szukammieszkania1
19.08.06, 23:55
Mam nietypowy problem. Jestem zainteresowana zakupem mieszkania.
Mieszkanie jest w atrakcyjnej dla mnie cenie, jest tylko jeden problem. Otoz
jest tam zameldowany kuzyn wlasciciela, który nie chce się wymeldowac. Nie
zyja ze soba w zgodzie i procesuja się o kwestie spadkowe.
Mieszkanie nalezalo do pani, która miala 2 synow, najpierw przepisala je na
nich obu, pozniej na jednego (chyba przed smiercia), wlasnie ojca
wlasciciela. Kuzyn, czyli syn drugiego z panow, razem z ojcem (chyba) czuja
się pokrzywdzeni i będą chcieli prawa do mieszkania odzyskac. Postepowanie
spadkowe się skonczylo i w tej chwili jedynym wlascicielem mieszkania jest
osoba sprzedajaca.
W tej chwili w ksiedze wieczystej figuruje tylko ten sprzedajacy, ale na
wykazie zameldowanych osob jest również nieszczesny kuzyn.
Jak nakresla mi sprawe sprzedajacy, wymeldowanie kuzyna to tylko formalnosc,
zlozyl już wniosek w urzedzie gminy o wymeldowanie go, twierdzi, ze on się
tam zameldowal bez zgody wlasciciela, tylko dogadal się z pania w gminie i
ona go zameldowala. Nie wiem jak to jest z wymeldowywaniem osob, gdy
wlasciciel nie zgadza się i gdy osoba taka w lokalu nie przebywa. Sprzedajacy
jest pewien, ze gmina wymelduje kuzyna, ale jest również pewien, ze on będzie
się odwolywal do wojewody i robil wszystko, żeby sprawe przeciagac, w tym
opoznienia w odbieraniu poczty. Nie maja kontaktu z kuzynem, wiec sama
znalazlam kontakt do niego i on potwierdzil, ze będzie się odwolywac i
powiedzial, ze będzie przeszkadzal w transakcji dopóki nie dostanie zachowku.
Wniosek zostal zlozony 2 czerwca, gmina ma czas do 2 wrzesnia, pozniej kuzyn
ma czas na odebranie poczty (2tyg.), na odwolanie się od decyzji gminy (2
tyg.). Pozniej jeszcze wojewoda ma czas na rozpatrzenie decyzji, pewnie około
miesiaca tez, a co jeśli kuzyn ma uklady w urzedzie wojewodzkim…?
Ponoc gminy sa takie, ze strasznie dlugo rozpatruja decyzje, bo mamy już
sierpień, a to wcale nie jest pewne, czy oni to rozpatrza do 2 wrzesnia.
Podpisalismy już porozumienie stron o zamiarze sprzedania, wplacilam zadatek,
który na razie lezy w agencji, bo podpisalismy to z bratem wlasciciela.
Agencja jest pewna, ze uda się to zalatwic, i ze potrwa to jakies 3 miesiace.
Mamy termin podpisania umowy przedwstepnej, bo wlasciciel będzie, w przyszlym
tygodniu dopiero, ale troche się boje, ze będzie się to przeciagalo w
nieskonczonosc, bo kuzyn bojowo nastawiony do sprawy.
Cena jest na tyle atakcyjna, ze jestem gotowa podpisac te umowe i poczekac,
ale wiaze się ona z zaliczka.
Gdy wplace zaliczke, nie będę szukac innych ofert, bo umowa przedwstepna
wiaze się ze strata zaliczki w przypadku odstapienia od niej, a co jeśli nie
uda się kupic mieszkania?
Mieszkanie jest do konkretnego remontu. Trzeba wymienic instalacje wodno-
kanalizacyjna, zmienic ogrzewanie do tego jeszcze kwestie kosmetyczne, jak
kuchnie i lazienka, wiec to wiaze się z czasem, a ja chcialabym to szybko
pozalatwiac.
Doradzcie proszę, co mam zrobic, jak się ustrzec przed ewentualnymi
niebezpieczenstwami, które wiaza się z tym?
Czy kuzyn ma jakies szanse, żeby wplynac na ksztalt ksiegi wieczystej
mieszkania lub żeby nie pozwolic na finalizacje transakcji?
Z czym czego się nie spodziewam, może wiazac się ta sytuacja.
Będę bardzo wdzieczna za wszelka pomoc.