Gość: Marika
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
18.02.03, 11:43
W maju 2002 r. kupiłam tzw. spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu
mieszkalnego na rynku wtórnym. Bank kazał założyć księgę i wpisać do niej
hipotekę, żeby zabezpieczyć zaciągnięty na kupno mieszkania kredyt. Właściwie
od maja biję się z sądem o to, ile powinnam zapłacić, bo tak naprawdę za
wpis do księgi wieczystej polskie sądy biorą ile im się podoba, nie zważając
na obowiązujące rozporządzenia, w których nie ma żadnego podziału na rynki -
pierwotny czy wtórny. NIE MA SŁOWA NA TEN TEMAT. Ale sąd się uparł. Właściwie
nie wiem, co dalej, bo jak mam walczyć z sądem przed sądem o swoje racje?
Trochę się niżej rozpiszę, ale może mi ulży.
Z obowiązujących rozporządzeń są TYLKO 2 (oba właściwie łamane, omijane,
nadinterpretowane i co tylko):
[1]. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości (Dz.U. nr 154, poz. 753)z 17
grudnia 1996 r. w sprawie określenia wysokości wpisów w sprawach
cywilnych,
[2]. Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 30 czerwca 1998 r. w sprawie
określenia ulgowych stawek opłat sądowych oraz zwolnień od tych opłat w
sprawach o zabezpieczenie należności z tytułu udzielanych przez banki
kredytów, pożyczek pieniężnych, gwarancji bankowych i poręczeń.
W rozporządzeniu [1] jest mowa, że "od wpisu ograniczonego prawa rzeczowego
pobiera się piątą część wpisu stosunkowego, jeśli przepis szczególny nie
stanowi inaczej" (§ 31 pkt. 2). Przepis szczególny - co to właściwie?
Wydawało mi się, że dalszy paragraf (§ 33 pkt. 3), który mówi, że od wniosku
o wpis własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego pobiera się
20 część wpisu stosunkowego. Dobre sobie, ale w walce z sądem spotkała mnie
niespodzianka. Sąd Najwyższy w uchwale z 29 maja 2000 r. (III CZP 11/00
opubl. OSNC z 10/2000 r., poz. 17) wyjaśnił, że od wniosku o wpis w księdze
wieczystej własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego, które
nabyte zostało na rynku wtórnym, pobiera się wpis w wysokości 1/5 wpisu
stosunkowego (tzn. w wysokości określonej w § 31 pkt. 2). CIEKAWE NIBY
DLACZEGO??? Przecież w rozporządzenie - jasne i cudownie proste - NIE DZIELI
mieszkań na te z pierwszej albo z drugiej ręki!!! Dlaczego zrobił to Sąd
Najwyższy i w czyim interesie? W związku z tym, zamiast wyliczonych przez
siebie 367,5 zł mam zapłacić 1470 zł. Ale to nie koniec.
Rozporządzenie [2] w § 3.1 pkt. 2 wyraźnie mówi o tym, że "od wniosku o wpis
hipoteki ustanowionej w celu zabezpieczenia należności z tytułu udzielonych
kredytów na pokrycie ceny nabycia nieruchomości, na spółdzielczym
własnościowym prawie do lokalu pobiera się opłatę stanowiącą 1/20 wpisu
stosunkowego". Sąd - ostoja sprawiedliwości - wylicza jednak opłatę za wpis
hipoteki zabezpieczającej kredyt bankowy wysokości 1/10 wpisu stosunkowego
wyliczonego od wysokości hipoteki (kredyt 100 tys., hipoteka 200 tys. !!!)
(wg § 32 pkt. 6 Rozporządzenia o wysokości wpisów w sprawach cywilnych).
Zamiast 579,5 zł, 1159. Dla mnie bomba!!!. Zamiast 947 zł (zgodnie z
rozporządzeniami) mam zapłacić 2629. Drobna różnica. 2629 za wpisanie 4 zdań
do kilku stroniczkowej Księgi Wieczystej.
Właściwie to nie wiem, czy bić się z nimi dalej i tracić nerwy, czy odpuścić.
Tylko że wszyscy odpuszczają, dlatego sądy robią co chcą.
Czy ktoś może mnie brutalnie oświecić, że nie mam racji? A może ktoś mnie
poprze?