Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegalne

    IP: *.aster.pl 19.04.05, 15:29
    Dzięki Bogu, są jeszcze niezawisłe sądy w tym poronionym, rozpolitykowanym
    kraju. Przypomina mi się historia, jak kiedys król pruski podróżował po kraju
    i zagroził chłopu konfiskatą jakiejś rzeczy. Chłop mu na to: "są jeszcze sądy
    w Berlinie..."
    Oby tak dalej, Trybunale! Ku normalności!
    Obserwuj wątek
              • Gość: radek Re: Puknij sie w czolo IP: *.home1.cgocable.net 19.04.05, 20:22
                Racja.Ja mieszkam w Kanadzie i tez wlasciciel nie moze od duzego palca podnosic
                czynsz jak mu sie podoba, w prowincji Ontario jest to bodaj 4% rocznie,
                prawdopodobnie istnieja jakies wyjatki od reguly ale nie pamietam dokladnie
                przepisow. Na pewno jednak istnieje gorna granica i jeszcze kilka lat temu bylo
                to 4% max. Kapitalizm nie polega na tym, zeby ludzi walic po glowie podwyzkami,
                bo wlascicielowi zamarzyl sie nowy model merca i potrzeba mu nagle kasy...
            • Gość: wami4 NIE MA REGULACJI CZYNSZOW W USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 20:12
              Wasze opinie (59) cały artykuł »



              --------------------------------------------------------------------------------
              Puknij sie w czolo
              Autor: Gość: pocalujta_wujta IP: *.gs.com
              Data: 19.04.2005 17:27 skasujcie opinię

              + odpowiedz

              --------------------------------------------------------------------------------

              W USA nie ma rzadzacych komuchow a regulacja podwyzek czynszow obowiazuje. Caly
              NOWY Jork ma takowa. Komuchy? Bloomberg tez komuch?
              ---------------------------------------------------------------------------
              TO NIE PRAWDA, GENERALNIE NIE MA REGULACJI CZYNSZOW. MOJ DOM,
              APARTAMENT,MIESZKANIE I JA MAM PRAWO WYNAJAC ZA TYLE ILE RYNEK JEST SKLONNY
              PLACIC. OD KAZDEJ REGULY SA WYJATKI TZN. PEWNE MIASTECZKA MAJA TZW. RENT
              CONTROL ALE TO SA SPORADYCZNE PRZYPADKI.

              • Gość: ELIZA Re: NIE MA REGULACJI CZYNSZOW W USA IP: 213.172.178.* 20.04.05, 15:06
                O JAKICH REGULACJACH CZYNSZOWYCH MOWA?
                DAM TAKI PRZYKŁAD - DOM BYŁ W ZARZĄDZANIU PRZEZ ADMINISTRACJĘ CZYLI MIESZKANIE
                BYŁO Z TAK ZWANEGO PRZYDZIAŁU- LOKATOR DBAŁ O NIEGO I MODERNIZOWAŁ PONAD 30 LAT.
                ZNALAZŁ SIĘ WŁAŚCICIEL - PAŃSTWO ODDAŁO MU BUDYNEK Z LOKATORAMI , KTORZY O NIEGO
                DBALI PRZEZ 30 LAT I PAN WŁAŚCICIEL TERAZ POPRZEZ WYSOKI CZYNSZ CHCE ICH
                POZBAWIC DACHU NAD GŁOWĄ - TO TAKA REGULACJA I PRAWO WŁAŚCICIELA JEST
                ZŁODZIEJSTWEM
                KTÓRE POWINNO BYĆ KARANE PRAWEM.! TO NIJAK SIE MA DO DOBROWOLNEGO WYNAJMU
                MIESZKANIA NA WOLNYM RYNKU - TAM ALBO PŁACĘ I MAM MIESZKANIE ALBO NIE PŁACĘ
                I SZUKAM TAŃSZEGO.
                ODDAWANIEM PO WIELU LATACH PO WOJNIE BUDYNKÓW UTRZYMYWANYCH W STANIE GODNYM
                MIĘDZY INNYMI PRZEZ MIESZKAŃCÓW WŁAŚCICIELOM ZA "FRIKO" ,KTÓRZY POTEM
                POZBYWAJĄ SIĘ LUDZI , KTÓRZY DBALI O ICH MIENIE JEST BEZPRAWIEM I ZŁODZIEJSTWEM.
                DLACZEGO NOWY WŁAŚCICIEL ODBIERAJĄC DOBRZE UTRZYMANĄ NIERUCHOMOŚC NIE PONOSI
                ŻADNYCH KOSZTÓW-PRZECIEŻ GDYBY TO BYŁ 40 LETNI PUSTOSTAN TO BY NIE MIAŁ CZYM
                ZARZĄDZAĆ BYŁABY TO RUINA.ZASTANÓWCIE SIĘ CZASEM NAD REALIAMI I NASZYM
                PRAWODASTWEM TO RZADKO CHODZI W PARZE.
            • Gość: unijny Re: Regulacja czynszow - swiatowa tendencja IP: 62.37.221.* 20.04.05, 11:33
              Masz calkowita racje, i dobrze, ze "starasz" sie to porzypomniec naszym Polskim
              czytelnikom, lokatorom i kamienicznikom. ¨Prawda jest, ze kamienicznik z reguly
              widzi "napelniajaca" sie kieszen, bez zadnego wysilku. Ogromny procent
              mieszkan, ktore sa "wynajmowane" na rynku (Warszawa, Krakow) sa w potwornym
              stanie. Domy sa nieotynkowane, strasza przechodzacych.
              Znam taki jeden dom w Warszawie, na Saskiej Kepie, ulica Walecznych.
              (Nie mieszkam na stale w Polsce, jestem od czasu do czasu). Na przeciwko tego
              OSKROBANEGO domu, nie odnowianego od czasy konstrucji (podobno przed wojna),
              zbudowano piekny, nowoczesny dom. Kupilem w tym nowoczesnym domu mieszkanie,
              ale okna wychodza na ten czarny z brudu szkielet. Rozmawialem z lokatorami
              tego "obskrobanca", jedna osoba potwierdzila, ze placa ogromy czynsz, daja co
              roku "zadatki" na remonty - a wlasciciel (mlody czlowiek, ktory zyskal spadek
              po dziadku) bierze pieniadze i remonty nie ma! Nawet wiem, ze lokatorzy
              opuszczaja ten "koszmar", bowiem w innych dzielnicach znalezli lepsze warunki.

              Nam, wlascicielom, ktorzy kupili za ciezkie pieniadze mieszkanie w sasiedztwie
              takich RUDER - nalezy pomoc abysmy nie byli wystawieni na takie "widoki".
              Ustawa powinna wyjsc, albo remont - albo rozbiorka!

              Jakie bedzie prawo aby zmusic kamienicznika do remonty jego domu, aby nie
              straszyl na ulicy i nie obnizal ceny damow w sasiedztwie?
          • Gość: Marks Święte prawo własności? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:27


            Oczywiście,że święte.W historii ludzkości o własności decydowała siła nie
            prawo, albo prawo które ustalał silniejszy.Narody i plemiona łupiły się
            nawzajem, własność zmieniała się przechodząc do silniejszego.Radykalnym
            rozwiązaniem było unicestwienie właściciela i ustawienie się w jego roli. O
            taką swiętość chodzi?
            Dlatego mądrzy właściciele pozwalali korzystać ze swych praw innym aby nie
            dopuścić do buntu albo rewolucji które w historii zmieniały zasadniczo zastane
            stany własności.

            • Gość: Mobis Uwaga!! IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 09:51
              Rozumiem, że postrzegasz życie w społeczeństwie jako walkę, w której silniejszy
              podporządkowuje sobie słabszego i co najwyżej gwoli utrzymania spokoju (status
              quo) pozwala mu na to czy owo.

              Takie prawa panują w świecie zwierzęcym (niejaki pan Darwin je zaobserwował) i
              tam jest ich miejsce. Jeśli natomiast przełożyć te prawa na społeczeństwo
              ludzkie i konsekwentnie myśleć dalej, to tworzy się niezwykle niebezpieczna
              sytuacja: wystarczy utworzyć wystarczająco silną grupę, która będzie w stanie
              narzucić swoją wolę danej społeczności, a poprzez sam ten fakt zalegalizuje ona
              swoją władzę oraz wszystkie swoje poczynania - "takie jest prawo natury".

              Droga stoi szeroko otworem dla najgorszych koszmarów ludzkości: rewolucji
              Lenina ("cała władza w ręce rad"), rządów Hitlera (nadludzie mają nie tylko
              prawo, ale i "naturalny" obowiązek panować nad słabszym) i innych.

              Tak więc ostrożnie z takim "darwinizmem". To niebezpieczna zabawa.
            • nawrotka13 Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal 19.04.05, 16:06
              mieszkań nie wynajmuje sie firmom z zasady bo obowiazują mniej korzystne dla
              włascicieli formy rozliczenia. Własciciel jest zywotnie zainteresowany wynajmem
              mieszkania lokatorom na zasadach, które zagrwarantuja mu stały , choć
              niekoniecznie wysoki dochód, umożliwiający utrzymanie obiektu w normalnym
              stanie. I to wszystko. No może za wyjatkiem tego pojedyńczego żydowskiego
              krwiopijcy w Krakowie, który w Izraelu publicznie pisze w głównym szmatławcu
              izraelskim, że gnębi swoich lokatorów cenami żeby widzieli że Zydzi wrócili na
              swoje. Szczegóły w "Najwyższym Czasie" korespondencja Kataw Zara z Izraela.
        • jonnek Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal 19.04.05, 15:43
          Po co ten jad? To po prostu krok ku normalności - drugim będzie liberalizacja
          przepisów dotyczących eksmisji.
          A normalnośc znaczyć bedzie wcale niekoniecznie podwyżki czynszów. Bo masz
          rację - ten, kto podniesie czynsz do niebotycznych rozmiarów, zostanie z pustym
          domem. Tylko, że niektórzy właściciele tego właśnie pragną - jeżeli np.
          lokatorzy zajmują im dom jednorodzinny (są takie przypadki), albo są po prostu
          uciążliwi.
          W większości pozostałych przypadków nie bedzie pewnie znaczącej podwyżki
          czynszów. A gdyby przywrócono eksmisje i spowodowano przyspieszenie procedur
          prawnych, to czynsze w kamienicach bardzo szybko by spadły. W Polsce stoi puste
          700 tys. mieszkań, których właściciele boją się wynająć! Można sobie tylko
          spróbować wyobrazić, co by się stało, gdyby te miaszkania weszły na rynek.
              • Gość: Marcin Re: co ty gadasz IP: *.upc.com.pl 19.04.05, 16:13
                Jasne... predzej czy pozniej bedziesz musial zjesc. Z tym nie dyskutuje. Ale
                bedziesz robil wszystko, zeby czuc sie bezpiecznie w trakcie jedzenia (a takze
                wszystkich innych czynnosci). Po prostu potrzeba bezpieczenstwa jest dla ludzi
                tak oczywista, ze nie zauwazamy jej - tak jak na przyklad nie myslimy o
                oddychaniu. Ale uwierz mi, ze potrzeba bezpieczenstwa jest potrzeba podstawowa -
                i to absolutnie nie moj wymysl, tylko solidne badania psychologiczne. Ja tez
                kombinowalem z jedzeniem i podobnymi sprawami jako podstawowa potrzeba
                czlowieka, ale mi udowodnili, ze jednak bezpieczenstwo. Zauwaz do jakiej
                destrukcji psychiki prowadzi bezdomnosc.
                • Gość: lukka Re: co ty gadasz IP: *.altkom.pl 19.04.05, 17:07
                  Hierarchia potrzeb Maslowa to solidne badania psychologiczne? Ciekawość... Kurs
                  dla studentów pierwszego roku psychologii omawia tę teorię i jej wady. Jeśli już
                  musisz się podpierać jakimiś teoriami, to nie bierz ich z poradników dla
                  opornych, bo się ośmieszasz.
                  Mieszkanie to potrzeba... Aleś walnął byka... Nie myl bezpieczeństwa z mieszkaniem.
                  Poza tym możesz zaspokajać "potrzebę" mieszkania w różnych warunkach, w
                  zależności od swoich zarobków. Nie łam się, zlikwiduj kablówkę i dostęp do
                  internetu. Oszczędności dołóż do czynszu - nie zniszczysz sobie psychiki, a my
                  nie będziemy musieli czytać w internecie Twoich śmiesznych teorii.
                  • Gość: Marcin Re: co ty gadasz IP: *.upc.com.pl 19.04.05, 17:27
                    ..to moze inaczej. Zrezygnuj z mieszkania, a oszczednosci przeznacz na
                    jedzonko, piwo i co tam jeszcze dyskutanci proponowali.
                    I spotkajmy sie za jakis czas celem wymiany doswiadczen.

                    A co do mylenia bezpieczenstwa z mieszkaniem - zastanow sie co wymienia
                    wiekszosc ludzi zapytanych jakie MIEJSCE uwazaja za bezpieczne.
                    • Gość: batman Re: co ty gadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:59
                      Bredzisz niemilosiernie kolego. Bez mieszkania przezyjesz, w mniejszym/gorszym
                      mieszkaniu przezyjesz. Bez jedzenia i wody zdechniesz. Padniesz jak kawka w
                      kilka dni.
                      Zreszta dlaczego ja beda wlascicielem mieszkania mam zaspokajac twoje
                      potrzeby ? Zabierz sie do roboty, zapieprzaj tak zebys zarobil na czynsz, a
                      jak ci nie pasuje to spadaj do tanszego lokalu. W wioskach pelno jest pustych
                      stajni i chlewikow, tam bedziesz czul sie bezpieczny za umiarkowana cene.
                      • Gość: Marcin Re: co ty gadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:33
                        Jakos nie przypomina sobie, zebym wspominal o moich problemach mieszkaniowych.

                        Po prostu wkurza mnie jak ktos wypisuje ze mieszkanie to jakas bzdura bez sensu
                        - najwazniejsze to nazrec sie i urznac.
                        Cztery sciany sa? Drzwi sa? No to co się czepia. Dosc czeste podejscie
                        wlascicieli mieszkan do wynajmu. Batman najwyrazniej jest jednym z nich sadzac
                        po tonie wypowiedzi ;)

                        Po prostu zyjemy w chorym kraju, gdzie ciagle wmawiaja nam, ze nie mamy co
                        narzekac, bo ceny sa ciagle nizsze niz w "starej" Unii. Szkoda ze wszyscy medrcy
                        zapominaja o naszych zarobkach.
                        Jak mozna liczyc na normalne relacje miedzy wynajmujacymi i lokatorami, skoro
                        wielu ludziom nie starcza na normalne zycie, a koszty zwiazane z utrzymaniem
                        skromnego mieszkania siegaja czesto 80% dochodu.
                      • Gość: Mike Re: co ty gadasz IP: *.k1.pl 19.04.05, 22:42
                        A ty zapierniczałeś na "swoją" kamienicę, czy może rodzice dali? Albo
                        dziadkowie ukradli od Niemców, albo Żydów? Ile pracowałeś na swoje? Bo widzisz -
                        niektórzy po 1945 pracowali uczciwie przez wiele lat - i teraz nie mają nic,
                        nawet emerytur, a inni się obijali, kombinowali, kradli - i teraz się smieją z
                        tych pierwszych, i z nas.
                        Pozdrawiam
          • Gość: Longislander Nihil Novi sub Sole Mio IP: *.dsl.invision.com 19.04.05, 16:12
            Sprzecznosc interesow miedzy wlascicielami, a najemcami jest stara jak swiat i
            wystepuje na calym swiecie. Chodzi o forse choc przybira sie ten spor w kostium
            rozmaitych "wartosci". Roznie sobie rozne kraje ten dylemat rozwiazuja. W New
            York City, kamienice z 6-cioma i wiecej mieszkaniami podlegaja regulacji
            czynszow i co dwa lata jest wielka przepychanka pomiedzy zwiazkiem wlascicieli
            a organizacja najemcow. Z drugiej strony, eksmisje na kraweznik sa dozwolone i
            odbywaja sie szybko i sprawnie. Za miedza, poza NYC regulacji czynszow nie ma.
            Sa osobne wydzialy sadowe zajmujace sie tylko konfliktami landlord-tenant. Po
            spoznieniu sie z czynszem o 3 dni mozna miec juz 4-tego dnia wezwanie do sadu
            na rozprawe nastepnego dnia i albo ureluguje sie zaleglosc przed obliczem
            sedziego albo sedzia wydaje nakaz natychmiastowej eksmisji, ktora szeryf
            wykonuje nastepnego dnia. Nie ma zartow, wiec sa mieszkania, a konkurencja
            sprawia, ze sa stosunkowo tanie tzn. przekraczaja tylko troche koszty
            inwestycji i eksploatacji.
        • Gość: MM Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal IP: 212.19.40.* 19.04.05, 16:20
          A dlaczego niby? Wyobraz sobie, ze jestes wlascicielem kamienicy, wynajales
          komus mieszkanie za.. powiedzmy 100 zl. To wystarcza, bo podatki
          zabieraja "tylko" 50 zl, reszta jest na remonty itd. (ceny sa oczywiscie
          wydumane i calkowicie nierealne, ale chodzi tu o proporcje). Nagle jakis
          geniusz w rzadzie wprowadza extra podatek (bo potrzeba na podwyzke diet sejmu
          czy cos tam jeszcze) i nagle sie okazuje, ze sam podatek wynosi 200 zl. A Tobie
          nie wolno podniesc czynszu o ponad 10%. I co robisz? dokladasz 90 zl co
          miesiac, nie liczac remontow itd?

          Tak to mniej wiecej wyglada teraz, z tym, ze regulowane jest wszystko i co
          miesiac wlasciciel musi doplacac. Dlatego lepiej byloby dla wlascicieli jakos
          usunac lokatorow i nie brac nic czynszu - dzieki temu maja mniejsze koszty...

          Taaaak... jak sie nad tym dokladniej zastanowic, to wszelkie takie regulacje,
          myslenie, ze panstwo wie wszystko lepiej i mowi jak kto co ma ze soba i swoimi
          pieniedzmi robic jest kwintesencja komunizmu. I "w praniu" sie okazuje, ze to
          nie ma zadnych szans sie sprawdzic. A raczej sprawdza sie tak dlugo jak jest
          komu co zabrac...
      • porannakawa Oddzielić biznes od pomocy społecznej! 19.04.05, 17:09
        W naszej od długiego czasu obserwuję pomieszanie z poplątaniem (P&P syndrom)
        Przejawia się ten syndrom następująco:
        Za regulowanie wszystkiego biorą się biurokraci.
        Oni także narzucają instytuucjom i osobom prywatnym zadania, które należa do
        innych instytucji lub osób.
        W tym wypadku - opiekę nad biednymi narzucili właścicielom wynajmowanych lokali.
        Wiadomym jest, że właściciel stosując się do praw rynku nie będzie podnosił
        czynszów niebotycznie ze wzgledu na własny interes. Inwestycja wszak ma
        przynosić dochód a nie straty. (Gdy robisz biznes - rób też i pieniądze! MR)
        Tymczasem biurokraci narzucili mu opiekę i dofinansowywanie nie dających sobie
        rady z życiem wynajmujących u niego lokatorów.
        Od takiej opieki są przecież - i po to one są! instytucje pomocy społecznej.
        Gdy nie dajesz sobie rady w życiu - choroba, alkocholizm, starość lub
        nieudacznictwo życiowe - udaj się o pomoc do instytucji temu przeznaczonych.
        Dotąd (socjalizm) było to postawione na głowie(P&P Syndrom).
        Nie działają instytucje i organizacje pomocy społecznej? Zabrać się za nie
        skutecznie aż będą robiły to do czego zostały powołane! Oddzielić biznes od
        pomocy społecznej!
        Oczywiście, że system podatkowy pozwoli właścicielom biznesu część dochodu
        przeznaczyć na działania charytatywne - ale to z zysku i dobrowolnie! To już
        działa i jest sprawdzone! Tyle, że nie w naszej!
          • niknejm Re: Oddzielić biznes od pomocy społecznej! 20.04.05, 16:14
            Gość portalu: mee... napisał(a):

            > ...to o czym tu prawisz to jest dobre w normalnych krajach typu usa czy
            > skandynawia...a nie w polsce przy pieciu miljonach bezrobotnych i niskich
            > zarobkach...wpierw trzeba ruszyc gospodarke ...

            Nie rozruszasz gospodarki w państwie dławionym wysokimi podatkami i biurokracją
            regulującą co się da (w tym - zmuszającą prywatnych właścicieli kamienic do
            pełnienia funkcji opieki społecznej - tak jak napisał przedmówca).

            Niestety, mieszkanie jest towarem. I trzeba za nie płacić cenę rynkową, choć
            uważam, że regulacje typu próg % wzrostu rocznego mają nieco sensu z różnych
            przyczyn. Ale START powinien następować z poziomu rynkowego. Chyba, że wszyscy
            zgodzą się na jeszcze wyższe podatki (np. 30% stawki podstawowej zamiast 19%) i
            wybudujemy z tej dodatkowej kasy domy dla biednych, które nawiasem mówiąc będą
            kosztowały w budowie jak luksusowe rezydencje (tak to juz jest, kiedy państwo
            bierze sie za inwestycje - przekręciarstwo i marnotrastwo rulez w sektorze
            państwowym). I w tym przypadku gospodarka jeszcze bardziej nam oklapnie
            (zduszenie podatkami), pojawi się jeszcze więcej bezrobotnych i biednych i tak
            dalej w kółko. Sorry, tak już jest, cudów nie ma.
            Inna sprawa, że wielu (nie tylko słabo wykształconych) ludzi wciąż wierzy w
            kiełbasę wyborczą (wybierzcie nas, to podwyższymy świadczenia socjalne,
            obniżymy podatki i zmniejszymy bezrobocie, he he).

            Pzdr
            Niknejm
      • anda99 Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal 19.04.05, 17:13
        Witajcie!

        Och ile tu jadu i złości. A może powiecie co należy zrobić z uwolnionymi
        czynszami w konkretnych sytuacjach:
        1. Mieszkanie przedwojenne, ciągle wynajmowane przez tą samą rodzinę. Opłacony
        przed wojną wysoka kaucja (rzędu pół rocznego wynajęcia), na którą po przejściu
        wojny nie ma już papierów. Dodatkowo po bytności braci rosjan lub innej Azji
        najemcy na swój koszt odnowili całe mieszkanie to jest: nowe podlogi, przebudowa
        wnętrza (za zgodą wlaściceli ale na własny koszt), założenie centralnego
        ogrzewania, gazu, etc. Do tej pory budynek nie przeszedl wymiany pionów
        kanalizacyjnych i wodnych. Reszta orurowania wykonywana na koszt wynajmujących
        to samo ze zmianą elektryki. Nie mówiąc o konserwowanych i wymienianych
        urządzeniach łazienki i kuchni, oczywiście na koszt najemcy.
        Pi razy drzwi można przyjąć ze mieszkanie bez generalnego remontu dokonanego
        przez wlaścicieli, unowocześnieniami dokonanymi na koszt najemcy tylko zyskało
        na wartości.
        Więc jak policzyć tu "wolny" czynsz?
        2. Mieszkanie jak powyżej załużmy 36 rocznik i nic nie wykonuwane przez najemców.

        Cena najmu ma być taka sama?
        Może w tym 1 przypadku wyższa (wyzszy standard mieszkania)?

        Ciekawa jestem Waszych opinii.

        Pozdrawiam,
        • Gość: zima000 Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.05, 23:47
          Jesli pytasz jak zroznicowac czynsze w tych 2 przypadkach to ja przewiduje taki
          scenariusz:
          1. Widac najemca solidny, przywiazany do zajmowanego lokalu a zatem mozna mu
          czynsz "dowalic" - jest szansa ze wytrzyma (chocby przez sentyment)
          2. Sprawa beznadziejna, trzeba jak najszybciej doprowadzic do eksmisji.
          Taka jest logika postepowania wykluwajacej sie polskiej klasy posiadaczy.
          Przed wojna Zydzi mowili "wasze ulice nasze kamienice",wraca stare. Fajnie ze
          niedlugo obchody rocznicy Solidarnosci (takze tej miedzyludzkiej)...
        • Gość: Mobis Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 19.04.05, 23:58
          Ciekawe pytanie. Więc myślę, że odpowiedź na nie musi być logiczna.
          1. Mieszkanie/kamienica jest własnością prywatną właściciela.
          2. Lokatorzy podnieśli wartość tegoż mieszkania/kamienicy. W księgowości się to
          nazywa podniesieniem wartości środka trwałego.
          3. Wartość mieszkania/kamienicy jest amortyzowana (tzn. pomniejsza się o pewien
          procent co rok), podobnie i wartość środka trwałego.
          4. Na tej podstawie każdy normalny księgowy na podstawie opinii rzeczoznawcy
          jest w stanie wyliczyć bieżącą wartość mieszkania/kamienicy oraz bieżącą
          wartość dokonanych remontów, ulepszeń itd.
          5. Właściciel musi zwrócić lokatorom (w jakiej formie, terminie, itd.) wartość
          remontów (nawet jeśli są one np. obecnie wyższe niż te, które lokatorzy
          ponieśli kiedyś tam - zrobili po prostu dobry interes remontując mieszkanie w
          dobrze ulokowanej kamienicy i przed inflacją) - kwestię tę powinni uregulować
          umową cywilno-prawną.

          Masz rację, że komuchy poplątały wiele spraw w naszym kraju, ale z logiką i
          matematyką nawet Marks nie ma szans. Bogu dzięki.

          Pozdrawiam. Mobis
      • Gość: dolega NASTEPNYROZDZIAL BEDZIE JAK SIE POZBYC IP: 200.69.247.* 19.04.05, 17:29
        NIEPLACACYCH LOKATOROW. TUTAJ TEZ JEST BLEDNE NIEKONSTYTUCYJNE KOLKO.
        LOKATOR NIE PLACI, ALE PRAWO GO BRONI I NIE MOZNA GO USUNAC - PRAWDOPODOBNIE
        JEST BIEDNY I MA"PRAWO DO LOKALU SOCJALNEGO", KTOREGO NIE MA....

        WIEC WLASCICIEL MA GO ZNOWU NA GARNUSZKU -- ALE WIEKSZYM BO ZUPELNIE NIC NIE
        PLACI.... I TAK TO DO NASTEPNEGO WYROKU W STRASBURGU, NOWYCH WYBOROW....NOWYCH
        WYNAZKOW LEGISLACYJNYCH NASZYCH POLITYKOW WYCHOWANYCH "NA CUDZYM"
          • Gość: batman Re: NASTEPNYROZDZIAL BEDZIE JAK SIE POZBYC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 19:04
            Zwroc sie z tym problemem do kogos kto moze go rozwiazac, nie jest to
            wlasciciel twojego mieszkania. Wyjdz na ulice i zrob demonstracje zeby rzad
            wybudowal miliony bezplatnych mieszkan wtedy rynek wyreguluje czynsze i
            bedziesz zadowolony. Pietnascie lat juz zmarnowano, czas na uwolnic rynek
            mieszkan i za piec no moze dziesiec lat nikt nie bedzie pamietal o kloptach z
            mieszkaniami i wysokoscia czynszow.
        • Gość: Edward Jak podwyzsze czynsz to moga w ogole przestac plac IP: *.nyc.res.rr.com 20.04.05, 17:25
          Jak podwyzsze czynsz to lokatorzy moga wogole przestac placic, niektorzy z biedy
          niektorzy ze zlosliwosci. A w praktyce tak naprawde usunac sie ich nie da.
          Prawo nie rozwiazuje takiej rzeczy: kiedy biedny lokator upiera sie zeby
          mieszkac w nadrozszej dzielinicy w b. dobrej i drozszej kamienicy, za cholere
          nie zgodzi sie mieszkac w tanszej dzielnicy na ktora by go bylo stac. I tu
          polskie prawo jest niedokonczone - ustawodawcy dobrze o tym wiedza i tylko udaja
          ze chca ulagodzic Unie Europejska, a tymczasem jezeli nie mozna loktora zmusic
          zeby sie przeprowadzil do tanszego mieszkania na ktore go stac to komuna jest dalej.
          Edward
      • kubajaw mam nadzieje 19.04.05, 19:10
        mam nadzieje, ze efektem tej decyzji bedzie rewitalizacja centrow duzych miast,
        bo chyba nikt nie ma zludzen ze moze dokonac tego panstwo. Czynsze podniesione
        zostana o kilkaser procent. Z centrum znikna emeryci ktorzy w pojedynke zajmuja
        czesto 60-80-metrowe mieszkania, placac grosze w porownaniu z rynkowa
        wartoscia. Te puste kamienice z wielkimi apartamentami podzielonymi za
        poprzedniego systemu na 2-3 male mieszkania, moga zostac scalone, odnowione i
        jestem pewien ze znajdzie sie wielu ktorzy beda woleli apartament w
        tzw. 'starym budownictwie' niz mieszkanie w nowych blokach.
        • Gość: trus Re: mam nadzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:51
          Jasne.
          Ale wez te pod uwage, ze znajedzie sie rownie wielu, ktorzy jak policza ile
          musza placic za wynajem, po prostu wezma kredyt i placac rate nizsza niz czynsz
          wybuduja wlasny dom.
          Problem moim zdaniem lezy wlasnie w lokatorach z kwaterunku. Gdyby mozna było
          skutecznie egzekwowac czynsz od wszystkich lokatorow, to nie byloby koniecznosci
          drastycznych podwyzek. To chyba glowna przyczyna wiekszosci problemow. Znajomi
          wlasnie pod wplywem podwyzek zdecydowali sie na wlasny dom. Wasciciel z
          rozbrajajaca (i w pelni uzasadniona) szczerosacia argumentowal podwyzki
          koniecznoscia zrekompensowanias sobie nieplacacych lokatorow - glownie z
          kwaterunku. W efekcie kamienica zostala niemalze w polowie pusta, przy czym
          wiekszosc lokatorwo nie placia. Po co placic, skoro sa nie do ruszenia... :(

          Zreszta to ogolna tendencja - podwyzka oplat za gaz - pytam sie o przyczyne.
          Odpowiedz: bo inni nie placa i musimy se odbic.. Wrrr.... Co za chory kraj.
      • mike-great Co wy pierniczycie o wolnym rynku??? 19.04.05, 22:34
        Co wy pierniczycie o wolnym rynku??? I że ceny same się wyregulują? A dumpingu
        to wy nie znacie? A wycinanie firm nie z powodu zdrowej konkurencji, tylko
        jakichś dotacji, wsparcia, itd, itp? Dlaczego jedna stal jest dotowana a druga
        nie? Dlaczego jedne supermarkty mają zwolnienia podatkowe a inne sklepy nie?
        Dlaczego transferuje się pieniądze z Telekomunikacji Polskiej, a od dziś i
        Idei, za jakieś popierniczone loga co nic nie przypominają i nikt ich tu nie
        zna, a nam się mowi, że to rebranding kiedy otrzymujemy nowy, wyższy rachunek?
        Dlaczego niemiecka krowa i francuski ser są subsydiowane, hiszpańskie
        pomarańcze i włoskie oliwki? Dlaczego zachodnie koncerny - bogate - są
        wspierane przez swoje państwa wobec lokalnej, biedniejszej, przez co słabszej,
        konkurencji? Co z firmami tworzyw sztucznych, chemii, cementowni, produkcji
        różnych maszyn i urządzeń bądź komponentów? Czy wy tego nie widzicie, że
        ten "wolny rynek" wcale nie jest wolny, a konkurencja nie jest fair i zdrowa,
        tylko oparta na sile rożnych lobby, wpływów, i, często, partykularnych
        interesow polityczno-gospodarczych konkretnych partii, frakcji, grup
        biznesowych? Ktoś dobrze powiedział - w normalnym państwie, z normalną pracą i
        pensją nikt normalny nie będzie chciał mieszkać w mieszkaniu kamienicznika
        (wynajmować), tylko albo kupi sobie mieszkanie, albo dom, albo go wybuduje. A
        tak mamy sztuczny problem. Socjalizm sie nie wróci, ale nie można robić
        kapitalizmu od dupyy strony, i wprowadzać albo "wilczy kapitalizm", albo ten
        rodem z Ameryki Łacińskiej.
        Z komunistycznym pozdrowieniem - Mike Kapitalista (bo mi w miarę dobrze)
        • Gość: Mobis Re: Co wy pierniczycie o wolnym rynku??? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 09:10
          Hm, że powtórzę Twoje wyrażenie: "od dupy strony" to mi się wydaje Twoja
          argumentacja. Argumentujesz mianowicie oburzony wysokością dotacji państwowych
          w różnych dziedzinach gospodarki i poddajesz przez to w wątpliwość wolny rynek.
          Mój drogi: tu o dotacjach ani lokatorzy, ani kamienicznicy nawet nie śmią
          marzyć, co dopiero mówić/pisać (ale miło, że się odważyłeś :o) ). Tu chodzi
          jedynie o to, że jak już masz to swoje wybudowane mieszkanie/dom, to Twoim
          naturalnym prawem jest móc określić kto, jak długo i na jakich warunkach w nim
          przebywa. Jak więc widzisz, sprawa nie jest aż tak skomplikowana, jak by się
          mogło początkowo wydawać.

          W kraju z normalną pracą, pensją itd. nadal wielu ludzi będzie chciało
          wynajmować mieszkanie. To niestety wpływ naszej rzeczywistości gospodarczej, że
          własne mieszkanie jawi się większości z nas jako sen życia. Tymczasem np. w o
          wiele bogatszych Stanach wielu ludzi wynajmuje, choć stać by ich było na kupno
          własnego locum. Ma to swoje plusy i minusy (wśród plusów choćby: większa
          mobilność a tym samym łatwiej o pracę). Ponadto są zawody (jak np. menedżerowie
          na kontraktach terminowych) oraz sytuacje życiowe (np. studia), które
          wytwarzają popyt na mieszkania do wynajęcia.

          Pozdrowienia
      • mike-great Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal 19.04.05, 22:35
        Coooo wy pierniczycie o wolnym rynku??? I że ceny same się wyregulują? A
        dumpingu
        to wy nie znacie? A wycinanie firm nie z powodu zdrowej konkurencji, tylko
        jakichś dotacji, wsparcia, itd, itp? Dlaczego jedna stal jest dotowana a druga
        nie? Dlaczego jedne supermarkty mają zwolnienia podatkowe a inne sklepy nie?
        Dlaczego transferuje się pieniądze z Telekomunikacji Polskiej, a od dziś i
        Idei, za jakieś popierniczone loga co nic nie przypominają i nikt ich tu nie
        zna, a nam się mowi, że to rebranding kiedy otrzymujemy nowy, wyższy rachunek?
        Dlaczego niemiecka krowa i francuski ser są subsydiowane, hiszpańskie
        pomarańcze i włoskie oliwki? Dlaczego zachodnie koncerny - bogate - są
        wspierane przez swoje państwa wobec lokalnej, biedniejszej, przez co słabszej,
        konkurencji? Co z firmami tworzyw sztucznych, chemii, cementowni, produkcji
        różnych maszyn i urządzeń bądź komponentów? Czy wy tego nie widzicie, że
        ten "wolny rynek" wcale nie jest wolny, a konkurencja nie jest fair i zdrowa,
        tylko oparta na sile rożnych lobby, wpływów, i, często, partykularnych
        interesow polityczno-gospodarczych konkretnych partii, frakcji, grup
        biznesowych? Ktoś dobrze powiedział - w normalnym państwie, z normalną pracą i
        pensją nikt normalny nie będzie chciał mieszkać w mieszkaniu kamienicznika
        (wynajmować), tylko albo kupi sobie mieszkanie, albo dom, albo go wybuduje. A
        tak mamy sztuczny problem. Socjalizm sie nie wróci, ale nie można robić
        kapitalizmu od dupyy strony, i wprowadzać albo "wilczy kapitalizm", albo ten
        rodem z Ameryki Łacińskiej.
        Z komunistycznym pozdrowieniem - Mike Kapitalista (bo mi w miarę dobrzeeeee)
      • Gość: Alien Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal IP: *.user.nortelnetworks.com 19.04.05, 22:52
        To co w Polsce sie dzieje jest po prostu nie dopomyslenia. Jak mozna ograniczac
        czynsz i pozwalac ludziom ktorzy nie placa czynszu mieszkac za darmo w czyims
        domu. Jezeli ja inwestuje pieniadze, to oczekuje z tego zysku. Poza tym,
        wszyscy ktorzy oczerniaj "kamienicznikow" nie biora pod uwage tego ze utrzymanie
        domow kosztuje pieniadze, ze trzeba sie czasem nameczyc z mieszkajacymi, placic
        podatki itp...
        Wynajmuje w Clagary pare domow to mam doswiadczenia z pierwszej reki. Na
        szczescie system w Kanadzie jest zdrowy i oplaca sie wynajmowac. Rynek dyktuje
        ceny za mieszkania, i sa prawa ktore chronia wlascicieli oraz wynajmujacych.

        Jak ktos nie placi za mieszkanie to krotka pilka - daje sie 2 tygodnie na
        zaplacenie lub wynocha z mojego domu. A ja nie to oddaje sie sprawe do sadu i
        najdluzej po 3 miesiacach ma sie klienta z glowy. A jak mu sie zachce
        nakrzyczec na wlasciciela lub zniszczyc mieszkanie to ma 48 godzin na
        opuszczenie mieszkania - bez sadu.
          • Gość: Mobis Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 00:03
            Przepraszam, ale nie nadążam: co mają indianie, żydzi, hitlerowcy, komuniści i
            kogo tam jeszcze wymieniłeś do prostej zasady, że jak kupisz sobie kiedyś
            mieszkanie, to będziesz miał prawo wyprosić z niego kogoś, kto Ci za nie nie
            płaci tyle, ile byś chciał? I możesz spokojnie zażyczyć sobie nawet 1000 zł za
            metr. Najwyżej nikt się nie zgłosi. Albo w ogóle nie zechcesz wynająć. Albo
            zechcesz oddać za darmo dla bezdomnych. No będziesz miał prawo robić z tym
            mieszkaniem, co chcesz, bo to TWOJE mieszkanie. Co mają do tego indianie, żydzi
            i komuniści? Pozdrawiam. Mobis
          • Gość: Kamienicznik2 Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal IP: *.sanarb01.mi.comcast.net 20.04.05, 00:12
            Czytam czytam i dochodzę do wniosku że :
            1. Niektórzy nie do końca wiedzą o czym mówią
            2. Są na forum ekstremiści którzy mówią od razu o Oświęcimiu i piecach
            krematoryjnych.

            Więc:
            1.Sam mam kamienicę, którą kupił mój dziadek (nie był nazistą, żydem,
            bolszewikiem, faszystą, etc.) i po 10 latach zabrano mu ją. Wprowadził się
            lokator i jego rodzina, która przez 40 lat nie płaciła nic (i także nic nie
            remontowała) a od '89 ja jestem właścicielem i otrzymuję 3 krotnie mniejszy
            czynsz niż rynkowy. Kamienica jest zdewastowana, bo nikt nie robił remontu,
            lokator pokrzykuje żebym mu zrobił remont na SWÓJ koszt i co jakisz czas
            krzyczy do mnie 'ty hu..ju, faszysto, etc.' Co zwolennicy ekstremy (pkt2)
            zrobili by w takim przypadku? Dla analogii i lepszego zrozumienia podam inny
            przykład - przychodzi ktoś do Waszego domu, zabiera Wam samochód, nie myje go ,
            nie serwisuje i po 10 latach oddaje go kompletnie zniszczonego. Bylibyście
            zadowoleni ???
            Teraz - czy to że po 50 latach chcielibyśmy dostać czynsz rynkowy jest
            NAGANNE ???
            • Gość: Mobis Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 00:27
              Człowieku, masz zupełną rację. Co więcej, nasi posłowie powinni raczej
              zastanowić się nad odpowiednim uwidocznieniem tej trwającej całe lata jaskrawej
              NIESPRAWIEDLIWOŚCI (osoby wierzące zaraz uspokajam, że również Kościół
              katolicki uznaje zasadę w stosunkach społecznych "sprawiedliwość przed
              miłosierdziem", czyli np. nie płacenie komuś za pracę i wydawanie tych
              pieniędzy na bezdomnych jest w oczach Kościoła czynem nagannym). Ponadto
              powinni zwyczajnie przyznać, że nie mają pieniędzy na uczciwe rozwiązanie
              problemu i wypracować sposób rozwiązania problemu (np. tanie budownictwo
              socjalne) w przeciągu najbliższych 5-7 lat. Oczywiście za ten okres (a również
              z uprzednie lata) należałaby się właścicielom przynajmniej jakaś forma
              rekompensaty (bodajże moralnej). Przypadki remontów przeprowadzanych w
              przeszłości na koszt lokatorów można dokładnie rozliczyć według zasad
              księgowości i na podstawie opinii rzeczoznawcy majątkowego - koszty te
              właściciel musiałby lokatorom oczywiście zwrócić (na podstawie umowy cywilno-
              prawnej i oczywiście również w jakimś rozsądnym terminie - 5-7 lat).

              Uważam za pozbawione zdrowej logiki twierdzenie, że ja, jako hipotetyczny
              właściciel (w rzeczywistości nie posiadam żadnej kamienicy), miałbym komuś
              uzasadniać przed sądem, że chcę od niego o 50 a nie o 45 złotych więcej za MOJE
              mieszkanie... (?!) A może ja w ogóle nikogo nie chcę mieć w moim mieszkaniu?
              Jeśli ktoś uważa inaczej, to proponuję, żeby podał mi swój adres, a chętnie u
              niego zamieszkam na oficjalnych stawkach czynszowych i pozwę go do sądu za
              podwyżkę - tam będziemy mogli kontynuować rozmowę.

              PS. Równie chętnie skorzystam z jego samochodu - proponuję stawkę 0,50 złotego
              za dzień. Paliwo i wymiany oleju na koszt właściciela.

              Pozdrawiam
            • Gość: realny Re: Kamienicznik2 - nie masz szczescia IP: 62.37.221.* 20.04.05, 13:19
              Twoj przypadek jest smutny. Natrafiles na CHOLOTE, ktora pewnie powinnes
              wywalic na bruk.

              Wyobrazam sobie, ze nie wszyscy sa identyczni jak Twoi "przymusowi lokatorzy".

              Znam wielu ludzi tzw "kwaterunkowych", ktorzy dbali o mieszkania, bo nie chceli
              mieszkac jak zwierzeta, nawet wyremontowali, mieszkania wygladaja doskonale.
              Czy tym ludziom tez proponujesz podwyzszac szynsz, za to , ze mieszkaja
              w "standarcie", ktorzy sami stworzyli.
              Znam takiego kamienicznika, ktorego dom byl zburzony w polowie przez bombe.

              Jeden z tych "kwaterunkowych", pomlogl mu odbudowac i wyremontowac dom (byl
              jego dobrym znajomym), placil caly czas "wygodny" czynsz. Jezeli w dniu
              dzisiejszym, kamienicznika corka, zechce podwyzszyc i tak wysoki czynsz - jakie
              prawo nalezy zastosowac?????
              • Gość: Mobis Re: Kamienicznik2 - nie masz szczescia IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 14:49
                Witam

                Należy zastosować zasady księgowości.

                Kamienica jest tzw. środkiem trwałym, który amortyzuje się z biegiem lat (czyli
                jej wartość spada o jakiś procet w stosunku rocznym). Równocześnie rzeczoznawca
                majątkowy może wycenić jej wartość na podstawie obecnych cen rynkowych (jak
                wiadomo na ceny na rynku ulegają wahaniom, wzrostom, spadkom - w zależności
                choćby od położenia tejże kamienicy). Lokator odnawiający kamienicę dokonuje
                tzw. podwyższenia środka trwałego. Wartość tę można łatwo wyliczyć i
                zrewaloryzować do obecnych cen używając odpowiedniego przelicznika (dolar, cena
                ropy lub inne). Oczywiście wartość tego remontu też ulega amortyzacji, gdyż
                remont dachu na kamienicy dokonany w roku 1970 jest z punktu widzenia
                księgowego obecnie mniej wart niż np. taki sam remont na tej samej kamienicy
                dokonany w roku 2002.

                Na podstawie opinii wyceny rzeczoznawcy księgowy może wyliczyć uwzględniając
                amortyzację kwotę, jaką właściciel powinien oddać lokatorowi za remont dokonany
                w jego kamienicy. Wyliczenie jak i sposób zwrócenia tej należności winny być
                przedmiotem umowy cywilno-prawnej między właścicielem a lokatorem.

                Pozdrawiam
      • Gość: mazbip Ta Konstytucja jest do dupy IP: *.dclient.hispeed.ch 20.04.05, 00:38
        Juz po przeczytaniu projektu tej Konstytucji wiedzialem ze jest ona zla. Nie
        poszedlem glosowac bo nie mialem nadzieji ze moje nie cokolwiek zmieni, i mialem
        chyba racje. Te Konstytucje polska klasa polityczna napisala dla siebie. Prosze
        zauwazyc ze Narod, teoretycznie suweren, sprawujacy pelna i niczym nie
        ograniczona wladze w systemie demokratycznym nie ma mozliwosci zmiany
        Konstytucji w referendum. W sytuacji gdy duza czesc Narodu (a chyba nawet duza
        wiekszosc jak to pokazuja wyniki sondazy ale przede wszystkim wyniki wyborow do
        Sejmu w ostatnich latach, gdy po jednej kadencji Sejmu rzadzace partie znikaja z
        powierzchni zycia politycznego) nie czuje sie reprezentowana przez zadna partie
        polityczna. Czy Narod nie chce ochrony lokatorow. Czy ktos sie Go pytal? W czyim
        imieniu Sad Najwyzszy wydaje wyroki i przed kim jest odpowiedzialny, przed
        Bogiem, a moze przed Historia? Czy nasza Konstytucja rzeczywiscie pozwala na
        taki wyrok, nie czytalem jeszcze uzasadnienia wyroku. Jezeli tak to powinno sie
        ja natychmiast zmienic. Nistety to moga zrobic tylko poslowie zasidajacy w
        Sejmie. I chyba tego nie zrobia. Mysle ze trzeba tutaj jeszcze wyjasnic jedno
        nieporozumienie. Jeden z postow pisal o niezawislych sadach. Otoz sady sa zawsze
        zalezne od suwerena, wydaja wyroki z jego woli i w jego imieniu. W systemie
        demokratycznym sady musza byc zalezne od suwerena jakim jest Narod. Tak samo jak
        Prezydent lub Sejm, to tylko organy reprezentujace wladze, a nie wladza sama w
        sobie. To absolutystyczny Ludwik XIV mowil "panstwo to ja" i stal ponad prawem,
        ktore sam stanowil. Jezeli mowimy o niezawislym sadzie to znaczy ze w ustroju
        demokratycznym jest on niezalezny od reprezentantow wladzy wykonawczej i
        ustawodawczej, w zadnym jednak wypadku od suwerena. W wielu demokratycznych
        krajach ludzie sami wybieraja sedziow. Co zrobia nasi przedstawiciele wladzy
        wykonawczej, ci ktorzy kilka dni temu ronili krokodylowe lzy po smierci Jana
        Pawla II, ktory mowil ze godnosc czlowieka stoi na pierwszym miejscu a zycie
        ludzkie ma najwieksza wartosc. Oczywiscie postawia na pierwszym miejscu zysk i
        pozwola ludzi wyrzucac na ulice lub w najlepszym wypadku do slamsow. Czy trafia
        do nich moze slowa nowego papieza Benedykta XVI, ktory mowil (sam to slyszalem
        przed dwoma godzinami w telewizji) ze materialistyczne systemy XX wieku nie
        sprawdzily sie i wymienil najpierw komunizm a zaraz potem liberalny sytem
        rynkowy. A wiec postawil komunizm, ktory mielismy wczesniej z liberalna
        gospodarka rynkowa, ktora mamy teraz na jednej plaszyznie.
        Wiekszosc krajow Europy zach. zna mechanizmy regulacji czynszow. W niektorych sa
        one bardzo rygorystyczne, o ile sie dobrze orientuje nalezy do nich np. Dania.
        Jezeli nasza Konstytucja nie dopuszcza takej mozliwosci, to moim zdaniem nalezy
        ja jak najpredzej zmienic.
        • Gość: Mobis Twoja krytyka Konstytucji jest nielogiczna. IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 00:52
          Mój drogi. Skoro Twoim zdaniem Konstytucja powinna się zasadzać wyłącznie na
          woli większości, to ludzie zarabiający mniej niż 3 tys. zł / miesiąc nie
          musieliby: 1) płacić podatków, 2) płacić za paliwo, 3) otrzymywaliby za darmo
          samochody, 4) mieli prywatnego osobistego dentystę itd. itd. Kto za to by
          płacił? Ci idioci, którzy (jeszcze) zarabialiby powyżej 3 tys. złotych. Po
          pewnym czasie byłoby ich za mało, aby utrzymać wierny Konstytucji naród, więc
          naród uchwaliłby, że teraz za owe "konstytucyjne prawa" płacić mają wszyscy
          zarabiający powyżej 2,5 tys złotych na miesiąc - z tym, że nieco więcej niż
          dotychczas, bo grono potrzebujących jest większe. I tak dalej, i tak dalej. Jak
          widzisz, Twój pogląd na Konstytucję można z łatwością sprowadzić ad absurdum, a
          więc jest nielogiczny. Logicznym jest natomiast pogląd, że Konstytucja musi się
          zasadzać nie tylko na woli większości, lecz także na pewnych zasadach i normach
          moralnych, o których jako katoli zapewne świetnie wiesz. Są to prawa podstawowe
          dla każdego człowieka: prawo do życia, do posiadania, do wolności wyznania itd.
          Prawo do posiadania ma zaś to do siebie, że jeśli posiadam daną rzecz, to tylko
          w wyjątkowych przypadkach (wojna, klęska żywiołowa itp.) większość
          społeczeństwa (a w roli tej występuje w tym wypadku państwo) może ode mnie
          zażądać rezygnacji z pewnych praw dotyczących rozporządzania tą rzeczą lub też
          mi ją nawet zarekwirować. Powtórzmy: w pewnych ściśle określonych przypadkach
          wyższej konieczności i wyłącznie dla dobra ogółu.

          Jeśli Cię nie przekonałem a posiadasz przypadkiem jakieś mieszkanie, podaj mi
          adres, a chętnie u Ciebie pomieszkam na oficjalnych stawkach. Będziemy mogli
          wspólnie dyskutować o Konstytucji. Jeśli w dodatku dysponujesz samochodem,
          również z niego chętnie skorzystam. Za paliwo, olej i ubezpieczenie zapłacisz z
          własnych środków, a jak udowodnisz przed sądem, to ewentualnie mogę odpalić Ci
          z 0,5 złotego "czynszu" za dzień używania tegoż pojazdu. Myślę, że w ten sposób
          najlepiej doświadczysz dobrodziejstw tak gorąco pożądanej przez Ciebie "nowej"
          Konstytucji (w rzeczywistości Twój pomysł ma już niestety nieco ponad 100 lat,
          wujkowie Lenin, Marks i Engels kłaniają się z uśmiechem).

          Pozdrawiam i czekam na adres
          Mobis
          • Gość: mazbip Re: Twoja krytyka Konstytucji jest nielogiczna. IP: 212.47.183.* 20.04.05, 18:29
            To ze w systemie demokratycznym Konstytucja jest wola wiekszosci to nie moje
            zdanie, to podstawowa zasada demokracji, ktora znajdziesz opisana w kazdym
            podreczniku nauk politycznych a prawdopodobnie i szkolnym. Na tym zasadza sie
            demokracja. W systemie demokratycznym Narod jest suwerenem i ma pelna, niczym
            nie ograniczona wladze, i tak jest juz od ponad 2000 lat. Inna kwestia jest to
            kogo sie do tego narodu zalicza. W Atenach nie byly to ani kobiety ani
            niewolnicy, a w USA ojcu amerykanskiej Konstytucji nie przyszlo nawet do glowy
            aby takie same prawa przyznac Indianom, kobietom lub czarnym niewolnikom. Twoje
            poglady sa anty-demokratyczne. Dla funkcjonowania demokracji potrzebna jest wola
            Narodu, a nie jakies uniwersalne prawa. Jakie to maja byc prawa, przez kogo
            stanowione? Czy ma to byc Biblia, a moze Koran? Po rewolucji islamskiej w Iranie
            w demokratycznych wyborach, w ktorych startowali jak dobrze pamietam takze
            komunisci 95% ludnosci wybralo tzw. Republike Islamska. Dlaczego kraje islamskie
            maja takie problemy z demokracja? Kiedys slyszalem taka opinie. Podstawa
            demokracji jest prawo stanowione przez wiekszosc i ta wieszosc zmienia sie, a co
            za tym idzie takze stanowione prawo. W Islamie istnieje tylko jedno prawo Koran,
            i to prawo nie zmienia sie od wiekow i nie moze byc zmienione bo jest swiete.
            Wolnosc polityczna i spoleczna, wolnosc wypowiedzi nie maja czego tu szukac.
            Jezeli ludzie boja sie demokratycznych zasad sprawowania wladzy to demokracji w
            Polsce nie bedzie.
            Nigdy w chrzescijanstwie nie slyszalem o swietym prawie wlasnosci. Ty chyba
            slyszales jednak ze predzej wielblad przejdzie przez ucho igilne niz bogaty
            wejdzie do Krolestwa Pana Naszego. Kraje europejskie, ktore praktykuja
            demokracje bezposrednia sa najbardziej stabilne politycznie i bez drastycznych
            roznic spolecznych.
            Nie rozumiem tez jak mozna porownywac mieszkanie z samochodem. Mieszkanie jest
            podstawowa potrzeba kazdego czlowieka, samochod jest luksusem. Tak widzi to tez
            wiekszosc krajow Europy zach. Wiekszosc krajow europejskich ma mechanizmy
            kontroli czynszow, co do niektorych wiem to na pewno co do innych to o ile sobie
            to dobrze pamietam. Nie pamietam jednak abym slyszal o jakims kraju w Europie
            zach. zupelnie bez tego typu regulacji, w Europie wsch. nie wiem byc moze sa
            takie, wkrotce moze Polska dolaczy do nich.
            • Gość: Mobis Re: Twoja krytyka Konstytucji jest nielogiczna. IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 21.04.05, 02:17
              Demokracja to na pewno bardzo ciekawy problem. Zapewne już słyszałeś słynne
              powiedzonko Churchilla: demokracja to bardzo zły system, tyle, że nie
              znaleźliśmy lepszego. Ale do rzeczy.

              Pomińmy już historyczną poprawność tych "ponad 2000 lat" demokracji. Zgoda co
              do tego, że w systemie demokratycznym Konstytucja jest wolą większości -
              oczywiście, że tak, choć nie tylko. Głównym punktem sporu między nami jest
              absolutyzowanie demokracji przez Ciebie. Piszesz: "w systemie demokratycznym
              Naród jest suwerenem i ma pełną, niczym nie ograniczoną władzę". Niestety tak
              nie jest.

              Po pierwsze: gdyby tak było, to tym samym uznajemy za w pełni legalne rządy
              Hitlera w Niemczech oraz wszystkie popełnione przez niego w Niemczech zbrodnie
              (abstrahuję od wojen, bo te pewnie być zaliczył do zbrodni ze względu na prawo
              międzynarodowe). Skoro Hitler został wybrany w demokratycznych wyborach przez
              Naród jako najwyższa władza w Niemczech, to jego zarządzenia bądź przyzwolenia
              dotyczące wymordowania SA, osób niepełnosprawnych umysłowo, chorych
              psychicznie, prześladowania Żydów były w pełni legalne. Miał przecież według
              Twoich pojęć "pełną i niczym nie ograniczoną władzę". Dlaczego więc potępiamy
              jego czyny? (Powtarzam, że mam w tym momencie na myśli czas przed aneksją
              Czechosłowacji, a więc nie można go było jeszcze oskarżyć o wywołanie wojny).
              Czy były one Twoim zdaniem zgodne z demokracją?

              Sam zresztą dajesz wyśmienity przykład: 95% Irańczyków wybrało Republikę
              Islamską. Dlaczego więc oceniamy jako złe konfiskaty majątku "niewiernych",
              pobicia lub zabójstwa kobiet nie przestrzegających koranicznego prawa, dlaczego
              potępiamy tamtejszą cenzurę? Przecież wszystko jest w zgodzie z zasadami
              demokracji i większość 95% ma "pełną, niczym nie ograniczoną władzę"!

              Możemy również nie sięgać tak daleko a na przykład zastanowić się, co by było,
              gdybyśmy w Polsce np. zadecydowali, że wywłaszczamy wszystkich górali lub
              kaszubów. Nie mam w tym momencie rocznika statystycznego pod ręką, ale myślę,
              że z łatwością zebralibyśmy większość konieczną nie tylko do przepchnięcia
              ustawy, ale i do przeprowadzenia odpowiedniej zmiany Konstytucji. Uważasz, że
              demokracja daje nam takie prawo? Albo czy wolno np. większości 95% Narodu
              zadecydować, że 5% obcokrajowców zostanie internowanych, ograbionych albo
              i "zlikwidowanych"? Sięgam specjalnie po drastyczne przykłady, ale skoro
              twierdzisz, że demokracja to "pełna, niczym nie ograniczona władza" - to pytam:
              czemu nie? Dlaczego nie możemy tego zrobić?

              Odpowiedź jest stosunkowo prosta. Nie jest nią Biblia, Koran, buddyzm, inna
              religia ani ateizm. Jest nią tzw. prawo naturalne. Rozpoznawalne jest ono
              przede wszystkim w ten sposób, że wszystkie kultury i religie, nieważne jak
              bardzo od siebie różne i często od siebie odizolowane, znały to prawo. Znały je
              także ludy na wyspach Pacyfiku, które setki lat nie miały kontaktu z innymi
              ludami kontynentalnymi, znali je także Indianie znad Amazonki. Każda kultura
              opisuje to prawo nieco inaczej, czasem naświetla je w nieco inny sposób, ale co
              do sedna wszyscy są zgodni.
              W kręgu cywilizacji chrześcijańskiej przeszło to prawo do naszej kultury pod
              mianem Dekalogu: nie zabijaj, nie kradnij, nie świadcz fałszywie. Te czyny są
              uważane przez wszystkich ludzi na całym świecie jako coś złego, niezależnie od
              ich kultury i wyznania. Czy jest to wpływ chrześcijaństwa? Nawet Francuzi,
              którzy ze względu na swój ateistyczny model państwa nie wysłali Chiraca na
              pogrzeb papieża, dokładnie w ten sam sposób postrzegają wartość moralną
              zabójstwa czy kradzieży. Każdy człowiek, niezależnie gdzie żyje i co robi,
              uważa zabicie kogoś, kradzież lub kłamstwo za coś złego. Skąd wszyscy ludzie na
              całym świecie "wiedzą", że zabicie drugiej osoby jest złem? Ze względu na prawo
              naturalne tkwiące głęboko w każdym człowieku.
              Owszem, w zależności od kultury, religii a także moralnej dyspozycji danej
              osoby czyny te są popełniane i uważane za coś dopuszczalnego w pewnych ściśle
              określonych sytuacjach. A więc np.: jeśli ktoś chce mnie zabić, mam prawo
              broniąc się pozbawić go życia. Nie zawiesza to jednak prawa naturalnego, a
              raczej tylko je potwierdza, gdyż to właśnie w jego obronie (moje prawo do
              życia) wolno mi podjąć tak dramatyczną decyzję.

              Prawo naturalne stoi nad każdym prawem stanowionym i jako takie stanowi
              naturalne ograniczenie także i dla demokracji oraz konstytucji przez nie
              tworzonych. Stoi ono także ponad prawem kanonicznym, koranicznym i każdym
              innym. Owszem, możemy stanowić prawo niezgodne z prawem naturalnym (jak choćby
              dekret Hitlera o "ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej" lub deklarujący
              Polaków jako "podludzi" przeznaczonych do eksterminacji lub ewentualnie
              na "siłę roboczą" dla "aryjskich nadludzi"), ale i tak prędzej czy później
              prawo takie zostanie uznane za bezprawie (a właściwie każdy odczuwa to nieomal
              natychmiast i bezwiednie).

              Tak więc jak widzisz nie chodzi mi o "strach przed demokracją" lub jej
              zwalczanie (mam wg Ciebie "antydemokratyczne poglądy"), lecz raczej o
              ustawienie jej na właściwym miejscu w hierarchii wartości. Nie ma też
              wątpliwości, że nie znamy obecnie żadnego lepszego systemu organizacji ludzkiej
              społeczności (ciekawe, czy kiedyś wynajdziemy coś lepszego), w której mogą
              pokojowo współżyć różne religie, rasy, kultury i narodowości. Tym niemniej nie
              wolno nam demokracji absolutyzować, bo tym samym prowadzimy do jej zniszczenia.

              Ejże, nigdy nie słyszałeś w chrześcijaństwie o prawie własności?... A co znaczą
              słowa "Nie kradnij!"? Co więcej: "Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego
              (Twojego bliźniego) jest". Czy jest ono "święte"? No, tu by można dyskutować,
              co kto pod tym słowem rozumie, ale chrześcijanie uznają to prawo jako
              potwierdzone przez dwa boskie przykazania (i w dodatku potwierdzone osobiście
              przez Jezusa). Więc ja bym jednak nie bał się nazwać go "świętym".

              O wielbłądzie oczywiście słyszałem, ale niestety nie w tym kontekście, że można
              zabierać własność innych. Mowa była jedynie o właściwej hierarchii wartości w
              życiu człowieka i że bardzo trudno jest zachować wolną głowę dla Królestwa
              Niebieskiego, gdy jest się otoczony zbyt dużą ilością bogactw.

              Co do samochodu i mieszkania, to ja ich przecież wcale nie porównywałem.
              Chciałem jedynie pokazać Ci, jak dotkliwie człowiek odczuwa wszelkie naruszenie
              praw naturalnych wobec własnej osoby. Innymi słowy: jak Ty byś się czuł, gdyby
              ktoś w taki sposób potraktował Cię zagarniając Twoją własność (mieszkanie,
              samochód, komputer, RTV itp.)? Tylko o to mi chodziło.

              Piszesz: "Kraje europejskie, ktore praktykuja demokracje bezposrednia sa
              najbardziej stabilne politycznie i bez drastycznych roznic spolecznych." Pełna
              zgoda. Dodam tylko: które praktykują demokrację i przestrzegają prawa
              naturalnego.

              Pozdrawiam

              PS.Co do kontroli czynszów to widziałem już inne posty na temat sytuacji w
              innych krajach. Myślę, że generalne różnice są dwie: 1) w innych krajach
              europejskich nikt nie ZMUSZA właściciela kamienicy do wynajmowania jej, 2)
              stawka procentowa dotyczy podwyżki pewnej realnej, rynkowej kwoty oznaczonej
              uprzednio w umowie między właścicielem a lokatorem, a nie jak u nas podwyżki
              śmiesznie niskiej stawki ustalonej przez nasz parlament (doskonały przykład,
              jak demokratyczna decyzja stojąca w sprzeczności z prawem naturalnym wzbudza
              poczucie niesprawiedliwości i krzywdy w człowieku).
          • t324911 Re: Co do woli większości ... 20.04.05, 06:23
            To ja sugeruje lepszy experyment . Niech wszyscy wlasiciele domow wypowiedza
            umowy najmu lokatorom . Dadza im powiedzmy 3 miesiace na wyprowadzke .
            Jednoczesnie nie wynajma pustych mieszkan nikomu przez nastepne 3 miesiace .
            Bardzo szybko by sie okazalo ze ze zaden czynsz nie jest za wysoki .
            Wlasciciele domow byli okradani przez lokatorow i panstwo przez ostatnie 60
            lat . Chyba wystarczy . Rzad jest bardzo naiwny ze wygra odwolanie w
            Strasburgu . Wysokosc czynszy to tylko mala czesc wyroku . Ktos wlascicielom
            bedzie musial zaplacic za caly czas kiedy nie mieli nic do powiedzenia .
      • Gość: ajax Wyrok IP: *.ite.waw.pl 20.04.05, 08:50
        Apel do osób krytykujących orzeczenie TK.
        Zastanówcie się.! Najpierw 7 sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
        ECHR w Strasbourgu jednogłośnie wyrokuje, że polskie przepisy regulujące najem
        lokali mieszkalnych w prywatnych kamienicach są złe, sprzeczne z ratyfikowaną
        (dobrowolnie) przez Polskę Konwencją i protokołem dodatkowym. Potem (wczoraj)
        15 sędziów polskiego Tybunału Konstytucyjnego (po raz polejny (3)) poucza rząd,
        prezydenta i parlament, że stanowią złe prawo. Te surowe wyroki są wydawane
        przez wybitnych prawników, osoby niezawisłe i uczciwe. To nie są jakieś tam
        przypadkowe łachudry spod budki z piwem. Wyroki (i uzasadnienia do nich) trzeba
        dokładnie przeczytać, zrozumieć i się im podporządkować. Ochronę lokatorów
        państwo polskie może i powinno realizować innymi metodami, a nie kosztem
        właścicieli kamienic. Czy nie prościej, zamiast płacić 10 mld złotych w postaci
        odszkodowań, zacząć prowadzić aktywną politykę budowy tanich mieszkań dla
        niezamożnych obywateli ?
      • Gość: ajax Do "Kanadyjczyków" IP: *.ite.waw.pl 20.04.05, 09:16
        Mili korespondencji z Kanady.

        Czy w Kanadzie istnieje OBOWIĄZEK wynajmowania mieszkań przy ograniczeniach
        wzrostu stawki czynszowej powyżej 3% rocznie ?

        Powiadamiam Was, że w Polsce nie ma możliwości skutecznego wypowiedzenia
        stosunku najmu lokatorowi narzuconemu onegdaj decyzją administracyjną.

        Ustawa przewiduje dwa wyjątki :
        1) właściciel, lub osoba z jego rodziny chce zamieszkać w wynajmowanym lokalu;
        wypowiedzenie w trybie 3-letnim,
        2) najemca ma zaległości czynszowe przekraczające 3 miesiące.
        Aby doprowadzić do skutecznego doręczenia aktu wypowiedzenia należy dokonać
        szeregu czynności o wielkim stopniu sformalizowania. Łatwo przy tym popełnić
        błąd (a każdy błąd jest potem w sądzie interpretowany na korzyść najemcy).

        Największą ochronę prawną najemcom dają właśnie sądy przez opieszałość
        procedur. Pozew o eksmisję złożyłem w sierpniu i sąd dotąd nie wydał wyroku
        nawet w I instancji. Nawet jeśli zdołam uzyskać prawomocny wyrok z klauzula
        wykonalności, to komornik i gmina nie dokonają eksmisji ... bo nie mają lokali
        socjalnych, a eksmitować "na bruk" nie wolno.

        Jestem przekonany, że polscy kamienicznicy zazdroszczą kanadyjskim
        kamienicznikom NORMALNOŚCI.
      • Gość: akson1 NISKIE CZYNSZE- BRAK MIESZKAN. IP: *.uni.lodz.pl 20.04.05, 10:45
        Truizmem jest oczywiscie twierdzenie, ze najlepszym regulatorem rynku jest ...
        wolny rynek. Zwlaszcza w kraju, gdzie stanowieniem prawa zajmuja sie tacy idioci
        jak nasi poslowie - z calym szacunkiem, ale co o stanowieniu prawa wie osoba z
        wyksztalceniem podstawowym? W Sejmie jest niewiele osob z wyksztalceniem
        prawniczym lub administracyjnym, zas nawet jesli sa sa ekonomicznymi idiotami
        marzacymi o wzmocnieniu roli panstwa lub zadowoleniu - na krotka mete wyborcow i
        zaspokojeniu swych partykularnych interesow. Nie slyszalem, by w Europie jakis
        Trybunal udzielal Parlamentowi porad jak pisac ustawe ( jak stalo sie wczoraj w
        zwiazku z decyzja o uwolnieniu czynszow ). Porazka wladzy ustawodawczej i panstwa.
        Dziwnym dotad wydawaly sie krokodyle lzy poslow, ze w Polsce nie rozwija sie
        budownictwo. A niby jak sie ma rozwijac? Kto zdrowy zaryzykuje wystawienie
        kamienicy czynszowej w ktorej wysokosc czynszu ustalal bedzie nie on ( tak by mu
        sie to oplacalo ), ale populistyczny i fatalny organ administracyjny jakim jest
        ( niestety ) nasz Sejm.
        Z drugiej strony nie jestem tak naiwny, by nie dopuszczac do glowy mysli, ze
        na poczatku nie bedzie kilku spektakularnych podwyzek, moze nawet samobojstw
        zdesperowanych najemcow. Nie sadze jednak, by ogol "kamienicznikow" byl idiotami
        i nie zdawal sobie sprawy z kondycji finansowej swoich lokatorow i podwyzszal
        czynsz o jakies niewyobrazalne kwoty. Na pewno beda sie one miescily w granicach
        realnych mozliwosci.
        Poza tym jest jeszcze wiele przepisow, ktore ochraniaja lokatow - dotyczace
        zakazow eksmisji, dajace mozliwsc odwolania do sadu od podwyzek itd. Zreszta
        widze tu tez mozliwosc zaciesniania sie czy nawet powstawania wiezi spolecznosci
        lokalnych - w koncu nic tak nas nie jednoczy jak nieszczescia. A czyz trzeba
        wiekszego niz to, ze ktos siega do naszej kieszeni? Zaczna powstawac oddolnie
        wspolnoty lokatorow idace do sadu ze skarga na zbyt duze - ich zdaniem podwyzki
        czynszu.
        Licze tez na to, ze inwestorzy zobaczywszy wreszcie, ze budowanie pod wynajem
        sie oplaca zaczna wreszcie pod ten wynajem budowac. Ot, taki optymizm szaraka.
        • Gość: takinaiwniak Re: NISKIE CZYNSZE- BRAK MIESZKAN-prawda. IP: 62.37.221.* 20.04.05, 13:10
          Akson1 ma racje. Miejmy nadzieje, ze nieliczna ilosc chytrych i pazernych
          kamienicznikow, bedzie podwyzasala drastycnie czynsze.

          Jedno jest pewne, ze nalezy dolozycc wszelkich staran, aby budowac mieszkania.

          Musze byc naiwniakiem, wlasnie jestem w trakcie kupna paru starych kamienic (w
          Warszawie), ktorych obecny "kamienicznik" nie jest wstanie utrzymac.
          Wyremontuje, wg obowiazujacych norm, "kwaternkowym" zaproponuje rozsadny czynsz
          po starannym sprawdzeniu ich dochodow. Jezli beda to starsi ludzie, ktorych
          dzieci maja dobre sytuacje finansowe - doloze wszelkich starn aby te "dzieci"
          mialy obowiazek pomoc starym rodzicom, jezeli beda samotni - sam im pomoge i
          napewno nie wyrzuce na bruk. Jestem czlowiekiem. Nawet mam pomysl, ze kupie dom
          w innej okolicy (poza Warsawa) i tam przelokuje moich "kwaterunkowych".
          zawsze jest wyjscie z sytuacji.
      • Gość: lokatorka Re: Ograniczanie wysokości czynszów jest nielegal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 10:51
        Państwo Polskie powinno pomóc w tej sprawie lokatorom,poprzez udzielenie
        korzystnej pożyczki na uzasadnione podwyżki wlaścicielom związane z remontem
        budynku.Taka forma myślę jest możliwa ,aby godnie przeżyć starość, a nie
        straszyć ciagle lokatorów eksmisją ,życie jest krótkie i takie postępowanie
        wobec ludzi jest niewporządku.W tych kamiennicach zamieszkuje większość ludzi
        starych którzy teraz mają 80 lat i więcej.Ile jeszcze będa musieli się
        denerwować .
          • Gość: Mobis Dobre państwo w interesie emerytów IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 16:31
            Ludzie są świadomi, że sytuacja wielu osób z "kwaterunku", zwłaszcza starszych
            i schorowanych, jest trudna. Nikt nie zamierza ich też mordować czy - jak
            proponował innych sfrustrowany lokator - "wysyłać do Auschiwtz".
            Myślę też, że niestosownym jest licytować się, komu jest ciężej i komu by się
            bardziej przydały pieniądze: każdy znajdzie aż nadto niezmiernie ważnych
            powodów (Może np. kamienicznik ma na utrzymaniu starszą, chorą matkę? itd.).

            Proponowałbym małą zmianę frontu. Zamiast bronić "socjalnego" państwa,
            środowiska emerytów i rencistów może powinny wytworzyć realny nacisk (choćby
            poprzez swoją partię, ale nie tę posła Mamińskiego) na ludzi u władzy, aby Ci
            jak najszybciej przywrócili w naszym państwie normalność: niech właściciele
            będą właścicielami (czerpiąc zysk ze swojej własności i dbając o jej stan),
            niech podatki (niższe) będą płacone (bez milionowych zwolnień dla p. senatora
            Stokłosy), niech przedsiębiorcy zajmą się prowadzeniem swojego biznesu (a nie
            wystawaniem w urzędach skarbowych i ZUS-ach), niech posłowie będą posłami a nie
            oskarżonymi w sądach (Beger, Lepper i cała grono SLD-owców), a ludzie młodzi i
            zdrowi niech szukają pracy lub zakładają własny biznes (a nie wyłudzają rent i
            emerytur) - itd. Gdyby się to udało wprowadzić (i parę jeszcze innych rzeczy,
            listę można dowolnie długo rozszerzać) nasze państwo stałoby się mocniejsze i
            bardziej wiarygodne, a emerytury i renty byłyby wyższe i pozwalały starszym
            obywatelom mieszkać w lepszych warunkach.

            Cóż, póki co jest to fikcja, a Lepper, Giertych i tym podobni długo jeszcze
            będą "bronić" Polski przed rozgrabieniem (zachowując posady w firmach
            państwowych dla swoich zauszników). Myślę, że pomarzyć wolno, a przed wyborami
            mocno się zastanowić, czy to, co się błyszczy, jest złotem.

            A tymczasem trzeba zacisnąć zęby i robić te pierwsze kroczki pod górkę:
            kamienicę trzeba w sensie prawno-finansowym "oddać" właścicielowi (czyli uznać
            jego prawa w tym zakresie), bo to podstawowe, naturalne prawo każdego
            człowieka, żeby być właścicielem i mógł rozporządzać swoją własnością. Także i
            Pana: przecież Pan także nie chciałby, żeby do wynajmowanego przez Pana lokalu
            nagle wprowadziło się 3 nowych lokatorów i zaczęło argumentować, że jest im
            smutno i że przecież ich Pan nie wymorduje jak w latach 39-45. Po drugie trzeba
            spróbować się z nim dogadać. Przecież on też chce mieć sprawdzonych, regularnie
            płacących lokatorów, bo jak kamienica będzie stać pusta, to skąd weźmie środki
            na jej odnowę? Ma Pan dla niego ten duży plus, że przecież już Pana zna i wie,
            że nie zacznie Pan np. urządzać hodowli świń na balkonie. Po trzecie - jeśli
            się nie uda i nie stać Pana na zapłacenie żądanego przez właściciela czynszu,
            to trzeba poszukać jakiegoś innego, tańszego lokalu. Wiem, że to ogromnie
            przykre i bolesne, zwłaszcza dla starszej osoby... Jest to niestety dziedzictwo
            naszych lat powojennych. Nie jestem fantastą i wiem, że może być bardzo trudno,
            ale trzeba się dogadać.

            Tak na marginesie: wierzę, że uda się Panu dogadać z właścicielem. Wystarczy
            pokazać, że staramy się nawzajem zrozumieć. Pan nie może płacić zbyt wysokiego
            czynszu, on woli też spokojnie pracować niż włóczyć się po sądach czekając
            latami na wyrok. Myślę, że jest spora przestrzeń na zawieranie kompromisów.
            Tylko skończmy z myśleniem "należy mi się", "chcecie mnie zamordować" itp.
            Bądźmy dla siebie ludźmi, to łatwiej znajdziemy w rozmówcy człowieka.

            Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
      • Gość: Unijny Re: Wlasnosc zobowiazuje! Obowiazki kamienicznikow IP: 62.37.221.* 20.04.05, 11:17
        Cytuje strone internetowa: SERWIS WLASCICIELI KAMIENIC W POLSCE

        "Najwazniejsze w kamienicy jest dobdro LOKATORA, ale to KOSZTUJE"

        "WLASNOSC ZOBOWIAZUJE"

        "Kamienica nie jest po to, zeby stala pusta"

        Duze pole do ppisu panow KAMIENICZNIKOW.

        Kamienica jest jak male przedsiebiorstwo - jezeli wlasciciel/przedsiebiorca
        chce miec zasluzone zysk - musi wykazac lokatorowi, ze czynsz, ktory popiera
        jest ZA COS.
        Jezeli podwyzka 10 procent rocznie - remonty MUSZA BYC Wykonane - ale nie
        zadajac "ZALICZKI" od lokatora, ktorego to malo obchodzi. Lokator placi czynsz
        i WYMAGA aby kamienica byla czysta, sprawna technicznie, mieszkanie na poziomie.

        Powinno sie powolac specjalne komisje, ktore beda klasyfikowac kamienice i
        mieszkania. Jezeli stwierdza, ze czynsz praktykowany nie jest odpowiednikiem
        standartu wymaganego przez ten czynsz - zabrac licencje na wynajem.

        Bardzo dobrze, ze uchwala przeszla w Sejmie. Tak powinno byc. Ale jest druga
        strona obrazu - nie tylko zyski dla kamienicznika - SA TEZ OBOWIAZKI.
        • Gość: JJ Re: Wlasnosc zobowiazuje! Obowiazki kamieniczniko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 11:50
          Jakie znowu komisje? Jakie znowu licencje?

          Jeśli ktoś ogląda mieszkanie i uważa, że jego stan jest nieodpowiedni w stosunku
          do żądanego czynszu, to się nie wprowadza, prawda?

          Ciekaw jestem, jak wyglądałoby odebranie "licencji" na wynajem. "To Pana
          kamienica, ale nie może jej Pan wynajmować!"

          A tak przy okazji, od pięciu lat płacę czynsz rynkowy i nie przyszłoby mi do
          głowy, że mogłoby być inaczej. Wyrok Trybunału może oznaczać dla mnie jedynie,
          że czynsz spadnie (podobnie jak spadał już z różnych przyczyn w przeszłości),
          kiedy właściciel kamienicy pozbędzie się lokatorów kwaterunkowych (ja za nimi
          nie będę płakał - z kasy, którą oni przepijają można by postawić dwa ładne domki).
          • Gość: nie lokator Re: Wlasnosc zobowiazuje! Do JJ - madrala IP: 62.37.221.* 20.04.05, 12:43
            Aby nie bylo nieporozumien - nie jestem lokatorem, ale to co wypisujesz jest
            bardzo nierozsadne.

            Jasne, ze LICENCJE. Tak jak w restauracji - nie otworzysz KNAJPY jak nie masz
            licencji, bowiem zywisz LUDZI nie malpy! Przepisy sanitarne, kontrola lekarska
            personelu aby nie mieli syfa, itd.

            Kamienia - obojetne jak jest - ma byc BEZPIECZNA, aby nie grozila wypadkiem
            (STRATA ZYCIA LUDZKIEGO) - stan techniczny (elektrycznosc, woda, solidnosc
            budowy).
            Jest to pewnie NOWOSC dla Polaka - tzw bzpieczenstwo - ale powoli sie nauczymy.
            A pewnie szybciej jak posypia sie procesy za odszkodowanie za tzw "kryte" wady
            wynajetego mieszkania.
            Dlatego licencje sa potrzebne.
            Sprobuj otworzyc hotel bez licencji?

            Nie mowie o "kwaterunkowych" bowiem jest to inny bolesny rozdzial
            rzeczywistosci polskiej. Twierdzisz, ze nie bedziesz za nimi plakal. Jest to
            twoja osobista wypowiedz. Jezeli jestes czlowiekiem, przez duze "C" - napewno
            mi przyznasz racje, ze NIE JEST MORALNE ABY BIUE Z WLASNEJ WINY LUDZIE BYLI
            BEZDOMNI!!!

            Polska byla doszczetnie zniszczona przez II wojne swiatowo - w miastach byl
            kamien na kamieniu, ludzie, szkielety powychodzili z obozow koncentracyjnych,
            nic nie mieli.

            Ten potworny los zmusil obecny rzad-komune, aby gdzies "ulokowac" tych biednych
            ludzi. Czy znasz slowo SOLIDARNOSC!!!!!
            Naturalnie, ogromnie duzy procent tych "szkieletow wojennych" szybko wrocilo do
            jakiej takiej formy, czesc kupila wlasne mieszkania (kiedy zostaly zaprowadzone
            spoldzielnie), czesc lepiej wyladowala i kupili wlasnosciowe hipoteczne, a
            czesc - nie potrafila sobie poradzic (normalne w kazdym spoleczenstwie) -
            POZOSTALA w tych "kwaterunkowych" ruderkach. Nie mowie tu o ludziach majacych
            doskonale dochody (lekarze, prawnicy, aktorzy, dziennikarze, inzynierowie, i
            inni), o tych sie nie martwie, bo maja sporo pieniedzy na wlasne mieszkanie.
            Mowie o emerytach, ludziach, ktorzy po wojnie PORTOSTU nie mogli wrocic do
            pracy z wielu powodow (glownie zdrowotnych) - ludzie ci ciagle ZYJA i mieszkaja
            w "kwaterunkowych". Co z nimi zrobisz - ZABIJESZ, wyslesz do Auschwitz??????
            Jaka masz recepte, ty, ktory nie bedziesz plakal jak ich wygonia na ulice,
            bo "przepijaja".

            Jasne, ze nie wymaga sie od kamienicznika aby byl Caritasem, ale panstwo, i ten
            SEJM, musi wziasc pod uwage, ze nalezy BUDOWAC mieszkania socjalne, tak jak na
            calym swiecie. Nie zyjemy w dzungli, gdzie silniejszy pozera slabszego.
            Niedawno, duzo sie mowilo o "przeslaniach" madrego czlowieka (juz nas oposcil) -
            BADZMY LUDZMI!

            Nie chce byc niemily, ale ludzie z takimi pogladami jak ty, nie sa godni aby im
            podawac reke. Obrzydzenie. Troche etyki dobrze ci zrobi.

            Ale jak bedziesz zamykal oczy do snu, pomysl, ze sa biedni ludzie i nalezy im w
            jakis sposob pomoc. Jak - to nalezy do polskich wladz!!!!!!!!!




            U

            • Gość: Mobis Re: Wlasnosc zobowiazuje! Do JJ - madrala IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 20.04.05, 14:03
              Mój drogi. Aby nie było nieporozumień - nie jestem kamienicznikiem, ale z
              Twoimi wywodami trudno się zgodzić. Z logicznego punktu widzenia.

              Licencje. W Polsce obowiązuje prawo budowlane, które przewiduje warunki
              konieczne dla budowli przeznaczonych do zamieszkania. Nie rozumiem, po co
              powoływać komisje oraz ustanawiać licencje? W restauracjach i stołówkach masz
              do czynienia z żywieniem zbiorowym, a więc podwyższonym ryzykiem, dlatego
              konieczne są dodatkowe przepisy. Podobnie hotele muszą mieć np. oznaczone
              wyjścia ewakuacyjne. Inaczej jest w przypadku zwykłych mieszkań pod wynajem,
              które użytkowane są przecież w dokładnie taki sam sposób jak inne mieszkania.
              Wydaje mi się, że wystarczą przepisy budowlane. Chyba że chciałbyś, aby w
              każdym mieszkaniu na wynajem oznaczano np. wyjścia ewakuacyjne zielonym
              światełkiem z niezależnym zasilaniem a PIP sprawdzał, czy lokator dobrze sobie
              umył WC? :o) Chyba nie. Abstrahując od kolejnych możliwości korupcyjnych i
              niejasnych powiązań możliwych w kolejnym biurokratycznym organie (komisje +
              licencje - niektórym kojarzy się wprost cudownie).

              Moralność faktu, że ludzie są z własnej winy bezdomni...
              Po pierwsze malutka uwaga: Co to znaczy i kto ocenia czynnik "z własnej winy"?
              Po drugie nie do końca zgadzam się z Twoją genezą bezdomności oraz lokatorów
              kwaterunkowych. Na Boga, mamy obecnie 2005 rok, wojny tak naprawdę nie pamięta
              już nawet większość dzisiejszych emerytów. Oczywiście, masz rację, że w
              pierwszych miesiącach/latach po wojnie konieczne mogły być jakieś nadzwyczajne
              regulacje w tej mierze, ale nie można się na nie powoływać 60 lat później.
              Władza ludowa nie działa jednak w latach 50-tych i 60-tych - jak sugerujesz -
              ze względu na wyższą konieczność, lecz ze względów ideologicznych. O tym warto
              pamiętać.

              Piszesz o ofiarach obozów koncentracyjnych, ludziach, którzy ze względów
              zdrowotnych nie mogli wrócić do pracy. Można by tę listę przedłużyć o inwalidów
              wojennych (chwała im za ich poświęcenie i odwagę!), osoby kalekie od urodzenia,
              ofiary wypadków itd. Zgadzam się, że tym ludziom należy się pomoc - i to
              znaczna. Jest tylko jedno maleńkie "ale".
              Żyjemy w cywilizacji europejskiej. W tej cywilizacji - w odróżnieniu od
              afrykańskiej czy jeszcze innych - społeczeństwo przeniosło na państwo zadanie
              opiekowania się tymi jednostkami, które z różnych względów takiej pomocy
              wymagają. Jest to obowiązek państwa, a poszczególni obywatele winni móc
              uczciwie zarabiać pieniądze i płacić podatki, aby państwo mogło wypełniać tę
              funkcję w sposób zadowalający. Przecież właśnie dlatego powstał cały system
              ubezpieczeń, fundacji, organizacji dobroczynnych (prywatnych, wyznaniowych i
              państwowych).

              W tym kontekście nie za bardzo rozumiem, dlaczego w przypadku konkretnego
              Kowalskiego
              a) wymagasz, aby trzymał w swoim prywatnym mieszkaniu/mieszkaniach obce mu
              osoby (w dodatku prawie za darmo)
              b) zastanawiasz się, przez jakie "C" jest człowiekiem
              c) podejrzewasz go o chęć zamordowania albo wysłania współobywateli do Auschwitz
              a na koniec - weź pod uwagę, że ci obcy mu ludzie mieszkają praktycznie na jego
              koszt w jego własnych mieszkaniach już nieraz dobre 50 lat - oświadczasz, że
              się nim brzydzisz, nie podasz mu ręki i uważasz za stosowne udzielać mu
              etycznych pouczeń. (?) Nie uważasz, że - jak to mawiają - coś tu się kupy nie
              trzyma?

              Sam stwierdzasz, że "Jasne, ze nie wymaga sie od kamienicznika aby byl
              Caritasem", ale równocześnie jest to dla Ciebie samo przez się zrozumiałe, że
              tak było przez 60 lat i że nadal tak będzie. Wyciągnij konsekwentne wnioski z
              tego, co sam piszesz.

              Ponadto proponuję proste ćwiczenie umysłowe. Udowodnij że jesteś Człowiekiem
              przez duże "C", że znasz słowo SOLIDARNOŚĆ, że można Ci podawać rękę: pozwól
              zamieszkać w Twoim własnym mieszkaniom obcym Ci osobom za darmo na najbliższe -
              bądźmy łagodni - 10 lat. Jeśli nie posiadasz mieszkania, to możesz równie
              dobrze odstąpić na allegro.pl użytkowanie Twojego samochodu za np. 30 groszy
              dziennie. Albo otwórz świetlicę i niech dzieci z podwórka mają bezpłatny dostęp
              do Twojego komputera.
              Na koniec napisz, jak poszło.

              Mam nadzieję, że będziesz podawać rękę wszystkim kamienicznikom a oni Tobie.
              Pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka