Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Pelnomocnictwo przy sprzedazy -- jakie dane?

    IP: *.chicago-02rh15rt.il.dial-access.att.net 19.02.03, 17:13
    Mieszkam zagranica; moj ojciec (mieszkajacy w Polsce) chce sprzedac
    mieszkanie wlasnosciowe, ktorego jestem wspolwlascicielka (moja mama nie
    zyje).

    Moj znajomy bedzie moim pelnomocnikiem w tej sprawie. Czy ktos wie, jakie
    jego dane osobiste powinny znalezc sie na akcie notarialnym nadajacym mu
    pelnomocnictwo? Czy mozna gdzies znalezc wzor takiego dokumentu?

    Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz
      • Gość: Bebiak Re: Pelnomocnictwo przy sprzedazy -- jakie dane? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.03, 18:30
        Siebie powinnaś opisać: imiona, nazwisko, imiona rodziców, miejsce
        zamieszkania, przy pełnomocniku: jego imiona, nazwisko, imiona rodziców, obecny
        adres i obecny numer dowodu (nie jest niezbędny ale może być). Powinnaś to
        napisac mniej więcej tak:
        Ja niżej podpisana (tu opisać siebie ) niniejszym ustanawiam moim
        pełnomocnikiem (tu opisać znajomego), którego upoważniam do sprzedaży całego
        mojego udziału w lokalu mieszkalnym numer... położonym w..... przy
        ulicy............., na warunkach i za cenę w/g uznania pełnomocnika (albo ją
        określić - to Ci wolno, typu za cenę nie niższą niż...), osobom przez
        pełnomocnika wskazanym, do odbioru w moim imieniu i pokwitowania ceny, oraz do
        tych wszystkich innych czynności, które dla wykonania tego pełnomocnictwa okażą
        się konieczne.
        Pamiętaj jeszcze o dwóch bardzo ważnych rzeczach:
        1). Jeśli nabyłaś swój udział w spadku to notariusz będzie żądał dokumentu z
        Urzędu Skarbowego, który nazywa się Zezwolenie na ujawnienie nabytego w drodze
        spadku prawa majątkowego (plus oczywiście Postanowienia Sądu o stwiedzeniu
        nabycia spadku). Czy te sprawy masz uregulowane? Jeśli spraw podatku od
        spadku nie regulowałaś to w tym pełnomocnictwie możesz również upoważnić
        znajomego do przeprowadzenie w Twoim imieniu tej procedury związanej z
        podatkiem od spadku. Pamiętaj też, że przed sądem znajomy nie może Cię
        reprezentować! Tu krąg pełnomocników jest wyraźnie określony w Kodeksie
        Postępowania Cywilnego i nie każdy pełnomocnikiem może być.
        2). Twoje pełnomocnictwo winno być sporządzone przed notariuszem tamtejszym a
        następnie notyfikowane w Konsulacie RP tam gdzie jesteś (niezbędna pieczęć
        konsula o treści: "Stwierdzam zgodność niniejszego dokumentu z prawem miejsca
        wystawienia"). Bez tej notyfikacji znajomy będzie miał kłopot w posługiwaniu
        się dokumentem na terenie Polski. Niech Ci to nie umknie. Pozdrówka
        • Gość: Justyna Kilka dodatkowych pytan jesli moge.... IP: *.chicago-12rh15rt.il.dial-access.att.net 21.02.03, 07:25
          Tak szczegolowej, kompletnej i fachowej odpowiedzi nigdy sie nie
          spodziewalam!! Bardzo, bardzo dziekuje!! Jest to dla mnie niezmiernie
          pomocne.

          Szybko zorientowalam sie z sasiadujacych postow, ze Pani slynie na tym forum z
          ogromnej kompetencji. Nie chcialabym naduzywac uprzejmosci, ale mam pare
          dodatkowych pytan. Jesli jest to mozliwe, bardzo chetnie zaplacilabym Pani za
          poswiecony mojej sprawie czas (moze sie Pani ze mna skontaktowac prywatnie pod
          adresem myplanet@att.net).

          Oto z czym sie nadal borykam.

          1. Od 9-ciu lat mieszkam zagranica. W tym czasie wyszlam za maz i zmienilam
          nazwisko. Jednak w Urzedzie Stanu Cywilnego w moim rodzinnym miescie nadal
          figuruje jako panna (gdy zjawilam sie tam po slubie celem wyrobienia dowodu
          osobistego z nowym nazwiskiem, zazadano, bym pozostawila _oryginalny_ dokument
          aktu slubu w tamtejszych archiwach, czego nie chcialam zrobic, jako ze
          wiedzialam, iz w Polsce mieszkac nie bede). Moim ostanim stalym adresem w
          Polsce bylo tez mieszkanie, ktore ma byc sprzedane (z ktorego nigdy sie
          oficjalnie nie wymeldowalam).

          Czy na dokumencie notarialnym powinnam zatem opisac sie nastepujaco: imiona,
          obecne nazwisko, z domu panienskie nazwisko, obecny adres (ktory nie figuruje
          w zadnych moich polskich kartotekach)? Czy na wszelki wypadek moj znajomy
          powinien miec kopie aktu slubu?

          2. Najwiecej watpliwosci mam odnosnie dokumentow, ktore Pani wspomniala. Z
          tego, co rozumiem, powinnam miec dwa dokumenty
          • Gość: Bebiak Re: Kilka (być może pomocnych) wyjaśnień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.03, 12:44
            Witam Cię ponownie. Czy pozwolisz, że będę pisała per "Ty"? Tak mi jakoś
            prościej na forum, choć generalnie, w świecie rzeczywistym, nie
            lubię "tykania". Chyba nie masz wyboru, bo ja już Cię "tykam" (przepraszam
            jeśli Cię to uraża w jakiś sposób, ale tak naprawdę jest mi prościej tutaj).
            1. Kwestia Twojego nazwiska przedstawia się następująco. Po zawarciu związku
            małżeńskiego (jak rozumiem - tam) powinnaś ten związkek małżeński zalegalizować
            w Polsce i wówczas dopiero byłabyś osobą zamężną w świetle naszego prawa. Do
            używania w Polsce nowego nazwiska nie wystarczy sam dokument o zawarciu
            związku małżeńskiego - musi być zalegalizowany. Jednak, jak rozumiem, Tobie na
            tym nie zależy, bo zamierzasz być tam, zatem nas interesują jedynie kwestie
            związane z tym mieszkaniem.
            2. Ponieważ jest już Postanowienie Sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po mamie,
            to Twoje pełnomocnictwo winno być takie (w sensie Twojej osoby), żeby można
            było ustalić, iż osoba wymieniona w Postanwoieniu Sądu z imienia i nazwiska
            oraz ta, która udzieliła pełnomocnictwa - jest to ta sama osoba. Dla mnie rzecz
            przedziwna w tym wszystkim jest jedna: w jaki sposób zostało przeprowadzone
            postępwanie spadkowe bez Twojej i siostry obecności bądź bez Waszych dla ojca
            stosownych upoważnień. A może jednak takie upoważnienia ojcu dałyście w swoim
            czasie? No, w każdym bądź razie było to sprawą sądu - ważne, że Postanowienie
            już jest.
            3. Dla zgłoszenia się do Urzędu Skarbowego celem zgłoszenia masy spadkowej do
            opodatkowania i zapłacenie ewentualnego podatku jest wyznaczony termin 30 dni
            od daty uprawomocnienia się Postanowienia Sądu. Jeśli w tym terminie procedura
            nei została wszczęta to Urząd Skarbowy może naliczyć odsetki od należnego
            podatku.
            4. Niewiem, jaka jest wartość masy spadkowej, ale Twój udział każdym z
            przedmiotów w tej masie, zgodnie z Postanowieniem Sądu wynosi (jak słusznie
            napisałaś) 1/6 część - to jest 1/3 część z 1/2. O ile mama miała jakiś
            przedmiot, który byl wyłaczną jeje własnością (bo np. nabyła w drodze spadku
            czy przed zawarciem związku małżeńskiego) to Twój udział w takim przediocie
            wynosi oczywiście 1/3 część, jednak w tym, co było objęte wspólnością ustawową
            z ojcem - 1/6 w stosunku do całego przedmiotu.
            5. Jeśli procedura podatkowa nie została dotychczas wszczęta to (jak pisałam w
            poprzednim poście) możesz w tym samym upoważnieniu, które będziesz
            przygotowywała do sprzedaży, w punkcie 1-szym napisać, że upoważniasz znajomego
            do reprezentowania siebie przed Urzędem Skarbowym w sprawie podatku do spadku
            po mamie z prawem składania wszelkich oświadczeń, podpisywania i odbioru
            wszelkich dokumentów. To MUSI być załatwione przed sprzedażą, bo żaden
            notariusz widząc mieszkanie tzw. spadkowe nie sporządzi umowy, albowiem mu nie
            wolno bez zezwolenia Urzędu Skarbowego.
            6. To co Sąd stwierdził w Postanowieniu o nabyciu spadku to nie jest zupełnie
            podział majątku. Sąd spadku nie pyta o przedmioty wchodzące w skład spadku
            (pyta jedynie o gospodarstwo rolne, bo tu jest troszkę inna zasada
            dziedziczenia ustawowego). To co nastąpiło tj. takie ułamki - to nastąpiło
            zgodnie z ustawą. Jeśli mama nie sporządziła testamentu (a czytając to
            Postanowienie Sądu widzę, że nie sporządziła) - nastąpiło dziedziczenie
            ustawowe, zgodnie z którym po żonie dziedziczy mąż i dwoje dzieci w równych
            częściach (powyżej trójki dzieci jest nieco inaczej, ale to Ciebie nie
            dotyczy). Przy dwójce dzieci osoby zmarłej i mężu tak się właśnie dziedziczy z
            ustawy jak stwierdził to Sąd i jest to niemal automat.
            7. W tym pełnomocnictwie, które będziesz przygotowywała powinnaś również (jako
            kolejny punkt) napisać, że upoważniasz tego znajomego do wymeldowania Cię z
            przedmiotowego lokalu. Niezmiernie rzadko się zdarza, aby przy sprzedaży
            nabywca nie żądał zaświadczenia ze stosownego urzędu stwierdzającego, że nikt w
            danym lokalu nie jest zameldowany (cóż, logiczne, że nikt nie chce mieć
            lokatora w swoim mieszkaniu). Bez upoważnienia nie zostaniesz wymeldowana, a
            tym samym może być kłopot ze sprzedażą tego lokalu. Miej to na uwadze.
            8. I na koniec jeszcze jedno: kwestię mojego wynagrodzenia zostawmy, powiedzmy
            na następne dziesięciolecie. Wówczas to omówimy - dobrze? Ja będę zadowolona,
            jeśli napiszesz któregoś dnia, że udało się wszystko doprowadzić do końca i że
            chociaż trochę Ci pomogłam.
            9. Jeśli jest coś dla Ciebie jeszcze nie do końca jasne - napisz, a ja w miarę
            wolnego czasu się wypowiem, oczywiście, jeśli będe potrafiła.
            10. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie z naszej bardzo dziś słonecznej stolicy
            Polski.
            • Gość: Bebiak Do Justyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 20:05
              Dzięki, dzięki serdeczne za ciepłe słowa. Chyba jednak wolę na forum, bo
              wówczas (o ile to niezbyt osobiste dla Ciebie) być może ktoś jeszcze skorzysta
              czytając to co napiszę (o ile będę potrafiła coś konkretnego napisać).
              Pozdrowionka cieplutkie
            • Gość: Justyna Kolejne pytania... IP: *.chicago-11rh16rt.il.dial-access.att.net 04.03.03, 12:57
              Oczywiscie, ze nie przeszkadza mi, ze bedzie mi Pani mowic na "Ty". Ja, jesli
              to ma jakis sens, nadal bede sie zwracac do Pani przez "Pani" chocby dla
              cwiczenia jezykowego
              • Gość: Bebiak Re: Niektóre odpowiedzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 00:03
                Miło znów Panią słyszeć (czytać? widzieć?). Późno już dziś straszliwie, dlatego
                odpowiem na część Pani watpliwości, a do reszty wrócę jutro, dobrze?
                1. Podatek od spadku.
                To, za jaką cenę ojciec chce sprzedać mieszkanie nie ma znaczenia dla wysokości
                podatku (aczkolwiek może sugerować wartość rynkową tego lokalu, a taka właśnie
                wartość jest istotna dla obliczenia podatku od spadku). Prawdą jest, że
                rzeczywiście kwota (w tej chwili) ok. 9.600,-zł w I-szej grupie podatkowej (a
                ta grupa to m.in. rodzice -dzieci, czyli tak jak u Pani) jest wolna od podatku.
                Jeśli więc wartość 1/6 tego lokalu nie będzie wyższa niż ta wolna kwota to nie
                zapłaci Pani podatku od spadku. Niemniej cała procedura podatkowa w US i tak
                musi być przeprowadzona, bo notariusz nie "dotknie" się do lokalu ze spadku
                jeśli nie dostanie od Państwa dokumentu, który nazywa się (jak już pisałam)
                Zezwolenie na ujawnienie nabytych w drodze spadku praw majątkowych. To trzeba
                załatwić - wyboru Państwo nie macie. Stąd istotne jest aby w tym
                pełnomocnictwie znalazło się upoważnienie dla Pani znajomego również i do
                przeprowadzenia tej procedury (pisałam o tym poprzednio). Jeszcze jedno w tym
                temacie: kwota, którą US przyjmie jako wartość dla obliczenia podatku nie ma
                związku z ceną, za jaką ojciec będzie mógł sprzedać ten lokal. Wolno mu i za
                więcej od tego co przyjmie US - o ile znajdzie stosownego nabywcę, wolno mu i
                za mniej. To strony negocjują i ustalają cenę przy sprzedaży, a nie US
                (późniejsze uprawnienie US do badania czy strony wskazały w umowie sprzedaży
                wartość rynkową to już zupełnie inna historia, ale nie zwiazana z podatkiem od
                spadku). Z tego co ja wiem procedura w US wygląda tak: otrzymujecie Państwo w
                US druk do wypełnienia. Tam musicie wpisać co otrzymaliście w wyniku spadku,
                kto to są Ci spadkobiercy (zgodnie z Postanowieniem Sądu). To nie jest żaden
                kłopot złożenie takiego zeznania podatkowego (tak się ten "druk" nazywa).
                Wskazujecie tam również jaka Waszym zdaniem jest wartość poszczególnych
                składników masy spadkowej. Oczywiście US wartość tę zweryfikuje i albo uzna
                Waszą, albo też wskaże swoją (którą możecie kwestionować uzasadniając np.
                niskim standardem lokalu czy wprost jego złym stanem technicznym, uciążliwym
                położeniem, itp.), i od tej ustalonej wartości należny jrst podatek (na
                zasadach, o których wyżej - czyli przy niższych wartościach może go nie być).
                2. Odnośnie artykułu.
                Postanowienie Sądu, którego treść mi Pani przysłała jest postanowieniem o
                stwierdzeniu nabycia spadku. Sąd ustalił spadkobierców Pani Mamy. Nic więcej.
                Dalsza sprawa (ale chyba to Państwa nie bedzie dotyczyło bo i po co) to sprawa
                działu spadku. Jest to umowa (albo postępwoanie w sądzie, o ile spadkobiercy
                nie mogą się porozumieć pomiędzy sobą), na mocy której przyznajecie sobie jako
                spadkobiercy poszczcególne składniki spadku. Mogę to zilustrować w następujacy
                sposób (przykładowy):
                W spadku po Mamie pozostało: 1/2 część lokalu, cały samochód, kwota 10.000,-zł
                na rachunku w banku. Sąd stwierdził, że spadek nabyły trzy osoby (mąż + dwie
                córki, wszyscy po równo tj. po 1/3 części spadku).
                Idziecie do notariusza ze stosownymi dokumentami i zawieracie umowę o dział
                spadku w wyniku której: mężowi przyznajecie 1/2 częśc tego lokalu, córce X
                samochód, córce Y - kwotę na rachunku. Umowny dział spadku może polegać również
                i na tym, że wszystko co pozostało w spadku przyznajecie jednej wskazanej przez
                Was (ale oczywiście z Waszego grona) osobie. Tu ustawodawca w ramach umownego
                działu spadku pozostawił stronom dowolność co decydowania komu - co. W Państwa
                przypadku, o ile założymy, że w skład spadku po Mamie pozostała tylko ta
                połówka lokalu i jeśli przyjmiemy, że ten lokal zamierzacie sprzedać - wydaje
                się być bezzasadne trochę przeprowadzanie działu spadku. Każdy z Was może
                sprzedać swoje udziały w tym lokalu, wziąć dla siebie swoją cenę za dany udział
                i już. Oczywiście może być i taka sytuacja (znów przykładowo), że Wy obie
                stwierdzicie, że Wam nic do tego mieszkania, niech je sobie ojciec całe bierze
                i co z nim zrobi to jego sprawa. Wtedy powinnyście przysłać pelnomocnictwa dla
                ojca (albo kogoś innego) do dokonania działu spadku w Waszym imieniu po Mamie w
                ten sposób, aby wchodzący w skład spadku udział 1/2 część tego lokalu przyznać
                w całości Waszemu ojcu, Panu X, odpłatnie bądź nieodpłatnie (znów Wasza
                decyzja). Wtedy po zawarciu takiej umowy cały lokal będzie ojca i jeśli go
                sprzeda to oczywiście wszystkie pieniądze będą jego. Czy ja to wystarczająco
                jasno napisałam? Jeśli nie - niech się Pani upomni. Powtórzę, bo zależy mi,
                żeby Pani to zrozumiała (choć zdaję sobie sprawę z tego, że być może nie jest
                to proste - mnie bardzo trudno ocenić czy to proste czy nie, podobnie jak to,
                czy ja jasno pisze czy nie). Naprawdę bez żadnych skrupułów proszę się
                upomnieć, jeśli coś z tego co napisałam jest niejasne.
                Na dziś już zakończę, bo późnawo się zrobiło. Wrócę do reszty - obiecuję.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • Gość: Bebiak Re: Niektóre odpowiedzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 18:51
                  Witam Panią ponownie i wielkie przepraszam za opóźnienie (czasem tak bywa -
                  jestem ogólnie zaganianą osobą, a jeszcze lubię popisać (jak teraz), jeszcze
                  lubię pójść wieczorkiem do teatru (jak wczoraj) czy gdzieś na kolację (np. z
                  forumowiczami we wtorek), a jeszcze lubię pogadać z przyjaciółką (bo lubię) i
                  tysiące innych rzeczy. Resztę napiszę w mailu, a tutaj miejsce na konkrety.
                  1. O zmianie Pani nazwiska już pisałam, ale jeszcze powtórzę. Jeśli chce Pani z
                  uwagi na pełnomocnika jak najmniej czynności dokonwyać to trzeba wyjść z
                  założenia, że musi Pani to co naprawdę musi. Wspomniałam już, że Pani
                  niezalegalizowany związek małżeński nie wywiera skutków w Polsce. Istotne jest
                  natomiast, aby na pełnomocnictwie widniało Pani nazwisko takie samo jak
                  widnieje (już widnieje) w Postanowieniu Sądu (szkoda, że nie wiem jakie tam
                  widnieje ale trudno). Oczywiście nic się nie stanie, jeśli w Postanowieniu Sądu
                  jest nazwisko rodowe, a pełnomocnictwa udzieli Pani z nazwiska, którego tam
                  Pani obecnie używa. Wówczas trzeba będzie zalegalizować ten związek w Polsce i
                  u notariusza okazać odpis skrócony aktu małżeństwa, z którego będzie wynika
                  zmiana Pani nazwiska.
                  2. Obie z siostrą możecie udzielić pełnomocnictwa w jednym dokumencie.
                  Piszecie wtedy oczywiście początek w taki sposób:
                  My niżej podpisane:
                  - ....... (tu dane jednej)
                  - .........(tu dane drugiej - jakie dane już pisałam)
                  oświadczamy, że każda z nas upoważnia Pana... czy każda z nas ustanawia swoim
                  pełnomocnikiem Pana....
                  Procedura oczywiście taka sama jak pisałam w pierwszym bodajże poście.
                  3. Gdzieś Pani pytała komu potrzebne Zezwolenie z Urzędu Skarbowego na
                  ujawnienie nabytych praw majątkowych skoro nie będzie podatku. Nie pamiętam czy
                  pisałam (wydaje mi się, że tak, ale powtórzę). Ten dokument potrzebny jest
                  notariuszowi dla sporządzenia umowy sprzedaży. Notariusz sam nie ma prawa
                  decydować, czy podatek się należy czy nie. Zresztą od nowego roku kwestia
                  została przesądzona stosownym przepisem jednej z ustaw, który mówi (mniej
                  więcej - nie mam ustawy w domu), że notariusz może dokonać takiej czynności
                  tylko po przedłożeniu Zezwolenia (poprzednio przepis nie brznmiał tak stanowczo
                  i jasno). Tutaj Państwo nie macie wyboru.
                  4. Muszę zajrzeć jak to było w Pani poście o tej liście czynności, czy coś
                  takiego. Zapomniałam. Wrócę jeszczce raz tutaj. A poza tym muszę spradzić czy
                  niczego nie pominęłam. Pozdr.
                  • Gość: Bebiak Re: Niektóre odpowiedzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 19:11
                    Ta lista czynności - to bardzo trudne dla napisania Pani znajomemu. On będzie
                    mógł zrobić to do czego go Pani upoważni (przecież będzie działał w Pani
                    imieniu). Pisałam już o tym (tak myślę), ale reasumujac powtórzę, co w/g mnie
                    powinno się znaleźć w treści pełnomocnictwa jakiego Pani udzieli:
                    - upoważnienie do reprezentowania przed US w sprawie dotyczącej podatku od
                    spadku po mamie, z prawem składania w tej mierze wszelkich oświadczeń,
                    podpisywania i odbioru wszelkich dokumentów;
                    - upoważnienie do wymeldowania Pani z lokalu nr ... w ... przy ulicy .....;
                    - upoważnienie do sprzedaży nabytego w drodze spadku po mamie Pani udziału w
                    spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu numer ... w ... przy ulicy ....
                    - upoważnienie do odbioru i pokwitowania w Pani imieniu ceny uzyskanej za ten
                    udział;
                    - upoważnienie do reprezentowania Pani przed wszelkimi władzami, urzędami,
                    spółdzielnią, osobami fizycznymi i prawnymi, z prawem składania oświadczeń,
                    podpisywania i odbioru wszelkich dokumentów, a także podejmowania tych
                    wszystkich innych czynności, które w zakresie wykonania tego pełnomocnictwa
                    okażą się konieczne, a które mogłaby Pani podjać osobiście.
                    Taki zakres powinno zawierać Pani pełnomocnictwo. Znajomy wówczas:
                    - pójdzie do Urzędu Skarbowego, wypełni zeznanie podatkowe w sprawie spadku po
                    mamie, odbierze następnie decyzję o wymiarze podatku (bądź stwierdzającą, że
                    podatek się nie należy), odbierze następnie Zezwolenie na ujawnienie nabytych w
                    drodze spadku praw majątkowych;
                    - pójdzie do właściwego Wydziału Spraw Obywatelskich (wydział meldunkowy) i
                    wymelduje Panią z danego lokalu;
                    - pójdzie (choć to może zrobić i ojcie oczywiście) do Spółdzielni po stosowne
                    zaświadczenie, którego będzie żądał notariusz do sporządzenia umowy sprzedaży;
                    - jak już będzie nabywca tego lokalu to znajomy (albo ojciec) złożą u
                    notariusza dokumenty wymagane przez niego dla sporządzenia umowy sprzedaży.
                    Będą to: Zaświadczenie ze spółdzielni o służącym prawie do lokalu, prawomocne
                    Postanowienie Sądu o stwierdzeniu nabycia spadku, Zezwolenie US na ujawnienie
                    nabytych praw majątkowych (proszę pamiętać, że te zezwolenia muszą być dla
                    całej trójki spadkobierców; mogą być wydane osobno, ale muszą być dla każdej z
                    osób z grona spadkobierców), zaświadczenie stwierdzajace, że nikt w lokalu nie
                    jest zameldowany, pełnomocnictwo Pani i siostry.
                    Jeśli mogę coś zasugerować to chciałabym napisać, że kiedy już te
                    pełnomocnictwa będą w Polsce to znajomy powinien je poświadczyć u notariusza
                    (zrobić kserokopię i poświadczyć za zgodność z oryginałem). Bo może się tak
                    zdarzyć, że ktoś będzie chciał je zatrzymać (np. US), a wtedy zabraknie dla
                    notariusza (ten napewno bedzie chciał oryginały i je zatrzyma przy akcie).
                    Wydaje mi się, że napisałam wszystko co Panią dręczyło. Jeśli nie - proszę się
                    upomnieć. Niech Pani sobie to wszystko przeanalizuje i jeśli coś jest niejasne
                    proszę się upomnieć. Wyjaśnię przecież dodatkowo - to nie jest żaden problem.
                    Pozdrawiam Panią cieplutko [napiszę w mailu jak bardzo chciałabym te zdjęcia
                    zobaczyć - naprawdę chciałabym]. Pozdr.
    Pełna wersja