Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Jak pozbyć się uciażliwego lokatora?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 11:48
    Bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem już co robić.
    Ojciec wyjnajął moje mieszkanie (prosiłam go o to - mieszkam 150 km od
    mieszkania) ale niestety miał za miękkie serce i pozwolił się wprowadzić
    osobnikowi na szybko, umowę miał spisać za kilka dni. Gość mieszka już w
    mieszkaniu od pół roku, unika kontaktów z nami, nie odbiera telefonów,zalega
    z opłatami, nie stawia sie na odczyty liczników itp. Ostatnio gdy
    znów "pocałowaliśmy klamkę" nie wytrzymaliśmy nerwowo, a ponieważ w dodatku
    gość zostawił otwarte drzwi balkonowe (z klatki schodowej jest otwierane duze
    okno na balkon) weszliśmy do mieszkania, wymieniliśmy zamek i zostawili
    kartkę żeby się niezwłocznie z nami skontaktował. Facet włamał się do
    mieszkania, zniszczył drzwi i zamek i zostawił otwarte na oścież drzwi.
    Najwyraźniej jest to straszny cwaniaczek, bo niestety w Polsce takie jest
    prawo, że w razie gdyby mu coś zginęło może nas oskarżyć (specjalnie zostawił
    na wierzchu karty kredytowe, zegarki, na stole nóż i książkę "Mściciel".
    Naprawiliśmy drzwi i zamek, zamknęliśmy drzwi na zamek, do którego gość też
    ma klucze (w mieszkaniu jest mnóstwo moich rzeczy), a dziś znowu ojciec
    zastał tam drzwi tylko przymknięte. Chciałam wczoraj wezwać policję ale po
    konsultacji z prawnikiem, który twierdzi, że tamtemu w zasadzie wszystko
    wolno (prawo lokalowe) zrobiliśmy co zrobiliśmy. Wiem, że zaistniała sytuacja
    wynika tylko z naszej winy ale czy naprawdę nie da sie nic zrobić żeby
    wyrzucić gada (jak zobaczyłam burdel i syf w mieszkaniu to mało nie dostałam
    zawału serca)?
    Wczoraj straciłam 200 na prawnika i dowiedziałam się tylko czego mi nie
    wolno, a tamtemu wolno. Moze ktoś był w podobnej sytuacji i coć mi podpowie,
    bo nie stać mnie na takich drogich prawników, a na mieszkaniu i tak już
    jestem do tyłu (wynajęłam je bo bardzo potrzebuję pieniędzy - buduję dom).
    Ojcu już nic nie chcę mówić, bo on też bardzo to przeżywa i boję się żeby nie
    dostał jakiegoś zawału serca przez tamtego oszusta.
    Bardzo proszę o pomoc
    D.
      • Gość: bebe Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 12:32
        Ale prawo lokalowe chroniłoby gada gdyby miał podpisana umowę najmu a z postu
        wynika, że nie ma takowej. Wg mnie na policje z nim.
        • Gość: gość Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 13:32
          A Policja mnie wyśmieje i powie, że mogę go pozwać do sądu z powództwa
          cywilnego, to nie ich problem.
          Najbardziej mnie denerwuje, że on zostawia sobie mieszkanie otwarte i wychodzi
          i ma to gdzieś. Może go i przez to okradną ale przy okazji wyniosą również moje
          rzeczy, a nie mam nawet protokołu zdawczo-odbiorczego.
          Pewnie, że z umowa byłoby łatwiej - miałam przygotowaną takową z zapisem o
          możliwości wypowiedzenia umowy z 1- m-cznym wypowiedzeniem.
          Oczywiście wiem, że winę za powstanie problemu ponosimy wyłącznie my ale
          przecież musi się dać coś zrobić żeby pozbyć się oszusta.
          Help!!!!
          • annb Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? 05.07.05, 14:04
            dlaczego policja ma pania wysmiac?
            przeciez to jest włamanie
            zniszczenei zamków i drzwi to włamanie
            zajecie cudzej własności
            • Gość: gość Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 15:17
              Policja nic nie zrobi. Miałam podobny przypadek - podpisana umowa, pokwitowanie
              przyjęcia zaliczki i niedostarczony towar. Pojechaliśmy z męzem na Policję, a
              pan nawet nie raczył przyjąć zgłoszenia, bo oni się w sprawy cywilne nie
              mieszają. Może gdyby facet mnie pobił mógłby coś zrobić, a tak mam sobie iść do
              sądu cywilnego.
              A gdybym wezwała Policję do mieszkania to prędzej przyjęliby jego zgłoszenie o
              nachodzeniu niż moje o zajęciu mieszkania (przecież gość ma umowę ustną).
              Gdzieś kiedyś czytałam, że facet w obronie samochodu przyłożył złodziejowi w
              zęby, a potem musiał tłumaczyć się z napaści na niewinnego człowieka - w końcu
              przecież samochodu nie skradziono.
              Wiem, że to wydaje sią niemożliwe ale tak niestety jest. Powiedzcie mi tylko
              jak się z tego wyplątać i co zrobić jeżeli on nie będzie odbierał listów
              poleconych - zamierzam wezwać go do spisania warunków umowy i informację o
              zdjęciu kosztów zamka z kaucji, do uregulowania zaległych płatności i parę
              innych przyjemności.

              Pozdrawiam
              D.
      • Gość: x Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: 213.241.38.* 05.07.05, 14:24
        przeciez to jest TWOJE mieszkanie. On nie ma nic do niego, mozna powiedziec,
        ze mieszka bo sie wlamł. Skoro prawnicy tacy mądrzy, to faktycznie idż na
        policję,poproś aby poszli z tobą wieczorem jak będzie on w domu a w razie czego
        wyważyli drzwi i usunąć gostka. I niech go wylegitymują żebyś wiedziała z kim
        masz do czynienia, bo zakładam że jego danych personalnych nie macie. Na
        policji powiedz o wszystkich z nim kopotach i zaznacz mu , ze jak cos sie potem
        stanie z mieszkaniem (włamania czy cos) to powiedz ze jego za to oskarżysz.Bo
        co on moze z zemsty zrobic to nie wiadomo skoro do tej pory tak postepował....
        Ale nie siedź bez ruchu, bo to jakieś chore jest..
        • Gość: bebe Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 14:50
          Gdyby była umowa to dopiero mógłby byc problem, a tak to jest zwykłe
          wtargnięcie. Policja pomoże a nie wyśmieje.
        • Gość: gość Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 15:04
          Do wczoraj myślałam tak jak Wy ale to nie tak i włąśnie to jest chore. Facet ma
          klucze, pokwitowanie części zapłat i świadków, że tam mieszka - ma więc umowę
          ustną z wynajmującym (mój ojciec) chociaż nie właścicielem.
          Gdybym miała umowę byłyby w niej warunki umowne w jakich możnaby tą umowę
          rozwiązać, jak umowy nie mam to obowiązują mnie przepisy prawa o ochronie
          lokatorów i tam są wyraźnie opisane przypadki, w których mogę wypowiedzieć
          umowę. Najlepiej żeby uporczywie niepłacił, to wtedy po 3 m-cach mogę wezwać go
          do zapłaty wyznaczając dodatkowy termin, a jeżeli wtedy nie ureguluje
          należności, to mogę wypowiedzieć mu umowę. Jeżeli jednak zapłaci chociaż
          złotówkę to zabawa zaczyna się od początku. Gdybym chciała wrócić do mieszkania
          to muszę wypowiedzieć mu umowę 3 lata naprzód, a jeżeli nie daj Boże później
          zmienię zdanie to jeszcze będzie mógł wrócić do mieszkania i zażądać
          odszkodowania. Fajne co?
          Ludzie uczcie się na cudzych błędach i poczytajcie sobie przepisy zanim
          zaczniecie wynajmować mieszkanie, bo wystarczy chwila nieuwagi i wpakujecie się
          w wielkie g...
          Ja miałam piękną umowę i co z tego, niedopilnowałam jej podpisania i teraz mam
          naprawdę wielki problem.
          A prawnik mnie wczoraj wnerwił, bo nie powiedział ani słowa na temat tego co
          zrobić mogę tylko dokładnie wyświetlił mi czego zrobić mi nie wolno i jak
          państwo chroni oszusta.
          Pozdrawiam D.
          • Gość: ktoś Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: 195.42.249.* 05.07.05, 15:51
            zpisz umowę z kimś innym i go tam "domelduj" - bo Ci wolno!!
            prawo o lokatorach mówi o metrażu jaki powinien przypadać na 1 osobnika
            postaraj się o ludzi dobrze zbudowanych ale nie głupich,którzy poradzą sobie z
            natrętnym sublokatorem,wyeliminują go a potem ... cóż to zależy jak się
            dogadacie (czy zamieszkają tam,czy opuszczą lokal)
            poszukaj wśród studentów AWF czy jakichś uczelni wyższych. Ze studentem zawsze
            się dogadasz:)
            powodzenia
            • Gość: gość Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 08:17
              Dzięki, naprawdę świetny pomysł, tylko że to mieszkanie znajduje się stosunkw
              małym mieście i nie ma tam żadnej uczelni.
              Ja po zapoznaniu się z przepisami wpadłam na jeszcze inny pomysł. Zgodnie z
              prawem mogę mu dowolnie podwyższać czynsz, wystarczy, że go o tym ustnie
              powiadomię, po czym wezwanie do zapłaty, wniosek do sądu i komornik. Mam
              nadzieję, że szybko go to zmęczy. Problem tylko w tym, że nie wiem jak mu
              skuteczenie dostarczać, bo on nie odbiera listów poleconych. Czy wystarczy
              wręczenie mu pisma przy świadkach z adnotacją, że odmówił pokwitowania?
              Pozdrawiam wszystkich dziekuję za rady
              D.
      • Gość: Bzyk Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.chello.pl 05.07.05, 17:00
        Nie rozumiem !! Gość niema umowy najmu, nie jest zameldowany, i bezprawnie
        przebywa w twoim lokalu ?? może idź do innego prawnika albo zadzwoń na policje
        i zapytaj się co się robi w takiej sytuacji czy oni mogą interweniować a jak
        nie to kto?? musi być jakiś sposób Prawo do zasiedzenia nabywa się po około 30
        latach a nie po pół roku, dajcie żyć!!!
      • 1realista Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? 06.07.05, 11:03
        Koleżanko nie bądź ci.. tylko zacznij działać. Jak będziesz chciała robić wszystko zgodnie z prawem to cię wydymają. W Polsce nie ma miejsca na ludzi uczciwych. Trzeba zrobić zadymę a Ty naiwnie liczysz na prawo.Olej prawników. Ten tekst o umowie ustnej też olej. Gościu nie ma spisanej umowy więc nie ma prawa przebywać w lokalu. Możesz przecież powiedzieć że umowa ustna opiewała na czas wynajęcia mieszkania na miesiąc ( lub ileś tam) i lokator bezwzględnie miał opuścić lokal. To twoja własność więc niech gościu sam dochodzi się w sądach jeśli ma jakieś dowody na inną umowę ustną. Proste: wywalasz a potem to gościu się martwi a nie Ty i niech sobie dochodzi w sądach praw. Wezwij policję i nakaż im usunięcie faceta. Jesli odmówią spisz ich i złóż skargę do komendanta. I nie daj sobie wmówić że prawo chroni lokatora i takie inne pierdoły że coś tam musisz. Sytuacja wygląda wyraźnie: facet nie ma umowy na przebywanie w lokalu. A ojca masz wyjątkowego sierotę. I tyle.
        • Gość: ajax Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.ite.waw.pl 06.07.05, 11:31
          Jeżeli facet nie jest zameldowany, to nie ma prawa przebywać w przedmiotowym
          lokalu, nawet mając ważną ustną umowę najmu. Pozostaje Ci wejście do własnego
          mieszkania i obrona posiadania. Wtedy, założywszy proces sądowy masz lepszą
          pozycję - posesoryjną, a nie - petytoryjną. Policja facetowi nie pomoże, no bo
          facet nie ma tytułu prawnego (meldunku) do wejścia do lokalu. Policja spuści go
          na sąd cywilny. Ale przez jakiś czas musisz warować pod drzwiami i bronić swojej
          własności. A propos - płacisz podatki od dochodów z najmu ? Jeśli nie, to facet
          może zrobic Ci kuku powiadamiając Urząd Skarbowy.
          • annb Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? 06.07.05, 12:07
            tutaj nie ma dochodów z najmu
          • Gość: gość Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 09:08
            Podatek płacę
      • irena_mb Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? 06.07.05, 11:28
        Wywal gada. Skoro nie ma umowy, to niech ON się martwi, jak udowodnić że ta
        umowa była. Zwłaszcza z osobą która nie jest właścicielem. Czy twój ojciec ma z
        tobą umowę w której upoważniasz go do podejmowania czynności cywilno prawnych
        za Ciebie ? Jeśli nie, to niech ciągnie ojca po sądach. Skoro jest chory to bez
        problemu dostanie zwolnienie lekarskie. Rozprawy będą przekładane. Im
        wcześniej poinformujesz ojca o zaistniałej sytuacji, tym lepiej, w razie
        większych problemów tak się dowie. Nie sądzę że będziesz czekać 3 lata na
        podjęcie kroków. Wątpię jednak by chciało mu się przez kilka lat ciągnąć po
        sądach.
        Gdy będziesz go pakować, poproś jakiegoś dobrego sąsiada i kilku innych
        znajomych, by byli z tobą przy pakowaniu. Zrób protokół rzeczy zastanych i
        wydanych. Tylko nie dawaj go gadowi, tak go nie podpisze, a przynajmniej nie
        będzie wiedzieć co zgłosić jako kradzież. Jeśli zgłosi na policji kradzież,
        ty zgłoś nielegalne zajęcie mieszkania. Jeśli będzie rościł prawo do twoich
        rzeczy, to niech on udowodni że je nabył, nie ty. Może w czasie wyrzucania
        doszło by do małej szarpaniny w której nabiłabyś sobie jakiegoś guza.
        Świadkowie mogli by zeznać że Cię pobił. Na twoim miejscu, dałabym sobie spokój
        z proszeniem, grożeniem , liczeniem na prawo. Tzn. liczyłabym na prawo które
        broni gada, którym sama bym się stała. Niech on udowodni, że ma prawo do
        lokalu , Ty natomiast przyjmij postawę jaką on prezentował dotychczas. W
        między czasie dla bezpieczeństwa psychicznego, odkładaj na odszkodowanie. Gdy
        wygrasz bitwę, będziesz miała na wakacje, by odpocząć. Znajdź prawnika od
        spraw karnych, a nie od cywilnych.
        • d.wludyka Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? 06.07.05, 12:32
          Słuchajcie to usunięcie z mieszkania naprawdę nie jest takie proste.
          Jeżeli gość ma tylko umowę ustną to traktuje się ją jako zawartą na czas
          nieokreślony. A ojca to ja mogę ciągać po sądach, pod tym wzgledem faceta nie
          ruszę. W dodatku gość właśnie się rozwodzi, korzysta z usług prawnika, jest
          strasznie bezczelny i doskonale zorientowany w swoich prawach. Poza tym pracuje
          w firmie ochroniarskiej i wygląda na to, że ma dobrych kumpli w Policji. Sam ma
          ponad 2 m wzrostu i ok 100 kg ja 164 i 53 kg- nie tak łatwo byłoby więc usunąć
          go siłą. Nie mam niestety znajomych w kregach przestępczych, którzy mogliby mi
          pomóc jakoś go postraszyć i usunąć z mieszkania, a z sąsiadami świetnie się
          dogadał - obydwoje świeżo po rozwodzie i udzielają mu rad jak wykiwać żonę.
          W związku z tym co napisałam wyżej nie mogę dać ponieść się emocjom i działać
          zgodnie z prawem, bo on jest srasznie cwany i tylko czeka na mój błąd, a jak
          już zdążyłam się przekonać prawo w Polsce chroni oszustów.
          Na zimno myśląc wydaje, że lepszą metodą będzie zamęczenie go podwyżkami (od
          ubiegłego roku właściciel moze sobie dowolnie podnosić czynsz) i komornikiem.
          Facet ubiega sie o opiekę nad dzieckiem więc nie może ukrywać dochodów ani
          uciec zagranicę (ma podwójne obywatelstwo).
          Tu niestety nie da się działać siłą, tylko trzeba być sprytnym.
          Takie nękanie komornikiem mam nadzieję bedzie więc dla niego kłopotliwe.
          Problem w tym, że nie mogę go zastać (myślę, że sąsiedzi życzliwie go informują
          kiedy jestem, bo spędziłam już pod jego drzwimi mnóstwo czasu i to o różnych
          porach), a on nie odbiera listów poleconych. Nie mam więc jak go wezwać do
          zapłaty zaległości i obwieścić podwyżki. Ktoś też podpowiedział mi fajny pomysł
          z domeldowaniem mu kogoś, tylko nie wiem czy naprawdę tak mogę zrobić.
          Dziękuję wszystkim za rady i proszę o dalsze, szczególnie w zakresie
          uprzykrzania mu życia (w tej sytuacji to chyba najlepszy pomysł) i skuteczności
          dostarczania poczty.
          podrawiam serdecznie
          D.

          P.S. Ludzie czytajcie to i uczcie się na moich błędach!!!
          • Gość: ajax Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.ite.waw.pl 12.07.05, 11:58
            Na komornika nie licz. On "na dzień dobry" weźnie swoją prowizję po czym
            odpisze, że nie może pomóc. Mam złe doświadczenia z komornikiem i odzyskiwaniem
            długu tą drogą.
      • Gość: Asia Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.gorzow.mm.pl 06.07.05, 13:13
        Witam!Całkiem niedawno byłam w podobnej sytuacji.O zgrozo podpisałam umowę na
        czas nieokreślony z miesięcznym wypowiedzeniem.Lokatorzy przestali
        płacić.Chodziłam równiez na policje i do prawnika nie miałam zadnych praw do
        swojego mieszkania. W koncu doszłam do wniosku ze taniej mnie wyniesie jeżeli
        wyzuce cwniaków na bruk i pozmieniam zamki,niech sie sadza.Mysle ze tańiej mnie
        wyniesie kara niz korzystanie niesolidne z mojego mieszkania.Teraz mieszkanie
        stoi puste - wynajme może jakiejs firmie tutaj nie ma ustawy o ochronie
        lokatora,mozna wynajmowac na krótkie okresy i to najlepiej przez jakąś
        firmę,żeby w razie czego to oni ponosili odpowiedzialność. Pozdrawiam
      • Gość: irena_mb Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:35
        To współczuję.
        - może zgłosić do UWAGA lub innego podobnego. W końcu, nie jest to problem
        incydentalny.
        - odnaleźć żonę, zgłosić się na świadka, jeśli ubiega się o prawo do dziecka to
        powinno mu zależeć na nieposzlakowanej opinii
        • Gość: GOŚĆ Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 14:07
          Już wiem co zrobię, zamelduję się tam poprostu, przynajmniej on nie bedzie mógł
          wezwać Policji i oskarżyć mnie o najście jak wejdę tam ze swoimi kluczami, każę
          mu się przenieść do małego pokoju i będę tak długo siedziała aż się dziad nie
          wyniesie.
          Jak chce mieć opiekę nad dzieckiem to musi mieć do tego warunki, a u mnie ich
          mieć nie będzie.
          Czy ktoś wie czy to jest zgodne z prawem?
          Pozdrawiam
          D.
          • annb Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? 06.07.05, 14:20
            a dlaczego nie?
            pani mieszkanie -pani prawo się tam zameldowac
            tylko prosze pamietac ze za tym idzie obowiązek wymiany dokumentów
          • Gość: ajax Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.ite.waw.pl 12.07.05, 12:03
            Podobno nie jest zgodne z przepisami. Sam chciałem w moim domu (6 pokojów
            zajmowanych przez 1 rodzinę / 4 osoby) zrobić "eksmisję zawężającą", tj zepchnąć
            ich do jednego pokoju, zapewniającego im po 10 m^2 na osobę, a także używalność
            łazienki i kuchni. Prawnicy zapewniali mnie, że to nie przejdzie.
      • Gość: kamilla Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 14:22
        Czy nie można odłączyć prądu, wody, telefonu, gazu ? Nawet jeśli cię zaskarży
        to ile bez tego jest w stanie wytrzymać ?

        A z tą podwyżką to można dowolnie ? Czy tylko 2 razy w roku i to do określonego
        poziomu ?

        A tak swoją drogą to on w końcu płaci czy nie płaci ? Bo jeśli nie, to dlaczego
        nie zaskarżysz go już teraz ? Nie rozumiem co ma zmienić podwyżka ? Przedłużysz
        tylko proses eksmisji.
        Najbezpieczniej jednak będzie, jak zrobisz tak jak radziła Asia, czyli na
        bruk i niech się sądzi. Jeśli dasz mu czas, to może się okazać że mieszkanie
        dasz mu w prezencie . Może przyprowadzić kobietę w ciąży lub nie daj Boże
        inwalidę.
      • Gość: abro20 Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 14:30
        odetnij media, przynajmniej nie bedziesz ponosic kosztow eksploatacji
        • Gość: GOŚĆ Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 15:13
          Ludzie kochani ja wiem, że trudno w to uwierzyć ale to naprawdę nie można tak
          na bruk albo odciąć media, bo w tym wypadku nietety prawo jest po jego stronie
          i nie ma znaczenia czy płaci czy nie. Mój mąż też się na mnie krzyczał, że
          jestem za miękka i za bardzo się patyczkuję, wyrzucić gościa na ulicę i po
          kłopocie, po wizycie u prawnika, teraz to on mnie powtrzymuje od
          radykalniejszych kroków.

          Facet na początku płacił ale szybko przestał.
          A czynsz mogę sobie właśnie podnosić dobrowolnie. 2 razy wroku i odpowiedni
          wskaźnik to tylko w lokalach wynajmowanych przez Gminę itp. (jeżeli czyta to
          ktoś uczciwy kto będzie kiedyś najmował mieszkanie niech zadba o odpowiedni
          zapis w umowie np. podwyżka tylko raz w roku o wskaźnik inflacji).

          Kobiety w ciąży mam nadzieję nie przyprowadzi, bo mu to utrudni sprawę
          rozwodową, a poza tym musi mieć dobrą opinię jeżeli chce opiekować się
          dzieckiem. Już szukam też kontaktu z jego żoną.

          Chcę sprawę rozwiązać szybko, bez wielkich kosztów i co ważne skutecznie ale
          muszę postępować rozważnie i zgodnie z prawem, bo nie dość, że nie mam
          pieniędzy za mieszkanie to jeszcze się okaże, że będę mu płacić odszkodowania
          albo narobię sobie innych kłopotów.
          To nie jest takie proste jak uczciwemu i logicznie myślacemu człowiekowi się
          wydaje ale ja się nie dam, skoro on wykorzystuje chore prawo do oszukiwania
          mnie to ja też mogę zgodnie z prawem chociaż niekoniecznie poprzez komorniczą
          eksmijsę doprowadzić do tego żeby się wyniósł.
          Skoro on znalazł tak prosty sposób na zawładnięcie mojego mieszkania, to ja
          muszę też znaleźć równie prosty sposób na pozbycie się go.
          Niestety nie jestem prawnikiem, wizyt u prawników póki co chciałabym uniknąć
          (pisałam już ile mnie gość skasował za wyjażnienie czego mi robić nie wolno)
          więc na razie szukam sama i proszę wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc. W
          końcu i tak pewnie pójdę na konsultacje ale chcę pójść z kilkoma wariantami
          postępowania żeby prawnik powiedziałmi tylko, że któryś z nich jezt zgodny z
          prawem, bo boję, że znów wysłucham tylko litani na temat ochrony lokatorów.

          Najgorsze jest odległość, muszę chodzić w pracy, mąż póki co też ciągle poza
          domem i nie możemy tam jeździć codziennie, a on się nie zjawia gdy tam
          jesteśmy. Niestety najwcześniej za 2 tygodnie mogę pójść na urlop i wtedy muszę
          już wiedzieć co robić aby ostatecznie pozbyć się problemu.
          Jeszcze raz wielkie dzięki osobie, która podpowiedziała mi numer z
          zameldowaniem tam innej osoby (jak zamieszkamy tam z mężem i bratem to może go
          ruszy), wydaje mi się to zgodne z prawem i skuteczne. Może ktoś zna jakiegoś
          prawnika i go zapyta?
          Może komuś przychodzi do głowy jeszcze coś takiego, będę bardzo wdzieczna, a i
          może ktoś inny skorzysta.
          Pozdrawiam
          D.
          • annb Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? 06.07.05, 15:21
            szanowna pani - ależ można odciąć media
            jesli lokator ma umowę to idzie do elektryki i podpisuje umowę na siebie
            nie ma...jego ból
            co do wody..proszę wskazać lokatorowi najblizszy punkt czerpalny (studnia
            głębinowa, ujęcie plejstoceńskie..cokolwiek) i też niech pani głowa o wodę nie
            boli.
            czytając panią dochodzę do wniosku ze pani nie chce się go pozbyc
            • Gość: GOŚĆ Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 15:30
              Pranik twierdził, że nie można ale skoro mówi pani to jeszcze sprawdzę.
              • annb woda 06.07.05, 15:40
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=21329351&v=2&s=0
            • Gość: ktoś Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: 195.42.249.* 06.07.05, 15:32
              Dokładnie. Zapewne wszystkie media są na Panią, wszystkie f-ry są również
              wystawiane na Panią. Więc Pani i tylko Pani ma prawo zrezygnować z usług firm
              mediowych (gazownia,elektrownia,kablówka itd.). Lokator nie może się temu
              sprzeciwić ani nic Pani zabronić. Jego prawa nie wybiegają poza mury mieszkania.
              Jeżeli lokator ma umowę na piśmie, to może załatwić sobie przyłączenie ich
              spowrotem ale już na SWOJE nazwisko.
              Niestety ponowne podłączenie gazu,czy energii elektrycznej wiązać się będzie z
              dodatkowymi kosztami-ale to chyba mniejszy ból.
              • Gość: gość Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 15:53
                W poniedziałek byłam u prawnika i może jestem zbyt zastraszona chociaż może to
                i dobrze, bo jak jechałam tam w poniedziałek to też wykrzykiwałam co ja
                draniowi nie zrobię, teraz staram się myśleć sokojnie, bo co z tego, że sobie
                pokrzyczę.
                Wiem, że nie mam doświadczenia w takich sprawach, zrobiliśmy mnóstwo błędów i
                nie chcę popełniać następnych, za dużo mnie to kosztuje.
                Na razie poczytałam sobie trochę przepisów ale na pewno nie wszystkie, może
                macie rację. Dzięki za radę, będę miała kolejny wariant działania.
                Chociaż jak zakręciłam mu ostatnio wodę na klatce schodowej (mam klucze) to
                się włamał i sobie odkręcił więc musiałoby to być faktycznie zdjęcie liczników.
                Faktycznie to dodatkowe koszty ale jeżeli nie da się inaczej to tak zrobię.
                Na razie nie mogę tam być dlatego szukam różnych sposobów żeby, jak już tam
                pojadę doprowadzić sprawę do końca.
                Może mi szef da wcześniej da urlop.
                • Gość: irena_mb Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:23
                  Jeszcze raz polecam odcięcie mediów.
                  Zameldować może Pani ile chce osób, ale zamieszkać bez jego z zgody nie może
                  ani jedna. Chyba że zawarto taki punkt w umowie ( podnajem pokoju, zamiast
                  całego mieszkania - jedyny punkt przy wynajmie by uniknąć problemów w
                  lokatorami). Ale umowy jak wiem to nie ma.
                • Gość: realista Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 20:28
                  Jesli facet wyłamuje zamki to zgłaszaj niszczenie mienia na policji. To że ma tam kumpli mu nie pomoże bo w razie przeciągania sprawy zgłaszaj sprawę do prokuratury o mataczenie w sprawie. I koledzy nie będą się podkładać.

                  I jeszcze w sprawie umowy... jeśli rzeczywiście przepisy mówią że umowa ustna zawarta na czas okreslony jest traktowana jako umowa na czas niepokreślony to wal ze skargą do Trybunału Konstytucyjnego i zaskarżaj konkretne przepisy. Umowa na czas określony to umowa na czas określony i nie ma dowolnych interpretacji. Polecam również kontakt z żoną i przysłużenie się gościowi do utraty praw rodzicielskich.I najważniejsza rada: poszukaj dobrego prawnika a nie takiego który mowi że nie masz praw.Wydaje mi się że jesteś naiwna i prawnicy rolują Cię ile wlezie.
                  • annb Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? 06.07.05, 22:20
                    poza tym..czy pani ojciec miał prawo wynajac to mieszkanie?
                    skoro ono jest pani?
                    tutaj tez dobry prawnik powinien się wypowiedziec :)
              • Gość: ygrek Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: 83.238.41.* 18.07.05, 14:24
                Trochę pózno przecztałem pani pytanie. Po pierwsz nie bawić się i nie cackać z
                lokatorem.
                A informacje od prawników traktować według swoich wiadomości - bo nie zawsze są
                właściwe. List ysłany a nie odebrany według ustawy o ochronie lokatorów jest
                traktowany po zwrocie jako doreczony (radzę zapoznać sie z ustawą jest w
                internecie) Odciac śwoatło i gaz - nie płaci to nir ma - nich sie s adzi - co
                pani zrobia, najwyżej każe sąd po 2 latach załączyc a od tego jest bodwołanie i
                skarga. Tylko nir bac sie i utrudnic mu zycie. Jak włmie się do mieszkania i
                wyłamie drzwi - wezwać policje, że demoluje mieszkanie niech wykaże sie , A jak
                pracuje w ochronie to wy7stąpic do miejsca oracy że dokonuje BEZPRAWNYCH
                DZIAŁAŃ - BEDZIE ISE TŁUMACZYĆ ALBO GO ZWOLNIA BO NIE MOŻE PRACOWAC W TEJ
                BRANŻY TAKI CZLOWIEK. Twrado postepować - a do sądu samemu pisać pozwy - kupić
                kodek postepowania cywilnego , tam jest wszystko napisane i wysyłać
                A plska jest krajem gdzie broni sie bezprawia , z łodzieje sa ludzmi a uczciwi
                nie zaliczaja sie do ludzi. Takie jest stanowisko postkomunistwó, Milera,
                Cimoszewicza i innycz bdecydentów. O tym trzeba pamietac teraz przy wyborach -
                odciac im żródełka władzy
      • Gość: albyion Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 06.07.05, 17:35
        Dziwne, ale wspominając o umowie ustnej naszła mnie myśl o umowie przedwstępnej obiecującej obu stronom podpisanie umowy zasadniczej najmu w terminie późniejszym (tu odpowiedni dla Pani termin). Oraz wskazanie, że do momentu podpisania umowy właściwej lokator będzie mógł mieszkać w danym lokalu uiszczając umówioną stawkę. W umowie przedwstępnej "ustnej" chyba było dodane, że podstawą dalszego wynajmowania lokalu jest podpisanie umowy najmu ?? ;). Z tego co widzę, to lokator nie wywiązał się z warunków umowy przedwstępnej :) - może coś konkretniejszego powie na to prawnik??
      • Gość: wynajmujacy Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.client.dsl.net 08.07.05, 15:41
        Do autorki.Napisz koniecznie jak skonczyly sie twoje problemy.
      • Gość: Ola a obowiązek meldunkowy?? IP: 213.25.164.* 08.07.05, 16:27
        Nie rozumiem KOMPLETNIE. Przecież jesli gosciu nie jest zameldowany to nie ma
        prawa tam mieszkac!!! Obowiazek zamelowania sie nastepuje po 3 dobach
        przebywania w jakims miejscu, wiec jesli go nie dopelnil to lamie prawo!

        POtem - jakich konsekwencji Ty sie obawiasz za odciecie mediow??? Twoje
        mieszkanie, Twoje media, mozesz miec fanaberie ich dodciecia, nie ma przepisu,
        ze musza byc.

        Wreszcie - jesli on nie ma prawa do lokalu (meldunek) to lamie prawo
        przebywajaz w nim, zatem policja powinna pomoc. A to, co sobie trzyma w Twoim
        lokalu to jego problem, tak jakby trzymal dokumenty na lawce w parku i ktos je
        zabral. Glupi i tyle. Polecam zniszczenie wszystkiego, co znajdziesz w SWOIM
        mieszkaniu. Masz prawo wyrzucac smieci chyba?

        Albo naprawde jestem nieoswiecona, albo to wszystko dzieje sie na Twoje wlasne
        zyczenie (sorry za dosadne slowa)

        no i wreszcie - ktos juz o tym pisal - rola Twojego ojca; mial Twoje
        pelnomocnictwo do reprezentowania Cie w tych sprawach? Wykorzystajcie to!
        • annb Re: a obowiązek meldunkowy?? 08.07.05, 18:02
          meldunek nie daje prawa do lokalu
          jest tylko potwierdzeniem stanu przebywania/zamieszkiwania
          • www.mieszkanie.info.pl Re: a obowiązek meldunkowy?? 09.07.05, 11:34
            No niby jest potwierdzeniem przebywania w lokalu. Ale skoro nie ma takiego
            potwierdzenia to takiego lokatora może swobodnie wyprosić z mieszkania
            policja-bo on tam teoretycznie nie mieszka!!
            Byłem świadkiem kilka razy, jak policja wypraszała z mieszkania (dzikich)
            domowników - niezameldowanych i rozmawiali tylko i wyłącznie z tymi,którzy mieli
            potwierdzenie meldunku (nawet tymczasowego) a z resztą się nawet nie
            patyczkowali,poprostu nakazali im opuszczenie mieszkania.
          • awm10 Re: a obowiązek meldunkowy?? 10.07.05, 19:31
            masz rację, ale policjanci uważają tak: jest zameldowany - ma prawo mieszkać ( rozmawiałem z kilkoma, każdy mówił to samo - beton ). Tłumaczenie im że jest akurat odwrotnie, czyli uprawnienie do zamieszkania upoważnia do zameldowania, a do zamieszkiwania uprawnia jakiś tytuł prawny, np umowa najmu, a nie meldunek, zupełnie do nich nie dociera.
            Własność jest dla policji jeszcze kategorią z poprzedniego systemu, czyli czymś podejrzanym. Są tak zapatrzeni w Kodeks wykroczeń, że nie zauważyli, że coś się jednak zmieniło w naszym kochanym kraju.
            A pro po, czyż nie żyjemy w świecie absurdu, zgotowanego nam przez politykierów, w którym facet w świetle prawa kradnie nam mieszkanie, a policja zamiast wsadzić go do pierdla, jeszcze go chroni.
            KOMUNA GÓRĄ - GŁOSUJ NA PiS - wszyscy będziemy mieszkać za darmo !!!
            • Gość: ajax Re: a obowiązek meldunkowy?? IP: *.ite.waw.pl 12.07.05, 12:17
              Coś jest nie tak.

              No bo wyobraź sobie, że oto jedziesz na zasłużone wczasy - zdarza się. Po
              tygodniu wracasz i niespodzianie znajdujesz w swoim mieszkaniu dzikiego
              lokatora, bez meldunku ale za to twierdzącego, że niby ma umowę słowną z Twoim
              ... dajmy na to szwagrem. To co robisz ? Cerotlisz się z takim obszczymurkiem,
              czy wzywasz policję ? Policja takiego facia ma OBOWIĄZEK wywalić z Twojego
              mieszkania jako WŁAMYWACZA lub ZŁODZIEJA, tj. w kajdankach ! Jeśli tego nie
              zrobi to robisz AWANTURĘ u przełożonych policjantów i w prokuraturze.
      • Gość: jurek Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 20:14
        Zobacz wyżej skuteczne działanie
        • Gość: JUREK Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? Skuteczni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 20:21
          1.Wyłacz wode,prąd i gaz.to zawsze skutkuje.Rozwiąż umowe domniemana i podnies
          czynsz do np.3000zł.Zarządaj odszkodowania za bezumowne korzystanie z
          lokalu.Wniosek do sądu o eksmisje.2.Zaproponuj ugode i zwolnienie z
          odszkodowania pod warunkiem natychmiastowego opuszczenia lokalu.3.Wywal faceta
          siła to ON musi isc do śądu i udowadniac swoje racje.A to kosztuje wpis.Ryzyko
          ze moze wygrac w czesci ale przegra czynsz ustalony wiec napewno sie
          zrekompensuje.Zabezpiecz na poczet czynszu rzeczy znajdujące sie w lokalu.To
          przewiduje polskie prawo.
      • Gość: PODBIJAJACA Re: Jak pozbyć się uciażliwego lokatora? IP: *.upc.chello.be 04.08.05, 16:37
        podbijam watek warto poczytac otym jak zaczelo i jak sie skonczylo

        GRATULACJE
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja