Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Agencje w Warszawie - horror!

    IP: *.acn.waw.pl 11.04.06, 15:23
    Ludzie kochani, czy wy naprawde lubicie wyrzucac pieniadze w bloto? Nie
    korzystajcie z uslug agencji! Ogromne prowizje za nic. Bo za co? Za to, ze
    ktos mi poda adres mieszkania, ktore i tak znajduje w internecie i laskawie
    przyjedzie na miejsce mi je pokazac? I jeszcze te prowizje odgornie ustalone?
    Przeciez to pachnie kartelem co wyprawiaja agencje! Za co ja mam placic
    kupujac zalozmy mieszkanie warte 220 tys. 7 tys. agencji? Do tego sprzedajacy
    tez teoretycznie placi drugie tyle (co wlicza oczywiscie w cene). 15 tys. za
    nic!

    Nie rozumiem w szczegolnosci jakimi argumentami daja sie przekonac
    wlasciciele mieszkan, ktory oglaszaja sie bezposrednio, zeby przejsc do
    agencji. Przyklad?

    Dwa tygodnie temu pewna pani wystawila (w serwisie www.gumtree.pl ktory
    polecam, bo oferty prywatne sa DOSKONALE oddzielone od agencyjnych ale
    funkcjonuja krotko bo agencje jakims cudem wiekszosc ludzi sprzedajacych
    przekonuja do swoich uslug) mieszkanie na Mokotowie, ul. Bachmacka, 37 m2. Do
    remontu. Za 230 tys. Natychmiast odpisalem z pytaniem za ile jest gotowa od
    reki je sprzedac. Odpowiedz mailowa: "za 200 tys. sprzedam". Ok, dzien
    pozniej dzwonie z pytaniem czy moge przyjechac zobaczyc. Pani mowi, ze prosi
    o zaczekanie, bo ma powaznego klienta umowionego w dniu, w ktorym dzwonie.
    Ok. Nastepnego dnia ogladam ogloszenia na Traderze i co widze? Mieszkanie z
    Bachmackiej wystawione przez agencje Emerson za... 218 tys. Cena w ciagu dnia
    urosla o 18 tys. tylko poprzez to ze wlaczyla sie agencja i po to by jej
    procent byl od wiekszej sumy? Przeciez to jest nienormalne. Dodali do
    ogloszenia zdjecia, mieszkania wyglada na ruinie, wiec sobie podarowalem.
    Moze ktos chce kupic? :)

    Zdarzyl mi sie rowniez przypadek kiedy znalazlem mieszkanie oferowane przez
    agencje, ktora nie dosc dokladnie wymusila na swoim kliencie wykasowanie
    prywatnych ofert z internetu (pani z Bachmackiej oczywiscie swoja usunela
    natychmiast). I co? Agencja mi mowi, ze wlasciciel chce za mieszkanie 240
    tys., "no i do tego trzeba dodac nasze koszty" i wylicza. Kontaktuje sie
    bezposrednio z wlascicielem dzien pozniej, bo przypadkiem znajduje jego email
    w internecie a on mowi, ze on to chce 225 tys. No i znowu. Agencja dolicza 15
    tys. do ceny ktora chce do reki wlasciciel po co?

    Wytlumaczcie mi:
    - po co korzystacie z agencji w czasach kiedy mozna sie ogloscic skutecznie w
    internecie?
    - dlaczego agencje tak postepuja i zawyzaja ceny mieszkan, co czesto
    powoduje, ze te mieszkania wisza w ofercie nawet pol roku

    Teraz pewnie agenci przystapia do ataku i opisza jaka to ciezka prace
    wykonuja za te swoje "marne" prowizje.

    Ciekawy jestem czy ludzie kupuja te mieszkania w Warszawie po takich cenach
    (placac haracze agencjom!) na kredyt zdaja sobie sprawe jakie sa realne
    koszty tych inwestycji i w jakie splaty na 20-30 lat sie pakuja i jak dobrze
    robia bankom na ktorych zyski potem beda pracowac cale zycie. Naprawde gdzies
    jest granica i te mieszkania nie beda drozec w nieskonczonosc :) Gdyby bylo
    inaczej juz powinny byc wystawiane po 20-30 tys. za metr. A co! :)
    Obserwuj wątek
        • dwunastnica Ale rudera 13.04.06, 12:55
          Ale rudera !!!

          Jeżeli to mieszkanie jest w takim stanie to pozostałe w tym budynku pewnie też.
          Swoje możesz wyremontować ale otoczenia nie zmienisz.

          Co do prowizji agencji: oczekiwany zysk agencji można wyrazić wzorem:

          żądana prowizja * prawdopodobieństwo otrzymania prowizji

          Myślę że w przypadku agencji prawdopodobieństwo otrzymania prowizji jest bardzo
          małe więc próbują to sobie zrekompensować dużą wysokością prowizji.

          To jak z podatkami: jak nasz rząd próbuje zwiększyć dochody do budżetu to
          podwyższa podatki. Tylko to jest krótkowzroczne bo wtedy mniej ludzi płaci
          podatki i ostatecznie dochody budżetu maleją. Dzieje się tak powyżej "punktu
          przegięcia pały". Agencje chyba "przegięły pałę".
      • dwunastnica Kłamstwa agencji 13.04.06, 13:11
        Sprzedawałem mieszkanie. Jedna pani z agencji bardzo mnie molestowała żebym
        podpisał z agencją umowę. Argument jej był taki że jak podpiszę umowę z agencją
        to na 100% mam sprzedane mieszkanie. Jak nie podpiszę to takie mieszkania jak
        moje sprzedają się pół roku (4 piętro bez windy).

        Ja jej na to: "Wynika z tego że klienci agencji są głupsi bo kupią od razu to co
        bezpośrednio sprzedaje się pół roku ? Dziwne to".

        Mieszkanie sprzedało się w 1 dzień. Ogłoszenie w internecie (na gratce)
        kosztowało mnie 3,66 zł (trzy złote 66 groszy, z VAT-em).

        Poza tym jedna renomowana agencja wystawiła moje ogłoszenie na internecie jako
        swoje chociaż wyraźnie zastrzegłem żeby tego nie robiła (molestowali mnie żebym
        podpisał z nimi umowę). Wymyślili sobie jakąś cenę, pomieszali treść mojego
        ogłoszenia ze swoimi wymysłami.

        Agencje sprzedają "know-how". Poprzednie mieszkanie kupiłem przez agencję bo nie
        miałem tego "know-how".

        Jedną z rzeczy której NIE MOŻNA TOLEROWAĆ jest kłamstwo. Również próby sprzedaży
        mieszkania bez zgody sprzedającego.
        • Gość: autor Re: Kłamstwa agencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 13:33
          pozwole sobie wkeic ponownie moja wypowiedz która została przemilczana przez
          agentów i jakby nabrali wody w usta:


          ale przeciez o to chodzi
          nich znajdzie byle jak ,byle szybko kupca
          tylko tego sprzedajacy oczekuje

          nie rozumiem tylko dlaczego jak agent robi byle jak to cena ma byc stała
          a jak na wyłaczność i robi dobrze to ma robic tanio

          troche odwrotnie postawione

          ale ja dzis znalazłem cos jescze smieszniejszego
          wspolna baza firm 150 w wawa i do tego wszystkie na wyłaczność????????????
          to wspólne i na wyłączność ?/

          ni kminie?
          moze ktos wyjasni
          zgłaszam do stzrelczyka na wyłaczność a kupuja u drągowskiego moja chate ?
          to chyba te wyłacznie 150 biur

          ot ciekawostka

          czy ten zarzut ni nadaje sie do skomentowania
          co za wyłaczność
          jak moga z niej korzystać firmy na które ja nie wyraziłem zgody
          czy ta wyłacznośc dotyczy tylko klienta??
      • Gość: klient Re: Agencje w Warszawie - horror! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 01:47
        Swieta prawda. Kupowalem mieszkanie w ubieglym roku i mimo, ze szukalem
        bezposrednio (zreszta z sukcesem) to mialem do czynienia z wieloma
        agencjami - nic przyjemnego, jedyne na czym im zalezy to na tym, by
        zlapac klienta, tj. zmusic go do podpisania lakonicznej umowy, ktora nie
        naklada na agencje prawie zadnych obowiazkow a na klienta naklada obowiazek
        zaplaty prowizji (i to prawie zawsze gotowka!!!!). Sprobujcie negocjowac te
        umowy - od razu jest krzyk, ze nie mozna, ze szef nie pozwala, ze prowizja
        nie podlega dyskusji (albo, ze o obnizeniu porozmawiamy pozniej!), ze im
        nie ufam (!), etc.

        Niestety, duzo osob daje sie przekonac agentom, ze sprzedajac mieszkanie przez
        agencje sa bezpieczniejsi. A przeciez agent jedyne co robi to podaje adres
        mieszkania oraz umawia wizyte u notariusza? Czy warto za to placic 6% ceny
        mieszkania?

        Tez zachecam do zamieszczania bezposrednich ogloszen w internecie, bo dzieki
        temu byc moze paru darmozjadow mniej zarobi.Sam wkrotce bede sprzedawal swoje
        stare mieszkanie i nie zamierzam korzystac z posrednikow.

          • Gość: ola Re: Agencje w Warszawie - horror! IP: *.acn.waw.pl 16.04.06, 22:54
            Wiem coś o tym!

            Kupowałam z mężem dom i w trakcie poszukiwań było mnóstwo ofert przez agencje.
            Niejednokrotnie trafiały się oferty z agencji, które kilka godzin wcześniej były wystawione przez samych właścicieli. O dziwo, te same domy wystawione przez agencje były dużo droższe.
            Przykład:
            www.trader.pl/details,192,24138-12490-2.asp
            Ten bliźniak wystawiony przez agencję ma cenę 440tyś. Oglądaliśmy go miesiąc temu kontaktując się bezpośrednio z właścicielką (było ogłoszenie bezpośrednie). Zgadnijcie ile chce za ten dom sama właścicielka? Otóż 385tyś !!!!!!
            Różnica to 55 tyś.
            Wybaczcie, ale to chyba lekka przesada.

            PS. Gdyby ktoś był zainteresowany oglądaniem domu, to mam jeszcze bezpośredni numer do właścicielki.
            • kromka Re: Agencje w Warszawie - horror! 17.04.06, 14:36
              No tak, ale jeśli ktoś znajdzie tylko ogłoszenie z agencji a dom mu się
              spodoba - zdecyduje się na kupno za 440 zł, to czy sprzedająca nie sprzeda
              przez tę agencję jeśli i tak na tym zyska i weźmie więcej, nawet po odliczeniu
              prowizji??? Tak na zdrowy rozum: mam wrażenie, że kręcenie ludźmi sprzedającymi
              i kupującymi przez agencje jest skazane na ich (agencji) sukces. Chociaż
              baardzo chciałabym się mylić!!!!
                • Gość: quna chata Re: Agencje w Warszawie - horror! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 18:02
                  ludzie zacznijcie mysleć
                  budjecie dom za cięzko zarobione pieniądze
                  oszczędzacie na solidnych wkonawcach
                  na forum remonty jak ktoś coś szuka to zastrzega zeby było tanio

                  i jak przychodzi do sprzedazy to lecicie do agencji zeby skasowali kupe szmalu
                  która i tak moglibyście dostać wy
                  lub przyspieszyc sprzedaz opusczajac klientowi

                  jak sie czyta form :architektra,czy bdownictwo
                  to kazdy klient waza ze na tym zna sie najlepiej
                  pocza architekta,bdowlańca
                  słowem alfa i omega

                  jak przchodzi do sprzedanai i trzeba dac ogłoszenie w prasie to
                  nie
                  tu trzeba specjalisty
                  samemu nie da rady dac ogłoszenia w prasie czy internecie

                  dlaczego taki gwałtowny zanik wiary we własne umiejetnosci?
                  cała strone transakcji bierze na siebie notariusz ,którego nie mozna pominac
                  ale dlatego trzeba się zastanowic do czego potrzebny jest agent i to bez
                  licencji
                  bez podstawowej wiedzy w temacie

                  nie qumam tego ,powiedziała zaba
                  • Gość: Poszukujący Re: Agencje w Warszawie - horror! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.06, 09:08
                    > i jak przychodzi do sprzedazy to lecicie do agencji zeby skasowali kupe
                    > szmalu

                    Moim zdaniem - popartym kilkumiesiecznym poszukiwaniem - to agencje mieszaja
                    ludziom w glowach mowiac, ze maja taka baze klientow, ze sprzedadza im
                    mieszkanie drozej i ze z nimi bezpieczniej . Potem sie okazuje, ze to g....
                    prawda i takie mieszkania albo ida w efekcie za tyle ile klient chcial bez
                    agencji, albo za mniej (bo prowizja). Agencje licza latwe zyski, sprzedajacy
                    nie zyskuje nic a kupujacy placi wiecej za... przepraszam ale po prostu inaczej
                    sie tego nie da nazwac: GŁUPOTĘ sprzedającego.

                    Jeszcze raz polecam wystawianie ofert za darmo w takich serwisach jak:

                    www.gumtree.pl
                    www.kupsprzedaj.pl
                    i olewanie agencji i prowizji za nic.
                        • Gość: Sprzedająca Re: Agencje w Warszawie - horror! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.06, 15:19
                          Dzięki za informacje. Dlaczego każdy wątek który mówi o usługach agencji jest
                          natychmiast na celowniku agresywnych osobników (przemawiających w imieniu jak
                          klientów tak agencji)? Patrz mój wątek pt. Za co płacimy agencjom
                          nieruchomości? Próbowałam rzeczowo i tylko jeden agent mi tam coś rzeczowo
                          wyjaśniał, ale natychmiast został... niewiem nawet jak to opisać... chyba
                          zdekonspirowany.
                          Będę próbowała sprzedać przez internet.
                            • Gość: autor i co panie zegmarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 08:20
                              znalazłem pana wypowiedz
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30057&w=26603579&a=40505761
                              pogląd dokładnie taki jak mój
                              z ta róznicą ze teraz pan go wypowiada
                              więc chyba sie pan z nim zgadza!!

                              a co troche obciach było przynać mi racje ze tak jest
                              łatiwj taka samą opinie wygłosic gdzie indziej?
                              a moze dlatego ze jedno się mysli ,a drugie się mówi??

                              czt to tylko szybka zmiana poglądów czy dwulicowość
                                • Gość: autor Re: i co panie zegmarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 17:20
                                  ja nie widze róznicy
                                  mamy takie samo zdanie na temat kompetencji
                                  a własciwie ich braku
                                  mimo ze ja się nie znam
                                  a skoro się nie znam ,a rozszyfrowałem oszustów tak samo jak pan
                                  to moze jednak lepiej się znam niz pan

                                  i nie robie z gęby cholewy
                                  nie gadam co innego tu
                                  a co innego na forum posrednik

                                  jak ktrs cos mówi na tematy ,,fachowe"
                                  ale co innego w zaleznosci opd pokoju w którym mówi
                                  to on dla mnie dupa nie fachowiec

                                  zeby panu puscic zarejestrowana rozmowe o zatrudnieniu
                                  w zasadzie na czarno
                                  nie trzeba byc wielkim fachiowcem
                                  wystarczy zwukła mp3

                                  nie trzeba tez wielkiego znawcy prawa pracy zeby wiedziec ze to przekręt

                                  i zebu o tym mówic nie potrzebna mi licencja posrednika

                                  i nie rób z tego zawodu jakiegos sczytu kompetencji ,fachowości i uczciwosci
                                  bo narazasz sie na smieszność
                                  moze jak tak lubisz ludzi rozsmieszac to zostań klaunem
                                  w cyrk zalewski
                                  bo mozna z ciebie boki zrywac
                                  i tu masz pochwałe w tym ustępie
                                  • Gość: Fan ZDM Re: i co panie zegmarek IP: *.chello.pl 21.04.06, 21:38
                                    > i nie rób z tego zawodu jakiegos sczytu kompetencji ,fachowości i uczciwosci
                                    > bo narazasz sie na smieszność
                                    > moze jak tak lubisz ludzi rozsmieszac to zostań klaunem
                                    > w cyrk zalewski
                                    > bo mozna z ciebie boki zrywac

                                    autor vel meblarz vel qrnachata i parę innych nicków już dawno przekroczył granicę śmieszności i dziwię się, że ktokolwiek daje się jeszcze nabrać na jego bełkot.
                                    Akurat zegmarek i al9 przeważnie piszą tu z sensem i szkoda, że dzięki działaniom różnych pseudoagencji w Warszawie panuje tak fatalna opinia o ich zawodzie.
                                    Niestety takie firemki, jak np. agencja Studio, walnie się do tej opinii przyczyniają. Kilka cytatów z wątpliwej przyjemności korespondowania z nimi:

                                    "A tak przy okazji Pani cena jest niestety ZAPOROWA i sugeruję zdecydowanie obniżyć loty weryfikując szczegółowo rynek nieruchomości (lokalizacja, rok budowy etc.). Na dzień dzisiejszy Pani mieszkanie może się i sprzeda za jakieś 160tys. zł bez prowizji agencji."
                                    "jesli ta Twoja nieruchomość jest równie atrakcyjna jak Ty to już dziś szczerze współczuję przyszłemu nabywcy"
                                    "szczyt głupoty, zero wiedzy na temat posrednictwa w obrocie nieruchomościami i strata czasu, jesli zamierzasz oferta dotrzeć do Klienta indywidualnego. Nie ten adres i nie te techniki sprzedażowe. Nic zatem dziwnego, ze za m-c góra dwa tacy jak Ty zostają pokornymi Klientami pośredników hahhhhhh"

                                    Wypowiedzi są anonimowe, gdyż ich autor się nie raczył przedstawić, więc nie widzę żadnych przeciwwskazań, aby je publikować.

                                    Po zwróceniu uwagi na chamstwo pracownika agencji studio, osoba podpisująca się jako właścicielka (cytuję: "Beata Brodacka - właściciel

                                    nr licencji 4208") była w stanie jedynie stwierdzić, że (uwaga, uwaga!) nie interesuje jej korespondencja między jej pracownikiem a klientem. A na koniec zamiast przeprosin znalazły się pogróżki.

                                    Mieszkanie sprzedało się za 20 tysięcy więcej, bezpośrednio, ogłoszenie było na gratka.pl. Patrząc na zainteresowanie, spokojnie można było wziąć z 10 tys. więcej.

                                    Natomiast poziom cytowanego pracownika idealnie przystaje do warszawskiego stereotypu 'agenta'.
                                • Gość: autor dlaczego usunieto zegmarka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 05:34
                                  czy jeli czyjes wypowiedzi naruszaja prawo lub regulamin i to w sposób
                                  permanentny i systematyczny
                                  to czy na sasadzie prawdopodobieństwa nie mozna przyjąc ze tak równiez
                                  postępuje nie tylko w internecie ale również na realu

                                  czy moje domniemanie ze tak samo postępje z klientami swojej agencji
                                  jest pozbawione podstaw?

                                  a moze to własnie anonimowość (któą on sam tłumaczy inne opinie)
                                  jest przyczyna tego ze wychodzi z niego
                                  animal

                                  nie wiem Panie Marku (licencja 2006) czy ta dyskusja nie zeszła juz ponizej
                                  poziomu ,którego nawet ja ,stary bezczel ,przekroczyc juz nie zamierzam

                                  nie dziwi sie pan juz teraz dlaczego opinie na temat pracy agentów i samych
                                  agentów sa takie a nie inne
      • Gość: keari Re: Agencje w Warszawie - horror! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 18:23
        No tak, ale co ma zrobić biedny kupujący. Na rynku praktycznie w ogóle nie ma
        ofert bezpośrednich. Mam czekać 2 lata, aż ktoś posiadający mieszkanie, jakim
        będę zainteresowana, w cenie dostępnej dla mnie, wpadnie na pomysł sprzedaży
        bezpośredniej? Musiałabym mieć duużo szczęscia... Więc skoro już znajduję
        mieszkanie, które mi odpowiada - to co pozostaje... Zapłacić ten haracz. Też
        zadaje sobie pytanie, czemu sprzedający godzą się na pośrednictwo agencji przy
        obecnym popycie. Nie wiem. Pozdrawiam.
        • Gość: autor roman -przeisywaczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 22:36
          jak zwylke roman powycianałeś czyjes wypowiedzi
          łatwiej cos przepisac niz wymysleć
          ale cóz
          twoja szara komora (słownie jedna) nie nadąza
          za twoimi rączymi myslami
          dla chetnych ,którzy chce się z romanem poznac blizej
          w mojej stopce ,która się czasem pojawia,sa jego inne wypowiedzi
          boki zrywac ,jak zupełnie oficjalnie doradza ,jak zrobic cos na lewo,czyli
          wyburzyc sciany nosne w mieszkaniu
          i takich to pochwalców doczekał sie inny kretacz tego forum
          zegmarek
          jajca holenderskie
          krętacz z krętaczem sobie łapki przybijaja
          ale heca
          akurat z tym co pisał al9 to sie mogę zgodzic
          więc jego nie mieszajcie do swojej brudnej rozgrywki
          zegamek _ poczwała od takiego krętacza i oszołoma jak roman laskowski (chello
          roman)
          to obelga
          • Gość: autor Re: Agencje w Warszawie - horror! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 11:04
            dlatego ze ;
            sprzedajĄ MIESZKANIE
            DOROBEK CAŁEGO ZYCIA LUB KILKU POKOLEĆ
            dla nich to nie nieruchomośc
            a mieskzanie
            nie wiedzą jak to zrobić
            dlatego panie zagmarek
            i dlatego szukaja fachowca
            i dobrze ale fachowca
            a nie naganiacza bez licencji pracującego na umowe o dzieło
            albo na czarno
            dlatego ze takich gazet jak
            ,,nieruchomosci bezposrednio" w wawa
            jes tniewiele albo wcale
            albo nawet ci z wawa o niej nie słyszeli
            bo jest od niedawna
            dlatego ze jak pisałem
            dałem ogłoszenie o sprzedazy w NB
            a od rana w poniedziałem dzwoniły przede wszystkim agencje chcąć podlkupic do
            dalszej odsprzedazy
            i nie byłoby w tym nic złego ,\gdyby mówiły ze sa to agencje
            wkurzaja nie ich podchody i oszystwa
            jednego dnia ten sam nr dzwoni o wywiad
            a ja jakiś czas dzwoni jako agencja
            czy ja jestem idiota ze jak mam juz ogłoszenie i kliku kupców ,to dam zleceniae
            agencji zeby sprzedac przez nich ,nie wiadomo kiedy ,bo drozej

            a notariusz i tak sprawdzi dokumenty przed aktem notarialnym
            nieiwle jest agencji a kraju jak Strzelczyk ze jest to i biuro nieruchomosci i
            notariusz razem
            wiekszośc to i tak trzeba przez notariusz
            wiec na grzyba powielac robot e i płacic dwa razy

            jest gazeta
            NIERUCHOMOSCI BEZPOSREDNIO
            ogłoszenie dajesz bezpłatnie przez telefon
            dajcie spokój agencjom
            i to tak pazernym i bezczelnym
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka