Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Jak szybko zdecydowaliście się na zakup?

    IP: 217.8.186.* 05.10.05, 12:13
    Jak szybko zdecydowaliście się na zakup domu/mieszkania od czasu pierwszych
    oględzin? Dla mnie zakup domu to poważna inwestycja i zanim miałabym
    przystąpić do negocjacji cenowych, chcę zobaczyć dom co najmniej 2-3 razy, w
    tym przynajmniej raz w towarzystwie fachowca, który oceni stan techniczny
    budynku. Ponadto, w razie gdy bierze się kredyt na zakup, myślę, że przed
    negocjacjami cenowymi (i przed złozeniem oficjalnego wniosku kredytowego)
    warto zasięgnąć opinii człowieka zajmującego się wyceną nieruchomości, tak
    aby ustalić jaką wartość przedstawia nieruchomosć dla banku - lepiej uniknąć
    niemiłych niespodzianek. Oczywiście zbadanie stanu prawnego nieruchomości
    PRZED podpisaniem umowy przedwstępnej rozumie się samo przez się. Czy waszym
    zdaniem taka postawa jest nieracjonalna? Spotykam sie z opiniami, że jeżeli
    nieruchomość się podoba, trzeba działać szybko (ta mityczna okazja), a
    sprzedawcy nie lubią "niezdecydowanych" kontrahentów. Nie wspomnę o
    opowieściach o kupujących, którzy już w dniu pierwszych oględzin podpisują
    umowę przedwstępną. No właśnie, a jak to było u was? Ile trwał cały proces i
    czy składaliście kontrofertę cenową, a jeśli tak, ile odbiegała ona in minus
    od ceny wywoławczej?
      • Gość: frania Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 12:23
        witam!

        mam identyczny dylemat.

        ogladalismy nieruchomosc na poczatku wrzesnia, bylismy w srodku juz 2 razy, cena
        jest niby ustalona ale chce koniecznie pojechac tam jeszcze raz z jakims
        fachowcem aby ocenil stan budynku itp.

        masz cos na oku? :)
        • Gość: taje Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: 217.8.186.* 05.10.05, 13:28
          Tak. Byłam już 2 razy (raz z fachowcem) i chcę się jeszcze skonsultować z
          człowiekiem od wyceny zanim zacznę rozmawiać z właścicielem o cenie. Jestem
          ciekawa dlaczego zgodziłaś się na cenę przed poznaniem stanu technicznego? Czy
          złożyłas kontrofertę, a może cena była bardzo atrakcyjna? Zastanawiam się czy
          szybka decyzja i "zarezerwowanie" nieruchomości nie skutkuje usztywnieniem
          ceny. A może wręcz przeciwnie?
          • Gość: ala Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 14:03
            cena jak na warszawe jest ok - porownujac podobne oferty. warszawa ma
            astronomiczne ceny

            dzialka i domek sa OK.

            zlozylam kontroferte ale wlasciciel sie nie zgodzil. spotkalismy sie mniej
            wiecej w "srodku".

            na pewno pojedziemy tam jeszcze z fachowcem budowlancem oraz technikiem od
            ogrzewania.
      • Gość: Zuza Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 14:40
        ja w 5 min od obejrzenia mieszkania :) ale to byla prawdziwa okazja i nie
        zaluje bo w swietnym punkcie 60 metrow za 45000, balam sie tylko ze facet sie
        rozmysli :)) na szczescie sie nie rozmyslil
        • Gość: DOROTA Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 19:43
          Ale to chyba w jakims małym miescie
          • Gość: Zuza Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 16:05
            no malym :) 30 000 mieszkancow , ale po kilku latach mieszkania w warszawie,
            doceniam uroki takich miasteczek, polecam
      • magdalaena1977 Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? 05.10.05, 19:53
        Po tygodniu od pierwszych oględzin podpisałam przedwstępną.

        Po pierwszym obejrzeniu (wtorek) powiedziałam "to jest to !" a reszta już była
        tylko potwierdzaniem tej decyzji.
        W tym czasie nasza strona (tj. kupujący) była w mieszkaniu 4 razy w różnym
        składzie - łącznie z babcią i przyjaciółmi rodziców - tak żeby każdy wychwycił
        wszelkie wady. A i tak brak drzwi do kuchni zauważyliśmy dopiero przed
        podpisaniem umowy ostatecznej ;-)
        Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że oferta jest jakościowo dobra, że są inni
        chętni, wiec negocjacje cenowe były minimalne.
        Do porozumienia doszliśmy w poniedziałek, ale przedwstępną podpisaliśmy we
        wtorek, bo sprzedający nie był formalnym właścicielem mieszkania.
      • Gość: Aga Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 00:09
        Kupowałam dwa mieszkania i wynajmowałam długo jedno. We wszystkich przypadkach
        podejmowałam bardzo szybko decyzję (następnego dnia, po "przespaniu").
        Zawsze czułam, że to jest to - nawet w przypadku pierwszego mieszkania, kiedy
        szukaliśmy 2 pokoi, a kupiliśmy kawalerkę.
        Ale myślę, że kupna mieszkania nie można porównywać z kupnem domu - stan
        techniczny M-ileś może ocenić trochę wyedukowany amator. Domu - na pewno nie.
        Rozsądną cenę też łatwiej chyba oszacować w przypadku mieszkania niż domu -
        dlatego oglądanie go z budowlańcem i prawnikiem wydaje mi się konieczne.
        A co do poglądów o konieczności szybkiego działania - moim zdaniem to bzdura,
        szczególnie w przypadku domów. Zwykle dom sprzedaje się co najmniej parę
        miesięcy i kazdy normalny sprzedający zdaje sobie sprawę z tego, że kupujący
        chce wszystko sprawdzić. A jeśli komuś się spieszy i naciska na szybkie podjęcie
        decyzji - to mi za bardzo "śmierdzi". Moim zdaniem coś z taką nieruchomością
        jest nie tak.
      • Gość: Iron Hand Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: *.net.external.hp.com 07.10.05, 13:22
        My zdecydowalismy sie w ciagu kilku dni, 11 dni zajelo nam uzyskanie kredytu w
        banku (trafilismy na skutecznych doradcow finansowych, ktorzy zalatwili za nas
        wiekszosc formalnosci). po czasie musze powiedziec, ze w 80% jest ok. ale jest
        te 20%, ktore umknely bo decyzja byla podejmowana glownie pod wplywem 3
        czynnikow z czego 2 byly czysto emocjonalne :
        1. chec bycia na swoim i koniec placenia za wynajem(racjonalne)
        2. jedno z ostatnich mieszkan do wziecia i wprowadzenia sie od zaraz (okazja -
        emocjonalne)
        3. ładne osiedle (podobalo sie... - emocjonalne)

        generalnie im mniej emocji tym lepiej.
        dzisiaj wiem ,ze tzw "okazja" trafic sie moze kilka razy w roku, wiec jak jedna
        umknie, to nie ma co sie martwic.
        im krotszy czas namyslu, tym wiecej szczegolow umyka i to moze byc zrodlem
        problemow w przyszlosci.

        uczulam na informacje od developera o tym, ze to juz ostatnie mieszkania,
        typowa manipulacja w handlu, stawiajaca kupujacego w sytuacji przymusu do
        podjecia szybkiej decyzji, "jak sie bede zbyt dlugo zastanawiac, to ktos inny
        kupi..." .

        obejrzenie mieszkania w asyscie fachowca : ok!
        umowa kupna do wgladu dla prawnika : ok! nawet jesli warunki beda
        nienegocjowalne, to prawnik moze uchronic przed wdepnieciem w jakis szit. to
        samo dotyczy aktu notrialnego ! sprawdzic dokladnie co jest napisane, , czy
        bedziesz wlascicielem tylko nieruchomosci w sensie miszkanie i czesc dzialki na
        ktorej stoi dom, czy tez wspolwlascicielem ulicy na osiedlu etc etc (znam
        sytuacje w ktorej nie bylo to takie oczywiscte... ).
        negocjacje cenowe- nieco inna broszka, ale zawsze warto probowac, bazujac na
        orientacji o poziomie cenowym w okolicy, nie warto stawiac warunkow zaporowych
        bo sprzedajacy nie bedzie traktowal Cie jako powaznego kupujacego , w sensie z
        gory mzoe zalozyc, ze nie ma szansy Ci sprzedac, bo masz za malo kasy.
        • Gość: taje Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: 217.8.186.* 07.10.05, 14:21
          Co masz na myśli pisząc o warunkach zaporowych? Czy cena 10% niższa od
          wywoławczej to już cena zaporowa? Podobno zdecydowana większość ofert na rynku
          jest zawyżona o co najmniej 10% w stosunku do cen transakcyjnych. Z drugiej
          strony, przy dużych kwotach wyjściowych i 10% może wyglądać poważnie i może
          zniechęcić sprzedającego. Przykładowo: cena wywoławcza 750.000 zł - czy
          kontroferta w wysokości 670.000 brzmi Twoim zdaniem poważnie?
          • Gość: Iron Hand Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? IP: *.iim.pl / *.iim.pl 07.10.05, 18:01
            myślę ,zę 10% to jest max. wg mojej obserwacji na jednym z portali
            ogloszeniowych ludzie opuszczaja kilka pojedynczych % pewnie zaleznie od
            skutecznosci negocjacyjnej drugiej strony.
      • jadwiha Re: Jak szybko zdecydowaliście się na zakup? 07.10.05, 14:25
        hmm my określiliśmy dokładnie czego szukamy łącznie z tym które budynki wchodzą
        w grę (mieszkanie).I czekaliśmy aż pojawi sie coś takiego. Ponieważ negocjacje
        nie przyniosły wielkich efektów cena pozostała bardzo zbliżona do wyjściowej.
        Bylismy tam przed podpisaniem aktu trzy razy w tym raz z rzecoznawcą.Mieszkanie
        idealnie odpowiadało oczekiwaniom zatem nie wahaliśmy się. Ale oględziny rzecz
        ważna. Uważam że w tej materii naprawdę należy wręcz "przesadzić" z ilością
        odwiedzin zamiast potem żałować.
    Pełna wersja