pawel-i-gawel
25.01.06, 14:20
mam do Was prosbe o porade. MIeszkam w domu parterowym z poddaszem
mieszkalnym.
Parter jest w YTONGU i tu jest ok.
Poddasze jest cale z drewna tzn oprócz dwuspadowego dachu takze sciany
szczytowe (dwie). I tu wlasnie jest powazny problem, bo sciany kolankowe i
szczytowe na wysokosci ok 1 m byly od kilku dni zimne a wrecz lodowate a dzis
pojawij sie na nich LÓD na prawie całej ich długości w 2 pokojach. NA
szczescie nie na całej wysokosści tylko do 10 moze 15 cm od podlogi.
Dodam ze konstrukcja sciany kolankowej jest nastepujaca (podaje wartwy od
srodka domu) - konstrukcja sciany kolankowej jest drewniana:
- plyta G-K
- paraizolocja
- welna 25 cm
Potem jest pustka powietrza ok 40 cm (nie ma wiatroizolacji ani sciany.
murowanej. Z jednej strony jest dalej dach (do lini murłaty) a od dolu
podpitka wykonana w sposób (podaje warstwy od wewnatrz):
- wełna 20 cm
- wiatroizolacja
- szczelina 2 cm
- szalowka z otworami wentylacyjnymi co 2,5 - 3 metry
Prosze bardzo o pomoc co jest grane???? Wkurzam sie bo dom jest nowy, mnostwo
wełny w podbitce i scianie kolankowej a sciana kolankowa zimna jak lód.
Zrobilem dziure w płycie i czuc tam ciąg zimnego powietrza jak cholera. Skad
to sie bierze.
Pomozcie - bardzo prosze, cos musze zrobic z tym fantem na wiosne.
Dodam ze pokoje sa ogrzewane a temperatura wynosi w nich 20 stopni