Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Sądy w Krakowie - superprolokatorskie. Pomocy!

    24.01.03, 17:44
    Dodam kilka kwiatków z poletka krakowskiego, jak to sądy traktują włascicieli
    kamienic, a jak lokatorów.
    I. Pewien pan Z wynajął mieszkanie na podstawie umowy cywilo-prawnej z
    włascicielką X, w 93 roku. Czynsz wynosił jakąś tam sumę. W międzyczasie pani
    X sprzedala swoje udziały pani Y. Pani Y postanowiła wymówić wysokość czynszu
    ( po wszystkich inflacjach czynsz zrobił sie niższy od kwaterunkowego) panu
    Z, zrobiła to w myśl nowej ustawy z odpowiednimi terminami. Pan Z oddal
    sprawę do sądu i wygrał, gdyż pani Y nie wymówiła czynszu wszystkim
    zamieszkałym tam lokatorom ( pan w międzyczasie się ożenił i zameldował tam
    żonę). Sedzia był tak dokładny, ze wizytował kilka razy osobiście budynek i
    zwracał uwagę wlascicielce, ze kiedyś tam żle obliczyła wartośc punktową dla
    mieszkania. Siostra pana Z pracuje w sądzie. PYTANIE: czy ktoś wie, czy
    wypowiedzenie stawki czynszowej musi być adresowane do wszystkich lokatorów,
    jezeli umowa był spisywana tylko z jednym z nich?
    Czy umowa najmu lokalu zawarta z właścicielem, ktory sprzedal swój udział
    obowiązuje następnego właściciela? Czy podlega sposobom wypowiedzenia według
    nowej ustawy z 2001, skoro zawierana była w 93 r?
    II. Pani B nie płaci czynszu. Ponieważ nie wiadomo, jaki ma dochód - bo kto
    jej go każe ujawnic właścicielom - właściciel spisuje z nią ugodę na spłate
    zaległości czynszowych. ( uwaga, pani B ma samochód). Potem dalej nie placi -
    ani czynszu,ani rat ugody. Właściciele podają ja do sądu. Przegrywają, bo
    niestety, w ugodzie nie napisane są dokladne terminy, w jakich mają być
    platne raty ugody i sąd przyjmuje, ze mogą być to terminy np pięcioletnie -
    jedna rata co pięć lat. Tu wlasciciele wnieśli odwołanie, argumentujac, ze
    być może raty nie musiały być wymagalne, bo termin jest nieokreślony, ale w
    trakcie trwania ugody lokator nie może już mieć wpadek czynszowych. II termin
    jeszcze przed nami, ale co z tego, skoro nie bedzie eksmisji!
    Pani B nie płaci już ponad rok, bo po co !
    M

      • Gość: ajax Sądy w Krakowie IP: *.ite.waw.pl 28.01.03, 08:29
        Mam podobne doswiadczenia z sadami w Krakowie. Opadly mi rece i zwrocilem sie o
        sprawiedliwosc do Strasbourga.

        "Moj" sedzia (sadu okregowego), nota bene zamieszany w afere wyludzen
        pozydowskich kamienic w tymze Krakowie (opisal go onegdaj z imienia i nazwiska
        Newsweek Polska) obciazyl mnie kosztami remontow mojego domu, jakoby wykonanymi
        przez lokatorow. Remontow, o ktorych nie wiedzialem i (co oczywiste) nie
        wyrazilem na nie zgody. Dowodem w sprawie byly slabo czytelne KSEROKOPIE
        rachunkow. Wszystko po to aby zmniejszyc wielkosc zadluzenia czynszowego
        lokatorow za 7 lat i uniemozliwic mi postepowanie eksmisyjne. Moja apelacje ten
        sam sedzia odrzucil, bo podobno nie podjalem w terminie 7-dniowym awiza o
        oplacie sadowej z tytulu wniesienia apelacji. Ot logika : wnioslem apelacje i
        potem celowo uchylalem sie od przyjecia awiza, coby sad moja wlasna apelacje
        odrzucil z powodow formalnych. Kiedy sklada sie apelacje do sadu w Krakowie to
        NIE WOLNO (!) wyjechac na urlop i trzeba koniecznie warowac przy skrzynce
        pocztowej, czekajac na listonosza z awizem.

        No ale czego oczekiwac od polskich sedziow (?). Nie objela ich dekomunizacja,
        przez pol wieku byli uczeni przez komunistow komunistycznego prawa na
        komunistycznych uczelniach. Przesiakli komuna jak skarpetki smrodem i potem.
        Oceniam, ze sedziowie w Krakowie sa szczekolnie odmozgowieni przez poprzedni
        ustroj i potrzeba pokoleniowej zmiany w ich szeregach.
      • Gość: JOnek Re: Sądy w Krakowie - superprolokatorskie. Pomocy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 09:14
        miluszka napisała:

        Sedzia był tak dokładny, ze wizytował kilka razy osobiście budynek i
        > zwracał uwagę wlascicielce, ze kiedyś tam żle obliczyła wartośc punktową dla
        > mieszkania. Siostra pana Z pracuje w sądzie. PYTANIE: czy ktoś wie, czy
        > wypowiedzenie stawki czynszowej musi być adresowane do wszystkich lokatorów,
        > jezeli umowa był spisywana tylko z jednym z nich?

        Pierwszy raz słyszę o takim warunku. Choć pewnie w naszej rzeczywistości
        niejedno jeszcze usłyszymy.

        > Czy umowa najmu lokalu zawarta z właścicielem, ktory sprzedal swój udział
        > obowiązuje następnego właściciela?

        Tak. Umowa obowiązuje gdyż jest zawarta z właścicielem jako właścicielem, a nie
        konkretną osobą.

        > Czy podlega sposobom wypowiedzenia według
        > nowej ustawy z 2001, skoro zawierana była w 93 r?

        Niestety, tak. Ale po wyroku TK z października nie jest ograniczona wysokość
        podwyżki czynszu, jeśli przedtem nie był regulowany.

        > II. Pani B nie płaci czynszu. Ponieważ nie wiadomo, jaki ma dochód - bo kto
        > jej go każe ujawnic właścicielom - właściciel spisuje z nią ugodę na spłate
        > zaległości czynszowych. ( uwaga, pani B ma samochód). Potem dalej nie placi -
        > ani czynszu,ani rat ugody. Właściciele podają ja do sądu. Przegrywają, bo
        > niestety, w ugodzie nie napisane są dokladne terminy, w jakich mają być
        > platne raty ugody i sąd przyjmuje, ze mogą być to terminy np pięcioletnie -
        > jedna rata co pięć lat.

        To, niestety, jest wina tego, kto spisywał ugodę. Zgodnie z ustawą raty nie
        mogą być wyższe niż miesięczny czynsz - z czego wynika, że powinny być płacone
        miesięcznie. Ale dzięki za podpowiedź - sam będę na to uważał.

        Tu wlasciciele wnieśli odwołanie, argumentujac, ze
        > być może raty nie musiały być wymagalne, bo termin jest nieokreślony, ale w
        > trakcie trwania ugody lokator nie może już mieć wpadek czynszowych.

        Wydaje mi sie, że to jest słuszne.

        II termin
        > jeszcze przed nami, ale co z tego, skoro nie bedzie eksmisji!
        > Pani B nie płaci już ponad rok, bo po co !
        > M
        >

        Napisz, proszę, jaki będzie wynik. I uzbrój się w cierpliwość. Ja już doszedłem
        do tego, że aby być kamienicznikiem trzeba mieć cierpliwość słonia - inaczej
        się człowiek wykończy psychicznie.

        Pozdrowienia
        • maiku Re: Sądy w Krakowie - superprolokatorskie. Pomocy 02.02.03, 20:07
          Zgadzam się z przedmówcą. Niektóre poruszone tu tematy nie są dokładnie
          określone w obowiązującej Ustawie, ale w takim wypadku najlepiej przyjąć
          rozwiązanie zdecydowanie niekorzystne dla właściciela. Nie zdziwi się jak
          sprawa znajdzie się w sądzie. Chciałabym zwrócić wszystkim właścicielom uwagę
          na bardzo staranne przestrzeganie wszelkich terminów i wymogów proceduralnych.
          Niestety, jeżeli choć raz coś przeoczymy, to mamy prze...kichane w sądzie.
          Jestem właścicielem niewielkiej nieruchomości, ale kłopotów mam z nią jakby to
          był zamek w Wersalu. Szukam pomocy gdzie tylko się da i czytuję wszystko na
          temat relacji właściciel-najemca. Także prosiłabym o napisanie jak skończyły
          się te kłopoty. Pozdrowienia
          • miluszka Re: Sądy w Krakowie - superprolokatorskie. Pomocy 15.04.03, 13:47
            Jedna sprawa już się skonczyła - w sprawie pani, która mimo zawarcia ugody nie
            płaciła ani czynszu, ani rat. II instancja orzekła eksmisję , uważając, że
            nawet jak nie były określone terminy płatności rat ugody, to czynsz w okresie
            trwania ugody ma być płacony bez żadnych obsuw. O sprawie lokatora. który
            odmawia przyjęcia podwyżki czynszu napiszę, gdy bedzie jakiś wyrok w tej
            sprawie.
            Pozdr
    Pełna wersja