Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Początek wojny o działki

    IP: *.attu.pl / *.attu.pl 22.11.04, 19:17
    Taak, jakaż typowa walka związkowców o najbiedniejszych i uciemiężonych...
      • Gość: Damian Jarosław Kaczyński kłamie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 20:12
        Kilka dni temu szef PiSuaru stwierdził, że działki pracownicze dostawały
        komuchy. Działkę na Mokotowie posiadał ojciec Piotra Wierzbickiego (prawicowego
        publicysty - redaktora naczelnego Gazety Polskiej), który był pracownikiem NBP
        i oczywiście ze względu na pochodzenie i przekonania jak najdalej od PZPR. Był
        on synem przedwojennego działacza godpodarczego Andrzeja Wierzbickiego.
        • Gość: ogien Damian - to jeden przypadek a tu chodzi o regule! IP: 57.66.51.* 22.11.04, 20:34
        • Gość: Arek Re: Jarosław Kaczyński NIE kłamie IP: *.chello.pl 23.11.04, 10:10
          Z moich obserwacji wynika że GŁÓWNIE komuchy obsadzały się na działkach bo inni
          z reguły nie mieli tej możliwości po prostu.
      • Gość: Franciszek Hipokryzja prawicowca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 20:26
        Prawicy zwykli ludzie nigdy nie obchodzili. To socjaliści już w XiX wieku
        walczyli o niepodległość Polski a PPS przewodziło rewolucji 1905 roku. To
        lewica wywalczyła prawo pracy, ośmiogodzinny dzień pracy, urlopy, emerytury.
        Nie wszyscy wiedzą, że przed 1918 rokiem nie było rent i emerytur.
        • Gość: fritz PPS byla dobra i dlatego komuchy wyrznely PPS IP: *.adsl.solnet.ch 22.11.04, 21:24
          od razu w latach 40-tych. Socjaldemokracja jest rowniez rzecza cenna i
          potrzebna. I tez byla rznieta. Te partie byly dla komuchow jedynym i prawdziwym
          zagrozeniem ideologicznym. A wiec przypadkiem nie myl tych czerwonych
          faszystow rzadzacych w Polsce z partiami i kierunkami politycznymi, ktorych
          niestety, w Polsce jeszcze po zmianie nie powstaly. Co jest zreszta zupelnie
          zrozumiale.

          Partie lewicowe wlasnie w sensie PPS i SocjlaDemokracji sa jak najbardziej
          potrzebne, ale wlasnie w tym sensie. Tak samo jak potrzebna jest dobra
          prawica, ktora wlasnie, dzieki bogu, teraz w Polsce powstala i powstaje.

          Jezeli spoleczenstwo wyrzuci komuchow na smieci w czasie nastepnych wyborow, to
          istnieje powazna szansa, ze pod koniec kadencji zacznie sie krystalizowac
          prawdziwa socjaldemkracja.

          Czy bedzie prawdziwa, da sie bardzo prosto rozpoznac: jezeli znajdziesz w niej
          geby SLD albo Borowek, to jest to tratwa ratunkowa czerwonych zlodzieji.
          Jezeli nie, to jest to nowy poczatek.


          • Gość: karol Re: PPS byla dobra i dlatego komuchy wyrznely PPS IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.11.04, 22:29
            Froitz ma rację! Komuhcy upieperzyły PPS a szczególne zasługi ma poseł chyba z
            Torunia Lewandowski. Dostał zadanie uwalenia Ikonowicza i się wywiazał.
            Nagrodzono go i terza posłano aby pilnował borówek.
            • Gość: Zix Re: PPS byla dobra i dlatego komuchy wyrznely PPS IP: *.acn.waw.pl 23.11.04, 00:46
              A poza tym wszyscy zdrowi ? Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy była
              przeciwko niepodległości Polski i za ZSRR. PPS Lewica tak samo. Przytłaczająca
              większość PPSowców po wojnie (vide Cyrankiewicz, Grzecznarowski etc.)
              przystąpiła do moskiewskiej agentury znanej pod nazwą PZPR i zafundowała to,
              czego jeszcze nasze wnuki będą się pozbywały. Ikonowicz to po prostu kretyn
              lewak z bardzo bogatą rodziną (Gesslerowa), która finansowała jego fanaberie.
              Zaś istotą lewicy jest to, by jednym zabrać, a dać swoim i przy okazji trochę
              (całkiem dużo, jak pokazują ostatnie afert) uszczknąć dla siebie.
        • Gość: Lewicy dziękujemy A kto ich o to prosił? IP: *.net.pl / *.net.pl 24.11.04, 10:37
          Dzisiaj te wywalczone "przywileje" są tylko kulą u nogi i przekleństwem. A jak
          ja chcę pracować 16 godzin? A jak nie chcę urlopu ? A jak nie chcę emerytury ze
          wspólnego worka (dlaczego ograbiają mnie, by topić moje pieniądze w ZUSie).
      • Gość: Jurek53 Re: Początek wojny o działki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 20:42
        Wojna o działki była do przewidzenia. W wielu dużych miastach przez
        ogródki działkowe są zajmowane b.atrakcyjne tereny z pełną infrastrukyurą. Jest
        to totalne nieporozumienie, by w smogu dużych aglomeracji "uprawiać" działkę.
        Jest możliwe przenieść zabawę w działkowicza kilka km poza obręb miast, czego
        zresztą jest masę przykładów w kraju i co nikomu nie przeszkadza. Poza tym obok
        perełek domków i kwiatów stoją zerdzewiałe kabiny autobusów ,składowiska smieci
        i śmierdzącego obornika. Jedno do drugiego nijak się ma.Mieszkam w Białymstoku
        i jestem zdania, że wszystkie ogródki działkowe w granicach mego miasta powinny
        być jak najszybciej zlikwidowane z pożytkiem dla znakomitej większości
        mieszkańców.J.G.
        • Gość: drwal Re: Początek wojny o działki IP: *.gryfnet.szczecin.pl 22.11.04, 22:01
          ta te same ogrodki dzialkowe sa jedynymi terenami zielonymi oczywiscie sa
          super terenami ale ja wole miec pod domem ogrodki niz supermarket lub osiedle
          blokowcow a co z ludzmi dla ktorych jest to jedyna mozliwosc rekreacji
          odpoczynku od zapieprzania po 8 godzin dziennie za psie pieniadze a teraz chca
          im to zabrac i sprzedac za gruba kase
        • maciej500111 Re: Początek wojny o działki 22.11.04, 22:43
          NAJLEPIEJ BYŚ PRZENIÓSŁ DZIAŁKOWICZÓW NA SYBERIE.
          OCZYWIŚCIE,ŻE CHODZI O CIEPŁE POSADKI W PZD.
          ZARÓWNO W WARSZAWIE,JAK I NA PROWINCJI.
          PZD NIC NIE ROBI DLA DOBRA DZIAŁKOWICZÓW.
          WPROST PRZECIWNIE.
        • Gość: działkowicz Re: Początek wojny o działki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 07:42
          WIADOMOŚĆ DO J.G .RĘCĘ PRECZ OD OGRODÓW DZIAŁKOWYCH, A SCHABOWY CI NIE
          ŚMIERDZI .A TWOJE NIE MYTE NOGI PACHNĄ KWAIATKAMI , A MOŻE CI ZARZĄD LEWUSIE
          ZABRAŁ DZIAŁKE ? A TAKIE OGRODY TO SĄ TYLKO W BIAŁYMSTOKU
          • Gość: Jurek53 Re: Początek wojny o działki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 16:43
            Jeżeli stać Cię na inwektywy, a nie na rzeczową dyskusję, to może faktycznie Ty
            już lepiej uprawiaj tę swoją działkę. J.G.
      • Gość: kujawianka Re: Początek wojny o działki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 00:06
        nareszcie ucieszylabym sie ze nie bede placila haracz a bam byla na swoim i
        nikt by sie namnie nie dorabial a to sa zlodzieje i darmoziady unas tez sobie
        przywlaszczyli sobi ziemie i nawet nie poinformowali dzialkowcow precz znimi.
        • Gość: Stumpy Re: Początek wojny o działki IP: 80.51.176.* 23.11.04, 14:52
          a haracz ten to jest:
          działka nie może być większaniż 400m2
          roczna opłata za1 m2 = 0,12zł
          daje to kwotę 48zł rocznie!!!!
          z tej kwoty tylko 30 % jest odprowadzane tj.14,40 zł
      • Gość: hew działki im. S. Piłsudskiej IP: *.devs.futuro.pl 23.11.04, 00:10
        Podobno przed wojną był głód,nędza, bezrobocie
        i podobno m.in. z inicjatywy Pani Piłsudskiej
        zaczęto najbiedniejszym rozdawać działki
        aby mieli co do garnka włożyć.
        Po wojnie zakłady pracy dzieliły różne rzeczy,
        m.in. działki.
        Niech POD przyjmą imię Pani Piłsudskiej -
        dobroczyńczyni naszej a działek nikt nie ruszy.
        • Gość: erg samowzbudnik Re: działki im. S. Piłsudskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:25
          Najlepiej im. JPII i wtedy nikt nie ruszy chyba że czarni łape wyciagna na
          pomnik.
      • Gość: Normalny Re: Początek wojny o działki IP: *.acn.waw.pl 23.11.04, 00:39
        Ludzie, ten projekt jest do dupy. Działki ze stojącymi na nich kurnikami i
        grządkami trzeba wywalić na przedmieścia, a nie dawać beneficjentom PRL za
        darmo, by zaraz sklecili w centrach miast większe kurniki "sposobem
        gospodarczym". W żadnym cywilizowanym kraju na świecie nie ma działek
        pracowniczych w centrach miast (w Warszawie na Odyńca, Racławickiej,
        Waszyngtona etc.). I komuchy i populiści z PiSu chcą zdobyć trochę głosów
        ludzi, którzy myślą, że dostaną znów coś za darmo.
        • Gość: zdz Re: Początek wojny o działki IP: 217.17.35.* 23.11.04, 07:23
          Beneficjenci PRL "kupili" działki rekreacyjne nad jeziorami i postawili dacze.
          Działki w POD uprawiają głównie emeryci i renciści, których nie stać będzie na
          zapłacenie nawet w ratach kilku tysięcy zł. A działki funkcjonują nie tylko w
          Polsce, wystarczy pojechać choćby do zachodnich sąsiadów. Tam wszędzie działki
          są własnością miast i są ulokowane także w centrach. Samorządowcy doceniają ich
          rolę, może także dlatego , że nie ma tam PiS...
        • Gość: DZIAŁKOWICZ Re: Początek wojny o działki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 07:46
          DLACZEGO W CAŁEJ POLSCE NIENAWIDZĄ PSEUDO " WARSZAWIAKÓW"
        • Gość: DZIAŁKOWICZ Re: Początek wojny o działki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 07:52
          NORMALNY A MOŻE ZACZNIESZ DYSKUSJE NA TEMAT LIKWIDACJI DOTACJI Z
          NASZYCH PODATKÓW DLA PARTII TAM SĄ DARMOZJADY , SIEDZĄ W MAMRZE I
          MAJĄ DIETY , DACH NAD GŁOWĄ , OPIEKĘ ZDROWOTNĄ ZA NASZE PIENIĄDZE .
          NIE MASZ NIC DO ROBOTY ZAJMIJ SIĘ TYM LUB POMÓŻ BEZDOMNYM TO TEZ
          LUDZIE , NASI RODACY. WSTYDŹ SIE ZAPEWNE JESTEŚ KATOLIKIEM CZY BYŁYM I
          SEKRETARZEM WIODĄCEJ PARTII.
      • Gość: obywatel Re: Początek wojny o działki IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 23.11.04, 09:31
        prezes i inni którzy mają wynagrodzenia ze składek działkowców, bronią wynagrodzena a nie działkowców.
      • Gość: Gosia Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.net.pl / *.net.pl 23.11.04, 09:37
        Mam działkę od 20 lat w pięknym ogrodzie działkowym 30 km poza granicami
        miasta.Co roku użeram się ze starymi dziadkami z zarządu, bo nie podoba im się
        co mam przed płotem, za płotem (za wysokie krzewy, za wysokie ogrodzenie
        itp,itd). Niech to się wreszcie skończy ! Chcę na swojej działce mieć, to co mi
        się podoba, a nie na co pozwala jakiś regulamin pisany w siermiężnym
        socjalizmie lub stare dziadki z zarządu, dla których oczywiście są równi i
        równiejsi ( a najrówniejsi kumple z PZPR)! Wielu moich sąsiadów działkowiczów
        chciałoby mieć wreszcie działki na własność, założylibyśmy wspólnotę, a
        pieniądze z haraczu na zarząd w Warszawie wydalibyśmy np.na zatrudnienie stróża.
        • Gość: zdzisław Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 23.11.04, 13:11
          Gosiu, mam radę. Możesz kupić sobie działkę poza POD i tam ją uprawiać wg
          swojego widzi mi się. A Regulamin POD uchwalony został w 2004r. Warto wiedzieć
          i poczytać go zwłaszcza, gdy jest się działkowcem!!!
          • Gość: Gosia Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.net.pl / *.net.pl 23.11.04, 19:26
            Właśnie, kto uchwalił ten regulamin i po co ? Nie wystarczy nam w Polsce jedno
            prawo dla wszystkich, musi być odrębny regulamin dla działkowców? A poza tym
            jak już pisałam, dla jednych ten regulamin jest obowiazkowy dla innych nie...
            • Gość: Stumpy Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.crowley.pl 23.11.04, 20:26
              działki w POD nie są duże i blisko siebie, dlatego aby każdy mógł tam
              odpoczywać w ciszy i spokoju i nie wykręcał się od niezbędnych prac na rzecz
              całego ogrodu uchwalono regulamin
              • Gość: Gosia Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.net.pl / *.net.pl 23.11.04, 21:19
                Pokrętne myślenie, kwintesencja socjalizmu. Dziwne, że osiedla domków
                jednorodzinnych na działkach o powierzniach nie raz mniejszych niż powierzchnie
                działek pracowniczych, obywają się bez takich przepisów !
                Im wiecej przepisów, tym łajdactwa więcej!
                • Gość: Stumpy Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.crowley.pl 23.11.04, 21:43
                  Chyba jednak dobrze byłoby znać ten regulamin choćby po to aby wiedzieć czy
                  moga mi odebrać działkę i za co i jakie mam prawa i obowiązki jako
                  współużytkownik ogrodu działkowego, a zostawić w spokoju socjalizm który nie ma
                  nic wspólnego z ideom ogródków działkowych
                  • Gość: Gosia Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.net.pl / *.net.pl 23.11.04, 22:30
                    Nie ma sensu ta wymiana zdań. Rozmawiamy na równoległych płaszczyznach. Na
                    mojej podstawową wartością jest święte prawo własności i dlatego bardzo chętnie
                    wykupię swoją działkę. Jest wiele osób podobnie myślących i z takimi ogród
                    działkowy może zamienić się wręcz w ogród rajski. A jeśli ktoś na swojej
                    działce będzie chciał mieć łąkę po pas ? Jego wola, mi nic do tego, póki nie
                    robi niczego co zagraża mojemu zdrowiu czy życiu, czy nie zakłóca sąsiedzkich
                    stosunków. Jeśli by tak postępował, to od tego jest ogólnie obowiązujące prawo.
                    A gadki o rugowaniu mnie z ziemi, gdzie przez tyle lat włożyłam wiele serca, bo
                    nie zgadza się stosunek zasiewu pietruszki do marchewki, to paranoja i rozbój w
                    biały dzień. I oby osoby myślące w ten sposób odsunięto jak najszybciej od
                    majstrowania przy prawie w Polsce !
                    • krzywdam Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! 24.11.04, 07:31
                      mimo wszystko wydaje mi sie że nadajemy na tych samych falach a dzielą nas
                      tylko drobne szczegóły, gdyż ja również jestem za wykupem działek przez ich
                      właścicieli tylko,że pozostaje jeszcze sprawa gospodarowania całą
                      infrastrukturą ogrodów działkowych więc musi być jakieś przedstawicielstwo
                      obojętnie jak go nazwiemy które będzie w imieniu i pod kontrolą wszystkich
                      właścicieli tym mieniem zarządzało
                      • Gość: Gosia Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.net.pl / *.net.pl 24.11.04, 10:21
                        Wspólnota działkowa do spraw ogólnych czyli dróżek ogólnodostępnych,parkingów,
                        sieci wod-kan,elektryki ,strózowania itp, itd, ale wszystko zgodnie z ogólnie
                        obowiązującym prawem,a nie szczegółowym stworzonym specjalnie dla takiej
                        wspólnoty, bo to już rodzi nadużycia.
                        • krzywdam Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! 24.11.04, 11:08
                          Więc coraz zbliżej mimo, że na początku wydawało się,że się tak bardzo różnimy.

                          Nie zawsze w życiu korzystamy od razu z ogólnie dostępnego prawa tylko wpierw
                          próbujemy się "dogadać", a dopiero gdy to nie przynosi rezultatów korzystamy
                          z "usług instytucji mających reprezentować prawo" ,więc przyda się tutaj sąsiad
                          znający tak nas jak i specyfikę ogrodu, który pomoże nam się dogadać, prawda?

                          Wiadomo,że nie może tak być aby wszyscy dziłkowicze administrowali wspólnym
                          mieniem dlatego należy wybrać reprezentujące osoby i określić czego się od nich
                          oczekuje, prawda?
                          • Gość: Gosia Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.net.pl / *.net.pl 24.11.04, 11:46
                            Dogadywanie się poza prawem...? Nie bardzo mi to pasuje, wolę od razu zgodnie z
                            nim!
                            • krzywdam Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! 24.11.04, 14:25
                              Użyłem niefortunnego słowa "dogadywać" a chodziło mi o zastosowanie takiego
                              wariantu jak w umowach cywilno prawnych:
                              "wszelkie spory będą rozstrzygane w drodze negocjacji a gdy te nie przyniosą
                              rezultatu przez sąd......"
                              Tak na marginesie to kto nie miał nic do czynienia z Sądmi to może w nie wierzyć
                              a ja jednak bardziej bym wierzył w rozsądek zwaśnionych stron i dobrego
                              mediatora ;-)
                              • Gość: Gosia Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.net.pl / *.net.pl 24.11.04, 16:37
                                :)
                                • krzywdam Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! 24.11.04, 18:11
                                  :-)
        • Gość: Libra Re: Niech wypowiedzą sie posiadacze działek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 19:29
          Miałam ten sam problem z działaczami, drzewa zbyt wysokie, za dużo trawy za
          mało warzyw, wiecznie mieli coś do powiedzenia. Zrezygnowałam z działki, miałam
          dosyć twardogłowych.
          • Gość: hew działki im. S. Piłsudskiej IP: *.devs.futuro.pl 25.11.04, 19:37
            Jak Pani Marszałkowa Piłsudska miała na imię ????

            Niech POD przyjmą imię Pani Piłsudskiej -
            dobroczyńczyni naszej a działek nikt nie ruszy.


      • Gość: Zbyszek Re: Początek wojny o działki IP: *.168. / 217.96.24.* 23.11.04, 10:15
        Zabierając głos w dyskusji na temat wojny o działki, chciałem zwrócic uwagę
        Państwa na moje wyliczenia, które powinny otworzyć oczy tym którzy nie biorą
        pod uwagę faktu, ze głownie w tym wszystkim toczy się histeryczna walka
        działaczy zarzadu PZD o pieniądze płynące ze składek działkowców i o ciepłe
        posadki dla prezesa PZD Eugeniusza Kondrackiego i jego przydupasów.
        Przyjmując za podstawę, że w PZD dysponuje areałem 44 000 hektarów, co się
        przkłada na powierzchnię 44 milionów metrów kwadratowych, można wyliczyć że
        przy składce płaconej przez działkowca za metr kwadratowy 0,12zł daje to kwotę
        5 280 000 zł, z tej kwoty 35% przekazywane jest do okregowych i krajowych
        zarządów PZD, jest to kwota 1 848 000 zł.
        Pieniądze te są przeznaczane w większosci na odpowiednio wysokie płace członków
        zarządów na poszczególnych szczeblach oraz na tzw działalność statutową.
        Wydatki te kontrolują komisje rewizyjne, w skład których wchodza w wiekszosci
        przypadków stosnie wyselekcjonowani, ludzie ktorzy maja za zadanie nie robić
        krzywdy zarządzającej PZD czapie.
        Nie zależnie od wymienionych dochodów, pieniadze ze składek działkowców sa
        inwestowane w różne interesy min: sklepy ogrodnicze, wydawnictwa propagandowe
        (interes rodzinny Kondrackiego)które pod przymusem sa rozprowadzane w POD oraz
        inne przedsięwzięcia które służą wąskiej grupie ludzi z zarządów PZD.
        Ponadto ludzie ci korzystają z róznych form relaksu trwoniąc publiczne
        pieniedze działkowcow, organizując sympozja i szkolenia w drogich ośrodkach
        wypoczynkowych i przyzając sobie nawzajem okreslone nagrody finansowe.
        Biorac pod uwage powyższe, rodzi się pytanie, czy PZD jest obrońcą członków
        pracowniczych ogrodów działkowych - odpowiedzmy sobie na to pytanie sami.
        Według mnie i zdrowo myślących członków POD, już dawno nadszedł czas na
        głębokie zmiany tej skamienialiny socjalizmu.
        Ta struktura i tacy ludzie jak Kondracki i jego grono przydupasów dawno powinno
        być pozbawione władzy w związku a nawet odpowiedzieć karnie za wiele
        przekrentów które popełnili.
        Dlatego nie politykujmy i nie brońmy ani lewicy ani prawicy, bo oni dawno ponad
        nami podali sobie ręce i tylko co cztery lata przekazują sobie klucz od
        państwowej kasy i dalej nasz żłobia jak chca - przecież to widać i czuć.



      • Gość: Kwadraat Chce swoja dzialke!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 10:56
      • Gość: agga Re: Początek wojny o działki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 11:35
        Kochani Działkowicze! Na wstępie dodam, że mojego dziadka komuchy załatwiły w
        `48 tylko dlatego,że był pepeesiakiem od początku istnienia partii!! Dajmy
        spokój z tą mityczną kontynuacją tradycji socjaldamokratycznych przez komuchów,
        bo biedny dziadek w grobie obraca sie jak wiatrak! Zapewniam, że nie ma
        lepszego zabezpieczenia swoich interesów jak pełna, prawdziwa,
        niereglamentowana przez "czapy" działaczy WŁASNOŚĆ. Nikt Was wtedy nie sprzeda
        decyzją zbetoniałych działaczy, którzy teraz was szczują, aby nie stracić
        posadek. Przecież oni umieją tylko pasożytować. Zacytuję lubianego w tych
        gremiach tow. Wiesława, że to ludzie o "moralności alfonsa". A w ogóle, to co
        zrobiły komuchy z ideą spółdzielczości to chore! . Ludzie obudźcie się!
      • Gość: x Re: Początek wojny o działki IP: *.geod.agh.edu.pl 23.11.04, 12:25
        Ludzie, opamietajcie sie!
        Ogrodki dzialkowe tworzone kiedykolwiek na gruntach panstwowych, komunalnych,
        gminnych itd. - a nie na gruntach zakupionych (nie wywlaszczonych!) na wolnym
        rynku od prywatnego wlasciciela po wolnorynkowej cenie - sa tylko forma
        przechowania rezerwy gruntowej pod przyszle inwestycje!. NIE WOLNO nikogo na
        nich uwlaszczac, nie wolno sprzedawac ich inaczej niz na wolnym rynku po
        wolnorynkowej cenie. Kazde inne rozwiazanie jest po prostu kradzieza!
        A uzytkownicy dzialek niech sie ciesza i niech beda wdzieczni, ze przez jakis
        czas mieli gdzie sadzic kwiatki i pietruszke. I NIC WIECEJ. Jakiekolwiek
        inwestycje zrobili, domki postawili, drzewka czy krzewy posadzili - zrobili to
        dla wlasnej wygody i na wlasny uzytek NA CUDZYM GRUNCIE. Rozumiem, ze o
        rozpoczeciu inwestycji nalezy ich powiadomic z pewnym wyprzedzeniem, nie wiem
        co w tym wzgledzie stanowi prawo, ale chyba roczne wyprzedzenie wystarczy. No i
        oczywiscie, jesli wlasciciel tego zazada, grunt powinien zostac w tym czasie
        doprowadzony przez uzytkownikow do stanu sprzed zalozenia ogrodkow.
        PS. Uprawialem w zyciu kolejno trzy ogrodki w ciagu 40 lat, facetow ze Zwiazku
        Dzialkowcow etc. wspominam jak najgorzej, teraz ciesze sie wlasnym, odzyskanym
        kawalkiem ziemi.
        • Gość: Stumpy Re: Początek wojny o działki IP: 80.51.176.* 23.11.04, 14:37
          przywrócić stan pierwotny, czyli zamienić spowrotem w bagna, wysypiska i inne
          nieużytki jakie wpaniałomyślnie przydzielone zostały na tereny POD?
          czy oddać dobrowolnie zrekultywowane olbrzymim wysiłkiem fizycznym i finansowym
          działkowcow tereny?
        • Gość: ulka Re: Początek wojny o działki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.11.04, 12:33
          'grunt powinien zostać doprowadzony przez użytkowników do stanu sprzed
          założenia ogródków' - bzdury! to znaczy,że mam zawalić go gruzem i wykopać
          wielkie leje po bombach, tak? - bo w takim stanie był teren pod przyszłą moją
          działkę na Czerniakowie w Warszawie!A teraz, gdy tereny zostały uporządkowane
          przez działkowców, za ich własne pieniądze i wielkim nakładem pracy, to oddać
          je gminom za darmo pod inwestycje?
      • mirkakulik Re: Początek wojny o działki 23.11.04, 12:38
        Dziwie sie ,ze pisza niktorzy ,ze dzialki to relikt komunizmu.A te ktore
        ogladalam w Niemczech /nie chodzi o byle NRD!/to jaki to relikt?Jest ich
        sporo ,pieknie utrzymanych i jakos nikt nie dazy do ich likwidacji.Sa to tereny
        gminy i tam placa podatki.Nie wiem czy jest tam tez jakas "czapa"w postaci
        Krajowego Zwiazku Dzialkowcow,ale nie ma takich ciaglych zakusow na te tereny.A
        u nas od wyborow do wyborow.
        • imagistyk Re: Początek wojny o działki 23.11.04, 15:34
          To jest zemsta Kaczyńskich za nieudaną próbę przejęcia w 2003r terenów dziakowych.Ogrody działkowe mają więcej lat niż się co poniektórym zdaje.I istniały zanim Piłsudska została Marszałkową.Czym innym jest pozbycie się pana Kondrackiego i jego świty, a czym innym sprawa działek i działkowców.Tylko nieprzytomni mogą łgać ,że w PRL-u działki dostawali członkowie PZPR-u.Moim zdaniem Kaczyńskim chodzi o zrażenie do siebie kolejnej części społeczeństwa i wykazania,że potrafią tylko niszczyć."Gierkowska" historia z Muzeum Powstania Warszawskiego powinna otworzyć oczy warszawiakom .Chyba,że los Warszawy jest im obojętny.
          • Gość: zomo nie na temat IP: 80.48.245.* 23.11.04, 15:59
            7608055
      • Gość: gosc Re: Początek wojny o działki IP: *.molgen.mpg.de 23.11.04, 16:08
        Czy to oznacza, ze ogrodki dzialkowe w miastach zostana uwlaszczone,
        odsprzedane, a potem zamienione w place budowlane?
        • Gość: ulka Re: Początek wojny o działki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.11.04, 12:51
          właśnie na to się zanosi.obecnie ogródki działkowe stanowią pewną całość.po ich
          uwłaszczeniu staną się przedmiotem przetargu, nie wszystkich działkowców będzie
          stać na pokrycie kosztów uwłaszczenia, ponadto, zgodnie z prawem własności
          każdy będzie mógł użytkować swój ogród według własnego uznania, również
          prowadzić różnego typu działalność,wiele działek może być sprzedana pod
          prywatne inwestycje.gminy prawdopodobnie tylko na to czekają, aby nikt nie
          występował w obronie jednolitych ogrodów działkowych!
      • Gość: Hary - działkowiec Re: Początek wojny o działki IP: *.pol-net.com.pl 23.11.04, 17:52
        Z działkami są dwa problemy:
        • Gość: Kaziks Re: Początek wojny o działki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:05
          kamień z serca spada to powinno było być uwłaszczone przed 98rokiem bo
          Kondracki doprowadził do zniszczenia to co dopomagały zakłady śiatka dom
          dzialkowca oni tylko dawać 35% i nic w zamian żarli biednych ludzi pieniądze
          teraz stołki spod dupy uciekają to załatwia CO nic on to pozoruje bo się
          rodzinka nachapała a PiS to dobrze zrobił żeby te biedne emeryty dostali za
          parę zł i mieli własność
      • Gość: Rysiek Re: Początek wojny o działki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:32
        Nie jestem działaczem, ale zwykłym działkowcem.Chcę żeby zmiany, jezeli są
        konieczne były ewolucyjne, a nie rewolucyjne. Będzie to mozliwe, kiedy z
        dyskusji wyrzuci się całą politykę. Swoję racje polityczne wolę wyrażać w innym
        miejscu, a podczas dyskusji o działce chcę słyszec racje ekonomiczne nie tylko
        z perspektywy Warszawy, ale z perspektywy mniejszych miejscowości. Rysiek 48
        letni działkowiec ( posiadacz działki od 10 lat).
      • Gość: Hary - działkowiec Re: Początek wojny o działki IP: *.pol-net.com.pl 23.11.04, 18:52
        Z działkami są dwa problemy:
        1. PZD który powinien być natychmiast rozwiązany. Kamaryla z Kondrackim na
        czele uwiła sobie w Warszawie gniazdko (a właściwie barłóg) i zabiera
        działkowiczom 1/3 składek niewiele za to robiąc dla działkowiczów. Nie wiem czy
        wszyscy forumowicze wiedzą, że Kondracki już planował wybudowanie sobie pałacu
        w W-wie. Na szczęście 1999 rok zablokował te zapędy. Teraz znów lejąc krokodyle
        łzy w pseudo obronie biednych emerytów i rencistów broni swojego, królika i
        królika krewnych stołków (czytaj wysokich apanaży i pokrewnych profitów).
        2. Działki w żadnym wypadku nie powinny być sprzedawane użytkownikom, bo
        powstanie ogólny bajzel. Już z jednej wypowiedzi na tym forum ujawniły się
        chętki do sobiepaństwa, dowolności nasadzeń, wysokości płotów itp.
        Dobrym rozwiązaniem, i o to apeluję do PIS, Platformy i innych państwowo
        twórczych organizacji o uchwalenie ustawy przekazującej tereny działek
        samorządom gmin z klauzulą zakazu arbitralnego odbierania tych terenów
        użytkownikom - działkowcom. Działkowicze z mocy ustawy staliby się Wspólnotą
        Ogrodu Działkowego (WOD), która musiałaby uchwalić Statut Ogrodu(Regulamin),
        wybrać Zarząd i Komisję Rewizyjną, zarejestrować i uzyskać NIP i Regon. Można
        skorzystać z dotychczasowych doświadczeń Wspólnot mieszkaniowych i
        działkowiczów. Każdy zwarty teren byłby samodzielną WOD. Właścicielem gruntu
        byłaby gmina w której radni to osoby wybierane również przez działkowiczów,
        więc przy stabilizacji samorządów, radni ci będą dbać o interesy swojego
        elektoratu.
        Rzeczywiście nienormalną rzeczą są działki w środku miast, co blokuje sensowne
        wykorzystanie tych terenów. Ale i tu w ustawie można byłoby zawrzeć stosowne
        postanowienia:
        Gmina mogła by przejąć te tereny po spełnieniu następujących warunków:
        1)Z wyprzedzeniem dwu letnim poinformować, że na tereny te ma inwestora który
        te grunty chce zakupić
        2)Zagwarantować odpowiedni areał pod działki na obrzeżu miasta/wsi dla chętnych
        działkowiczów likwidowanych działek
        3)Grunt mogła by przejąć po prawomocnej uchwale WOD podjętej przez 80%
        działkowiczów (zakładam, że tyle rozsądnych działkowiczów by się znalazło, a
        tych 20% pieniaczy można byłoby pominąć -proporcje do dyskusji)
        4) Inwestor zakupujący grunt po działkowcach w drodze przetargowej (duży wpływ
        gotówki dla gminy) byłby zobowiązany do zapłacenia działkowiczom za poczynione
        przez nich inwestycje (w/g wyceny rzeczoznawcy) oraz do usunięcia pozostałości
        po działkowiczach i przygotowania terenu pod swoją inwestycję
        5) Wpływy finansowe gmina podzieliła by dla siebie np 90% i 10% do podziału dla
        działkowiczów (inne proporcje do dyskusji) oprócz stosownych odszkodowań jak
        wyżej. Będzie to zachętą dla niezdecydowanych działkowiczów, aby nie blokowali
        decyzji.
        Takie rozwiązanie załatwia wiele trudnych spraw: atrakcyjne miastotwórcze
        tereny będą sensownie wykorzystane; działkowicze zostaną zaspokojeni w swoich
        roszczeniach no i zysków ze sprzedaży gruntów nie zawłaszczy nomenklaturowy
        PZD - pozostaną one i będą wykorzystane przez gminę na rzecz swoich członków.
        Przecież uwłaszczenie POD na gruntach działkowych to był wstę do lewych
        interesów. Gdyby SLD dalej rządziła to tego by doszło, podobno już gdzieś w
        kraju takie przypadki były.
        Bzdurą jest twierdzenie nomenklatury PZD że działki zamienią się w bałagan.
        Popatrzcie na Wspólnoty mieszkaniowe: dawniej budynki zarządzane przez zakłady
        pracy i zakłady komunalne niszczały, nic albo prawie nic nie robiono na rzecz
        ich utrzymania - mały brak rynny zamieniał się z czasem w brak tynków i
        zawilgocenia mieszkań, nieszczelności dachów istniały miesiącami lub latami,
        instalacje techniczne urągające przepisom i bezpieczeństwu mieszkańców itp itd
        Gdy zarząd wzięły w swoje ręce Wspólnoty, to przy tych samych opłatach
        doprowadzają swoje budynki do coraz lepszego stanu, dbają o czystość, o
        gospodarskie wydawanie swoich pieniędzy, usterki są usuwane błyskawicznie.
        Żadnych haraczy na biurokratyczne zewnętrzne czapy. To samo będzie z
        działkowiczami, to oni sami dziś decydują o swoim ogrodzie - tyle że są
        okradani z 1/3 swoich składek na rzecz bezproduktywnej -jak to mówili komuniści-
        nadbudowy. Gdy ustawowo zapewni się im samodzielne istnienie to działki będą
        lepsze niż dziś, bo będzie więcej środków finansowych skierowanych bezpośrednio
        na działki.
        • Gość: Stumpy Re: Początek wojny o działki IP: *.crowley.pl 23.11.04, 21:26
          1.a/co szaregowego dzałkowca zainteresowanego uprawą swojej działki interesuje
          życie prywatne Kondrackiego
          b/strasznie wysokie muszą być jego apanaże skoro jak wcześniej wyliczył jeden z
          Forumowiczów cała suma odprowdzana na POD wynosi około 2mln w skali roku z
          czego utrzymują się Zarządy Wojewódzkie i Zarząd Centralny
          2.a/w obecnej sytuacji poszczególne ogrody mają statuty,Zarząd, Komisje itp i
          jak potrafią z tego robić użytek to nie ma na działkach bałaganu a jeżeli nie
          potrafia się zorganizować to czy to będzie Wspólnota czy jeszcze jakiś inny
          stwór sytuacji nie zmieni się w tym ogrodzie.
          b/w wiekszości wypadków działkowicze głosują w innych rejonach niż znajduja sie
          ich ogrody działkowe zwłaszcza jeżeli są one usytuowane na peryferiach miast
          3.Dobrze działające ogrody działkowe nie potrzebuja finansowej pomocy od Gmin
          4.Zwracam uwagę że obecnie są dwa rodzaje działek:
          działki w stałych ogrodach i tutaj działkowicze są raczej spokojni o nie,
          oraz tzw.działki czasowe na terenech przeznaczonych pod inwestycje
          gdzie od momentu zakładania działki wiadomo jaki jest jej żywot
          a zasady odbierania poszczegolnych działek są statutowo unormowane wiekszy
          problem mogłby być przy likwidowaniu całych ogrodów /stałych/
          5.Bzdurą jest twierdzenie że w Pracowniczych Ogrodach Działkowych rządzi jakaś
          nomenklatura, chyba że działkowicze tego całego ogrodu stanowią nomenklaturę i
          z niej wybiorą Zarząd i Komisje.
          Prawdą jest natomiast że działkowicze nie chcą wybierać ani być wybierani do
          struktur organizacyjnych /jest to praca społeczna/,a następnie narzekaja że
          ogród jest źle zarządzany.

          Reasumując wydaje mi sie że zmieniajac prawo własności i pozostawiając
          dotychczasowe zasady gospodarowania wspólnym mieniem danego ogrodu dokonując
          tylko drobnych korekt zwiazanych ze zmiana prawa wlasności tylko może pomóc
          wszystkim działkowcom
      • z.potocki Re: Początek wojny o działki 25.11.04, 19:17
        to jest kolejne s..synstwo tych uspionych czeronoarmistow.
        Komu i do czego ci faceci sa potrzebni. Dokladnie tak samo jak w spoldzielniach
        mieszkaniowych banda starych repow bez pojecia o czymkolwiek i wciska biednemu
        tlumowi kit ze bez nich wszystko zginie. To powinno byc rozwiazane ustawowo,
        nawet jesli zwiazek wygra te bitwe.
        DOSC S..SYNOW BIUROKRATOW GNJI NISZCZACYCH LUDZKA AKTYWNOSC
      • Gość: hew działki im. S. Piłsudskiej IP: *.devs.futuro.pl 25.11.04, 19:40

        Jak Pani Marszałkowa Piłsudska miała na imię ????

        Niech POD przyjmą imię Pani Piłsudskiej -
        dobroczyńczyni naszej a działek nikt nie ruszy.


      • Gość: v2l Re: Początek wojny o działki IP: 82.112.197.* 30.11.04, 15:02
        Działka w raju
        W Tel Awiwie (2004r) zatrzymano 43-letniego rabina sprzedającego wiernym
        działki w raju.
        • Gość: Kazimierz Re: Początek wojny o działki IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.11.04, 17:56
          Gmina mogła by przejąć te tereny po spełnieniu następujących warunków:
          1)Z wyprzedzeniem dwu letnim poinformować, że na tereny te ma inwestora który
          te grunty chce zakupić
          2)Zagwarantować odpowiedni areał pod działki na obrzeżu miasta/wsi dla chętnych
          działkowiczów likwidowanych działek
          3)Grunt mogła by przejąć po prawomocnej uchwale WOD podjętej przez 80%
          działkowiczów (zakładam, że tyle rozsądnych działkowiczów by się znalazło, a
          tych 20% pieniaczy można byłoby pominąć -proporcje do dyskusji)
          4) Inwestor zakupujący grunt po działkowcach w drodze przetargowej (duży wpływ
          gotówki dla gminy) byłby zobowiązany do zapłacenia działkowiczom za poczynione
          przez nich inwestycje (w/g wyceny rzeczoznawcy) oraz do usunięcia pozostałości
          po działkowiczach i przygotowania terenu pod swoją inwestycję
          5) Wpływy finansowe gmina podzieliła by dla siebie np 90% i 10% do podziału dla
          działkowiczów (inne proporcje do dyskusji) oprócz stosownych odszkodowań jak
          wyżej. Będzie to zachętą dla niezdecydowanych działkowiczów, aby nie blokowali
          decyzji.
          ==============================
          Jak widać powyżej, jeden z ochotników na tereny po ogrodach działkowych,
          wyjawił prawdziwe zamiary PiS "uszczęśliwienia" działkowców. Zrobił to zapewne
          z nieświadomości, że działkowcy znają te zamierzenia od dawna. Pomijam tu
          sposób podziału "wpływów", 90% : 10%. A czemu szanowny "dobroczyńca" nie
          wspomniał o kosztach jakie musiałby ponieść działkowiec, wykupując SWOJĄ
          działkę?. Czy ktoś z "dobroczyńców" zapytał szeregowych działkowców o ich
          zdanie?, jaka krzywda im się dzieje będąc członkami Związku?, kto i za ile
          będzie koordynował/zarządzał własnością wspólną, infrastrukturą?. Co z naszym
          dotychczasowym majątkiem powstałym z naszych składek?. Wy mówicie o
          sprawiedliwości?, o prawie?. Kto Was upoważnił do dysponowania naszą
          własnością?. Chcecie nas obdarować naszym, ciężko wypracowanym dorobkiem
          naszego życia?. Chcecie nas "uwłaszczać" tym co jest nam zagwarantowane ustawą
          z 6 maja 1981r.?. Zajmijcie się ciężką dolą bezrobotnych, bezdomnych i
          uzdrawianiem tak myślących jak Wy.
          • kael64 Re: Początek wojny o działki 02.12.04, 16:56
            W dniu 2 grudnia 2004 roku w nr 282.4693 "Gazety Wyborczej", na
            stronie 17 opublikowano artykuł Marka Wielgo, na temat uwłaszczenia
            dzialkowców.
            Moim zdaniem jest to jeden z lepszych głosów w tej sprawie i każdy
            działkowiec powinien go przeczytać. Dla ułatwienia, przeniosłem w
            całości tekst na naszą stronę. Myślę, że "Gazeta" nie będzie mi
            tego miała za złe - zapraszam do lektury.
            www.slazaczka.webpark.pl/rozne.html
      • Gość: działkowiec Re: Początek wojny o działki IP: *.wbp.olsztyn.pl 31.03.05, 13:55
        Polski Związek Działkowców to organizacja przestępcza, która już dawno powinna
        przestać istnieć, jak ustawa może powołać do życia takie twory antyludzkie
        jakim jest PZD. Istnienie PZD to zbrodnia w czaszach demokracji.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja