po prostu ma na każdą okazję gotowy, chwytliwy tekst, którym mógłby mnie poratować...
        Z góry bardzo dziękuje za zainteresowanie i Pozdrawiam
            • bebiak Re: .. i po prośbie... 19.05.04, 20:12
              varlaam napisał:

              > Bardzo dziękuje za zainteresowanie, ale to była potrzeba chwili, nad którą na
              >szczęście zapanowałem. Ma się te zdolności :)

              No to czego zawracasz poważnym ludziom...
              Ech, nie będę na Niego krzyczeć, bo lubię Go nawet a poza tym jutro zdaje ustny
              polski i nie powinien się denerwować:))
              Pozdrowionka dla wszystkich Was nieustająco cieplutkie:) B.
              • aankaa Re: .. i po prośbie... 19.05.04, 21:22
                zawsze można naskrobać "od milusińskich" + podpisy
                ale rozumiem, że tekst już ustalony ...

                jutro przed południem zaczynam znowu zaciskać

                trzymajcie się Bebiaki Starsze :)

                --
                aankaamałpagazetakropkapeel
                chcesz dostać wirusa - otwieraj emalie agory
                • bebiak Re: Znowu kibicujemy:)) . 19.05.04, 21:46
                  Trzymamy się, tzn. ja się trzymam chyba jakoś... Z dużym chłopięciem jeszcze
                  się nie widziałam stąd nie wiem jak on.
                  Swoją drogą ciekawa jestem co Varlaam wymyślił - jak przyczytałam ten post to
                  mu napisałam: "Banda łobuziaków: dziewczyn i chłopaków, żegna naszą Panią,
                  będzie tęsknić za nią". Oni ją naprawdę lubili - była świetną wychowawczynią
                  (gorzej z określeniem wychowanków no ale cóż).
                  A jutro o 10-tej godzina ZERO, ale chyba dobrze będzie - tak myślę:))
                  Niech będzie!
                  Buziaczki. B.
                    • bebiak Re: to ja jutro 19.05.04, 22:05
                      aankaa napisała:

                      > a Starsze Bebiaki za rok :))

                      Ooooo! No to już dziś publicznie obiecuję, że jak dożyję to masz jak w banku
                      (szwajcarskim), a jak nie dożyję to stamtąd też....
                      Varlaam też będzie trzymał - zasada wzajemności:)
                      Pozdrowionka i słońce na jutro wysyłam. B.
      • aankaa Varlaam... trzymaj się !! 19.05.04, 22:30
        my tu za Ciebie potrzymamy, a Ty, jutro, komisję, na kolana powalisz ...

        ps. i, cichcem, za dwójkę innych maturzystów potrzymam

        --
        aankaamałpagazetakropkapeel
        chcesz dostać wirusa - otwieraj emalie agory
        • Gość: Ada Re: Będę potrzebował POMOCY!!! IP: 195.205.44.* 20.05.04, 08:26
          W sierpniu?- nie ma mowy! Trzymamy teraz i to ze swietnym skutkiem.
          Nasze "kciuki" sa sprawdzone. Sierpień to okres urlopowy i nie ma
          mowy "kciuki" i umysły będa odpoczywać.
          A swoja droga to jestem ciekawa jaki napis umiescicie? Ja uruchomiłam myslenie
          w tym kierunku w autobusie ( z pracy i dzisiaj do pracy),ale zawsze innaczej
          sie pisze, gdy ma sie okreslony stosunek emocjonalny do danej osoby.Myslenie
          wyłączam.
          A to słowa, które Wy, maturzysci ( pewnie my, dorosli, też), moglibyscie sobie
          powtarzać jako życzenie: Niech nasza praca bedzie zawsze czymś nowym, nasz cel
          niech bedzie zawsze nowy, niech nasza siła i wola odnawiaja się każdego dnia
          [Heinrich Pestalozzi]. Do mnie szczególnie ta koncówka o sile i woli przemawia,
          bo dzisiaj tez długo pracuję. No i to potrójnie, bo na dodatek trzymam kciuki
          dzis za dwójke maturzystów. POWODZENIA>
          • bebiak Re: Będę potrzebował POMOCY!!! 20.05.04, 09:41
            Słuchajcie, to dziecko doprowadzi mnie do choroby nerwowej: on mnie wczoraj
            późnym wieczorem zapytał czy jak dziś nie zda to czy ja go będę nadal kochać i
            czy będzie mógł wrócić do domu:((
            Godzina ZERO zbliża się wielkimi krokami - hm, cały czas myślę pozytywnie!
            Trzymamy kciuki za Varlaama!
            Uściski dla Was. B.
            • maja1000 Re: Będę potrzebował POMOCY!!! 20.05.04, 10:02
              To ja już zaczynam zaciskać powoli te swoje osłabione nieco wcześniejszymi
              akcjami kciuki. Dzisiaj po raz ostatni (słyszysz Varlaamie...). No chyba, że
              jeszcze będziesz tego potrzebował przy wstępnych na studia. Daj znać, jakby co
              (daty, terminy).

              Bebiaku, przecież wiesz, że to jedynie "męska kokieteria" przemawiała przez
              synalka, więc nie stresuj się. Varlaam wróci z tarczą:-)

              Chyba właśnie wybiła godzina W, to już uciekam od klawiatury i zaciskam mocno
              dłonie....
            • vampi_r Re: Będę potrzebował POMOCY!!! 20.05.04, 10:39
              bebiak napisała:

              > Słuchajcie, to dziecko doprowadzi mnie do choroby nerwowej: on mnie wczoraj
              > późnym wieczorem zapytał czy jak dziś nie zda to czy ja go będę nadal kochać
              i
              > czy będzie mógł wrócić do domu:((

              No tak preferencyjnie spytał, żeby urobic sobie ciebie.
              Ja tam bym go nie wpuścił..... no ale Ty masz dobre serducho, nie jak ja.

              > Godzina ZERO zbliża się wielkimi krokami - hm, cały czas myślę pozytywnie!
              > Trzymamy kciuki za Varlaama!
              > Uściski dla Was. B.

              Eeee, ustne to juz pesteczka.
              Ale delikatnie zacisnę paluszki, jeśli to ma tylko jakos pomóc.... Mogę jeszcze
              obiecać, że jakby co (no.... jakby jednak nie zdał), to rzucę klatwę na całą
              komisję.

              Varlaamie:
              Pytałes o prezent i jakis tekst dla swojej wychowawczyni.
              Moja klasa (raczej jej męska częśc) kupiła naszej wychowawczyni album z Tatrami
              (teraz to moze nic wielkiego, ale 20 lat temu... jak niczego nie było...),
              bo moja wychowaczyni była tak samo ..... zafascynowana Tatrami, jak Twoja mama
              Grecją.
              No i na pierwszej stronie walnęlismy taki tekst (cytuję z pamięci):

              "Naszej umiłowanej wychowawczyni, naszej licealnej muzie, w podziękowaniu za 4
              wspaniałe lata, które minęły zdecydowanie za szybko. Kochamy cię Kasiu".

              Mało oryginalne, ale wierszem nic nam nie wychodziło.
              Dodam tylko, że nasza wychowawczyni miała wtedy 28 lat, figurę Pameli Anderson
              i twarz Brigitte Bardot. I wszyscy się w niej kochalismy.

              PS. W zeszłym roku spotkałem przypadkowo swoją muze z liceum. Teraz ma figurę
              Renaty Beger, ale twarz BB została.


              --
              Vampi_r
              Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
            • varlaam Re: Będę potrzebował POMOCY!!! 20.05.04, 18:14
              bebiak napisała:

              > Słuchajcie, to dziecko doprowadzi mnie do choroby nerwowej: on mnie wczoraj
              > późnym wieczorem zapytał czy jak dziś nie zda to czy ja go będę nadal kochać i
              > czy będzie mógł wrócić do domu:((

              że Ty sie jeszcze do tego nie przyzwyczaiłaś :)
            • vampi_r Re: A Bebiak miał poinformować.... 20.05.04, 19:14
              No to są i inne oceny poza 4,5 i 6.
              Pani Beger z pisemnego polskiego dostała 2 i też zdała. I zapewne uradowana
              jest i dumna z siebie. Teraz z czystym sumieniem może reprezentować nasz kraj w
              parlamencie europejskim.

              To teraz, Varlaamie, czeka cię jeszcze ustny z j. obcego?
              Nie chcę cię martwić, ale na tym można się nieźle wyłozyć.
              Czego oczywiście ci nie życzę, uprzedzam jedynie - no bo kto tu ma byc od
              straszenia jeśli nie ja.
              --
              Vampi_r
              Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
              • bebiak Vampir już zaczyna straszyć:(((( 20.05.04, 19:23
                vampi_r napisał:


                > To teraz, Varlaamie, czeka cię jeszcze ustny z j. obcego?
                > Nie chcę cię martwić, ale na tym można się nieźle wyłozyć.

                Boszeeee, Vampirku, znowu zaczynasz? Już tak od dzisiaj??? Może zacznij gdzieś
                tak w sobotę albo w niedzielę - niech chociaż kilkadziesiąt godzin mamy bez
                tego wielkiego stresu!
                Czy obojętny Ci nasz los, szczególnie mój???
                Wywalę zawał jak nic, choć podobno u panikarzy zagrożenie jest znacznie
                mniejsze:))
                Uściski. B.
          • bebiak Varlaamie: gratulacje!!!!!!! 20.05.04, 19:12
            Bebiak nie mógł przyjść na forum po tym wspaniałym telefonie (praca) i
            poinformować, za co bardzo bardzo przeprasza!
            Zaniemówiłam z wrażenia kiedy Varlaam mi tę wiadomość przekazał - po prostu
            zaniemówiłam!
            Varlaamie, byłeś dzielny! Sprawiłeś nam wszystkim wielką radość a szkołę
            opuszczasz jako dowartościowany człowieczek co szalenie ważne dla Twego
            samopoczucia:))
            Jestem pełna podziwu dla Twojej wiedzy i oby szło Ci tak dalej.
            Zasłużyłeś na takie oceny, sam wiesz, że zasłużyłeś - od października nie
            miałeś żadnego wolnego weekendu. Pracowałeś bardzo ciężko a teraz otrzymałeś
            wynagrodzenie. Czy to nie wielka frajda?
            Po wynikach z pisemnych egzaminów dostałeś ode mnie wielki pęk konwalii - dziś
            nie zdołam już nic zorganizować, ale obiecuję, że wymyślę w najbliższej
            przyszłości jakąś niespodziankę.
            Ściskam Cię z całych mych sił:)
            Was wszystkich też mocno ściskam - to z pewnoscią dzięki Waszemu kibicowaniu
            stało się tak jak się stało. B.
                • vampi_r Re: Varlaamie: gratulacje!!!!!!! 20.05.04, 19:45
                  Hehe Varlaamie. Masz rację. Bez szampana albo jakiej innej flaszki Bebiaka nie
                  wpuszczaj.
                  Jak chcesz, to moge zaraz przyjechac pomóc ci wymieniac zamki w drzwiach. ;-)=

                  Zobaczysz przez judasz, że Bebiak jest naszykowana, to dopiero otworzysz.
                  Ale też upewnij sie, czy przypadkiem cię nie udusi z tej radości.
                  No bo byłoby troche szkoda....
                  --
                  Vampi_r
                  Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                  • varlaam Re: Varlaamie: gratulacje!!!!!!! 20.05.04, 19:50
                    vampi_r napisał:

                    > Hehe Varlaamie. Masz rację. Bez szampana albo jakiej innej flaszki Bebiaka nie
                    > wpuszczaj.
                    > Jak chcesz, to moge zaraz przyjechac pomóc ci wymieniac zamki w drzwiach. ;-)=

                    Nie trzeba. Bebiak klucze (jesli je ma) to i tak nosi na samym dole torebki, więc zanim je wyjmie, to przynajmniej 15 minut minie :)

                    > Zobaczysz przez judasz, że Bebiak jest naszykowana, to dopiero otworzysz.
                    > Ale też upewnij sie, czy przypadkiem cię nie udusi z tej radości.
                    > No bo byłoby troche szkoda....

                    Postaram się upewnić, czy mnie nie udusi z tej radości, ale specjalnie jeszcze nie wiem, jak to zrobić ;)
                    • bebiak Re: Varlaamie: gratulacje!!!!!!! 20.05.04, 20:02
                      Przeanalizowałam wszystko o czym rozmawiacie i wyszło mi jedno: wybywam z pracy
                      (a miałam jeszcze troszkę popisać na forum, no ale dziś taki szczególny dzień)!
                      Zamawiam taksówkę, podjadę do sklepu i nabędę tego szampana, żebym mogła wejść
                      do chatki:))
                      Wiem, że jest jeszcze ten angielski we wtorek (chyba we wtorek), ale my nie
                      bedziemy wznosić toastu za całą świetnie zdaną maturę - tylko za to co tej
                      pory, w szczególności za dzisiejszy wynik.
                      Nie uduszę Varlaama, zapewniam, że nie uduszę - postaram się zachować umiar w
                      ściskaniu (jedynie podduszę).
                      Ściskam Was z umiarem:))) (żeby nie udusić ofkors). B.
                      • varlaam Re: Varlaamie: gratulacje!!!!!!! 20.05.04, 20:07
                        bebiak napisała:

                        > Przeanalizowałam wszystko o czym rozmawiacie i wyszło mi jedno: wybywam z pracy

                        No właśnie, bo już tu miałem jakieś orędzie wygłosić, ze to niby masz tyle pracy, a na forum co chwila jakiś wpis Bebiaka się pojawia :P


                        > Zamawiam taksówkę, podjadę do sklepu i nabędę tego szampana, żebym mogła wejść
                        > do chatki:))

                        Szampan??? Ach, czego to się nie robi, aby spędzić noc we własnym łóżku :]

                        > Wiem, że jest jeszcze ten angielski we wtorek (chyba we wtorek),

                        Chyba napewno!!!

                        > Ściskam Was z umiarem:))) (żeby nie udusić ofkors). B.

                        of corse się pisze (no co, że niby się czepiam? :PPP )
                        • bebiak Re: Varlaamie: gratulacje!!!!!!! 20.05.04, 20:17
                          varlaam napisał:

                          > of corse się pisze (no co, że niby się czepiam? :PPP )

                          Wow, nie żebym się czepiała, absolutnie nieeeeeee:)))
                          Literówkę jedynie uznam i .. dobrze, że to ustny angielski (jeśli to nie
                          literówka)!
                          • varlaam Re: Varlaamie: gratulacje!!!!!!! 20.05.04, 20:21
                            bebiak napisała:

                            > varlaam napisał:
                            >
                            > > of corse się pisze (no co, że niby się czepiam? :PPP )
                            >
                            > Wow, nie żebym się czepiała, absolutnie nieeeeeee:)))
                            > Literówkę jedynie uznam i .. dobrze, że to ustny angielski (jeśli to nie
                            > literówka)!

                            No własnie, to jest ustny angielski, wiec od dziś do wtorku pisze fonetycznie słówka anigielskie. Aj houp dat ju anderstand mi :P
                  • varlaam Oswiadczenie!!! 20.05.04, 23:40
                    Uprzejmie informuję (żeby nie było, że donoszę :] ), że Bebiak stawił się w domu wraz z szampanem i tortem, w związku z czym uważam, ze spełnił swój bebiaczy obowiązek, co niniejszym odnotowuję :)
                    • maja1000 Pięęęeknie 21.05.04, 09:09
                      No, Varlaamie. Pokazałeś jednak swój 'tygrysi pazur'. Bardzo się cieszę i
                      jestem z Ciebie dumna, prawie tak jakbym sama tę maturę zdała.

                      Za to Bebiak ma minus (za brak aktualnych doniesień z pola walki). Już miałam
                      esemesować, ale pomyślałam, że pewnie zdałeś np. na 4i z minusem i się
                      pocieszacie wzajemnie, więc zrezygnowałam).

                      A tu taka niespodzianka.... (szczerze mówiąc to się niczego innego nie
                      spodziewałam).

                      Mam nadzieję, że kac Was nie męczy, a tort nie pójdzie w biodra.
                      Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
                      M.
                      • varlaam Re: Pięęęeknie 21.05.04, 09:37
                        Kac? Po szampanie? Nie, my (no bynajmniej ja) kontynuujemy tradycję, w myśl
                        której "Polak ma mocną głowę" i byle szmpan nie jest w stanie wpłynąć na niego
                        w większym stopniu :]
                        Teraz się czuję całkowicie "wyluzowany" i odprężony, ale za jakieś 3 godziny
                        idę spełnić swój obywatelsko-koleżeńsko-klasowy obowiązek i potowarzyszyć tym
                        nieszczęśnikom, którzy dopiero dziś będą zdawać egzamin z języka ojczystego.
                        Oj, jakie to będzie fajne uczucie, że ja mam to już za sobą :)
                        • vampi_r Re: Pięęęeknie 21.05.04, 11:33
                          Ciesz się Varlaamie, że nie musiałes ponownie pisać polskiego, jak co
                          poniektórzy....
                          --
                          Vampi_r
                          Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                      • Gość: Ada Re: Pięęęeknie IP: 195.205.44.* 21.05.04, 11:49
                        Uff! własciwie po fakcie to mozna powiedzieć, że nie było sie czym
                        denerwować. Oczywiście i ja dołączam gratulacje-WIELKIE, poniewaz cały czas
                        kibicuję. Moja znajoma maturzystka też ma NUDNE oceny (w granicach 4-5). Mama
                        (a moja kolezanka) postanowiła w związku z tym nie zrobić jej awantury
                        za "nabicie" niezwykle wysokiego rachunku telefonicznego, komórkowego również.
                        Teraz jeszcze ustne, potem egzaminy na studia. A u Ciebie Bartoszu egzaminy,
                        czy punkty za oceny? Jak jest w Warszawie?
                        Pozdrawiam kibiców również.
        • bebiak Dziś Varlaam zdaje ustny język 25.05.04, 10:57
          Cześć Wam, zdaje właśnie teraz o czym donoszę wierząc, że jak zwykle mocno
          trzymacie kciuki (ja trzymam) oraz, że będzie wszystko dobrze (to już ostatni
          egzamin w ramach matury). Niech będzie dobrze! Buziaki dla Was. B.
            • bebiak Re: Dziś Varlaam zdaje ustny język 25.05.04, 13:57
              vampi_r napisał:

              > A pytał się ciebie wczoraj, czy go wpuścisz do domu jakby co?

              Nie, nie pytał, a ja dziś jestem dziwnie spokojna i ten mój spokój zaczyna mnie
              niepokoić. Jak sie denerwuję - to źle, jak jestem spokojna - też źle. Ech,
              jakaś nieorganizowana wewnętrznie jestem:((
              A Varlaam też był w miarę spokojny (w porównaniu z tym co było w ubiegłym
              tygodniu) - tylko troszkę panikował. Chyba się nie poddał bez walki, do licha!
              • bebiak Varlaam zdał maturę! Już po wszystkim!!!! 25.05.04, 14:35
                Właśnie wrócił po ustnym angielskim - dostał piątkę:)) Już go uściskałam bo
                dziś siedzę sobie w domku. To, co nazywają od lat maturą już za nami hip hip
                hurrra!!!
                A ja dziękuję Wam wszystkim za wszystko: za kciuki, za kibicowanie, za dobre
                słowa, za podtrzymywanie nas w dobrej formie. I Varlaamowi dziękuje również:
                sprawił nam wszystkim wiele radości!!! Oby tak dalej:))
                Ściskam Was. B.
                • vampi_r Re: Varlaam zdał maturę! Już po wszystkim!!!! 25.05.04, 15:10
                  Tylko znów nie uduś Varlaama, Bebiaku.

                  A tak swoja drogą, to było sie czym stresować?
                  Matura to pryszcz i ja od samego początku pisałem, by podejśc na luzie....
                  no może poza momentami w których straszyłem i siałem defektyzm....

                  Tak czy siak ponowne gratulacje.
                  Teraz trochę wypoczynku i wkuwanie na wstępne na studia.
                  Te wstępne to zupełny pryszczyk. Ja nie byłem geniuszem i nigdy nie zalezało mi
                  na ocenach, ale np. na maturze z matmy pisemnej dostałem 4, z ustnej 3.
                  A na wstępnych na studia wszystko napisałem na maksa i nawet skonczyłem w
                  połowie dostępnego czasu. To takie było proste.

                  --
                  Vampi_r
                  Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
                  • bebiak Re: Varlaam zdał maturę! Już po wszystkim!!!! 25.05.04, 15:17
                    vampi_r napisał:

                    > Tylko znów nie uduś Varlaama, Bebiaku.

                    Varlaam biegiem się przebrał (po moim duszeniu) i już pobiegł do szkoły pomagać
                    kolegom w ich zmaganiach z językiem. Można pomóc tak na 5 minut przed z
                    języka???? Jakby nie było ładnie to o nim świadczy:))

                    > A tak swoja drogą, to było sie czym stresować?

                    Nieeeeeeeeeee, w ogóle nie było czym się stresować - matura to taka sympatyczna
                    zabawa!

                    > Matura to pryszcz i ja od samego początku pisałem, by podejśc na luzie....
                    > no może poza momentami w których straszyłem i siałem defektyzm....

                    No, przecież my cały czas podchodziliśmy na wielkim luzie - nie było widać tego
                    luzu???

                    > Tak czy siak ponowne gratulacje.
                    > Teraz trochę wypoczynku i wkuwanie na wstępne na studia.

                    O właśnie, ale dziś/jutro/pojutrze o tym nie myślimy. Robimy sobie totalne
                    wolne od wszelkich nauk i rozważań!

                    > Te wstępne to zupełny pryszczyk.

                    Taaa, i myślisz oczywiście, że Ci uwierzę?

                    Ściskam Cię mocno - cała szczęśliwa:)) B.
                    • vampi_r Re: Varlaam zdał maturę! Już po wszystkim!!!! 25.05.04, 17:22
                      bebiak napisała:

                      >
                      > > Te wstępne to zupełny pryszczyk.
                      >
                      > Taaa, i myślisz oczywiście, że Ci uwierzę?
                      >

                      No pewnie. Ja dwa razy zdawałem i za kazdym razem mi sie udało.
                      Egzaminy wstępne na polibudę zdaje srednio około 40% absolwentów szkół srednich.
                      Czyli sporo.
                      Myśle, że teraz Twoje dziecię moze juz spokojnie rozpoczac wakacje, a egzaminy
                      wstępne zdać w biegu między kolejnymi biwakami.



                      --
                      Vampi_r
                      Ludzi o mocnych nerwach zapraszam do Forum Horrorum
      • varlaam I juz po wszystkim!!! 26.05.04, 00:38
        Hmmm... w zasadzie to nic takiego, ta cała matura jest przereklamowana, wiele hałasu o nic :] A jeszcze pare dni temu wiele bym dał, żeby zdać ją na pięć dwój, a tu proszę... jak ja siebie nie doceniam :]

        Jeszcze raz bardzo wszystkim dziekuje za wsparcie, za pomoc, za bezinteresowne zainteresowanie :) no i za te wszystkie 120 postów, które za cholerę nie mają nic wspólnego z forum Dom :P
        Zdaniem matury zakończyłem pewien kolejny etap swojego życia, teraz pozostaje jedynie czekac na następne, oby równie udane. Dziękuje i pozdrawiam
        • Gość: Ada Re: I juz po wszystkim!!! IP: 195.205.44.* 26.05.04, 08:14
          Gratulacje!, myślę,że ciag dalszy to juz tylko formalność. Mój drugi rodzinny
          maturzysta też zakonczył maturę i to bardzo nudnie, bo same piątki i tylko z
          fortepianu szósteczka zakłóciła tę harmonię. Jeszcze muszę trzymać kciuki w
          piatek za maturzystkę mojej koleżanki. Ale to tylko formalność, chociaż ona
          zachowuje sie tak jak szanowny ukończony już maturzysta Bartosz.
          Ale tak to bywa. Pozdrawiam wszystkich sympatyków maturzystów.
          • bebiak Re: I juz po wszystkim!!! 26.05.04, 21:44
            Cześć Ado,
            Gość portalu: Ada napisał(a):

            > Mój drugi rodzinny maturzysta też zakonczył maturę i to bardzo nudnie, bo
            >same piątki i tylko z fortepianu szósteczka zakłóciła tę harmonię. Jeszcze
            >muszę trzymać kciuki w piatek za maturzystkę mojej koleżanki. Ale to tylko
            >formalność, chociaż ona zachowuje sie tak jak szanowny ukończony już
            >maturzysta Bartosz.
            > Ale tak to bywa. Pozdrawiam wszystkich sympatyków maturzystów.

            My również gratulujemy - szósteczka z fortepianu zabrzmiała wspaniale
            (rozumiemy, że to pasja). Myślimy intensywnie jeszcze o maturzystce Twojej
            koleżanki a potem już wielki relaks:))
            Uściski wielkie i słoneczko na całe lato Ci wysyłam. B.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka