Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      własność hipoteczna raz jeszcze

    IP: 157.25.31.* 31.03.05, 13:56
    Witam,

    Niestety niedawny wątek <forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
    f=25&w=20948421&v=2&s=0> nie rozjaśnił zbytnio tej kwestii.
    Otóż pośrednik oferuje mieszkanie w atrakcyjnej cenie z zaznaczeniem, ze jest
    to "własność hipoteczna", chodzi o mieszkanie spółdzielcze, sprawa gruntu na
    którym stoi budynek nie jest uregulowana.
    Czym różni się to od sółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu?
    Gdzie jest pułapka? czy dla przykałdu może to oznaczać, że grunt nie jest
    wykupiony przez spółdzienię i może skończyć się nawet rozbiórką tego budynku?

    Czego mam szukać w google? bo po wpisaniu "własność hipoteczna" dostaję tylko
    oferty lub niewiele wyjaśniające notatki.

    pozdrawiam
    Agnieszka
      • zegmarek Re: własność hipoteczna raz jeszcze 31.03.05, 16:19
        Własność hipoteczna to potoczne określenie nieruchomości na gruncie własnym lub
        udział w gruncie.
        Spółdzielczy lokal na prawach własności nie posiada udziału w gruncie, nie
        jest więc nieruchomością lokalowa. Różni się od mieszkania lokatorskiego
        tym ,że prawo to jest prawem zbywalnym.
        Zawsze się zastanawiam co by było , gdyby spółdzielnia prowadząca działalność
        developerską została postawiona w stan upadłości. Przecież lokale wchodzą w
        majątek spółdzielni. Ale to już temat dla prawnika specjalisty od prawa
        spółdzielczego. Może taki się tu znajdzie i wyrazi swoją opinię
      • Gość: AXN Re: własność hipoteczna raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 19:10
        Drogi panie Zegmarku nie jest to majatek spoldzielni tylko jest to majatek
        spoldzielcow, czyli czlonkow spoldzielni mieszkaniowej.
        Co dotyczy zapytania pani, to rozrozniamy dwa prawa lokalowe w spoldzielni:
        1) spoldzielcze lokatorskie prawo do lokalu, co oznacza ze jest pani tylko
        najemca tego lokalu od spoldzielni.

        2) spoldzielcze wlasnosciowe prawo do lokalu, co oznacza ze jest pani
        wlascicielem lokalu bez zadnych praw w procentach do udzialu w gruncie.

        Jesli chodzi o to co posrednik oferuje to moze oferowac wlasnosc hipoteczna
        dotyczaca mieszkania spoldzielczego, poniewaz w latach 2002 nie wiadomo bylo co
        bedzie ze spoldzielniami mieszkaniowymi i niektore spoldzielnie sprzedawaly
        mieszkania jako wlasnosc hipoteczna, oczywiscie jesli byli wlascicielami gruntu
        na ktorym pobudowano blok. Tak wlasnie jest na niektorych osiedlach w
        Warszawie, ze mieszkancy kupili jako wlasnosc spoldzielcza, a niektorzy jako
        wlasnosc hipoteczna, ale nadal zarzadzaniem zajmuje sie spoldzielnia
        mieszkaniowa. Roznica jest oczywiscie w czynszu poniewaz spoldzielcy maja
        mniejsze czynsze.
        • zegmarek Re: własność hipoteczna raz jeszcze 01.04.05, 07:52
          Masło maślane majątek spóldzieli to majatek spóldzielców.
          • Gość: AXN Re: własność hipoteczna raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 09:45
            Nie jest to maslo maslane tylko pan jako fachowiec powinien pisac szczegolowo,
            a nie ogolnie. Nie kazdy moze rozumiec ze majatek spoldzielni to tak naprawde
            jest to majatek czlonkow spoldzielni, widac ze nigdy pan nie czytal statutow
            spoldzielni mieszkaniowych. Widac ze pan majac licencje posrednika chce sie
            pokazac jako najlepszy fachowiec, ale licencja to nie wszystko i niech pan juz
            na forum nie chwali sie swoja licencja 2006 bo sprawdzajac ja w Stowarzyszeniu
            to pan nie zdawal egzaminow tylko dostal pan ta licencje dlatego ze pracowal
            pan jako agent przed 1997 r, a to nie znaczy ze jest pan wielkim fachowcem, bo
            wiekszosc co dostala licencje, to teraz nie przeszli by egzaminow. Zreszta z
            panem ja juz nie rozmawiam, tylko odpisywalem pani Gieni.
            • zegmarek Re: własność hipoteczna raz jeszcze 01.04.05, 13:14
              Krytyka zawsze boli. Odpowiedziałem tylko na akapit skierowany do mnie.
              Spółdzielnia dziecinko to osobowość prawna. Podlega takim samym rygorom
              likwidacyjnym jak inne osoby prawne. Czyli najpierw zaspokojenie roszczeń
              wierzycieli a dopiero na końcu członków spółdzielni. Statut to jest tylko część
              przepisów. Jeżeli chodzi o licencję to mam ją z nadania , jednak znam bardzo
              wiele osób, które uzyskały ją w drodze egzaminu a ciągle nie wiedzą ,że
              mieszkanie spółdzielcze jest prawem ograniczonym. I wcale ten lokal nie jest
              własnością tej osoby , która to prawo nabyła. Własnością stanie dopiero z
              chwilą sprzedaży odpowiedniego udziału w częściach wspólnych w tym również w
              gruncie.
              • Gość: Anna Re: własność hipoteczna raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 23:35
                Ale cos pan szanowny Zygmarku sam sobie zaprzecza. Prawo do lokalu
                spoldzielczego wlasnosciowego jest wlasnoscia tylko ze wlasnie z prawem
                ograniczonym, ale napewno jest wlasnoscią. Ale tu chodzilo o kredyt zaciagniety
                przez spoldzielnie i chyba pan wie jako znawca, ze juz od kilku lat
                spoldzielnia bez zgody czlonkow spoldzielni nie moze zastawiac gruntow, ale pan
                majac licencje z nadania moze nie wiedziec bo wy zyjecie przepisami z dawnych
                lat.
                • zegmarek Re: własność hipoteczna raz jeszcze 02.04.05, 09:40
                  Mówimy o wielu róznych sprawach. Mieszkanie jest własnością spółdzielni. A
                  obracamy tylko prawem. Natomiast nic nie wypowiadałem się na temat kredytu na
                  działce. Ale jak ktoś nie ma argumentów używa epitetów
                  • Gość: Radek Re: własność hipoteczna raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 11:18
                    Drogi kolego mam do ciebie prosbe, abys naprawde nie odpowiadal ludziom takich
                    glupot w sprawie wlasnosci. Mieszkanie spoldzielcze wlasnosciowe nie jest
                    wlasnoscia spoldzielni, tylko tego kto je kupil oczywiscie z prawem
                    ograniczonym. W razie sprzedazy mieszkania przez wlasciciela spoldzielnia ma
                    mozliwosc pierwokupu tej nieruchomosci. Jezeli nie znasz prawa o
                    nieruchomosciach to zapraszam cie na szkolenie do kancelarii Notarialnej.
                    Rozrozniamy 2 rodzaje wlasnosci:
                    1) "wlasnosc z prawem ograniczonym" - to mieszkanie spoldzielcze wlasnosciowe
                    albo z ksiega wieczysta lub bez.

                    2) "Pelna wlasnosc" - jak to nazywacie nieruchomosc hipoteczna.

                    Wiec mam prosbe do ciebie zebys ludziom nie mieszal w glowie bo kazdy pomysli
                    ze kupil za pieniadze a nie jest jego taka nieruchomosc jak "spoldzielcze
                    wlasnosciowe".
                    Nie jestem przeciwy pracom agentow, ale to co ty wypisujesz o wlasnosci to
                    wydaje mi sie ze teraz nie dziwie sie ze ludzie tu piszacy mowia ze nie chca
                    kozystac z uslug takich agentow.
      • Gość: AXN Re: własność hipoteczna raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 19:13
        Pani Agnieszko jeszcze jedna sprawa, jesli nie ma uregulowanego stanu wlasnosci
        grunt to nie moze byc mieszkanie o wlasnosci hipotecznej.
        • Gość: AXN Re: własność hipoteczna raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 21:45
          Przepraszam ale to do pani Gieni a nie Agnieszki, moj blad przepraszam.
      • Gość: wszechwiedzący pytanie żle zadane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:10
        prosze zacytować dokładnie oferte agenta. Na pewno nie jest to sp.lokatorskie,
        bo takie prawo jest niezbywalne. Musi być wykupiny grunt, bo inaczej nie
        moznaby uzyc określenia hipoteczne. Podejrzewam jedna, ze jest to najzwyklejsze
        spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, ale z założona KW. To pewnie
        oznacza, że jest tam wpisana hipoteka (np będąca zabezpieczeniem kredytu). W
        niczym to nie pszeszkadza, ale trzebaby spardzić księgę i zażądać dokumentów o
        wysokości długu od wierzyciela hipotecznego. Posrednik na pewno to zrobi. Tak
        więc te pytania sa nie do forumowiczów, ale do prowadzącego Pania i
        odpowiedzialnego za transakcję posrednika (a nie maklera, który pokazuje
        mieszkania).
        Pozdrawiam
        PS I nie czepiajcie sie Zegmarka. Nie wazne jaki ma nr licencji. Chce pomóc. A
        że nie dość precyzyjnie? To nie praca habilitacyjna, tylko skrótowe siłą rzeczy
        krótkie myśli.
      • Gość: Bolo Re: własność hipoteczna raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:34
        Wlasnosc jest prawem, jezeli chodzi o nieruchomosc. Przeciez nieruchomosc to
        nie jest sprzedaz marchewki i nie sprzedaje jej, tylko jesli chodzi o
        nieruchomosc to sprzedaje sie prawo do nieruchomosci. W przypadku wlasnosci
        spoldzielczej sprzedaje sie ograniczone prawo rzeczowe do nieruchomosci. Patrz
        art. 244 KC!!!!!!!.
    Pełna wersja