Gość: ewka
IP: 212.160.126.*
12.01.06, 14:59
Mam zezwolenie na użytkowanie wydane przez starostwo w 2002r.zgłoszonego do
odbioru w 2001r.wybudowanego małego budynku przylegającego do zasadniczego
budynku mieszkalnego- po uzyskankiu zezwolenia budowlanego, który został
wybudowany na wspólnej działce mojej i gminy po uzyskaniu zgody wydanej przez
Zarząd Gminy (wyraził na to równiez zgodę pisemnie sasiad jako lokator
Gminy). Obecnie pozostała część posesji wykupił sąsiad od Gminy i budynek
zaczął przeszkadzać . Piszą skargi do starostwa i robią prywatne ekspertyzy(
bez odkrywek na zasadzie domniemania), że jest on powodem zawilgocenia ścian
budynku. Jest to zmyślone, bo tak naprawdę dopiero teraz następuje osuszenie
ściany budynku mieszkalnego do któerj mój budyneczek dobudowano. Był biegły
sądowy, który dpoaczył się niby niedociągnięć w projekcie i stwierdził, że
tak naprawde , to brak zgody współwłaściciela( decycję zgody Zarządu nie
uznaje, twierdząc, że bark jest jeszcze zgody na to najemcy lokalu , czyli,
zgodę taką winna jeszcze podpisać żona sąsiada. Budynek własciwy nie posiadał
żadnej kanalizacji odpływowej ze storony naszej przybudówki,a my stworzyliśmy
odplywy wody burzowej z tej przybudówki i innych komórek. napisał, ze
powinniśmy dodatkowo stowrzyć kanalizcje osuszjąca, której nigdy nie było i
nie ujął jej w oprojekcie projektant. Nazwał naszą budowlę samowolą
budowlaną. Czy mogą mi makazać rozebrać budyneczek, tak jak mówiłam odebrany
przez starostwo zza wydaniem zezwolenia na uzytkowanie?uztkowany z