Gość: Szukam
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.03.05, 22:43
Ludzie, którzy interesują się rynkiem nieruchomości wiedzą,że agencje
nieruchomości pobierają ok. 3% prowizji od każedej ze stron transakcji kupna-
sprzedaży. Ale ja zastanawiam się, czy za to, co "wyprawiają" nie powinny nam
klientom dopłacać.. :)Po pierwsze: agent defacto nie szuka dla klienta
mieszkania, bo to, że ja znajdę ogłoszenie np. w gazecie i sama zadzwonię do
agenta, a on łaskawie po 2 tygodniach skontaktuje się ze sprzedającym -to
chyba nie można nazwać szukaniem ofert. Ale skontaktować to on się może tylko
wtedy, jak ogłoszenie będzie jakimś cudem aktualne -bo 90% ogłoszeń
umieszczanych przez agencje w necie lub gazetach jest nieaktualne. No może
przesadzam, bo rozmowa wygląda przeważnie tak: jeśli interesujące mnie
ogłoszenie to np. 43m, na Gocławiu, za cenę 159 tys. zł, z 1985r., to jest
ono nieaktualne, ale agencja ma podobne: 60m, na Ochocie za 220 tys. zł, z
1960r. -podobne....czyli jakby "aktualne inaczej" :)) Ale nawet jak uda się z
jakimś jednym mieszkaniem na tysiąc i uda się je obejrzeć z agentem,
to "przyzwoity" klient powinien to pierwsze i jedyne mieszkanie od razu
kupić -bo agentowi nie starczy sił i ochoty na pokazanie następnego.
A nie wiem, czy wiecie, ale teoretycznie agent powinien negocjować dla nas
cenę -przynajmniej tak jest w europie, bo u nas to jeszcze nie słyszałam.
Powinien też wiedzieć, co ma w ofercie... bo ja rozmawiając na temat
wybranych mieszkań chyba z tysiac razy usłyszałam "nie wiem", "podobno", "tak
powiedział właściciel" i najbardziej optymistyczne "mogę się dowiedzieć
niebawem".... to "niebawem" zazwyczaj nigdy nie następuje.
Więc sami powiedzcie, czy za takie traktowanie nie powinni dopłacać :) Aha i
pragnę zauważyć, że miałam "takie kontakty" z kilkadziesięcioma agencjami w W-
wie, więc teoria, że akurat trafiłam na złą -nie działa.
Domyślam się, że agentom, którzy "urzędują" na tym forum się to nie spodoba i
mogę sobie wyobrazić ich komentarze, więc z góry za nie dziękuję i proszę
tylko o ewentualne komentarze "bezpośrednio" :)). Jak to się mówi: "AGENCJOM
DZIĘKUJEMY"
Pozdrawiam wszystkich poszukujących mieszkań :)