Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi

    IP: *.crowley.pl 01.12.05, 13:42
    Zaraz mnie krew zaleje: czwarty dzisiaj facet w domofonie podszywa sie pod
    listonosza! Oczywiście wszyscy dzwonią do mnie, bo sąsiedzi są w pracy, a ja
    własnie odsypiam swoją pracę i co chwila ktoś mnie budzi!!! Żeby to jeszcze
    był naprawde listonosz, raz dziennie, to OK, ale nie, cholerni roznosiciele
    ulotek! Rozrzucają te śmieci na klatce, budzą i na dodatek kłamią! Parę razy
    zeszłam na dół i wydarłam się na chamów, ale przeciez za każdym razem nie będe
    latać 4 pietra tam i z powrotem tylko po to, żeby wydrzec pysk - zresztą to
    nie robi na nich wrażenia, za chwilę dzwoni następny. Macie na palantów jakiś
    pomysł?
    Wyłączanie domofonu nie wchodzi w grę, bo średnio co drugi dzień litonosz
    przynosi mi przesyłki polecone, jak nie odbiorę, czeka mnie godzina stania w
    ogonku na poczcie.
    Może dać poczcie klucz od domofonu? Albo wziąć nazwiska listonoszy z rejonu i
    za każdym razem pytać, kogo się wpuszcza?
    Obserwuj wątek
      • Gość: mieszkanie Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: 195.42.249.* 01.12.05, 15:17
        Niektóre spółdzielnie,ADM lub inni zarządcy zrobiły specjalne skrzyneczki na
        różnej maści ulotki zawieszone obok wejść. Aby do nich wrzucić reklamę, nie
        trzeba wchodzić do budynku a tym samym zawracać głowę mieszkańcom. Jezeli
        lokator jest zainteresowany, to sam pobierze wybraną reklamówkę. Niestety walka
        z roznosicielami zawieszającymi swoje reklamy na klamkach nadal trwa :)
        www.mieszkanie.info.pl
        • tewi Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 03.12.05, 08:00
          Te "palanty" nie maja wcale lekkiego życia - ulotki to czasem ostatnia deska
          ratunku. Dla mnie w Warszawie było to przez półtora miesiąca jedyne źródło
          utrzymania.Nigdy nie podszywałem sie pod pocztę - w tej sytuacji można zadzwonić
          po policję.Ulotkarze to tez są ludzie.Co lepij żeby kradli - tak?
          • adamus1991_1 Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 03.12.05, 14:50
            Hmm.. nie jestem pewien ale takie rzucanie ulotek pod drzwi jest chyba karalne. Oczywiscie nikt nie bedzie dzwonil po policje z tego powodu, ale jest to zasmiecanie miejsca publicznego. Dobrym rozwiazaniem są wlasnie skrzynki na dworze. Kto chce to bierze i tyle. Mnie tez Ci ludzie denerwują, ja mam jeszcze ten problem ze jestem pierwszy na domofonie i wiekszosc ludzi nie dzwoni tam gdzie idzie tylko do mnie... Potrafie miec po 60 osób dziennie którym musze "wytłumaczyć" jak uzywa sie domofonu.
            • Gość: sea Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 08:20
              tak. jest karalne ale dopiero jak wyrazisz, ze sobie tego nie zyczysz. wyraza
              sie to po przez naklejenie informacji z tekstem "czysty punkt". takie naklejki
              pobiera sie z federacji konsumentow.
              polecam strone: www.smb.pl/czysty_punkt.xml
              • Gość: ten z pierwszego Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.warszawa.zus / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.05, 14:06
                W moim bloku chłopcy z parteru wystawili kartonik z napisem makulatura.
                Wszystkie ulotki ze skrzynki i te gdzieś bezpańskie na klatce ludzie znoszą do
                tego kartonika. Mnie denerwowało, że rano ubrany z torbą na ramieniu otwieram
                drzwi i widzę ulotki - wracałem się i wrzucałem je do kosza, teraz zabieram je
                ze sobą i wkładam do kartonika na parterze. Chłopcy mają pieniądze a mu porządek.
            • Gość: massolit Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.toya.net.pl 04.12.05, 18:57
              > Hmm.. nie jestem pewien ale takie rzucanie ulotek pod drzwi jest chyba
              karalne.
              Tak, oczywiście, karane przez powieszenie lub ścięcie...
              • shamsa Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 04.12.05, 21:13
                mnie do szalu doprowadzaja sprzedawcy ziemniakow i cebuli, dzwoniacy kilka razy
                dziennie i budzacy mi notorycznie spiace dziecko
                • helenka17 Polecam prosty patent 05.12.05, 00:37
                  ...głuchoniemych: przypnij zasilanie do czerwonej żarówki zamiast do dzwonka.
                  Żarówkę powieś tam, gdzie najczęściej siedzisz. Kiedy dziecko się obudzi -
                  przepinasz zasilanie z powrotem na dzwonek.
                  Dawniej dostawcy wołali to samo na ulicach, a głos niósł się między fasadami.
                  Miało to swój koloryt. W chwili, gdy przechodzą na dzwonek - wiadro wody w
                  pogotowiu...
                • annam-s Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 05.12.05, 17:51
                  oj rozumiem -mam ten sam problem! dzwonek u dzrzwi wyłączyłam po prostu -kto
                  chce to puka.
            • saavage Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 06.12.05, 17:40
              > ja mam jeszcze ten pro
              > blem ze jestem pierwszy na domofonie i wiekszosc ludzi nie dzwoni tam gdzie
              idz
              > ie tylko do mnie... Potrafie miec po 60 osób dziennie którym
              musze "wytłumaczyć
              > " jak uzywa sie domofonu.

              No proszę, ja jestem mniej więcej w połowie listy i mam tę samą sytuację -
              potobna ilość dzwoniących. Kiedyś spytałam kolesia z ulotkami, czemu dzwoni
              właśnie do mnie, odpowiedział, że celuje w środek, bo tak wygodnie :-/
              Tylko czemu wszyscy myślą tak samo???

              Pozdrówka
          • rua Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 09.12.05, 08:44
            no nie ma to jak niechciane ulotki - nawet to, ze to bylo twoje zrodlo dochodu,
            jakos mnie nie przekonuje.
        • annam-s Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 05.12.05, 17:50
          Tylko że roznosiciele nie chcą w skrzyneczkach zostawiać i tak dzwonią by ich
          wpuścić.
      • Gość: kixx Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.acn.waw.pl 01.12.05, 18:49
        a po co Ci nazwiska listonoszy?
        nie wystarczy zapytac,do kogo ta poczta-jesli to nie listonosz to Twojego
        nazwiska nie bedzie raczej znal
        • Gość: CF Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 16:22
          Na domofonie tez sa nazwiska
          • Gość: kixx Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.acn.waw.pl 04.12.05, 21:45
            tylko wtedy,gdy na to zgode wyraza lokator
          • rafal_koko Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 05.12.05, 14:59
            Mnie się wydaje, że to dość głupi zwyczaj, umieszczać swoje nazwisko na
            domofonie. Niby po co? Żeby byle łajza wiedziała, jak się nazywa ten i tamten?
            Domofon niestety trzeba wyłączyć, rodzina czy znajomi i tak nie powinni
            przychodzić bez zapowiedzi, a po polecone chodzić na pocztę, to chyba lepsze od
            robienia za odźwiernego dla śmieciarzy.
            • tomek854 Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 05.12.05, 19:35
              NIe sądzę, aby wystawanie w ogonku na poczcie było lepszym rozwiązaniem.

              U mnie (wrocław) jeszcze nie spotkałem się z tym, żeby kłamali. Mówią zawsze "ulotki" a my zawsze odpowiadamy "nie, dziękuję, nie potrzebujemy ulotek". Wtedy oni dzwonią dalej. Przy odrobinie solidarności w bloku udało by się, ale są dwie rodziny którym to wisi i wpuszczają wszystkich nawet nie pytając.

              Ja wtedy tych ulotek nie podnosze, walają się po korytarzu. Jak ktoś mi zwróci uwagę, to mówię " ja nie zamawiałem, trzeba było nie wpuszczac"

              Inną sprawą jest spam w skrzynce na listy. Ja go zawsze wyjmuję i wsadzam do skrzynki na zwroty (i nie tylko ja). Niech dla odmiany listonosz sobie powyjmuje. On to wyjmuje, kładzie obok, to spada, i znowu się wala po podłodze... Miałem nalepkę "czysty punkt" to mi zdarli, teraz mam napisane markerem "proszę nie wrzucać ulotek" - też nie działa.

              Co ciekawe można sobie wykupić na poczcie usługę niedostarczania drukow bezadresowych. Fajne to jest z punktu widzenia indywidualnego odbiorcy: najpierw ktoś płaci poczcie, zeby dostarczyła, potem ja płacę poczcie żeby nie dostarczyła, poczta nic nie robi i ma dwa razy kasę :-)
              • yoma Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 07.12.05, 15:17
                Nie wykupić, lecz zgłosić, darmo. Idziesz na swoją pocztę i wypełniasz druczek,
                że sobie nie życzysz druków bezadresowych.

                Inna rzecz, że jak masz listonosza idiotę, to to niewiele pomoże.
          • Gość: ośćość Pytaj więc o imię i nazwisko n.t. IP: *.infonet.ee / *.infonet.ee 08.12.05, 15:37
            Gość portalu: CF napisał(a):

            > Na domofonie tez sa nazwiska
      • wmpik Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 01.12.05, 20:53
        Mieszkam w nowym bloku w którym są już te nowe "unijne" skrzynki pocztowe do
        których można wrzucać bez wchodzenia na klatkę, za drzwi domofonowe. Problem
        listonosza mam z głowy, ale zostali roznosiciele.
        Niestety jednak takie rozwiązanie roznosicielom ulotek nie pasuje, koniecznie
        chcą zostawiać reklamy na wycieraczkach i klamkach.
        Kilkakrotnie miałem poranną domofonową rozmowę o wpuszczenie na klatkę, nigdy
        oczywiście tego nie robię, ale chyba sa tacy co się zgadzają na to bo
        przynajmniej raz w tygodniu mam ulotkę na klamce.

        Pozdrawiam
        www.wmpik.net
      • Gość: czaplaczka Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.man.poznan.pl 02.12.05, 15:26
        Ja mam naklejoną na domofonie napis "ulotki nie dzwonić!!!" - choć analfabetów
        jak się okazało nie brakuje :(
        • Gość: kika Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.smstv.pl 04.12.05, 09:47
          Jeśli sama stworzyłaś ten napis, to potwierdzam- analfabetów nie brakuje.
      • Gość: czaplaczka Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.man.poznan.pl 02.12.05, 15:26
        Ja mam naklejoną na domofonie napis "ulotki nie dzwonić!!!" - choć analfabetów
        jak się okazało nie brakuje :(
      • Gość: nina Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: 83.24.155.* 02.12.05, 16:46
        niestety ja mam ten sam problem, jestem w identycznej sytuacji i niestaty jestem
        juz u granic wytrzymalosci, czasami koncze tlumaczenia o 5 rano a od 8-9 zaczyna
        sie walka z domofonem. Przychodza falszywi listonosze, roznosiciele ulotek,
        gazetek itd, a mnie krew zalewa bo zawsze dzwonia do mnie. Biorac po uwage, ze
        od 10:00 przyjmuje kolejnych klientow przynoszacych mi tlumaczenia niewiele
        zostaje mi na sen. Nie mam juz ani sily ani pomyslow na walke.
        • Gość: bat56 Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.05, 17:55
          Wszyscy myślą tak samo. Ci wredni roznosiciele....itd. Nikt nie pomyślał, że to
          nie ich wina. Oni bardzo, bardzo ciężko pracują. Biegają z cięzkimi od tysięcy
          reklamówek torbami od klatki do klatki, pod czujnym okiem stojącego w pobliżu
          nadzorcy, który ich wozi busem z osiedla na osiedle i nadzoruje. Dostają za to
          marne grosze. Zarabiają 10 - 15 zł/dniówkę. Majątek, prawda? Ale pracują, bo
          muszą. Prawdziwe pieniądze bierze ich szef. Ma kilka busów, kilku kierowców-
          nadzorców, wejścia gdzie trzeba i interes się kręci. Dobrze się kręci. Oni za
          te grosze są traktowani jak "menele", przepędzani jak złodzieje i brudni
          żebracy, lżeni. A szef jest bezwzględny. nie pozwoli zostawiać ulotek w
          przeznaczonych do tego skrzyneczkach, umieszczanych przy wejściach do klatek.
          Jak się o czymś takim dowie, wywali na zbity pysk, nie płacąc za już wykonaną
          robotę. Za karę. A sroga to kara. Tydzień pracy to zarobek nawet (u
          najsilniejszych) 100 zł.
          Kiedyś też, tak jak Wy, patrzyłem na roznosicieli z dużą niechęcią, ale
          poznałem dwie osoby, które znalazłwszy się w rozpaczliwej sytuacji podjęły taką
          pracę. Wytrzymały dwa tygodnie. Dłużej nie mogły wytrzymać połajanek i wyzwisk
          rozsierdzonych lokatorów. Od tej pory nie przepędzam roznosicieli, choć jestem
          zły znajdując pod drzwiami dziesiątki ulotek. Nie cieszy mnie też walka z
          domofonem. Nie przepędzam tych ludzi, bo teraz wiem, że to nie oni są winni.
          Smutne to jak cholera. Wyrzucam sobie, że ja też przyczyniłem się, w malutkiej
          co prawda części, do tego, że są ludzie którzy muszą to robić, aby przeżyć.
          Pzdr bat56
          • Gość: Marakuja Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 19:02
            Gość portalu: bat56 napisał(a):
            > Wszyscy myślą tak samo. Ci wredni roznosiciele....itd. Nikt nie pomyślał, że
            to nie ich wina.

            ale wyobraź sobie, że ja nie życzę sobie śmieci pod drzwiami!
            jakbyś się czuł, gdyby codziennie ktoś robił ci kupę pod drzwi?
            moja sąsiadka na takich ulotkach się pośliznęła i boleśnie potłukła
            ale w końcu nie ma winnych ...
          • Gość: JohnnyD Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.e-pwn.pl 02.12.05, 21:26
            Wszyscy myślą tak samo. Ci wredni złodzieje samochodów....itd. Nikt nie
            pomyślał, że to
            nie ich wina. Oni bardzo, bardzo ciężko pracują. Biegają z cięzkimi od tysięcy
            wytrychów torbami od auta do auta, pod czujnym okiem stojącego w pobliżu
            pasera. Dostają za to
            marne grosze. Zarabiają 100 - 150 zł/dniówkę. Majątek, prawda? Ale pracują, bo
            muszą. Prawdziwe pieniądze bierze ich szef. Ma kilka busów, kilku kierowców-
            nadzorców, wejścia gdzie trzeba i interes się kręci. Dobrze się kręci. Oni za
            te grosze są traktowani jak "menele", przepędzani jak złodzieje i brudni
            żebracy, lżeni. A szef jest bezwzględny.
            Kiedyś też, tak jak Wy, patrzyłem na złodziei samochodów z dużą niechęcią, ale
            poznałem dwie osoby, które znalazłwszy się w rozpaczliwej sytuacji podjęły taką
            pracę. Wytrzymały dwa tygodnie. Dłużej nie mogły wytrzymać połajanek i wyzwisk
            rozsierdzonych kierowców. Od tej pory nie przepędzam złodziei, choć jestem
            zły znajdując puste miejsce po moim aucie. Nie przepędzam tych ludzi, bo teraz
            wiem, że to nie oni są winni.
            Smutne to jak cholera. Wyrzucam sobie, że ja też przyczyniłem się, w malutkiej
            co prawda części, do tego, że są ludzie którzy muszą to robić, aby przeżyć.
            • Gość: caysee LOL ;) IP: *.chello.pl 06.12.05, 08:00
            • Gość: Little Shark Tale Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.chello.pl 06.12.05, 19:21
              LOL!
            • ksionc Szacun stary! LOL^2 12.12.05, 11:39
              Gość portalu: JohnnyD napisał(a):

              > Wszyscy myślą tak samo. Ci wredni złodzieje samochodów....itd. Nikt nie
              > pomyślał, że to
              > nie ich wina. Oni bardzo, bardzo ciężko pracują. Biegają z cięzkimi od tysięcy
              > wytrychów torbami od auta do auta, pod czujnym okiem stojącego w pobliżu
              > pasera. Dostają za to
              > marne grosze. Zarabiają 100 - 150 zł/dniówkę. Majątek, prawda? Ale pracują, bo
              > muszą. Prawdziwe pieniądze bierze ich szef. Ma kilka busów, kilku kierowców-
              > nadzorców, wejścia gdzie trzeba i interes się kręci. Dobrze się kręci. Oni za
              > te grosze są traktowani jak "menele", przepędzani jak złodzieje i brudni
              > żebracy, lżeni. A szef jest bezwzględny.
              > Kiedyś też, tak jak Wy, patrzyłem na złodziei samochodów z dużą niechęcią, ale
              > poznałem dwie osoby, które znalazłwszy się w rozpaczliwej sytuacji podjęły taką
              > pracę. Wytrzymały dwa tygodnie. Dłużej nie mogły wytrzymać połajanek i wyzwisk
              > rozsierdzonych kierowców. Od tej pory nie przepędzam złodziei, choć jestem
              > zły znajdując puste miejsce po moim aucie. Nie przepędzam tych ludzi, bo teraz
              > wiem, że to nie oni są winni.
              > Smutne to jak cholera. Wyrzucam sobie, że ja też przyczyniłem się, w malutkiej
              > co prawda części, do tego, że są ludzie którzy muszą to robić, aby przeżyć.
            • Gość: kilgor Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.chello.pl 12.12.05, 17:30
              świetne :))))
          • Gość: kadio Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.crowley.pl 05.12.05, 10:40
            Ja też bardzo ciężko pracuję i nie życzę sobie, żeby mi ktoś głowę zawracał
            ulotkami, których nie zamawiałem. Czy Ci roznosiciele nie mogą tego zrozumieć?
          • Gość: jood Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.p.lodz.pl 05.12.05, 20:13
            Wiem, że roznosiciele mało zarabiają, i wiem też, że jest to ich ostatnia deska ratunku. Ale czy jest to moja wina? Ja osobiście nie mam często do czynienia z tym problemem, bo mieszkam na wsi, ale mieszkałem przez pewien czas na jednym z łódzkich osiedli - sypialni - na Radogoszczu. I pewnego dnia trafiał mnie szlag, bo średnio co trzy kwadranse ktoś dzwonił do domofonu, a to "jajeczka świeże", a to "ziemniaki na zimę" a to "gazetki". A ja latałem jak głupek w kółko Macieju. Rozumiem, że każdy chce zarobić, ale dlaczego ich zysk ma się odbywać moim kosztem?
          • piniek Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 11.12.05, 21:02
            > Nikt nie pomyślał, że to nie ich wina.

            ROTFL. Pewnie jakiś drab ich zgarnął z ulicy i zmusił do roznoszenia.

            > Oni bardzo, bardzo ciężko pracują.

            Nie zmienia to faktu, że pracują jako zaśmiecacze. A lamentowanie, że roznoszą,
            bo muszą, to typowa zagrywka pod publiczkę, mająca jakoby ich wszystkich
            rozgrzeszyć. Dlaczego się nie zatrudnią np. do sprzątania ulic?


            P.I.nie.K.
          • iduna nie wszyscy myślą tak samo 12.12.05, 16:43
            ja też nosiłam kiedyś ulotki. ha, i paradoksalnie z "poczty polskiej" więc
            miałam święte prawo mówić przez domofon "dzieńdobry, poczta" :)
            jak ktoś pruł mordę, to po prostu go olewałam.
            jak ktoś grzecznie prosił o niewrzucanie, to grzecznie tłumaczyłam, że można na
            poczcie zgłosić, że się nie chce ulotek- naklejało się nalepkę na skrzynkę i
            już.
            jak była na skrzynce naklejka, to nie wrzucałam.
            u mnie na klatce też walają się ulotki, bo osoby, które zarabiają mniej
            uczciwie niż roznosiciele ulotek, po prostu domofon notorycznie rozbierają na
            części pierwsze.

            hmm, a poza tym podniesienie ulotki spod drzwi lub wyjęcie ze skrzynki i
            odłożenie na makulaturę to chyba nie wymaga aż takiego wysiłku?
            ja tak robię- przynajmniej ekologicznie :)
        • lehoo Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 04.12.05, 14:53
          Niech zgadnę: mieszkasz na najwyższym piętrze ?
      • Gość: POCZTA POCZTA jest NIE REFORMOWALNA w zasadzie !! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.05, 17:04
        Poczta Polska w zasadzie jest NIE REFORMOWALNA w zasadznie.
        Kazda stacja benzynowa ma automat do zaplaty karta ale nie POCZTA POLSKA>
        To twor ktory moze juz tylko sam dla siebie pracowac, premiowac, oceniac i zyc
        z tego "dosc dobrze"
        Potrzeby ludzi ma w glebokim powazania. Niech ktos z nich pojedzie do RPA
        i nauczy sie jak mozna wyplacac renty "ZUS" dla "czarnych".
        Oni zawsze maja racje jak i gornicy. TAK Trzymac do oporu.
        • Gość: A mam na nich sposób IP: *.ib.tcz.pl / *.tcz.pl 02.12.05, 18:10
          Mi również często zdarzało się odbierać takie domofony. Najgorsze było to ,że
          dany ulotkarz wcale nie przynosił ulotki pod drzwi tylko rzucał gdzieś w jednym
          kącie (przeważnie parter lub 1 piętro) I NIE RZUCAŁ 8 ULOTEK (tyle jest u mnie
          mieszkąń) Zazwyczaj w kącie rzucał po 20 ulotek i tak czynili wszyscy
          ulotkarze. SZLAG MNIE TRAFIAŁ!!! DOPILNOWAŁEM RAZ GOŚCIA I KAZAŁEM MU POZBIERAĆ
          ALE SYTUACJA SIĘ POWTARZAŁA. ZDARZAŁO SIĘ ZE JEDNA OSOBA ROZNOSILA ULOTKI 3
          FIRM I RZUCALA KILKADZIESAT ULOTEK W KACIE I POTEM SZWEDALY SIE PO CALYM BLOKU.
          JAK JUZ KTOS PISAL ZAUWAZYLEM ZE SA ONI PODWOZENI BUSEM NA PRZYSTANEK.
          CODZIENNIE ZABIERALEM TE ULOTKI I WYRZUCALEM PRZEZ OKNO. PO PEWNYM CZASIE NIE
          ZOBACZYLEM ANI ULOTKARZA ANI ULOTEK. WYLALI GO Z ROBOTY.
          • Gość: Ździchu Re: mam na nich sposób IP: *.chello.pl 02.12.05, 20:18
            "WYRZUCALEM PRZEZ OKNO" - rzeczywiście jesteś wrażliwy na ład i porządek.
          • Gość: ulotkarz Re: mam na nich sposób IP: *.lublin.mm.pl 03.12.05, 08:49
            wylali go z roboty? człowieku na jakim ty swiecie żyjesz? ten człowiek stracił
            możliwośc zarabiania nawet tych marnych stu złotych tygodniowo - dobrze Ci z tym?
            Życzę Ci, żebyś musiał kiedyś tak pracować NA CHLEB!
            • Gość: Morphy Znajdz sobie inna prace IP: *.icpnet.pl 03.12.05, 11:20
              Czy Tobie ktos regularnie smieci w domu? I co, lubisz to? Ja nienawidze smieci na klatce schodowej i tacy ulotkarze jak Ty doprowadzaja mnie do szewskiej pasji. Jestescie szkodnikami i tyle. Im wiecej Was wyleci z pracy tym lepiej.
            • Gość: kilgor Re: mam na nich sposób IP: *.chello.pl 12.12.05, 17:40
              oni zarabiają około 5 zł na h więc nie przeliczaj w taki sposób.a że pracują po kilka h dziennie zwykle mniej niż 8 to inna sprawa
        • Gość: opolanka smutna sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 19:21
          Słuszna racja bat56, nikt dla przyjemnosci nie nosi ulotek!! Tylko człowiek
          rozumny zrozumie te paranoje, Ja zrobiłabym dokładnie to samo , gdybym
          musiała , nosiłabym te cholerne reklamy , ale czy syty zrozumiał kiedys
          głodnego??Pozdrawiam serdecznie.
        • karol64 Re: POCZTA jest NIE REFORMOWALNA w zasadzie !! 02.12.05, 23:21
          A niby do czego miałyby służyć te terminale na pocztach ? Do płacenia za
          znaczki ?
          Jak dopłacisz 2,5-5% wartości każdej transakcji (poza znaczkami :-) to zapewne
          terminale bedą w każdym urzędzie pocztowym.
          Widziałeś w banku terminal do kart, w którym mógłbyś opłacić faktury ?
          • Gość: cd odpowiedzi Re: POCZTA jest NIE REFORMOWALNA w zasadzie !! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.05, 06:40
            A jak zapłancisz za
            - pobory pracownikowi POCZTY POLSKIEJ za siedzenie w okienku to jst ok.
            - lokal
            - administracje.
            A na koncu interesant za wszystko /i sprzataczki/ ZAPLACI.!!!!!
            Bo POLCZTA POLSKA nie moze byc DEFICYTOWA.
            Dlaczego spoleczenstwo godzi się na tak drogie uslugi. Japonczyci wiele lat
            walczyli z tym MONOPOLISTA. Ale juz go "obalili". TPsa tez ma pelne majtki
            strachu.
            • Gość: bezbez Re: POCZTA jest NIE REFORMOWALNA w zasadzie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 09:08
              A co ma piernik do wiatraka, czyli co ma TPsa do poczty polskiej? Oddzielne
              firmy, oddzielni właściciele wcale nie z Polski......
          • Gość: safi Re: POCZTA jest NIE REFORMOWALNA w zasadzie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 13:12
            Karolu drogi,
            od lat w wielu krajch istnieja terminale (bankomaty), w ktoryxh mozesz zaplacic
            rachunki(faktury). Maja po prostu dodatkowa klawiature.
        • Gość: portfel Re: POCZTA jest NIE REFORMOWALNA w zasadzie !! IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.05, 15:20
          jak widzę na stacji gościa płacącego 20zł kartą kredytową to chętnie bym go udusił:)
          • Gość: jood Re: POCZTA jest NIE REFORMOWALNA w zasadzie !! IP: *.p.lodz.pl 05.12.05, 20:20
            Ja czasami płacę nawet 5 złotych kartą. Masz na punkcie kart jakiś kompleks, czy jak? Czy też należysz do tej wkurzającej grupy społeczeństwa, która natychmiast zaczyna posykiwać i wzdychać mi za plecami, gdy w kolejce w supermarkecie ośmielę się zabrać dwie minuty cennego czasu więcej, płacąc kartą?
            • the_dzidka Re: POCZTA jest NIE REFORMOWALNA w zasadzie !! 06.12.05, 13:00
              > Czy też należysz do tej wkurzającej grupy społeczeństwa, która natychmia
              > st zaczyna posykiwać i wzdychać mi za plecami, gdy w kolejce w supermarkecie
              ośmielę się zabrać dwie minuty cennego czasu więcej, płacąc kartą?


              ... po czym płacąc gotówką (ta grupa społeczeństwa) najpierw gapi się zdziwiona
              na kasjerkę - płaaaaciiić?... - i zaczyna mozolnie wyjmować dziesięciozłotówki,
              pięciozłotówki, dwuzłotówki, złotówki, pięćdziesięciogroszówki... A potem pani
              kasjerka pyta "a siedemnaście groszy będzie może?" i ona, ta grupa, zaczyna
              wyjmować groszówki, dwugroszówki, pięciogroszówki... A ja w tym czasie, po
              zapłaceniu moich 12 zł i 50 groszy moim Electronem, już dawno pędzę na
              obiad :)))
      • Gość: bagarmosen Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 17:43
        skrytka pocztowa i sprawa rozwiązana 24 zł m-cznie to nie majątek!
        • Gość: asiunia Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.gdynia.mm.pl 05.12.05, 16:03
          tak, moj Tata miał kiedyś taką skrzynkę... Jeśli przychodziły listy, których
          nadawcą była firma gdzie Tata pracuje+nr JEGO skrzynki, to listy nie
          przychodziły, bo nie było na nich imienia i nazwiska adresata. Trzeba było
          odbierać w okienku. Kiedyś Tata znalażł ulotki u siebie i się wkurzył, poszedł
          do szanownych pań pocztowych i mówi, że na ulotkach również nie ma adresata, co
          więcej nie ma nawet numeru skrzynki, na co pani uprzejmie, że skrzynka jest
          własnością poczty i mogą tam sobie wkładać, co tylko chcą. I Tata podziękował,
          bo dla Niego 24 zł/mies to faktycznie nie majątek, ale SPORO pieniędzy.
      • Gość: Skreem! Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.chello.pl 02.12.05, 17:56
        Jeśli przychodzą tylko "zwykłe" polecone (a nie paczki) to można zlecić na
        poczcie pozostawianie ich w skrzynce (przynajmniej na mojej poczcie tak jest -
        Wawa) wypełniając odpowiedni formularz z wyrażeniem na to zgody.
      • Gość: Raf Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 18:02
        Też kiedyś miałem taki problem, ale odkąd listonosz ma klucze na klatkę, to
        odbierając domofon od akwizytorów i roznosicieli, mówiłem, że mam popsute
        otwieranie drzwi. Akwizycją zajmują się ciągle te same osoby, które
        zapamiętały, że u mnie nic nie wskurają. Teraz nagabują innych, a ja mam święty
        spokój.
        • Gość: jood Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.p.lodz.pl 05.12.05, 20:23
          > wskurają

          wskórają
      • Gość: NiezłyNumer Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.met.pl / 217.153.134.* 02.12.05, 18:39
        A ja mam święty spokój, bo mam nietypowy nr domofonu i nikt oprócz znajomych i
        listonosza go nie zna.
        • Gość: jood Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.p.lodz.pl 05.12.05, 20:25
          Pisany cyframi rzymskimi albo hebrajskimi? ;-)
          • butters77 Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 12.12.05, 12:52
            O tym samym pomyślałam:)))
      • Gość: vicioso Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.05, 18:44
        Na poczcie powiedz, żeby listonosz zostawiał polecone w skrzynce.Podpiszesz
        świstek, a poczta na twojej skrzynce przylepi znaczek. Będziesz miała spokój.
        Ja tak mam od 4- ech lat.
      • Gość: Marakuja na pewno nie poczta :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 18:59
        Gość portalu: domofonica napisał(a):
        > Zaraz mnie krew zaleje: czwarty dzisiaj facet w domofonie podszywa sie pod
        > listonosza! Oczywiście wszyscy dzwonią do mnie, bo sąsiedzi są w pracy, a ja
        > własnie odsypiam swoją pracę i co chwila ktoś mnie budzi!!! Żeby to jeszcze
        > był naprawde listonosz, raz dziennie, to OK, ale nie, cholerni roznosiciele
        > ulotek! Rozrzucają te śmieci na klatce, budzą i na dodatek kłamią! Parę razy
        > zeszłam na dół i wydarłam się na chamów, ale przeciez za każdym razem nie będe
        > latać 4 pietra tam i z powrotem tylko po to, żeby wydrzec pysk - zresztą to
        > nie robi na nich wrażenia, za chwilę dzwoni następny. Macie na palantów jakiś
        > pomysł?
        > Wyłączanie domofonu nie wchodzi w grę, bo średnio co drugi dzień litonosz
        > przynosi mi przesyłki polecone, jak nie odbiorę, czeka mnie godzina stania w
        > ogonku na poczcie.
        > Może dać poczcie klucz od domofonu? Albo wziąć nazwiska listonoszy z rejonu i
        > za każdym razem pytać, kogo się wpuszcza?

        Wiem co robić bo mi się udało opanować plagę :)
        wystarczy się umówić z listonoszem, że będzie dzownić w specyficzny sposób
        większość roznosicieli ulotek dzwoni tylko raz, a moja listonoszka wie, że musi
        zadzwonić jeszcze po raz drugi (po chwili)
        to pierwsze ułatwienie
        a drugie: popisałam dokument, że zgadzam się aby listy polecone były wrzucane
        do mojej skrzynki odbiorczej bez mojego podpisu (niestety nie dotyczy to tych z
        potwierdzeniem odbioru, ale i tak jest łatwiej)
        • majkelm Re: na pewno nie poczta :) 02.12.05, 23:57
          > Wiem co robić bo mi się udało opanować plagę :)
          > wystarczy się umówić z listonoszem, że będzie dzownić w specyficzny sposób
          > większość roznosicieli ulotek dzwoni tylko raz, a moja listonoszka wie, że
          musi
          > zadzwonić jeszcze po raz drugi (po chwili)

          to nie takie proste :-)
          u mnie domofonik dzwoni sam, automatycznie, wybierasz numer mieszkania i nie
          masz wpływu na dzwonek
      • Gość: warszawiak Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 19:40
        Wydaj dyspozycję na poczcie aby wrzucali Ci polecone do skrzynki. Ja tak
        zrobiłem i mam spokój.
        • Gość: piega Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.wolomin.net 02.12.05, 20:00
          No tak, ale czy otwierasz, czy nie, to jeśli chcesz sobie pospać, i tak cię obudzą dzwonkiem :(
          • Gość: L Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.05, 23:21
            Kiedy śpię i nikogo nie oczekuję to wyłączam domofon, czasem telefony też.
        • very_martini Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 03.12.05, 12:03
          Wiecie co,to ciekawe z tą dyspozycją, bo ja czegoś takiego nie robiłam, a
          listonosz i tak wrzuca polecone do skrzynki, co mnie doprowadza do szewskiej pasji.

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • Gość: michalroman Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: 212.180.160.* 03.12.05, 19:24
            u mnie jest jeszcze lepiej - zawsze jest ktoś w domu, a już z 5 razy dymałem na pocztę z awizo, bo się
            listonoszowi nie chciało na 6 piętro windą wjechać...
            • Gość: rufi Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 22:10
              listonosz nie nośi jednego listu ma ich setki gdyby jeżdził do każdego
              nieobecnego w domu windą to kończył by pracę po 24 napraw pan sobie domofon bo
              napewno jest od dawna popsuty a tak na margineśie to są jeszcze kurierzy z
              pocztexu, dhl,stolicy, itd. oni też doręczają przesyłki,jezeli niema adresata w
              domu to jak ma śię dostać ten człowiek żeby pozostawic awizo,dzwoni na chybił
              trafił.
              • the_dzidka Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 06.12.05, 13:14
                > listonosz nie nośi jednego listu ma ich setki gdyby jeżdził do każdego
                > nieobecnego w domu windą to kończył by pracę po 24

                To po cholerę nosi te listy ze sobą z powrotem na pocztę, żeby mu ciężej było?
                Po to zabiera listy z poczty, żeby je doręczyć, nie?
                A historyjek o tym, jak to listonoszowi się nie chce zapierniczać na górę, mimo
                iż adresat jest w domu, to ja akurat znam kilka. Jeden listonosz już przez to
                nawet nie pracuje, bo mieszkańcy złożyli na niego skargę.
            • Gość: elw ol-n Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 11:52
              Czytam sobie wasze posty i zaczynam sie czuc jak w domu, a mieszkam na Warmii.
              Ja mam taka sama sytuacje - ulotki, cebula, ziemniaki i...listonosz. Nasz
              listonosz jest osiedlowy od kilku ladnych lat i wie, ze nie musi nosic kluczy,
              bo i tak wszyscy go wpuszcza, a ulotkarze korzystaja z tego.Podpatrzyli jak i
              gdzie listonosz dzwoni i jak sie zwraca i maj to, czego chcieli. A co do
              znaczkow, no coz, mialam taki i po pierwszej wizycie ulotkarza juz go nie
              mialam.. Nie ma sensu, bo jezeli ulotki roznosi osoba bez honoru (zerwany
              znaczek), to jest to walka z wiatrakami... Najbezpieczniej przyczepic kartke na
              drzwiach wejsciowych po uzgodnieniu ze wspollokatorami, ze nie zyczycie sobie
              takich wizyt lub poprosic spoldzielnie o takie pismo lub ingerencje.. Powieszone
              urzedowe pismo powinno pomoc.. Pozdrawiam
              • mtv_fan Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 06.12.05, 19:32
                Ja nie mam problemu, bo u mnie na osiedlu jest ZABRONIONE roznoszenie ulotek:)
          • Gość: ząbki_forever Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 18:28
            To jest tak - wrzuci polecony i wraca z lżejszą torbą. Nikt nie lubi dźwigać.

            _
            Zrozum człowieka a on ciebie zrozumie :)
      • Gość: warszawiak Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 20:09
        Najlepszym i najprostszym sposobem jest umieszczenie pojemnika-skrzynki na
        ulotki na zewnatrz. Nalezy opatrzyc go odpowiednim napisem, zeby nie bylo
        watpliwosci do czego sluzy.
        Roznosiciele maja placone od kazdej rozprowadzonej sztuki, beda wiec na pewno
        chetniej zostawiac ulotki w skrzynce niz biegac po pietrach - zwlaszcza jesli
        umiescice jeszcze informacje, ze z ulotkami wstep na klatke schodowa jest
        zabroniony.
        • jahortus skuteczny jest video-domofon( jak najszybciej .. 02.12.05, 21:07
          producenci do dzieła ,prosty i całkiem niedrogi w masowej produkcji
          videodomofon !!! u zagranicznej rodziny już dawno występuje;jeśli ktoś chowa
          twarz,nie otwieramy po prostu.
          • malaszaramysz Ulotki to małe piwo:-)))))) 02.12.05, 21:20
            Ja mam w domu "filię administracji". Chyba zacznę się ubiegać o pensję.
            Codziennie ktoś dzwoni: proszę mi podpisać zlecenie , bo 1. wymieniłem żarówkę,
            2.wyczyściłem kominy,3.sprawdziłem instalacje,4. szczyt !!! - wyremontowałem
            komin na dachu!!!. O tekstach w stylu : poproszę klucz do piwnicy ,bo
            muszę :posprzątać,rozłożyc trutkę itp już nie wspominam. Wszystko mniej więcej
            o 8 rano. Pracuję w domu, czesto w nocy. Mąż na zmiany. Spać się nie da.
            Kobieta w administracji stwierdziła,że o 8.00 rano to oni już moga do mnie
            dzwonić. :-)))))))))))))
          • ksionc Re: skuteczny jest video-domofon( jak najszybciej 12.12.05, 11:44
            jahortus napisał:

            > producenci do dzieła ,prosty i całkiem niedrogi w masowej produkcji
            > videodomofon !!! u zagranicznej rodziny już dawno występuje;jeśli ktoś chowa
            > twarz,nie otwieramy po prostu.

            U mnie był ale ciemną nocą wyrwali kamerkę :-((
        • bitch.with.a.brain Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi 03.12.05, 12:24
          niestety - są firmy ktore za rozlozenie ulotek na dole placa mniej niz za
          rozniesienie po pietrach:/
        • Gość: lokator Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: 80.50.250.* 04.12.05, 14:35
          Mam taki wynalazek u siebie. Zainstalowałem dodatkową skrzynkę pocztową na
          drzwiach z napisem "ulotki" ale i tak znajdzie się jakiś jełop, który zawiesi
          reklamówki na klamce.
          I wisi potem np. przez cały weekend informacja dla złodzieja -> własciciela nie
          ma w domu.
          Chyba wymienię klamki na wersję obrotową. Są okrągłe i powinny mieć większą
          średnicę niż uchwyt torby z reklamówkami.
          • Gość: robert Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 10:55
            sam jesteś jełop
            na moim piętrze sąsiedzi jak jadą gdzieś na parę dni to proszą o zabieranie ulotek z ich klamek i wycieraczek
            za to oni zbierają nasze jak nas nie ma
            i działa to od lat
            • Gość: lokator Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: 80.50.250.* 06.12.05, 10:43
              Ja nie muszę i nie chcę spowiadac się obcym ludziom co robię, z kim, gdzie i jak
              długo.
              Kapujesz różnicę?
      • Gość: JohnnyD Rozwiązanie problemu IP: *.e-pwn.pl 02.12.05, 21:30
        Zima idzie. Załóż sobie kominek w domu. Będziesz mieć darmowy opał.
      • zwiatrem pomysł 02.12.05, 22:14
        witam
        u nas załatwiono to tak, że do sprzedaży jajek (?) dywanów jak i masła i inych
        pseudo domowych wyrobów nie wpuszczamy (!!), przed klatka spółdzielnia
        powiesiła tabliczki, na które nakleja się ulotki, , a także drewniane kieszenie
        w kórych mieści sie mnóstwo ofert z Auchana, Nomi, JYSK`a czy innych marketów.
        Faktem jest, że mozna dostac fioła kiedy ma się noworodka w domu, tysiąc
        obowiązków, a tu domofon - ulotki, domofon-jajka, domofon-poczta...pozdrawiam
        • Gość: nieznajoma Re: pomysł IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 02.12.05, 23:14
          po co pchasz sie z tym przedszkolem ? To też rodzaj zasmiecania -forum
      • e_katt Może to będzie skutecznym 02.12.05, 23:49
        odstraszaczem?;))
      • Gość: listonosz... jeszc Ulotki w skrzynkach pocztowych... IP: *.microchip.net.pl 02.12.05, 23:54
        Na marginesie... Jeżeli nie jesteście zainteresowani ofertami okolicznych supermarketów, których to ulotki reklamowe znajdujecie w Waszych skrzynkach pocztowych wystaczy zgłosić w urzędzie pocztowym zastrzeżenie o nastepującej treści:
        "Proszę o nie doręczanie do mojej skrzynki druków bezadresowych..."
        Jedno zdanie, a ułatwi życie Wam, a pracę listonoszowi...
      • Gość: imia Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.dbln.cable.ntl.com 03.12.05, 00:57
        Jak wiesz ze przyjmujesz interesantów od 10tej to wyłącz domofon, jak to bedzie
        ktos znajomy to zadzwoni na telefon a listonosze chodza ta sama trasa codziennie
        wiec spytaj o ktorej jest u ciebie. Ulotkarze tez muszą cos jesc to taki zawód
        jak inny.
      • Gość: Nameless Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.12.05, 02:15
        A w Pruszkowie kultura... :-O Dzwoni listonosz, to jest to listonosz! Ludzie od
        ulotek dzwonia i kulturalnie sie pytaja czy moga zostawic ulotki...
        • mniklas5 Re: mysle ze mozna do nich strzelac 03.12.05, 05:33
          z nieduzego kalibru
          • Gość: tewi Re: mysle ze mozna do nich strzelac IP: *.lublin.mm.pl 03.12.05, 08:52
            Mozna do nich strzelać - najlepiej smiechem z odrobina życzliwości.Pozdrawiam
      • Gość: Morphy Ja nie otwieram listonoszowi IP: *.icpnet.pl 03.12.05, 11:17
        I babcia, ktora do poludnia zajmuje sie dzieckiem tez ma absolutny zakaz otwierania komukolwiek drzwi. Powod jest prosty - zlozylem oswiadczenie, ze nie posiadam telewizora, nie place abonamentu i zaden kapus nie bedzie mi do chaty zagladal.

        Po prostu: nie ma nikogo w domu.

        Lewica jak zwykle buduje nam panstwo policyjne, wiec trzeba sie przed nia bronic.
        • Gość: zezowate_szczescie Re: Ja nie otwieram listonoszowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 11:31
          Gość portalu: Morphy napisał(a):

          > Lewica jak zwykle buduje nam panstwo policyjne, wiec trzeba sie przed nia
          bronic.

          Myslałem, że teraz to juz prawica
          • Gość: Morphy PiS to lewica, tyle ze narodowosocjalistyczna IP: *.icpnet.pl 03.12.05, 12:45
            SLD to byla lewica internacjonalistyczna. Roznica w praktyce jest taka, ze SLD chce budowac socjalizm we wspolpracy z UE i poprzez UE, natomiast PiS jako partia narodowosocjalistyczna wybrala wlasna droge do 'solidaryzmu'.

            • Gość: vito Re: PiS to lewica, tyle ze narodowosocjalistyczna IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.12.05, 15:48
              mam w dupie to, ze Ci ulotkarze zarabiają grosze i, ze to ich jedyne zrodlo
              dochodu. Jesli pracują - niech wykonują tą pracę jak nalezy-wedlug jakichkolwiek
              zasa"nie śmiecenia!". a jesli nieodpowiada im robota w ulotkach niech zaczną
              myslec...to nie boli...pracy jest w brud...trzeba tylko myslec....dziwi mnie
              postawa "porzadnych ludzi" ktorzy ze wzgledu na ulitowanie nad tymi "biednymi
              ulotkarzami" godzą się na robienie syfu we wlasnym domy...na wlasnej klatce
              schodowej...ehh...polska mentalnosc....powodzenia w syfie ;)
              • Gość: Lesew Re: PiS to lewica, tyle ze narodowosocjalistyczna IP: *.astral.lodz.pl 03.12.05, 16:22
                Brud, to tylko brud- potrzebne mydło, szampon, ew. proszek do prania. Natomiast
                "w bród"....
              • knidyjka Re: PiS to lewica, tyle ze narodowosocjalistyczna 03.12.05, 20:51
                a tyś nie polak?
      • Gość: Dana Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.netp0wer.net 03.12.05, 16:18
        Vito! Ta twoja postawa nie swiadczy o Tobie dobrze.Aż tak masz klapki na oczach
        i zatkane uszy na to jakie u nas jest bezrobocie?Widzę że życie nie nauczyło
        Cię jeszcze skruchy obyś się nieznalazł w takiej sytuacji,może Cię też to
        spotkać nigdy nie wiadomo... dlatego spasuj trochę radzę Ci ;-)
        Pozdrawiam
        • Gość: soooe Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.aster.pl 03.12.05, 23:24
          ja w ogole nie odbieram domofonu i mam swiety spokoj :)
          • Gość: ak Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.16.100-84.rev.gaoland.net 04.12.05, 01:33
            Ja przez parę lat meszkałam w Lublinie, na Czubach, i nigdy nie miałam
            styczności z ulotkarzami podszywającymi się pod listonosza.Jeśli dzwonili, to
            mówili, że ulotki i wpuszczałam... Ale fakt, że jak nie musiałam, to przed 9
            rano nic nie było w stanie mnia zbudzić - korki do uszu i spać do upadłego
            (znaczy, dopóki nie zadzwoni mój telefon-budzik z rozpoznawalną melodyjką)
            :):):) Może to to jest rozwiązanie? :)
            Teraz mieszkam we Francji, skrzynka jest poza domofonem, i święty spokój :)
        • Gość: vito Re: dzień dobry, poczta, proszę otworzyć drzwi IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.12.05, 22:58
          mam klapki na oczach tak? po czym wnosisz? bo nie rozumiem...., że w polsce jest
          bezrobocie to wiem doskonale. co do mojej sytuacji finansowej...nie jest
          najlepsza ale uwazam, że nasze zycie i zarazem jego poziom zalezy tylko i
          wylacznie od nas samych. Zycie to ciagla walka i nie uwazam abym sie w
          czymkolwiek podstawowym mylił. Uwazam równiez ze w calym tym forum gazety
          wyborczej jest wiecej "polaczków" niz ludzi ktorzy umieją czytac ze zrozumieniem
          - co ma druga osoba do powiedzenia. Brak tu jakiejkolwiek rzeczowej
          dyskusji....co druga osoba to ciec ktory jest dumny z tego, ze pokazal komus
          blad ortograficzny w wypowiedzi. ehhhh Wy polaczki....wezcie sie za siebie bo
          ten kraj nigdy nie wyjdzie z bagna. zacznijcie dzialac..wedlug jakichkolwiek
          zasad....bo z polaczkami to jest tak ze jesli juz dostana prace to robia ją na
          "odwal się" i "aby było"...bylem nie raz w trudnej sytuacji zyciowej i nauczylem
          sie ile trzeba wiary i silnej woli aby cokolwiek osiagnac...zarazem nie mam
          zamiaru tolerowac tych ludzi ktorzy uwazaja ze "czy sie stoi czy sie lezy..."
          heh...polska....brak slow..
      • burakiprlu [...] 04.12.05, 01:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka