Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co zrobić z blokowiskami?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 12:49
    Wyburzyc wszystko!
    Obserwuj wątek
      • Gość: marioooo Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 195.94.206.* 11.05.05, 13:06
        Mam mieszknie w wielkiej plycie na jednym z Poznanskich osieli. Blok jest
        ocieplony ( 3 warstwy), ladnie pomalowany, mam wymienione okna na PCV,
        zmienilem (podczas remontu) instalacje elektryczna, gazowa (z licznikeim
        wlacznie) i wodna. Z okna mam widok na piekne drzewa - nawat ci ktorzy maja
        okna na 2 strone bloku maja bardzo duzo zieleni. W nowym budownictwie nie jest
        to juz tak powszechne, poniewaz sasiedzi zagladaja sobie do okien. Minusem jest
        brak balkonu i fakt ze okna sa tylko na jedna strone. Szczerze mowiac nie
        narzekem - zwlaszcza gdy obserwuje nowo powstajace budynki zastanawiam sie jak
        dlugo postoja.
      • Gość: jazz72 Cena za metr w wielkiej plycie IP: 5.3.1R4D* / 170.252.72.* 11.05.05, 13:14
        Bzdury pisza w tym artykule. We wrzesniu '04 sprzedalem mieszkanie 30m2 w
        dobrym stanie za 4000PLN (w W-wie). Dobry stan oznacza ze sie wprowadzamy i
        miekszamy, bo kuchnia jest zrobiona, stolarka wymieniona i sciany pomalowane na
        bialo. Posrednicy sa nastawieni obecnie na szybki zysk, dlatego nie chce im sie
        sprzedawac mieszkan miesiacami za dobra cene. Ja czekalem ze sprzedaza 5
        miesiecy.
      • Gość: Gość Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 213.17.177.* 11.05.05, 13:21
        Ale tendencyjny artykuł.
        W moim mieście większość blokowisk jest ocieplona, wymieniono stolarkę i
        odnowiono elewacje. Sprzedałem mieszkanie w bloku za takie pieniądze, że
        wystarczyło mi na zakup bliźniaka w stanie surowym zamkniętym...
        Blokowiska to przede wszystkim tanie i pewne mieszkanie w niepewnych czasach no
        i można się zająć własnymi sprawami bo o inne troszczy się anioł;) Oczywiście
        minusem jest mniejsza swoboda, brak jakiejś działeczki a nie każdy lubi
        grilowanie na balkonie;)
        Wszystkie nieruchomości drożeją a po prostu z pośredników nie opłaca się
        korzystać przy sprzedaży - to zwykli zdziercy i oszuści (nic nie robią aby
        sprzedać tylko interesują się prowizją po sprzedaży!) - lepiej poczekać dłużej
        i ogłaszać się w lokalnej prasie.

        • bopin Re: Co zrobić z blokowiskami? 11.05.05, 13:23

          > to zwykli zdziercy i oszuści (nic nie robią aby
          > sprzedać tylko interesują się prowizją po sprzedaży!) - lepiej poczekać
          dłużej
          > i ogłaszać się w lokalnej prasie.
          >

          I czekac az Cię ktos wyroluje...
          Pośrednik gwarantuje bezpieczeństwo
            • barm Re: Co zrobić z blokowiskami? 11.05.05, 13:47
              stale rosnacy plecak - developer, project managment, wszelcy posrednicy
              powoduja ze cena rosnie jednak nie po stronie wykonawstwa; architekci,
              konstruktorzy, branzowcy, wykonawcy pracuja coraz wiecej za coraz mniej, to
              odbija sie na jakosci powstajacych budynkow, w ktorych, w zasadzie, jedynym
              kryterium weryfikujacym wszelkie koncepcje sa koszty. koszty sa ograniczane po
              stronie fizycznej materii natomiast ta cala otoczka ktora niczym, na dobra
              sprawe, sie nie zajmuje caly czas rosnie, tak jak i wymagana papierologia do
              wszelakich inwestycji.
              co do bzdur w artykule to chyba kazdy absolwent podstawowki zdaje sobie sprawe
              ze azbest nie jest szkodliwy dla zdrowia gdy lezy sobie spokojnie jako jedna z
              warstw izolacji, klopot zaczyna sie kiedy sie go rusza.
              uklad mieszkan w blokach z lat 70 to rzeczywiscie czarna rozpacz, ponadto
              standaryzacja i upowszechnienie modelu m-3 powoduje ze dzisiejsi inwestorzy nie
              maja w zasadzie zadnych wymagan co do jakosci przestrzeni mieszkalnej, wszystko
              oceniane jest tylko przez pryzmat metrazu. Wiele blokow z lat 50-60 nie
              poddanych jeszcze rygorom standaryzacji, wykonywanych jednostkowo, tu i teraz,
              posiada calkiem ciekawe mieszkania dosc racjonalnie zaprojektowane. A juz
              zupelnym absurdem jest zrownywanie moderny z miedzywojnia, tylko dlatego ze
              posluguje sie tym samym jezykiem wyrazu estetycznego, z tymi klitkami z lat 70.
              termin "blok" jest bardzo duzym uproszczeniem powodujacym wiele nieporomien.
          • Gość: NoName Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:55
            Rzeczywiście gwarancje dawane przez pośrednika można o kant d... Kumpel kupił
            mieszkanie, wszystko niby OK, u notariusza właściciel i pośrednik. I co nie ma
            kasy i mieszkania. W sądzie sprawę wygrał a i właściciel kasy nie oddaje, bo
            niby nie ma. I co ty na to.
            Umowa u notariusza też może być lipna, bo notariusz stwierdza fakt zaistniałej
            czynności i wali go to czy to zgodne z prawem czy nie.
      • Gość: Artek Zdarzają sie przyjemne bloki IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.05.05, 13:33
        Mieszkam na jednym z Krakowiskich osiedli. Mam super sąsiadów, zarówno na
        pietrze jak i w bloku. Wszyscy się znają, nie jesteśmy anonimowi. Zawsze można
        liczyć na pomoc sąsiedzke, popilnują mieszkania w czasie urlopu, etc. W nowych
        osiedlach, trzeba o tym zapomnieć...

        A poza tym mam super widok na 3 kopce Krakow, Stare Miasto, Bielany... I blisko
        do Wieliczki.

        Pozdrawiam
      • Gość: mniejwiecej a ja wole plyte niz nowe budownictwo IP: 80.86.192.* 11.05.05, 13:50
        mieszkam na natolinie i nie zamierzam sie przeprowadzac. co to za argument ze
        bloki sa szare i brzydkie. niech autor sprawdzi jak wyglada "nowoczesne" polskie
        budownictwo. dzialki zabudowane do granicy norm, czesto ponad. nie ma wogole
        zieleni ani miejsc zabaw dla dzieci. "architektura" nowych budynkow jest
        pstrokata, krzykliwa i bez gustu. wole proste eleganckie klocki niz nowoczesne
        wymiociny nowoczesnych "architektow". wystarczy ocieplic i wszystko jest ok.
        p.s. nowe wcale nie sa bardziej ustawne
        • Gość: anon Re: a ja wole plyte niz nowe budownictwo IP: 81.171.156.* 11.05.05, 16:06
          Wlasnie dlatego,ze blokowiska maja zielen i sa polozone na duzej przestrzeni
          zaczyna sie kampania przeciwko blokowiskom, a to ze niebezpieczne, nieladne,
          niedore do zycia nie...itd itp. a w podtekscie to na dzialce po kilku blokach z
          plyty moznaby pobudowac w teraznieszym standarcie dwa razy wiecej blokow
          z ....napewno czegos podobnego. Sasiad sasiadowi by w okno zagladal i siedzial
          w pokju-kuchni jak to jest w nowych "apartmentowcach" i "nowym standarcie".
          • Gość: adam oczywiście IP: 83.238.200.* 11.05.05, 14:39
            przcież to i tak jest nieuniknione jeśli chcemy awansować do I ligi
            cywilizowanych krajów świata

            może z wyjątkiem pociągów które są na dłuższą metę skrajnie nieopłacalne i
            kompletnie nieekologiczne
            • kkoryzno Re: oczywiście 11.05.05, 16:13
              taaak...wspaniały wzorzec do naśladowania !, poczytajcie najpierw, trochę o tym
              jakie sa problemy miast amerykańskich, a dopiero później piszcie takie bzdury.
            • Gość: pedadog Re: oczywiście IP: 81.210.25.* 11.05.05, 18:45
              Czy pociągi są według Ciebie nieopłacalne i nieekologiczne dlatego, że zużywają
              z natury kilkunastokrotnie mniej energii na przewiezienie tego samego ładunku
              niż samochody czy dlatego, że potrzebują mniej miejsca do tej samej
              przepustowości czy dlatego, że najczęściej są zasilane energią powstającą w o
              wiele czystszych warunkach niż w silniku samochodu?
              Nie wspominam o bezpieczeństwie.
              Wojtek
              • Gość: adam złotko IP: 83.238.200.* 11.05.05, 19:53
                pociągi w 2005 roku można wykorzystywać tylko i wyłącznie w taki sposób jak
                robi to japonia, czyli kilka bardzo szybkich połączeń między dużymi miastami

                w Polsce byłoby to sieć połączeń np. WWA-Krak-Gdsk-Kat-Wroc-Szcz-Lub

                czy myślisz że to realne? to jest absolutnie nierealne

                u nas jest to kompletnie bez sensu, po co do licha dopłacać do pociągów którymi
                nikt nie jeździ? lepiej zbudować normalne drogi i niech ludzie jeżdżą busami,
                pociągi po prostu trochę tak jak gigantomańskie kombinaty przegrały swoją
                szansę, raz zbudujesz tor kolejowy a jak za 20 lat przestanie byc potrzebny to
                nie tylko nie ma kto go rozmontować (oprócz może złomiarzy) ale też związki
                zawodowe i inne organizacje para-terrorystyczne blokują likwidację
                niepotrzebnych linii i kradną moje pieniądze za które finansowane są kursy
                pustych pociągów

                jest to tak zwany socjalizm w gospodarce
          • Gość: angela Wyburzyc! IP: 195.218.110.* 11.05.05, 14:41
            Tez o tym marze! Nawet niewiecie jak! Mam dosc tej brzydoty i szarosci
            polskiej, ktora komuna nam sprezentowala. Na poczatku jak wybudowano te
            blokowiska to to wszystko bylo ladne i dla przecietnej rodziny najwieksze
            szczescie ze dostali przydzial mieszkaniowy. To blokowiskom zawdzeczamy wielki
            boom demograficzny, bo ludzie mieli mieszkania to mogli miec rodziny. Jeszcze
            pamietam ten gwar na podworku a teraz jest cicho i tylko emeryci chodza z
            pieskami,podworka sa puste. Mozna nazwac ze to blokowiska emerytow i rencistow.
            Dzieci wyjechaly lub mieszkaja w nowym domu. Zastanwaiam sie tylko co sie
            stanie z blokowiskami jak terazniejsze pokolenie tych emerytow odejdzie, kto
            bedzie tam mieszkal?! Moze opustoszeja jak to sie stalo we wschodnich Niemczech
            a wtedy bedzie mozna je wyburzyc, z czego bym sie bardzo cieszyla!!!!!:)
        • lew_konia Choc to malo popularne - jednak wyburzyc! 11.05.05, 14:31
          problemem blowkowisk jest nie tylko koniecznosc remontu, nalezaloby te domy
          zmodernizowac, czyli zmienic instalacje: elektryczna, CO, wod.-kan., ocieplic.
          To nie wszystko - czesto polaczyc kilka mieszkan w jedno o sensownym metrazu i
          rozkladzie. Ale i to nie wystarczy - nie sposob wytruc mrowek faraona,
          karaluchow i prusakow skutecznie, nie mowiac juz o gryzoniach. W Japonii wielka
          plyta ma 50 letni termin waznosci, potem tylko odpala sie zalozone - juz w
          trakcie budowy (sic!) - ladunki. I prusaki wieja!
          --
          Stultorum plena sunt omnia
          • Gość: adam może się doczekasz IP: 83.238.200.* 11.05.05, 19:40
            jednak nie dramatyzmuj za bardzo...

            naukowcy na Harvardzie opublikowali pracę naukową na temat ewentualnego rozwoju
            mieszkalnictwa

            obliczyli że gdyby wszyscy ludzie świata mieszkali w jednoosobowych domkach (po
            4 osoby na rodzinę) z front i back yardem, zbudowanych obok siebie wzdłuż
            hipotetycznych nieskończenie długich uliczek, to cała 6 i pół miliardowa
            ludzkość zmieściła by się na powierzchni stanu Nowy Mexyk i zostałoby jeszcze
            miejsca na malle i zieleń
      • Gość: mimi Blokowiska-niezdrowe budownictwo IP: 195.218.110.* 11.05.05, 14:25
        Ja juz nie miaszkam w blokowisku ale odwiedzilam niedawno Mame, ktora nadal tam
        mieszka i zobaczyalm ze pozdejmowano plyty z barierek balkonow, a dlaczego
        poniewaz byly z AZBESTU!Po 25 latach dopiero to odkryto a ja mieszkalam tyle
        lat w takim czyms! Jak bym mogla wybuzylabym wszystkie te okropne blokowiska i
        wybudaowalbym wszystkim domki z ogrodkami, ewentualnie niskie zabudowania z
        trzemia mieszkaniam w klatce zeby bylo ladnie i kameralnie. Teraz mieszkam na
        pieknym nowym osiedlu o niskiej zabudowie gdzie jest cicho, pelno zieleni i
        blisko do lasu a blokowiska omijam z daleka!
          • Gość: mimi Re: Blokowiska-niezdrowe budownictwo IP: 195.218.110.* 11.05.05, 15:01
            Mieszkalam bo nie maialm wyjscia! Bylam dzieckiem rodzicow i mieszkalam tam
            gdzie oni, to chyba logiczne! Ale jak juz doroslam to zobaczylam w czym
            mieszkalam i dziekuje za taki syf! I nie wmowisz mi ze blokowiska to super a
            nowe domy to zle. Blokowiska byly budowane masowo bez zastanawiania sie nad
            jednoska czyli lokatorem. Ladowano niezdrowe materialy, projektowano ciasne
            mieszkanka aby zmiescic pospulstwo to byla idea komuny! teraz buduje sie nowe
            osiedla z muysla o kliencie i wychodzi sie im na przod i wreszczie mozesz kupic
            sobie mieszkanie a nie placic haracz tyle lat i nigdy nie bedzie twoje! Siedz
            sobie 'blokersie' w tym twoim bloku ciekawe kiedy trafisz do szpitala z
            konsekwencjami mieszkana w takim czyms!
            • Gość: do mimi Re: Blokowiska-niezdrowe budownictwo IP: *.chello.pl 25.05.05, 01:15
              Mimi pomysl nim napiszesz ok ?
              Jaki syf gdy oddawali te wilekomieszkaniowe budynki to nie byl syf. wszystko
              zalezy od zarzadających - przewaznie spółdzielnie i lokatorów.

              >"Ladowano niezdrowe materialy, projektowano ciasne
              > mieszkanka aby zmiescic pospulstwo to byla idea komuny! teraz buduje sie nowe
              > osiedla z muysla o kliencie i wychodzi sie im na przod i wreszczie mozesz kupic

              Chyba Ci sie cos poplątało oczywiscie generalizacja faktów jest bardzo łatwa -
              co powiesz na 80 m lub 70 mieszkania w blokach za tzw "komuny" ? Pozatym dziecko
              drogie co jak co ale w latach 75-82 wybudowano tyle mieszkan ze chyba duzo wody
              upłynie w Wisle jak dojdziemy do tego tempa. Gdyby nie ta polityka tamtych władz
              gnieździłabys sie ze swoimi rodzicami i dziadkami w wiejskiej chacie lub m2.

              Tak a propo gdzie na nowych osiedlach masz zieleń (jak jestes pojedz na ursynów
              - nowy, lub tarchomin ??? Daj przykłady, oczywiscie nie licz plomb w kwartałach
              juz zabudowanych.
              W ogóle Twoje podejscie jest jakies prowincjonalne twoj blok tez sie zestarzeje
              i jak nikt nie bedzie o niego dbaj to nie bedzie wygladał korzystnie.
            • leslaw_m jeeeeeeeezu 11.06.05, 14:56
              słuchaj,jakbym miał za co to bym sobie 100ha ranczo kupił,
              i wiescił wszystkim na forum odkrywcze stwierdzenie,ze nie wiem jak ludzie mogą
              w zwykłym 200 metrowym domku na 1000 metrowej działce mieszkać.przecież tam nie
              ma czym oddychać,a fachowcy którzy to budowali na pewno cós zachachmęcili
              co powoduje dodatkowe uszczerbki na zdrowiu.
              mamusia pewnie zyły sobie wypruła,zebys mogła życ godnie,
              a ty pieprzysz trzy po trzy nie wiadomo po co,
              daj sobie spokój i idz na forum solarium

              --
              --------------
              --------------
              --------------
              leslaw
        • Gość: leila Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.k528.webspeed.dk 11.05.05, 15:19
          za granica tylko obcokrajowcy,bezrobotni i starsi mieszkaja w blokach...smutne
          to bo te bloki sa ladne a te domy to nieraz rudery no ale liczy sie wlasny
          dom.jak przyjezdzam do rodziny w Polsce podziwiam ze bloki tak pieknie
          odnowili,zielen jest wspaniala,dzielnica spokojna tylko brak dzieci na podworku
          mowi ze cos nie tak...
        • Gość: sky Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 150.254.194.* 11.05.05, 15:39
          Bez sensu ta rozmowa o wyburzaniu blokow z wielkiej plyty jesli ludzie nie maja
          gdzie mieszkac i nie stac ich nawet na to by w takim wlasnie bloku z wielkiej
          plyty kupic mieszkanie. Ilu przeciez ludzi teraz mieszka z rodzicami?
          Ja wielka plyta nie brzydze sie wcale. Nawet uwazam ze ma zalety:
          - nieszybko sie zawali - nawet w tym tendencyjnym artykule to napisali w
          przeciwienstwie do nowych blokow z niewiadomo jakich tanich materiałów;
          - bloki z wielkiej plyty sa budowane w znacznej odleglosci od siebie - w
          przeciwienstwie do tzw. nowoczesnej zabudowy gdzie mozesz podac reke sasiadowi
          przez okno (na szczescie robia jeszcze nowe osiedla gdzie sie dba troche o
          przestrzen zyciowa)
          - blok z wielkiej plyty nie rowna sie blok stary.
          Ja mieszkam w bloku z wielkiej plyty z 1993 r. (kupilam mieszkanie w nim
          niedawno) czyli ma 12 lat. Jest w nim polozona nowoczesna instalacja wodna i
          elektryczna. Widok z okna mam z jednej strony na mała osiedlowa uliczke a z
          drugiej na zielony plac zabaw dla dzieci.

          A kwestia wandalizmu czy brudu? Wszystko zalezy od ludzi; w nowych blokach (w
          ktorych wynajmowalam mieszkanie wczesniej) tez czesto jest brudno i wandale
          mieszkaja.
          Ja mam to szczescie ze mieszkam na osiedlu gdzie jest cicho, czysto, zielono i
          znowu cecha charakterystyczna starszego budownictwa - jest duzo miejsc
          parkingowych.
          I nie boje sie wielkiej plyty - rok temu kupilam w takim bloku mieszkanie i
          kupilabym ponownie tutaj gdzie teraz.
          Pozdrawiam
      • Gość: belbo Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:18
        wyburzyć wszystko! Jasne a ludzi do lepianek.
        Nie zapomnijmy ile osób się w tych blokowiskach wychowało.. a wcześniej w
        jakich warunkach żyli ludzie bo nie było mieszkań.

        Nie grozi nam w najbliższym czasie wizja pustych blokowisk.. bo niby gdzie maja
        się ludzie z nich wynieść? Ile się buduje nowych mieszkań rocznie?

        Nowe osiedla nie zawsze są cacy - piękny przykład warszawskie kabaty, bloki
        przy KEN na Ursynowie.. nowy apartamentowiec na puławskiej przy alei
        lotników.. osiedle słowicza w Piasecznie.
        A co do koleżanki co to by wszystkim domki z ogródkiem sprawiła.. to ja się
        pierwszy pisze.
        Blokowiska SA z moich obserwacji systematycznie ocieplana, większość ma
        wymienioną instalacje wodna i kanalizacyjną.
        Wystarczy popatrzeć na „stary” Ursynów, Czyste klatki schodowe, odnowione
        elewacje, w większości wymieniona stolarka okienna.

        Trzeba być obiektywnym.. demagogie łatwo siać, lata praktyki.
      • Gość: wit Tendencyjny artykuł IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.05, 15:20
        Jasne, że tendencyjny artykuł, jak już ktoś napisał wyżej.

        Bloki w Niemczech - większość na wschodzie kraju - ("Betonsilos" - silosy
        betonowe jak je nazywają pogardliwie Niemcy) nie są modernizowane głównie
        dlatego, jakoby ząb czasu zrobił swoje, lecz dlatego, bo jest wśród nich wiele
        pustostanów i nie stanowią specjalnej atrakcji mieszkalnej.

        Są one solidniej zbudowane (materiał, wykonanie, dobór miejsca) niż te w Polsce
        i z większym szczęściem przechodzą próbę czasu bez przymusu remontu. Owszem
        mimo to są modernizowane z wielką pompą, ale również w wielu miejscach
        całkowicie bądź do 3-5 piętra wyburzane i gdzie się da uatrakcyjniane
        architektonicznie.

        Więc nie chodzi tu o stan techniczny substancji mieszkaniowej ale przede
        wszystkim o problem atrakcyjniejszej architektury i bardziej przyjaznego
        otoczenia zamieszkania. Bo jakość i energooszczędność rozumieją się same przez
        się.

        Mimo to smutny to widok, gdy tutejsze blokowiska, świeżutkie i całkowicie
        zrewitalizowane świecą nadal pustostanami, bo wiele (młodych) ludzi pojechało
        na zachód za "lepszą przyszłością".
        • boorysek Re: Tendencyjny artykuł 11.05.05, 17:13
          Hej Wit coś nie orientujesz sie za bardzo w temacie odnośnie solidności
          budownictwa wielkopłytowego w Niemczech. Przykro sie robi, jak sie czyta to co
          napisałeś. Polskie nie znaczy od razu gorsze od niemieckiego. Nasze "bloki"
          mają o wiele lepsze rozwiązania konstrukcyjne usztywnień. Chodzi mi tu o
          połączenia poszczególnych elementów i ich trwałość. Ta twoja cała gadka o
          modernizacji jest spowodowana tym że większość niemieckich bloków sie po prostu
          rozpada z powodu złej technologii połączeń elementów i dlatego są odnawiane i
          dodaje sie do nich szyby windowe zewnetrzne lub klatki schodowe do usztywnienia
          w pionie lub rozbiera sie kilka górnych pięter, gdyż stan tamtych nudowli
          nierzadko grozi zawaleniem. Dla przykładu można powiedziedzieć, że w Krakowie
          nie tak dawno odkryli, że w jednym 10-cio piętrowcu na jednym z niższych pięter
          nie zalano betonem połączeń i pół bloku wisiało na samej stali. Blok stał, a
          halny wiał....
          Pozdro. Niedoinformowanym mogę polecić jakąś lekturę:)
          • Gość: wit Re: Tendencyjny artykuł IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.05, 20:49
            Zapraszam Cię w takim razie boorysku do nas do Berlina.
            Pochodzimy sobie po tych tandetnych niemieckich blokowiskach, porozglądamy się,
            popatrzymy, popytamy, pobadamy temat solidnie.

            Będzie może realna szansa uświadomienia sobie, jakie bezrozumne pitolenie tu
            wypisujesz. Ty tak na serio? Jesteś naprawdę przekonany do tego, co wypisujesz?
            Pamiętaj, że inni to też czytają. Mówię tu o czymś takim jak "odpowiedzialność
            za słowa".

            P.S. Doskonale się składa, że znam przykład z Krakowa (pozdrawiam serdecznie to
            piękne miasto, które ma miejsce w moim sercu i jego szacownych mieszczan!) Mamy
            znajomych na osiedlu Prądnik Biały przy ul. Imbramowskiej.

            Bloki z początku lat 80-tych - od paru lat sypiące się już trupy budowlane.
            Zapraszam do "odwiedzenia" tego miejsca. Uprzedzam, że osoby o słabej psychice
            estetycznej powinny mijać to miejsce szerokim łukiem.
            • boorysek Re: Tendencyjny artykuł 12.05.05, 01:08
              U Was w Berlinie to od razu wszystko wygląda inaczej, lepiej a to co Polskie to
              złe. Pomyśl sobie że te popularne "bloki" powstawały w POLSCE jeszcze w latach
              90-tych. Są tak pomyślane że będą stały jeszcze 150 lat czy Ci sie to podoba
              czy nie. Mój komentarz miał na celu pokazać, że nie orientujesz sie po co u
              nich tak na gwałt likwidują ostatnie kondygnacje. Bezrozumne jest to, że
              przeszedłeś sie ze dwa razy po jakims osiedlu odmalowanym i a potem wypisujesz
              że u WAS jest tak ładnie, kolorowo. Może trudno to sobie wyobrazić ale "blok"
              to nie tylko jakiś slums z późnych lat 50-tych. Chyba wyjechałeś z kraju przed
              okrągłym stołem. Nie mam nic do Ciebie. Niemiłe to było co napisałeś. Nawiasem
              mówiąc budownictwo wielkoblokowe wymyslił Niemiec-[kisling]-nie pamiętam jak
              sie pisze jego nazwisko. Zaskocz mnie i napisz po co były Niemcom takie bloki.
              Porozglądaj się, popatrz, popytaj, pobadaj temat solidnie. Ja wiem. A i napisz
              w czym mieszkasz.
      • Gość: E.Sienkiewicz Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.zsis.gda.pl 11.05.05, 15:27
        Jeżeli ktoś ma wątpliwości, czy da się mieszkać w bloku, zapraszam do Gdańska
        na osiedle Zaspa- Rozstaje.Dzięki rozsądnym działaniom zarządzających
        spółdzielnią, nasz blok, oddany do użytku w 1978 roku jest w doskonałej formie,
        wszystkie budynki na naszym Osiedlu dobiegają do końca akcji ocieplania i
        tynkowania oraz malowania, od dawna mamy podzielniki na kaloryferach oraz
        liczniki ciepłej i zimnej wody. Nasze mieszkania zostały przez większość
        użytkowników wykupione wraz z gruntem na własność na bardzo korzystnych dla nas
        warunkach.Mamy własną, osiedlową telewizję Rozstaje i wszelkie informacje mogą
        docierać do zainteresowanych szybko.Również telewizja Rozstaje zapewniła dla
        nas dostęp do internetu, wykonując przy planowanych remontach okablowanie
        wszystkich tzw. blokowisk oraz wyposażając zainteresowanych w niezbędne
        dodatkowe urządzenia. O naszej miesięcznej opłacie nie powim publicznie,
        uważam, że jest godziwa, otrzymujemy faktury i ze strony informatyków można
        zawsze liczyć na pomoc.Tu da się żyć normalnie i takie wzory winno się
        naśladować.Pozdrawiam wszystkich, również niezadowolonych z życia.
        Ela Gdańsk
        • Gość: lokatorka Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: 195.218.110.* 11.05.05, 15:45
          Dzien dobry nasza szanowana Pani Elu. Cos podobnego cala Polaska moze teraz
          przeczytac o naszym 'wspanialym' osiedlu! Super reklama, tylko czego!? Tych
          wspanialych odremontowanych blokow z ktorych farba splywa po deszczu?! Jak to
          wyglada?! Macie zamiar to naprawic? A ta wsza telewizja! A czemu dopiero w
          zeszlym roku te plyty z balkonow pozdejmowaliscie, po tylu latach?! Ciekawe
          kiedy nastepna podwyzke planujecie?!
        • Gość: darekw99 Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:24
          Nie mieszkam w bloku, ale zauważam, że nawet blokowiska mogą mieć urok.
          Osiedla są coraz ładniejsze, przybywa zieleni, chodników z kostki.
          Jeszcze tylko poprawiłbym estetyke zewnętrzną, tzn. kolory mniej krzykliwe po
          ociepleniu, betonowe balkony wymalować na kolor elewacji (często tak sie robi),
          no i dodałbym blokom daszki, podobnie jak mojemu kostkowemu domowi.
          No i oczywiście zmusiłbym polskich brudasów, aby sprzątali kupy po swoich psach
          (wystarczy własna łopatka w dłoni, nie trzeba się tłumaczyć, że państwo nie
          zapewniło torebek), nie wyrzucali śmieci, gdzie popadnie i nie wypluwali gum na
          chodniki. Ale może za dużo wymagam.
      • Gość: akpys Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:04
        bzdury i jeszcze raz bzdury. w warszawie cena metra lokalu zależy również od
        lokalizacji, przeglądając oferty spotkałam sie z mieszkaniami,które wyglądały
        jak kiszka wcisnięta między dwa mormalne mieszkania w których cena za metr
        wynosiła ok. 5000 pln (dla mnie ważne była lokalizacja czyli blisko centrum). a
        co do agentów nieruchomości kłamią i oszukuja na każdym kroku, rzeczywiście
        wazna jest TYLKO prowizja. ciężko jest otrzymać od nich ciekawe oferty. na
        szczęście w moim przypadku obyło się bez pośrednictwa;)
      • Gość: gosc Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.molgen.mpg.de 11.05.05, 16:52
        To sporo bzdur - w moim bloku mieszkanie sprzedano za grubo ponad 3500zl/m2.
        Chyba to reczywiscie anty-reklama posrednikow - nie wiedza o czym mowia.

        Nb wiekszosc blokow, w tym moj, ma wymienione okna, jest ocieplona, oczywiscie
        ma zrobione podlogi i lazienke, nie jest tak koszmarna jak pisze artykul. Wiele
        ma dobra lokalizacje - wygrywaja z nowymi osiedlami na tzw. zadupiu.

        Z drugiej strony, w okresie 20 lat, wyburzy sie i liczne bloki i liczne
        wspolczesne budynki. Wiele nowych budynkow za 5 lat podzieli los blokow z 1970.
        Tez sa napchane na malutkich dzialkach, mieszkania nieustawne i kiszkowate itp..
      • Gość: daysleeper Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.media4.pl 11.05.05, 17:05
        " W blokach z wielkiej płyty wybudowanych przed 1985 r. roczne zużycie energii
        wynosi od 240 do prawie 400 kWh na metr kw.! Takich domów wybudowanych do połowy
        lat 80. jest w Polsce 70 proc. Z tego aż 30 proc. pamięta czasy sprzed II wojny
        światowej, a grubo ponad milion - XIX wiek i czasy zaborów! "

        ...nie wiedziałem, że w XIX wieku również sotsowano technologie wielkiej płyty...
      • Gość: tetetka5 Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 11.05.05, 17:34
        mieszkam w Łodzi w bloku z wielkiej płyty z 1992 roku na osiedlu gdzie jest
        kilka niewielkich 4-piętrowych bloków -łącznie jakieś 300 mieszkań .Dzięki
        temu ,że osiedle jest małe młodzież nie czuje sie anonimowa i nie dewastuje
        osiedla.Ludzie przed swoimi blokami posadzili duzo drzew ,krzewów ,są skalniaki
        i nikt tego nie niszczy.Na klatkach jest czysto,nie giną na nich nawet
        energooszczędne żarówki.Moje mieszkanie m-3 ma 51 m2 osobno łazienkę i wc,dużą
        loggię i komórkę prawie 10 m2.Opłata za co wynosi 1,20 zł /m2 zaś cały czynsz
        za 3 osobową rodzinę wynosi nieco ponad 300 zł miesięcznie(z wodą ,co).Więc
        chyba nie można wrzucać wszystkich blokowisk do jednego worka
      • Gość: Premier Re: Co zrobić z blokowiskami? IP: *.chello.pl 11.05.05, 18:05
        Kurde ja mieszkam w wielkiej płycie na pradze południe. Mam nową instalację gazową
        w całym bloku, plastikowe rury wodociągowe i kanalizacyjne, zakładają właśnie
        nowoczesne windy. Na osiedlu jest w miarę czysto, piękny odnowiony plac zabaw i
        działająca fontanna!!!!!!!!!! Fakt, bloki nie wyglądają za ciekawie ale na
        szczęście osiedle nie jest stereotypowym szarym blokowiskiem.
        • Gość: tamor to artyluł sponsorowany IP: 212.33.87.* 11.05.05, 19:02
          Ewidentnie artykuł sponsorowany. Przedstawione argumenty są zmyślone. Mieszkam
          na Natolinie (Warszawa-Ursynów):
          - prawie 100 % "starych" domów (bloków) ocieplona (myślę nawet, że wszystkie),
          - dużo zieleni wkoło (w przeciwieństwie do tych "nowych", np. na Kabatach, gdzie
          wolnej przestrzeni brak i sąsiad sąsiadowi zagląda w okno),
          - architektura "starych" osiedli przemyślana: z dala od ulic, wielokrotnie
          "Mister Warszawy" (np. ulica Meander i okolice). Znam przypadek, że architektura
          Ursynowa była tematem obronionej pracy mgr na Sorbonie. "Nowe" bloki natomiast
          najczęściej są tuż przy ulicy.

          Jak często - "Gazeta kłamie" wymuszając politykę mieszkaniową:
          - rozwalić "stare" i w tym miejscu pobudować beznadziejne architektonicznie "nowe",
          - zaklęciami prasowymi zahamować wzrost wartości "starych" bloków.
          • Gość: piekny roman ktoglupijest IP: *.chello.pl 11.05.05, 19:38
            Zgadzam sie z Toba. Mieszkam na warszawskim Sluzewie, spoldzielnia od lat
            remontuje i ociepla elewacje, (prawie) wszystkie bloki (a jest ich
            kilkadziesiat)zyskały ostatnio ładne pastelowe barwy elewacji. Ludzie juz dawno
            temu powymieniali okna na PCV (czesto z dofinansowaniem od spoldzielni), Tak
            wiec bloki są energooszczedne (PCV + ocieplona elewacja oraz liczniki na wode),
            Sukcesywnie są remontowane klatki schodowe, montowane nowoczesne windy.
            Wszystko to sukcesywnie i powoli, bo spoldzielnia sama musi znaleźć na to
            środki, ale generalnie nie jest tak źle jak opisuje to autor artykułu. Wydaje
            mi sie ze dal sie ponieść emocjom i napisal duzo za duzo bzdur. Generalnie
            okres dewastacji osiedli z wielkiej plyty to przełom lat 80 i 90, gdy
            rzeczywiscie nic nie remontowano, bo nie bylo na to srodkow, stare bloki
            zaczely sie sypac, sytuacja polityczna byla niejasna i spoldzielnie
            mieszkaniowe jako "relikt" PRLu zaczely sie dzielic lub rozpadac, do tego
            ciezka sytuacja ekonomiczna w kraju i rosnace bezrobocie spowodowaly ze
            blokowiska zostaly dotkniete plagą wandalizmu blokersow i dresiarzy. Na
            szczescie ta szara rzeczywistosc to juz przeszlosc. U mnie na osiedlu
            mieszkania ciesza sie duzym zainteresowaniem. W moim bloku wiekszosc lokatorow
            to nowi mieszkancy, ktorzy wprowadzili sie na przestrzeni ostatnich kilku lat.
            Spoldzielnia przetrwala kryzys i obecnie wychodzi na prosta - dzieki efektowi
            skali jest w stanie finansowac jednoczesnie remont wszystkich blokow, podczas
            gdy pojedyncze bloki ktore wydzieliły sie ze społdzielni w latach 90 i
            stworzyły wspolnoty mieszkaniowe obecnie nie sa w stanie udzwignac kosztow
            remontow swoich blokow. Na moim osiedlu bloki "spoldzielni" roznią sie wlasnie
            stanem elewacji- spoldzielcze bloki sa wyremontowane a wspólnotowe stoja
            zapuszczone...Generalnie uwazam tez ze na ceny mieszkan w duzej mierze wplywa
            lokalizacja. Jesli mamy mieszkanie w starym bloku ale np. przy Stacji Metra
            albo w Scisłym Centrum to jest ono bardzo duzo warte, nawet wiecej niz
            mieszkanie w nowym bloku w Ursusie czy na Tarchominie. Bardzo duzy popyt jest o
            dziwo na mieszkania w Gomułkowskim osiedlu z lat 60 "Za Zelazną Bramą" obecnie
            spółdzielnia "Oś Saska". Newralgiczne połozenie tego osiedla w ścisłym centrum
            powoduje że mimo ciemnych kuchni i małych metraży te mieszkania sa bardzo dużo
            warte. Niestety ale artykuł to stek bzdur, autor chyba miał jakis kompleks
            osiedla z wielkiej plyty, pewnie go dzieci w piaskownicy biły za młodu.....
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka