Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Za co płacimy agencjom nieruchomości?

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.06, 22:21
    Za jakie usługi płacimy 3,5% (Warszawa) od
    wartości nieruchomości pośrednikom? W zeszłym roku próbowałam sprzedać swoje
    M3. Ogłaszałam, że sprzedam tylko bez udziału agencji. Zdwonili do mnie w 90
    procentach pośrednicy. Próbowałam im wytłumaczyć, że ich usługi są mi
    niepotrzebne. Byli natrętni i kiedy próbowałam negocjować stawkę wręcz
    agresywni. Że podobno istnieje jakaś umowa w ramach stowarzyszenia
    pośredników
    nieruchomości(czy to nie jest
    zmowa kartelowa?).
    Próbowałi następującą sztuczkę: do ceny Pani mieszkania doliczymy prowizję. W
    praktyce to często oznacza 7 procent wartości nieruchomości (pośrednik kasuje
    od kupującego i od sprzedającego po 3,5%). To czyni cenę zbyt wysoką.
    Przychodzą klienci i okazuje się, że "mój" pośrednik próbuje zbić moją cenę
    przekonujące mnie, że najważniejsze jest sprzedać. Pytam więc: czy jest moim
    pośrednikiem i jakie właściwie usługi mi proponuje? Za co bierze prowizję?
    Próbowałam tłumaczyć, że pośrednika biorę po to, żeby sprzedać po wyższej
    cenie niż jaką bym otrzymała niż gdybym sprzedawała bezpośrednio. Niech to on
    zrezynuje z połowy swojej stawki.
    Dlaczego jej wysokość jest uzależniona od wartości mieszkania? Sprzedać
    kawalerkę jest o tyle łatwiej?
    Kiedy pare lat temu sprzedawałam mieszkanie w Poznaniu, inny pośrednik
    występował w imieniu moim, inny w imieniu klienta. Zdarzyło się, że moja
    pośredniczka (prawdopodobnie po zapoznaniu się z możliwościami kupującego)
    zaproponowała kupującemu wyższą cenę za mieszkanie niż jaką pierwotnie
    ustaliliśmy. W takim razie chętnie jej prowizję zapłaciliśmy. W Warszawie
    natomiast było przy kupnie mieszkania, że pośrednik z dużej agencji nawet nie
    był obecny }ta sama agencja kasowała prowizję od nas i od sprzedającego).
    Sami negocjowaliśmy cenę i agencja tylko uczęstniczyła przy podpisaniu aktu
    notarialnego. Czy za to jej należy się 7 % od wartości M3?
    Jakie macie Państwo doświadczenia? Jak zniechęcić agencję od stosowania
    praktyki "byle sprzedać, obojętne za jaką cenę - liczy się obrót"?

      • zegmarek Re: Za co płacimy agencjom nieruchomości? 07.04.06, 18:03
        Powtarzasz ten sam wątek po raz drugi. Czyżby bardziej chodziło Ci o picie
        piany niż dyskusję

        www.doradca.gratka,pl
        <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
      • Gość: Barbara Re: Za co płacimy agencjom nieruchomości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 08:26
        Gość portalu: Sprzedająca napisał(a):

        Jak zniechęcić agencję od stosowania
        > praktyki "byle sprzedać, obojętne za jaką cenę - liczy się obrót"?

        Po prostu nie korzystać z ich usług a jeśli się korzysta to płacić.
        Agenci są pazerni, bo to szybko zarobiona, duża kasa właściwie za nic. Dlatego
        posuwają sie do obrzydliwych wręcz praktyk.
        Ja sprzedawałam 2 mieszkania i jedno kupowałam i mimo, że dzwonili do mnie,
        udawali klientów, byle tylko uzyskać jakieś informacje o mieszkaniu, to gdy
        mówili potem, że maja klienta, który kupi... goniłam jak psów.
        Może poświęciłam na to więcej czasu ale zaoszczędziłam duuuuużo pieniędzy i
        właśnie sprzedałam drożej niż przez agencję, bo łatwiej znaleźć kupca na
        mieszkanie, które nie zawiera 2 prowizji. Dla mnie było to bardzo opłacalne.

        Dla mnie odpowiedź na pytanie: Za co płacimy agencjom nieruchomości? brzmi: za
        nic, dlatego ja nie płacę.
        • Gość: al9 nie stać Cię? To kupuj sama! IP: *.chello.pl 08.04.06, 11:44
          Barbara pisze:
          Agenci są pazerni, bo to szybko zarobiona, duża kasa właściwie za nic. Dlatego
          posuwają sie do obrzydliwych wręcz praktyk.
          -------------------
          a Klienci to złodzieje i chamy, zresztą wiadomo - Polacy - kombinatorzy i
          drobne cwaniaczki..
          a wszystkie Barbaray tom tłumoki..
          ---------------------
          Miło?
          To nie wypowiadaj sądów uogólniających. Jestem pośrednikiem i nie jestem
          pazerny i nie posuwam się do obrzydliwych praktyk..
          Obrzydliwą praktykąAgenci są pazerni, bo to szybko zarobiona, duża kasa
          właściwie za nic. Dlatego
          posuwają sie do obrzydliwych wręcz praktyk.
          Obrzydliwą praktyką jest dzielenie się swoimi wypocinami bez przemyślenia.
          al pośrednik w obrocie nieruchomościami
          • Gość: Barbara Stać mnie, ale nie jestem idiotką! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 16:44
            Może i nie jesteś pazerny ale masz inne problemy więc lecz się, biedny
            człowieku...
            • Gość: al9 szkoda IP: *.chello.pl 08.04.06, 17:36
              Mam problemy? Bo Ci zwróciłem uwagę na chamskie uogólnienie? Które obraża i
              mnie i setki czy tysiące ludzi uczciwie wykonujących swój zawód?
              Nie umiesz - juz nie mówię - przyznać się do błędu - ale chociaż dać spokój?
              Dalej usiłujesz mnie obrazić...
              Niestety, do tego poziomu nie będę się zniżał.
              al
              • zeman20 podzielam zdanie barbary 09.04.06, 11:18
                u mnie była dokładnie taka sam a sytuacja o jakiej pisze barbara
                sprzedałem sam (nie dlatego zeby nie zapłacić prowizji ale dlatego ze zaden
                agent nie przyszedł obejzeć lokali)
                a do tego za większa kase niz zgłaszałem do agencji
                w agenxcjacjh twierdzil ze za drogo chce i sugerowali obnizenie ceny

                ja rozumiem ich intecje chociaz nie podzielam motywów
                łatwij jest sprzedac ponizej ceny rynkowej i wziąśc prowizje (troche mniejszą )
                niz wyslić się i pokazywac kliku klientom ten sam lokal kilka razy ale moje
                niezadowolenie wynikłąo z tego ze zaden z agentów (no jendna )
                nie przyszli obejzec zgłaszanych osobiście w agencjach lokali
                i nikt nie zadzwaonił przez 2 misiące zeby kupić !!

                i nie praw ajes tze nie były atrakcyjne
                jak dałem owreszcie ogłoszenie w gazecie nieruchomości bezposednio
                z adresem strony internetowej ,gdzie zrobiłem wizualizacje 3 d
                lokalu
                z mozliwościa wirtualnego spaceru po nim
                z mozliwościa zmiany kolorów podłód scian ,kafli
                sprzedałem za większą kase i szybciej
                gdyby nie to to moze do tej pory czekałbym az ktoś moze z nudów obejzy

                a juz skandalem było zachowanie jednej z agentek z agencji na ulicy Waszyngt....
                która bez oglądania lokalu,zaproponowała mi ,
                ,,po co ja mam sprzedawać lokal,ona znajdzie mi klienta na wynajeceia za 5000zł
                miesiecznie '
                i nie odezzwała sie do tej pory

                lokal który ja chce sprzedac ona mi wynajmie
                i da 5000zł/miesiąc w miejscu gdzie wynajecie takiego lokalu kosztyje ok 2500zł

                to nie swiadczy o profesjonalizmnie i rzetelności

                jak pisałem w podobnym poscie wyzej
                mam metode na sorzedaż lokali
                ZUPEŁNIE NOWA

                od poniedziałku ida ogłoszenia
                niezolidni agenci będą wyeliminowani
                uprzedam
                • Gość: ania107 Re: podzielam zdanie barbary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 07:56
                  ja kupowałam z pośrednikiem (kolegą)- uważam, że się napracował - codziennie 2-3
                  wizyty u potencjalnych sprzedających...i tak przez ponad miesiąc, ale NIGDY nie
                  zgodziłabym się na tego samego agenta po obu stronach (sprzedający/ kupujący)z
                  powodu braku bezstronności. U nas było 2 agenbntów z 2 roznych agencji. ja
                  zapłaciłam swoja prowizję a sprzedający swoją. Agenci negocjowali między sobą, a
                  ja mialam spokój.
                  • zeman20 Re: podzielam zdanie barbary 10.04.06, 09:12
                    to jest własnie to
                    2-3 wizyt dziennie
                    przez miesiąc
                    razem 60 obejzanych lokali
                    z czego większość ze wzgledu np na układ pomiesczeń ,okien ,dzrwi,złe
                    rozplanowanie
                    nie spełniała wymogów klienta

                    te miieszkania mozna było obejzeć w ciągu godziny (na komputarze)
                    wyeliminowac nieinteresujace i pojechac do 5 wybranych

                    temu słuzy własnie moje rozwiązanie
                    ile zbednej pracy zaoszczędziłby sobie syzy

                    chyba ze ta ciezka praca ma słuzyc uzasadnieniu wynagrodzenia
                    ale przeciez po obejzeniu 5 lokali i kupnie ,agent tez dostaje prowizje
                    ale sie mniej narobi
                    a pozostały czas przeznaczy na podnoszenie swoich kawlifikacji
                    lub obsługe innych klientów
                • Gość: MaTaMs Re: podzielam zdanie barbary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 11:08
                  Z powazaniem, ale polecam slownik jezyka polskiego.
                  • Gość: qrna chata Re: podzielam zdanie barbary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 17:06

                    Gość portalu: MaTaMs napisał(a):

                    > Z powazaniem, ale polecam slownik jezyka polskiego.

                    i polskie znaki tez polecaj

                    S O B I E

                    slowa sa wazne ale tresc tez
                    gosciu

                    powazaj sam siebie


                    • Gość: MaTaMs Re: podzielam zdanie barbary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 17:11
                      wzajemnie
            • avenue2 Re: Świat pośredników nieruchomości w Paryżu,film 01.05.06, 20:26
              mogło to się wydarzyć tylko poza Polską i na filmie.wiadomo filmowcy mają
              wyobrażnię ,
              kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53668,3259234.html
          • Gość: krzysztof Re: nie stać Cię? To kupuj sama! IP: *.izacom.pl 04.09.06, 21:55
            Skoro uważasz,że pośrednik jest taki przydatny i uczciwie zarabia, to napisz za
            co on odpowiada ? jakie ma obowiązki ? Dlaczego przy pośrednictwie kupna
            nieruchomości o wartości np. 400 000 pln bierze 3% to jest 8000 pln ? nie
            oferuje nic....ani wiedzy prawnej ? a choćby i nawet ...8000 pln za 20 litrów
            paliwa, które wyjeździ w sprawie i góra 20 telefonów...a może płacimy za ich
            dostęp do ogólnej bazy danych ? ...to jest jedna wielka klika i przekręt prawie
            taki sam jak kilku łysych z trzema kubeczkami..tylko na wielką skalę.
            Monopolizują cały rynek obrotu..a taryfy biorą bez żadnej kalkulacji stosunku
            kosztów do zysku. Skąd się biorą te 3 i więcej procent ?....dlamnie to jest
            zwykłe złodziejstwo... za kwotę wspomnianych 8000 pln nic nie gwarantują,
            przeważnie nawet umowy nie potrafią porządnie sporządzić. Zapomnijcie również ,
            że zadbają o interes swojego klienta... nawet nie wiedzą jakie dokumenty
            nieruchomości sprzedający musi przekazać kupującemu....im się wydaje, że księga
            wieczysta, i brak meldunku osób, oraz niezaleganie z opłatami to wszystko !!!!

            moja rada !!! znaleźdź samemu dom i wynająć prawnika od tych zagadnień (jeżeli
            się nic nie wie na temat kupna - sprzedarzy)Gwarantuję,że będzie taniej i
            przede wszystkim będzie on wtedy reprezentował was a nie swój interes...a i
            taniej wypadnie. I nigdzie nie będziecie musieli biegać sami...jak to w
            przypadku ludzi po bzdurnych kursikach posredników nieruchomości. Wczoraj
            szefowazakładu krawieckiego a dziś licencjonowana posredniczka ....kpina
            • Gość: MMM Re: nie stać Cię? To kupuj sama! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 21:03
              zadbają o interes swojego klienta... nawet nie wiedzą jakie dokumenty
              nieruchomości sprzedający musi przekazać kupującemu....im się wydaje, że księga
              wieczysta, i brak meldunku osób, oraz niezaleganie z opłatami to wszystko !!!!

              Przestraszyłeś mnie bo mój pośrednik nie wspomniał o niczym więcej ! Co
              jeszcze ???
            • Gość: posrednik Re: nie stać Cię? To kupuj sama! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 21:37
              Widze ze nie masz pojęcia o czym piszesz. Zupełnie. Ciekawy jestem jaki ty
              zawód wykonujesz? Napisz prosze. dowodnie Ci, ze takimi uogolnieniami i
              obraźliwymi stwierdzeniami obsaruje jeszcze bardziej dogłębnie twoją profesję!
              A tak na marginesie proponuje udac sie na taki kurs, potem zdac egzamin
              pastwowy i dopiero wtedy pisac czy to jest bzdurny kursik czy nie.
              Polecam na przyszłosc nie wypowiadac sie na tematy o ktorych nie masz pojęcia!
      • letta78 Re: Za co płacimy agencjom nieruchomości? 10.04.06, 13:24
        POPIERAM, POPIERAM. NAUCZONA DOŚWIADCZENIEM TEŻ TYCH DZIADÓW TERAZ BEDĘ GONIĆ
        JAK PSÓW. Mój przypadek jest taki sam płącę 7 % agencji za to że podała mi
        adres mieszkania, ktróe sama wyszukałam sobie w internecie i na tym nasza
        współpraca się skończyła, nie zrobili dla mnie nic, co więcej agent był bardzo
        stronniczy dbał o interesy sprzedajacego. Moim zdaniem to jest niemożliwe do
        zrealizowania, by jedna osoba reprezentowała dwie strony tranzakcji, które
        przecież maja przeciene interesy. W Warszanie to istna dzicz na rynku wtrónym
        ludzi zgłupieli, że dają się tak podejść. A ja znalałam się wśród nich. Dlatego
        ostrzegam przyszłych kupujących nie podpisujcie żdanych umów z agencją przed
        omówieniem szczegółowo ich warunków.
        • Gość: al9 Sama jestes dziadem! IP: *.com / *.teleton.pl 10.04.06, 14:11
          Wypraszam sobie uogólnienia!
          jestes niezadowolona z czyjejś pracy - napisz to konkretnie.. nazwa firmy i
          fakty!
          inaczej uznam cie za skończonego przygłupa
          al
          • Gość: Sprzedająca Re: Sama jestes dziadem! IP: *.noname.net.icm.edu.pl 10.04.06, 18:53
            Właśnie z powodu takich wypowiedzi ze strony pośredników nieruchomościami
            rozpoczęłam ten wątek. Natomiast jak zastrzegałam moje nie najlepsze
            doświadczenia dotyczą tylko Warszawy. Co dotyczy konkretyzacji agencji (nie
            chcąc się narazić na ew. problemy natury prawnej): chodziło o jedną z
            największych tzw. agencji rodzinnych Warszawie, której współnik (syn) ogłaszał
            się w pewnym okresie jako rektor wyższej szkoły handlu nieruchomościami (w
            czapce akademickiej w której wyglądał tak, że to, w moim przekonaniu,
            ewentualnych studentów raczej odstraszało i taki widok stanowił obrazę
            jakiegokolwiek wykształcenia z podstawowym łącznie).
            • Gość: qrna chata [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 19:01
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zegmarek Re: Za co płacimy agencjom nieruchomości? 12.04.06, 14:59
          Zgadzam się z tobą co to czytania umowy przed jej podpisaniem. Z
          Żadnej umowy nie powinno się podpisać bez czytania. Co do płacenia -
          piszesz ,że sama znalazłaś nieruchomość w internecie. Jeżeli sama znalazałaś to
          sam kupiłaś i nic nie płaciłaś.





















          www.doradca.gratka,pl
          <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
      • Gość: al9 ty agent nie szczekaj IP: *.com / *.teleton.pl 11.04.06, 10:39
        tylko okaż szacunek....
        Komu?
        Komus kto mnie obraża? Cała branżę nazywając dziadami? ja ciężko pracuję na
        szacunek moich Klientów. I ktoś bez cienia dyscypliny umysłowej i kultury
        polemicznej może mnie bezkarnie obrażać? A ja mam siedzeć cicho i nie szczekać?
        Przeciwko takiemu tokowi myślenie i takiemy językowi - protestuję! I
        przypominam - w każdej branzy są czarne owce..
        za chwilę w nowych watkach ktos tu będzie prosił o pomoc i poradę...
        kto odpowie? działający na tym forum posrednicy? po tym jak bezkarnie sie tu
        nas obraża?
        To forum jest dowodem degengolady relacji między ludźmi.
        Nie bedę szczekał.
        I więcej na tym forum nie zabiore głosu.
        al
        • zeman20 Re: ty agent nie szczekaj 11.04.06, 11:21
          sam mówisz ze są czarne owce
          i taki głos usłyszelismy
          zeby posiadac czyjs szacynek trzeba sobie załuzyc to prawda
          a zawsz trafi sie kmiot który wymaga od innych tego czego sam nie ma dla nich

          przeciez nie ma powou aby innym odmawiac infromacji ani pomocy
          bo jeden wiochmen sika pod siebie i się w tym babrze
          • Gość: Sprzedająca Re: ty agent nie szczekaj IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.06, 19:11
            Wiesz Al, ja uważam, że trzeba dać zarobić innym. Ale praktyka, kiedy ktoś
            bierze 7% wartości nieruchomości za "skojarzenie" kupującego i sprzedającego
            wydaje mi się trochę wypaczać istotę sprawy. Albo pośrednik jest moim
            przedstawicielem, albo występuje w interesie kupującego.
            Jesteś pośrednikiem, więc mam do Ciebie kilka pytań:
            Dlaczego stawka pośredników w Warszawie zawsze wynosi 3,5%? Z czego to wynika?
            Jeżeli mam mieszkanie za 100.000 to płacę 3500 pośrednikowi. To jest znośna
            kwota i uważam, że jeżeli się pośrednik zaangażuje (tj. obejrzy mieszkanie,
            zachwala moje mieszkanie i negocjuje z kupującymi i wyręcza mnie z konieczności
            odbierania telefonów od potencjalnych kupujących i innych agencji), to uważam,
            że ta kwota mu się w pełni należy.
            Ale jeżeli sprzedaję mieszkanie za 200.000, należy mu się już prowizja 7
            tysięcy. I ma te same koszty. Może więskze mieszkanie trudniej sprzedać, ale
            nie jest to chyba dwa razy trudniejsze... Jak długo ludzie pracują za 7 tysięcy.
            I jeżeli jak sprzedający tak kupujący są jego klientami to należy mu się
            14.000. I ja pytam za co? Poza tym często agent nalega na sprzedającego, aby
            obniżył cenę. Ja obniżam w takim układzie cenę o 20.000 zł. i agent na
            prowizji traci tylko 1400 złotych. Ja przecież nie dlatego biorę agenta, żeby
            sprzedać, ale sprzedać za lepszą cenę.
            Jeżeli jestesz pewien swojej racji, Al, to jednak proszę o rzeczową odpowiedź.
            No i co do tej opisanej przeze mnie sytuacji i agencji w Warszawie, to niebyłam
            zadowolona nie dlatego, że agencja zachowała się nienależycie, ale poprostu
            dlatego, że poza podaniem mi adresu sprzedającego nic więcej dla mnie
            niezrobiła (osoba, z którą wtedy mieliśmy do czynienia, była bardzo
            sympatyczna).
            Czy Państwo spotkaliście agenta w Warszawie, który przystał na inny układ niż
            3,5 procent od strony?
            • Gość: autor Re: ty agent nie szczekaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 20:02
              sprzedajace
              zadajesz dziwne pytania
              powiem nawet niewygodne
              to formum nie ma chyba moderatora a moje wypowiedzi są kasowane
              nie wiesz dlaczego tk jest?

              nie wiesz dlaczego wszystkie agencje maja jedna prowizje ?
              nie rozumiesz dlaczego notariusze maja jedna taxe z maksymalnego półapu?

              nie uzyje zwrotu zmowa cenowa
              bo ktoś mi powie ze trzeba to udowodnić
              ze to pomówienie
              ok
              ale spóbuj znaleśc w wawie inna olate niz maksymalna

              nie musii buć zmowy
              wystarczy ze wzyscy stosuja maksymalne pułapy to juz jest podejzane

              natomiast co do wusokosci ich prowizji to tez musze sie z toba nie zgodzic
              tyle samo sie narobia co notariusz ,za podpis

              jak im załujesz to sama to rób

              zaznaczam nie jestem posrednikiem
              ale ten argumet o zarobkach to mnie nie przekonuje
              jak ktoś czyta to forum to wie czym sie zajmuje
              i jak klient do mnie przychodzi i liczi mi czy ja sie napracowałem za swoje
              pieniadze to tez mnie trafia szlak

              niech zarabiaja jak najwiecej czego im i sobie zycze


              moj zarzu do tej branzy jest taki :
              pełno przypadkowych ,niekompetentych osób,na umowe o dzieło
              duza rotacja w branzy
              jak moga w takich warunkach być dobrymi fachowcami i dbac o klienta?
              moj podziw budzi natomiast u nich to ze potrafili na wzór adwokatów
              tak sie zabezpieczyc ze wprowadzili licencje
              komisja bierze duza kase za dopusczenie do zawodu ,co jest fikcją
              bo wieksza czw=ęśc to asystenci agenta bez licencji
              ci własnie na umowe o dzieło naganiacze
              co to odwalaja czarna robotę
              woza klientów soim prywatnym samochodem
              nie maja swiadczeń
              i oddaja haracz temu coo ma licencje
              te murzyny własnie robią cała czarna robote
              resztę robi notariusz

              tak sie ustawic to sztuka i za to ich podziwiam
              bez ironni
            • ann_mart Re: ty agent nie szczekaj 12.04.06, 10:07
              Ja spotkałam - najpierw kupowalismy a potem sprzedawalismy mieszkanie przez tą
              sama agencję. Nie było problemu z negocjacją prowizji. Za kupowane miezkanie
              zapłaciliśmy w sumie ciut poyżej 3% prowizji (licząc łacznie naszą i
              sprzedającego). Za sprzedawane my zapłaciliśmy 2 %, nie wiem ile kupujący, bo
              nie bylismy przy ich negocjacjach - wiem jednak, że niższą niż 2,9%.
              I dodam, że przy kupnie mieszkania kwote prowizji negocjowaliśmy już po
              podpisaniu umowy z agencją.
              • Gość: autor Re: ty agent nie szczekaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 10:20
                to moze jak juz namy ile zapłaciłas prowizji to
                powiedz która to była agencja
                która sie wyłamała ze zmowy cenowej
                jak bedzie dochodzenie to maja okolicznosci łagodzace
            • zegmarek Re: ty agent nie szczekaj 12.04.06, 15:15
              Idąc twoim tokiem myślenia , zawsze mozna postawić pytanie. Na przykład za co
              bierze miesiecznie 100.000 zł. prezes banku i.t.d Wynagrodzenie wynika z umowy
              zawartej z pośrednikem. Już w chwili podpisania znasz jego wysokość. Znasz
              również zakres czynności jakie wykona pośrednik. Negocjacje ceny są na dobrą
              sprawe możliwe tylko przy umowie na wyłaczność. Wówczas pośrednik majac
              gwarancję zarobku postara się znależć najlepszego klienta. Przy tzw umowie
              otwartej stara się znależć klienta byle jakiego byle szybko za nim go uprzedzi
              inny pośrednik. To właśnie umowy otwarte wprowadzają bylejakoś. Umowa otawrta
              jest umową udawaną . Klient udaje ,że zleca (przecież 30 minut potem oferta
              może być nieaktualna ) Agent udaje zaangażowanie ( jego jedynym celem jest
              zdobycie nabywce za wszelką cenę byle by szybciej).

              www.doradca.gratka,pl
              <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
              • Gość: autor Re: ty agent nie szczekaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 15:34
                ale przeciez o to chodzi
                nich znajdzie byle jak ,byle szybko kupca
                tylko tego sprzedajacy oczekuje

                nie rozumiem tylko dlaczego jak agent robi byle jak to cena ma byc stała
                a jak na wyłaczność i robi dobrze to ma robic tanio

                troche odwrotnie postawione

                ale ja dzis znalazłem cos jescze smieszniejszego
                wspolna baza firm 150 w wawa i do tego wszystkie na wyłaczność????????????
                to wspólne i na wyłączność ?/

                ni kminie?
                moze ktos wyjasni
                zgłaszam do stzrelczyka na wyłaczność a kupuja u drągowskiego moja chate ?
                to chyba te wyłacznie 150 biur

                ot ciekawostka
                • zegmarek Re: ty agent nie szczekaj 13.04.06, 14:12
                  Gość portalu: autor napisał(a):

                  > ale przeciez o to chodzi
                  > nich znajdzie byle jak ,byle szybko kupca
                  > tylko tego sprzedajacy oczekuje
                  >
                  > nie rozumiem tylko dlaczego jak agent robi byle jak to cena ma byc stała
                  > a jak na wyłaczność i robi dobrze to ma robic tanio troche odwrotnie
                  postawione

                  Zastanów sie przez chwilę. Masz wydać soje pieniadz - to chcesz za to coś mieć.
                  Pośrednik wydaje pieniądze na prowadzenie swojej działalności , i ten wydatek
                  ma przynieść konkretny zysk. Umowa otwarta nie daje ,żadnej gwarancji zarobku.
                  Jedyna więc szansa by zdążyć innymi pośredników to sprzedać szybko starając
                  sie zbić cenę. Dawno zrozumiano tą zależność w krajach wysoko rozwiniętych
                  gospodarczo. Tam płaci tylko sprzedający i to jego reprezentuje pośrednik
                  (agent). I odziwo wcale nie za 3% a za 6%.

                  > ale ja dzis znalazłem cos jescze smieszniejszego
                  > wspolna baza firm 150 w wawa i do tego wszystkie na wyłaczność????????????
                  > to wspólne i na wyłączność ?/

                  Jak widać nie znajomość zagadnienia budzi nie zrozumienie.
                  Po to powstały wspólne bazy by klient nie musiał biegac od agencji do agencji.
                  Trafiasz do jednej i masz możliwość zapoznac się z ofertą 150 biur. Co w tym
                  śmiesznego - nie wiem ?

                  > ni kminie?
                  > moze ktos wyjasni
                  > zgłaszam do stzrelczyka na wyłaczność a kupuja u drągowskiego moja chate ?
                  > to chyba te wyłacznie 150 biur


                  www.doradca.gratka,pl
                  <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
                  • Gość: autor Re: ty agent nie szczekaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 14:35
                    chyba się znowu nie rozumiemy

                    a w zasadzie to ja powiem tak :
                    udajesz ze nie wiesz o co mi chodzi?

                    jak JA daje oferte na wyłączność do agencji to ta oferta ma być wyłącznie w tej
                    agencji a nie we współnej bazie 150 agencji

                    bo jak wyłaczność to wyłaczniość
                    obowiazuje obie strony
                    ja daje do agencji A
                    a nie do bazy 150 agencji

                    i argument ze bedzie szybciej jak beda sprzedawac wszystkie agencje to nie jes
                    tna misjscu
                    agencja która podpisał a ze mna umoew ze bierze moja chate na wyłączniśc nie ma
                    prawa zgłaszac jej do wspolnej bazy
                    jest to złamanie zasady wyłącznośći

                    tylko ze ten co juz sprzeda to penie ma to gdzies i sie nie piekli
                    ale ciekaw jestem co by na to powiedział sąd cywilny
                    gdybym to sazkarzył
                    bo nie watpie ze agencja zaskaryła by mnie gdybym zgłosił sie z tym mieszkaniem
                    do jednej z tych firm które pózniej i tak korzystaja z tej oferyu

                    uwazam ze to przekręt
                    tak jak przekrętem jest zatrudnianie pomocników agentów na umowe o dzieło
                    a pozniej kazanie im siedzeć na dyzurach
                    jest to złamanie prawa
                    w przypadku umowy o dzieło (w tym przypadku znalezienie kupca na mieszkanie czy
                    znalezienie mieszkania do sprzedania)
                    nie jest dopusczalne wymaganie stałych godzin pracy!!!
                    kazdy zus by to opodatkował kara 25 000 zł za zatrudnianie na czarno
                    jest to złamanie prawa pracy
                    i taka jest za to kara
                    w przypadku pomocników agentów jest to falandyzacja prawa
                    a jedo złamaniem jest kazac siedzieć na dyzurach po 6 godzin

                    jak kto chce podam nazwe agencji które tak robią
                    conajmiej kilkaset w Warszawie

                    acha i mamłe sprostowanie
                    ktos w któryms poscie napisął ze w wawa jest kilka tysiecy agencji
                    to nieprawda
                    jest ich chba ok 750

                    i co do umów na wyłacznosc
                    to ze stony sprzedajacego jest własnie korzystniej nie zawierac umowy na
                    wyłaczność
                    zeby własnie agent musiał sie sprężać przed innymi agencjami
                    jak mam zagwarantowana umowa prowizje na wyłaczność
                    to nie dzis to juro ,nie jutro to pojutrze


                    emersson sprzedawał na wyłączność lokal mojej znajomej 4 lata
                    cztery
                    i przyprowadziła im w końcu sama kupca i tez zapłaciła prowizję
                    skandal!!!!!!
                    • zegmarek Re: ty agent nie szczekaj 13.04.06, 18:35
                      Chętnie podejmuję polemiki i dyskusje ale strona przeciwna musi być jednak na
                      poziomie. Nie rozumiesz prostych rozwiązań biznesowych. Dalasz dyskusja tracie
                      więc sens.
                      Z poważaniem
                      Marek Obtułowicz licencja zawodowa 2006

                      www.doradca.gratka,pl
                      <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
                      • Gość: ktosik Re: ty agent nie szczekaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 20:56
                        Kiedy slysze, ze posrednicy ciezko pracuja na swoja prowizje niewiem czy sie
                        smiac czy plakac. Zainkasowanie kilku tysiaczkow za sprawdzenie kilku rzeczy
                        (czesto zajmujacych kilka godzin) jest raczej niezbyt trudne. Powiedza ze
                        przeciez pracuja-Panie pracujace na kasach w hipermarketach tez ciezko pracuja i
                        dostaja pareset zlotych bo nie maja mozliwosci dogadania sie co do "zmowy
                        cenowej". Sam ostatnio kupowalem mieszkanie, wiem ile to formalnosci. Kiedy
                        uswiadomie sobie ze ktos mogl skasowac mnie na okolo 3000zl to wrecz nie moge
                        uwierzyc. Niestety wiele ludzi boi sie zalatwiac spraw na wlasna reke, ulegaja
                        staszeniu ze bez posrednika sprawa sie rypnie. A jezeli posrednicy teraz
                        powiedza ze skoro to takie latwe to niech sam sproboje odpowiem-skoro to takie
                        nieoplacalne i trudne to zrezygnujcie.
                      • Gość: Fan ZDM Re: ty agent nie szczekaj IP: *.chello.pl 13.04.06, 22:21
                        Obawiam się, że dyskutujesz ze zwykłym pieniaczem, który przeniósł się tu z forów remontowo-kuchennych. Podpisuje się również jako 'gwarancja', 'obserwator', 'meblarz' i jeszcze kilku innych. A poznasz go właśnie po charakterystycznym bełkotliwym stylu.
                      • Gość: autor Re: ty agent nie szczekaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 06:17
                        Panie Marku Obtułowicz licencjia 2006 swoja wypowiedzią :

                        ,,Chętnie podejmuję polemiki i dyskusje ale strona przeciwna musi być jednak na
                        poziomie. Nie rozumiesz prostych rozwiązań biznesowych. Dalasz dyskusja tracie
                        więc sens.
                        Z poważaniem
                        Marek Obtułowicz licencja zawodowa 2006"

                        sam sie Pan zdyskredytował

                        to przeciez tak jekbym ja powiedział ze:

                        ,,moge z panem polemizowac jak przestanie pan oszukiwać i okradać klientów"

                        Pana argumety są :
                        -ponizej pasa
                        -nie na temat

                        ale moze po kolei:
                        otwiera pan gazetę wyborczą (poniedziałkowa ) i ma Pan 50 ogłoszeń o
                        poszukiwaniu agentów nieruchomości(podkreślam agentów i to bez licencji jak
                        napisane)
                        a tu na forum czytamy ze agent to ten co ma licencjie

                        stawiam ptanie konkretne : kto sie mija z prawdą?

                        ale to tylko początek :
                        jade (lub dzwonie ) do agencji z pytaniem o pracę i słyszę warunki
                        praca na umowę o dzieło ale trzeba mieć dyzury codziennie po 6 godzien

                        forma zatrudnienia na umowe o dzieło nie przewiduje jak Pan zapewne wie stałych
                        godzien pracy
                        to przestępstwo a juz na pewno złamanie prawa pracy

                        to są fakty z którymi moze pan polemizowac lub nie
                        ale stwierdzenie ze nie jestem na poziomie bo
                        ,,bezczelnie ujawniam oszykańcze mechanizmy które funkcjonuja w naszej
                        szacownej branzy "
                        to stwierdzenie jest ponizej pasa
                        i nie licuje z licencją 2006

                        podałem tu fakty powszechnie znane ,ale take które sie przemilcza
                        prosze sie do nich odnieść a nie obrzucac mnie inwektywami

                        i dalej kontynuując temat :
                        jak gostek przyjety ,,na czarno" z nagonki ,bez zadnego przygotowania,
                        bez podstawowej wiedzy ,ma dobrze wykonac swoja robotę?


                        otóz moze : on nie jest przeciez wg Pana agentem
                        on jest pomocnikiem agenta (nie ma licencji)
                        jest naganiaczem,murzynem który ma pokazac na własny koszt,100 klientom 200
                        mieszkań
                        jak coś sprzeda to dostanie 30 -40 %
                        reszte kasuje ,,licencja "

                        za co ?
                        za czynności ?
                        jakie?
                        umowe sprzedazy sporządza notariusz
                        to on sprawdza papiery np w spółdzieni
                        poza tym z regóły sam włascieciel jest obowiazany do dostarczenia zaswiadczenń
                        miedzy innymi o nie zaleganiu z oplatami chociazby

                        zwyczajnym chamstwem z Pana strony jest stwierdzenie ze ,,nie jestem na
                        poziomie"
                        bo smiem mówic o tych sprawach

                        a smiem
                        bo to sa fakty
                        które Pan chce zeby nie ujzały swiatła dziennego
                        bo to sa fakty wstydliwe

                        jesli twierdzi Pan ze to co ja pisze to pomówienie
                        to prosze mnie pozwac do sadu
                        a ja z chęcia udowodnie swoje racje
                        przytocze fakty np nagranie z rozmowy w agencji
                        pokaze gazetę gdzie jest napisana ,,agent bez licancji"

                        czy moze byc kierowca bez prawa jazdy?
                        moze , moze kierowac pojazdem po pijaku i bez prawa jazdy
                        ale to przeztepstwo i za to grozi kara
                        i nie mozna go nazwać kierowcą
                        kierowca to zawód
                        on moze byc kierujecym pojazdem bez wymaganch zezwoleń

                        szukanie wiec agenta bez licencji
                        zakrawa conajmniej na przekręt
                        Panie Marku

                        spróbujmy odzielic tu dwie saprawy:niezadowolenie klientów z waszych sług
                        słuszne czy nie to nie moja broszka
                        od ewidentnych przykładow falandyzacji prawa

                        ja odniosłem sie do tych drugich

                        poczułem sie przez Pana obrazony
                        i oczekuje przeprosin
                        dlatego ze traktuje Pana poważnie chociaz nie zgadzamy sie co do meritum sprawy


                        w przeciwieństwie do bełkotliwej wypowiedzi fana zdm
                        romana laskowskiego z warszawy
                        pseudo fachowca
                        oplutego na forum budowlanym
                        przestepcy chwalacego się robieniem pseudo sług budowlanych na lewo
                        namawiajacych ludzi do wyburzania scian nosnych
                        totalnego osła który stwierdziłze Rote napisał Mickiewicz
                        osła któremu załozyłem strone internetową
                        osmieszajaca go totalnie
                        faceta pirata komputrowego który publikuje w necie swoje biedne wypociny
                        posługujęc się pirackim oprogramowaniem word i windows

                        romanie (z małej litery ze wzgledu na totalny brak szacunku do ciebie)
                        jak chcesz mnie pozwać za pomówienie i osczerstwa to chętnie dam ci swoje dane
                        zebys mógł to zrobic
                        tobie tez jestem s stanie udowodnic ze to co pisze to nie inwektywy
                        (roman inwektywa trudne słowo ale moze ci dzieci wytłumaczą)
                        wiec nie sa to inwektywy a fakty
                        nawet co do kradzinego porogramowania


                        strony Romana i przykłady jego wypowiedzi
                        gdyby ktos miał wątpliwości
                        www.romekstrona.republika.pl
                        www.dziwnyroman.republika.pl

                        w przeciwieństwie do Pana Marka wdam sie chetnie w polemike z karzdym
                        nie stawiam warunków odnosnie pozomu
                        ale stawiam warunek :fakty a nie inwektywy

                        ktos napisłą w necie

                        jak ktoś nie moze zaatakowac czyichś mysli,to atakuje ich autora

                        zaatakujcie moje mysli ,pokazcie za fakty które przytoczyłem ,to nie fakty a
                        kłamstwa
                        z tym moge polemizowac i udowodnic swoje racje


                        ze stwierdzeniami ze :jestem nie na poziomie,głupio gadam
                        i robie błedy literówki i nie uzywam polskich zanków
                        dyskutowac nie zamierzam




                        • zegmarek Re: ty agent nie szczekaj 14.04.06, 09:06
                          No cóż, jak człowiek nie ma argumentów to nazywa innego złodziejem i
                          oszustem.
                          Ja tylko zaznaczyłem , że nie masz zielonego pojęcia o prowadzeniu firmy i
                          dlatego dyskusja z tobą jest bez celowa. A podpisałem się po to by nie być
                          anonimowym.
                          Na forum wiele osób wypisuje po prostu banialuki. Dzieje się tak dlatego , że
                          pod jakiś głupim nickiem można napisać każda głupotę.
                          Nie bronię pośredników bo jak w każdy zawodzie są lepsi i gorsi. Często
                          opisywane wypadki dotyczą nie pośrednika a osoby , które wykonują czynności
                          pomocnicze.
                          A co do zarobków - kasjerka na kasie pracuje i to ciężko , nikt tego nie
                          kwestionuje. Jednak kasjerka na koniec miesiąca dostaje jakąś określoną kwotę
                          pieniędzy i to już są jej pieniądze
                          Pośrednik z uzyskanych kwot musi jeszcze ponieść koszty prowadzenia
                          działalności. Mówiąc , krótko ponosi ryzyko biznesowe. Kto tego nie rozumie
                          powinien podyskutować o wypływie księżyca na rozwój dorożkarstwa na Kubie.





                          www.doradca.gratka,pl
                          <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
                          • autor4 zegmarek ,gadaj na temat ,a nie troluj 14.04.06, 10:25
                            Wiedze zegmarek ze idziesz w zaparte i rzniesz głupa

                            nie nazwałem cie złodziejem
                            a jedynie porównałem rodzaj argumentacji
                            to jest róznica
                            ale uderż w stół ......jak mawiaja
                            sam sie poczułeś

                            kolejny twój idiotyczny argument to to ze nie mam pojecia o prowadzeniu firmy
                            nie wiem skad takie wnioski
                            jeśli nawet mam y inne zdanie na złodzieji i oszustów
                            to jeszcze nie dowód ze się nie znam na prowadzeniu firmy
                            robie to od 1984 roku
                            wiec już troche czasu i to moi klienic mogą to jedynie zweryfikowac

                            jak zawsze (mogę teraz powiedzieć ) mijasz się z prawdą
                            innymi słowy łżesz
                            oczekiwałem przeprosin za kłamstwa które pisałes
                            i ja do ciebie pisałem Panie Marku i z dużej litery
                            a ty w zamian przeprosin raczysz mnie kłamstwem i obelgami
                            jesteś osioł Panie licencja

                            poza tym gadasz nie na temat
                            ja ci dałem przykłady przekrętów
                            a ty mi mówisz ze ja się nie znam ??
                            kretyństwo
                            może założymy wątek :przekręty agentów na forum podatki
                            i zobaczymy co na to eksperci ?

                            odnieś się do zarzutów o przekrętach a nie oceniaj moich kompetencji
                            nie troluj
                            mów na temat
                            i staraj się zrozumiec co pisze
                            • zegmarek Re: zegmarek ,gadaj na temat ,a nie troluj 14.04.06, 15:31
                              To może porozmawiamy o tej " twojej działalności " Może pochwalisz się
                              sukcesami.

                              www.doradca.gratka,pl
                              <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30057"
                              • autor4 Re: zegmarek ,gadaj na temat ,a nie troluj 14.04.06, 15:55
                                a ty znów nie na temat

                                tematem sa oszusci i złodziej w wiadomej branzy
                                o tym pogadajmy
                                ok?
                                o przekretach w nieruchomosciach
                                nie znam sie (za dobrze ) na tym dlatego to mie bardziej interesuje
                                a pózniej o mnie
                        • marmurkoweoczy sprzedaz nieruchomosci profesjonalnie 01.07.06, 22:40
                          Chcesz wynająć swój dom / mieszkanie? Wynajmując swój własny dom, chcecie
                          Państwo mieć pewność, iż znajdziecie dobrego najemcę i uzyskacie
                          satysfakcjonujący czynsz. Nie popełniajcie błędów! Upewnijcie się, że
                          zatrudniliście fachowego agenta ds. nieruchomości, który wykona to zadanie
                          właściwie i podpisze prawidłową umowę najmu, co pozwoli Wam uniknąć problemów.
                          E-Expert pomaga naszym klientom wynajmować domy od ponad dziesięciu lat. Nasze
                          specjalistyczne szkolenia i kwalifikacje w zakresie marketingu gwarantują, iż
                          Waszą nieruchomość obejrzą odpowiedni najemcy i że uzyskacie satysfakcjonujący
                          czynsz. Gdy wystawicie Państwo swój dom do wynajęcia, firma E-Expert może
                          zaoferować więcej niż ktokolwiek inny – między innymi: naszą stronę
                          internetową, na której nieruchomość jest prezentowana klientom, bazę danych
                          prezentującą nieruchomość innym agentom w okolicy, reklamy zarówno w naszej
                          gazecie ofertowej i innych gazetach. Oprócz tego oferujemy bezpośrednie reklamy
                          drogą pocztową kierowane do ambasad i zagranicznych firm, dzięki którym
                          pomagamy naszym klientom znajdować zagranicznych najemców dla proponowanych
                          nieruchomości. Należy przy tym zaznaczyć, że E-Expert cieszy się doskonałą
                          reputacją wśród zagranicznych firm i ambasad. Jeśli chodzi o wynajęcie Państwa
                          domu, możecie być pewien, że E-Expert gwarantuje najszerszy zakres usług i
                          największą fachowość. Jeśli chcecie Państwo, by firma E-Expert już dziś
                          rozpoczęła pracę w celu wynajęcia Państwa domu lub mieszkania, prosimy
                          zadzwonić do najbliższego biura celem uzyskania nieodpłatnej konsultacji: 022
                          389 7277 http;//www.e-expert.org
      • adasha Re: Jeśli mus to mus? 07.06.06, 17:52
        Można samemu wybudować sobie domek ?
        • matek225 Co ty swirze wiesz o budowie? 04.07.06, 17:06
      • Gość: A ja siama,siama płacimy agencjom nieruchomości? IP: *.l / *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.06, 23:07
        Szukam działki przez internet, spotykam na dziesiatkach portali tysiące
        prywatnych ofert sprzedaży. Ogłoszenia są tak lakoniczne, bezładne, sprzeczne,
        wręcz zniechęcające do poszukiwań.Spotykam takie sytuacje, że dzwoniąc słyszę
        pocztę głosową. Jednak ktoś nie oddzwania- tylko puszcza sygnał bo prawie
        milionera nie stać na minutową rozmowę.
        To chyba samo życie,czy ja się starzeję
        Napisałam ,zadzwoniłam zapewne około stu razy.
        Pytam o podstawowe dane: wymiar,kierunek nasłonecznenia,media,odległość od
        mediów,plany zagospodarowania tej ulicy, możliwości zabudowy do jakiej
        kondygnacji wysokości,przeznaczenia...
        Sprzedający żądają okrągłych sum a nie są przygotowani na udzielenie
        podstawowych informacj. Najlepiej byłoby aby ktoś wydał ostatni grosz bo oni
        trochę słyszeli o panice na rynku nieruchomości,wię zapewne każden w zębach
        przyniesie kasę całując po nogach. Nie pytam nawet o cenę,jest w ofercie podana :)
        Jestem wq tym amatorskim podejściem, jeszcze kilka dni i popędzę do pośrednika.
        Ale co mnie tam spotka??
        Jak myślicie :((
        • hanka_t Re: płacimy agencjom nieruchomości? 05.07.06, 09:34
          A mnie sie to samo zdarzylo jak szukalam przez agencje, wiec nie ma roznicy
          tylko przynajmniej zludzen sie nie ma, ze ktos zrobi za Ciebie cokolwiek!
          • Gość: mariusz Re: płacimy agencjom nieruchomości? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.06, 18:06
            kiedy szukalem sam bylo dokladnie jak pisali wyzej
            robia z klientem co chca
            z agencja jak do tej pory jest lepiej czekam na spotkanie u notariusza
            moze wreszcie skonczy sie ten koszmar
            • Gość: ona Re: płacimy agencjom nieruchomości? IP: *.chello.pl 10.07.06, 18:26
              Dlatego ja kupilam mieszkanie bez pośrednika - powiesiłam ogłoszenia w interesujących mnie okolicach. Odezwała się jedna osoba, mieszkanie spełniało moje wymogi. Ale obejrzałam również mnóstwo innych mieszkań wyszukanych w gazetach i na internecie bezpośrednio i przez pośredników. Im dłużej szukałam, tym szerszym łukiem omijałam pośredników. Opłaciło się - pieniądze zaoszczędzone na pośredniku mogłam przeznaczyć na remont.
              Miesiąc później wyszukałam bezpośrednio mieszkanie dla znajomego - on nie wierzył, że uda mu się znaleźć mieszkanie bezpośrednio. A jednak! Ludzie kupujcie "Nieruchomości bezpośrednio", "Ofertę" i szukajcie sami. Na pewno wykonacie mnóstwo telefonów, ale się opłaci.
              • Gość: Hanka Re: płacimy agencjom nieruchomości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 23:13
                Gość portalu: ona napisał(a):

                > Dlatego ja kupilam mieszkanie bez pośrednika - powiesiłam ogłoszenia w
                interesujących mnie okolicach. Odezwała się jedna osoba, mieszkanie spełniało
                moje wymogi.
                > Opłaciło się - pieniądze zaoszczędzone na pośredniku mogłam przeznaczyć na
                remont.
                > Ludzie kupujcie....i szukajcie sami. Na pewno wykonacie mnóstwo telefonów,
                ale się opłaci.


                tobie sie udało, miałaś szczęście i zaoszczędziłaś
                tylko dlaczego inni nie mają tego szczęścia - popatrz ile tutaj jest
                rozpaczliwych postów z prośba o radę , już po fakcie zawarcia przedwstępnej lub
                własciwej umowy kupna z niekorzystnymi dla kupujacego zapisami ?
                a przed tym własnie uchroni ciebie profesjonalny posrednik, który zadba aby
                transakcja była dla ciebie bezpieczna
      • adasha Re: Prawo w nieruchomościach? 11.07.06, 15:24
        ciekawostki?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=656&w=41008993&v=2&s=0
      • Gość: Sprzedająca Re: Za co płacimy agencjom nieruchomości? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 13.07.06, 13:29
        Cześć wszystkim, nie liczyłam na to, że mój wątek tak się rozrośnie. Powiem Wam
        więc jak skończyła się sprzedaż mojego mieszkania. Po miesiącu sprzedaży
        bezpośredniej (wobec agencji byłam stanowczo na nie) zadzwoniła do mnie agenta,
        że ma klientów i nie będzie ode mnie pobierała prowizji, ani jej niedoliczy do
        proponowanej przeze mnie ceny. To było dokładne miesiąc temu, w okresie, kiedy
        znienacka rynek nieruchomości ruszył jak szalony i popyt zdecydowanie górował
        nad podażą. Podniosłam więc cenę na taką za którą uważałam, że agencja sobie
        napewno nie poradzi, gdyż ci, którym chciałam sprzedać bezpośrednio kręcili
        nosem nad ceną o 20 tys. niższą. Jakie było moje dziwienie, kiedy w pierwszym
        rzucie przyszło oglądać mieszkanie od agencji ok. 8 osób z których jedna
        wstępnie wyraziła chęć kupna bez negocjacji ceny. Myślałam: świetnie!
        Następnego dnia dzwoni babka z następnej agencji, powiedziała mi, że ma
        poważnych kandydatów i że proponuje o 10 tysięcy więcej od poprzedniczki. Ta
        druga agentka mówiła, że musi wziąć prowizję, ale jej wysokość jest do
        ustalenia. Jej klienci przyszli, zobaczyli, zapłaciłi zaliczkę. Agencja weźmie
        ode mnie prowizję ok. 0,5% wartości mieszkania. Widocznie rynek wymusił
        bardziej elastyczne zachowanie. I ja na całej transakcji bez paru groszy
        zarobiłam 30 tysięcy w porównaniu do ceny oferowanej bezpośrednio.
        Więc konkluzja jest taka, nie warto z góry odrzucać agencji, ale należy się z
        nimi ostro targować (zwłaszcza sprzedający) i można zejść do rozsądnej granicy
        prowizji. W chwili obecnej, kiedy popyt przewyższa podaż jest możliwe i
        pośrednicy cieszą się jak ściągną haracz od kupującego (ceny poszły tak w górę,
        żę i tak w liczbach absolutnych wyjdą na swoje). Wypowiadam się z punktu
        widzenia osoby sprzedającej: z moich doświadczeń wynika, że osoby kupujące
        bezpośrednio mają z reguły, mówiąc oględnie, mniejszą siłę nabywczą.
        Do do pozostałych tzw. zalet współpracy z agencją to wciąż mam zdanie jak na
        początku (ich tzw. umowy przedwstępne dalekie są od perfekcji i wyglądają
        raczej jak kwestionariusz, informacje uzyskane od agencji można bezpłatnie
        uzyskać od notariusza u którego podpisuje się akt notarialny).
      • Gość: agnieszka Re: Za co płacimy agencjom nieruchomości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 15:09
        Za nic. I za to, ze wmówili nam ze bez nich sprzedaż mieszkania jest równie
        skomplikowana jak usuniecie tetniaka aorty. No i za to, zeby mogli logować sie w
        kazdym watku na temat agencji nieruchomości, stosując najbardziej prostacki
        chwyt znany z zasad erystyki czyli pojedz po autorze postu.
        • Gość: Sprzedająca Re: Za co płacimy agencjom nieruchomości? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 14.07.06, 17:48
          Agnieszka, wystarczy jak zerkniesz na mój adres IP i według jego końcówki
          zauważysz, że nie jestem pośrednikiem (i jestem to wciąż ja a nikt się pode
          mnie niepodszywa, patrz także mój adres IP wiadomości z 10.04., wątek
          zakładałam z domu, dlatego przy pierwszej wiadomości jest IP inny).
          Ale wcale się nie dziwię, że uważasz mój post za podstęp. Ja też byłam mocno
          zdziwiona i wręcz zaskoczona przebiegiem zdarzeń. Ale fakt faktem.
          Może miałam wyjątkowe sczęście (kupujący i zainteresowany oferent byłi
          szczególnie zainteresowani kupnem mieszkania w mojej okolicy). Pojedyńcy sukces
          nie świadczy o tym, że pozostałym też się uda... Chciałam tylko powiedzieć, że
          nie warto z góry odrzucać ofert od agencji, ale trochę ich przydusić i
          przedwszystkim najpierw zrobić dokładne rozeznanie rynku. I wbrew swoim wręcz
          wojowniczym poglądom, trochę je zmieniłam (z korzyścią dla siebie).
          Agencje, które ściągają wynagrodzenie od kupującego są zainteresowane tym, żeby
          sprzedający sprzedał właśnie ich klientowi a nie konkurencji. A wcale im
          niezależy, żeby kupujący kupił tanio. Mam wrażenie, agentka moich kupujących
          wiedziała na ile ich stać i dlatego zaproponowała najwyższą cenę. Pozdrawiam i
          życzę sukcesu.
    Pełna wersja