michal.ch
26.10.05, 12:06
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/530714.html
Obwodnica niezgody - kilkadziesiąt nowych domów na Bałutach może zostać
wyburzonych
Środa, 26 października 2005r.
– Nie po to włożyłem trud i pieniądze w budowę domu, żeby teraz wszystko
zaczynać od początku – skarży się Andrzej Kociński, z osiedla w zachodniej
częsci Bałut.
Podwórze Małgorzaty Krzywańskiej ma zostać przecięte drogą S-14. Andrzej
Kociński, Andrzej Kruszyński i Małgorzata Krzywańska wysyłali mnóstwo pism w
sprawie przesunięcia trasy S-14 do wszystkich możliwych urzędów.
Dom pana Andrzeja przy ul. Aleksandrowskiej ma zostać wyburzony, gdyż koliduje
z przebiegiem planowanej zachodniej obwodnicy Łodzi S-14 z Pabianic do
Zgierza. W podobnej sytuacji jest kilkudziesięciu innych właścicieli domów.
– Pozwolenie na budowę dostałem w 2003 roku – opowiada Andrzej Kociński. – O
tym, że ma tu powstać droga ekspresowa, dowiedziałem się potem przypadkiem.
Droga S-14 podejdzie też pod działkę Andrzeja Kruszyńskiego i przetnie posesję
Małgorzaty Krzywańskiej.
Dlaczego wydano pozwolenia na budowę domów, skoro planowano poprowadzenie tędy
drogi ekspresowej?
– Pozwolenia wydawano na podstawie planu zagospodarowania przestrzennego dla
Łodzi, który obowiązywał do końca 2003 r. – tłumaczy Aleksander Rau, kierownik
referatu urbanistyki i administracji architektoniczno-budowlanej delegatury
Łódź-Bałuty. – Ten plan drogi S-14 nie przewidywał. Nowego planu nie
sporządzono do tej pory ze względu na brak środków. Jednak jeśli powstanie i
zmieni postanowienia poprzedniego planu, czyli uwzględni trasę S-14,
właścicielom działek kolidujących z jej przebiegiem będą przysługiwać
odszkodowania lub działki zamienne.