Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż

    04.08.06, 00:18
    Wlasciciel mieszkania przebywający za granica, upowaznil swojego brata do
    sprzedazy mieszkania spoldzielczego. Mieszkanie jest zadluzone. Dlug przez
    nieplacenie czynszu zrobila zona wlasciciela, z ktorym jest od dawna
    rozwiedziona. Pani ta przez ponad 10 lat nie palcila czynszu i po dzis dzien
    nie placi.
    Pelnomocnik chce sprzedac to mieszkanie i w ten sposob splacic zalegly czynsz.
    Problem polega na tym, ze jest to nadal mieszkanie zamieszkale i bedzie ono
    zamieszkale przez byla zone wlasciciela do momentu, gdy ta otrzyma mieszkanie
    zastepcze komunalne z gminy. Pani ta ma zawieszony wyrok o eksmisje, bo
    zarejestrowala sie jako bezrobotna a bezrobotnych eksmitowac prawo nie
    pozwala. Jest 35ta na liscie oczekujacych. Mieszkanie jest w Warszawie w
    gminie Bemowo. Pani nie ma ponoc zadnych praw do tego mieszkania, nie ma umowy
    najmu, wiec nie jest lokatorem, nie jest jego wlascicielem a i tak ruszyc jej
    nie z mieszkania nie mozna. Absurd. Zeby sie tam wprowadzic trzeba bedzie
    czekac ok dwoch lat, jesli nie wiecej, az pani dostanie lokal zastepczy z
    gminy i wtedy sie wyprowadzi.
    Oto moje pytanie: zalozmy, ze kupie to mieszkanie zaciagajac wczesniej kredy w
    banku, z mojego kredytu zostanie splacony dlug, czy w takim razie ta Pani
    nie nabierze praw do dalszego mieszkania w tym lokalu? Czy nie jest to jakas
    machlojka z zadluzeniem?
    Dodam jeszcze, ze cena na ten lokal jest bardzo atrakcyjna, polowa normalnej
    kwoty rynkowej.
      • mynia_pynia Re: Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż 04.08.06, 09:28
        Jeśli nie jesteś bezwzględnym człowiekiem typu „mafia ruska” to nie kupuj tego
        mieszkania, nie dość że będziesz miał lokatora to jeszcze będziesz musiał
        płacić czynsz i rachunki tej pani.
        Skoro babka sobie radzi przez 10 lat mieszkając tam to jakie jest
        prawdopodobieństwo że nie będzie mieszkać kolejnych 10 na twój koszt.
        Skoro spółdzielnia nie potrafi sobie poradzić z nią to jakim cudem ty to
        zrobisz.
        Jeśli nie jest tam zameldowana to zawsze możesz wyrzucić rzeczy tej pani przez
        okno a ją na bruk - ale czy masz na tyle siły i odwagi???
        Ja bym nigdy nie zdecydowała się na taki zakup.
        • Gość: jml13060 Re: Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż IP: *.ite.waw.pl 04.08.06, 10:46
          Mylisz sie. Zameldowanie ma sie nijak do prawa do przebywania w danym lokalu.

          Zameldowanie jest jedynie informacja dla urzedu, sadu, wojska, policji, ... o
          adresie dla korespondencji. Tylko tyle. Obecnie mozna posiadac kilka mieszkan,
          zamieszkiwac je (nie jest znana precyzyjna definicja terminu "zamieszkiwanie"),
          a tylko jedno z nich wskazac jako miejsce zameldowania. Z czasow ubieglej epoki
          zostalo w nas przeswiadczenie, ze zameldowanie ma jakas wartosc materialna.

          Zdecydowanie odradzam kupowanie tego (takiego) mieszkania. Powody wymieniono
          wyżej - do czasu wykonania eksmisji osoba ta moze mieszkac nie placac czynszu i
          rachunkow za media, dewastujac lokal i zaklocajac porzadek domowy na wiele
          dowolnych sposobow. I nic nie mozna zrobic !!! Gmina tez nie bedzie sie
          spieszyla z przyznaniem lokalu dla wykonania eksmisji, no bo to oznacza wziecie
          jej na swoj (nasz wspolny) budzet i utrzymywanie. To skutek ustawowej ochrony
          lokatorow.

          W tej sytuacji samowolne wyrzucenie (niekoniecznie przez okno) na bruk osoby i
          jej rzeczy jest złamaniem prawa.
      • Gość: Wawa_krzysztof Re: Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 12:18
        Witam
        Ja mialem podobna sytuacje. Powiedzial bym - identyczna. Kobita sobie siedzia;a
        na mieszkaniu u nie placila czynszu, nie miala meldunku, umowy najmu, praw do
        ieszkania. Bylo maz kupil to mieszkanie za kawalera. Kupilem je od niego za pol
        ceny, splacilem zadluzenie i w sumie wyszlo, ze zaplacilem 60 wartosic
        mieszkania. Wiedzialem co robie - "zamowilem" kolegow mojego syna i
        wyprowadzili pania wraz z jej rzeczami przed blok, zmienilme zamki. Oczywiscie
        policja interweniowala ale bezskutecznie. Poprostu - wlamalem sie do swojego
        mieszkania, tak to wygladalo.
        • Gość: jml13060 Re: Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż IP: *.ite.waw.pl 04.08.06, 13:20
          Ewidentny napad polaczony z wlamaniem - naruszenie posiadania, nietykalnosci
          cielesnej, samowolna eksmisja na bruk, ew. uszkodzenie mienia, byc moze
          polaczone nawet z kradzieza wartościowych przedmiotow. Gdyby kobieta zwrocila
          sie do dobrego prawnika, to wyniknelyby z tego wielkie klopoty. Policja tez by
          je miala.
          • Gość: pp Re: Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 04.08.06, 16:23
            To mozna sie wlamac do swojego mieszkania? A czy ta Pani przebywajac wbrew woli wlasciciela w JEGO wlasnosci nie powinna zostac potratkwoana jak wlamywacz?
            p
            • Gość: jml13060 Re: Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 16:48
              Nie mozna.

              W prawie istnieje cos takiego, jak ochrona posiadania. Wlasciciel mieszkania
              nie ma prawa samowolnie usunac dotychczasowego mieszkanca.

              Od egzekucji prawa w tym kraju jest policja i komornicy. Policja nie bedzie
              interweniowala, jesli sasiedzi potwierdza fakt zamieszkiwania owej osoby w tym
              lokalu. Nie bedzie badala, czy owa osoba ma prawo, czy nie ? Od tego jest sad.
              natomiast komornik do dzialania potrzebuje tytulu wykonawczego i ... pieniedzy
              od wnioskodawcy.

              Jesli wlasciciel samodzielnie dokona eksmisji, wtedy narazi sie na
              odowiedzialnosc karna i cywilna.
              • Gość: doswiadczony Re: Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż IP: *.dyn.centurytel.net 04.08.06, 21:31
                Niestety masz racje, to smutne ale prawdziwe. Prawo w tym kraju chroni
                zlodzieja i to bardzo skutecznie. Przecwiczylem na wlasnej skorze jak to jeden
                pan wzial w "posiadanie" moj dom. Mieszkal, nie placil za nic na dodatek
                jeszcze podnajal sublokatorsko pokoje i zgarnial kase. Trzy lata chodzilem po
                sadach, kosztowalo tyle ze szkoda gadac, ale to na szczescie byly jeszcze czasy
                gdy eksmitowac mozna bylo. Dzis zapomnij. Prawo i Sprawiedliwosc.
              • piotru2 Re: Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż 06.08.06, 11:59
                Niezle... to powiedzmy hipotetycznie wlamuje sie do kogos do mieszkania, wnosze
                swoje rzeczy, wczesniej daje powiedzmy kazdemu z sasiadow okragla sumke aby
                stwierdzil ze mieszkam tu juz od dawna i hop siup, nie mozna mnie wyrzucic ;(
                • Gość: jml13060 Re: Zadłuzone mieszkanie z lokatorem na sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 21:03
                  Takie jest polskie "prawo". W normalych krajach wystarcza interwencja
                  policjanta na wniosek wlasciciela ... no ale Polska nie jest jeszcze normalnym
                  krajem. Przez dlugie dziesieciolecia prawo wlasnosci bylo prawem trzciorzednym,
                  za prawem posiadania dzierzonym przez lokatorow i za prawem panstwa do
                  decydowania o tym: kto, dlaczego i za ile mieszka w prywatnych kamienicach.

                  Na przyklad ja ... jestem wlascicielem domu jednorodzinnego w ekskluzywnej
                  dzielnicy Krakowa; domu, w ktorym nie wolno mi w nim zamieszkac !!! Prawo do
                  mieszkania maja w nim lokatorzy z decyzja administracyjna, datowana jeszcze na
                  lata '40. W "wolnej" Polsce, po odziedziczeniu po poprzednim wlascicielu, od
                  ponad 13 lat procesuje sie o eksmisje dotychczasowych lokatorow i o prawo do
                  osobistego korzystania z "wlasnej wlasnosci". Sady teoretycznie powinny wydac
                  wyrok na podstawie 3-latki ... ale sie nie spiesza, szukaja kazdego pretekstu,
                  zeby moje pozwy oddalac. Wkrotce przyjdzie za to zaplacic rachunek. Obiecuje.
                  Moja skarga jest w trakcie procedury w ECHR w Strasburgu. Podatnicy zaplaca
                  (wiekszosc nie wiedzac o tym) kilkadziesiat tysiecy euro. Takich jak ja sa
                  tysiace, wiec wyobraz sobie jak kosztowna jest ustawa o ochronie przw lokatorow
                  i socjalistyczna polityka wszystkich partii w parlamencie - PiS, PO, SDPl, PSL,
                  LPR, ........

                  Gdybym wlamal sie do swojego domu, to sad natychmiast i z satysfakcja by mnie
                  poslal do wiezienia i skazal na ogromne odszkodowanie.
    Pełna wersja