Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ???

    IP: 212.45.227.* 18.06.01, 09:34
    Proszę o Wasze opinie, co i w szczególności kiedy stanie się z betonowymi
    blokowiskami z czasów komuny. Rozmawiałem z kilkoma osobami, część jest zdania,
    że jeśli chodzi o atrakcyjne lokalizacje to ktoś je wykupi i natychmiast
    wyburzy, aby zbudować tam coś normalnego. Inna hipoteza jest taka, że na skutek
    tragicznego stanu technicznego ktoś zakaże meldować tam nowe osoby, aż do
    opróżnienia budynku.
    Co o tym myślicie????
      • Gość: beata Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: 194.204.172.* 18.06.01, 11:30
        Wiem, że np. w Berlinie takie bloki są gruntownie remontowane i odnawiane
        (m.in. maluje się je na kolorowo, powiększa mieszkania itd.) i ludzie nadal w
        nich mieszkają. A czy u nas będzie podobnie - zobaczymy.
        • Gość: Yorg Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: *.digi.pl 18.06.01, 18:42
          Nie wiem czy warto to remontować. Czy niktóre z bloków za tamtych lat można
          nazwać mieszkaniami?. Ja uważałem że to są klatki dla królików lecz musiałem
          zmienić zdanie. Być może wiesz że na Śląsku popularne są loty gołębi. Pewnego
          dnia (zostawiłem drzwi balkonowe otwarte) stwierdziłem że po dużym pokoju 16 m2
          spaceruje gołąb - pewnie pomylił moje mieszkanie ze swoim gołębnikiem. Obecnie
          uważam że mieszkam w gołębniku (8 piętro).
          Wracając do meritum pytania - napewno widziałeś(aś) w telewizji jak wyglądały
          bloki z tamtych czasów po wybuchu gazu!. Składają się jak domki z kart. Tylko
          to można z nimi zrobić - poskładać. Na miejscu czterech budynków 10 piętrowych
          można pewnie wybudować więcej mieszkań w budynkach 4 piętrowych w których
          będzie można mieszkać.
          pzdr
        • Gość: Karol Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: 217.11.133.* 19.06.01, 14:18
          Akurat. Byłem rok temu w miejscowości Leinefelde w dawnych Niemczech wschodnich
          na betonowym osiedlu-blokowisku wzorowo zrewitalizowanym za pomocą pieniędzy ze
          specjalnego funduszu. Ładne alejki, place zabaw, sklepy... I co? Ano żden
          porządny Niemiec nie chce tam mieszkać. Wszyscy dawno pouciekali byle jak
          najdalej od tego betonu. Mieszka tam tylko tzw. element i miejszości narodowe.
          Nie da się przywrócić do życia czegoś, co od początku do życia się nie nadaje.
          Bloki wszędzie, a szczególnie w Warszawie stawiane były chaotycznie - jakby się
          komuś kasza rozsypała. Patrz wilkie osiedle za żelazną bramą. Centrum miasta
          rządzi swoimi prawami. Wzdłuż ulicy powinna się tworzyć pierzeja.
          Budynek/kamienica powinna mieć bramę, w której powinien stać dozorca itp...
          Moje zdanie WYBURZYĆ - tylko skąd wziąć na to pieniądze.
      • Gość: Oko Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: *.gazeta.pl 19.06.01, 16:48
        Wyburzyć - pewnie to najlepszy pomysł, jednak
        kompletnie nierealny. W jednym takim bloku mieszka
        nawet 150 rodzin. Co z nimi zrobić? Przecież żadnego
        miasta w Polsce nigdy nie będzie stać na to by tym
        ludziom zapewnić inne lepsze mieszkania. Poza tym
        gdyby np. Warszawę było stać na wyburzenie osiedla "Za
        Żelazną Bramą" to i tak znalazłaby się spora grupa
        ludzi, która nie chciałaby opuścić tych bloków, nawet
        gdyby dawano im lepsze mieszkania, albo chcieliby za
        to ogromnych odszkodowań. I tak mamy błędzne koło.
      • Gość: robi Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: *.citicorp.com 19.06.01, 16:59
        będą istnieć tak długo jak ich mieszkańcy, ostatnio oglądałem skansen
        oryginalnych budynków sprzed 260 lat - trzymały się nieźle
      • Gość: jarekM Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: 195.205.213.* 20.06.01, 20:00
        Gość portalu: alek napisał(a):

        > Proszę o Wasze opinie, co i w szczególności kiedy stanie się z betonowymi
        > blokowiskami z czasów komuny. Rozmawiałem z kilkoma osobami, część jest zdania,
        >
        > że jeśli chodzi o atrakcyjne lokalizacje to ktoś je wykupi i natychmiast
        > wyburzy, aby zbudować tam coś normalnego.

        Od kogo wykupi ?
        A plan msc to nie obowiązuje ?
        A skąd pieniądze ?



        Inna hipoteza jest taka, że na skutek
        >
        > tragicznego stanu technicznego ktoś zakaże meldować tam nowe osoby, aż do
        > opróżnienia budynku.

        A co meldunek ma do zamieszkania ?
        A opróżnienie może trwać i 200 lat w tym trybie.

        > Co o tym myślicie????

        Ja myśle. że będą stały tak jak każda prowizorka bo bloki to prowizorki a nie
        prawdziwe mieszkania na całe pokolenia. A pomimo tego w biednym kraju jakim jest
        Polska stac będą jak w Rosji i tzw byłych republikach.
        Co do gazu, to bloki sie nie rozpadaja wiem bom z Gdańska i znam w szcazegółach
        tzw. wybuch wierzowca. Wieńce na każdym piętrze trzymaja dobrze i to jedna z
        niewielu rzeczy dobrzy wykonanych w tych blokach zaś pojedyńcze płyty to ścienne
        to mogą sobie wylatywac. (od wybuchów jeżeli mieszkańcy mają taka fantazję).

        Yorg ma rację co do ekwiwalentności zagęszczenia w małych i dużych budynkach ale
        w małych 1 m2 mieszkania będzie droższy bo mniej mieszkania na tym samym
        fundamencie i pod tym samym dachem niz w wierzowcu. no ale cos za cos
        pzdr
        • Gość: OLA Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: *.esta.com.pl 21.06.01, 11:07
          Gość portalu: jarekM napisał(a):

          > Gość portalu: alek napisał(a):
          >
          > > Proszę o Wasze opinie, co i w szczególności kiedy stanie się z betonowymi
          > > blokowiskami z czasów komuny. Rozmawiałem z kilkoma osobami, część jest zd
          > ania,
          > >
          > > że jeśli chodzi o atrakcyjne lokalizacje to ktoś je wykupi i natychmiast
          > > wyburzy, aby zbudować tam coś normalnego.
          >
          > Od kogo wykupi ?
          > A plan msc to nie obowiązuje ?
          > A skąd pieniądze ?
          [OLA] Właśnie.
          >
          >
          >
          > Inna hipoteza jest taka, że na skutek
          > >
          > > tragicznego stanu technicznego ktoś zakaże meldować tam nowe osoby, aż do
          > > opróżnienia budynku.
          >
          > A co meldunek ma do zamieszkania ?
          > A opróżnienie może trwać i 200 lat w tym trybie.

          [OLA] Poza tym kto może zabronić właścicielowi mieszkania zameldowania w nim
          kogokolwiek ? Może jeszcze tylko dlatego, że komuś się dom nie podoba. Co do
          opróżnienia to faktycznie może trwać długo. Na Śląsku familoki były, są i będą.
          Zwłaszcza, że coraz częściej podciągane są pod zabytki. A urodą nie grzeszą. jak
          ktoś widział familok: najczęściej jednopiętrowy, ze spadzistym lekko dachem,
          kryte papą, nieotynkowana stara brudna cegła, często zapadnięty prawie do
          parapetów, okna pomalowane na czerwono, bez wszelkich wygód-to przyzna mi rację.
          Ale są charakterystyczne dla tego regionu. Stare 100-letnie kamienice w moim
          mieście są równie paskudne (albo i bardziej niż blokowiska, bo gmina nie ma
          pieniędzy na remonty, a za cały remont miała starczyć likwidacja balkonów, bo
          spadały ludziom na głowę), ale jako zabytek (typowa architektura miasta
          przemysłowego z przełomu wieków) są nie do ruszenia. Chyba, że się same zawalą.
          Jeśli burzyć wszystko, co u nas brzydkie, to w moim mieście (typowe miasto
          śląskie), może zostałoby 10%domów. Poza tym co miasto winne, że teraz brak w nim
          pieniędzy, bezrobotnych 20%, a przedtem z wypracowanych przez region funduszy
          niewielka część wracała na Śląsk.
          Przy takim bezrobociu niewielu stać w dzisiejszych czasach na nowe mieszkanie.
          >
          > > Co o tym myślicie????
          >
          > Ja myśle. że będą stały tak jak każda prowizorka bo bloki to prowizorki a nie
          > prawdziwe mieszkania na całe pokolenia. A pomimo tego w biednym kraju jakim jes
          > t
          > Polska stac będą jak w Rosji i tzw byłych republikach.
          > Co do gazu, to bloki sie nie rozpadaja wiem bom z Gdańska i znam w szcazegółach
          >
          > tzw. wybuch wierzowca. Wieńce na każdym piętrze trzymaja dobrze i to jedna z
          > niewielu rzeczy dobrzy wykonanych w tych blokach zaś pojedyńcze płyty to ścienn
          > e
          > to mogą sobie wylatywac. (od wybuchów jeżeli mieszkańcy mają taka fantazję).
          >
          > Yorg ma rację co do ekwiwalentności zagęszczenia w małych i dużych budynkach al
          > e
          > w małych 1 m2 mieszkania będzie droższy bo mniej mieszkania na tym samym
          > fundamencie i pod tym samym dachem niz w wierzowcu. no ale cos za cos
          > pzdr
          [OLA] Co do prowizorki, to praktyka pokazuje, że prowizorki są najtrwalsze. Tak
          wszyscy czepiają się komunistycznych blokowisk. W moim mieście budowane są nowe
          budynki w ramach TBS. I powiem szczerze, nie odbiegają zbytnio od tych sprzed 25
          lat. Skoro padały propozycje rozbiórki komunistycznych bloków, to może i te TBS-
          owskie od razu rozebrać, zaraz po ukończeniu.
          • Gość: jarekM Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: 195.205.213.* 21.06.01, 17:50
            Gość portalu: OLA napisał(a):

            > Stare 100-letnie kamienice w moim
            > mieście są równie paskudne (albo i bardziej niż blokowiska, bo gmina nie ma
            > pieniędzy na remonty, a za cały remont miała starczyć likwidacja balkonów, bo
            > spadały ludziom na głowę), ale jako zabytek (typowa architektura miasta
            > przemysłowego z przełomu wieków) są nie do ruszenia. Chyba, że się same zawalą.
            >

            A po co gmine te nieruchomości niech sprywatyzuje (nawet za niewielkie albo
            symboliczne pieniądze) i wymaga od nowych właścicieli utrzymywania technicznego
            obiektów zgodnie z prawem. Wydatki wtedy będą zerowe a wpływy z kar znaczne.

            > pieniędzy, bezrobotnych 20%, a przedtem z wypracowanych przez region funduszy
            > niewielka część wracała na Śląsk.

            No, to bardzo ciekawe stwierdzenie, a niby co Śląsk wypracowywał ? Wyziewy, słone
            rzeki, hałdy , pyły, itd i Ty to uważasz za te fundusze które nie wracały ? Módl
            się aby te dorra nie wróciły ani nie wróciły te czasy w których one powstawały.
            Do tego wyngla dopłacał cały kraj (aby utrzymać się w Twoim stylu).

            > Przy takim bezrobociu niewielu stać w dzisiejszych czasach na nowe mieszkanie.
            > >
            > > > Co o tym myślicie????

            To dla kogosie teraz buduje ? Dla krasnoludków ?

            pzdr
            • Gość: BB Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: *.esta.com.pl 22.06.01, 11:00
              Gość portalu: jarekM napisał(a):

              > Gość portalu: OLA napisał(a):
              >
              > > Stare 100-letnie kamienice w moim
              > > mieście są równie paskudne (albo i bardziej niż blokowiska, bo gmina nie m
              > a
              > > pieniędzy na remonty, a za cały remont miała starczyć likwidacja balkonów,
              > bo
              > > spadały ludziom na głowę), ale jako zabytek (typowa architektura miasta
              > > przemysłowego z przełomu wieków) są nie do ruszenia. Chyba, że się same za
              > walą.
              > >
              >
              > A po co gmine te nieruchomości niech sprywatyzuje (nawet za niewielkie albo
              > symboliczne pieniądze) i wymaga od nowych właścicieli utrzymywania technicznego
              >
              > obiektów zgodnie z prawem. Wydatki wtedy będą zerowe a wpływy z kar znaczne.
              [BB]Powiedz to gminie.
              >
              > > pieniędzy, bezrobotnych 20%, a przedtem z wypracowanych przez region fundu
              > szy
              > > niewielka część wracała na Śląsk.
              >
              > No, to bardzo ciekawe stwierdzenie, a niby co Śląsk wypracowywał ? Wyziewy, sło
              > ne
              > rzeki, hałdy , pyły, itd i Ty to uważasz za te fundusze które nie wracały ? Mód
              > l
              > się aby te dorra nie wróciły ani nie wróciły te czasy w których one powstawały.
              >
              > Do tego wyngla dopłacał cały kraj (aby utrzymać się w Twoim stylu).
              [BB] Ciekawe z czego ? Skoro w całym kraju było tak świetnie, że wszyscy mieli z
              czego dopłacać do węgla, to w takim razie po co takie tłumy waliły tu do pracy.
              Przecież w swoich rodzinnych stronach miały taki dobrobyt. Czemu teraz nie
              wracają skąd przyjechały. Wolą już tu zostać mimo znacznego pogorszenia warunków
              życia, niż wrócić do tego swojego "dobrobytu". A ludzie dużo opowiadali o tym
              swoim "dobrobycie", z którego przyjechali. Gdybyś z takimi "napływowymi"
              porozmawiał, byłbyś zdziwiony jak wypowiadają się o swoich rodzinnych stronach i
              że za nic w świecie by tam nie wrócili-klepać biedę. Może czasy nie były
              najciekawsze, ale przynajmniej praca była dla każdego. A teraz jej nie ma. Może
              masz dla tych wszystkich 20% bezrobotnych w ponad 200 tys. mieście jakieś
              wytłumaczenie, że powinni się cieszyć, bo teraz jest lepiej mimo że nie ma pracy
              niż za tzw. komuny gdy ta pracę mieli, dobrze zarabiali i godnie żyli. Liczę, że
              nie dotrwałbyś do końca pierwszego zdania, bo by Cię zlinczowali. Wytłumacz tym
              wszystkim, którzy po 30 lat pracowali w kopalniach, albo rodzinom tych którzy
              zginęli pod ziemią, że ich praca była zbyteczna lub wręcz szkodliwa, co wynika z
              Twojej wypowiedzi. Zresztą, co Ty na drugim końcu Polski możesz wiedzieć o
              Śląsku. Twoja postawa i drwienie z mowy tutejszych ludzi świadczą o Twojej
              ignorancji i braku poszanowania dla nich i ich pracy. A wyziewy i hałdy-nas tu
              nikt nie pytał czy chcemy przemysłu czy nie czy nam się hałdy podobają, nikt nie
              przejmował się, że dzieci rodzą się z astmą i poważnymi wadami, że największa
              umieralność niemowląt była właśnie tu, że średnia wieku była niższa niż
              gdziekolwiek indziej. To w końcu u nas był tzw trójkąt śmierci. Skutki degradacji
              środowiska odczuwać będą jeszcze nasze wnuki. Ale Ty masz najwięcej do
              powiedzenia na temat zanieczyszczeń. Przez dziesięciolecia karmiono nas
              frazesami, że to wszystko dla kraju, że kraj potrzebuje węgla i stali. I
              potrzebował. A teraz kraj się na nas wypiął. Największą cenę tego wszystkiego
              ponieśliśmy my. Skoro Śląsk był taki beznadzeiejny ze swoimi kopcącymi
              elektrowniami, to po co tak wszyscy krzyczeli przeciwko Żarnowcowi. Wszak
              czystsze źródło energii. Powód ? Za blisko miejsca zamieszkania takich jak TY.
              Gdyby zechcieli elektrownię atomową budować na Śląsku ten "cały kraj", o którym
              piszesz byłby zachwycony. A z czego niby ten Twój Gdańsk miał do tego interesu
              dokładać- może ze stoczni, która sama zawsze była i jest deficytowa ? Cofnij się
              trochę w czasie, najlepiej do okresu przedwojennego, kiedy większa część
              przemysłu na Śląsku nie należała do Polski. Ale ta Polska dobrobyt wtedy miała.
              Cała Europa nam zazdrościła. Mieliśmy tak rozwiniętą gospodarkę i byliśmy taką
              potęgą, że nawet Niemcy się nas bali. Dobrze było to widać u nas, gdzie niemiecki
              Śląsk i polskie Zagłębie przedzielone były granicą. Jak myślisz, czemu Zagłębie
              nazywano czerwonym- te wieczne nastroje rewolucyjne to chyba nie z dobrobytu.
              Dołóż do tego wszystkiego zniszczenia wojenne. I Ty piszesz o dokładaniu do
              Śląska. Z czego ?????? Czemy na przestrzeni wieków wiecznie były spory o Śląsk
              pomiędzy Polską, Niemcami i Czechami, po co był plebiscyt ? Przecież Śląsk był
              taki beznadzielny. Już wiem- wszyscy mieli nadwyżki finansowe, a nie mieli do
              kogo dokładać. Najłatwiej mądrzyć się na tematy, z którymi niewiele się ma
              wspólnego.
              >
              > > Przy takim bezrobociu niewielu stać w dzisiejszych czasach na nowe mieszka
              > nie.
              > > >
              > > > > Co o tym myślicie????
              >
              > To dla kogosie teraz buduje ? Dla krasnoludków ?
              [OLA] Buduje się tam, gdzie ludzie mają kasę. U nas buduje się niewiele.
              >
              > pzdr

    • Gość: jarekM Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? IP: 195.205.213.* 22.06.01, 00:00
      > > Do tego wyngla dopłacał cały kraj (aby utrzymać się w Twoim stylu).
      > [BB] Ciekawe z czego ? Skoro w całym kraju było tak świetnie, że wszyscy mieli
      > z
      > czego dopłacać do węgla, to w takim razie po co takie tłumy waliły tu do pracy.
      >
      > Przecież w swoich rodzinnych stronach miały taki dobrobyt. Czemu teraz nie
      > wracają skąd przyjechały. Wolą już tu zostać mimo znacznego pogorszenia warunkó
      > w
      > życia, niż wrócić do tego swojego "dobrobytu".

      Jak zaczniesz odróżniać dobrobyt biorący się z wartości dodanej i zysku od
      kosztów to wtedy porozmawiamy. Na razie proponuję zakończyć ten wątek.

      > Może czasy nie były
      > najciekawsze, ale przynajmniej praca była dla każdego. A teraz jej nie ma. Może
      >
      > masz dla tych wszystkich 20% bezrobotnych w ponad 200 tys. mieście jakieś
      > wytłumaczenie, że powinni się cieszyć, bo teraz jest lepiej mimo że nie ma prac
      > y
      > niż za tzw. komuny gdy ta pracę mieli, dobrze zarabiali i godnie żyli. Liczę, ż
      > e
      > nie dotrwałbyś do końca pierwszego zdania, bo by Cię zlinczowali. Wytłumacz tym
      >
      > wszystkim, którzy po 30 lat pracowali w kopalniach, albo rodzinom tych którzy
      > zginęli pod ziemią, że ich praca była zbyteczna lub wręcz szkodliwa, co wynika
      > z
      > Twojej wypowiedzi.

      Ja nie muszę niczego tłumaczyć tak jest i to są fakty. Niech sobie tłumaczą ci,
      którzy rwą się do władzy. Jak wykażesz, że kopalnie i inny przemysł cięzki są
      dochodowe to będę przepraszał za wszystkie "oszczerstwa".

      > Zresztą, co Ty na drugim końcu Polski możesz wiedzieć o
      > Śląsku. Twoja postawa i drwienie z mowy tutejszych ludzi świadczą o Twojej
      > ignorancji i braku poszanowania dla nich i ich pracy. A wyziewy i hałdy-nas tu
      > nikt nie pytał czy chcemy przemysłu czy nie czy nam się hałdy podobają, nikt ni
      > e
      > przejmował się, że dzieci rodzą się z astmą i poważnymi wadami, że największa
      > umieralność niemowląt była właśnie tu, że średnia wieku była niższa niż
      > gdziekolwiek indziej. To w końcu u nas był tzw trójkąt śmierci. Skutki degradac
      > ji
      > środowiska odczuwać będą jeszcze nasze wnuki. Ale Ty masz najwięcej do
      > powiedzenia na temat zanieczyszczeń.

      Jedny słowem wszystkiemu winni sa sowieci ? Bo nas wtedy tu nie było ? Nikt
      czynnie nie dokładał się do tamtych spraw ? Gierek spadł z księżyca ? Zadłużenie
      50 mld $ to bajka ? Kto je spłaca ? To za te pieniądze inwestowano w niedochodowy
      przemysł ciężki i w wasze płace i mieszkania. Nieprzyjemnie słuchać ale takie są
      fakty.
      Gdyby nie wybrzeże to byście do dzisiaj rwali gołymi rękami wasz węgiel i byście
      godnie żyli na nasz koszt. Drugim razem zastanów sie co napiszesz.

      > Przez dziesięciolecia karmiono nas
      > frazesami, że to wszystko dla kraju, że kraj potrzebuje węgla i stali.

      Trzeba było przejść na dietę i nie byłoby problemu, jak w Gdańsku w 1970, 1980 i
      później. Nie byłoby tej biegunki po frazesach.

      > I
      > potrzebował. A teraz kraj się na nas wypiął. Największą cenę tego wszystkiego
      > ponieśliśmy my. Skoro Śląsk był taki beznadzeiejny ze swoimi kopcącymi
      > elektrowniami, to po co tak wszyscy krzyczeli przeciwko Żarnowcowi. Wszak
      > czystsze źródło energii.

      Lepiej z mądrym zgubić niz z głupim znaleźć.

      Jestem za energetyka jądrową a wszystkie ruch antynuklearne są finansowane za
      pieniądze energetyki klasycznej. Ale to inny temat i tutaj : ciach...

      > Powód ? Za blisko miejsca zamieszkania takich jak TY.
      > Gdyby zechcieli elektrownię atomową budować na Śląsku ten "cały kraj", o którym
      >
      > piszesz byłby zachwycony. A z czego niby ten Twój Gdańsk miał do tego interesu
      > dokładać- może ze stoczni, która sama zawsze była i jest deficytowa ?

      Niewiele wiesz na ten temat. Stocznie i w Szczecinie i Gdyni (gdańska należy do
      Gdyni) przynoszą zyski, krociowe i inwestuja w nieruchomości w Gdańsku.

      > Cofnij si
      > ę
      > trochę w czasie, najlepiej do okresu przedwojennego, kiedy większa część
      > przemysłu na Śląsku nie należała do Polski. Ale ta Polska dobrobyt wtedy miała.
      >
      > Cała Europa nam zazdrościła. Mieliśmy tak rozwiniętą gospodarkę i byliśmy taką
      > potęgą, że nawet Niemcy się nas bali. Dobrze było to widać u nas, gdzie niemiec
      > ki
      > Śląsk i polskie Zagłębie przedzielone były granicą. Jak myślisz, czemu Zagłębie
      >
      > nazywano czerwonym- te wieczne nastroje rewolucyjne to chyba nie z dobrobytu.
      > Dołóż do tego wszystkiego zniszczenia wojenne. I Ty piszesz o dokładaniu do
      > Śląska. Z czego ?????? Czemy na przestrzeni wieków wiecznie były spory o Śląsk
      > pomiędzy Polską, Niemcami i Czechami, po co był plebiscyt ? Przecież Śląsk był
      > taki beznadzielny. Już wiem- wszyscy mieli nadwyżki finansowe, a nie mieli do
      > kogo dokładać. Najłatwiej mądrzyć się na tematy, z którymi niewiele się ma
      > wspólnego.

      Żyj latami tamtymi a skończysz jak przemysł w zagłebiu Ruhry - restrukturyzacja i
      modernizacja a nie sentymenty za czasem minionym. Nie twierdzę ze wtedy były
      straty ale za komucha i teraz to tylko z powodów socjalnych nie zamknięto śląska
      na kłódkę. To skansen, powinni bilety sprzedawać przy wjeździe jak na autostradę.
      A właśnie, zobacz jakie macie drogi i przyjedz do Gdańska, gdzie wyjechać z
      miasta nie można bo tutaj przez 30 lat nic nie wybudowano.

      Pozdrawiam i polecam terapię refleksyjną a nie czytanie gazet z lat 70-tych.
      • Gość: OLA Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? do jarkaM i BB IP: *.esta.com.pl 29.06.01, 09:35
        Gość portalu: jarekM napisał(a):

        [OLA] Widzę, że ciekawą dyskusję wywołałam.

        > > > Do tego wyngla dopłacał cały kraj (aby utrzymać się w Twoim stylu).
        > > [BB] Ciekawe z czego ? Skoro w całym kraju było tak świetnie, że wszyscy m
        > ieli
        > > z
        > > czego dopłacać do węgla, to w takim razie po co takie tłumy waliły tu do p
        > racy.
        > >
        > > Przecież w swoich rodzinnych stronach miały taki dobrobyt. Czemu teraz nie
        >
        > > wracają skąd przyjechały. Wolą już tu zostać mimo znacznego pogorszenia wa
        > runkó
        > > w
        > > życia, niż wrócić do tego swojego "dobrobytu".
        >
        > Jak zaczniesz odróżniać dobrobyt biorący się z wartości dodanej i zysku od
        > kosztów to wtedy porozmawiamy. Na razie proponuję zakończyć ten wątek.
        >
        > > Może czasy nie były
        > > najciekawsze, ale przynajmniej praca była dla każdego. A teraz jej nie ma.
        > Może
        > >
        > > masz dla tych wszystkich 20% bezrobotnych w ponad 200 tys. mieście jakieś
        > > wytłumaczenie, że powinni się cieszyć, bo teraz jest lepiej mimo że nie ma
        > prac
        > > y
        > > niż za tzw. komuny gdy ta pracę mieli, dobrze zarabiali i godnie żyli. Lic
        > zę, ż
        > > e
        > > nie dotrwałbyś do końca pierwszego zdania, bo by Cię zlinczowali. Wytłumac
        > z tym
        > >
        > > wszystkim, którzy po 30 lat pracowali w kopalniach, albo rodzinom tych któ
        > rzy
        > > zginęli pod ziemią, że ich praca była zbyteczna lub wręcz szkodliwa, co wy
        > nika
        > > z
        > > Twojej wypowiedzi.
        >
        > Ja nie muszę niczego tłumaczyć tak jest i to są fakty. Niech sobie tłumaczą ci,
        >
        > którzy rwą się do władzy. Jak wykażesz, że kopalnie i inny przemysł cięzki są
        > dochodowe to będę przepraszał za wszystkie "oszczerstwa".
        >
        > > Zresztą, co Ty na drugim końcu Polski możesz wiedzieć o
        > > Śląsku. Twoja postawa i drwienie z mowy tutejszych ludzi świadczą o Twojej
        >
        > > ignorancji i braku poszanowania dla nich i ich pracy. A wyziewy i hałdy-na
        > s tu
        > > nikt nie pytał czy chcemy przemysłu czy nie czy nam się hałdy podobają, ni
        > kt ni
        > > e
        > > przejmował się, że dzieci rodzą się z astmą i poważnymi wadami, że najwięk
        > sza
        > > umieralność niemowląt była właśnie tu, że średnia wieku była niższa niż
        > > gdziekolwiek indziej. To w końcu u nas był tzw trójkąt śmierci. Skutki deg
        > radac
        > > ji
        > > środowiska odczuwać będą jeszcze nasze wnuki. Ale Ty masz najwięcej do
        > > powiedzenia na temat zanieczyszczeń.
        >
        > Jedny słowem wszystkiemu winni sa sowieci ? Bo nas wtedy tu nie było ? Nikt
        > czynnie nie dokładał się do tamtych spraw ? Gierek spadł z księżyca ? Zadłużeni
        > e
        > 50 mld $ to bajka ? Kto je spłaca ? To za te pieniądze inwestowano w niedochodo
        > wy
        > przemysł ciężki i w wasze płace i mieszkania. Nieprzyjemnie słuchać ale takie s
        > ą
        > fakty.
        > Gdyby nie wybrzeże to byście do dzisiaj rwali gołymi rękami wasz węgiel i byści
        > e
        > godnie żyli na nasz koszt. Drugim razem zastanów sie co napiszesz.

        [OLA] JarekM-Z tymi sowietami, to chyba trochę przesadziłeś. Dziękuję za
        cytowanie mnie z kosmitami, ale w innym temacie (gdzieś o wyborach) ton Twojej
        wypowiedzi był podobny. Wówczas odpisałam Ci, że naszych posłów i senatorów
        przecież nie zesłano z Marsa. Jeśli chodzi o zadłużenie, że i owszem. Nie
        zapominaj jednak, że już za czasów władzy postsolidarnościowej (wywodzącej się z
        Twojej stoczni gdańskiej) wyparowało sporo z FOZZ. Zamiast spłacać kradli. Nie
        można więc mówić, że wtedy wszystko było be, a później to OK. Widzę, że urodziła
        się teoria, że to wybrzeże utrzymywało i utrzymuje cały kraj. Punkt widzenia
        zależy od punktu siedzenia. To, że przemysł był niedochodowy to fakt. Natomiast
        obrażasz ludzi pisaząc, że żyli na Wasz koszt. Nie zapominaj, że Ci ludzie ciężko
        pracowali, w warunkach o jakich nawet Ci się nie śniło. Oni zapracowanli na to
        swoje mieszkanie w bloku i fiata 126p. Z Twojej wypowiedzi wynika, że my wszyscy
        tu jesteśmy bandą nierobów, którym wszystko dano gratis. A z tym wybrzeżem, to
        lekka przesada.
        >
        > > Przez dziesięciolecia karmiono nas
        > > frazesami, że to wszystko dla kraju, że kraj potrzebuje węgla i stali.
        >
        > Trzeba było przejść na dietę i nie byłoby problemu, jak w Gdańsku w 1970, 1980
        > i
        > później. Nie byłoby tej biegunki po frazesach.

        [OLA] Jaki ten Gdańsk zasłużony ... Virtuti militari mu się należy. Piszesz o
        frazesach a w Twojej wypowiedzi same frazesy.
        > > I
        > > potrzebował. A teraz kraj się na nas wypiął. Największą cenę tego wszystki
        > ego
        > > ponieśliśmy my. Skoro Śląsk był taki beznadzeiejny ze swoimi kopcącymi
        > > elektrowniami, to po co tak wszyscy krzyczeli przeciwko Żarnowcowi. Wszak
        > > czystsze źródło energii.
        >
        > Lepiej z mądrym zgubić niz z głupim znaleźć.

        [OLA] Szczera prawda, zwłąszcza jak się od kilku lat patrzy na polityków (również
        tych wywodzących się z Gdańska)
        >
        > Jestem za energetyka jądrową a wszystkie ruch antynuklearne są finansowane za
        > pieniądze energetyki klasycznej. Ale to inny temat i tutaj : ciach...
        >
        > > Powód ? Za blisko miejsca zamieszkania takich jak TY.
        > > Gdyby zechcieli elektrownię atomową budować na Śląsku ten "cały kraj", o k
        > tórym
        > >
        > > piszesz byłby zachwycony. A z czego niby ten Twój Gdańsk miał do tego inte
        > resu
        > > dokładać- może ze stoczni, która sama zawsze była i jest deficytowa ?
        >
        > Niewiele wiesz na ten temat. Stocznie i w Szczecinie i Gdyni (gdańska należy do
        >
        > Gdyni) przynoszą zyski, krociowe i inwestuja w nieruchomości w Gdańsku.
        >
        [OLA] W szczecinie i Gdyni to się zgodzę, ale w Gdańsku - mam wątpliwości. To, że
        gdańska należy do Gdyni wiem i chyba dlatego nie jest obecnie deficytowa. To
        dlaczego były projekty, żeby ją zamknąć. Tylko nie opowiadaj, że z zemsty za
        Solidarność. Jak coś przynosi zyski, to po co ktoś chciałby to zamykać ? Tak samy
        my na Śląsku wiemy niewiele o Gdańsku jak Ty wiesz na temat Śląska. Bliższa ciału
        koszula.

        > > Cofnij si
        > > ę
        > > trochę w czasie, najlepiej do okresu przedwojennego, kiedy większa część
        > > przemysłu na Śląsku nie należała do Polski. Ale ta Polska dobrobyt wtedy m
        > iała.
        > >
        > > Cała Europa nam zazdrościła. Mieliśmy tak rozwiniętą gospodarkę i byliśmy
        > taką
        > > potęgą, że nawet Niemcy się nas bali. Dobrze było to widać u nas, gdzie ni
        > emiec
        > > ki
        > > Śląsk i polskie Zagłębie przedzielone były granicą. Jak myślisz, czemu Zag
        > łębie
        > >
        > > nazywano czerwonym- te wieczne nastroje rewolucyjne to chyba nie z dobroby
        > tu.
        > > Dołóż do tego wszystkiego zniszczenia wojenne. I Ty piszesz o dokładaniu d
        > o
        > > Śląska. Z czego ?????? Czemy na przestrzeni wieków wiecznie były spory o Ś
        > ląsk
        > > pomiędzy Polską, Niemcami i Czechami, po co był plebiscyt ? Przecież Śląsk
        > był
        > > taki beznadzielny. Już wiem- wszyscy mieli nadwyżki finansowe, a nie mieli
        > do
        > > kogo dokładać. Najłatwiej mądrzyć się na tematy, z którymi niewiele się ma
        >
        > > wspólnego.
        >
        > Żyj latami tamtymi a skończysz jak przemysł w zagłebiu Ruhry - restrukturyzacja
        > i
        > modernizacja a nie sentymenty za czasem minionym. Nie twierdzę ze wtedy były
        > straty ale za komucha i teraz to tylko z powodów socjalnych nie zamknięto śląsk
        > a
        > na kłódkę. To skansen, powinni bilety sprzedawać przy wjeździe jak na autostrad
        > ę.
        > A właśnie, zobacz jakie macie drogi i przyjedz do Gdańska, gdzie wyjechać z
        > mi
        • Gość: jarekM Re: Co się stanie i kiedy z betonowymi blokami ??? do jarkaM i BB IP: 195.205.213.* 30.06.01, 11:28
          Powiem tak: głupia zaczepka - taka sama odpowiedź. Nie ja zacząłem z zasługami
          śląsaka i wynglem . JEŻELI NIE JESTEŚMY OBIEKTYWNI, TO NIE WYPOWIADAJMY SIĘ NA
          TE TEMATY.
          OVER
    Pełna wersja