Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik?

    IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.05, 12:18
    Czytam posty dotyczące pośredników i zastanawiam się co kieruje osobami
    korzystającymi z agencji.Wydatek związany z koniecznościa płacenia prowizji
    wobec olbrzymiego wydatku jakim jest zakup mieszkania przeraża mnie . Miesiac
    temu zaczełam szukać mieszkania - dałam kilka płatnych ogłoszeń do lokalej
    prasy, szczegółowo śledziłam ogłoszenia, wreszcie rozwiesiłam na
    interesujących mnie budynkach ogłoszenia - odzew był natychmiastowy -
    właściciele mieszkań do sprzedaży sami do mnie telefonowali. W ciągu miesiąca
    znalazłam wymarzona lokalizację, jestem na etapie kompletowania dokumentacji
    do notariusza. Formalności i sprawdzanie stanu prawnego to kilka dosłownie
    drobnych spraw (to żaden wysiłek wycieczka do zarządcy budynku lub spółdzielni
    mieszkaniowej i wydziału ksiąg wieczystych i ewentualnie urzedu miasta)
    Poswięciłam na poszukiwania niewielkie pieniążki i godzinę dziennie.
    Szanuję pracę pośredników ale niestety nie stac mnie na nich. Gdyby prowizja
    była rozsądniejsza - rzeczywiscie prosiłabym agencję o pomoc. A tak - jestem
    szczęśliwa, że udało mi sie zatrzymać pieniądze w kieszeni.
    Polecam samodzielne poszukiwania wszystkim kupującym.
    Obserwuj wątek
      • Gość: question mark Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 13:59
        Sama piszesz, że zakup mieszkania to ogromny wydatek, więc pozostaw
        dorosłym ludziom wybór. Nie zawsze formalności są proste, a stan prawny
        może się zmienić 1h przed podpisaniem aktu notarialnego!
        Zaznaczam, że NIE jestem pośrednikiem. Poza tym amatorszczyzna, która jest
        w Polsce plagą, akurat na tym polu zbiera żniwa. Ale gratuluję szczerze
        i pomyślności wszelkiej w nowym locum!
        • Gość: pproblem Znasz konkretne przykłady? IP: *.imp.gda.pl 09.04.05, 14:50
          > Poza tym amatorszczyzna, która jest
          > w Polsce plagą, akurat na tym polu zbiera żniwa.
          Naprawdę w Polsce plagą jest amatorszczyzna? i zbiera żniwa akurat na tym polu?
          Masz jakieś konkretne przykłady ,czy tak sobie piszesz aby pisać ?
          No cóż wiadomo ,że nie tylko na rynku nieruchomości każdy pośrednik zwieksza
          koszty transakcji. Jeżeli możesz uniknąc posrednika będziesz miał taniej.
          Pośrednictwo ma sens o ile ułatwia zawarcie transakcji. W pewnych wypadkach jest
          niezbędne. Jeżeli np wyjeżdżam i fizycznie sam nie jestem w stanie sprzedawać
          mieszkania to musze zlecić ta czynność jakiemuś pośrednikowi to zrozumiałe.
          Pytanie jest co zyskuje decydując się na agencje pośrednictwa za kilka tysięcy
          złotych , które muszę za to zapłacić? Jezeli zarowno sprzedajacy i kupujacy sa
          na miejscu to tak naprawdę pośrednik tylko im przeszkadza w zawarciu transakcji
          bo np żeby się spotkać to trzeba znalezc termin ktory odpowiada 3 stronom a nie
          tylko dwum. O ile sprzedający bez posrednika czasami się nie obejdzie z powidu
          wyjazdu jak pisałem to dla kupujących agencje posrednictwa jawią się jak
          drapieżcy czychający na ich pieniądze. Powiedzmy ,że jak zdecyduje się na
          wynajęcie agencji za par tysięcy złotych to czy mam jakieolwiek gwarancje ,że
          będe miał dostęp do "lepszych oferet niż szukająć samodzielnie ?
          Czy oszczędzę swój czas bo posrednik już za mnie obejrzał mieszkanie zrobił
          zdjęcia oddajace wiernie stan faktyczny również z mankamentami mieszkania?
          Na ogół pan pani obsługująca w agencji przeprasza ,że to akurat nie ona
          odwiedzała to lokum i aktualnmie jej wiedza ogranicza się do paru zdań
          zapisanych w ofercie.
          Tak naprawdę to zaniedługo agencje przestaną istnieć przynajmniej w takiej
          ilości jak to jest obecnie. Zamiast agencji przynajmniej dla kupujących lepszy
          byłby internetowy bank ogłoszeń z ofertami i wyszukiwarką rozpoznającą
          najważniejsze cechy oferty. Za korzystanie z tego banku opłata byłaby dużo
          mniejsza niż obecne parę tysięcy w agencji.
          • zegmarek Re: Znasz konkretne przykłady? 11.04.05, 10:16
            Stale ten sam problem i próba otwierania otwartych drzwi. Pośrednik jest dla
            osób , które pragną skorzystać z jego usług. Inne osoby maja wiele różnych
            możliwości. Dać ogłoszenie w prasie, czytać ogłoszenia na słupach, czytać
            portale internetowe i.tp. Wypowiadanie się za wszystkich jest nadużyciem.
            Lepiej by brzmiało ja nie potrzebuję pośrednika.
      • mar_elx lepiej samemu po amatorsku.... 09.04.05, 15:07
        ... szukać niż zdać się na AMATORA-POŚREDNIKA. Robiąć coś dla siebie -
        przynajmniej się staramy. A taki pośrednik ma w d.... Ja rozumiem, że warto
        zapłacić pośrednikowi, który nie tylko ZNAJDZIE mieszkanie, ale także zapewni
        obsługę notarialną i UDZIELI GWARANCJI co do stanu prawnego
        mieszkania/nieruchomosći. Gwarancji, ktoą DA SIĘ WYEGZEKWOWAĆ. Natomiast
        pośrednicy tylko ZNAJDUJĄ mieszkanie (i to nie zawsze) i umawiają wizytę u
        notariusza. Całą resztę, łącznie ze sprawdzeniam stanu prawnego, kredytem itp.
        trzeba i tak załatwić samemu. W dodatku notariusze nie stosują zniżek przy
        obsluydze przez agencję - przeciwnie, walą maksymalną taksę. Więc ZA CO SIĘ
        PYTAM ZA CO TA PROWIZJA?
        • Gość: Olo Re: lepiej samemu po amatorsku.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 16:14
          Drogi panie po pierwsze jesli chodzi o kredyt to posrednik moze pomoc w
          zaoferowaniu np. banku, ale nie moze zalatwiac tego kredytu sam to jest
          zrozumiale ale chyba nie dla pana. Po drugie to notariusze wcale nie wala jak
          pan to okreslil maksymalnych stawek i jesli chodzi o takse notarialna to mozna
          negocjowac z notariuszem, kwota taksy notarialnej w calej oplacie notarialnej
          szta oplat przy akcie notarialnym( podatek, vat, sąd) jest wieksza kwota niz
          sama taksa, ale o tym tez trzeba wiedziec. Ja jestem agentem nieruchomosci i
          powiem, ze wielu moich klientow skorzystalo ze znizek taksy notarialnej u
          notariusza z ktorego uslug korzystam. A jesli chodzi o sprawdzenie stanu
          prawnego to niech pan nie wypisuje glupot, bo notariusz tez sprawdza stan
          prawny i ksiege wieczysta przed sporzadzeniem aktu notarialnego, ale to tez
          trzeba wiedziec. Jeszcze jedno to to, ze co to znaczy "udziela gwarancji" co do
          stanu prawnego? Gwarancji mozna udzielac na artykuly a nie na prawo do
          własnosci. Samo sporzadzenie aktu notarialnego przez notariusza i po podpisaniu
          tego aktu daje panu gwarancje, ze teraz jest pan prawnym wlascicielem danej
          nieruchomosci. Agent nieruchomosci odpowiada za swoja pracę, a notariusz za
          swoją. Nie wiem po co ciagle piszecie na temat prowizji i agentow. Przeciez
          jest to zrozumiale , ze nikt was nie zmusza do tego. Sa tacy co kupuja
          bezposrednio i sa tacy co korzystaja z biur nieruchomosci. Tylko jesli tak
          ciagle macie pretensje do posrednikow to po co ciagle na forum zadajecie
          konkretne pytania zwiazane z obrotem nieruchomosci. Myslicie ze tu na forum to
          odpisuja wam w tych zapytaniach amatorzy? W wiekszosci pomocnych odpowiedzi
          jest od posrednikow.
          • Gość: życzliwy olo Re: lepiej samemu po amatorsku.... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 09.04.05, 18:01
            > Drogi panie po pierwsze jesli chodzi o kredyt to posrednik moze pomoc w
            > zaoferowaniu np. banku, ale nie moze zalatwiac tego kredytu

            To samo robią doradcy kredytowi więc pomoc pośredników w tym temacie sądzę że
            jest zbędna.

            > A jesli chodzi o sprawdzenie stanu
            > prawnego to niech pan nie wypisuje glupot, bo notariusz tez sprawdza stan
            > prawny i ksiege wieczysta przed sporzadzeniem aktu notarialnego, ale to tez
            > trzeba wiedziec.

            Zgadza się. Ale nie wszyscy wiedzą że notariusz często w ramach tej samej taksy
            może przygotować umowę przedwstępną i umowę ostateczną, wtedy pobiera 50% taksy
            przy umowie przedwstępnej a resztę przy akcie notarialnym. Trzeba tylko trochę
            poszukać, ale są tacy notariusze. Czyli obsługę prawną może w całości nam
            zapewnić notariusz bez udziału pośrednika i wtedy notariusz bierze
            odpowiedzialność za obie umowy.

            > Przeciez
            > jest to zrozumiale , ze nikt was nie zmusza do tego. Sa tacy co kupuja
            > bezposrednio i sa tacy co korzystaja z biur nieruchomosci.

            Tu się całkowicie zgadzam, tylko konia z rzędem temu kto np. w środowej gazecie
            w dodatku nieruchomości znajdzie ogłoszenie bezpośrednio od właściciela skoro
            nawet pośrednicy piszą że sprzedają bezpośrednio. Sami pośrednicy w tych
            wszystkich ogłoszeniach nie byli by w stanie nic znaleść gdyby nie kupowali
            ogłoszeń bezpośrednich od firm które te ogłoszenia wyszukują i za niewielką
            odpłatnością im udostępniają.

            Reasumując praktycznie rola pośredników ogranicza się znalezienia ogłoszenia w
            gazecie i do pokazania nieruchomości gdyż wszystkie pozostałe czynności jak
            kredyty, sprawdzanie stanu prawnego można załatwić u doradcy kredytowego,
            notariusza. Jeśli będzie można w jakiejś gazecie znaleść ogłoszenia
            nieruchomości bezpośrednio to wtedy pośrednik stanie się zbędny i być może
            pośrednicy wymrą jak dinozaury czego Państwu i sobie życzę.
            • zegmarek Re: lepiej samemu po amatorsku.... 11.04.05, 10:26
              Gość portalu: życzliwy olo napisał(a):

              > > Drogi panie po pierwsze jesli chodzi o kredyt to posrednik moze pomoc w
              > > zaoferowaniu np. banku, ale nie moze zalatwiac tego kredytu
              >
              > To samo robią doradcy kredytowi więc pomoc pośredników w tym temacie sądzę że
              > jest zbędna.
              >
              > > A jesli chodzi o sprawdzenie stanu
              > > prawnego to niech pan nie wypisuje glupot, bo notariusz tez sprawdza stan
              > > prawny i ksiege wieczysta przed sporzadzeniem aktu notarialnego, ale to t
              > ez
              > > trzeba wiedziec.
              >
              > Zgadza się. Ale nie wszyscy wiedzą że notariusz często w ramach tej samej
              taksy
              > może przygotować umowę przedwstępną i umowę ostateczną, wtedy pobiera 50%
              taksy
              > przy umowie przedwstępnej a resztę przy akcie notarialnym. Trzeba tylko trochę
              > poszukać, ale są tacy notariusze. Czyli obsługę prawną może w całości nam
              > zapewnić notariusz bez udziału pośrednika i wtedy notariusz bierze
              > odpowiedzialność za obie umowy.
              >
              > > Przeciez
              > > jest to zrozumiale , ze nikt was nie zmusza do tego. Sa tacy co kupuja
              > > bezposrednio i sa tacy co korzystaja z biur nieruchomosci.
              >
              > Tu się całkowicie zgadzam, tylko konia z rzędem temu kto np. w środowej
              gazecie
              > w dodatku nieruchomości znajdzie ogłoszenie bezpośrednio od właściciela skoro
              > nawet pośrednicy piszą że sprzedają bezpośrednio. Sami pośrednicy w tych
              > wszystkich ogłoszeniach nie byli by w stanie nic znaleść gdyby nie kupowali
              > ogłoszeń bezpośrednich od firm które te ogłoszenia wyszukują i za niewielką
              > odpłatnością im udostępniają.
              >
              Reasumując praktycznie rola pośredników ogranicza się znalezienia ogłoszenia w
              gazecie i do pokazania nieruchomości gdyż wszystkie pozostałe czynności jak
              > kredyty, sprawdzanie stanu prawnego można załatwić u doradcy kredytowego,
              > notariusza. Jeśli będzie można w jakiejś gazecie znaleść ogłoszenia
              > nieruchomości bezpośrednio to wtedy pośrednik stanie się zbędny i być może
              > pośrednicy wymrą jak dinozaury czego Państwu i sobie życzę.
              Jeśli nie wiem co piszę to piszę bzdury. Pośrednik jest zawodem uprawianym na
              całym świecie. Nie wymarł w USA , gdzie technika zrobiła większy postęp niż u
              nas. A ty zamiast składać takie dziwne życzenia po prostu nie korzystaj z
              agencji skoro nie stać cię na to. Z reszta myślę ,że taki geniusz nie
              potrzebuje pośrednika.


          • Gość: Mar Re: lepiej samemu po amatorsku.... IP: *.skorosze.2a.pl 09.04.05, 18:12
            > Drogi panie po pierwsze jesli chodzi o kredyt to posrednik moze pomoc w
            > zaoferowaniu np. banku, ale nie moze zalatwiac tego kredytu sam to jest
            > zrozumiale ale chyba nie dla pana.

            A niby dlaczego NIE??? Niby dlaczego pośrednik nie moze załatwić kredytu w
            banku? Przecież bank nie musi oglądać kredytobiorcy tylko jego dokumenty. Ale
            pośrednik woli siedzieć na d.. w biurze, a klient niech se załatwia. Nie ma
            przeszkód prawnych. Jak się kupuje samochód, to jakoś wszystko MOŻNA PRZED
            DEALERA załatwić - łaćznie z kredytem i ubezpieczeniem. Albo prze zdealera
            albio w komisie.

            > Po drugie to notariusze wcale nie wala jak
            > pan to okreslil maksymalnych stawek i jesli chodzi o takse notarialna to
            mozna
            > negocjowac z notariuszem, kwota taksy notarialnej w calej oplacie notarialnej
            > szta oplat przy akcie notarialnym( podatek, vat, sąd) jest wieksza kwota niz
            > sama taksa, ale o tym tez trzeba wiedziec.

            To ciekawe - NEGOCJOWAĆ? No to czegóż agenci nie negocjują. Chba że neghocjują
            prowizje od notaruiusza DLA SIEBIE. A powinni negocjować z korzysćią dla
            klienta. Jak pośrednik jest na procencie u notariusza, to w interesie
            pośrednika jest, żeby taksa była maksymalna.

            > A jesli chodzi o sprawdzenie stanu
            > prawnego to niech pan nie wypisuje glupot, bo notariusz tez sprawdza stan
            > prawny i ksiege wieczysta przed sporzadzeniem aktu notarialnego, ale to tez
            > trzeba wiedziec. Jeszcze jedno to to, ze co to znaczy "udziela gwarancji" co
            do
            >
            > stanu prawnego? Gwarancji mozna udzielac na artykuly a nie na prawo do
            > własnosci.

            A niby dlaczego NIE MOŻŃA. Bo w przepisach na to nie ma artykułu? To sam
            pośrednik powinien się poczuć odpowiedzialny jeżeli wpuści kleinta w maliny.
            ALe teraz gryby okazało się, że ktoś kupił mieszkanie nie od własciciela tylko
            od martwej duszy to pośrednik by się WYPIĄŁ na takiego klienta.

            > Samo sporzadzenie aktu notarialnego przez notariusza i po podpisaniu
            >
            > tego aktu daje panu gwarancje, ze teraz jest pan prawnym wlascicielem danej
            > nieruchomosci.

            Niekoniecznie. Jeżeli ktoś orżnie notariusza to po tyłku dostanie ten co kupił,
            a nie agent ani ni notariusz.

            > Agent nieruchomosci odpowiada za swoja pracę, a notariusz za
            > swoją. Nie wiem po co ciagle piszecie na temat prowizji i agentow. Przeciez
            > jest to zrozumiale , ze nikt was nie zmusza do tego.

            Oczywiście że nie. Ja też nie pisze tego co mi ślina na język przyniesie, ale
            sam sprzedawałem i kupowałem w życiu swoim to i owo i pamiętam jak
            mnie "obsłużono".

            > Sa tacy co kupuja
            > bezposrednio i sa tacy co korzystaja z biur nieruchomosci. Tylko jesli tak
            > ciagle macie pretensje do posrednikow to po co ciagle na forum zadajecie
            > konkretne pytania zwiazane z obrotem nieruchomosci. Myslicie ze tu na forum
            to odpisuja wam w tych zapytaniach amatorzy? W wiekszosci pomocnych odpowiedzi
            jest od posrednikow.

            Ja nie twierdzę, że wszyscy pośrednicy to złodzieje i nieroby. Przeciwnie -
            spotkałem paru takich, którzy się przykłądali do roboty - były to małe agencje,
            jednoosobowe lub rodzinne. Niestety Polanowski, Drągowski itp. zupełnie sobie
            nie radzą z może nieznyt zyskownymi, ale za to częstymi transakcjami. Już
            prędzej może licencjobiorcy Drągowskiego, jktóe w istocie są małymi firmami
            działającymi tylko pod szyldem molocha (znam taką jedna np. w Grodzisku Maz.)
              • Gość: Mar ty się puknij w łeb! IP: *.skorosze.2a.pl 10.04.05, 08:03
                Ja dla takiego dupka gdybymbyl agentem napewno nie pomaglbym przy uzyskaniu
                kredytu. Bo ty dla mnie czlowieku jestes chory piszac ze bank nie potrzebuje
                widziec komu daje kredyt tylko wystarcza papiero. Poprostu jestes IDIOTĄ KOLEGO.


                To uważasz, że CO JESZCZE oprócz dokumentów decyduje o tym czy mi udzielą
                kredytu???? Mój kolor włosów? Rozmiar buta, a moze powinienem pojawić się w
                banku OSOBIŚCIE żeby zrobić laskę dyrektorowi oddziału albo wyjodłować w
                dolinie kierowniczce działu kredytów?

                Ciekawe że przy kredycie samochodowym wszystko potrafi załatwić persnel dealera
                działający jak pośrednik kredytopwy w tej sytuacji, ale przy kupnie mieszkania
                to już to jest niemożliwe?
                • Gość: kredytobiorca. Re: ty się puknij w łeb! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 13:24
                  Ale widac kolego ze jednak jestes ciemny i to ty jestes idiotą. Nie mozna
                  porownywac kredytu na mieszkanie z kredytem na samochod. Dealer samochodowy
                  jest wlascicielem tego auta i w wiekszosci to oni daja ci bank a nie ty masz
                  wybor. Ty tak tu wypisujesz ze kazdy moglby wziac twoje papiery i zalatwiac
                  kredyt nawet z podpisaniem i odebraniem go. Czy u dealera tez ktos za ciebie
                  wszystko zalatwia wlacznie z odbiorem auta???. CZy tutaj na forum jeszcze sa
                  tacy jak ty madrzy? Naprawde przestan opisywac glupot. Znawco od kredytow.
                  • Gość: Mar a dlaczego nie możńa??? IP: *.skorosze.2a.pl 10.04.05, 13:43
                    Ale widac kolego ze jednak jestes ciemny i to ty jestes idiotą.

                    BEZ KOMENTARZA

                    Nie mozna
                    porownywac kredytu na mieszkanie z kredytem na samochod.

                    A NIBY DLACZEGO NIE MOŻNA??? KREDYT TO KREDYT.

                    Dealer samochodowy
                    jest wlascicielem tego auta i w wiekszosci to oni daja ci bank a nie ty masz
                    wybor.

                    KOMPLETNA BZDURA. DEALER ZWYKLE DYSPONUJE OFERTAMI KILKU BANKÓW, KTÓRE ZRESZTA
                    STARAJĄ SIĘ O TO, ŻEBY DEALER JE POLECAŁ.

                    Ty tak tu wypisujesz ze kazdy moglby wziac twoje papiery i zalatwiac
                    kredyt nawet z podpisaniem i odebraniem go.

                    PODPISAĆ MOŻNABY U POŚREDNIKA. KREDYTU NIE ODNIERA POŚREDNIK TYLKO JEST ON
                    WYPŁACANY SPRZEDAJĄCEMU MIESZKANIE. PODOBNIE W PRZYPADKU SAMOCHODU. KREDYT NIE
                    TRAFIA NA PRYWATNE KONTO PRACOWNIKA DEALERA ZAŁATWIAJĄCEGO KREDYTY TYLKO NA
                    KONTO DEALERA.

                    Czy u dealera tez ktos za ciebie
                    wszystko zalatwia wlacznie z odbiorem auta???.

                    NIE. OPRÓCZ ODNIORU AUTA. W PRZYPADKU KREDYTU MIESZKANIOWEGO BYŁOBY TO "OPRÓCZ
                    ODBIORU MIESZKANIA"


                    CZy tutaj na forum jeszcze sa tacy jak ty madrzy? Naprawde przestan opisywac
                    glupot. Znawco od kredytow.

                    A ŻEBYŚ WIEDZIAŁ, ŻE JESTEM ZNAWCĄ I DO TEGO W WYŻSZYM WYKSZTAŁĆENIEM, KTÓRE TO
                    POTWIERDZA.


                    Tylko ciasność łba nie pozwala wam pomyśleć, że COŚ MOŻNA ROBIĆ INACZEJ I
                    LEPIEJ niż robiło się DO TEJ PORY. Gdyby wszyscy ludzie mieli takie umysły jak
                    ty, do dalej siedzielibysmy na drzewach i żarli surowe mięso albo padlinę.

                    Wyjaśnię może jak krowie na graniczy o co mi chodzi:
                    - Pośrednik mógłby przyjać zaświadczenia o dochodach i poświadczone przez
                    siebie kopie dowodu tożsamosći, zaświadczenia z ZUS, US i wybrać bank, który
                    udzieli kredytu NAJTYANIEJ i/albo NAJSZYBCIEJ (w zależności od preferencji
                    klienta). Wam się nie mieści ciołki we łbie, że MOŻNA INACZEJ, a nie TAK JAK
                    WSZYSCY. Stado owiec, a raczej.... baranów.
                    • Gość: ww Re: a dlaczego nie możńa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 18:12
                      To ze ktos ma wyzsze wyksztalcenie to o niczym nie swiadczy. Znam bardzo duzo
                      matolow z wyzszym wyksztalceniem i sie tak bardzo nie chwalą tym swoim
                      wyksztalceniem. A wracajac do sprawy o kredycie to powiem panu z wyzszym
                      wyksztalceniem, ze posrednik nie jest po to aby biedakowi zalatwiac sprawy
                      kredytu, bo w wielu przypadkach sprzedajacy nie jest zainteresowany
                      kredytowcem. A jesli chodzi o wybor bankow u dealera to czy dealer volkswagena
                      lub audi tez daje ci wybor co do banku czy wylacznie przez "volkswagen-bank".
                      Wiec posluchaj maluski z wyzszym wyksztalceniem, nie badz taki we wszystkim
                      przemadrzaly. Wracajac do twojej odpowiedzi co do kredytu gdziew go podpisac to
                      od kiedy umowe kredytowa podpisuje sie u posrednika. Naprawde bez obrazy dla
                      innych ale jestes malot w 100%
                      • mar_elx Re: a dlaczego nie możńa??? 11.04.05, 01:16
                        Gość portalu: ww napisał(a):

                        > A wracajac do sprawy o kredycie to powiem panu z wyzszym
                        > wyksztalceniem, ze posrednik nie jest po to aby biedakowi zalatwiac sprawy
                        > kredytu, bo w wielu przypadkach sprzedajacy nie jest zainteresowany
                        > kredytowcem.

                        No tak, pośrednik jest PO TO, ZEBY WZIĄĆ PROWIZJĘ ZA NIC. A to że sprzedający
                        nie jest zainteresowany kredytowcem to już jest sprawa sprzedającego i jego
                        strata. Ale pośrednik, żeby mógł pośredniczy w SPRZEDAŻY, tyo mus też
                        pośredniczć w ZAKUPIE.


                        > A jesli chodzi o wybor bankow u dealera to czy dealer volkswagena
                        > lub audi tez daje ci wybor co do banku czy wylacznie przez "volkswagen-bank".

                        NIe wiem jak jest z VW czy Audi, ale Ford, Mitsubishi, Fiat i Opel proponują
                        nie tylko kredyty w Ford Bank czy Fiat bank, ale także w LG, GE, Lukas i
                        PekaoSA.

                        > Wiec posluchaj maluski z wyzszym wyksztalceniem, nie badz taki we wszystkim
                        > przemadrzaly. Wracajac do twojej odpowiedzi co do kredytu gdziew go podpisac
                        to
                        >
                        > od kiedy umowe kredytowa podpisuje sie u posrednika.

                        A czy jakiś przepis zakazuje, żeby ją podpisać u pośrednika? Przy kredytach
                        samochodowych WŁĄŚNIE SIĘ PODPISUJE U POŚREDNIKA.

                        Wam się lebnie nie chce pracwoać. W PRLu tkwicie po uszy.
                        • Gość: AXN Re: a dlaczego nie możńa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 18:43
                          >No tak, pośrednik jest PO TO, ZEBY WZIĄĆ PROWIZJĘ ZA NIC. A to że sprzedający
                          > nie jest zainteresowany kredytowcem to już jest sprawa sprzedającego i jego
                          > strata.

                          Drogi kolego nie wiem czy to jest tylko strata sprzedajacego, ale poprostu tak
                          samo i strach. Są przypadki ze kupujacy zglasza sie do notariusza i podpisuje
                          Akt Notarialny na kupno mieszkania placac kredytem z banku, tylko ze w umowie
                          kredytowej widnieja zapiski ze kredyt bedzie uruchomiony po spelnieniu pewnych
                          spraw i wystarczy ze kredytobiorca nie zalatwi tych spraw i wtedy sprzedajacy
                          nie widzi kasy za swoje mieszkanie i musi wtedy dochodzic sadownie do zwrotu
                          swojej wlasnosci. Wiadomo ze sa pewne art. prawne na to wyjscie ale po co ma
                          sie martwic o to sprzedajacy. Dlatego czesc klientow nie chce sprzedac swojej
                          wlasnosci kredytobiorcą. I tak na zakonczenie tej dyskusji to nie porownuj
                          kredytu samochodowego do kredytu na nieruchomosc. Podaj mi chociaz jeden bank
                          ktory dajac kredyt hipoteczny, umowe kredytowa podpisuje sie u posrednika a nie
                          w banku. Pan majac podpisana umowe kredytową z bankiem i podpisaną przez
                          dyrektora banku lub promese kredytową dopiero zglasza sie do notariusza w celu
                          podpisania aktu notarialnego.
                          • Gość: Mar Re: a dlaczego nie możńa??? IP: *.skorosze.2a.pl 11.04.05, 18:53
                            1. Zatem pośrenik mógłby się postarać za te swoje 3%, żeby w umowie znalazły
                            się odpowiednie zapisy, które zabezpieczą sprzedającego z jednej strony i
                            kupjącemu umośliwią wzięcie kredytu - z drugiej.

                            2. Fakt, że u pośredników od nieruchomości nie mozna załatwić niczego z bankiem
                            nie oznacza, że TAK BYĆ MUSI, ani że TAK BYĆ POWINNO. Jakoś coponiektózy
                            dewelperzy potrafią się dogadać z bankiem i notariuszem, żeby wszystko przezsło
                            w miarę gładko. Pośrednicy też by mogli się postarać, a nie narzekać, że
                            mają "zbyt wymagających klientów". Zresztą może warto faktycznie skończyć tyę
                            dyskusję o kredytach, bo po co brnąć w kolejną sprawę, kiedy pośrenicy nie
                            zawsze umieją zadowolić klienta w podstawowym zakresie - o bardziej
                            skomplikowanych transakcjach nie wspominając. NIe wymagałbym pełnej obsługi
                            kredytowej od jednoosobowej czy rodzinnej agencji, ale taki Polanowski czy inny
                            moloch (nie mowiąć już o pośrednikach działających na rynku nieruchomosć
                            komercyjnych) mógłby się bardziej rozwinąc, a nie tylko prsegląać ogłoszenia w
                            gazecie.
          • drunner W kwestii stanu prawnego nieruchomosci 10.04.05, 16:18
            > Samo sporzadzenie aktu notarialnego przez notariusza i po podpisaniu
            > tego aktu daje panu gwarancje, ze teraz jest pan prawnym wlascicielem danej
            > nieruchomosci.
            To nie takie proste, gdyz po podpisaniu aktu wlascicielem mozna byc pol
            godziny. Jezeli zbywca jest oszustem, to pojdzie za 15 min. do innego
            notariusza i sprzeda raz jeszcze tę sama nieruchomosc (w koncu jest wciaz
            wlascicielem wg stanu prawnego ujawnionego w KW) i wlascicielem jest ktos inny,
            ale oszust moze jeszcze odwiedzic 10 notariuszy i z kwota np 2 milionow zlotych
            ulotnic sie zagranice. A pamietac nalezy, iz w takiej sytuacji wlasnosc nabywa
            ten ostatni z 11 oszukanych.
            Fakt ze notariusz (ściślej jego pracownik) sprawdza ksiege, czy ze sam nabywca
            czy posrednik to zrobia, nie uchroni przed oszustami. Niestety takie sa skutki
            rekojmi wiary publicznej ksiag wieczystych (art. 5 ustawy o KW i hipotece).
            Dlatego najlepiej kupowac od osoby znanej i zaufanej, wtedy nie potrzeba
            posrednika a wiadomo, ze znajomy nie powinien poleciec do 7 innych notariuszy i
            sprzedac nieruchomosc innym naiwnym.
            • Gość: Anna Re: W kwestii stanu prawnego nieruchomosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 21:36
              > To nie takie proste, gdyz po podpisaniu aktu wlascicielem mozna byc pol
              > godziny. Jezeli zbywca jest oszustem, to pojdzie za 15 min. do innego
              > notariusza i sprzeda raz jeszcze tę sama nieruchomosc (w koncu jest wciaz
              > wlascicielem wg stanu prawnego ujawnionego w KW) i wlascicielem jest ktos
              inny,ale oszust moze jeszcze odwiedzic 10 notariuszy i z kwota np 2 milionow
              zlotych ulotnic sie zagranice. A pamietac nalezy, iz w takiej sytuacji wlasnosc
              nabywa ten ostatni z 11 oszukanych.
              > Fakt ze notariusz (ściślej jego pracownik) sprawdza ksiege, czy ze sam
              nabywca
              > czy posrednik to zrobia, nie uchroni przed oszustami. Niestety takie sa
              skutki
              > rekojmi wiary publicznej ksiag wieczystych (art. 5 ustawy o KW i hipotece).
              > Dlatego najlepiej kupowac od osoby znanej i zaufanej, wtedy nie potrzeba
              > posrednika a wiadomo, ze znajomy nie powinien poleciec do 7 innych notariuszy.



              Patrzac w ten sposob to najlepiej wogole nie kupowac nieruchomosci, bo czy od
              znajomego czy mie i tak kazdy moze zrobic w taki sposob.
          • cleo_1 Re: lepiej samemu po amatorsku.... 04.05.05, 15:47
            "posrednik moze pomoc w zaoferowaniu np. banku, ale nie moze zalatwiac tego
            kredytu sam"

            a zatem jaka jest na tym polu funkcja posrednika, skoro nie moze (nie chce?)
            zalatwic formalnosci tak, aby klient tylko szedl podpisac umowe?

            "jesli chodzi o takse notarialna to mozna negocjowac z notariuszem"

            robi to Pan dla swojego klienta, czy tez "pomaga w zaoferowaniu notariusza", a
            o reszte - jak w przypadku kredytu - niech sie martwi klient?

            "notariusz tez sprawdza stan prawny i ksiege wieczysta przed sporzadzeniem aktu
            notarialnego"

            to prawda

            "Gwarancji mozna udzielac na artykuly a nie na prawo do własnosci"

            chyba chodzi o to, ze posrednik powinien ponosic materialna odpowiedzialnosc,
            jesli okazaloby sie, ze popelnil zabniedbanie, mowiac, ze ziemia (mieszkanie)
            jest "czysta", a taka nie jest. Posrednicy ZAWSZE zapewniaja o tym, ze wszystko
            jest OK> Raczej nigdy tego nie sprawdzaja. W takim razie po co zapewniaja? Zeby
            klient kupil. Jak sie okaze, ze cos jest nie tak, posrednik umywa z calym
            spokojem rece, "bo to nie jego dzialka gwarantowac o stanie prawnym" Wiec po co
            to robi?

            "Agent nieruchomosci odpowiada za swoja pracę, a notariusz za swoją"

            a zatem dlaczego agent miesza sie do wszystkich innyc prac?

            Chodzi, prosze Pana, o to, ze stosunek ceny do jakosci uslugi oferowanej przez
            posrednika ma sie do siebie nijak. Tylko o to. Jakby taka usluga kosztowala 50
            zl, nie narzekalby nikt, ale kosztuje kilka-kilkanascie tysiecy, a ma sie za to
            najczesciej wielkie nic, tylko zlude, ze ktos za nas cos zalatwi (bo tak mowi)
            i zdejmie ciezar odpowiedzialnosci za ewentualne bledy.
      • Gość: karolina2 Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 21:26
        Niestety w Gdańsku jest gazeta darmowych ogłoszeń anonse i mimo wszystko
        agencji jest mnóstwo. I działają. Widać nie wszyscy tak psioczą na agencje jak
        na tym forum. A tak w ogóle to wolna wola- nie chcesz nie korzystaj. Na całym
        świecie ludzie psioczą na agencje- gdzies się muszą wyżyć. Ostatecznie
        mechanicy i informatycy to też złodzieje.

        pozdrawiam

          • zegmarek Re: A kogo stać na wyrzucanie pieniędzy w błoto? 11.04.05, 10:30
            Gość portalu: pproblem napisał(a):

            > >Powiedz lepiej stara, że nie było
            > > cie stać
            > BEZ USŁUGI pośrednika można doskonale się obejść. Za te kilka tysięcy
            > zostawionych u pośrednika mozna zrobić mały remont lub kupić super meble do
            kuc
            > hni.
            Oczywiście ,że można. Tylko czy ktoś widział pośrednika z pistoletem ,
            mówiącego - Korzystaj albo strzelam -
            • Gość: rewolwerowiec pośrednik z pistoletem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 14:21
              Jasne, wszyscy posrednicy zmuszają Klientów, zeby korzystali z ich usług!
              Podobnie lekarze, adwokaci, geodeci .... Szkoda Pańskiego czasu, Panie Marku!
              Na tym forum dominują różne cwaniaczki, które nigdy nie dostana licencji (np z
              powodu wykształcenia)albo mają swoje interesiki (smieszne stronki www) i udaja
              bezstronnych, żeby wylać pomyje na głowę Pańskich kolegów. Pocieszające jest
              to, ze nikt właściciwie ich nie czyta. Pozdrawiam
              zadowolony z usług pośredników - Paweł
              • www.mieszkanie.info.pl bezpośrednik z czystym sumieniem 12.04.05, 10:48
                Nie jestem bezstronny.Jestem oszczędny.Nie lubię matołów lub cwaniaczków
                uważających się za pośredników;bo mających licencje.Nie nawidzę być traktowany
                jak gó..arz w sklepie alkoholowym.Mam dość agentów specjalnych trosk
                zapatrzonych w siebie jak w obrazek.Po swoich doświadczeniach z kilkoma agentami
                (w wynajmie) będę zachęcał innych do samodzielnego załatwiania spraw związanych
                z rynkiem nieruchomości POMIJAJĄC AGENCJE.Chwalicie rynki zachodnie (USA,Niemcy)
                a wy jeszcze nawet nie dorośliście do polskiego klienta.
                  • www.mieszkanie.info.pl Re: bezpośrednik z czystym sumieniem 12.04.05, 12:39
                    No właśnie nic nie rozumiesz.Absolutnie nie mam monopolu na wiedzę.Ale pewną
                    posiadam.Wg mnie nikt nie jest alfą i omegą.Ale te wasze reakcje na wypowiedzi i
                    dyskusje w jakie się wplątujecie to ... eeeechhh ... zupełny brak
                    profesjonalizmu.Co się tak trzęsiecie jak ktoś opisuje swoje kiepskie
                    doświadczenia z agentami? Dlaczego tak łatwo napotykamy tak wiele postów
                    obsmarowujących was jako obłudną klikę probującą zmienić wszystkie złe zdania na
                    swój temat? A co do mojej prymitywnej stronki... cóż,jednym się podoba ale nie
                    wszystkim musi.Wolę prymitywizm swojej stronki od prymitywizmu waszej obsługi.
                    • Gość: obiektywny do mieszkanie.info IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 14:55
                      Rzeczywiście stronka do dupy. Ofert jak na lekarstwo. Weż sie do roboty lepiej,
                      a nie trac czasu na wypisywanie gupotek, koleżko. A jak zmienisz nik, to wtedy
                      będzie mozna dopiero brac twoje wypowiedzi na poważnie. na razie stosujesz
                      prymitywna reklamę. Zreszta juz w forum nieruchomości ktos nazwał cię chamem.
                      To smutne. Pomysl o tym, zwłaszcza, ze nie jestes już anonimowy panie
                      Dolinkiewicz!!!!
                    • zegmarek Re: bezpośrednik z czystym sumieniem 12.04.05, 15:48
                      Nikt się nie trzęsie nad krytyką. Sam nieraz oberwałem od kolegów za wytykanie
                      błędów. Jednak co innego jest krytyka a co innego pisanie bzdur. Krytyka to
                      napisanie pośrednik Marek Obtułowicz nierzetelnie wywiązał się z przyjętych na
                      siebie obowiązków. Natomiast pisanie ,że pośrednik to złodziej, krwiopijca
                      biorący pieniądze za nic jest tyleż nie uprzejme co i głupie. Świadczy to tylko
                      o ignorancji dyskutanta, który nie mając zielonego pojęcia o czynnościach
                      jakie wykonuje pośrednik zabiera głos na forum. Jestem wstanie zrozumieć ,że
                      kogoś nie stać lub nie chce wydawać znacznych kwot na usługę pośrednika. Jednak
                      to go nie upoważnia by oczerniać pośrednika lub podważać sens jego pracy.
                      • Gość: rewolwerowiec dość obłudy i niesprawiedliwośći - będę strzelał!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 16:03
                        Panie Marku!
                        Gratuluję wystapienia z otwarta przyłbicą i uczciwych, jasnych wypowiedzi.
                        Zresztą na forum nieruchomości podobną walke stoczył pośrednik ze Szczecina,
                        który tez pod nazwiskiem walczył o merytoryczna krytykę. Niestety cwaniaczki
                        typu mieszkanie info vel smieszny bartoszek buduja swój biznesik na
                        niesprawiedliwych atakach. Ma Pan rację 100 %
                        jedni skorzystaja z usług pośrednika, inni nie. Wolny wybór. Ale te ataki są
                        głęboko niesprawiedliwe, o czym Pana zapewnia niezwiązany z rynkiem
                        nieruchomości, ale zadowolony z usług Pana kolegów w Zielonej Górze -
                        Rewolwerowiec
                    • Gość: BB Re: bezpośrednik z czystym sumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 20:19
                      CO DO OBSLUGI PRZEZ AGENTOW TO NIE MOZNA POWIEDZIEC ZE WSZYSCY SA PRYMITYWNI ,
                      ALE TWOJA STRONKA TO JEST JESZCZE GORSZA NIZ JAKAS OBSLUGA PRYMITYWNA. nAJPIERW
                      PODUCZ SIE TROSZKE CHOCIAZ W TWORZENIU STRONY INTERNETOWEJ A POTEM KURSIK O
                      NIERUCHOMOSCIACH. TYLKO NIE WIEM CZY STARCZY CI ZYCIA BO PATRZAC NA TWOJA
                      STRONE INTERNETOWA TO NAWET JAKBYS SIE UCZYL 100 LAT TWORZENIA STRONY TO I TAK
                      BEDZIE ZA MALO. ALE MOZE DOKONCZYSZ W INNYM WCIELENIU.
                    • Gość: BB www.mieszkanie.info.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 20:22
                      CO DO OBSLUGI PRZEZ AGENTOW TO NIE MOZNA POWIEDZIEC ZE WSZYSCY SA PRYMITYWNI ,
                      ALE TWOJA STRONKA TO JEST JESZCZE GORSZA NIZ JAKAS OBSLUGA PRYMITYWNA. NAJPIERW
                      PODUCZ SIE TROSZKE CHOCIAZ W TWORZENIU STRONY INTERNETOWEJ A POTEM KURSIK O
                      NIERUCHOMOSCIACH. TYLKO NIE WIEM CZY STARCZY CI ZYCIA BO PATRZAC NA TWOJA
                      STRONE INTERNETOWA TO NAWET JAKBYS SIE UCZYL 100 LAT TWORZENIA STRONY TO I TAK
                      BEDZIE ZA MALO. ALE MOZE DOKONCZYSZ TO W INNYM WCIELENIU.
                      • Gość: kontrola skarbowa Re: www.mieszkanie.info.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 20:40
                        A co to wogole za firma "PHU „NET”", ktora prowadzi strone
                        www.mieszkanie.info.pl, jak wlasciciel jest taki uczciwy i profesjonalista to
                        czemu brak pelnej nazwy firmy wlacznie z adresem i telefonem. Drogi kolego ty
                        poprostu czerpiesz zyski od ludzi ktorzy mysla ze ty im pomozesz w sprzedazy
                        nieruchomosci. To jesli agencje sa nieprofesjonalne to czemu nie ukrywaja
                        swoich siedzib, tak jak ty to robisz. Widac po tej stronce jaki z ciebie
                        kanciarz. Ale ja zdobede twoje dane i skieruje pismo do wlasciwego Urzedu
                        Skarbowego, bo masz w swoich zbiorach pewna nieruchomosc ktora juz dawno
                        zostala sprzedana przez profesjonalna agencje i dowiem sie w jaki sposob
                        wziales od wlasciciela kase za wstawienie ogloszenia i czy wystawiles F-re Vat.
                  • www.mieszkanie.info.pl Re: bezpośrednik z czystym sumieniem 13.04.05, 09:31
                    Ale wy jesteście żałośni!! hihihi

                    1.Stronka prymitywna? To nie korzystajcie:) A moze ode mnie zbieracie ogłoszenia
                    i wklejacie do swoich baz??!! hehe
                    2.Do "kontroli skarbowej"-Działam w internecie,więc po co klientom mój stały
                    adres?? Ja bezpośrednio nie pomagam w sprzedaży-ja czerpię zyski z ogłoszeń.Ale
                    to jakoś do was pośredników nie trafia.Jak mnie nazywasz kanciarzem-to przedstaw
                    dowody!!Aaa i jeszcze jedno:ja nie odpowiadam za treść zamieszczonych ogłoszeń.
                    3.Wkurza was mój nick? Cóż,tu akurat nikt nie zabrania używania edresu url jako
                    nick'u.
                    4.Nie piszę bzdur.Nie oczerniam z imienia i nazwiska tych,co mi nic nie
                    zrobili.Natomiast mam swoje zdanie o pośrednikach,ponieważ kiedyś korzystałem z
                    usług 4,czy pięciu agencji i to co mnie tam spotkało woła o pomstę do
                    nieba.Oczywiście nie mówię,że to akurat pośrednicy tu się udzielający są tymi
                    beee;ale jak się przejechałem na kilku agentach,to wyrobiłem sobię o ich pracy
                    opinię.Ale nie piszę,że Pan zegmarek to taki i taki,ponieważ nie mam dowodów i
                    mnie nie obsługiwał.Raczej wkurza mnie to,że chcecie oczyścić wszystkich
                    pośredników z zarzutów,jakie się pojawiają.
                    5.Dla mnie jest proste-nie chcesz korzystać z usług pośrednika,to nie
                    korzystaj!!Ja tak zrobiłem i nieźle na tym wyszedłem.Nie neguje tego zawodu,bo
                    zawsze znajdzie się ktoś,komu pośrednik będzie wręcz obligatoryjny przy
                    zawieraniu transakcji.
                    6.Dlaczego ktoś twierdzi,że buduję swój biznesik na niesprawiedliwych atakach?
                    Poproszę o przykłady.
                    7.Do BB-Ja się nie znam na tworzeniu stron www.Dlatego zlecam takie zadania komu
                    innemu.Wg mnie strona wyglada bardzo dobrze:jest przejrzysta,zrozumiała i przede
                    wszystkim funkcjonalna!!Zresztą patrzyłem na strony internetowe
                    pośredników-jedne były niezłe inne gorsze.Najważniejsze że spełniają swoją
                    powinność.Więc od wyglądu mojej stronki się odteleptajta!!
                    8.BB-po co mi kursik o nieruchomościach? Nie jestem profesjonalnym doradcą i
                    jakoś w najbliższej przyszłości nie chcę nim być.Może kiedyś zrobię licencję,a
                    może i nie będzie mi się chciało.
                    9.Kończę już tą autoreklamę.
                    10.Pośrednicy-czy mozecie pisać o czymś związanym z waszym zawodem,czy umiecie
                    jedynie pyszczyć?? Na forum zapewne znajdą się wątki,na które nikt z was nie
                    odpowiedział. A może bierzecie kasę za poradę a za darmo to tylko rozpisujecie
                    się na podobnych postach,hmm??!!
                    • Gość: pproblem Internet zagraża pośrednikom IP: *.imp.gda.pl 13.04.05, 16:10
                      Oni to czuja i dlatego takie wściekłe ataki na Pana i pana strone.
                      Jęzeli za kilkadziesiąt zł można przez parę miesięcy docierać do dużej ilości
                      potencjalnych kupców czyli praktycznie mieć to samo co za kilka tysięcy u
                      pośrednika. Ogłoszenia w gazecie nie są tak groźne bo są jednorazowe.
                      Pośrednik tak naprawdę handluje informacją .Ponieważ ceny tej informacji
                      zostały wyśrubowane maksymalnie to budzi słuszne protesty zdziwionych
                      klijentow. Tak naprawdę pośrednik wykonuje duzo nikomu niepotrzebnej roboty np
                      jeżdzenie do sprzedającego z kupującym oni bez pośrednika doskonale sobie
                      poradzą ale on musi jeżdzić ,zeby pilnowac swoich interesów.

                      Jeżeli mogę cos panu doradzić to wzbogacenie strony o parę typowych porad
                      prawnych . Odpowiedzi na podstawowe pytania dla kupujących- sprzedających.
                      Strony sie dogadały co dalej gdzie pójśc co załatwić itp. Może przykład umowy
                      przedwstępnej. Wyjaśnienie terminów zdatek - zaliczka. parę porad prawnych. Jak
                      dobrze pan poszuka to chocby na tym forum znajdzie pan szereg porad udzielanych
                      przez osoby ktore juz przez to przeszły. Ktoś kto będzie szukał hasła umowa
                      przedwstepna na Googlach dzieki temu znajdzie pańską stronę a o to panu chodzi
                      nieprawdaż?.
                      • al9 internet to nasze główne narzędzie komunikacji 13.04.05, 16:28
                        Mylisz sie kolego! My nie jestesmy słupami ogłoszeniowymi, dajemy ludziom
                        szereg dodatkowych usług, więc strony z ogłoszeniami nigdy nam nie zagrożą. Sam
                        silnie inwestuje w swoja stronę - nie podam jej adresu, zeby nie byc posądzonym
                        o kryptoreklamę, ale niema żadnego porównania z najlepszymi nawet stronami
                        ogłoszeniowymi. Po pierwsze - zdjęć do każdej oferty jest kilkanaście, do
                        każdej oferty symulacja rat kredytu, za chwilę kalkulator opłat, symulator
                        zdolności kredytowej, itd, itp. Praktycznie nie ogłaszam sie w prasie i 99%
                        Klienów jest z internetu!!! Ale obejrzenie ofert i nawet wybranie mieszkania to
                        dopiero poczatek mojej pracy. Póżniej pomagam w negocjacjach, pilnuję
                        proponowanych w umowach przedwstępnych terminów(czasem nirealnych np z powodu
                        procedury kredytowej), czynnie pomagam w uruchomieniu kredytu, dopilnowuję
                        logistyki (kwity) aktu notarialnego, potem przepisuje umowy dostaw mediów i
                        jestem przy wydaniu mieszkania (tu częste konflikty). Sa tacy, którzy wszystko
                        sobie sami załatwią, ale spora część Klientów (często wysokowykształconych
                        specjalistów) - nie ma na to czasu i wolą sprawy zwalic mnie na głowę. Więc nie
                        mów, że internet mi zagraża, bo wręcz przeciwnie. Pozdrawiam
                        AL
                      • zegmarek Re: Internet zagraża pośrednikom 13.04.05, 18:00
                        Gość portalu: pproblem napisał(a):

                        > Oni to czuja i dlatego takie wściekłe ataki na Pana i pana strone.

                        W USA interenet jest powszechniejszy niż u nas a jednak nie wykluczył
                        pośredników a tylko dał im do ręki dodatkowe narzędzie

                        > Jęzeli za kilkadziesiąt zł można przez parę miesięcy docierać do dużej ilości
                        > potencjalnych kupców czyli praktycznie mieć to samo co za kilka tysięcy u
                        > pośrednika. Ogłoszenia w gazecie nie są tak groźne bo są jednorazowe.

                        > Pośrednik tak naprawdę handluje informacją .Ponieważ ceny tej informacji
                        > zostały wyśrubowane maksymalnie to budzi słuszne protesty zdziwionych
                        > klijentow.

                        Usługa pośrednika nie jest dla ludzi , których to dziwi tylko dla tych ,
                        których na to stać. Pośrednik handluje nie tylko informacją ale również wiedzą.
                        Nie jest sprawą przypadkową ,że mało osób zdaje egzamin na licencję państwową.
                        Ilość biur , które działają świadczy , że jednak ten zawód jest potrzebny
                        inaczej agencja musiały by żyć z reklam tak jak właściciele stron
                        internetowych.


                        Tak naprawdę pośrednik wykonuje duzo nikomu niepotrzebnej roboty np
                        > jeżdzenie do sprzedającego z kupującym oni bez pośrednika doskonale sobie
                        > poradzą ale on musi jeżdzić ,zeby pilnowac swoich interesów.

                        Oczywiście nie muszą jechać na mieszkanko, ale pośrednictwo to nie tylko
                        sprzedaż banalnego prawa do lokalu spółdzielczego.

                        > Jeżeli mogę cos panu doradzić to wzbogacenie strony o parę typowych porad
                        > prawnych . Odpowiedzi na podstawowe pytania dla kupujących- sprzedających.
                        > Strony sie dogadały co dalej gdzie pójśc co załatwić itp. Może przykład umowy
                        > przedwstępnej. Wyjaśnienie terminów zdatek - zaliczka. parę porad prawnych.
                        Jak
                        >
                        > dobrze pan poszuka to chocby na tym forum znajdzie pan szereg porad
                        udzielanych
                        >
                        > przez osoby ktore juz przez to przeszły. Ktoś kto będzie szukał hasła umowa
                        > przedwstepna na Googlach dzieki temu znajdzie pańską stronę a o to panu
                        chodzi
                        > nieprawdaż?.
                      • Gość: bartek Re: Internet zagraża pośrednikom IP: 217.8.186.* 14.04.05, 12:36
                        Myślę,że pośrednicy dążą do monopolu nawet na słowo "nieruchomość".Smutne ale
                        prawdziwe.Stąd te ataki.Stąd te opinie o stronie www.Po co tam wchodzą jak się
                        im nie podoba? Moje założenie było jasne:dać możliwość zwykłym ludziom,którzy
                        mają nieco wolnego czasu oraz chęci,na zamieszczenie ogłoszenia lub wyszukanie
                        konkretnego lokum z bazy danych-niczym z tablicy ogłoszeń
                        (elektronicznej).Prócz tego,chciałem podzielić się swoimi doświadczeniami z
                        lokatorami (stąd dział porady a w nim umowy,porady dla właścicieli,linki do
                        podstawowych ustaw związanych z rynkiem nieruch.).W tym dziale stosunkowo
                        niedawno pojawił się poddział na temat roli pośrednika,który niezbyt przychyla
                        się do korzystania z usług biur.Napisałem go opierając się o własne
                        doświadczenia oraz o opisywane doświadczenia niektórych forumowiczów.Pewnie to
                        tak boli pośredników no i wylewają teraz na mnie pomyje;którymi się zbytnio nie
                        przejmuję bo 99% jest nieuzasadnionych.
                        Dziękuję za doradzenie,co by mogło pojawić się na stronie i proszę o jeszcze:)
                        Obiecuję,że powoli,powoli serwis będzie nabierał funkcjonalności i wypełniał
                        się wiedzą na różne tematy dot.nieruchomości,z której mogłaby skorzystać nawet
                        zupełnie "zielona" osoba chcąca np.wynająć swoje mieszkanie i zaoszczędzić na
                        pośrednictwie.Postaram się aby informacje zawarte na stronach serwisu były
                        rzetelne i zrozumiałe dla wszystkich użytkowników.
                        Nie ma rzeczy idealnych;więc jeżeli ktoś by chciał coś zaproponować-proszę o e-
                        mail bezpośrednio do mnie (ponieważ to forum nie jest od tego aby rozmawiac o
                        prywatnym moim biznesiku)- mieszkanie@mieszkanie.info.pl
                        Pośrednikom chcących krytykować moją działalnosć również proszę o e-mail'e -
                        ale proszę o konkrety a nie zwykłe bluzgi dla bluzg.
                        Więc koniec z reklamami i obrażaniem i zaczynamy,państwo pośrenicy,pisać
                        konkrety na konkretne zapytania forumowiczów - po to w końcu jest to forum !!
                        Bartek Dolinkiewicz
                        • Gość: al9 nareszcie merytorycznie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 13:15
                          Nareszczie Panie Bartku post merytoryczny. To nie my (posrednicy) bluzgamy na
                          Pana, tylko Pan niesprawiedliwie oceniał całe środowisko. Przyznaję, że są
                          wśród nas ludzie nieprofesjonalni, ale wiekszość z nas cięzko pracuje, buduje
                          dobre relacje z Klientami i sprzedaje coś więcej niż tylko adres. Przynajmniej
                          Ci, którzy sie tu produkuja i próbują bronić przed uogólnianiem. Zniknąłem z
                          forum nieruchomości krótkiego (co Pan wysmiał) - właśnie dlatego. Miałem dość
                          zbierania cięgów nie za swoje grzechy.A co do Pana strony. Życze sukcesów
                          (powtarzam to po raz kolejny, mimo Pańskich niewybrednych ataków), na pewno im
                          więcej wiedzy, im więcej porad, im wiekszy Pana sukces, tym lepiej. Nie
                          jestesmy Pana konkurentami. Zawsze będzie grupa ludzi, która potrafi sobie
                          wszystko sama załatwić. Ja obserwuje tendencje inną. Mam Klientów, którzy po
                          prostu nie mają czasu. I oczekują ode mnie, że im go zaoszczędzę. Więc
                          zachęcam - dość podgryzania, starajmy sie tu ludziom pomagać. Co deklaruje i
                          czynię.
                          Artur Leszczyński
      • Gość: Julisz Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 21:44
        Witam, Karolino! Gratuluję Tobie perfekcyjnego działania. Sądzę, że działania
        które podjęłaś w pozyskaniu mieszkania idealnie oddaja działanie pośrednika
        (może nim jesteś?). Jestem pośrednikiem (licencjonowanym), fakt, że poruszam
        się w tematach nieruchomości od 15 lat, świadczy o znajmomości zagadnienia.
        Znam lokalizacje, stany prawne bloków, domów, statusy spółdzielni, szanse
        rozwoju danej dzielnicy (plany zagospodarowania przestrzennego), REALNĄ cenę za
        m2 mieszkania/domu/działki. Nie są mi obce problemy z przeniesieniem
        własności...czytaj - prawo spadkowe, wywłaszczeniowe, budowlane (bardzo wazne
        przy domach wolno stojących), zagadnienia geodezyjne (przy działkach),
        tematy "uzbrojeń" działek, znajomość urzędów decyzyjnych i pracowników tych
        urzędów. Fakt, każdy z potencjanych kupujących ma prawo SAM szukać i
        doprowadzac do transakcji, TYLKO na MIŁY BÓG - posrednik i pośrednictwo to
        INFORMACJA o nieruchomości. Proszę o zrozumienie, że INFORMACJA kosztuje - vide
        organizacje (biura nieruchomości) w USA, Kanadzie i Europie Zach. Tam 97%
        obrotu nieruchomościami dokonuje się za pośrednictwem biur. Nikt nie ryzykuje.
        Nasz rynek oraz własciciele i potencjalni nabywcy dorastają do logicznego
        korzystania z pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. MASZ WYBÓR! I co
        najważniejsze MASZ WYBÓR BIURA, które spełni TWOJE oczekiwania! W końcu od tego
        jesteśmy! Pozdrawiam i życzę udanej transakcji. Julisz, licencjonowany
        posrednik.
        • Gość: zadowolony zadowolony z pośrednika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 10:17
          w tej dyskusji zabrakło jednej oczywistej prawdy: zadowoleni Klienci
          posredników nie pisza tu postów. Sam korzystałem z usług dwóch agencji 3 razy i
          byłem BARDZO zadowolony!!! Ludzie: wszystko mozna robić samemu. Jak sie ma czas
          i wiedzę. Ja nie mam - duzo pracuję. Agencja zrobiła za mnie selekcje ofert,
          dobrze mi doradzili w sprawie wyboru (ostudzili mój poczatkowy zapał w stosunku
          do nienadzwyczajnego domu), naprawde mi pomogli w sprawie kredytu - to nie
          tylko wiedza o ofercie, ale czasie załatwiania, procedurach, zyczliwości banku
          itd. I dopieli transakcje na ostatni guzik (bylismy razem w ksiegach tuz przed
          aktem a z biura notariusza dzwonilismy sprawdzic czy nie wpłynęły wnioski). A
          potem zawieźli mnie do gzowni i elektrowni. Więc odwalcie sie od pośredników,
          wiekszość jest bardzo dobrych. Nie stac was - nie korzystajcie. Sami kupujcie,
          budujcie, remontujcie i montujcie kuchnie. Tylko walnij sie jeden z drugim w
          głowę i pamietajcie, że chodzi najczęściej o wszystkie wasze pieniadze plus
          pozyczone!!!
          Zadowolony
          Paweł
        • Gość: karolina Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.05, 13:13
          Po pierwsze: nie wiem skąd pomysł, że jestem pośrednikiem :)A po wtóre:
          ktos zarzucał mi, że nie napisałam, że nie mam na pośrednika kasy. Tak, nie mam.
          Znam kilkaset ciekawszych sposobów wydania kilku tysięcy - szczególnie w nowym
          mieszkaniu. Moja wypowiedź miała na celu tylko jedno - podzielenie się z innymi
          potencjalnymi kupcami mieszkań moim doświadczeniem, że zakup mieszkania na
          własna rękę jest mozliwy. Nie chciałam nikogo oszukiwać, nie chciałam podważać
          niczyich kompetencji ani dyskutować o profesjonaliźmie lub jego braku u
          pośredników. Załozyłam sobie plan - kupuje SAMA i go zrealizowałam. Czy to sie
          komuś podoba czy nie. Jestem teraz mądrzejsza o wiedze jak nie kupic mieszkania
          zadłużonego, z problemami itp. Uczuliłam sie również na sprawy spadkowe,
          zagadnienia geodezyjne czy aktualny plan zagospodarowania. Cóż, nie potrzebuje,
          zeby ktos mnie wiózł do gazowni czy zakładu energetycznego - szczególnie za 4
          tysiące zł. Wiem gdzie są.

          Swoją drogą - w czasie szukania otrzymywałam również propozycje agencji. Kilka
          razy próbowano oferować mi mieszkania, które znałam z bezpośrednich ogłoszeń
          właścicieli. Różniły sie tylko cenami- były droższe o prowizję. A jeśli dodać do
          tego druga prowizję - od kupującego czyli mnie - moja opłata dla pośrednika
          wynosiłaby lekko licząc 5-9 tysięcy, tyle że byłaby nieco ukryta. To taka
          dygresja. Pozdrawiam :)
          • pafcio1974 Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 15.04.05, 13:07
            Posrednicy to wielka pomyłka.
            Sprzedając mieszkanie odebrałem kilkadziesiąt telefonów od pośredników. Kilka
            razy zgodziłem się na wizytę posrednika w domu wraz z klientem. Jaki było moje
            ździwienie gdy słyszałem teksty pośredników do przyprowadzanych klientów
            typu: "wiele mnie kosztowało aby znaleźć to mieszkanko" będąc oczywiście u mni
            epierwszy raz. Osobiście uważam że to strata czasu sprzedającego i kupującego.
            Kupca znalazłem poprzez ogłoszenia rozwieszane na śmietnikach. Zajeło mi to ok
            3 miesięcy. Zaoszczędzona kasa i czas. Zebranie dokumentów potrzebnych do
            sfinalizowania transakcji zajeło mi kilka dni.
            A zatem stwierdzam na co mi pośrednicy.!!!!!!
            To jest po prostu pomyłka
            • al9 reklama na śmietnikach 15.04.05, 14:16
              Ciekawe ilu mozna znależć Klientów np na domy w dobrych dzielnicach, pensjonaty
              nad morzem, albo apartamenty rozwieszając kartki na śmietnikach! Właściwie
              potwierdzasz pojawiająca sie tu tezę: jedni sprzedają sami, inni przez
              pośredników. I dobrze. Przecież można chodzić do dentysty, albo wyrywac sobie
              zęby samemu.
              al
      • Gość: paweł a jak nie masz czasu ani wiedzy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 14:27
        Niby masz rację - ale
        1.czas - dobra agencja wybierze z rynku dokładnie to, czego potrzebujesz
        2.załatwią za Ciebie dużą część formalności w banku
        3.sprawdzą nieruchomość - niby to jest proste, ale czy każdy ma czas studiować
        prawo spadkowe?
        3.dopną całą logistykę: zaswiadczenia o braku zaległości czynszowych, wyrysy z
        rejestru gruntów ........
        4.doradzą - dobra agencja pomoże Ci wybrać z kilku podobnych

        Zadowolony Paweł
      • Gość: Jasio Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? IP: *.w3cache.pl / 195.114.161.* 15.04.05, 19:03
        wieczny temat, ale dziwi mnie niska inteligencja finansowa wielu ludzi:

        1.w Warszawie standardowo pośrednik chce od obu stron po 3% + VAT, czyli razem
        7,32% brutto
        2.prowizje negocjuje się trudno, na pewno większa wartość nieruchomości to
        ułatwia, ale aż dziwne, że podstawowe stawki nie są degresywne
        3.kwotę prowizji (np. 7000 od kawalerki w wielkiej płycie lub 40000 od nowego
        dużego mieszkania z garażem w sensownej lokalizacji) porównujemy teraz z
        naszymi dochodami netto i budżetujemy inne koszty, np. porady prawne 1000,
        kampania marketingowa 2000 (starczy na prostą własną stronę www i kilkadziesiąt
        ogłoszeń), etc.
        4.w większości przypadków uznamy, że opłacałoby się nam poświęcić cały urlop i
        pewnie dobrać bezpłatny na samodzielne przeprowadzenie transakcji
        (doksztalcenie sie od strony prawnej, chodzenie po urzędach, etc.), gdyż
        pośrednik i tak nie zwalnia nas z czasu poświęcanego na oglądanie lub
        pokazywanie własnej nieruchomości
        5.uwagi dodatkowe:
        - oczywiście, że pośrednik ma dużo większą wiedzę, ale my potrzebujemy tylko
        jej fragmentu dotyczącego tej konkretnej nieruchomości
        - ważne jest nasze doświadczenie, z pewnością łatwiej kupić/sprzedać np.
        trzecie mieszkanie
        - druga strona transakcji nie musi rozumować tak samo, bardziej będzie ufać
        pośrednikowi, kilkutysięczny upust zazwyczaj uspokaja wątpliwości, może także
        zaangażować sobie agenta/prawnika tylko do domknięcia tej transakcji za inne
        pieniądze
        - pośrednicy są najczęściej po prostu dobrymi handlowcami i mogą wcisnąć
        klientowi coś za cenę, za którą nam by się nie udało
        - odpada jeśli jesteśmy mało zdolni w zdobywaniu wiedzy

        Uwzględniając powyższe uwagi pewnie za regułę kciuka należałoby przyjąć koszt
        pośrednictwa na poziomie 5% dla obu stron i to zbilansować z ich kosztami
        czasowymi, materialnymi i ewentualnym obniżeniem ceny.
        • al9 Re: wysoka prowizja 16.04.05, 08:39
          Nie wiem jak w Warszawie, w mniejszych miastach jest dokładnie tak jak
          proponujesz. Stawki są degresywne i zawsze negocjowane. I rzadko pobiera się
          prowizje od obu stron.
          al
        • zegmarek Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 16.04.05, 11:48
          Ta dyskusja coraz bardziej odbiega od tematu i przypomina zwykłe picie piany.
          Mamy od 16 lat wolny rynek . Jest to rynek wprawdzie trochę drapieżny ale
          zawsze wolny. Ja np. nigdy nie negocjuję swojego wynagrodzenia. Ale przecież
          wielu pośredników je negocjuje. Cóż wiec prostszego jak wybrać tego
          pośrednika , którego oferta najbardziej mi odpowiada , uzgodnić warunki i
          podpisać umowę.
          Pisanie o prowizji z vatem jest soctechniką. Vat to nie pomysł pośrednika i nie
          jego zarobek. Również kasowanie dwóch stron to duży mit. Obecnie pośrednik
          chcący być operatywny (skuteczny) musi współpracować w ramach sieci
          komputerowych. I najczęściej jest tak ,że każdy pobiera wynagrodzenie od
          swojego zleceniodawcy.
          Ja rozumiem ,że klienta może złościć wysokość kwot. Ale płacone przez klientów
          wynagrodzenie jest niestety pewną wypadkową ponoszonych przez Pośrednika
          kosztów. Kiedy Ja np. płacę ubezpieczenie to też grymaszę na jego wysokość. A
          ubezpieczycie odpowiada - musi być takie wysokie bo wysokie są koszty. Tylko
          ktoś nie mający pojęcia o prowadzeniu działalności gospodarczej może myśleć ,że
          da się ją prowadzić bez ponoszenia sporych nakładów.
          Oczywiście zgadam się ,że za 4000 zł. można kupić podręczniki , nauczyć się
          podstawowych zagadnień i samemu zrealizować zbycie lub kupno nieruchomości. I
          zapewne duża część ludzi tak robi zbywając nieruchomość. Ale wpadając w
          skrajności takiego rozumowania można śmiało powiedzieć. Kupię książkę i
          wybuduję dom. Kupię książkę i wyrwę zęba i.t.d. Jednak tak nie jest. Ludzie już
          zrozumieli , że rozwój usług to rozwój gospodarczy. Dzisiaj skasuję za
          wykonanie usługi pośrednictwa jutro zamówię malarza by wymalował moje
          mieszkanie. Malarz zarobi i umieści swoją ofertę zawodową na stronie
          internetowej portalu dla budowlańców. Tę prostą zależność już dawno zrozumiano
          w krajach wysokorozwiniętych.
          Dlatego też tam nikt nie obraża nikogo za zawód jaki wykonuje a tylko za
          faktyczną jakoś wykonanej usługi. A Zosia samosia zawsze ma prawo bytu i tym
          Zosią jak widać na tym forum często bezinteresownie udzielają rad pośrednicy
          Proponuję wiec , dyskusja - TAK , krytyka konstruktywna – TAK , opowiadanie
          bajek ,że wszyscy pośrednicy , lekarze , policjanci i.tp są źli - NIE
          A jeszcze lepiej kiedy przed udzieleniem krytyki innym spojrzymy na swoje
          dokonania i rozważymy czy wszystko jest naprawdę OK.
          Na tym kończę wypowiedzi na temat złego i niepotrzebnego pośrednika
          Pozdrawiam wszystkich zadowolonych i niezadowolonych z usług agencji.
          Przypominam również oponentom starą maksymę - Nie myli się tylko ten co nie robi
          Marek Obtułowicz pośrednik
          • tomoe Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 22.04.05, 08:31
            Ja równiez pozdrawiam.
            niestety wszystkie wypowiedzi nie wzięły się z sufitu. Z jakichś powodów
            frustracja związana z korzystaniem z agencji jest powszechna. Dlaczego? Moim
            zdanie z tego, w jaki sposób pośrednicy rozumieją swoje obowiązki. Co
            sprzedajecie - usługi. Tak? A na czym właściwie polegają te usługi?
            Nie oczekuję od pośrednika cudów, gwarancji co do stanu prawnego itp. Oczekuję,
            że jezeli zgłaszam się do agencji z konkretnym tematem - np. chcę sprzedać swoje
            mieszkanie i kupić większe - to agencja po prostu mnie obsłuży. tzn, znajdzie mi
            kilenta na moje mieszkanie i znajdzie mi większe mieszkanie zgodnie z moimi
            wytycznymi. Za to chyba pobieracie te prowizje? A tymczasem rzeczywistość polega
            na tym, że agent ogląda moje mieszkanie i znika. Potem po raz pierwszy odzywa
            się za pół roku. O szukaniu nowego mieszkania nie wspomnę. Szukam go sama.
            Zazwyczaj dzwonię do agencji w sprawie kokkretnego mieszkania którego zdjęcie
            znalazłam i necie, agent łaskawie prowadzi mnie na daną ulicę i pokazuje palcem
            - o, to jest to mieszkanie. A jak już wychodzę to pyta, kiedy podpiszemy umowę
            przedwstępną (żeby mógł zgarnąć prowizję i odpuścić sobie). To ja przepraszam,
            na czym polega ta całą usługa? Jak dotąd nie spotkałam się z czyms takim, żeby
            ktoś np. zainteresował się na serio szukaniem mi mieszkania i np. sam spytał, na
            jakim wystroju mi zależy. no to za co do jasnej ciasnej płacę? Za zaprowadzenie
            mnie pod jakiś tam adres? Z całym szcunkiem, ale jak na tym polega robota, to ja
            dziękję uprzejmie.
            Naprawdę z radością zapłaciłabym pośrednikowi z prawdziwego zdarzenia. Moje
            pieniądze czekają... może jakis się w końcu pojawi. ;)
            • zegmarek Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 22.04.05, 09:03
              tomoe napisała:

              > Ja równiez pozdrawiam.
              > niestety wszystkie wypowiedzi nie wzięły się z sufitu. Z jakichś powodów
              > frustracja związana z korzystaniem z agencji jest powszechna.

              Nic nie bierze się ze sufitu. Jednak nie można mówić o powszechnej frustracji.
              Wystarczy pobiegać po internecie i prasie by zauważyć , że tych krytycznych
              uwag wcale nie ma tak dużo. A te ,które się pojawiają często są od tych samych
              dyskutantów.
              Dlaczego? Moim
              > zdanie z tego, w jaki sposób pośrednicy rozumieją swoje obowiązki. Co
              > sprzedajecie - usługi. Tak? A na czym właściwie polegają te usługi?
              > Nie oczekuję od pośrednika cudów, gwarancji co do stanu prawnego itp.
              Oczekuję,
              > że jezeli zgłaszam się do agencji z konkretnym tematem - np. chcę sprzedać
              swoje
              > mieszkanie i kupić większe - to agencja po prostu mnie obsłuży. tzn, znajdzie
              mi kilenta na moje mieszkanie i znajdzie mi większe mieszkanie zgodnie z moimi
              > wytycznymi.

              Mam pytanie czy zgłosiłaś się do agencji przedstawiłaś swoje oczekiwania i
              podpisałaś umowę czy tylko zadzwoniłaś do jakieś agencji.
              Najczęściej jest tak ,że klient dzwoni do 10 agencji i jak on to nazywa zgłasza
              swoją ofertę. To nie jest żadna oferta to tylko informacja. Trudno wymagać od
              profesjonalnego pośrednika by zajmował się taką sprawą. Najczęściej taką sprawą
              zajmie się od niechcenia osoba nie posiadająca licencji. I to na zasadzie jak
              się uda to zarobię. Trzeba zdawać sobie sprawę ,że szacunek musi być
              dwukierunkowy. Klient szanuje swojego agenta powierzając mu prowadzenie sprawy
              i wówczas wymaga od pośrednika profesjonalnego podejścia do powierzonej
              sprawy. Przecież jeżeli ktoś bierze prawnika to jednego . A jeżeli bierze
              trzech to niestety płaci wszystkim trzem .



              Za to chyba pobieracie te prowizje? A tymczasem rzeczywistość poleg
              > a
              > na tym, że agent ogląda moje mieszkanie i znika. Potem po raz pierwszy odzywa
              > się za pół roku. O szukaniu nowego mieszkania nie wspomnę. Szukam go sama.
              > Zazwyczaj dzwonię do agencji w sprawie kokkretnego mieszkania którego zdjęcie
              > znalazłam i necie, agent łaskawie prowadzi mnie na daną ulicę i pokazuje
              palcem
              > - o, to jest to mieszkanie. A jak już wychodzę to pyta, kiedy podpiszemy
              umowę
              > przedwstępną (żeby mógł zgarnąć prowizję i odpuścić sobie). To ja przepraszam,
              > na czym polega ta całą usługa? Jak dotąd nie spotkałam się z czyms takim, żeby
              > ktoś np. zainteresował się na serio szukaniem mi mieszkania i np. sam spytał,
              na

              > jakim wystroju mi zależy. no to za co do jasnej ciasnej płacę? Za
              zaprowadzeniemnie pod jakiś tam adres? Z całym szcunkiem, ale jak na tym polega
              robota, to ja dziękję uprzejmie.

              Napewno praca pośrednika na tym nie polega. Proponuję nastepnym razem zapytać
              takie pośrednika czy posiada licencję i żeby ją pokazał.

              > Naprawdę z radością zapłaciłabym pośrednikowi z prawdziwego zdarzenia. Moje
              > pieniądze czekają... może jakis się w końcu pojawi. ;)

              Naprawdę proponuję udać się do wybranego biura i po zapoznaniu się z warunkami
              umowy, w której powinny być opisane twoje oczekiwania , zlecić prowadzenie
              sprawy. A jeżeli wówczas okaże się ,że pośrednik nic nie robił przekazać jego
              sprawę do komisji odpowiedzialności zawodowej.
      • cruella Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 20.04.05, 14:41
        Nie wiem, czy zbędny. Opiszę, jak kupowałam (a raczej kupowaliśmy razem z M)
        swoje mieszkanie:

        1) kilkanaście ogłoszeń do gazet (różnych) i żadnego odzewu
        2) na wybranych osiedlach porozwieszałam ogłoszenia (nie wiem kto zrywał ale
        znikały tego samego dnia)
        3) zostawiłam również ogłoszenie w spółdzielni mieszkaniowej (zadzwoniły dwie
        osoby, niestety prowizję agenta doliczyły do ceny mieszkania, rozmowy nic nie
        dawały)
        4) w ciągu kilku miesięcy stałam się szczęśliwą posiadaczką mnóstwa gazet z
        ogłoszeniami, po czym dzwoniła i dzwoniłam (zgłaszały się agencje lub ceny były
        z sufitu wzięte)

        Mieszkanie kupiłam przez agencję, choć niewiele mi pomogli. Nie jestem
        zadowolona z tego faktu ale...po pół roku dzwonienia, kupowania gazet, pukania
        do zamkniętych drzwi (właściciel się nie stawił na spotkanie) i innych
        zabawnych historii poddałam się. Dodam, że te pół roku liczę, odkąd miałam
        pieniądze w ręku i byłam gotowa kupić a nie marudzić.
      • jonta Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 26.04.05, 10:07
        witam. Od pewnego czasu podczytuje posty dotyczace dzialan agencji, a ze
        ostatnio temat mnie dotyczy czytam coraz wnikliwiej. Jestem w trakcie kupowania
        mieszkania i poniewaz obawialam sie problemow i niespodzianek juz wczesniej
        postanowilam,ze zrobie to przez agencje (czyli fachowcow). Jeszcze 2 miesiace
        temu mialam zupelnie inne zdanie nt. pracy agencji, niestety po przykrych
        doswiadczeniach musze dolaczyc swoj glos do tych krytykujacych prace
        posrednikow. Otoz moja historia wyglada tak:
        Zglosilam sie do kilku agencji i one przedstawily mi swoje oferty - niestety
        nie znalazlam mieszkania dla siebie. Przez kilka kolejnych dni kontaktowaly sie
        ze mna tylko 2 agencje -przeszukiwaly dla mnie rynek, inne stracily
        zainteresowanie.Szukalam wiec tez na wlasna reke i znalazlam! Jakiez bylo moje
        zdziwienie gdy zaczeli do mnie dzwonic przedstawiciele kolejnych agencji z
        oferta sprzedazy tegoz wlasnie mieszkania. tylko ze z cena wyzsza o 5 tys. zl.
        od tej ktora sie ukazala w ogloszeniu ( a ja dodatkowo zbialam cene przy
        ogladaniu mieszkania o 5 tys. czyli roznica w cenie 10 tys. zl.)!
        Mieszkanko jednak bylo zadluzone (wyroki sadowe)wiec zwrocilam sie do wybranej
        przeze mnie agencji (sadzilam ze wiarygodnej)z prosba o poprowadzenie dalej
        sprawy.
        No i zaczelo sie: poczatki wspaniale, sprawa nabierala rumiencow i nagle cos
        sie zakorkowalo : agencja nie ustalila z wlascicielem kto wystepuje o odpis z
        ksiag wieczystych-stracilismy 2 tygodnie, pozniej "zniknela" ksiega w sadzie i
        Agencja nie mogla do niej dotrzec.Agencja wystapila o odpis z ksiag, ale nie
        podala mi daty kiedy to bylo. Nie mam zadnego kontaktu z wlascicielem agencji
        (nie pojawia sie firmie,nie odbiera telefonow), ktory to skladal wniosek
        osobiscie w sadzie i co gorsze zadzwonil do mnie posrednik,ze tez nie moze
        skontaktowac sie z wlasnym szefem (!) i wydobyc od niego potrzebnych
        dokumentow.Agencja poinformowala mnie, ze zrobil sie maly balagan wokol mojej
        sprawy.Zdenerwowany wlasciciel mieszkania pojechal do sadu i okazalo sie ze
        ksiega jest na swoim miejscu ( nie wiadomo czy faktycznie gdzies
        migrowala).Caly czas wydzwanialam do posrednika i ponaglalam go oraz do
        wlasciciela z zapewnieniem ze chce kupic mieszkanie i zeby nie umawial sie z
        kims innym. Na zmiane agencji i zalatwianie wszystkiego od poczatku nie bylo
        juz czasu-czekac na odpis, o kredyt tez wystepowala do banku Agencja.
        Na szczescie po 7 tygodniach meczarni mam nadzieje na pomyslne zalatwienie
        sprawy:jest odpis i wkrotce podpisujemy umowe przedwstepna, nadal jednak nie
        mam kontaktu z szefem, ale sprawe przejmie "doswiadczony" licencjonowany
        posrednik tej agecji.Trzymajcie kciuki, aby mi sie udalo doprowadzic sprawe do
        konca! Niestety nie wierze juz w fachowosc i kompetentnosc posrednikow !
        • al9 Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 26.04.05, 10:18
          Po pierwsze
          Dziwisz się jakości pracy agencji a sama zlecasz okreslona pracę kilku z nim>
          Buty tez każesz naprawiac kilku szewcom?
          Po drugie:
          Właściciel firmy nie musi sie z Toba kontaktować, nadzorowac poprawność pracy
          firmy ma licencjonowany pośrednik i tak sie dzieje w Twoim przypadku.
          Po trzecie
          Sama dotarłaś do oferty, ale zleciłąś przce agencji? Za trudo było samemu? Ok,
          ale sama widzisz, ze warto zatrudniac profesjonalistów!
          Po czwarte
          Księgi mogą migrować i dsotęp do nich może byc utrudniony. A informacja, że
          agencja sama złozyła za Ciebie wniosek kredytowy to juz szczyt! jest to
          absolutnie niemozliwe!

          Swoim postem udowodniasz, dlaczego należy zatrudniać pośredników!
          al - pośrednik
          • jonta Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 26.04.05, 15:12
            odpowiadam :
            Nie jestem fachowcem i dlatego szukam pomocy w agencji. Zawsze swoje dzialania
            wspieram pomoca fachowcow z danej dziedziny. Niestety sposob pracy i ich
            uczciwosc posrednikow strasznie mnie rozczarowala.
            -na poczatku zrobilam rozeznanie rynku (przejrzalam oferty) w 4 agencjach i
            uwazam ze mialam do tego prawo, a umowe podpisalam tylko z 1 wybrana i od
            tamtej pory tylko z nia wspolpracuje (jestem wiec lojalna).
            -posrenik znalazl to samo ogloszenie o sprzedazy mieszkania co ja tylko ze
            dzien pozniej - byla w nim cena 120 tys., po czym zadzwonil do mnie i
            poinformowal mnie,ze jest mieszkanie za 125 tys. (przyznal sie do tego w
            rozmowie ze mna)
            -pewnie,ze nie wymagam kontaktu z wlascicielem, ale jesli moja sprawe prowadzi
            posrednik, ktory jest w zawodzie od niedawna (uczy sie) i jak sam twierdzi na
            tym etapie sprawy potrzebuje pomocy doswiadczonej osoby, nie moze podejmowac
            sam pewnych decyzji - sam szef w rozmowie ze mna gwarantowal,ze bedzie
            nadzorowal sprawe i wspieral "mlodszego" kolege, a teraz gdy jest potrzebny to
            ani ja, ani jego wlasny pracownik nie mozemy sie z nim skontaktowac. Wlasciciel
            agencji zlozyl imiennie w sadzie wniosek o odpis z ksiegi i jak sie
            dowiedzialam od posrednika podobno odpis juz czeka kilka dni w sadzie,ale moze
            go odebrac osobiscie tylko wlascieciel, a jak nie ma z nim kontaktu to jak go
            poprosic aby to zrobił? Nam bardzo zalezy na czasie a sprawa sie wlecze od 8
            marca.Co mam robic gdy na moje konkretne pytania o postep sprawy posrednik
            informuje mnie, ze zrobil im sie balagan i nie wiedza co i jak? Najpierw
            twierdzi,ze musi obejrzec ksiege i na tej podstawie napiszemu umowe
            przedwstepna, a po kilku tygodniach gdy widzial ksiege i wie ,ze jest czysta
            stwierdzil ,ze musimy czekac bo do podpisania tej umowy musi miec jednak odpis
            z ksiegi (ktory to jak wczesniej pisalam czeka w sadzie i nie ma komu go
            odebrac).Pozniej dzwoni do wlascieciela mieszkania z informacja,ze przyjdzie
            rzeczoznawca z banku, po czym po 3 dniach informuje,ze sie pomylil bo najpierw
            musi byc przedwstepna,a dopiero potem rzeczoznawca.i to jest profesjonalizm?
            Dla mnie doslownie paranoja. Wlasciciel mieszkania dzwoni do mnie ze agencja
            cos "kreci" juz nie chce czekac i bedzie rozgladal sie za innym kupujacym.
            Boje sie ze mieszkanie mi po prostu ucieknie.
            - a co do kredytu to moze nie nazwalam tego fachowo-po prostu doradca ds.
            kredytow z agencji przyniosl nam wniosek o kredyt i po wypelnieniu zabral go i
            sam dalej zalatwial sprawe z bankiem - teraz czekam na decyzje o przyznaniu
            kredytu.

            -
            • al9 zbędny pośrednik? 26.04.05, 15:24
              Rzeczywiście masz pecha i agencja zachowuje się nieprofesjonalnie. Zwracam
              honor. Na marginesie: jesli nie możesz skontaktowac sie z właścicielem firmy i
              wszystko za długo trwa - ostrzez ich, że odstapisz od umowy w trybie
              natychmiastowym i poskarżysz sie na działania pośrednika do Ministra
              Infrastruktury.
              Pozdrawiam
              al
      • jonta Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 27.04.05, 09:49
        witam.Juz ich postraszylam i dzis spotykam sie z pania z tej agencji ktora to
        posiada licencje (jako jedyna w tej agencji) i Ona przejmie moja sprawe.
        Jeszcze raz podkreslam nie mam pretensji do pracownikow agencji (Oni zrobili
        swoja robote) tylko do jej szefa nadzorujacego cala operacje-tutaj to on
        nawalil.Jutro mamy podpisywac przedwstepna i mam nadzieje,ze dalej pojdzie juz
        bez problemow.
        • jonta Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 27.04.05, 11:02
          witam ponownie. Niestety u mnie horroru ciad dalszy! Wlasnie mialam telefon z
          agencji, ze nie ma jednak odpisu w sadzie i nie wiadomo czy notariusz podpisze
          umowe bez odpisu (posrednik sprawdzil ksiege i jest czysta). Jak to wyglada z
          Panstwa doswiadczen - mozna tak zrobic?
          Teraz juz z cala stanowczoscia wszystkich ostrzegam : wybierajcie tylko
          sprawdzone agencje, dzialajace na rynku dlugo i dobrze jesli sa zrzeszone.
          pozdrwaiam i wszyskim kupujacym i sprzedajacym zycze udanych tranzakcji.
          • zegmarek Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 27.04.05, 12:03
            Jeżeli umowa odbywa się w miejscowości gdzie jest siedziba sądu prowadzącego
            KW, to nie ma problemu notariusz sam sprawdzi stan prawny i sporządzi akt. W
            przeciwnym wypadku wypis może być konieczny , chyba że strony umowy zgodzą się
            na akt w oparciu o oświadczenie stron. W twoim przypadku jednak rodzi to pewne
            niebezpieczeństwo. Ja w takich przypadkach sporządzam dokument pod nazwą
            badanie KW , który podpisuję ( posiadam licencję pośrednika ). Za zgodność
            stanu prawnego biorę wówczas odpowiedzialność. Odpierając ataki pośredników
            jest to zgodne z prawem jeżeli strony umowy to akceptują. Jednak z tej
            możliwości mało kto korzysta bojąc się odpowiedzialności.
            • al9 Re: wgląd do księgi 27.04.05, 13:50
              Agencja nie ma wpływu na szybkość pracu sądu. Więc pretensje nie pod ten adres.
              Co do wglądu do księgi - sam korzystam z tego sposobu regularnie - robie z
              niego notatkę i biore odpowiedzialność za jej treść. Honoruja to banki,
              notariusze i oczywiście moi Klienci. Jesli masz wątpliwości - tuz przed aktem
              idx sama do ksiąg - personel na pewno pomoże Ci czytac zapisy. NIE ZAPOMNIJ
              sprawdzić , czy nie napłynęły jakieś wnioski. Panie (może Panowie) w
              sekretariacie sprawdza to w tzw dzienniku. Zrób to najlepiej kwadrans przed
              aktem. Na marginesie: odpis z KW jest nieaktualny juz w momencie wystawienia.
              wszystko sie może zdarzyć choćby 10 minut po podpisaniu dokumentu przez
              referendarza. Tak więc praktyka sprawdzania księgi jest konieczna i
              praktykowana przez wszystkich porządnych pośredników. W moim mieście (450 tys
              mieszkańców) notariusze ksiąg NIE sprawdzają. Ufają kolegom pośrednikom.
              Pozdrawiam
              al - pośrednik
              • Gość: AXN Re: wgląd do księgi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:23
                Nie wyobrazam sobie sprawdzenia w Warszawie ksiegi wieczystej 15 minut przed
                aktem, nie ma takiej mozliwosci , poniewaz zeby zajzec do ksiag to trzeba swoje
                odczekac. Ale chcialbym zobaczyc jak to pan robi tak 15 minut przed aktem
                zagladajac do ksiag, chyba ze panska miejscowosc jak tak wielka ze notariusz
                urzeduje w tym samym budynku co Sad Ksiag Wieczystych. Drogi kolego ja zaraz po
                twoim akcie notarialnym moge zajechac do Sadu KW i zlozyc jakis wniosek, wiec
                tak naprawde wcale nie jestes bezpieczny nawet w takim czasie sprawdzania
                ksiegi.
              • Gość: Anna Re: wgląd do księgi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 18:40
                Nie bylalabym taka ufna posrednikowi, powiedz mi kolego jaką ty ponosisz
                odpowiedzialnosc za sprawdzenie tej księgi-ŻADNĄ, a gdyby bylo coś nie tak i
                podpisalabym akt notarialny to co wtedy,to najwyzej te twoje ubezpieczenie
                dzialalnosci gospodarczej na kwote chyba teraz 25000 euro, a co to za
                zabezpieczenie w razie jakis problemow przy kupnie domu o wartosci 600tys zl,
                to co te pańskie zabezpieczenie 100 tys zl. mi daje. Zresztą agent nie jest
                stroną w kupnie-sprzedaży. Jak to sie określa agent jest tylko pośrednikiem,
                czyli kojarzy sprzedajacego z kupującym. Jezeli u pana notariusze ksiag nie
                sprawdzają tylko ufają posrednikom to ja u takiego notariusza napewno bym aktu
                nie przeprowadzała. Nie mam nic przeciwko posrednikom i ich pracy jest to
                ciezka i mozolna robota, ale naprawde pośrednik nie poniesie żadnej
                odpowiedzialności jak coś bedzie nie tak z księgą wieczystą. Wiec tak naprawde
                niech pan nie przesadza tak bardzo o zaufaniu notariuszy do posrednikow
                nieruchomosci, kazdy odpowiada za swoja rolę, a rola notariusza jest sprawa
                ksiąg wieczystych i aktu notarialnego.
                • zegmarek Re: wgląd do księgi 28.04.05, 09:28
                  Gość portalu: Anna napisał(a):

                  > Nie bylalabym taka ufna posrednikowi, powiedz mi kolego jaką ty ponosisz
                  > odpowiedzialnosc za sprawdzenie tej księgi-ŻADNĄ, a gdyby bylo coś nie tak i
                  > podpisalabym akt notarialny to co wtedy,to najwyzej te twoje ubezpieczenie
                  > dzialalnosci gospodarczej na kwote chyba teraz 25000 euro,

                  Nie kazdy pośrednik jest bezpieczony na kwote minimalną. Ja posiadam polisę na
                  1000.0000 zł. Zgodnie z ustawą pośrednik odpowiada za wykonane czynności. W tym
                  za sporządzone dakumenty.

                  a co to za
                  > zabezpieczenie w razie jakis problemow przy kupnie domu o wartosci 600tys zl,
                  > to co te pańskie zabezpieczenie 100 tys zl. mi daje. Zresztą agent nie jest
                  > stroną w kupnie-sprzedaży.

                  Zdanie bez sensu , notariusz również nie jest stroną

                  Jak to sie określa agent jest tylko pośrednikiem,
                  > czyli kojarzy sprzedajacego z kupującym.

                  Gdyby pośrednik był tylko do kojarzenia stron to jego praca nie musiała by być
                  poparta licencją oraz ubezpieczeniem . Od stycznia 2006 pośrednikiem będzie
                  mogła zostać tylko osoba posiadającą wyższe wykształcenie.

                  Jezeli u pana notariusze ksiag nie
                  > sprawdzają tylko ufają posrednikom to ja u takiego notariusza napewno bym
                  aktu
                  > nie przeprowadzała. Nie mam nic przeciwko posrednikom i ich pracy jest to
                  > ciezka i mozolna robota, ale naprawde pośrednik nie poniesie żadnej
                  > odpowiedzialności jak coś bedzie nie tak z księgą wieczystą. Wiec tak
                  naprawde
                  > niech pan nie przesadza tak bardzo o zaufaniu notariuszy do posrednikow
                  > nieruchomosci, kazdy odpowiada za swoja rolę, a rola notariusza jest sprawa
                  > ksiąg wieczystych i aktu notarialnego.

                  Notariusz nie ma obowiązku sprawdzania KW i odpowiada tylko za prawidłowo
                  sporządzony akt. Akt taki może być sporządzony na podstawie oświadczenia stron
                  i dokumentów np wypis z KW nie starszy jak miesiąc.
                  Odpowiedzialność tych zawodów jest wiec taka sama oczywiście w zakresie
                  czynności przypisanych dla danego zawodu.
                  Tak na marginesie to niejednokrotnie prowadzę sprawy przekraczające
                  kilkakrotnie wymienioną przez ciebie kwotę i nie spotkałem się z opinią
                  kontrahenta , że nie można ufać przygotowanym dokumentom.
                  • al9 życzliwi 28.04.05, 11:54
                    Radze komus, zeby nie martwił się brakiem odpisu i sam zrobił wgląd do ksiegi -
                    źle. Wyjasniam, że notariusz nie sprawdza księgi - jeszcze gorzej. Każda
                    zyczliwa rada na tym forum jest wykorzystywana jako pretekst do ataku na
                    pośredników. Pytam: jak można zabezpieczyć bezpieczeństwo stron inaczej niz
                    wglądem do księgi tuz przed aktem?
                    Raz jeszcze podkreślam: przed każdą transakcją w dniu aktu sprawdzam księgę.
                    Znacie lepsze sposoby??? To czekam na podpowiedź. I powtórzę: nie chcecie
                    korzystać z usług posredników to NIE korzystajcie. A jak radzimy coś z dobrego
                    serca, to na nas nie napadajcie.
                    al
                    • misia110 Re: życzliwi 28.04.05, 15:38
                      I tu masz odpowiedź na swoje wątpliwości z forum mieszkania i notariusz.
                      Udzieliłeś porady, to cię jeszcze zbluzgali. Nie wwarto ludziom pomagać, bo i
                      tak cię oplują. Jeżeli coś dostaje się za darmo , to znaczy, że to jest g...
                      warte. Lepiej zacząc się szanować i pracować za pieniądze. Zastanów się :
                      dlaczego na forum nie ma np. prawników ? Poprzez udzielanie darmowych porad nie
                      poprawisz wizerunku pośrednika.
                            • al9 misia masz rację!!!! 28.04.05, 16:55
                              Misia, zwracam honor!!! Nie odpowiem juz więcej ani razu na żadne pytanie.
                              Staram sie byc życzliwy i merytoryczny, psy szczekaja, ale NIKT z tych
                              biednych, którzy potrzebuja odpowiedz na pytanie nie odniesie się do tych
                              chamskich napaści. Teraz będe czytał te naiwne pytania i smiał sie do rozpuku.
                              Aha - i liczył kasę której sie nachapałem (oczywiście oszukując kKlientów)
                              al
                              • Gość: Mar chciałem zauważyć, że... IP: *.skorosze.2a.pl 28.04.05, 17:06
                                1) Ja żadnego pytania nie zadałem
                                2) Nie twierdzę, że pośrednik al9 oszukuje klientów
                                3) Nie generalizuję, że "wszyscy pośrednicy oszukuja klientów"


                                Uważam natomiast, że wielu pośredników pracuje nierzetelnie i niesumiennie,
                                wykazuje brak elastyczności i jest zwyczajnymi LENIAMI. Najbardziej
                                denerwujące, a zarazem idiotyczne argumenty to takie, że "TAK SIĘ ROBI", ale
                                TAK SIĘ NIE ROBI i braj jakiejkolwiek woli do zmiany systemu myślenia, zmiany
                                profilu usługi itp. Ale KTO SIE NIE ROZWIJA TEN SIĘ COFA - i prędzej czy
                                później po d.. odstaną sami pośrednicy. A co do wielkiej zyczliwości jaką to
                                niby se wykazują państwo pośrednicy odpoadiając na pytania na forum: łatwo jest
                                mleć ozorem i stukać klawiaturę. Trudniej jest ZAŁATWIĆ SPRAWĘ w realnym, a nie
                                wirtualnym świecie.
                                • misia110 Re: chciałem zauważyć, że... 28.04.05, 17:12
                                  łatwo jest
                                  >
                                  > mleć ozorem i stukać klawiaturę. Trudniej jest ZAŁATWIĆ SPRAWĘ w realnym, a
                                  nie
                                  >
                                  > wirtualnym świecie.

                                  Wiesz na forum to trudno tak cos załatwić realnie :). W realu załatwiamy jak
                                  dostaniemy zlecenie. Ale dobra nie będziemy juz stukać w klawiaturę. Bo to
                                  takie łatwe.
                                • al9 Re: chciałem zauważyć, że... 28.04.05, 17:17
                                  Pytania nie zadawałeś, ale wciąłeś sie w dyskusję z nim związaną.
                                  I oczywiście generalizujesz. I obrażasz. A lekarze, adwokaci, budowlańcy i
                                  listonosze nie sa leniami? Wracam do "reala". Takie posty jak twój skutecznie
                                  mnie zniechęciły. Super. O to Ci chodziło, nieprawdaż? Sam odpowiedz na
                                  wcześniejsze pytania. Zwalniam ci miejsce.
      • jonta Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 05.05.05, 10:23
        Po raz kolejny wlaczam sie do dyskusji.
        Niestety w mojej sprawie (opisana wyzej) niestety zawinil posrednik-
        wlascieciel agencji nieruchomosci. Poinformowano mnie ,ze wlasciciel agencji po
        prostu sie zmyl - zostawil na lodzie zarowno klientow jak i swoich pracownikow
        (nie zaplacil im pensji). Cichcem rozwiazal firme i podobno zalozyl nowa.
        Umowe podpisywalam na niewaznym druku, osoba z lecencja nic o niej nie
        wiedziala i nie mogla za nia odpowiadac.Oburzajace jest to ze juz po
        zlikwidowaniu firmy ten pan byl u nas w domu i rozmawial z nami o naszej
        sprawie tak jakby firma dalej funkcjonowala! Cale szczescie,ze pozostali
        pracownicy agecji - zalozyli juz soja nowa firme-
        jak powiedzieli "ratuja honor posrednikow" nadal prowadza moja sprawe. Chwala
        im za to!juz jestem po podpisaniu umowy przedwstepnej i czekam na szybkie
        zakonczenie sprawy.
        Poradzcie jak namierzyc "pana szefa" i jego nowa firme (chce przed nim ostrzec
        innych klientow)- mozliwe,ze firma ta dziala w Warszawie,bo cos wspominal o
        zalozeniu filii w stolicy.Czy moge Mu cos zrobic nie szkodzac jednoczesnie
        innym pracownikom tej nieistniejacej juz agencji? Poradzcie.
        • zegmarek Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 05.05.05, 10:54
          Z twojej wypowiedzi wynika , że umowa była podpisana z właścicielem agencji. W
          takiej umowie powinno być podane jaki pośrednik ma nadzór na prowadzeniem
          sprawy. Wymieniony w umowie pośrednik ponosi odpowiedzialność z niestaranne
          wykonanie czynności. Jeżeli w umowie brak było takiego zapisu to będziesz miała
          problem. Bo tylko na pośrednika można złożyć skargę do komisji
          odpowiedzialności zawodowej.

          Pośrednik
          • jonta Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 05.05.05, 12:05
            Witam.Nie wiem jak do tego doszlo ale okazało sie ,że posrednik,ktory podpisał
            ze mna umowe na zasadzie pełnomocnictwa go nie posiadal (nowy pracownik
            przekonany ze je ma-zostal oszukany przez szefa),przy naszych rozmowach i
            podpisywaniu tej umowy obecny byl wlasciciel, kilku pracownikow firmy (moja
            wina,ze nie poprosilam o okazanie pelnomocnictwa,ale zadowolilam sie
            informacja,ze takie posiada), umowa zostala podpisana na starym skserowanym
            druku z danymi osoby posiadajacej licencje zawodowa-osoba ta poinformowala
            mnie ,ze w tym momencie juz nie wspolpracowala z ta agencja (miala zastrzezenia
            co do pracy szefa i agencji, wycofala sie wiec i zalozyla swoja wlasna agencje-
            wlasnie ona teraz prowadzi moja sprawe). Cala afera z firma wybuchla,gdy
            zaczelam dochodzic swoich praw, poprosilam o okazanie pelnomocnictwa i ponownie
            licencji i OC.
            Biedni Ci pracownicy,ktorzy pracowali caly czas na rzecz nieistniejacej juz
            firmy-z szefem nie mial nikt kontaktu bo niby wyjechalal za granice w
            interesach. Radze wiec innym dobrze sprawdzajcie agencje z ktora podpiszecie
            umowe.
            • al9 oszuści 05.05.05, 13:13
              Moim zdaniem sprawa kwalifikuje sie do powiadomienia Policji o podejrzeniu
              poełnieniu przestepstwa - posługiwanie się nieprawdziwymi dokumentami,
              oszustwo. Jak ktos nie ma licencji czy nie zatrudnia licencjonowanego
              posrednika, nie ma oc - to podlega odpowiedzialności karnej!
              Kolejny dowód na to, ze NALEŻy obowiązkowo sprawdzać agencje przed podpisaniem
              umowy pośrednictwa. Na stronie www.pfrn.pl jest lista aktywnych pośredników.
              Masz pecha, nie ma co!
              :-(
              pozdrawiam
              al
              • Gość: Andrzej Re: oszuści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 15:28
                Drogi kolego nie kazdy posrednik z licencją musi nalezec do kumunistycznego
                stowarzyszenia posrednikow jakim jest to stowarzyszenie. Wiec nie musi istniec
                na tej stronce co podales. Znam wielu posrednikow z licencja ktorzy nie chca i
                nigdy nie beda nalezec do takiego stowarzyszenia tylko po to aby opłacac
                skladki dla darmozjadow. I jak tam nie ma danego posrednika to nie znaczy ze
                jest nie aktywnym posrednikiem z licencją. Tak i tak wiekszosc waszych agencji
                dziala na zasadzie ze pracuje kilka osob a tylko jedna ma licencje.
                • Gość: asia Re: oszuści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 15:50
                  Tak i tak wiekszosc waszych agencji
                  > dziala na zasadzie ze pracuje kilka osob a tylko jedna ma licencje.

                  Tak tylko później jest taka kaszana jak opisywana powyżej. Lepiej więc nie
                  korzystać z biur których 1 osoba ma licencję, a 20 pracuje. Są to osoby po
                  szkole średniej, pracujące to tu to tam i nie majace pojecia o
                  nieruchomościach. Takie firmy to oszuści, którzy psują opinię. A takie molochy
                  do stowarzyszeń przyjmowane nie są !!! Więc przynależnośćdo stowarzyszenie daje
                  ok. 90 % ze firma jest solidna, uczestniczy w mls itd. A Ciebie pewnie tam nie
                  chcieli, więc ich nie opluwaj. No chyba, że Cię nie stać na 60 zl składki
                  miesięcznie.
                  pozdrawiam
                • zegmarek Re: oszuści 05.05.05, 16:09

                  No tak jak coś mi nie pasuje to winni temu są komuniści i cykliści. W prawdzie
                  sam już nie jestem członkiem stowarzyszenia to jednak uważam takie stwierdzenie
                  delikatnie mówiąc za nienormalne. To właśnie stowarzyszenia ucywilizowały pracę
                  pośredników i wypracowały wiele standardów podnoszących rangę zawodu. W
                  prawdzie po drodze popełniono wiele błędów ale nie myli się tylko ten co nic
                  nie robi. Spis na stronie PFRN jest prowadzony dobrze chociaż zawsze może się
                  zdarzyć brak . To jednak w interesie samego pośrednika jest dopilnowanie by był
                  na tej liście. Twoje oburzenie wskazuje jednak ,że jeżeli posiadasz licencję to
                  typu KRZAK.


                  Z poważaniem pośrednik licencja zawodowa 2006
                • al9 lista licencji 05.05.05, 16:14
                  Andrzejowi odpowiadam:
                  1.Nie ma obowiązku należeć do jakiegokolwiek stowrzyszenia.
                  2.Na stronie federacji stowrzyszeń jest lista licencji, a nie lista członków
                  federacji - są tam i Ci którzy należą i Ci którym szkoda 50 zł miesięcznie.
                  3.Sam sie chetnie zapisałem do lokalnego stowarzyszenia. Byc moze dlatego, ze
                  jestem komunistą (ciekawe, ze inni uważają, ze krwiożerczym kapitalistą)
                  4.Nadmienię, że komunistyczna organizacja dba o ciągłe szkolenia, nie przyjmuje
                  osób bez licencji i ubezpieczeń, wprowadza doskonałe narzędzie jakim jest mls,
                  zapewnia znizki przy ubezpieczeniach, zakupach softwearu. Szkoli tez naszych
                  pracowników - maklerów.

                  komunista
                  al - pośrednik
                  • zegmarek Re: lista licencji 05.05.05, 17:04
                    W prawdzie obecnie na znak pewnego protestu opuściłem stowarzyszenie , jednak
                    zgadzam się z Tobą w pełni, Chyba też jestem czerwony i tylko patrzyć jak nas
                    zamkną w rezerwacie
      • jonta Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 05.05.05, 15:45
        Male sprostowanie - jak podpisywalam "umowe" pokazano mi OC, sprawdzilam tez,ze
        agencja zatrudnia osobe z licencja i sprawdzilam po nr licencji ze ta osoba
        jest na wykazie. Stwierdzilam wiec ze wszystko sie zgadza. Problem w tym, ze
        wlasciciel agencji bezprawnie uzywal danych licencjowanego posrednika z ktorym
        juz nie wspolpracowal.Skad biedny klient ma o tym wiedziec? Musi ufac agencji.
        W trakcie realizacji mojego zlecenia agencja sie rozpadla, a jej szef nadal
        utrzymywal mnie w nieswiadomosci (bezczelnie lgal prosto w oczy) i zapewnial,ze
        pracuja nad moja sprawa (stracilam miesiac czasu,dobrze ze mi nie ucieklo
        wyszukane mieszkanie).
        Za cala sprawe winie tu tylko tego jednego "pana", pozostaly personel agencji
        nietety tez nie wiedzial co sie dzieje i ja nie chce im robic kolejnych
        przykrosci wnoszac gdziekolwiek oskarzenie.
        Niestety Oni nie chca Mu zalozyc sprawy - a szkoda bo bylabym swiadkiem.
        Teraz doslownie "trafia mnie" gdy pomysle,ze ów "pan" zalozyl kolejna agencje i
        bezkarnie bedzie oszukiwal kolejnych interesantow.
        • zegmarek Re: Agencja nieruchomosci - zbędny pośrednik? 05.05.05, 16:15
          W takim przypadku jest to przestępstwo i należy sprawę zgłosić do organów
          ścigania. Oczywiście jak znam życie będziesz wołała unikać kłopotów , życie
          ich nam nie skąpi. Proponuję umieścić nazwisko tego Pana na forum wraz z
          adresem ostatniej działalności.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka