Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Punkt archeologiczny na dzialce?

    11.10.05, 13:18
    Witajcie,

    Otoz posiadam dzialke budowlana, ktora powstala z podzialu jednej duzej
    dzialki na trzy rowne czesci - moja jest 1/3 wlasnie z tej duzej dzialki.

    Na pierwotnej dzialce (czyli jeszcze przed podzialem) jest zaznaczony punkt
    archeologiczny II kategorii o okreslonym obszarze. Po podziale dzialki wyszlo
    tak, ze obszar ten zachodzi niewielki kawalek na moja dzialke. W miejskiej
    archeologii postraszyli mnie, ze jesli obszar punktu archeologicznego zachodzi
    chociaz kawalek na moja dzialke, to oznacza ze cala dzialka jest objeta tym
    punktem i trzeba miec minimum nadzor archeologa przy kopaniu i takie tam rozne.

    Stad pytanie do Was - czy to prawda i nie moge w ogole nic na dzialce robic
    bez zgody archeologow, czy tez punkt archeologiczny obejmuje tylko okreslony
    na mapce obszar i poza nim moge sobie kopac bez zadnych dodatkowych papierow
    (byle bym tylko nie wchodzil z wykopami w zaznaczony obszar)?

    Pozdrawiam - Cillit
      • Gość: Jarek Re: Punkt archeologiczny na dzialce? IP: *.wavenet.pl 13.10.05, 14:45
        Bzdur ci nagadali, jelenia na łatwy zarobek szukali. Ochroną archeologiczną
        masz objęty obszar zaznaczony na mapie i jedynie na tym obszarze musisz mieć
        nadzór, poza nim już nie, niezależnie od tego jak względem niego granice
        działek przebiegają.

        J.
        • Gość: vinca Re: Punkt archeologiczny na dzialce? IP: *.devs.futuro.pl 14.10.05, 21:52
          Co rozumiesz przez punkt archeologiczny? Studiowalam archeologię i pierwszy raz
          w życiu słyszę o takim określeniu;-))
          Chyba chodziło o stanowisko archeologiczne;-)

          Mała uwaga do Jarka - autor watku przeciez pisze wyraznie, że stanowisko
          zachodzi na jego /jej działkę.
          • jarek.p Re: Punkt archeologiczny na dzialce? 18.10.05, 09:59
            Tak, pisze, że jedynie zachodzi: "niewielki kawalek na moja dzialke", a ktoś
            chce go naciągnąć na objęcie nadzorem całości działki, jak rozumiem, również
            poza granicami obszaru chronionego. Zgodzisz się chyba, że to bzdura i bezsens?

            Nie jestem archeologiem, ale identyczny problem mam na swojej działce, więc
            temat znam z autopsji. Chodzi może i o stanowisko archeologiczne, nie wiem,
            jaką nazwą się tu posłuży archeolog, ale w papierach związanych z pozwoleniem
            na budowę itp. nazywa się to "teren objęty ochroną archeologiczną"
            (przynajmniej tak stoi na tym, co mi wystawiono). Sąsiad obok mnie ma ten
            obszar jedynie na części działki i archeologa wzywał jedynie do tej cześci, ja
            niestety będę musiał do całości :-(

            J.

    Pełna wersja