Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      mieszkanie na piątym piętrze

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 14:32
    Mam problem. Od kilku tygodni (albo i dłużej) rozglądamy się z mężęm za
    mieszkaniem. W końcu - znaleźliśmy. Lokalizacja - 8 minut tramwajem od
    centrum, cisza i spokój, mieszkanie do odświeżenia - drobne usterki, w
    przyszłości czeka mnie zadudowa kuchni - bo ta mi się nie podoba. Wielka
    łazienka, trzy pokoje, balkon od strony południowej, skosy (tak jak lubimy).
    Ideał! Chcemy je kupić. Okazało się jednak, że cała moja rodzina świetnie się
    zna na kupowaniu mieszkań, że mam sprawdzić jeszcze to i to, i tamto, a tak w
    ogóle to ono się mieści na piątym piętrze bez windy!

    Ja rozumiem, wiem, że to wysoko. Ale mam takie odczucie, że gdyby to było na
    czwartym, to by się też czepiali. No bo czym się różni wnoszenie wózka z
    dzieckiem (którego notabene jeszcze nie mamy) (i który można zostawić w
    wózkarni) na czwarte, a na piąte piętro?

    Jednym piętrem.

    Wszyscy, którzy "chcą dobrze", doprowadzają mnie po prostu dos zewskiej pasji
    mówiąc "a ty wiesz co to znaczy wnosić ziemniaki na piąte piętro..."

    To ja tam chcę mieszkać, wiem na co się decyduję przecież!

    Pomóżcie, bo po prostu już z nerwów schudłam chyba z pięć kilo i jak tak
    dalej pójdzie, to zniknę :///
      • zegmarek Re: mieszkanie na piątym piętrze 28.06.05, 15:09
        A sprawa jest taka prosta. Jeżeli mieszkanie ci odpowiada tu kupuj. Przecież to
        ma być twoje mieszkanie.
        Pośrednik
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057
        • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 15:19
          No niby tak... ale rodznka też się składa na mieszkanie.
          Skoro jesteś pośrednikiem, doradź mi, proszę! Może powiem inaczej: ja chcę
          mieszkać w tym mieszkaniu i perspektywa noszenia zakupów mnie nie przeraża. Ale
          wszyscy tak się przy tym gorączkują, że zaczynam się wahać: kurczę, a może oni
          mają rację? Szukam czegoś, żeby uspokoić własne sumienie, że jednak robię
          dobrze. I cholernie się boję, choć wcześniej wszystko wydawało mi się różowe.

          Czy faktycznie przez dach są jakieś kolosalne straty ciepła? Wszyscy mnie
          straszą wysokimi rachunkami (już widziałam zimowy i letni, teraz poproszę o
          roczne zestawienie po prostu).

          teraz to już mi się tylko chce płakać, jestem zmęczona tym wszystkim i naprawdę
          mam dość...
          • pawelm11 Re: mieszkanie na piątym piętrze 28.06.05, 16:03
            Sabinko bedzie dobrze
            Wydaje mi sie sie ze sobie poradzisz. Faktem jest jednak to ze bedziesz miala
            duze problemy ze sprzedaża tego mieszkania. Ludzie sa coraz bardziej wygodniccy
            i 5 pietro bedzie ich odstraszac coraz bardziej. Ja osobiscie mieszkam na 3
            pietrze ale wliczajac garaz to moje pietro jest czwarte. Zamim sie zdecyduje
            wyjsc do sklepu, ze smieciami itp to sie zastanawiam...ale na kondycje nie mam
            co marudzic. Sprawdz tylko czy jak bedziesz miec dziecko to czy masz gdzie
            wozek postwic i czy Ci go nie robna ;-(.
            Ps A jak jestes niezdecydowana to moze sie okazac ze wlasciciel jeszcze obnizy
            cene ;-D
            P
          • joannao Re: mieszkanie na piątym piętrze 28.06.05, 18:30
            Jako posrednik doradzam:
            każdy kupuje to co mu się podoba, jednak problem jest gdy na mieszkanie
            składają się różne osoby. Bardzo często zdarza się, że rodzice finansujący mają
            zupełnie inne wyobrazenie o potencjalnym mieszkaniu niż dzieci. I duzo
            transakcji rozpada się w ten sposób.
            Rada: to ty jednak będziesz tam mieszkała, jesli jednak rodzice powiedzą, że
            nie dadzą pieniędzy na to mieszkanie to go raczej nie kupisz :(.
            Rada jako pośrednik: piąte piętro bez windy cięzko się sprzedaje. Bo tak
            naprawdę jest to pietro dla młodych bez dzieci. Jak jest dziecko to wózka nie
            chce się wnosić. Ludziom k. 40 po prostu nie chce się wchodzić z siatami.
            Ale i tak każda nieruchomość prędzej czy później znajdzie swojego amatora:)
            Czasami tylko to później trwa trochę dłużej.

            pozdrawiam
            pośrednik
          • zegmarek Re: mieszkanie na piątym piętrze 29.06.05, 08:46
            Jeżeli pytasz o radę to powiem tak. Twoja rodzina ma racje kupowanie mieszkania
            na 5 piętrze bez windy nie ma sensu z dwóch powodów.
            1 Jednak codzienne latanie po klika razy na 5 piętro jest uciążliwe.
            2 W przyszłości kiedy będziesz chciała sprzedać takie mieszkanie to mogę byś
            trudności. Jednak trudno znaleźć klienta na 5 piętro bez windy.
            Strata ciepła przez dach może być ale nie koniecznie wszystko zależy od
            izolacji termicznej. Jednak z takimi stratami należy się liczyć
            Pozdrawiam
            Pośrednik
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057
            • blackmolly Re: mieszkanie na piątym piętrze 29.06.05, 11:13
              Każdy mówi tu o wchodzieniu na 5 piętro i o trudnościach ze sprzedażą. Po pierwsze wchodzenie na czwarte a piate piętro to praktycznie żadna różnica. Zwłaszcza, że autorka wątku nie widzi w tym żadnego problemu, a w końcu to ONA ma tam mieszkać, a nie rodzina czy forumowicze. Po drugie kto powiedział, że będzie chciała sprzedać w przyszłości to mieszkanie? Wiele osób mieszka w jednym domu do końca życia. Z różnych powodów. A poza tym nikt przy zakupie mieszkania nie myśli o jego sprzedaży, tylko o tym, jak je urządzić. To chyba normalne, nieprawdaż? I jeszcze jedno. Z tego co widzę, to KAŻDE mieszkanie znajdzie w końcu nabywcę. To tylko kwestia czasu i ceny, więc nie dramatyzujcie.
              • zegmarek Re: mieszkanie na piątym piętrze 29.06.05, 15:59
                Nikt nie dramatyzuje. Obecnie nie kupuje się mieszkania na całe życie. I
                dlatego ewentualną sprzedaż trzeba mieć na uwadze. Nieruchomość to nie tylko
                mieszkanie ale i towar inwestycyjny. Czasami ktoś podnosi bez problemu 50 kg
                ale nie podniesie 51 a to przecież tylko jeden kilogram.

                Pozdrawiam
                Pośrednik
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057
            • miszka44 ??? 18.07.05, 13:55
              Ja się pogubiłem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=25770497&a=25772514


              Pzdr
              M44

      • Gość: kixx Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.acn.waw.pl 28.06.05, 18:28
        a Ty wiesz,co to znaczy wnosic ziemniaki na piate pietro???!!!!!!!!
      • Gość: BR Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 21:31
        Ludzie specjalnie zapisują się na siłownię, jadą na treningi na drugi koniec
        miasta i jeszcze za to wszystko niemało płacą, a wy robicie problem z
        wniesienia siatki z zakupami na 5 piętro. Traktujcie to jako formę aktywności
        fizycznej - przyjemne z pożytecznym. Wiem, wiem ... wygodniej leżeć przed
        telewizorem i czekać aż sadło urośnie.
      • Gość: lolita Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.fbx.proxad.net 29.06.05, 12:47
        Biorac pod uwage, ze bedziesz niedlugo matka stanowczo odradzam mieszkanie bez
        windy czy to bedzie 3,4 czy piate pietro. Sama mieszkam na 3 bez windy i nie
        wyobrazam sobie, ze zostane tam na starosc mimo, ze mieszkanie jest naprawde
        super. Dzieci tez mam juz odchowane i nie musze wnosic wozka ani dzieci.
        Wystarczy mi wnoszenie zakupow.
        Pozytywna strona to , ze chcac niechcac uprawiam troche sportu.
        Radze ci zastanow sie, jestes zbyt napalona na to mieszkanie. Przemysl sobie
        wszystko na spokojnie i wiedz, ze jest jeszcze duzo mieszkan o wiele lepszych
        niz to.

        Kiedys dawno temu, podpisalam wstepny akt kupna mieszkania po krotkiej 10-
        minutowej wizycie. Mieszkanie bylo w bardzo eleganckim budynku z piekneym
        holem, lustrami i marmurami oraz wielkim parkiem i to mi sie najbardziej
        spodobalo. Jedyny szkopul to to, ze byly to male 2 pokoje i bardzo szybko
        zaczelo nam byc tam ciasno. Gdybym sie tak nie napalila kupilabym wtedy 3
        pokoje w budynku mniej eleganckim, za to nie szukalabym na gwalt wiekszego
        mieszkania po urodzeniu mojej dwojki dzieci.
        Ale coz, czlowiek madry po szkodzie.
        • blackmolly Re: mieszkanie na piątym piętrze 29.06.05, 15:41
          Gdzie Sabinka napisała, że niedługo będzie matką? I co to ma do rzeczy? Jest wózkarnia, problemu z wnoszeniem wózka nie będzie. O wnoszenie zakupów Sabinka też się nie martwi. Napisała, aby się wyżalić, że rodzina za bardzo ingeruje w jej własne sprawy. Postawa "ja daję kasę, ja decyduję" jest ze strony rodziców bardzo nie fair. A jak już kupią mieszkanie, to będą zaraz zarządzać, co i gdzie postawić, jaki ma być kolor ścian, jakie firanki, meble... Sabinka wcale nie jest napalona na mieszkanie - znalazła to, co JEJ odpowiada, a większość osob na forum udziela jej dobrych rad, żeby szukała dalej. I co? Sabinka nie kupi tego mieszkania, w końcu zmęczona poszukiwaniami weźmie cokolwiek, i będzie niezadowolona. Ale w końcu nikt się tym na forum przejmować nie będzie. Tylko ludzie, dlaczego tworzycie sztuczne problemy?? Gdyby tak ciężko było mieszkać na piętrze bez windy, to by każdy parter kupował tylko. Co za bzdury.
          • Gość: lolita Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.fbx.proxad.net 29.06.05, 16:13
            blackmolly,
            nie denerwuj sie tak strasznie w koncu to nie o ciebie chodzi (chyba, ze jestes
            sabinka albo ty tez masz mieszkanie na 5-tym pietrze bez windy ?)
            Ja osobiscie znam malo osob, ktore chcialyby mieszkac na 5-tym pietrze bez
            windy i podtrzymuje, ze jest to bardzo uciazliwe zwlaszcza jak sie ma male
            dzieci. Gdybys uwazniej przeczytal/a post sabinki doczytalbys sie, ze jest
            mezatka i dzieci sa w planie. Nawet jak w budynku jest wozkownia to dzwiganie
            dziecka i calej jego wyprawki na tak wysokie pietro to naprawde bardzo
            uciazliwa sprawa.
            • Gość: kixx Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.acn.waw.pl 29.06.05, 17:50
              masz racje
              nalezy jeszcze dodac ze autorka watku prosila o opinie-a mam wrazenie ze
              chodzilo jej o opinie za i przeciw,a nie tylko takie ,ktore popieralyby jej
              wybor

              ps.choc podswaidomie moze liczyla ,ze wszyscy popra jej wybor
              ja jestem ogolnie przeciwnikeim wszelkich schodow a zwlaszcza tych o duzej
              ilosci stopni-i to pomimo tego ze sam mieszkam na piatym i czasem wchodze
              sobie na piechote po schodach,gdy nie chce mi sie czekac na winde
              autorka musi teraz tylko wspolnie z mezem zadecydowac,czy wchodzenie nie stanie
              sie po pewnym czasie zbyt uciazliwe-znam jedna rodzine ktora tylko dlatego
              zmienila mieszkanie ,bo codzienne wedrowki na trzecie pietro po calodziennej
              pracy zaczely ich irytowac.Ale znam tez takich ktorzy mieszkaja bez windy i
              jest to im obojetne.ednym zdaniem-jesli autorka uwaza ze bedzie jej tam dobrze
              i bedzie zadowolona to niech kupuje-a rodzice jesli chca pomoc to i tak
              pomoga,najwyzej troche pokreca nosem

            • blackmolly Re: mieszkanie na piątym piętrze 29.06.05, 21:26
              Wcale się nie denerwuję, ale to chyba Ty nie przeczytałeś\łaś posta Sabinki. Nigdzie nie napisała, że już teraz planuje dziecko - pisząc " No bo czym się różni wnoszenie wózka z dzieckiem (którego notabene jeszcze nie mamy) (i który można zostawić w wózkarni) na czwarte, a na piąte piętro?" dała tylko przykład problemu stwarzanego przez rodzinę finansującą po części mieszkanie. Ja mam doświadczenie w dźwiganiu dziecka na 10 piętro (winda była zepsuta) i jakoś nie uważam tego za koszmar. Ot, zdarzyło się. W blokach z windą awarie się trafiają, częściej czy rzadziej, ale są. I co? Mam z tego powodu nie kupować mieszkania, które mi się podoba, bo jest powyżej pierwszego piętra? Przecież to nonsens. Teraz mieszkam na parterze i z wielką chęcią w najbliżych dwóch latach przeprowadzę się do mieszkania wyżej. Też szukam, też rozważam za i przeciw, ale jak już znajdę odpowiadające nam mieszkanie, to choćby było na 20 piętrze (nota bene w stolicy piętra od 14 i wyżej są droższe niż te na niższych kondygnacjach :) to je kupię. Mam o tyle lepszą sytuację, że płacimy sami i nikt nie może się wtrącać, ale wcześniej przeszłam drogę przez mękę w postaci "dobrych rad" rodziny, która to najlepiej w świecie wiedziała, gdzie mi się będzie doskonale mieszkać.
              Sabinka w poście daje do zrozumienia, że chce to mieszkanie, bo jej odpowiada, więc nie ma powodu, aby ją od tego odciągać. Zwłaszcza, że nikt na forum nie widział tego mieszkania, więc tak naprawdę nie może się na jego temat rzeczowo wypowiedzieć.
              • Gość: lolita Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.fbx.proxad.net 30.06.05, 09:17
                Blackmolly,
                Starczy tej dyskusji bo na pewno MASZ RACJE !
                Zycze Ci mieszkania na 20-tym pietrze bez windy !
                • blackmolly Re: mieszkanie na piątym piętrze 30.06.05, 12:50
                  Ok, jak sobie życzysz. Szkoda tylko, że nic nie zrozumiałeś/aś z tego co pisałam.
      • Gość: foxy Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.06.05, 10:06
        nie przejmuj sie, ja byłam w podobnej sytuacji. cały problem polegal na tym, ze
        to wlasnie rodzice mieli mi kupic mieszkanie i notabene oni decydowali "co mi
        sie podoba".chodziłam wściekla, plakalam nie chcialo mi sie juz zyc. Obejrzalam
        chyba ze 100 mieszkan, i nic, wciaz bylo źle. Albo za duże, albo za drogie itd.
        itp. Raz byłam juz bliska kupic mieszk. w kamienicy, całkiem odnowionej z
        bajecznym klimatem, wszystko super. Oni oczywiście, że rudera, kto teraz
        mieszka w kamienicy bolk i tylko blok.
        konkluzja jest tak, że znalazłam mieszkanie, które zarówno im, jak i mnie się
        spodobało i nareszcie je mam.
        I tego samego życzę Tobie, Sabinko.
        • agnie_szka9 Re: mieszkanie na piątym piętrze 01.07.05, 11:04
          musisz się zastanowić nad priorytetami.
          co dla Ciebie jest najważniejsze?

          kupiłam mieszkanie w zeszłym roku. wiedziałam czego chcę. długo myślałam nad
          tym co powinno mieć a czego nie. na którym piętrze (i choć ostatnie wykluczyłam
          na wstępie, to zdarzyło mi się obejrzeć i takie na ostatnim. zrezygnowałam
          szybko. latem było strasznie duszno. ok. można by było zamontować klimatyzację,
          albo poustawiać wiatraki..., ale mi to nie odpowiadało)

          wiedziałam, że musi być winda (ze względu na mamę, która miałaby mnie
          odwiedzać, a nie może chodzić po schodach:-) Oczywiście oglądałam tez i takie
          na 4 p. bez windy. ale szybko zrezygnowałam po wejściu (dostałam zadyszki :-)

          ktoś napisał, że nikt nie myśli przy kupnie o sprzedaży. otóz ja myślałam.
          brałam pod uwagę lokalizację, piętro, miejsce...wszystko to, co będzie ważen
          dla kupującego. oczywiście kupując mieszkanie, nie zakładałam ze je natychmiast
          sprzedam, ale nigdy nic nie wiadomo.

          Moja rada: jeśli dobrze poczułaś się w tym mieszkaniu, i wiesz że chcesz tam
          mieszkać, to nie słuchaj nikogo tylko po prostu je kup.
      • noddy Re: mieszkanie na piątym piętrze 01.07.05, 11:15
        > Wielka
        > łazienka, trzy pokoje, balkon od strony południowej, skosy (tak jak lubimy).
        > Ideał!

        Ja mieszkam w mieszkaniu ze skosami (okna dachowe) od strony południwej i niestety latem jest tragicznie gorąco (podkreślam; tragicznie).
        Skosy wyglądają przepieknie ale latem nie da się mieszkac w takim mieszkaniu :( My niedawno je kupilismy a juz wiemy,ze będziemy niedługo sprzedawać. Nie zrób tego błędu co my.

        noddy
        • Gość: mama z 3 piętra Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.bphpbk.pl 04.07.05, 16:35
          witaj:)
          ja mieszkam na 3 pietrze i tez mi się wydawało, że co to a różnica 3 czy 1?
          Parę schodów więcej i dodatkowy rozruch rano, albo trochę ruchu wieczorem. I
          tak faktycznie było. Nawet wtaszczenie siatki zakupów traktowałam jak mini
          siłownię. Do czasu! Najpierw byłam w ciązy - niby przytyłam tylko 12 kg, ale
          pod koniec ledwo właziłam na to 3 pętro. Później było dziecko i wózek... Niby
          zdejmowana buda, ale też ciężko. dziecko tylko na początku waży 3,5 kg i szybko
          sie to zmienia... po 8 miesiącach zmienilizmy wózek na wersję ekstra lekką
          (5kg) ale wózek plus dziecko to juz było prawie 15, a gdzie zakupy? Wszystko
          razem nieporęczne... teraz jest rowerek plus foremki plus dziecko plus
          zakupy.......Kupiliśmy nowe mieszkanie też na 3 piętrze, ale z WINDĄ!!! i była
          to 1 rzecz, o kórą spytałam, bo planuje miec kolejne dziecko i wolę tej i
          historii nie powtarzać:):):)
          • agnie_szka9 Re: mieszkanie na piątym piętrze 05.07.05, 11:46
            sabinko, napisz nam jak rozwiązałaś sprawę:-)
            • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.05, 17:44
              Witam wszystkich :)
              Podpisalismy już umowę przedwstępną. Myślę, że kwestia znalezienia kupca to
              kwestia ceny - my teraz mamy bardzo atrakcyjną, jak na taką lokalizację, taki
              standard wykończenia i taki metraż. Wychodzi prawie 2650 za metr powierzchni
              użytkowej.

              Cóż, ja dalej uważam, że piąte a czwarte piętro to różnica żadna. Zwłaszcza że
              to mieszkanie jest w bloku. W kamienicy piąte piętro - no tak, tego bym nie
              wzięła. Moi znajomi mieszkają na czwartym w kamienicy i wchodzi się do nich
              jakieś pół godziny :)

              Dziękuję za wszystkie posty. Jeśli chodzi o zakupy - już postanowiłam, że będę
              robić w sklepie internetowym, posprawdzałam ceny, takie jak w supermarkeie,
              dostawa bezpłatna prosto do mieszkanka. Wszelkie twierdzenia o ciężkich
              zakupach są zatem nieaktualne.

              Jeśli chodzi o dziecko - bardzo się dziwię autorce postu, która mieszka na 3
              piętrze i jak była w ciązy ("tylko" 12 kilo??) to ledwo tam wchodziła. Trzecie
              piętro z windą wydaje mi się groteskowe. Będę miała zdrowe serduszko i zdrowe
              dzieciątko, jak się urodzi, ale nie planuję w ciągu najbliższych dwóch lat :)
              No i nie będą mi puchły nogi.

              Moi znajomi z 11 piętra z wiecznie psującą się windą mi zazdroszczą po prostu :)

              Trochę nie zrosumiałam wypowiedzi autorki, której spodobała się klatka
              schodowa i dlatego kupiła dwa małe pokoiki! Otoczenie jest bbb ważne, ale bez
              przesady - najważniejsze jest mieszkanie. My kupujemy pod kątem przyszlego
              rozpączkowania się rodzinki :)

              Teraz mam trochę załatwiania, kredyty itp, ale już się uspokoiłam. Mam
              sąsiadów, którzy świetnie zarabiają, stać ich na dom, ale mieszkają w bloku na
              czwartym piętrze i wychowali tam dwójkę dzieci, chociaż wózkarni nie było. I
              jakoś się tego mieszkania przez ponad 20 lat nie pozbyli, choć mogliby to
              zrobić, gdyby naprawdę wchodzenie na czwarte piętro było tak uciążliwe.

              Co do argumentu o gorąco: to akurat zależy od izolacji. Jak jest dobrze
              zrobiona, to ani nie jest zimno w zimie, ani gorąco latem. Najwidoczniej
              autorka postu pisząca o tym mankamencie miała źle zrobioną. Balkon jest od
              strony południowej, taka jak wszystkie trzy pokoje, ale łazienka i kuchnia są
              od północnej, więc jak będzie bardzo gorąco, to można się tam położyć :)

              No i zawsze możne zrobić przeciąg!!!

              I ostatnia kwestia: to mieszkanie jest w Gdańsku... Dla niezorientowanych:
              Gdańsk leży na wzgórzach, i jak nie trzeba wchodzić na trzecie czy piąte
              piętro, bo jest winda, to wcześniej, żeby dojść do bloku, trzeba wspiąć się po
              kilkudziesięciu schodach do bloku. Moja koleżnaka mieszkała na Niedźwiedniku
              (taki ładny i górzysty) jak była w ciąży i jak ją pytałam, jak daje radę
              wchodzić po tylu schodach (od przystanku do budynku było około 150 schodków),
              powiedziała: A wiesz, jakoś się nie zastanawiam. Już się przyzwyczaiłam.

              Dziękuję raz jeszcze za wszystkie posty.

              No i jednak powrócę do autorki, której spodobały się marmury: po 10 minutach
              kupić mieszkania??? Litości...

              Pozdrawiam promiennie :)
              • villac Re: mieszkanie na piątym piętrze 15.07.05, 22:40
                Sądzę, że niepotrzebnie pytałaś, z Twoich wypowiedzi wynika wyraźnie , że od
                samego początku byłaś przekonana o słuszności swojej decyzji. Ja skromnie Ci
                odpowiem : szybciej niż przypuszczasz będziesz bardzo żałowała podjętej
                decyzji. Oczywiście jest to Twoja decyzja, Twoje pieniądze, Twoje
                zdrowie..............
                • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 14:38
                  No, nie przesadzajmy, zdrowie to akurat będzie się z takiej decyzji cieszyło,
                  przy takim treningu i siedzącym trybie żcia w pracy raczej nie zejdę na zawał :)

                  Ciekawi mnie tylko dlaczego takie samo wchodzenie po schodach na zewnątrz
                  budynku nikogo nie przeraża.

                  Moja koleżanka na szczęście mieszka w tym samym budynku :) Też na piątym. Jej
                  mama urodziła tam czworo dzieci (wprowadziła się z dwójką). Jeśli nie
                  wyprowadziła się przez tych kilkanaście lat, to znaczy chyba że dobrze im się
                  tam mieszka??

                  Jstem wdzięczna za wszytskie opinie, naprawdę. Tylko śmieszą mnie wypowiedzi
                  pani mieszkającym na trzecim, że to jest masakra, to trzecie! Ludzie! Na litość!
              • mcmacpl Re: mieszkanie na piątym piętrze 18.07.05, 13:06
                > Jeśli chodzi o zakupy - już postanowiłam, że będę
                > robić w sklepie internetowym, posprawdzałam ceny, takie jak w supermarkeie,
                > dostawa bezpłatna prosto do mieszkanka. Wszelkie twierdzenia o ciężkich
                > zakupach są zatem nieaktualne.

                Upewnij się najpierw, czy bezpłatna dostawa obejmuje również wniesienie po
                schodach na 5 piętro :-)

                > (...) A wiesz, jakoś się nie zastanawiam. Już się przyzwyczaiłam.

                Pewnie że do wszystkiego się można przyzwyczaić. Ale obładowanego zakupami wózka
                z dzieckiem na piąte (ani na czwarte) piętro fizycznie sama nie wniesiesz.
                Będziesz musiała latać na raty (tylko co z płaczącym niemowlakiem?).
                • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 14:08
                  Tak, specjalnie się pytałam :)))
                • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 14:09
                  Ale jakimi zakupami, skoro przez net??
                  wózek do wózkarni.
                  • mcmacpl Re: mieszkanie na piątym piętrze 19.07.05, 11:00
                    Fajnie pomarzyć :-)

                    Podaj może ten adres sklepu, gdzie pracują charytatywnie.
                    • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:23
                      www.dodomku.pl
                      :)
              • Gość: lolita Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.fbx.proxad.net 21.11.05, 10:00
                sabinka napisala :

                No i jednak powrócę do autorki, której spodobały się marmury: po 10 minutach
                kupić mieszkania??? Litości...
                °°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°

                No prosze dopiero po miesiacach odkrywam decyzje pani sabinki.
                No coz dawno tak sie nie usmialam.
                Odnosnie mojej decyzji chcialam zapewnic pania autorke, ze mieszkanie
                dwupokojowe, ktore tak pospiesznie wybralam urzeklo mnie przede wszystkim
                bardzo dobra lokalizacja w przepieknej dzielnicy, blisko centrum, szkol i
                transportu oraz szczegolna uroda i jakoscia budynku. Do tego doszedl jeszcze
                duzy taras i ogrod. Kupilam, je po atrakcyjnej cenie i sprzedalam za dwa razy
                tyle po paru latach. Czasami trzeba podejmowac decyzje bardzo szybko a nie jest
                to problemem jak kupuje sie w miescie, ktore zna sie od podszewki i doskonale
                sie wie czego sie chce. Sygnalizuje, ze nastepne mieszkanie tez kupilam po 10
                minutach namyslu ale polowalam na nie od dwoch lat tak wiec nie musialam dlugo
                sie zastanawiac tymbardziej, ze byla juz spora kolejka chetnych.

                Co do decyzji sabinki (odnosnie mieszkania na piatym pietrze bez windy) dawno
                nie czytalam takich glupot.

                No coz zycze jej wielodzietnej rodziny najlepiej trojaczkow.

      • Gość: lucynami Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 14:39
        Nie martw się, ja właśnie wprowadzam się na 4 piętro w przyszłym tygodniu.
        Również jeszcze nie mam dzieci, wszyscy narzekają, że to wysoko, ale ja z mężem
        cieszymy się jak gwizdki. Bynajmniej jak nie chcą nas odwiedzać, bo im za
        wysoko, to trudno.... Na ostatnim piętrze są też plusy: cisza, nikt nie biega
        pod drzwiami, jest czyściej na klatce schodowej. NA balkonie też nie mamy
        podglądaczy. My zrobiliśmy tam wielki remont, nanosiliśmy się wszystkiego
        bardzo dużo i daliśmy radę. Trzymaj się. Głowa do góry. Nie daj się innym.
        Lucyna
        • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 16:25
          Dzięki setne, Lucyna! Widzisz, ja właśnie teraz mieszkam na parterze i cisza
          tego mieszkanka po prostu mnie urzekła :) No i mam jedno mieszkanie na
          piętrze :) Życzę Ci miłego mieszkania na 4 piętrze. Przeprowadzka dopiero
          przede mną, ale myślę że dam radę - żądnym mebli na razie nie mamy :)
          Sabinka
          • noelka28 Re: mieszkanie na piątym piętrze 16.07.05, 17:56
            odezwij się za rok lub 2 (jak zdecydujesz się na dzidzię) i napisz jak Ci się
            mieszka, bo na razie entuzjazm wielki :) ja jestem w 7 m-cu ciąży i tez szukam
            mieszkanka, ostatnio oglądałam na 4 piętrze bez windy i ledwo się tam
            wdrapałam, a kondycję zawsze miałam dobrą, uwierz mi - ja już nie szukam
            niczego ponad 3, może 2 piętro bez windy, a z windą to mi wszystko jedno do 10
            piętra

            pozdrawiam
            • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 10:55
              Cóż, jasne że może się okazać okropnym niewypałem. Wszystko się może. Ale gdyby
              nie ta mama mojej uczennicy, która jakoś tam zniosła 4 ciąże i 4 małych dzieci,
              to bym się pewnie mocniej wahała. Myślę że jak się już mieszka to łatwiej jest
              się "wdrapać", bo mięśnie przyzwyczajone do odpowiedniego wysiłku i organizm
              też, niż jak się wchodzi po raz pierwszy, w dodatku w ciąży :)
              Pomyślnego rozwiązania :)
      • Gość: mike Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.emrsn.co.uk 18.07.05, 13:05
        Sabinka,

        mieszkalem na 4-tym pietrze bez windy. Odechcialo mi sie jak trzeba bylo wnosic
        meble i takie tam... Podobna sytuacja bedzie przy remoncie - wszystkie gipsy,
        ew. panele, terakota - to jednak wazy. Nie mowiac juz o psie, ktory bedzie
        chcial wyjsc w nocy nagle na spacer.

        Ja bym chyba nie kupil - ale wybor jest Twoj.

        Pozdrawiam.
        • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 14:06
          przeprowadzka też mnie przeraza, a własnych mebli na razie nie mam... Wniesie
          się raz i po krzyku.

          pieska niestety nie mam, zmarł wczoraj o 12:50 :((((((
          • Gość: zosia Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 20:20
            Jeżeli to było mieszkanie na ul. Goszczyńskiego to to jest dobry wybór, bo i
            cena dobra była, i blisko do centrum, a budynek prawie "nowy" :) tzn. gdzies 15-
            letni.

            pozdrawiam
            • Gość: Ada Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: 195.205.44.* 19.07.05, 08:30
              Sabinko, stwierdziłam, ze muszę się włączyć. Mieszkam od 20 lat na 4 pietrze
              (ostatnim)w kamienicy. Wprowadzałam sie,gdy syn miał trochę ponad rok, wózki
              były zdecydowanie cięższe niz te teraz. Musiałam liczyć głównie na własne siły.
              Dałam radę i nawet juz nie pamiętam, czy były z tym wielkie problemy.
              Kilka lat temu zastanawiałam sie nad zmianą mieszkania, ale, no właśnie,
              wybrzydzałam, bo za nisko- widok nie taki, hałas z za okna, ktos może mi tupać
              nad głową. Lat mam odpowiednio wiecej, kondycje bardzo dobrą, figurę też. A
              wcale nie trzeba latac po kilka razy, bo wystarczy dobrze sie zorganozować.
              Przeprowadzaliśmy bardzo poważny remont, z przestawianiem ścian, itp. Udało sie
              bez większych problemów. Pewne rzeczy robi sie raz na kilka lat i wcale nie
              trzeba robic dramatu. Mam koleżanke, dla której problemem jest przejście do
              pracy drogi, która zajmuje ok 12 min. Woli czekać na autobus 15 min. Jedni wola
              leżeć przed telewizorem, inni wędrują po górach. Tak to juz bywa.
              Sabinko życze wspaniałych dni w nowym mieszkaniu.
              • Gość: sabinka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 09:59
                No nie na Goszczyńskiego, ale zaraz obok, bardzo ładnie tam :)
                Ado, dziękuję Ci serdecznie :)
                I wszystkim za miłe i krytyczne słowa, wszystkie na pewno wezmę pod uwagę.
      • Gość: warszawianka Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.11.05, 00:39
        Przeczytałam sobie ten wątek, i powiem szczerze, że odpowiedż sabinki na
        wszystkie posty po prostu mnie powaliła. Powaliła zjadliwością.
      • magdalaena1977 Re: mieszkanie na piątym piętrze 20.11.05, 16:01
        Mnie zadziwiło przede wszystkim to, że sabinka wchodzenie na czwarte uważa za
        normalne.
        Ja do tej pory mieszkałam u rodziców na pierwszym pietrze w niskim bloku, a
        przeprowadziłam się do wysokiego bloku - czwarte piętro z windą i podziemnym
        garażem. Teraz co pojadę do hipermarketu czy przywiozę z pracy ciężką torbę
        papierów rozkoszuję się windą.
      • Gość: Agent Re: mieszkanie na piątym piętrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 17:34
        To ma byc Twoja decyzja, to Ty masz sie dobrze czuc w tym mieszkaniu. Jezeli to
        mieszkanie to spelnienie twoich marzen, powinnas je kupic, wyremontowac i
        cieszyc sie jak dziecko z tego zakupu:) Pozdrawiam
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja