Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ludzie czyście poszaleli?!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 00:00
    Płacić takie chore pieniądze za gomułkowskie czy gierkowskie slumsy?!
    Przecież gdy będziecie kończyć spłacać kredyt na te bloki nikt nawet nie
    spojrzy. A to dlatego że wiele z nich będzie już do rozbiórki (jeśli nie
    zawalą się przed końcem kredytu), a te które jakoś jeszcze będą stać, swoim
    standardem nie będą w stanie zadowolić nawet najmniej wybrednych i zasobnych
    ludzi z głębokiej prowincji. Czy dziś podnieca kogokolwiek 126p? A przecież
    30 lat temu to był przedmiot nieziszczonych marzeń, wręcz symbol zamożności.
    Tak samo będzie ze slumsami z wielkiej płyty, nawet dzisiejsze "apartamenty"
    w przyszłości będą kwalifikowały się do segmentu socjalnego. Faktyczny koszt
    budowy 1 mkw mieszkania w bloku to dziś 1.500-2.000 zł. Gdy powróci równowaga
    na rynku, mieszkanie z działką i marżą developera będzie kosztować 2.500-
    3.000 zł/mkw (i tyle nadal kosztuje w mniejszych miastach, a przecież tak tam
    jak i w Warszawie tona cementu czy godzina pracy robotnika z Pcima mają taką
    samą cenę). Weźcie jeszcze pod uwagę że obecnie 30-40% ludzi kupuje
    mieszkania jako lokatę, z zamiarem wynajmowania i czekania na dalszy wzrost
    cen. Tylko że wskutek tego podaż na rynku najmów rośnie a popyt cały czas
    spada (bo wielu z tych co wynajmowali kupuje mieszkania na kredyt). Gdy
    ludzie się zorientują że ciężko mieszkanie za rozsądne pieniądze wynająć a
    czynsz co miesiąc trzeba płacić, zdecydują się na sprzedaż. Szczególnie jak
    ceny zaczną spadać bo inni też wyczują, że oto wahadełko zaczyna wychylać się
    w przeciwną stronę.
    Obserwuj wątek
      • Gość: mr. x Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.abhsia.telus.net 04.09.06, 04:15
        chcialbys.
        na calym swiecie kupno mieszkania na lokate/wynajem to dobry biznes.
        w usa, kanadzie, europie zachodniej mnostwo ludzi zarobilo tak kupe kasy i
        zaoszczedzilo na starosc. w ameryce to glowny sposob na zabezpieczenie sobie
        przyszlosci. jeden dom , drugi na wynajem, jak drugi jest splacony to trzeci i w
        ten sposob bez wiekszych problemow ludzie w wieku 70 lat maja na koncie okolo
        600 tys dolarow (w nieruchomosciach) albo i wiecej.
        mieszkania wynajmuje sie wszedzie i to sie nie zmieni.
        idac twoim tokiem rozumowania syrenka i ferrari powinno kosztowac tyle samo bo
        przeciez i to metal i to metal.
        wielu polakow nie rozumie zasad funkcjonowania wolnego rynku mieszkaniowego, dla
        wielu rodakow mieszkajacych za granica to co sie stalo obecnie bylo juz dawno
        wiadome i zarobili oni na swoich inwestycjach kilku-kilkunastokrotnie i dalej
        beda zarabiac!!! :)))
        • Gość: Lukas Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: 217.153.150.* 04.09.06, 14:21
          Mr.x masz jakby troche nieaktualne dane. Polecam lekture ponizej i ogolnie
          czytanie gazet ekonomicznych a nie tylko rozmowy w pralni.

          www.money.pl/archiwum/felieton/artykul/domy;stoja;puste,169,0,181417.html#

          Domy stoją puste

          Od dawna, wielu powie, że od zbyt dawna, ostrzegam, że rynek nieruchomości w
          USA czekają ciężkie chwile. Zwracałem wielokrotnie uwagę na niezwykły skok w
          ilości sprzedawanych nowych domów. Od początku lat siedemdziesiątych 20. wieku,
          przez blisko 30 lat, ilość sprzedawanych domów fluktuowała między 330 a 900
          tys. miesięcznie.

          Co się więc stało takiego, że nagle, na przełomie wieków nastąpił skok o 50
          procent? Przecież nie wynikało to ani z przyrostu demograficznego, ani nie ze
          wzrostu płacy (płaca realna wręcz spadała). Pisałem wielokrotnie o tym, że
          Amerykanie w ostatnich latach kupują drugie i trzecie domy tylko po to, żeby w
          nich ulokować kapitał i z czasem je sprzedać. Domy te stoją puste.

          W Internecie odbywały się aukcje domów, które jeszcze nie wyrosły z ziemi. W
          ostatnich 7 kwartałach (do pierwszego kwartału 2006) co kwartał procentowy
          przyrost mediany cen był dwucyfrowy. Stawiałem i nadal stawiam tezę, zgodnie z
          którą sytuacja na tym rynku jest klasyczną bańką spekulacyjną, której przebicie
          doprowadzi z czasem do recesji w USA, a co za tym idzie i na całym świecie. Co
          prawda zarówno Alan Greenspan, były szef Fed, jak i Ben Bernanke, obecny szef,
          twierdzą, że ochłodzenie na rynku domów jest chwilowe i nie doprowadzi do
          kryzysu, ale gdybym ja był na ich miejscu to też bym tak mówił, bo można sobie
          wyobrazić, co by się stało, gdyby któryś z nich oświadczył, że rynkowi
          rzeczywiście grozi krach (obniżenie cen o 20 – 30 procent w czasie jednego
          roku). Można sobie wyobrazić, co stałoby się wtedy z wyceną banków i jak
          odczułby to zadłużony po uszy konsument amerykański oraz cała gospodarka
          amerykańska i globalna.

          Tych Czytelników, których ten krótki, z konieczności, tekścik nie przekonuje,
          bo brak w nim twardych faktów zachęcam do sięgnięcia po tygodnik Barron’s z 21
          sierpnia tego roku („The No-Money-Down Disaster” autor Lon Witter). Znajdują
          się tam dane, które przemówią do każdego.

          Piotr Kuczyński
                  • est-ymator Re: Ludzie czyście poszaleli?! 09.09.06, 18:28
                    Irlandia - niesamowicie wysoki długoletni wzrost PKB (średnio ponad 6% przez 20
                    lat - w Polsce 4% przez 20 lat będzie sukcesem), połączony z najwiekszym w
                    Europie przyrostem naturalnym i radykalnymi zmianami w stylu życia - coraz
                    więcej singli + rzesza emigrantów, nie tylko z EŚW.
                    Hiszpania i Portugalia - miliony domów kupionych przez Anglikow, Niemców i
                    Skandynawów jako domy wakacyjne, do tego wysokie dodatnie saldo migracji
                    (głównie z północnej Afryki, ale również z Ameryki Łacińskiej)
                    Rumunia - jest tam, gdzie Polska była jakies 10 lat temu.
                    Czechy - mieszkania w Pradze tanśze niż w Warszawie.

                    Jak nie wiesz kolego, to się nie odzywaj i nie obrażaj ludzi, którzy wiedzą
                    więcej od ciebie.
                    • Gość: Flora Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.sds.uw.edu.pl 09.09.06, 20:56
                      est-ymator napisał:

                      > Irlandia - niesamowicie wysoki długoletni wzrost PKB (średnio ponad 6% przez 20
                      >
                      > lat - w Polsce 4% przez 20 lat będzie sukcesem), połączony z najwiekszym w
                      > Europie przyrostem naturalnym i radykalnymi zmianami w stylu życia - coraz
                      > więcej singli + rzesza emigrantów, nie tylko z EŚW.
                      > Hiszpania i Portugalia - miliony domów kupionych przez Anglikow, Niemców i
                      > Skandynawów jako domy wakacyjne, do tego wysokie dodatnie saldo migracji
                      > (głównie z północnej Afryki, ale również z Ameryki Łacińskiej)
                      > Rumunia - jest tam, gdzie Polska była jakies 10 lat temu.
                      > Czechy - mieszkania w Pradze tanśze niż w Warszawie.
                      >
                      > Jak nie wiesz kolego, to się nie odzywaj i nie obrażaj ludzi, którzy wiedzą
                      > więcej od ciebie.

                      ty niby jesteś ten wiedzący :))))))

                      może i znasz kilka liczb, ale ich nie rozumiesz

                      zapewne nie masz jeszcze mieszkania i na sile starsza sie utrzymac nadzieje, ze
                      za kilka lat bedzie cie na nie stac. możliwe, że będzie tylko na innych zasadach
                      niż myślisz, zaciągniesz kredyt na 99 lat, dla wnuków akurat jak znalazl ;)

                      • est-ymator Re: Ludzie czyście poszaleli?! 10.09.06, 10:58
                        > może i znasz kilka liczb, ale ich nie rozumiesz

                        Mogłabyś wyjaśnić?

                        > zapewne nie masz jeszcze mieszkania i na sile starsza sie utrzymac nadzieje,
                        ze
                        > za kilka lat bedzie cie na nie stac. możliwe, że będzie tylko na innych
                        zasadac
                        > h
                        > niż myślisz, zaciągniesz kredyt na 99 lat, dla wnuków akurat jak znalazl ;)

                        Nie wzięłaś pod uwage jednego, kredyty na długi okres charakteryzują się
                        wiekszym ryzykiem stopy procentowej (część odsetkowa jest proporcjonalnie
                        większa), jeżeli dojdzie do wzrostu stóp procentowych to rata tego kredytu
                        rośnie bardziej niż tego o krótszym terminie. Wiesz, co to oznacza? Więcej
                        licytacji komorniczych w okresie spowolnienia gospodarki.

                        Dlatego banki nie będą już dalej rozciągać okresu kredytowania.

                        Przewaga popytu nad podażą nie jest wcale tak duża jak się sądzi, gdyby tak
                        było czynsze za wynajem rosłyby. A te nie rosną i szybko rosnąć nie będą.
                        Zbyt duzo mieszkań kupiono ostatnio po to, aby je wynajmować.

                        Emigracja do UK i IR zmniejsza parcie na Warszawę, a w zanadrzu mamy niż
                        demograficzny, który lada chwila wejdzie na rynek pracy.
                        • krolewski_tygrys Re: Ludzie czyście poszaleli?! 28.09.06, 22:20
                          Prawidłowa odpowiedź ! Opisałeś strukturę terminową stóp procentowych oraz tzw.
                          duration jako miarę ryzyka stopy procentowej. Masz całkowitą racje, zbyt wielu
                          ludziom wydaje się że znaleźli maszynkę do zarabiania. Podana przez ciebie
                          analiza jest poprawna, ale póki co na rynku rządzą emocje. Nasz naród nie jest
                          pragmatyczny i trzeba to wykorzystać przy załamianiu rynku nieruchomości w
                          przyszłym roku !
                          • Gość: kuba suburbia i bloki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 16:54
                            Jesli piszecie o Dublinie to polecam ostatnie badania suburbanizacji jego
                            regionu metropolitarnego. Tam zaspokojono pierwszy glod mieszkaniowy znaczaca
                            iloscia nowych inwestycji poza miastem na modle amerykanska (pewnie tak bedzie
                            niedlugo i u nas tylko jeszcze gorzej). Obecnie prognozuje sie ze (po 2009)
                            mieszkania w suburbiach w Irlandii beda zaczynaly taniec, pustoszec i czesc
                            ludzi powroci do miasta. Co pozostaje po takich Dead Areas - polecam poogladac
                            zdjecia satelitarne amerykanskich miast w Google Earth.

                            W Irlandii buduje sie obecnie 95000 mieszkan a u nas w Polsce tylko 20000.
                            U nas nie ma zadnego planowania regionalnego w funkcjonalnych obszarach
                            metropolitarnych miast. Prawie na kazdej wsi czy polu mozesz sobie pobudowac
                            dom. Nikt nie wspiera rozwoju dojazdow pociagami i koncentracji inwestycji w
                            korytarzach obslugiwanych koleja. Plany budowy drog sa wielkie wiec mozna
                            zalozyc ze ludzie beda masowo dojezdzali samochodami do pracy, jak w USA czy
                            czesciowo w Irlandii.

                            Blokowiska - poczatkowy temat tego watku - pewnie moglyby byc rozsadna
                            alternatywa dla czesci populacji z uwagi na dobre polozenie i wyposazenie w
                            infrastrukture. Ale nie widac zadnych dzialan administracji rzadowej w kwestji
                            polepszenia ich struktury urbanistycznej np. przestrzeni publicznych. wiec
                            przyjdzie nam pewnie ponosic wielkie spoleczne i ekonomiczne koszty wyburzen i
                            projektow regeneracyjnych blokowisk jak w DDR.

                            caly raport:
                            www.scs.ie/pdf/SCS_2007_Report_Final_Version.pdf
          • Gość: mr. x Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.abhsia.telus.net 04.09.06, 17:31
            mieszkam w kanadzie a kanada to zdecydowanie mniej dynamiczny rynek niz stany.
            oczywiscie jest tez kwestia regionu, w usa mozna mieszkac w wypi..wie w jakims
            mid west miasteczku i wtedy ceny domow nie beda rosly przez wieki.
            inaczej jest w duzych dynamicznych miastach. ny, chicago itepe.
            tu gdzie mieszkam sa kolejki na nowe domy a mieszkan na wynajem praktycznie nie ma.
            ceny domow wzrosly z 40 tys w latach 70 do 400 tys dzis.
            przez 20 lat piely sie do gory z lekkimi momentami "korekty" w dol.
            wynajmujacego sie zawsze znajdzie.
            przyrost naturalny to nie wszystko, sa tez emigranci. masy nowych przybyszow
            muszacych gdzies mieszkac.
            w kanadzie w wiekszosci prowincji koncept mieszkan na wynajem ciagle zyje i jest
            mocny. polska jest w chwili przelomu od ktorego pojdzie ekonomicznie bardzo w
            gore. sadzenie ze ceny pojda na dol to naiwnosc.
      • Gość: inz. Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 10:10
        Jaka byla jakosc budownictwa w latach 60-70 kazdy moze sobie wyobrazic -
        oszczednosc na materialach, pogon za terminami, zerowe wyksztalcenie
        budowlancow. Te bloki maja plyty laczone na spaw a spawaczom placono w
        akordzie. Przynajmniej polowa zlaczy nie zostala w ogole zespawana, zalewano je
        betonem zanim zostaly sprawdzone zeby tylko weszly do pensji. A te ktore
        zostaly zespawane caly czas koroduja, teraz jeszcze szybciej bo okna sa
        wymieniane na szczelne, ludzie nie wietrza bo oszczedzaja ogrzewaniu. Blokow z
        plyty nie da sie remontowac tak jak kamienic gdzie mozna wymieniac stropy
        wzmacniac fundamenty albo nawet przemurowywac cale sciany. Gdzies w Polsce
        jakis blok wczesniej czy pozniej sie zawali, zrobi sie szum zostanie zrobiona
        akcja przegladow, rzeczoznawcy aby chronic tylek w kilku innych wydadza
        natychmiastowy nakaz wysiedlenia i rozbiorki a w kilkuset z mniejszymi
        rygorami. I co sie wtedy bedzie dzialo na rynku wiadomo.
      • villac Re: Ludzie czyście poszaleli?! 04.09.06, 11:23
        he he artykuł SPONSOROWANY, Marzyciel he he he.......
        " Gdy powróci równowaga na rynku, mieszkanie z działką i marżą developera
        będzie kosztować 2.500- 3.000 zł/m kw"

        Szanowny >ag< w przyszłym roku o tej porze metr kwadratowy mieszkania w dobrym
        domu jak rozumiem z ogródkiem czyli na parterze np na Mokotowie(dolnym)
        kokretnie tuż przy granicy z Wilanowem będzie kosztował min SZESNAŚCIE do
        OSIEMNASTU TYSIĘCY ZŁOTYCH .Obecnie sprzedaje się za 12-14 tysięcy złotych.
        Sprawa jest banalna i dla nas polaków smutna zarazem, ceny WSZYSTKICH mieszkań
        w większych miastach polskich będą NIEUSTANNIE rosły dotąd aż osiągną pułap cen
        mieszkań i ziemi zbliżony do tych jakie są w Europie.A to jest proces rozłożony
        na kilka lat i nie ma od niego odwrotu.Skoro u mnie na Mokotowie konkretnie w
        Wilanowie na pniu wysprzedawane są WSZELKIE nowe mieszkania w tym nawet jeszcze
        nie istniejące to ich cena nie może spadać.Całe klatki schodowe, ba nawet
        piętra wykupowane są przez wyspecjalizowane firmy zachodnie dla zleceniodawców
        z Europy (przeważnie emeryci z Hiszpanii,Danii,Niemiec,Norwegii)bo to się po
        prostu bardzo opłaca i jest gwarancją stałego wzrostu wartości włożonych
        pieniędzy.W dużych miastach to jest proces nieodwracalny i żadne zaklęcia ani
        pobożne życzenia nie mają tu nic do rzeczy. Rynkiem inwestycyjnym jak każdym
        innym rządzi EKONOMIA a więc prawo podaży i popytu.Na wiarę tu nie ma miejsca.
      • Gość: Flora Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.sds.uw.edu.pl 06.09.06, 20:17
        Plyta faktycznie niedlugo pojdzie do rozbiorki, co oznacza tylko wzrost cen
        nowych mieszkan.

        Lukas ma moze racje, co do USA - wzrost i spadek cen wnika z cyklu
        koniukturalnego, jednak w Polsce mamy zupelnie inna sytuację, u nas buduje sie
        po prostu za malo mieszkan. Nawet gdyby wszyscy inwestorzy sprzedali swoje M. i
        tak byloby ich za malo. Do tego zblizajaca sie rozbiorka blokow z plyty....
        Jakby tego bylo malo proces migracji ludzi ze wsi do miast ciagle przed nami, w
        Polsce znacznie wiekszy % ludnosci ieszka na wsi, nie w UE.
        Jakby tego wszystkiego bylo malo w Polsce jest obowiazek meldunkowy, a
        zameldowac sie nie mozna w wynajmowanym mieszkaniu, ludzie wiec musza kupowac
        nawet jesli woleliby wynajem.

        Nie mam wątpliwosci co to tego, ze nowe mieszkania w Warszawie i innych duzych
        miastach wzrosna o kilkaset - kilka tysiecy % w ciagu dekady. Wraz za nimi
        podąża ceny domow na przedmiesciach. Bedzie jak w Japonii, gdzie ludzie brali
        kredyty na 200 lat.
            • Gość: luke Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.06, 09:40
              co do cen to rzeczywiście osiągnęly poziomy o których dwa lata temu nikt nie
              myslal. Mysle ze korekta cen mieszkan nastapi - moze za 2,3,4 lata. Oczywiscie
              nie wszystkich i w róznym zakresie - najmniej spadna albo w ogóle ceny nowych
              mieszkan w apartamentowcach oraz nowych mieszkan w dobrych lokalizacjach, ze
              wzgledu na to ze te mieszkania byly kupowane przez zagraniczniaków jako lokata
              lub przez polaków, ale którzy raczej maja kase. Problem bedzie z mieszkaniami
              kupowanymi na kredyt w chf, na granicy zdolnosci kredytowej. W momencie
              spowolnienia gospodarczego w usa, europie u nas tez bedziemy miec tego skutki.
              Co za tym idzie to oslabienie sie zlotego i umocnienie chf (bo tam wtedy ucieka
              kapitał - co przy rosnacych stopach w chf jeszcze bardziej czyni go
              atrakcyjnego). Bo jak ostatnio zobaczylem ze mieszkanie w wielkiej płycie na
              ursynowie w wiezowcu 12 pietrowym kosztuje prawie 400.000 (po 6,5 za metr) to
              zastanawiam sie kto kupuje taki syf. Przecież 400.000 to nawet dla dobrze
              zarabiającego (około 5000 netto miesiecznie) to jest zarabista kwota.
              • Gość: Flora Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.sds.uw.edu.pl 07.09.06, 17:41
                Czlowieku ceny nowych mieszkan w Warszawie nie spadną przez co najmniej kilka
                pokolen, beda rosly w dotychczasowym tempie, a po wprowadzeniu euro nastąpi skok
                cen i dalszy liniowy wzrost. Tak, tak będzie drożej niż w Monako i to już niedlugo.
                Popyt na mieszkania przewyższa podaż, będzie ciągle rósl, a podaż jaka jest
                wiadomo, niskie dochody ludności nie mają tutaj znaczenia, bo to jest tylko
                kwestia odpowiedniej oferty ze strony banków. Wcale nie jest powiedziane że
                ludzie "kupujący" te drogie mieszkania za kilka lat kiedykolwiek staną się ich
                wlascicielami, kredydty beda splacali pokoleniami, albo beda splacali tylko
                odsetki, a mieszkanie po ich smierci stanie sie wlasnoscia banku. Takie
                precedensy już są w Tokio, czy Londynie. Fakt że Warszawa to wieś w porównaniu z
                tamtymi miastami, ważne jest to że mieszkan jest znacznie mniej niż chętnych na
                nie. Zatrzymanie obecnego trendu wymagaloby zdecydowanych dzialan ze strony
                rzadu RP - nowe plany zagospodarowania przestrzennego, komunikacja miejska, czy
                nawet utrudnienie kupowania mieszkan w celach spekulacyjnych (kazde mieszkanie z
                meldunkiem, jeden akt notarialny dla 1 osoby, tak jak bylo za komuny). Żadne z
                tych rozwiazan rzecz jasna nie zostanie wprowadzobne, gdyz rzadzacy nie maja
                zadnego interesu w tym aby obywatela bylo stac na mieszkanie, a recz przeciwnie
                im bedzie drozej tym wiecej oni sami zarobia na spekulacjach i lapowkach od
                developerow. Będzie drożej, drożej i drożej, a zarobia na tym banki,
                developerzy, firmy ubezpieczeniowe i bogaci kapitalisci z Zachodu.
                  • Gość: luke Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.06, 20:52
                    zgodnie z kanonem ekonomii cena jest uzalezniona od popytu i podazy. Zgadza sie
                    ze popyt jest na w miare stalym poziomie, przekraczajacym podaz i to napedza
                    ceny. Skupmy sie na mieszkaniach które kupuja polacy (odpadaja apartamentowce
                    kupowane przez zagraniczne fundusze i osoby prywatne). Sa to w wiekszosci
                    mieszkania o srednim lub nizszym standardzie - gdzie wiekszosc jest kupowana
                    przez ludzi z srednimi dochodami gdzie jak wczesniej pisalem zdolnosc kred.
                    tych ludzi jest napieta jak baranie jaja - kupowali te mieszkania na kredyt w
                    chf bo na poczatku roku bylo glosno ze banki nie beda juz pozyczac w chf, bo
                    slyszeli ze tylko do konca roku bedzie mozna kupic mieszkanie i sprzedac
                    wczesniej niz po 5 latach i nie placic podadku od zysku na nieruchomosci no i
                    na koniec kupowali bo wszyscy krzycza ze bedzie drozej.
                    Ja uczulam przed jednym:
                    - wzrost % w chf - który juz sie zaczał
                    - ryzyko walutowe - w przypadku spowolnienia PKB, moze wybory - złotówka może
                    stracic na wartości
                    te czynniki moga spowodowac ze niektórym pekna budzety domowe i beda sprzedawac
                    mieszkania (moze zamieniac na mniejsze) i nikt mi nie powie ze nie spowoduje to
                    korekty na rynku nieruchomosci.
                    nastepna rzecz to obecne prognozy ze ceny mieszkan beda srednio rocznie rosly o
                    20%, czyli tak jak w warszawie srednio o ponad 1000 miesiecznie. pytanie
                    zasadnicze jak rosna płace - odpowiedz 4,6 % (sierpien 2005 do sierpien 2006).
                    A to oznacza ze z uplywem czasu coraz mniej ludzi, ktorzy jeszcze nic nie
                    kupili bedzie mialo zdolnosc kredytowa.
                    teraz jest hossa na rynku nieruchomosci - podobna do tej w wielkiej brytanii w
                    latach 80 tych ale jak banka pekla to ceny pospadaly o kilkadziesiat procent.
                    • Gość: Flora Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.sds.uw.edu.pl 07.09.06, 21:06
                      Gość portalu: luke napisał(a):

                      > zgodnie z kanonem ekonomii cena jest uzalezniona od popytu i podazy. Zgadza sie
                      >
                      > ze popyt jest na w miare stalym poziomie, przekraczajacym podaz i to napedza
                      > ceny. Skupmy sie na mieszkaniach które kupuja polacy (odpadaja apartamentowce
                      > kupowane przez zagraniczne fundusze i osoby prywatne). Sa to w wiekszosci
                      > mieszkania o srednim lub nizszym standardzie - gdzie wiekszosc jest kupowana
                      > przez ludzi z srednimi dochodami gdzie jak wczesniej pisalem zdolnosc kred.
                      > tych ludzi jest napieta jak baranie jaja - kupowali te mieszkania na kredyt w
                      > chf bo na poczatku roku bylo glosno ze banki nie beda juz pozyczac w chf, bo
                      > slyszeli ze tylko do konca roku bedzie mozna kupic mieszkanie i sprzedac
                      > wczesniej niz po 5 latach i nie placic podadku od zysku na nieruchomosci no i
                      > na koniec kupowali bo wszyscy krzycza ze bedzie drozej.
                      > Ja uczulam przed jednym:
                      > - wzrost % w chf - który juz sie zaczał
                      > - ryzyko walutowe - w przypadku spowolnienia PKB, moze wybory - złotówka może
                      > stracic na wartości
                      > te czynniki moga spowodowac ze niektórym pekna budzety domowe i beda sprzedawac
                      >
                      > mieszkania (moze zamieniac na mniejsze) i nikt mi nie powie ze nie spowoduje to
                      >
                      > korekty na rynku nieruchomosci.

                      nie spowoduje, a wiesz dlaczego? dlatego że popyt wielokrotnie przewyższa podaż.

                      żeby ceny zczely spadac musialaby nastapic masowa wyprzedaz mieszkan, bankructwo
                      powiedzmy 20% kowalskich niczego nie zmieni.

                      > nastepna rzecz to obecne prognozy ze ceny mieszkan beda srednio rocznie rosly o
                      >
                      > 20%, czyli tak jak w warszawie srednio o ponad 1000 miesiecznie. pytanie
                      > zasadnicze jak rosna płace - odpowiedz 4,6 % (sierpien 2005 do sierpien 2006).
                      > A to oznacza ze z uplywem czasu coraz mniej ludzi, ktorzy jeszcze nic nie
                      > kupili bedzie mialo zdolnosc kredytowa.

                      ceny beda rosly tak jak piszesz. natomiast pojecie zdolnosci kredytowej jest
                      wzgledne, banki dostosuja je do takiej sytuacji jaka bedzie na rynku, teraz juz
                      mozna zaciagnac kredyt na 40 lat, co jeszcze kilka lat temu bylo nie do
                      pomyslenia....

                      jedyny czynnik, który moglby zahamowac wzrost cen to budowa wiekszej ilosci
                      mieszkan, a tego nie spodziewam.

                      Zobaczycie, ze za kilkanascie lat 50 m meiszkanie w dobrej warszawskiej
                      dzielnicy bedzie kosztowac kilkadziesiat milionow euro, nikogo nie bedzie na
                      takie lokale stac, a mimo to beda one sprzedawane, poniewaz ludzie beda chcieli
                      w nich mieszkac, a banki odpowiednio dostosuja swoja oferte.
                      • est-ymator Re: Ludzie czyście poszaleli?! 07.09.06, 22:39
                        Ludzie co za bełkot... kompletne niezrozumienie ekonomii, juz obecnie większosć
                        kredytów jest na granicy mozliwości, wystarczy nawet nieduży wzorst stop
                        procentowych aby to wszytsko siadło.

                        > Zobaczycie, ze za kilkanascie lat 50 m meiszkanie w dobrej warszawskiej
                        > dzielnicy bedzie kosztowac kilkadziesiat milionow euro
                        Weź prozac i się uspokój
                        • Gość: Flora Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.sds.uw.edu.pl 09.09.06, 21:09
                          est-ymator napisał:

                          > Ludzie co za bełkot... kompletne niezrozumienie ekonomii, juz obecnie większosć
                          >
                          > kredytów jest na granicy mozliwości, wystarczy nawet nieduży wzorst stop
                          > procentowych aby to wszytsko siadło.
                          >

                          niepotrzebnie się tak denerwujesz, ale nie bierz Prozacu, bo to nie na nerwy
                          lekarstwo :)))))

                          w kwestii ad rem to zgadzam się, że istnieje znaczna gloźba wzrostu stop
                          procentowaych po tym jak "bańka spekulacyjna" w USA, GB i kliku innych krajach
                          peknie, tylko że to niczego nie zmieni w kwestii wzrostu cen mieszkań w
                          Warszawie. Po pierwsze nasze miasto daje duże możliwości rozwoju zawodowego i
                          wielu ludzi poradzi sobie z wyższą ratą. Będą i tacy, który nie podolają i oni
                          sprzedzą swoje (a raczej banku) mieszkania, jednakże przewaga popytu nad podażą
                          sprawi ze nie będą ich musieli sprzedać tanio. (Jeśli liczysz tutaj na okazję
                          odkupienia od kogoś tanio chaty to możesz sie zdziwic). Bankruci będą musieli
                          przenieść się do tańszych mieszkań poza miastem. Niektórzy wrócą mieszkać do
                          rodziców, co oznacza tylko tyle że za kilka lat znów będą starali się o kredyt.

                          Wiem, że jesteś czlowiekiem wielkiej wiary, ale porzyć nadzieję :))
                      • Gość: majkel Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.unknown.be.uu.net 14.02.07, 12:45
                        > Zobaczycie, ze za kilkanascie lat 50 m meiszkanie w dobrej warszawskiej
                        > dzielnicy bedzie kosztowac kilkadziesiat milionow euro, nikogo nie bedzie na
                        > takie lokale stac, a mimo to beda one sprzedawane, poniewaz ludzie beda
                        chcieli
                        > w nich mieszkac, a banki odpowiednio dostosuja swoja oferte.

                        kobieto wyluzuj kilkadziesiat mil euro to duzo pieniedzy
                        nie wiem ci bierzesz ale uwierz mi zamiast placic miliony w wawie ktora
                        naprawde jest kiepskim mijescem do zycia do wolalbym raczej dom na bermudach
                        • Gość: Baron z Mokotowa Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 13:14
                          Mam 3 mieszkania ok 100m na Mokotowie. Poczekam jeszcze parę miesięcy aż ceny
                          jeszcze podskoczą i sprzedam pierwsze. Z tego będą żył do końca życia (młody juz
                          nie jestem:)). I pomyśleć, że kiedyś był to komunalny syf, który wykupiłem od
                          państwa za śmieszne pieniądze. Nadal jest to syf z windą stanowiącą zagrożenie
                          dla zycia, śmierdzącą klatką schodową i zasikaną bramą, do tego wilgoć i
                          nieprzyjemny zapach z rur. Ale to przecież Dolny Mokotów !!! Ha, ha, ha. Moja
                          babcia krawcowa co to mieszkanie od państwa dostała, w grobie się przewraca, ze
                          smiechu.
                    • Gość: adas Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.aster.pl 07.09.06, 21:20
                      mi przychodza do glowy jeszcze 2 rzeczy
                      - podaz szybko moze wzrosnac bez budowania, bo teraz dobrze sprzadaja sie
                      inwestycje planowane, nawet bez pozwolen
                      - portret psychologiczny jelenia, ktory mialby za 2 lata odkupic mieszkanie od
                      obecnych inwestorow - ma byc od nich znacznie bogatszy i jednoczesnie glupszy
                      (gdyby byl madrzejszy kupilby teraz, kiedy wszyscy kupuja)
                • jakw Re: Ludzie czyście poszaleli?! 26.09.06, 22:49
                  Gość portalu: Flora napisał(a):

                  > a po wprowadzeniu euro nastąpi skok
                  > cen i dalszy liniowy wzrost.
                  A dlaczego liniowy, a nie np do kwadratu?

                  >Tak, tak będzie drożej niż w Monako i to już niedlugo.
                  Nie będzie. Jeśli w Monako będą niższe ceny to ludzie zaczną się przeprowadzać
                  do Monako.
          • maciaso1 Re: Ludzie czyście poszaleli?! 14.02.07, 10:05
            Czytam od 40 minut odpowiedzi i włos jeży mi się na głowie. Mam 22
            lata,studiuje, pracuje , niedawno się zaręczyłem...marze o własnym mieszkaniu
            ale jak czytam o wzroście stóp procentowych do 1000 albo o kredytach na 200
            lat,kiedy nie wiem nawet czy dożyje 60. Przerażająca perspektywa...ceny
            mieszkań rosną jak oszalałe,ktos napisał,że za kilka lat mieszkanie w Wawie
            będzie kosztować kilka milionów Euro...skąd na to wszystko wziąć
            pieniądze,,,faktycznie,ludzie oszaleli.
        • Gość: Elvis Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 02.04.07, 14:34
          Kupuj kiedy jest tano sprzedawaj kiedy jest drogo.To prosta zasada.
          Kazdy rynek nieruchomosci pracuje podobnie.Mieszkam w usa od 11 lat.
          Ceny nieruvhomosci rosly rosly az rynek sie przepalil.Obecnie ceny ida w dol
          domy do sprzedania stoja po kilka lat.Wiele domow banki odebraly.
          W polsce bedzie podobnie.Ceny jeszcze przez kilka lat beda sztucznie papowane
          przez ludzi zarabiajacych na nieruchomosciach nastepnie bedzie krach.
          Zwyciezy ten ktory zdazy kupic tanio i sprzedac drogo.Tak naprawde to nik nigdy
          nie wie kiedy ten krach nastapi.
          • mrowka519 Re: do Elvisa 02.04.07, 16:27
            A po ilu latach cenowego szaleństwa w USA zaczął się krach?
            W tej chwili w Warszawie ludzie kupują 40 -50 metrowe klitki na 30 letni kredyt
            mając ratę bliską średniej krajowej.
            Za ile w Stanach można teraz kupić dom a ile wynosi średnia płaca do ręki?
            Mi się wydaje że licząc do zarobków to mamy mieszkania droższe niż w Hiszpani.
            Chcemy zmienić mieszkanie na większe ale nie po tych cenach. Jestem ciekawa
            kiedy w Polsce się rynek zmieni. Mieliśmy nawet pomysł żeby teraz sprzedać
            nasze mieszkanie i wynająć a jak stanieją to kupic większe. Jest to troche
            ryzykowne bo nie wiadomo kiedy rynek się zmieni.
            • kadi-lak Re: do Elvisa 02.04.07, 17:18
              Zebralem juz raz joby za porownywanie rynku USA i PL i zapewne slusznie:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=47993494&a=60133020
              Srednia cena domu w USA waha sie w granicach 220K USD.Niedawno czytalem jak
              licytowano wlascicieli domow w Detroit, domy szly ponizej ceny sredniej klasy
              samochodu ...
              Krach zaczal sie dokladnie po pieciu latch od cenowego szczytu. Wytlumaczenie
              jest proste. Banki dawaly kredyty typu 5/1 ARM, czyli 5 lat staly procent (
              niski) a po pieciu latach liczony wg. narzucanych praez FED stop. Dzis te
              pozyczki sie zmieniaja ze stalych na zmienne % i ludzie ida na bruk.
              A propos kredytow:
              Poniewaz zapytalas... w USA kredys szacowany jako 2,5 raza roczny dochod brutto
              liczy sie jako bezpieczny, 3 razy to granica ryzyka, powyzej 3 razy to rosyjska
              ruletka. Czytalem troche te fora , polscy ludzie "radza sie" czy dadza rade
              splacac kredyt rowny mmniej wiecej 10 -krotnosci swych rocznych dochodow....

              Jak zauwazyl ktos ( slusznie) porownywanie USA do PL nie ma chyba sensu.
      • Gość: weronika Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.icpnet.pl 19.09.06, 12:35
        A ja zgadzam się z jednym: nie ma sensu kupować mieszkań na kredyt w blokach z
        wielkiej płyty, czyli tych na większości osiedli w dużych miastach. Standard
        jest fatalny, one zresztą z zalozenia były budowane na jakieś 50 lat,
        takie "tymczasowe" rozwiązanie- a więc w szczęśliwym dniu spłacenia kredytu
        może się okazać, że nie mamy gdzie mieszkać.
        Zdecydowanie lepiej jest inwestować we własny dom albo mieszkanie w nowym
        budownictwie, i to niekoniecznie w te "apartamenty" za więcej niż 16 tys za m2.
      • hektor01 Re: Ludzie czyście poszaleli?! 19.09.06, 23:12
        A ja z uporem maniaka twierdzę, ze kluczem są grunty i wlaśnie to przemawia za
        tym, ze ceny w Wawie spadna. Porównania z Zachodem nie maja sensu bo w Wawie
        jest wybitnie duzo terenów do zabudowy. Osiedli takich jak Marina (niech Was
        nie zwiedzie nazwa -to nie jest nad rzeka!) można wybudowac w Warszawie, w
        dzielnicach centralnych, nawet kilkadziesiat. Po drugia gęstosc zabudow nowych
        osiedli (patrz Kabaty) jest niespotykana w innych krajach. W Londynie nikt nie
        chce mieszkac w budynku wyzszym niz 4piętrowy, przewazają szeregówki i domy
        jednorodzinne. Biorac pod uwage istniejaca zabudowę i pozostałe tereny wolne
        twierdzę, że w granicach Warszawy, spokojnie udałoby sie wybudować mieszkania
        dla miliona ludzi.
        • hektor01 Re: Ludzie czyście poszaleli?! 19.09.06, 23:18
          Rynek mieszkaniowy to też rynek. Jeżeli popyt przewyzsza podaż i cena rośnieto
          coraz wiecej przedsiebiorców zachęconych zyskami wchodzi na rynek zwiekszając
          podaż danego dobra. Ograniczeniem (barierą wejścia na rynek) sa grunty. ale to
          ograniczenie krót, że rynek sie wyrówna.koterminowe wynikajace z barier
          administracyjnych. Ułatwieniem, które poniekąd równowazy tą barierę jest to, ze
          tych mieszkań nawet nie trzeba budować, żeby je sprzedać! W najblizszym czasie
          nowi developorzy zaproponują taką ilość inwestycji, że nie bedą juz w stanie
          podbijać ceny. Trwa wyscig i niestety licytacja o grunty, ale prędzej czy
          później na wielu niezabudowanych działkach powstanie tyle inwestycji
            • est-ymator Re: Ludzie czyście poszaleli?! 30.09.06, 14:59
              W 2001 roku oddano w Warszawie(samo miasto) 16 tys mieszkań, ceny spadały a
              mieszkania miesiącami czekały na chętnych.
              W 2003 roku oddano w Warszawie 13 tys mieszkań, ceny stały.
              W 2005 oddano w Warszawie 10 tys mieszkań.

              Nie musi być gigantycznego wzrostu podaży, aby ceny spadły, wystarczy aby:
              -kredyty stały sie zauważalnie droższe
              -wzrost gospodarczy spowolnił (oczekuje się tego w latach 2007/2008)
              -spekulanci zaczęli realizować zyski z inwestycji kupionych w 2005 roku.
              -liczba sprzedawanych nowych mieszkań osiagnęła jakieś 13-14 tysięcy.

      • Gość: klimet Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: 80.51.246.* 14.02.07, 12:16
        Całkowicie się zgadzam ludzie oszaleli płacą gigantyczną kasę za wstrętne
        slumsy. Te wszystkie porównania z krajami cywilizowanymi przecież to
        niepoważne. W Polsce rynek nieruchomości jest bardzo niedojrzały wiele
        blokowisk z czasem zostanie wyburzona i nie, dlatego, że będą się rozpadać
        tylko, dlatego, że nikt nie będzie chciał w nich mieszkać. To oczywiście proces
        i zapewne będzie trwać latami. Co do wzrostu cen to będzie postępować
        rozwarstwienie między mieszkaniami nowymi a starymi w wielkiej płycie. Trzeba
        brać pod uwagę, że Polska rozwija się, może nie w jakimś bardzo dynamicznym
        tempie ale jednak. Coraz szersze grupy mieszkańców awansują społecznie i
        ekonomicznie a to wiąże się ze zmianami w standardach mieszkaniowych. Popyt na
        mieszkania rośnie szybciej niż podaż lecz nie będzie tak wiecznie i co wtedy
        zrobią właściciele tych gierkowsko/gomułkowskich klitek jak na rynku pojawia
        się masowo mieszkania o wyższym standardzie. ( proszę nie wypisywać bzdur, że
        brak wolnych działek pod budownictwo brak planów itp. bo to problemy natury
        administracyjnej nie technicznej i wcześniej czy później zostaną rozwiązane).
      • Gość: ja Re: Ludzie czyście poszaleli?! IP: *.acn.waw.pl 16.02.07, 15:11
        Być może wielkie molochy nie będą miały "brania" w przyszłości, ale nie tylko
        "gomułkowskie czy gierkowskie" ale także takie jak np. budowany przez JW monster
        przy powstancow ślaskich w Warszawie (to juz wygląda jak masakra). Wielka płyta
        moze i jest feee ale wiele osób do jednego wora wrzuca domy z lat 80 budowane z
        wielkiej płyty i te w technologii ramy H. Na obecnym rynku gro deweloperów
        buduje w technologii ramy H - tanio i szybko. Więc - moloch molochowi nie równy.
        • kadi-lak 15 minut do Manhattanu 02.04.07, 15:51
          Jednej rzeczy nie rozumiem. Sa tu osoby, ktore jak kataryna powtarzaja ze
          ceny "musza sie wyrownac" z cenami europejskimi. Szperalem troche po stronach,
          kupic mieszkanie we Frankurcie lub Berlinie wychodzi znacznie taniej niz w
          Warszawie za 20 000 PLN/ m. kw. lub nawet 15 000.
          Z ciekawosci przeliczylem cene mojego mieszkania na zlotowki, chcoc to moze nie
          ma wielkiego sensu.
          15 minut do srodkowego Manhattanu , 5 minut spacerkiem do stacji expressowego
          subwayu, najlepsza dzis czesc Queensu, parki, sklepy pod nosem. Garaz w
          piwnicy.Dzielnica dyplomatow w poblizu, prywatne ulice, wszedzie zielen.
          Wyszlo mi jakies 5200 PLN za met. kw., gdzie tu do 15 000 ?
          • herox Re: 15 minut do Manhattanu 02.04.07, 16:23
            Nie rozśmieszaj ludzi takimi porównaniami,
            co ma jakiś tam prowincjonalny Queens do stolicy europejskiego mocarstwa.
            Zresztą nie możesz przeliczać na metry tylko na mieszkania w sztukach.

            Pora się obudzić.
          • Gość: thesopranos Re: 15 minut do Manhattanu IP: 192.193.245.* 03.04.07, 13:29
            Witam,

            widze ze na tym forum jest mnostwo spekulantow i pseudo expertow od inwestycji
            w nieruchomosci czy ekonomi. Szkoda, ze tak na prawde nie maja zadnych
            racjonalnych argumentow, tylko mowia ze w Angli jest drozej itp. i ze ceny beda
            rosly w tempie 20% rocznie. Ciekawe tylko kto to kupi - przeciez Polska to nie
            Anglia, USA, Irlandia czy Niemcy. Polska to biedny, zacofany kraj z ktorego
            ludzie wyjezdzaja i powoduja wzrost cen na zachodzie a nie w Polsce.

            Kazdy kto twierdzi, zeby kupowac teraz a nie pozniej bo bedzie drozej to zwykli
            spekulanci ktorym marza sie gigantyczne zyski i szukaja glupszych od siebie -
            kupili jakis badziew za 6 tys za metr i napedzaja zeby sprzedac za 8 tys.

            Jak ceny beda tak rosly i zmienia sie plany zagospodarowania przestrzennego i
            wystarczy ze podaz wzrosnie o 20-30% to juz bedzie punktem rownowagi.
            Inwestorzy zagraniczni juz realizuja zyski i jada do Rumuni bo Polska jest i
            tak juz drozsza nic Niemcy czy Anglia. Teraz kazda firma, nawet bez
            doswiadczenia, zaczyna sie bawic w developerke np. Gant, 7Bulls i inne
            wynalazki, w ktore ludzie na gieldzie pakuja pieniadza a oni kupuja
            przewartosciowane grunty i zatrudniaja podwykonawcow - tyle ze nie bedzie komu
            tego kupowac...

            Jeszcze jedna rzecz dot. popytu: Jezeli spojrzy sie na wyz demograficzny ktory
            teraz wlasnie kupuje nieruchomosci lub decyduje sie na wyjazd - poniekad
            slusznie bo lepiej godznie pracowac za granica niz byc niewolnikiem kredytu 50
            lat na mieszkanie 50 m2, to od razu widac ze zaraz nie bedzie komu tych
            mieszkan kupowac. Na wzrost cen poza troche zwiekszonym popytem, sklada sie
            przede wszystkim oferta kredytowa i brak ekonomicznej kulkury polakow ktorzy w
            workach zanasza pieniadze do developerow i kupuja cos co jest warte 1/3 ceny.

            www.geografia.vel.pl/map/photos/photo12.html - tu widac ze ludzie z
            rocznikow 78-82 teraz wlasnie maja ok 26-30 lat i kupja mieszkania a za rok czy
            dwa juz nie bedzie komu a opoznienie podazy spowoduje silna korekte cen i
            bankructwa malych firm developerskich oraz duze problemy bankow - o szczesciu
            komornikow i placzu ludzi nie wspomne... Duzo ludzi wyjezdza za granice i tylko
            czesc wroci - bo po co? pracowac za 1/3 i placic za mieszkanie 2 x wiecej niz
            np w Irlandii????

            Pozdrawiam wszystkich i myslcie sami a nie jeleni ktorzy narysowali sobie w
            excelu linie trendu cen w 2005/2007 roku, przeciagneli na 2020 i wyszlo im
            dziesiatki milionow euro za mieszkanie w warszawie :))))))))))

            Aha, i jak czytacie dodatki o nieruchomosciach w prasie, internecie itp. to
            pamietajcie ze to pisza ludzie ktorzy z tego zyja wiec nigdy (prawie) nikt Wam
            nie powie, zeby sie wstrzymac - tylko KUPOWAC KUPOWAC KUPOWAC bo bedzie
            drozej!!! :)))
            • kadi-lak Re: 15 minut do Manhattanu 03.04.07, 14:35
              To logiczna analiza ale tam gdzie graja emocje logika idzie w kat...poza tym o
              nieruchomosciach najczesciej pisza "fachowo" ludzie , ktorzy te nieruchomosci
              sprzedaja. Co maja napisac? Nie kupuj dzis, bo jutor to samo kupisz spod mlotka
              za 30% wartosci?
              W USA rowniez nikt nie wierzyl, ze rynek peknie a powinni byc madrzejsi, bo tu
              te cykle przeciez sie powtarzaja od lat. I za kazdym razem ludzie wierza i
              szukaja powodow, dla ktorych "ten raz bedzie inny" .A nie jest. No i poznej
              tradycyjnie, raczka w nocniku. Tym razem gdy co trzezwiejsi ostrzegali, ze
              nigdy w historii taka liczba ludzi nie miala nieruchomosci na wlasnosc i
              naruszona jest proporcja /rent/ wlasnosc, to slyszalem teksty, ze domy kupuja
              NIELEGALNI IMIGRANCI (!!!)
              • Gość: thesopranos Re: 15 minut do Manhattanu IP: 192.193.245.* 03.04.07, 16:07
                Wlasnie w tym problem, ze gdy pojawiaja sie takie emocje to rozsadek zostaje
                wyparty przez chec gigantycznego zysku. To sa dzieci hossy, ktore ucza sie
                inwestycji na gieldzie/nieruchomosciach w czasach gdy kazdy zarabia a nikt nie
                traci. Historia to dla nich bajki i do tego jeszcze smutne i dlatego nie
                przyjmuja do ich do wiadomosci i ciagne nuca pod nosem "UP UP UP"... a biedny,
                ciemny narod placi po 10-15 tys za mieszkanie ktore jeszcze 2 lata temu
                kosztowalo 5 tys - a to tylko dlatego bo nawet ich fryzjer mowi ze trzeba
                kupowac i inwestowac bo bedzie drozej... 15 tys potem 25 pozniej 50 i tak w
                nieskonczonosc do 1 mln eur za m2.... ale bedzie placz - zaloze sie ze czesc
                powie sobie "jak kupilem za 15 tys za m2 to nie sprzedam za 10 tys. tylko bede
                czekal... nie oddam... nie strace... bedzie sobie stalo i gnilo najwyzej" a
                pozniej po 15 latach sie okaze ze stopa zwrotu z tej ryzykownej inwestycji to 4-
                5% jak na lokacie... nie wspomne jaki bedzie placz jak stopy % poszybuja w gore
                a oni beda potrzebowali pieniedzy na swoj wlasny czynsz... wielcy inwestorzy.
                • herox Re: 15 minut do Manhattanu 03.04.07, 16:47
                  Musicie sobie zdać sprawę z tego, że jesteśmy wielkim krajem w UE.
                  Dlaczego stolica tak wielkiego i ważnego kraju ma mieć ceny niższe niż inne
                  ważne stolice?
                  Jak dobijemy do cen Londynu i Paryża to możemy zacząć dyskutować o jakiejś
                  stabilizacji.
                  Ludzie mają dużo kasy, kredyty są taniutkie, więc pa, pa do następnego
                  przystanku czyli 24 tys. zł/m2 jako ceny średniej.

                  Ludzie, inwestujcie i nie słuchajcie "dzieci bessy", które kiedyś dużo straciły
                  na jakiś inwestycjach i teraz boją się wszystkiego. Te osoby tak patrzą i
                  patrzą i widzą, że inni zarobili kupę kasy a oni nic.
                  Spieszcie się bo pociąg ucieka.
                  • Gość: thesopranos Re: 15 minut do Manhattanu IP: 192.193.245.* 03.04.07, 17:17
                    Zanim porownasz Polske do Angli czy Niemiec to policz sobie ile ludzie
                    zarabiaja i dopiero zobaczysz jak ceny w Polsce sa wygorowane.
                    Moze przyklad:

                    Londyn: srednia pensja 2 tys funtow a koszt utrzymania 1 tys funtow - zostaje 1
                    tys GBP na oszczednosci.
                    Warszawa: srednia pensja 2,5 tys pln a koszt utrzymania to 1,5 tys PLN -
                    zostaje 1 tys na oszczednosci.

                    A teraz powiedz ile kosztuje m2 mieszkania w Warszawie a ile w Londynie -
                    podpowiem:

                    Londyn - 15 tys pln czyli za 1 miesiac oszczednosci mozna kupic 0,4 m2
                    Warszawa - 8 tys pln czyli za 1 miesiac oszczednosci mozna kupic 0,125 m2

                    To moze tyle jezeli chodzi o cene mieszkan i potencjalny rynek zbytu. Pamietaj
                    ze ok 40% mieszkan kupuja fundusze, spekulanci i bogaci polacy wiec nie jest to
                    rzeczywisty/docelowy rynek zbytu a SPEKULACYJNY kapital.

                    > Dlaczego stolica tak wielkiego i ważnego kraju ma mieć ceny niższe niż inne
                    > ważne stolice?
                    Moze dlatego ze nie jestesmy tak wazni jak Ci sie wydaje??? a moze dlatego ze
                    ludzie z Warszawy/Polski wyjezdzaja do Anglii/Irlandii/Niemiec/Wloch a nie
                    odwrotnie??? moze dlatego ze zagraniczny kapital inwestuje tylko na rynku
                    finansowym (banki) i nieruchomosci (fundusze inwestycyjne) a nie
                    dlugoterminowo??? A moze dlatego ze nasz kraj kojarzy sie z kosciolkowym
                    zasciankiem a nie miejscem do budowania central finansowych jak
                    Londyn/Berlin??? moze dlatego ze nasza stolica ma 1 linie metra i 5 mostow a
                    infrastruktura przypomina Bangladesz??? Moze dlatego ze powinnismy rozwijac sie
                    w tempie 10% rocznie a nie 5% biorac pod uwage mozliwosci wzrostu (nawet
                    Estonia nas przegonila)

                    Pewnie nie wiesz ale jest takie cos jak prawo Okuna ktore mowi ze Prawo każdy
                    punkt % bezrobocia powyżej naturalnej stopy bezrobocia powiększa lukę PKB o 3%.
                    Jezeli bezrobocie spadlo o ok 3 punkty procentowe to powinnismy miec wzrost ok
                    9% a mamy teraz tylko ok 7%. Polowa z tych 7% jest spowodowana zwiekszonym
                    popytem wewnetrznym a nie inwestycjami. Nasza gospodarka ma gliniane nogi wbrew
                    temu co mowia politycy. Nieruchomosci i GPW to jeden wielki balon ktory juz
                    dawno zdyskontowal zyski na 2-3 lata na przod. Jak ktos chce inwestowac to
                    tylko spekulacyjnie bo fundamentow to tutaj zadnych nie ma....


                    > Jak dobijemy do cen Londynu i Paryża to możemy zacząć dyskutować o jakiejś
                    > stabilizacji.
                    jak dobijemy to wynagrodzen takich jak w Londynie czy Paryzu to wtedy mozemy
                    zaczac dyskusje nt. porownania cen mieszkan

                    Argument ze UE to jedna wioska i wszystko sie wyrowna to czysta fikcja a jak
                    nie widzisz roznic to polecam lekture dot. PKB per capita. Ciekawe dlaczego
                    ceny chleba, mleka, miesa nie leca w kosmos jak ceny nieruchomosci skoro to
                    taka globalna wioska.

                    >>Spieszcie się bo pociąg ucieka.
                    jest takie powiedzenie, ze jak nawet Twoj fryzjer mowi Ci jakie akcje kupowac,
                    bo wszyscy kupuja to najwyzszy czas zeby zrealizowac zyski i patrzec jak ten
                    pociag pedzi w strone urwiska... pazernosc to zly doradca a chytry zawsze dwa
                    razy traci...
                  • furtonus5 Re: 15 minut do Manhattanu 03.04.07, 17:42
                    Jak dobijemy do Paryza, Londynu?
                    A jeszcze nie dodilismy?! Przygladales sie cenom mieszkan w tych krajach? Oj,
                    chyba nie......
                    A teraz tak: Tani kredyt to woda an mlyn "inwestycyjnego" idioty. ( Inwestycje
                    w cudzyslowiu, bo kupno domu ani mieszkania to nie jest tak naprawde
                    inwestuycja, wstyd tak w ogole to nazywac) .
                    Teraz zarobki- to one powinny byc brane pod uwage przy szacowaniu tego, czy
                    ceny mieszkan sa nadmiernie rozbuchane czy nie a nie "tani kredyt".
                    Masz na pewno lepsze pojecie niz ja: Jakie sa proporcje zarobki PL- Zarobki
                    UK , cana m. kw PL- cena m kw UK ?
                    Dzis patrzylem na Manhattan ponownie, stopa kwadratowa kosztuje dzis srednio
                    1017 dolarow. To w najdrozszym rejonie swiata albo w jednym z najdrozszych ,
                    aha i ceny sa to dzis nadal wg ekspertow, wygorowane, gdyz naplynela na rynek
                    fala swiezej kasy- bonusy z Wall Street za 2006.
                    1 metr kwadratowy to jest 1.2 yarda kwadratowego. 1 yard kwadratowy to 10 stop
                    kwadratowych, czyli 1 m. kw to oklo 8.3 yarda kw. Wychodzi ze jeden metr
                    mieszkania w najlepszej lokalizacji najbogatszego ( bylo nie bylo...) krajju
                    swiata to okolo 24 000 zlotych......reszte sam sobie dospiewaj.
                    • Gość: A Re: 15 minut do Manhattanu IP: 205.223.239.* 04.04.07, 16:27
                      Jakos nie widze, aby Polska dobila do cen Londynu :-) Mieszkam w Londynie i wiem
                      jakie sa ceny i wiem, ile czasu trzeba zbierac na 5-10% wartosci nieruchomosci
                      na tzw. depozyt.

                      Ostatnio ogladane mieszkania w 6 strefie Londynu, cena za metr 2900 funtow.
                      Mieszkanie 78m2. To bylo chyba najtansze nowe osiedle jakie znalazlam na terenie
                      Londynu. Ceny mieszkan blizej centrum sa duzo wyzsze, np dwukrotnie.

                      Nawiazujac do zarobkow 2 tys funtow netto miesiecznie - jak ktos tyle zarabia,
                      to raczej bardzo rzadko odklada polowe ;)
                        • Gość: A Re: 15 minut do Manhattanu IP: 205.223.239.* 05.04.07, 10:43
                          Srednia pensja w Londynie, wedlug roznych zrodel wynosi od 34K funtow rocznie do
                          44K funtow rocznie, czyli netto od 2062 do 2600 funtow netto miesiecznie na
                          reke. Trzeba jednak wziac pod uwage, ze taka srednia jest bardzo zawyzona przez
                          pracownikow firm finansowych. Z jednej strony jest grupa ludzi zarabiajaca
                          miliony rocznie, z drugiej Ci, ktorzy pracuja za minimalna stawke.

                          To ile potrzeba na utrzymanie to znowu nie jest jednoznaczna sprawa, bo jednym
                          wystarczy bardzo malo, np Twoim znajomym, a inni wydadza pare tysiecy miesiecy
                          na wynajem mieszkania/domu. Ceny mieszkan zaleza tez od dzielnicy, jej prestizu,
                          bezpieczenstwa. Np dzielnica polozona stosunkowo daleko od centrum, albo
                          miasteczko pod Londynem, moze byc duzo drozsza niz centrum. W Warszawie nie ma
                          az takiego zroznicowania.

                          Ja bym nie potrafila odlozyc polowy pensji z lacznych zarobkow 2tys, ale to
                          tylko ja. Wszystko zalezy od priorytetow i celow zyciowych. Bardzo malo osob
                          jest w stanie odlozyc taka czesc zarobkow i jak kazdy to podkresla, w Londynie
                          trudno sie oszczedza.

                          Trudno jest porownywac ceny mieszkan w Londynie i UK do cen mieszkan w Polsce.
                          Warszawa nie jest np stolica finansowa i nie ma takich problemow mieszkaniowych
                          jak Londyn. Druga sprawa, ze ziemia w Wielkiej Brytani jest bardzo droga i to
                          determinuje wysokie ceny mieszkan.

                          • Gość: thesopranos Re: 15 minut do Manhattanu IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.07, 22:27
                            moim znajomym jakos udaje sie odlozyc ale oni wynajmuja mieszkanie w kilka osob
                            i nie wydaja za duzo na balety po knajpach bo balowali w warszawie jak mieli lat
                            "nascie" a tam pojechali zarabiac - to zaradne i pracowite chlopaki wiec czasem
                            potrafia i 2 tys odlozyc miesiecznie,,,

                            ps. mowia ze na balety nie wydaja bo angielki sa obrzydliwie tluste, blade,
                            piegowate i namietnosci maja w sobie tyle co pusta lodowka wiec nie ma nawet na
                            kim oka zawiesic... co akurat prawda, bo w Anglii to chyba tylko "emigrantki" sa
                            ladne...
                      • kadi-lak Re: 15 minut do Manhattanu 04.04.07, 21:14
                        No to sie przeciez zgadza....16 000 PLN za metr kw. za tyle nie kupisz rowniez
                        nowego mieszkania w centrum Warszawy przeciez.Dysproporcje w zarobkach pomine
                        grzecznie milczeniem. Milion Polakow nie opuscil przeciez ojczyzny dla lepszej
                        pogody, prawda ?
                        • Gość: A Re: 15 minut do Manhattanu IP: 205.223.239.* 05.04.07, 10:54
                          2900 funtow za metr na tzw. "zadupiu" w Londynie, w nienajlepszej dzielnicy,
                          skad dojazd do centrum kosztuje ponad 150 funtow miesiecznie i zajmuje
                          odpowiednio duzo czasu.
                          Nie ma tego co porownywac do "zadupia" w Warszawie. Jakos nie widzialam mieszkan
                          po 16tysiecy zlotych za metr w miejscu gdzie np w ciagu ostatnich kilku lat
                          zbudowano duzo mieszkan i nie ma zadnej infrastruktury.

                          Porownywanie z kolei 6 strefy Londynu z centrum Warszawy tez nie jest dobrym
                          pomyslem. Takze, jeszcze Polsce daleko do cen Londynskich (moze poza
                          apartamentami w wyjatkowo prestizowych miejscach, ale tez nie bardzo).

                                • morfinka_12 thesoprano = złodzieju 08.04.07, 00:48
                                  O ironio, większość z 14 % oficjalnie bezrobotnych ma pracę, a ty powołujesz
                                  się na statystyki czy na swoje domniemania i odczucia?, ty nie wiesz o czym
                                  piszesz.
                                  Mam kilkanaście znajomych osób w Wawie, i... o dziwo większość z nich zakupiła
                                  mieszkanie w stolicy w minionym roku. oczywiście że angole kupują mieskzania,
                                  ale pokusić się o stwierdzenie że większość to spore wyzwanie. Dla takich jak
                                  ty jest miejsce w więzieniach (thesopranos przyznał to w innym wątku), a nie na
                                  forach żeby obwieszczać światu swoje genialne myśli i polot. masz przeje..ne
                                  jak pracujesz w banku i nie masz swojego lokum., To strasznie źle świadczy o
                                  Tobie. Widać że złodziejstwo nie do końca popłaca...

                                  A osobiście życzę ci aby każdy z Twoich
                                  kontrachentów/współpracowników/kooperantów okradł Cię - tak jak ty mówisz że
                                  okradasz innnych

                                  sajonara
                                • Gość: Marcin Re: 15 minut do Manhattanu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.07, 00:51
                                  > o ironio wiekszosc mieszkan w warszawie i wroclawiu kupili anglicy :))))

                                  Zakup mieszkań w celach spekulacyjnych według różnych szacunków stanowi ok. 20%
                                  całkowitej sprzedaży mieszkań. Tak więc to nie jest tak, że prawie wszystko
                                  wykupują bogatsi zachodnioeuropejczycy, aczkolwiek i tak te 20% jest wartością
                                  bardzo dużą i może wywołać załamanie rynku w przypadku, gdyby nagle wszyscy
                                  wrzucili mieszkania na rynek:) Pomimo tego wszystkie co tu na forum się mówi o
                                  cenach i o kończącej się zdolności kredytowej, jest to oczywiście prawdą, ale
                                  dużo ludzi naprawdę nadal stać na mieszkanie i są gotowi kupować bo obecnych
                                  średnich cenach. Widzę to chociażby w swoim środowisku.
                                  • Gość: thesopranos Re: 15 minut do Manhattanu IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.07, 21:36
                                    > Zakup mieszkań w celach spekulacyjnych według różnych szacunków stanowi ok. 20%
                                    > całkowitej sprzedaży mieszkań
                                    zgadza sie, tylko ze te 20% mieszkan to z reguly te po 8-12 tys a pozostale
                                    ktora kupuja polacy sa z reguly w gorszych lokalizacjach np. pruszkow (tutaj tez
                                    ju ponoc chca 8 tys :), bialoleka, tarchomin, otwock, itp

                                    > bardzo dużą i może wywołać załamanie rynku w przypadku, gdyby nagle wszyscy
                                    > wrzucili mieszkania na rynek:)
                                    dokladnie, bo w hiszpani tak sie wydazylo - mimo ze tam duzo mieszkan bylo
                                    kupionych przez anglikow ktorzy czesto na emeryture przeprowadzaja sie w cieple,
                                    cywilizowane miejsca.

                                    > cenach i o kończącej się zdolności kredytowej, jest to oczywiście prawdą, ale
                                    > dużo ludzi naprawdę nadal stać na mieszkanie i są gotowi kupować bo obecnych
                                    > średnich cenach. Widzę to chociażby w swoim środowisku.
                                    zgadzam sie w 100% - u siebie widze to samo. mimo ze ceny sa abstrakcyjnie
                                    wysoko to mimo to ludzie zadluzaja sie nawet na 40 lat i kwoty bliskie
                                    szalenstwu. W polsce wlasne mieszkanie jest czesto jedynym celem na cale zycie -
                                    ludzie nie mysla ile beda musieli placic za edukacje wlasnych dzieci ktore teraz
                                    maja np 5 lat, nie mysla o zwiedzaniu swiata, domku w gorach, pieniadzach na
                                    emeryture itp. Sa gotowi poswiecic to wszystko w zamian za wlasne M3 nawet
                                    jezeli to bedzie ich jedynym dorobkiem i dlatego developerzy moga miec 200-300%
                                    teraz marz. Swietna kampanie robia firmy budowlane, developerzy, agenci ds
                                    nieruchomosci i banki - wszedzie gdzie nie otworzysz gazety, internetu itp
                                    czytasz ze ceny siegna poziom... z londynu :) ciekawe dlaczego londynu? ja
                                    podobienstw nie widze :)
      • Gość: siwy To jest dopiero okazja! IP: *.chello.pl 03.04.07, 21:02
        Ponad 3 mln usd. Pieniądze, za które można kupic willę nad morzem śródziemnym
        lub 900 m2 na mokotowie (bez mediów). Niech ktoś mi powie, że jest to oferta
        wystawiona przez zdrowego psychicznie sprzedającego dla zdrowego umysłowo
        kupujacego.
        oferty.gazetadom.pl/rynek_wtorny_grunty/grunt/681-22553623
          • Gość: kasia Re: To jest dopiero okazja! IP: *.aster.pl 03.04.07, 21:38
            to jest chyba najdrozszy kawalek ziemi o jakim slyszlam. jest jakis telefon do
            agencji w pisaecznie to jutro soie zadzwonie potwierdzic to bo oczom nie
            wierze. ktos chyba na umysl upadl albo im sie troche zera pomylily. Moze to
            powinno byc 920 tys ale tez trudno uwierzyc ze taki skrawek za milion.
            • Gość: stach Re: To jest dopiero okazja! IP: *.chello.pl 03.04.07, 23:20
              thesopranos - masz jakieś osiągnięcia na polu zbijania cen krzykiem ????
              Nie przeglądasz ogłoszeń debilu ?

              Jakoś się Twoje kretyńskie teorie nie potwierdzają ???

              Pokrzycz, powściekaj się palańcie to na pewno ceny polecą na ryj.

              Ale ma dla Ciebei info/:

              Jedyna bańka jaka pęknie to Twój syfiasty łeb - jak nie przymkniesz ryja.

              pozdro.
              Udanych zakupów.
              • Gość: thesopranos Re: To jest dopiero okazja! IP: 192.193.245.* 04.04.07, 10:21
                kolejny imbecyl bez argumentow :))))

                chyba jestes drogi "Strachu" jednym z tych co kupuja akcje 7Bulls i jednoczenie
                kupia od nich mieszkanie za 3 krotna ich wartosc albo bezposrednio albo przez
                fundusz inwestujacy w nieruchomosci :))))

                Ciesze sie ze moja wiadomosc zbudzila w tobie tyle emocji mimo ze jej nie
                rozumiesz prawdopodobnie cie to przeraza bo nie ogarniasz tego co sie dzieje :)

                pzdr serdecznie... strach ma wielkie oczy :) a ty podskakujesz pelny
                niepewnosci niczym malutki kundelek ujadajacy na wielkiego owczarka
                kaukaskiego :)
                • Gość: :))))))) sopranos... IP: *.abhsia.telus.net 08.04.07, 06:22
                  jestes jak drqacy jape kundelek w ktorego jedynym atutem jest towarzystwo
                  owczarka kaukaskiego.
                  wez jednak pod uwage ze to nie ty jestes owczarkiem.
                  a co do rynku nieruchomosci...
                  nie masz o nim pojecia a w dodatku masz mentalnosc drobnej mendy ze stadionu.
                  • Gość: thesopranos Re: sopranos... IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.07, 21:24
                    > wez jednak pod uwage ze to nie ty jestes owczarkiem.
                    w naszym przypadku "owczarkiem" jest ekonomia zarowno w wydaniu makro jak i
                    mikro a nie ty czy ja

                    > nie masz o nim pojecia a w dodatku masz mentalnosc drobnej mendy ze stadionu.
                    dziekuje za ten glos w naszej dyskusji - a teraz prosze powiedz z ktorym to moim
                    argumentem sie nie zgadzasz? przekonaj mnie - nie jestem nieomylny!
                  • Gość: thesopranos Re: To jest dopiero okazja! IP: 192.193.245.* 04.04.07, 12:41
                    przeciez to jest artykul sponsorowany przez CEE Property Group
                    (www.ceeproperty.pl/) ktora zyje z inwestycji i zajmuje sie
                    posrednictwem i doradztwem wiec czego sie spodziewac...

                    Ja nie twierdze, ze ceny w niektorych miastach, szczegolnie tych gdzie bumu
                    jeszcze nie bylo, nie beda sie zmienialy. W centrum miast zawsze bedzie tylko
                    drozej bo gruntow nie ma. Pamietaj ze oni podaja ceny srednie ktore sa zawyzane
                    przez wartosci skrajne np. apartamentowcow po 25 tys za m2 ktore kupuja
                    fundusze pod wynajem.

                    Dobrym wskaznikiem oceny rozwoju rynku nieruchomosci jest zapotrzebowanie na
                    kredyty w bankach. Jezeli zapotrzebowanie spada to i chetnych na zakupy nie ma.
                    A to ze inwestor chce 10 tys za m2 to dlatego bo wie ze glupi sie znajda - poza
                    tym jak zaplacili za grunt 5 tys PLN za m2 to przeciez musza to na kogos
                    przerzucic

                    Czytajcie dane GUS i innych niezaleznych analitykow a nie tych ktorzy z tego
                    zyja. Jak pojdziesz do biura nieruchomosci to powiedza ze jutro bedzie 50%
                    drozej zebys dal im dzis zarobic.

                    pzdr
                  • Gość: majkel Re: To jest dopiero okazja! IP: *.unknown.be.uu.net 04.04.07, 12:49
                    ? Analitycy z CEE Property Group odpowiedzi na to pytanie postanowili poszukać
                    w... Londynie.
                    stolicy Wielkiej Brytanii ustabilizowała się relacja średnich zarobków do ceny
                    m kw. Ten tzw. wskaźnik siły nabywczej wynosi od trzech lat ok. 0,33-0,35.


                    kolejny sponsorowany artykulik

                    "Analitycy z CEE Property Group " bardzo naduzyte slowo analitycy
                    i nie ma ani slowa dlaczego do porownan wybrali najdrozy w europie londyn
                    czy na podstawie sily i znaczenia obu miast london wawa na podstawie ilosci
                    ludzi przyjezdzajcych do tych miast
                    czy tylko zeby pokazac ze jeszcze moze rosnac rosnac i tak dalej
                    jak juz takie wstrzyki zapodaja to juz koniec raczej blizej niz dalej


        • raffus bu ha ha ha ha 11.04.07, 22:41
          Myślałem, że mieszkania reklamujesz

          > Polecam sklep internetowy abanet zajmujący się sprzedażą lamp.
          ------------------
          Myślisz ? Więc czytasz !
          www.zlotemysli.pl/ciekaweebooki.php
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka