Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zapowiada się mieszkaniowa gorączka

    IP: *.icpnet.pl 20.09.04, 22:31
    Jak można kupować, sprzedawać, spekulować, zarabiać? I to wszystko z
    upadlającej chęci zysku! Powinien wystarczyć każdemu Manifest Komunistyczny,
    karton do spania i portret Leppera!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Cc Re: Zapowiada się mieszkaniowa gorączka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 00:30
        Mieszkanie jest podstawową potrzebą każdego człowieka i dlatego mamy taki festiwal rozpasanego
        wysysania ostatnich soków z ludzi, którzy co jak co, ale PODSTAWOWE potrzeby MUSZĄ zaspokoić. W
        państwach rozwiniętych samo państwo jest poważnym graczem na tym rynku starając się nie dopuścicć
        do nadmiernej spekulacji i uczynić zaspokojenie tej potrzeby dostępnym każdemu. Wolny rynek może
        dotyczyć gruntów na Manhattanie i w centrum Warszawy... biedniejsi nie muszą tam mieszkać. Ale
        spekulacyjne windowanie ceny metra kw. w podłych blokach jest działaniem antypaństwowym! Czy
        nasz Dostojny Okrągłolicy Nierób już nie pamięta o swych wyborczych obiecankach? Nakłamać
        naiwniakom, zdobyć stołek a potem hulaj dusza, piekła nie ma! Trybunał dla Najdostojniejszej Pary
        należy się na bank!
      • Gość: eloelo Znowu spece od nieruchomosci placa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.09.04, 01:02
        za artykul? A kto niby te mieszkania tak na gwalt wykupuje? Mieli nas Niemcy
        wykupic - pytam sie - gdzie oni? Za dwa lata jak panowie posrednicy sprzedacie
        jeszcze mniej niz w tym roku to rura wam zmieknie i zaczniecie w koncu obnizac
        ceny - i tu sie zdziwicie bo okaze sie ze ludzie i tak nie maja pieniedzy.

        A ja sobie poczekam - mam chrapke na jakis fajny penthouse w centrum wawy. Ale
        nie za pieniadze takie jak na Manhattanie. I na pewno kupie go za mniejsza
        kase - mam kilka takich na oku - stoja puste od kilku ladnych lat... Hehehe -
        nie ma bata zebym sie nie doczekal - no chyba ze nagle w Polsce trysnie ropa...
      • Gość: GESZEFCIARZE KŁAMSTWO PRASOWE - bałamucenie narodu IP: *.dip.t-dialin.net 21.09.04, 02:00
        ceny można podbijać w artykułach prasowych

        i w ogloszeniach chcieć milionów dolarów

        --

        ale: ile mieszkań kupiono ? ilu jest chętnych ?
        gdzie jest gotówka, jeżeli jej nie ma na rynku nieruchomości ?
        --

        tak samo sztucznie podbijano
        dyktowano ceny na Litwie 3 lata temu,

        dzisiaj mieszkanie kupione wtedy za 20 tys. dolarów

        można odsprzedać najwyżej za 15 tys. dol.

        --
        tak samo mieszkanie kupione we Wrocławiu 10 lat temu

        za 20 tys. dol.

        dzisiaj można sprzedać najwyżej za 80 tys. zł

        --

        to jest sztuczne robienie koniunktury


      • Gość: Rafał M.Jakubowski Ten artykuł to klasyczne podsycanie konunktury... IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.04, 02:16
        Witam wszystkich wystraszonych potencjalnym szokiem mieszkaniowym,

        1. Istotnie wyższy VAT jest czynnikiem podnoszącym ceny, ale pod warunkiem, że
        daje się go przerzucić na nabywców (a to zależy od elastyczności popytu i
        podaży). Obecny naturalny boom mieszkaniowy jest efektem dobrej konunktury z
        lat 1995-2000. Co będzie dalej to zależy w głównej mierze od naszych polityków
        i nadchodzących wyborów (głowny problem to zbliżajaca się siedmiomilowymi
        krokami katastrofa finasów publicznych).

        2. Brak planów zagospodarowania przestrzennego to również kolejny czynnik
        ograniczający podaż i podnoszący ceny, ale... diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli
        nabywcy usiłują wyprzedzić podwyżki cen to ceny rosną do hipotetycznego
        przyszłego poziomu (zdyskontowanego czasem do wartosci obecnej). Ludzie będą
        kupować mieszkania tylko wtedy gdy skalkulują, że przyszłe ceny będą dla nich
        wyższe, a dokonujac takich zakupów szybko wywindują ceny do oczekiwanego w
        przyszłości poziomu. Artykuł taki jak ten ma przekonać ludzi, że przyszłe ceny
        będą niesamowicie wysokie, a zatem wywindować obecne ceny do horrendalnego
        poziomu...

        3. Długookresowo podaż rośnie w odpowiedzi na wzrost cen i ponownie je obniża -
        w tym przypadku wyższa opłacalność budowy mieszkań powoduje reakcje ze strony
        deweloperów, którzy budują wiecej. A deweloperzy już wiedzą, jak przekształcić
        tereny rolne w budowlane "wymuszając" odpowiednie decyzje w gminie albo w
        powiecie (ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym jest nieustannie, absurdalnie
        nowelizowana). No ale fakt, jak dalej będziemy tak idiotycznie chronić rolniczy
        charakter ziemi (vide artykuł 22 Konstytucji, ustawa o gospodarce
        nieruchomosciami, etc) to nic dobrego z tego nie wyniknie nie tylko dla ceny
        mieszkań, ale i dla dobrobytu Polaków.

        4. Argument o wzroście cen na świecie jest absurdalny, bo przeciez świat nie
        przeprowadzi się z tego powodu do Polski (chyba, że z krajów gorzej
        rozwiniętych niz nasz czyli akurat nie z tych gdzie ceny mieszkań są wysokie).

        5. Wzrost cen nieruchomości jest naturalną konsekwencją dobrego nimi
        gospodarowania, ale na tym zarabiają wszyscy: i nabywcy i deweloperzy. Polecam
        fundamentalna ksiażkę z tego zakresu: Hernando de Soto "Tajemnice kapitału".
        Obowiązkowa lektura każdego kto chce wiedzieć, dlaczego nasz kraj nie rozwija
        się tak jak należy, a bezrobocie jest coraz większe... mimo "wskaźnikowego
        dobrobytu".

        W istocie rynkowi, nabywcom mieszkań, jak równiez deweloperom szkodzą głównie
        kolejne bezsensowne i nieprzemyślane państwowe regulacje i tego typu -
        podsycajace panikę gospodarczą - artykuły...

        Pozdrawiam

        Rafał M. Jakubowski
        Katedra Mikroekonomii I Ekonomii Instytucjonalnej
        rafal.jakubowski@ae.wroc.pl
          • Gość: realista Re: Ten artykuł to klasyczne podsycanie konunktur IP: 195.94.200.* 21.09.04, 10:40
            to proste: załamanie finansów państwa = deprecjacja waluty = kryzys gospodarczy
            (spotęgowany przez nadchodzące załamanie gospodarcze na świecie lub raczej:
            załamanie gospodarcze na świecie wywoła załamanie finansów państwa w Polsce). A
            to oznacza masowe zwolnienia i utratę możliwości spłacania kredytów przez tych
            co je zaciągnęli co może (bo może zainterweniuje państwo) spowodować falę
            wyprzedaży mieszkań zajętych przez banki. Tak czy owak ceny nieruchomości się
            załamią bo kto miałby je kupować w czasie kryzysu? Dlatego radzę się nie
            przejmować bo za kilka lat cena metra przeliczona na euro znacznie spadnie.
            Radzę gromadzić gotówkę i pomału kupować euro. Teraz nadchodzi dobry moment bo
            niżej 4.15 - 4.20 to euro nie spadnie (przynajmniej w ciągu kilku miesięcy)
            potem może być trochę niżej ale trend umacniania się złotego przerwie globalny
            kryzys gospodarczy.
        • expert-ise Re: Ten artykuł to klasyczne podsycanie konunktur 21.09.04, 14:27
          Gość portalu: Rafał M.Jakubowski napisał(a):


          > 4. Argument o wzroście cen na świecie jest absurdalny, bo przeciez świat nie
          > przeprowadzi się z tego powodu do Polski (chyba, że z krajów gorzej
          > rozwiniętych niz nasz czyli akurat nie z tych gdzie ceny mieszkań są wysokie).

          Ten argument jest nie tylko absurdalny, jest wrecz rozbrajajaco smieszny i
          znamienny dla polskiego stylu myslenia."Amerykanie tak maja to i my mozemy ?"
        • Gość: Konrad Re: Ten artykuł to klasyczne podsycanie konunktur IP: *.aster.pl 22.09.04, 00:23
          Panie Rafale, generalnie TAK, ale nalezy pamiętać o jeszcze jednym, a mianowicie o przyroscie naturalnym!

          Zdaję sobie sprawę z tego co piszę, bo sam jestem z pokolenia przyrostu.ta to dzisiejsi 30-latkowie, początek / połowa lat 70-tych to był optymizm, pomarańcze, banany etc. generalnie euforia i podniecenie, więc i przyrost.

          to samo się tyczy początku lat 80-tych, tylko ze tu wpływ na zwiekszony przyrost miał nie dobrobyt a nuda, bo to stan wojenny, długie zimowe wieczory w domu, etc.

          tyle historii, bo teraz jest rzeczywistość 30 lat później, Ci młodzi ludzie, o których wspomniłem powyżej w tej chwili sami zakładaja rodziny (to ci 30 latkowie) natomiast za 5 - 6 lat roczniki '83, '84, '85 tez bedą chciały gdzieś mieszkać i tu wkraczamy z tą tzw. ekonomią bo ludzie poprostu chcą mieć coś swojego...w tym wypadku mieszkanie, bo od czegos trzeba zacząć.

          Developerzy po fatalnym dla nich roku 2002, gdzie mieli aż nadto pustostanów i ceny się zatrzymały, nauczyli się czegoś, nie bedą już budowali na zaś a jedynie tyle by utrzymać dobrą cenę i mieć co sprzedawać przez dłuższy czas.

          pozdrawiam
      • Gość: Welcome to Poland Ciekawe KOGO stać w tym pojeb.. państwie IP: *.spray.net.pl 21.09.04, 03:24
        ..na dom / mieszkanie po takich popier.. cenach ?!?!
        Niech sobie budują i nalepiają ceny nawet 5000/m2 a potem niech sobie wsadzą w
        dupy te cegły. Nikt o zdrowych zmysłach nie przyjedzie tu mieszkać z Unii...

        W URSUSIE (Warszawa) stoi pełno surowych bloków - ala późny Gierek - z dziurami
        zamiast okien. Nikt nie kwapi sie by to kupowac i wykańczać !
        Debile developery myślą że Polaczki to tylko kochają 8-14-piętrowce z windami :))
        Lepiej wyjechać stąd niż dać tym złodziejom zarobić.
      • Gość: klex sztuczne napędzanie rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 07:29
        w firmach developerskich teraz prawie nie ma ruchu, oni sztucznie próbują
        rozruszać rynek takimi informacjami, wiadomo, że od czerwca 2003 do czerwca 2004
        ceny wzrosły boludzie kupowali na gwałt mieszkania - w grudniu w związku z
        końcami ulg, w kwietniu w związkuz wchodzeniem do unii, dla mnie ten artykuł
        ktoś sponsorował
      • Gość: robol kręcisz pismaku nieudolnie bo ci malo zplacili IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.09.04, 07:48
        gdzie ten wzrost gospodarczy, gdzie ci deweloperzy nie mogący nadążyć z
        oddawaniem mieszkań?
        Napisz jeszcze że cxzeka się na mieszkanie w kolejce przestępując z nogi na
        nogę i ściska tę reklamówę sałaty...
        Na sprzedaż, na wynajem, na biuro..., ile takich ogłoszeń jest wszędzie?
        Na ten lep może da się nabrać kilku nowobogackich idiotów
        Jest kilka procent ludzi których stać na nowe, wtórne już specjalnie się nie
        oplacają bo większość ulg zniesiona a ci dięki którym mogłoby się ruszyć coś w
        budownictwie ( zdecydowana większość ) klepią biedę i niedługo z tej biedy
        będą piszczeć
        Chyba ci pismaku za ten artykuł dał jakiś dewelpoer 200 zlotych. Bo za 500 to
        byś się przyłożył. Założę się że mieszkasz na wynajętym poddaszu więc pomyśl że
        jak stacisz robotę będziesz mial do wyboru: pod most albo z powrotem na wieś
      • Gość: Rzeczoznawca TEN ARTYKUL TO SZTUCZNY TŁOK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.04, 07:55
        Aktualnie na rynku nieruchomości panuje stagnacja - nie ma chętnych na kupno
        mieszkań, a ci którzy chcą coś sprzedać muszą DRASTYCZNIE obniżać ceny
        wywindowane przed majem 2004 - tak jest praktycznie we wszystkich miastach w
        Polsce. I stąd wziął się ten artykuł - trzeba zrobić trochę paniki na rynku
        zeby ruch w interesie był. Wątpię czy to jednak coś da - ci co mieli kupić już
        to zrobili, a ci ktorzy chcą sensownie zainwestować wiedzą że mają czas do roku
        2007.
      • Gość: MKS Bo sie wszystkim w d... poprzewracało IP: *.pl.abb.com / *.abb.pl 21.09.04, 08:26
        Szlag mnie trafia jak słusze coś takiego. Przecież całą tą koniunkturę
        napędzają takie właśnie durnowate artykuły.
        Mam przy tym nadzieję, że to wariactwo ostudzi rynek, bo kto normalny w tym
        biednym kraju zapłaci 3tys. PLN lub więcej za zwykłe "gołe" mieszkanie.
        Przecież ludzie tyle nie zarabiają, żeby pozwolic sobie na taką rozrzutność.
        Tak zupełnie na marginesie dizwi mnie skąd takie przesłąnki, że ma podrożeć?
        Przecież nie dalej jak tydzień, może dwa temu rozpisywaliście się o zapaści na
        rynku nieruchomości. A może ktoś mi powie jak wyjśc z tej zapaści?
        Ja widzę dwie tylko (tak na goroąco) możliwości:
        1. Obniżyć ceny nowych mieszkań (tego nasi deweloperzy z pewnością nie zrobią,
        nazbyt są prymitywni),
        2. Zwiększyć popyt (ot przykładowo wywołując takim artukułem panikę wśród
        potencjalnych inwestorów).

        Co dalej?
        Nic, niech rynek robi swoje a od gazet (wszelkich) oczekuję rzetelnych
        informacji a nie pogoni za sensacją (tą zostawiam brukowcom - no chyba, że
        Wyborcza zmienia swoje aspiracje)
        • matmir Re: Bo sie wszystkim w d... poprzewracało 21.09.04, 08:45
          > Szlag mnie trafia jak słysze coś takiego. Przecież całą tą koniunkturę
          > napędzają takie właśnie durnowate artykuły.
          > Mam przy tym nadzieję, że to wariactwo ostudzi rynek, bo kto normalny w tym
          > biednym kraju zapłaci 3tys. PLN lub więcej za zwykłe "gołe" mieszkanie.
          > Przecież ludzie tyle nie zarabiają, żeby pozwolic sobie na taką rozrzutność.

          Bardzo się mylisz, że nie zapłacą. Zapłacą i 3tys., i 4tys. i więcej jak będzie
          trzeba. Moja siostra miesiąc temu sprzedała M-3 w Warszawie. Kupiło młode
          małżeństwo z kredytu. A kredyt wzięli na 100% ceny mieszkania!!! Dla mnie to
          szok. Ale jak człowiek nie ma gdzie mieszkać to podejmie każde ryzyko, aby
          zdobyć dach nad głową. Oczywiście pod warunkiem, że ma się pracę. A mimo, że
          bezrobocie mamy takie jak widać to jednak większość jest pracujących. Więc
          developerzy o zbyt martwić się nie muszą.
          • winniepooh Re: Bo sie wszystkim w d... poprzewracało 22.09.04, 11:12
            > Bardzo się mylisz, że nie zapłacą. Zapłacą i 3tys., i 4tys. i więcej jak
            będzie
            >
            > trzeba.

            niestety masz racje, mieszkanie jest podstawowym dobrem i ludzie zaplaca kazda
            cene by nie byc bezdomnymi, jesli beda musieli. raczej zalamie sie popyt na
            inne artykuly, niz na mieszkania, ludzie odmowia sobie wszystkiego by zdobyc
            kase na mieszkanie. w ten sposob nakreca sie bezrobocie koniunktiralne, a
            bezrobocie to nizsza zdolnosc kredytowa, nie wiem czy w efekcie nie bedzie
            tak,jak ktos napisal, ze doczekamy sie masowej licytacji mieszkan oobciazonych
            hipoteka, bo ludzie nie beda w stanie zplacac zaciagnietych kredytow.
      • kuubaa Co za brednie! 21.09.04, 08:44
        Może to prawda (ale i tak nie do końca) w odniesieniu do 200-300 mieszkań
        oferowanych w najlepszych miejscach Warszawy, Trójmiasta, ewent.Krakowa. Ale
        one stanowią ułamek procenta rynku mieszkaniowego. Rynek to blokowiska w
        Trachominie czy przedmieściach innych aglomeracji. Oraz oczywiście stare bloki
        z wielkiej płyty. To jest 99% rynku mieszkaniowego w Polsce, to jest
        zdecydowana większość ogłoszeń, tym handlują pośrednicy.
        Wystarczy wziąć gazety i wstukać do komputera tabelki agencji. Wynik sam
        wyjdzie. I co się okaże? Od maja ceny wywoławcze na rynku wtórnym stoją w
        miejscu. Ceny transakcyjne są nawet niższe, bo podaż wzrosła a popyt spadł.
        Życzeniowe myślenie pośredników, bo transakcji mało i trzeba jakoś rynek
        rozruszać, wspomaga "opiniotwórcza" Wybiórcza. A co będzie w przyszłości o
        której z takim przekonaniem mówi "wizjoner" Stelmaszczak?
        Po pierwsze nie widać tych szumnie zapowiadanych (a chyba pamiętacie kto
        zapowiadał, ciepło, cieeeepło :-) pół roku temu Niemców, Hiszpanów czy innych
        Łotyszy wykupujących nieruchomości, a w szczególności mieszkania, w Polsce. Nie
        ma i nie będzie. Bo i po co mają kupować jakieś M-3 w Tarchominie czy ruderę w
        zdychającej Łodzi? To juz bardziej perspektywicznie i taniej we wschodnich
        Niemczech. Za to będzie zjwisko w odwrotną stronę. Wielu Polaków (lekarzy,
        inżynierów, nawet kierowców czy rzemieślników budowlanych) wyprowadzi się z
        Polski. Chyba oczywiste że swoje domy i mieszkania wystawią na sprzedaż. W
        mniejszej skali, ale pojawi się zjawisko zupełnie nowe. Bogaci Polacy, którzy
        dotychczas dla celów inwestycyjno-spekujacyjnych kupowali mieszkania w
        Warszawie czy Trójmieście kolejne bedą kupować w Hiszpanii. Bo lepsze
        perspektywy, bo samemu można kilka razy w roku skorzystać, bo... takiego nie
        mają, i ich znajomi też jeszcze nie mają! Nowy szpan - ja mam apartament na
        Costa Brava!
        Oj Wybiórcza, Wybiórcza, znowu manipulujesz.
        • Gość: pan z domkiem Re: Niesmaczny lobbing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 09:06
          Przyzwyczailem sie do tego, ze p. Kublik od lat opowiada jakim to nieszczesciem
          dla Polski jest prywatny import samochodow. Fakt faktem - dealerzy nie
          zarabiaja tyle ile by chcieli. Ale GW publikuje te farmazony regularnie,
          ostatnio rzadziej, chyba dealerzy przestali inwestowac w Kublika widzac, ze to
          i tak niewiele daje. teraz objawia sie specjalista od nieruchomosci :-)))
          gosciu, wyluzuj..mieszkania sprzedacie za takie pieniadze, jakie dadza
          nabywcy. a jezeli nie sprzedacie - to zbankrutujecie, a wtedy te mieszkania
          kupimy taniej jako mase upadlosciowa po cwaniackich developerach.i tyle. mamy
          gospodarke rynkowe i cen nieruchomosci nie dyktuja ani developerzy ani
          zurnalisci z GW - tylko popyt i podaz. na razie poogladajcie sobie te swoje
          pustostany i zastanowcie sie, czy taki lobbing cos moze zmienic .. wlasciciele
          salonow samochodow juz sie przekonali - ze nic..
      • Gość: ajax Re: Zapowiada się mieszkaniowa gorączka IP: *.ite.waw.pl 21.09.04, 09:17
        Ciekawe, czy wzrost cen nieruchomości zauważą wojewodowie ustalający tzw.
        wskaźnik odtworzeniowy m^2 mieszkania w danym województwie ? Pewnie nie, ze
        względu na "poprawność polityczną" i głosy wyborców.

        Wzrost cen mieszkań jest wynikiem równoważenia się podaży z popytem i
        nakładania nowych podatków. Wadliwa polityka mieszkaniowa kolejnych rządów
        spowodowała, że wybudowano hektary biur i setki tysięcy apartamentów, które
        teraz stoją puste. Nie budowano lokali o standardzie socjalnym, no bo
        prywatnemu się nie opłacało, a firmy państwowe bankrutowały.
      • morfinka_12 Re: Zapowiada się mieszkaniowa gorączka 21.09.04, 09:25
        dwa skrajnie różne przykłady

        Kraków nowa Huta - 2002 od 1500-1700 PLN za m2, dziś od 2200 - 2500 m2. a są
        śmiałkowie żądfający około 3500. tu podaję najniższe a w drugim przypadku
        rozpiętości cenowe.

        Stare Miasto Tzw. Rejon plant 2002 5000 - 6500 pln za m2, dziś 10.000 - 17.000
        PLN za m2.

        Procenty łatwo wyliczyć. A czy może być drożej, nie wiem, ale brak uzasadnienia
        w gospodarce nawet dla tych cen które teraz obowiązują.
      • morfinka_12 Re: Zapowiada się mieszkaniowa gorączka 21.09.04, 09:26
        1. Ale czy ktoś zauwazył że w Unii zarobki są nie 50 - 60 % wyższe a powiedzmy
        około 500 - 1000 % wyższe. (przykład młody zaczynający pracę nauczyciel z żoną
        dodatkami, na dwoje dzieci ma 2200 EURO na rękę - mała mieścina w Niemczech).

        2. Porównywanie nas do hiszpani tez mija się z celem no chyba że klimat się
        gwałtownie ociepli i bedziemy mieli Costa Brava w PL

        3. Mija wyż demograficzny - teraz jest ogromna zapotrzebowanie mna mieszkania
        ale co bedzie gdy minie wyż np za 10 lat. Co stanie się w momencie gdy
        nadejdzie moda by ludzie starsi mieszkali w świetnych osiedlach na peryferiach
        i nawet poza nimi??.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka