Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      tbs raz jeszcze...

    09.05.06, 13:38
    Przeanalizowałam plusy i minusy tbs-ów. Wiem że teoretycznie lepiej jest
    wziąść kredyt i mieć własne mieszkanie, ale... przy obliczeniu naszych
    dochodów i podstawowych wydatków (jedzenie, czynsz+opłaty, rata) wyszło mi że
    w kieszeni zostaje mi zero. Czyli zero pieniedzy na dodatkowe rzeczy
    (ubrania, w przyszłości dziecko, nie mówiąc o drobnych przyjemnościach) i tak
    przez 10 lat... Czy w tej sytuacji nie lepiej jest jednak zapłacić
    partycypacji (tyle akurat mamy +ew. wyposażenie mieszkania) i mieć jeszcze
    jakieś dodatkowe pieniądze na życie nawet kosztem wyższego czynszu i mieszkać
    w nowym mieszkaniu? Czy wziąść kredyt na 10 lat żeby wykupić mieszkanie w
    bloku z lat 90-tych, ale kosztem ogromnych wyrzeczeń?
    Przykładowo
    Czynsz + opłaty we własnościowym ok 470 zł + rata 560 zł = 1030zł
    Czynsz + opłaty w TBS = ok 600 zł (za mieszkania o tym samym metrażu)

    Z góry dzięki za radę
      • Gość: ania107 Re: tbs raz jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 14:40
        Co za pytanie??
        Własne to własne....nawet dużym kosztem. nam tęż z pensji prawie nic nie zostaje
        ale powolutku się urzadzamy i patrzymy obtymistycznie w przyszłość (glownie w
        kwestii znalezienia lepszej pracy).Powdzenia!
        Acha a o TBS w jakim mieście piszesz?
        • sengas Re: tbs raz jeszcze... 09.05.06, 15:26
          Pisze o tbs w Łodzi. Z optymizmem to ja też patrzę ale głównie myślę o
          powiększeniu rodziny, czyli ja chwilowo nie pracuję a mąż musi zarobić jeszcze
          na małe więc nie bardzo widzę tu miejsce na kredyt, no chyba że dziecko odłożę
          na moment spłaty;) Co raczej jest jeszcze gorsze. I co z tego że własne jeżeli
          nie spłacone?
          • Gość: tylko nie Re: tbs raz jeszcze... IP: *.2-0.pl 09.05.06, 18:01
            tbs...jak juz cos płacic to płaci tak by było twoje !tak jestes tylko
            lokatorem .
            Odradzam ,moja znajoma tez weszła w tbs i teraz bardzo żałuje swoejej decyzji.
            • Gość: blackmolly Re: tbs raz jeszcze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 22:14
              Jak koleżanka jest niezadowolona, to niech odsprzeda swój udział w TBSie i kupi własne mieszkanie, ot co.
              • Gość: he he he Re: tbs raz jeszcze... IP: *.2-0.pl 10.05.06, 09:29
                niestty sprzedajac tbs nawet 30 letnie mieszkanie nie jest sie w stanie kupic.
                Ludzie juz przejrzeli na oczy i kto w pore sie orientuje to sprzedaje te
                mieszkania .Jedna znajoma tez sprzedała miał doś mieszkania w tbs .
      • Gość: byly TBS-owiec Re: tbs raz jeszcze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 08:06
        Czynsz, który podajesz nie ujmuje wszystkich opłat. W tych mieszkach drogo
        wychodzi ogrzewanie, które naliczane jest w najwyższych stawkach.
        Poza tym kaucja za mieszkanie to pieniądze zamrożone. Nie pracują na Ciebie a są
        zjadane, u mnei po 3 latach z 12 tys - amortyzacha zjadała 3000 policz więc ile
        ci z tej kaucji zostanie po 10 latach.

        pzdr

        Odradzam kategorycznie, ktokolwiek wszedłe w TBS ucieka gdzie pieprz rośnie, w
        mom mięście jest bardzo duża rotacja wciąż ktoś się wprowadza i wyprowadza.
        Pomysł był dobry, ale jego realizacj jak zwykle na poziomie zerowym.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja