Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 09:46
    Tak mnie zastanawia pewna kwestia. Często czytam, że ktoś ma 20-30 min. do
    centrum mieszkając na Tarchominie, Bielanach czy Kabatach. Ja mieszkam i
    pracuję w Śródmieściu i często dojazd do pracy zajmuje mi więcej niż 20 min.,
    a jest to tylko 6 przystanków tramwajem.
    Jak to możliwe, że ktoś mieszkając na przedmieściach typu Kabaty może jechać
    do centrum krócej ode mnie? Czyżby w stacjach metra były teleporty?
      • Gość: hahahehe Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: *.acn.waw.pl 31.01.06, 13:31
        jesteś naginaczem rzeczywistości.
        Wystarczy zmienić te 20-30 min. na 30min, a twoja podróż na 15 min i proporcje
        są dobre.
        Ale ty misiu, wolisz demagogie, zaokrąglasz, trochę czas przytniesz , gdzie
        indziej go dodasz, czas swojej podróży do pracy w totalnym KORKU, porównasz z
        czasem podróży z kabat BEZ KORKA i zaczynasz być podejrzliwy.
        Tak gościu, oszukałeś siebie samego, wystrychnąłes się na dudka.
        Jesteś .................. - miejsce kropkowane sam sobie wypełnij

        • Gość: tym Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 14:12
          Jak to naginam czas?
          Czas liczę od przekroczenia progu do przekroczenia progu. Co z tego, że samej
          jazdy tramwajem mam max. 5 minut, to jeszcze nic nie znaczy.
          Tak samo jak niektórzy piszą, że metrem jadą max. 20 minut (ze to niby taka
          rewelacja).
          No ale ja do tramwaju mam dodatkowo 5 minut, na niego też muszę czasem poczekać
          z 3 minuty, 7 minut z tramwaju do pracy, ok. 5 minut zajmuje mi zdjęcie kapoty
          i wjazd windą, potem jeszcze bramka, nieraz siku, umycie rąk i jestem za
          biurkiem. Na prawdę cięzko mi się wyrobić w 20 minutach, a muszę być zawsze na
          8.30.

          Ten co jedzie 22 minuty z Kabat pod palmę to albo jedzie w nocy, albo
          moto-ścigaczem, albo ma prywatną drogę, ale to się dopiero nazywa naginanie
          czasu.

          To może ktoś z Tarchomina tu jeszcze napisze o swoich rewelacyjnych wynikach
          dojazdu?
          A czytałem już na tym forum że i z Piaseczna ktoś ma 30 minut dojazdu do
          centrum, he he. Może opiszecie te super skóty, albo alternatywne sposoby na
          szybką komunikację.
          • blackmolly Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa 02.02.06, 00:35
            Autobusem z Tarchomina do centrum jedzie się średnio 45 minut i nie ma mowy, żeby było zdecydowanie krócej. Jeśli są ogromne korki, to jeszcze dłużej.
      • looos Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa 31.01.06, 13:50
        mieszkam na kabatach, pracuje w centrum (niedaleko palmy ;)

        średnia dojazdu z ostatnich 3 miesięcy to 22 minuty, od wyjscia z domu do
        dojechania pod budynek pracy.

        tylko jade troche inną drogą niż 'rozsądek' nakazuje, dzieki czemu omijam korek
        i ta droga którą jade jest od korka wolna wiec leci sie normalnie.

        A jak jest korek to wszystko stoi i jest do dupy, czy to jedziesz z kabat czy ze
        srodmiescia ;)

        --
        L.
        • Gość: tym Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 14:21
          Tylko, że rano jest zawsze korek do centrum, a po południu z centrum na
          przedmieścia. Jaki więc sens jest podawanie czasu przejazdu w nocy, w
          niedzielę czy święta?
          Moja dziewczyna mieszka przy SGH i często rano jadę nawet 40 minut na Nowy
          Świat (samochodem i komunikacją jest podobnie bo przećwiczyłem), a Kabaty od
          SGH dzielą rano lata świetlne.
        • Gość: Andrzej74 Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 18:39
          Zadziwiasz mnie! Ja mieszkam na Mokotowie, pracuję przy Parku Saskim. Średnia
          dojazdu 25 minut (z garażu do garażu), jadę prosto Aleją Niepodległości, nie
          objeżdżam Warszawy, nigdy nie stoję w korku, co najwyżej poruszam sie wolniej
          na odcinku: Dąbrowskiego - Rakowiecka ale jak wiesz to nie jest długi odcinek.
          mam dobry samochód..... więc te kity to wciskaj innym naiwnym!
          I jak to możliwe, ze Ty znasz inną drogę a sto tysięcy Ursynowian nic o niej
          nie wie i stoi w korkach?
        • Gość: sten kabaciak - badziewiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 20:45
          tak to jest z tymi kabaciakami,
          że łżą jak szewce -
      • Gość: Lukas Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: 217.153.150.* 31.01.06, 14:42
        Kabaty to jeszcze nic, pozytaj to:

        "Mieszkam w Sękocinie i dramatyzuję z powodu korków.()Teraz jadę 20 minut na
        Ochotę z Sękocina - to chyba niezbyt długo? w nocy 10 minut. 10 minut w korku
        to nie tragedia. Jestem zadowolona. Anka "

        Ludziom juz calkiem odwala!

        • Gość: mchro Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 15:12
          tym mam takie same spostrzezenie, ludzie biora czasy dojazdu z kosmosu, kupuja
          mieszkania na zadupiach i pozniej pisza ze krotko jada i ze wcale daleko nie
          jest:)...chociaz kazdy wie ze jest...
      • Gość: Kuba Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: 195.42.249.* 01.02.06, 11:54
        Mieszkam na Choszczówce (północna Białołęka, na wysokości Tarchomina). Dojazd
        do pracy w okolicach Ronda ONZ między 7. a 8. rano zajmuje mi 30-35 min.

        Pomiar czasu podaję przy przeciętnym zakorkowaniu, bo jak czasem mi się nie
        chce patrzeć na innych kierowców i jadę o 6.30 rano, to jestem w pracy po 20
        minutach (oczywiście znacznie przekraczając dopuszczalne prędkości na niemal
        niezamieszkałych obszarach Żerania Wschodniego).

        Czyli nie jest tak źle, chociaż gwoli ścisłości dodam, że podróż środkami
        transportu publicznego trwa 65-70 minut, z czego 15 zabiera dojście na
        przystanek i do biura.
      • balbec Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa 02.02.06, 11:37
        Z Kabat 20min. jedzie się metrem do centrum, ale ten czas nie uwzględnia
        dojścia z domu i do pracy oraz czekania na metro. Z Tarchomina to nawet
        zapomnij, tam tylko samochód albo autobus i na 20min. nie ma szans.

        Problem jest moim zdaniem czysto psychologiczny i polega na tym, że ludzie
        kupują mieszkania w beznadziejnych lokalizacjach i potem, żeby było im lżej,
        sami siebie i innych chcą przekonać, że mają wspaniały dojadz.

        Pomijam już chwyt w wielu ogłoszeniach mieszkaniowych, polegający na tym, że
        podaje się czas przejazdu samego środka komunikacji (tramwaj, autobus) wzięty
        ze rozkładu ZTM, a pomija się czasy dojśca na przystanek, itp.

        Ale najgorsze jest, jak ktoś ma zakrzywioną rzeczywistość. Ostatnio sam to
        przeżyłem, bo jedni znajomi przekonywali mnie, żebym kupił nowe mieszkanie w
        Ursusie. Sami tam mieszkają i mówią że jest świetny dojazd do centrum, który
        zapewnia fantastyczna linia o numerze bodajże 519. Z uprzejmości nie kłóciłem
        się z nimi, a nawet pojechałem ich odwiedzić. W sobotę. Jak jechałem, widziałem
        ponad kilometrowy korek w stronę centrum na Al. Jerozolimskich... Powtarzam: w
        sobotę. Wolę nie myśleć, co tam jest w dzien powszedni rano.

        Tak więc podchodźmy z rezerwą do tego, co ludzie mówią. Psychologiczne
        zakrzywienie rzeczywistości często może zdziałać cuda;)
      • Gość: mif Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 11:46
        Przyzwyczajenie jest drugą naturą, a potrzeba jest matką wynalazków:0
        Sporadyczne przejazdy na danym odcinku mogą powalić z nóg, korkami szybkością
        dojazdu. Tambylcy dojeżdżają prawie codziennie i mają czas na wypracowanie
        ścieżek alternatywnych.
        Nikt nie poda swoich recept na dojazdy, żeby nie zrobiły się korki na ich
        wypróbowanych trasach :(
        Może paradoksalnie zabrzmi, ale im dalej od centrum ktoś mieszka, tym
        łatwiejszy i szybszy ma dojazd.
      • Gość: mola Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: 193.59.172.* 02.02.06, 16:11
        Mieszkam na Kabatach, ok. 150 m od zejścia do metra. Wychodzę z domu o 8.30, na
        stacji Pole Mokotowskie wysiadam 8.50-8.55, + 5 minut i jestem w pracy. Nic w
        tym niezwykłego. Metro jeździ naprawdę szybko, a poza tym często, więc nie
        traci się czasu na oczekiwanie.
        • horpyna4 Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa 02.02.06, 16:53
          Właśnie. Jak ktoś jeździ metrem, a mieszka blisko stacji, to do Śródmieścia
          przemieszcza się błyskawicznie. Ważny jest nie tylko czas przejazdu, ale i czas
          oczekiwania, który w metrze jest bardzo krótki. Ale jak ktoś reklamuje
          mieszkanie w Falenicy, że taki szybki dojazd, bo pociąg jedzie tylko..., a nie
          dodaje, jak często, to jest ewidentne nadużycie.
          • Gość: Agnieszka Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 19:19
            ostatnio pociąg trochę częśćiej bo SKM do Falenicy kursuje - oczywiście rozkład
            jazdy jeszcze nienajlepszy:(
            Ja jadę z Anina - do przystanku autobusowego mam 7 minut - do tego przy stacji
            12. Potem jedzie się 20 -35 minut - chyba, że sie wybrało autobus i jest korek -
            wtedy tragedia:(
            Później galopuję przez centrum około 12-15 minut i już jestem w pracy.
            Ja liczę na dojazd mniej więcej godzinę, ale czasmi zaskakuję samą siebie, kiedy
            jestem w 35 minut - chyba wtedy fruwam:)
            Mieszkając na Bródnie też liczyłam godzinę na dojazd i najbardziej zazdrościłam
            kolegom dejeżdzającym WKD - bo byli szybciej na uczelni niż ja - a ja jechałam z
            Warszawy:)
            Samohodem to juz zupełnie inna bajka - mężowi zdarza się jechać z Anina na
            Targówek 20 minut, ale np. dzisiaj ciągneliśmy się prawie godzinę.
      • vinca Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa 02.02.06, 19:05
        Hm no to odpowiadam - 511 jadę ok 20 min do Pl. Wilsona. Nastepnie 10 min
        metrem do centrum - jakby nie patrzeć pół godziny. Ale do tego trzeba dodać
        czas dojścia do autobusu - ok 5 min.
        No i wystarczy większy korek na moście i juz nikt nie przewidzi ile czasu
        dojazd zajmie.
        • Gość: gość Re: 20 min. do centrum. Jak wy to robicie? Wawa IP: *.aster.pl 03.02.06, 17:51
          > Hm no to odpowiadam - 511 jadę ok 20 min do Pl. Wilsona. Nastepnie 10 min
          > metrem do centrum - jakby nie patrzeć pół godziny. Ale do tego trzeba dodać
          > czas dojścia do autobusu - ok 5 min.
          > No i wystarczy większy korek na moście i juz nikt nie przewidzi ile czasu
          > dojazd zajmie.

          "... bo mleko ma najlepszy transport" ;-PPPPPPPPPPPPPPPPP
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja